Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
Globtrotter81
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna Globtrotter

widziany: dzisiaj o 18:58

  • pliki muzyczne
    6875
  • pliki wideo
    3515
  • obrazy
    109
  • dokumenty
    24

10530 plików
433,01 GB

FolderyFoldery
Globtrotter81
Adoracja Najświętszego Sakramentu - online
Archiwum
 
Abp Fulton Sheen
arc. Szczepan Wesoły
Bp Grzegorz Ryś
 
Nabierz Ducha - Znak Paruzji
wersja mp3
bp. Stanisław Wielgus
Ks. Adam Boniecki
ks. Adam Skwarczyński
ks. Andrzej Trojanowski TChr
ks. Andrzej Zwoliński
Ks. Bogusław Jaworowski
 
Homilie
Okultyzm
ks. bp. Ignacy Dec
Ks. Dariusz Oko
Ks. Dawid Pietras
ks. Dominik Chmielewski
 
Ks. dr Grzegorz Bliźniak
Ks. Grzegorz Śniadoch
ks. Jan Kaczkowski
ks. Jan Pęzioł
ks. Jerzy Molewski TChr
ks. Krzysztof Kralka
Ks. Marcin Dobrzyński
ks. Marek Wasąg
ks. Marjan Rajchel - egzorcysta
ks. Michał Olszewski
 
Dekalog
ks. Paweł Murzyński
ks. Piotr Glas
 
ks. Piotr Natanek
 
2014
2016
2018
ks. Piotr Pawlukiewicz
 
Homilie
 
Konferencje
 
2015
2017
Tagi
ks. prof. Aleksander Posacki
Ks. Remigiusz Recław SJ
Ks. Sławomir Kostrzewa
ks. Stanisław Małkowski
 
2014
Warszawa - 04-11-2017
Ks. Tomasz Mantyk OFM
Ks.Henryk Hawryszczak
ks.Nikos Skuras
 
Nikos Skuras nauka dla mężczyzn - Góra Polanowska
Rekolekcje - Parafia Opatrzności Bożej - Kalisz - 4 kwietnia 2016
o. Adam Czuczel
 
Mężczyzna z rodu Maryi
 
mp3
mp4
Żywa Korona Maryi
o. Adam Szustak OP
 
#jeszcze5mi nutek - 2016
 
wersja do przesłuc hania - mp3
Wersja wideo - mp4
[NV#]
 
wersja mp3
wersja mp4
7 grzechów głównych
 
8 Twarzy [#0]
 
mp3
mp4
Ballady i romanse
 
mp3
mp4
Bibili@ - Pismo Święte
 
Nowy Testamen t
 
Ew@ng eli@
Stary Testamen t
Księg a Kapła ńska
Księg a Liczb
Księg a Powtó rzone go Prawa
Księg a Rodza ju
Księg a Wyjśc ia
BookSzpan [#00]
 
mp3
mp4
Chlebak [#00]
 
mp3
mp4
CNN [#00]
 
wersja mp3
CREDO
Czuwania
Do Galilei
 
mp3
mp4
Do UCHA
 
wersja mp3
wersja mp4
Dobranocka
 
mp3
mp4
Dom wariatów
Elementarz
 
mp3
mp4
Ewangelia dla nienormalny ch
GARNEK STRACHU
 
Część 1
Część 2
Część 3
Historie potłuczone [#00]
InstaStory
Jak się MODLIĆ
Jonasz z maturalnej
Karaluchy pod poduchy [#00]
 
mp3
mp4
Kobieta i ksiądz [00]
Koronka do Miłosierdzi a Bożego
Ksiądz gra w grę
 
Kundel przydrożny
 
Sezon I
Sezon II
Sezon III
Miłość w czasach zarazy [#00]
 
mp3
mp4
MIRIAM
 
mp3
mp4
Mocno Stronniczy [#00]
Nabożeństwo Majowe [#00]
 
mp3
mp4
NIESZCZĘŚNI [#00]
 
mp3
mp4
Niezniszcza lni
 
mp3
NOE
Nowenna dominikańsk a we wszelkim utrapieniu
 
Litania dominika ńska
 
mp3
mp4
Nowenna dominika ńska - części
 
mp3
Tajemnic e Różańca Świętego - mp3
O P I U M
 
mp3
Ocalona [#00]
Pachnidła
 
PAŚNIK [#00]
Pies Pański - o. Adam Szustak
Plaster miodu - Psalmy
 
wersja mp3
Podejrzani [#00]
 
mp3
mp4
Post Daniela
 
mp3
mp4
Pragnij! - O rozeznawani u powołania - o. Adam Szustak
Projekt Judyta
Przeszkody
 
mp3
mp4
Pszczoła [#00]
 
mp3
mp4
Szeptaki [#00]
 
mp3
mp4
SzustaRano [#00]
 
mp3
mp4
Targ intencji
Wstawaki [#00]
mp3
mp4
o. Augustyn Pelanowski
 
o. Daniel Galus
 
Kazanie, które każdy musi wyryć w swym sercu na zawsze!!!
wersja mp3
o. Jacek Prusak
o. Jacek Szymczak OP
 
Mistrzowie drugiego planu [#00]
 
mp3
mp4
Znak Jonasza [#00]
mp3
mp4
o. James Manjackal
O. Joachim Badeni OP
o. Joseph Maria Verlinde
o. Józef Witko
O. Pio
 
Perełki Ojca Pio
O. Piotr Idziak SJ
o. Roman Bielecki OP (Via Regia)
o. Tomasz Nowak OP
 
Marnotrawni Bracia
 
mp3
mp4
Na Miarę 2
 
mp3
mp4
Poszukiwani e ojcostwa [#00]
mp3
mp4
o. Tomasz Zamorski OP
 
Ognie Eliasza [#00]
 
mp3
mp4
Pies Tobiasza [#00]
mp3
mp4
o. Wiesław Nazaruk OMI
o. Wiktor Tokarski OFM
 
wersja mp3
Papież Franciszek
prof. Franciszek Marek
s. Bruna od Maryi
s. Michaela Rak
bEZ sLOGANU
 
wersja mp3
do wydruku
F1
Film
 
Film dokumentalny
 
Around the world in 80 Gardens (80 ogrodów dookoła świata )
spisek okultystów
Jestem Drugi®
 
Music
 
Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły
 
Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły - wersja mp3
 
wersja mp3 - rar - pobierz wszystkie na raz
Tajemnice Różańca Świętego - mp3
Nowenna Pompejańska
 
Nowenna Pompejańska II
 
mp3
mp4
Tajemnice Różańca Świętego
Nowenna Pompejańska III
 
audio
wideo
Nowenna Pompejańska IV
 
Nowenna Pompejańska V
 
Pornografii - STOP
Prywatne
 
Rekolekcje
 
Rekolekcje Adwentowe
 
Rekolekcje Wielkopostne
 
Różaniec św - wersja podróżna MP3
Tajemnice Różańca Świętego w int.naszych braci i sióstr z Afryki....d la dobra dusz
Różaniec Święty - tajemnice wędrowne
 
StreetWorkout
Świadectwa
 
inne
Świadectwa duchownych
 
s. Małgorzata Chmielewska
Świadectwa świeckich
Zdjęcia
www
« poprzednia stronanastępna strona »
  • 11,0 MB
  • 23 sie 21 13:38
Moi drodzy, ten ostatni rozdział Księgi Kapłańskiej, jak z resztą sam się nazywa to tzw dodatek, czyli też coś co powstało trochę później, też jest dosyć ciekawym takim duchowym mechanizmem. Bo chodzi tutaj o zamianę. Czyli kiedy złożenie jakiejś ofiary wiązało się jakby zza dużym jakimś wysiłkiem, w takim sensie, że człowiek by tracił jakieś możliwości życia. Np bardzo mu potrzebne było to bydło i nie mógł jakby z niego nic poświęcić bo przez to popadłby w biedę, zobaczmy, prawo izraelskie jakby miało taką możliwość, że można po prostu zamienić to na jakąś wartość pieniężną. Kochani co to znaczy. [o. Adam] nie chce znowu wchodzić w konkretne rozwiązania, bo one są oczywiście z tamtego czasu. Można by też szukać dzisiejszych różnego rodzaju zastępników, zamiast czegoś zrobimy coś tam. To oczywiście może być czasem zupełnie szwindlowate, bo chodzi o to, że próbujemy się z czegoś wymigać. Ale czasem to jest po prostu wyraz czegoś takiego, że naprawdę prawo ma służyć człowiekowi. I kochani oni chociaż mieli takie naprawdę ostre pojęcie tego prawa, takie, które jest zupełnie nam chrześcijanom można powiedzieć obce, a przynajmniej powinno być obce, żeby tak stricte przestrzegać tych rożnych zasad. To jednak mieli też takie myślenie, że no bez przesady. W sensie jak się czegoś nie da, no to trzeba poszukać mądrego, nie po to, żeby się oczywiście wyłgać, ale mądrego sposobu; jak to zrobić, żeby nie skrzywdzić człowieka. Czyli jeżeli jakieś prawo po prostu krzywdzi człowieka, a ma służyć tak naprawdę jego dobru, a się okazuje, że jest inaczej, no to jakby uczmy się mądrze oceniać i szukać jakby innego rozwiązania. I kochani to jest bardzo ważne, i [o. Adam] myśli, że bardzo mądre. Czyli nie chodzi o takie wymigiwanie się z rzeczy, tylko, żeby zobaczyć, że prawo, każde prawo również to kościelne, również to związane z wiarą ma służyć człowiekowi, a nie go niszczyć. Dlatego jakby wszyscy, którzy mówią, ale napisane to napisane, jasne, że trzeba tego bronić i nie chodzi o to, żeby się teraz ze wszystkiego wymigiwać. To nie chodzi o żadne unikanie, ale jednak trzeba wiedzieć, że życie czasem jest zbyt skomplikowane, żeby prawo zdołało to ogarnąć. Dlatego trzeba mieć jeszcze serce oprócz prawa...
Źródło:Langusta na palmie
  • 13,7 MB
  • 22 sie 21 11:06
Moi drodzy to jest bardzo ważny rozdział, który oczywiście trzeba umieć czytać, bo bardzo łatwo w nim oczywiście takie coś usłyszeć, no jeżeli będziesz z Panem Bogiem to Pan Bóg ci odpłaci dobrem no i będzie wszystko super i w ogóle będziesz miał ekstra, a jak nie będziesz z Panem Bogiem to w ogóle dostaniesz w kość. Kochani to potem zostało [zawarte] w tym naszym przykazaniu lub bardziej w prawdzie wiary, że Bóg Jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za złe karze. Tylko kochani to jest tak ogromny skrót myślowy, że wręcz on się staje nieprawdziwy. Kochani tu broń Boże nie chodziło o to, że jak nie będziesz z Panem Bogiem to Pan Bóg ci dowali; nie. Kochani to jest po prostu bardzo prosty rachunek. Stworzył ten świat Pan Bóg i tylko Pan Bóg wie jak on działa. Pan Bóg wie co prowadzi do szczęścia, co prowadzi do radości, co prowadzi do miłości, co prowadzi do spokoju, do pokoju serca, co po prostu prowadzi do życia dobrego. Jeżeli postępujesz według tego co On mówi, no to masz szczęście, dobro, miłość i masz pokój w sercu nawet jeżeli dookoła ciebie wszystko jest nie tak. Jeżeli nie jesteś z Nim no to nie ma szans, żebyś był w dobru, w szczęściu i w takim poczuciu, że wszystko idzie tak jak trzeba. Kochani to jest po prostu bardzo prosty rozdział wbrew pozorom, który pokazuje z Bogiem wszystko właściwie poukładasz i również te rzeczy, które będą bardzo trudne w twoim życiu, to będziesz potrafił przez nie przechodzić. Bez Boga po prostu jedna wielka ruina. [o. Adamowi] najbardziej się podoba taki ten fragment, gdzie jest mowa o tym, że oni będą mieli tak zatrwożone serce, że mimo, że nikt nie będzie ich atakował, nikt nie będzie gonił to oni będą nieustannie uciekać, nieustannie będą żyli w poczuciu trwogi. Kochani to jest genialna diagnoza bardzo wielu ludzi dzisiaj, gdzie żyjemy w ciągłym poczuciu załamania, depresji, ciągłym poczuciu bezsensu, beznadziei, mimo, że może czasem nic [się] nie dzieje ale wystarczy właśnie to, że nie jesteśmy z Bogiem tak jak mogli byśmy być. Będziesz z Bogiem, On cię będzie prowadził do dobra, szczęścia i będzie cię umacniał do przechodzenia przez rzeczy trudne. Nie będziesz z Bogiem to po prostu wejdziesz w krainę śmierci...
Źródło:Langusta na palmie
  • 17,5 MB
  • 21 sie 21 12:20
Kochani, dosyć ciekawy rozdział i też taki oczywiście historycznie dla nas też już mocno odległy. Natomiast stoi za nim kochani w ogóle dosyć piękna myśl. Taka myśl, która dzisiaj w dobie kapitalizmu, w dobie można powiedzieć prawa własności, wydaje się dziwna. Zobaczmy, że prawie nic tam no poza tylko tam własnością lewitów, którzy byli jakby przeznaczeni na służbę Panu, to pewnie nic w zależności od ziemi, w zależności od tego, gdzie to było, jakby nie przysługiwało człowiekowi na zawsze, a wszystko wiązało się z tym, że ktoś [coś] stracił w wyniku zazwyczaj jakiegoś zubożenia. To jest w ogóle bardzo ciekawe. Zobaczmy, że jest we wszystkich przypadkach prawie mowa o tym, że ktoś zubożał, komuś się jakby nie poszczęściło w życiu, w wyniku tego coś musiał stracić, albo wręcz swoją wolność bo się komuś w niewolę sprzedawał, albo swoją ziemię, albo swój dom itd. I jakby Pan Bóg stoi na takim gwarancie tego, że ta strata nie może być na zawsze, że jakby Pan Bóg chce odkręcać te rzeczy, że ci się w życiu bardzo, bardzo nie udało, ale po pewnym czasie następuje coś co byśmy nazwali amnestią. Kochani [o. Adam] nie wchodzi teraz w szczegółowe prawa bo one niektóre zobaczmy były dostosowane do takiego czasu, np z tymi domami, które można było wykupić w ciągu roku, ale po roku już nie i tylko te, które były w mieście. To pewnie dotyczyło po prostu jakiejś struktury miasta, żeby się wszystko nie rozwaliło. Co innego wolno stojące domy gdzieś tam na polu. Natomiast w mieście jakby to było pewnie strzeżenie interesów tego, żeby miasto jakoś funkcjonowało.
Źródło:Langusta na palmie
  • 17,5 MB
  • 21 sie 21 5:48
I nie chodzi tutaj [o. Adamowi] o konkretne rozwiązania, i też nie chodzi o to, że mamy te rozwiązania jakby przenosić na nasze, ale np no to jest ciekawe gdyby państwo dzisiaj funkcjonowało [o. Adam] wie, że to nie możliwe, ale gdyby tak było, że masz jakieś długi, no nie powiodło ci się w życiu, no i właśnie w roku jubileuszowym, tutaj to jest akurat oczywiście po 50'ciu latach dopiero no one ci się kasują. Masz prawo wrócić do swojego domu, który ci zabrano. Jeżeli straciłeś(aś) wolność to ją odzyskujesz. [o. Adamowi] nie chodzi o konkrety, ale samo to myślenie, że to nie jest na zawsze. Kochani Pan Bóg zawsze stoi na straży czegoś takiego, żeby nas wydobyć z tych nieszczęść, które weszliśmy. I to na każdym poziomie, również takim czysto ziemskim, czysto finansowo-mieszkaniowym. [o. Adam] myśli, że od tego możemy się uczyć czegoś takiego względem jakby naszych bliźnich, w sensie naszego funkcjonowania względem naszych bliźnich. Że jeżeli ktoś coś stracił i ty w wyniku tego coś zyskałeś(aś) można powiedzieć prawnie ci się należało, wykorzystałeś(aś) jakąś sytuację, to nie było wykorzystanie w takim sensie złym, że coś można było kupić, bo ktoś tam poległ finansowo itd. Czy mamy do tego prawo na zawsze?. Zobaczmy tutaj było dużo takich rzeczy żeby pomóc twojemu bratu, który jest w takiej sytuacji. Nie wykorzystuj jego sytuacji, jego biedy w tym momencie. Kochani tutaj [o. Adam] mówi, że nie chodzi o żadne konkretne rozwiązania, bo [o. Adam] wie, że żyjemy w dosyć innym też układzie finansowym, państwowym itd. Ale samo to myślenie, że nieszczęście nie jest na zawsze. To jest coś co [o. Adama] inspiruje, [o. Adam] myśli, że to wymaga większego przemyślenia. Ale [o. Adam] zaprasza żebyśmy też to przemyśleli. Może jest w naszym życiu takie coś, co można by komuś odpuścić, komuś odroczyć jakaś spłatę, ją skasować. Pomyślmy, może ten tekst do czegoś nas zainspiruje:)
Źródło:Langusta na palmie
  • 10,5 MB
  • 20 sie 21 17:38
Moi drodzy taki trochę inny rozdział i trochę inaczej zbudowany. Zobaczmy na początku zaczyna się od kolejnych tam przepisów odnośnie świątyni, odnośnie świecznika itd. i nagle, ni stąd ni zowąd wchodzi jakaś historia, która oczywiście okazuje się za momencik, że jest tylko takim przykładem znowu prawa, które należy stosować. Ale trochę zmienił się sposób narracji, już jakby nie są tylko reguły, tylko nagle jest przykład tego człowieka, który z bluźnił przeciwko Panu. Moi drodzy, tutaj jest ważna rzecz, naprawdę bardzo ważna rzecz. [o. Adam] mówił nam już wielokrotnie, że różne prawa Starego Testamentu, różne też pojmowania Pana Boga jest bardzo często wyrazem tamtego myślenia, tamtej kultury, tamtego pojmowania sprawiedliwości itd. To mieliśmy pod koniec rozdziału; oko za oko, ząb za ząb, ukarany tak jak komuś wyrządził krzywdę. Tylko zobaczmy, nieustannie jest to potwierdzane takim słowem; Pan to rozkazał. Kiedy kochani tak to czytać, to się wydaje, to są bezpośrednie słowa, które Pan Bóg powiedział do Mojżesza, i które jakby są Jego wolą. Otóż kochani, to jest pewien sposób myślenia i pisania tamtego czasu i nie wolno takich wyrażeń właśnie; „to Pan rozkazał Mojżeszowi” traktować jako bezpośredniej woli Pana Boga. Kochani Pan Bóg nie kazał Mojżeszowi zabić, ukamienować tego człowieka, naprawdę nie kazał. I ktoś powie, ale tak jest napisane w Piśmie Świętym; Pan rozkazał; nie. Kochani Stary Testament należny umieć go czytać, i to nie jest żadne usprawiedliwienie tylko no tak działała literatura tamtego czasu. Jakby ich przekonania o Bogu, ich przekonania o tym jaki Pan Bóg Jest, są układane w taki sposób żeby to nie budziło wątpliwości.
Źródło:Langusta na palmie
  • 10,5 MB
  • 20 sie 21 13:14
I kochani od tego jest Kościół, od tego mamy już tyle tysięcy lat można powiedzieć uczenia się Pana Boga, od tego mamy Ducha Świętego, od tego mamy Jego nieustanną asystencję w Kościele, żebyśmy wiedzieli, że to nie są bezpośrednie słowa Pana Boga. Tak Mojżesz w swoim myśleniu, w swoim odczuwaniu, w swoim pojmowaniu na tamten czas Pana Boga, na tyle ile potrafił, rozumiał, że tak należy. Stało w tym oczywiście źródło dobre, bo chodziło mu o to, by Pana Boga nie obrażać, żeby Pana Boga w żaden sposób nie bezcześcić Jego Imienia. Ale kochani nie, Pan Bóg nie żąda śmierci nikogo, kto by Go obraził. To, że jeżeli ktoś będzie obrażał Pana Boga i taki zostanie na zawsze, to sam się doprowadzi do śmierci, i to zupełnie inna historia, w takim sensie, bo rzeczywiście jakby oddzielając się od Pana Boga, bluźniąc Mu, czyli nie szanując Go, mając Go za Kogoś Kogo nie kochasz, doprowadzisz się do śmierci, nie dlatego, że Bóg cię tą śmiercią ukaże, tylko po prostu bez Boga nie ma życia. Więc jak nie będziesz z Bogiem to po prostu umrzesz zwyczajnie, umrzesz na wieki bez Boga. Ale kochani [mówi o. Adam] nauczcie się proszę jakby czytać Pismo Święte, i dlatego też [o. Adam] się bardzo cieszy, że czytamy to Pismo Święte wspólnie, chociaż [o. Adam] wie, że to jest trudna lektura często dla nas, żeby wszędzie gdzie widzimy te słowa; „Pan powiedział”, „Ja Pan tak powiedziałem”, kochani to nie jest wyraz tego, że bezpośrednio Pan Bóg tak powiedział. To jest pojmowanie Mojżesza i Izraelitów potem, bo nie tylko Mojżesz jest jakby autorem tej Księgi, to są potem lata tradycji, kiedy jakby interpretowano te teksty, gdzie jakby po prostu ich pojęcie religijności się wkłada w takie słowa, ale one nie oznaczają kochani Woli Pana Boga. Pan na pewno nie chciał, żeby tego człowieka ukamienowano. Na pewno nie chciał, a Pan Jezus nam pokazał coś dokładnie odwrotnego. Pan Bóg za niego chce umrzeć, a nie chce jego śmierci...
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,9 MB
  • 19 sie 21 16:11
Moi drodzy to są święta, które oczywiście dla nas nie są już świętami, które świętujemy przynajmniej w taki sposób jak są tutaj opisane. Izraelici oczywiście do dzisiaj świętują, chociaż też w formach trochę zmienionych, czasem trochę śmiesznych. To jest dosyć takie no czasem zabawne, jak oni próbują trochę omijać to prawo np ze świętem namiotów, kiedy trzeba mieszkać w namiocie przez siedem dni. To stąd się np [o. Adam] nie wie czy wiemy [wzięło] w takich starych kamienicach żydowskich, to widać w wielu miastach Polski, są takie wystające z okien takie zabudowane balkony. To było traktowane kochani jako namiot, że się po prostu spało w takim miejscu i niby to jest poza domem. Bo to była przybudówka taka, dowieszona do budynku. W klasztorze Dominikanów w Łodzi [opowiada o. Adam] takie coś zostało, w kamienicy jest taka przybudówka zrobiona. Ale nie o tym [o. Adam] oczywiście chciał [opowiadać]. Tutaj kochani są dwie rzeczy ważne. Zauważmy, że pierwsza część tego świętowania, w sensie to opisane święta dotyczyły takich rzeczy, składania Panu Bogu plonów itd. Kochani u nas oczywiście zostało trochę z tego. Zobaczmy, że mamy takie coś jak ofiarowanie Panu Bogu darów rolnych. Są takie jeszcze w Kościołach szczególnie wiejskich, w miejskich to już nie, ale w parafiach wiejskich, gdzie się przynosi rzeczywiście pierwsze dary, gdzie są jakby Panu Bogu ofiarowywane te rzeczy z roli. Więc trochę takich rzeczy zostało.
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,9 MB
  • 19 sie 21 10:04
Ale my w ten sposób świętujemy np za każdym razem, kiedy przed posiłkiem się Modlimy. To jest właśnie świętowanie tego, że otrzymaliśmy od Pana Boga pokarm. Kochani to jest taki zwyczaj w wielu rodzinach już taki zapomniany. Oczywiście bardzo wiele rodzin go praktykuje to jasne, ale wiele rodzin się już nie Modli, bo ich katolicyzm stał się taki zwyczajowo, tradycyjny, a to jest w ogóle bardzo piękny zwyczaj, Modlitwa przed posiłkiem, po posiłku. Po prostu dziękowanie Panu Bogu za to wszystko co mamy. Mało tego, wszystkie inne święta, które mamy kochani, one nie są tylko takim obowiązkiem katolickim. Oczywiście mogą tak być traktowane ale cały ten rozdział jest o tym, że trzeba świętować z Panem, trzeba ważne rzeczy jakby przeżywać z Nim. Zobaczmy tam wszędzie było też jakby tak zaznaczone, żeby to były wolne dni od wszystkich innych rzeczy. Dlaczego?; nie dlatego, żeby było wolne, żeby można było odpocząć; nie. Chodziło o to aby ten czas poświęcać jakby w szczególny sposób Panu Bogu. Kochani zobaczmy, że u nas święta się tak naprawdę stały dla bardzo wielu ludzi po prostu wolnym , wreszcie jest wolne od roboty, wreszcie można poleżeć, pooglądać telewizję, pojeść itd. Oczywiście [o. Adam] nie ma nic przeciwko odpoczynkowi, przeciwko dobremu jedzeniu tym bardziej, ale to nie o to chodzi jakby w świętach. Święta są czasem dla Pana. Przemyślmy dzisiaj po pierwsze właśnie te nasze dziękowania Panu Bogu za pokarm, czy to jeszcze jest. I też nasze świętowanie, jak ono wygląda, czy mamy właściwe, dobre, na Panu Bogu skoncentrowane przeżywanie świąt, bo o to chodzi we wszystkich świętach...
Źródło:Langusta na palmie
  • 11,1 MB
  • 18 sie 21 8:46
Moi drodzy, kiedy [o. Adam] czyta ten kolejny rozdział z tym takim znowu podziałem na to co święte, nieświęte, doskonałe, niedoskonałe, to takie rodzi się przekonanie w głowie, jaki mógł by być jeden z powodów dla którego takie prawo zostało ustanowione, bo choć nam brzmi to tak po prostu czysto okrutnie, to [o. Adam] myśli, że jednym z powodów mogło być coś dobrego, tylko bez sensu zostało to jakby wyrażone trochę. Bo zobaczmy możliwe, nie wiadomo tego na pewno, ale możliwe, że jednym z powodów było coś takiego, żeby nie dawać Panu, można powiedzieć ochłapów, nie dawać Panu rzeczy zbędnych. Bo pomyślmy, mogło być tak, że Izraelici, którzy mieli złożyć jakąś ofiarę i patrzyli na swoje stada i zobaczyli jakieś takie zwierze okaleczone czy właśnie np niezdolne do rozrodu, i se mogli tak myśleć; to mi się na nic nie przyda, takie zwierzę, to i tak nie będę miał z niego pożytku. Jakby więc skoro mam dać coś na ofiarę, no to może lepiej może dam takie, bo nie wiele stracę, zamiast dać takiego pięknego, dorodnego barana. Tylko dam takie coś i tak po prostu z niego nic nie będzie. Kochani może stąd się wzięło takie przekonanie, żeby właśnie nie dawać takich zwierząt, które można powiedzieć łatwiej nam dać. W takim sensie nic cię to nie kosztuje. [o. Adam] nie wie tego na pewno ale tak sobie myśli, jakby może to stało za tym [powodem]. Kochani zobaczmy czy my czegoś takiego również nie robimy, że czasem Panu Bogu dajemy coś tak, no właśnie bo to nas nic nie kosztuje, że kiedy mieli byśmy dać coś co jest dużo więcej warte czy musieli byśmy z czegoś zrezygnować, no to nam przychodzi z trudem, a z takich rzeczy, które aaa tak mogę dać to dam. Kochani to jest w ogóle ważna myśl, która nie jest żadną obroną tego prawa, bo [o. Adam] myśli, że jakby to zupełnie nie o to chodzi, żeby takie prawo ustanawiać ale myśl, która za nimi stoi może być piękna, czyli taka; nie dawaj Panu Bogu byle czego, nie dawaj Panu Bogu tam gdzie cię nic nie kosztuje, tylko pokaż mu swoją rzeczywistą miłość, a ją również można wyrazić, nie tylko oczywiście, a również można ją wyrazić w tym, że tracisz coś co jest dla ciebie drogocenne, dużo warte, co cię po prostu kosztuje. To też jest wyraz miłości...
Źródło:Langusta na palmie
  • 8,3 MB
  • 17 sie 21 10:02
Moi drodzy znowu mamy taki rozdział, który bardzo pięknie pokazuje jaką rewolucją Jest Pan Jezus. Jak dopiero Pan Jezus przyniósł nam jakby prawdziwy sposób patrzenia Boga na człowieka, na to co się z człowiekiem dzieje. Zobaczmy jak tutaj okrutnie traktowani są ludzie, którzy mają jakiekolwiek odstępstwa od tak zwanej normy, bo nawet trudno by było wymyślić co to jest ta norma. Że jeżeli ktoś ma jakąś wadę taką cielesną, po naszemu coś jest nie tak z normą jego ciała, źle chodzi, źle zrośnięte kości, złe oczy, nie ten wzrost, albo te wcześniejsze wszystkie rożne zasady, kogo kapłan może wziąć za żonę, a kogo nie może. Kochani to wszystko Pan Jezus pokazał, że to jest nieprawdziwe. To wszystko Pan Jezus pokazał, że jest w ogóle wypaczonym myśleniem o tym kogo Pan Bóg chce, kogo Pan Bóg nie chce. Ludzie myśleli, że przed Bogiem się nadają tylko ci, którzy są doskonali. To również zobaczmy w takiej jakby warstwie ciała. Pan Jezus nieustannie przyjmował wszystkich chorych, wszystkich cierpiących, przygarniał ich. Jakby garnęli się do niego, On nikogo nie odrzucał. Kochani są w chrześcijaństwie ciągle jakby pokłosia tego myślenia. To nam już [o. Adam] mówił wielokrotnie, myśmy naprawdę w bardzo wielu przypadkach nie wyszli wcale w myśleniu ze Starego Testamentu, chociaż udajemy, że jesteśmy już ludźmi Ewangelicznymi, to bardzo często w Kościele tak naprawdę jesteśmy ciągle w Starym Testamencie, gdzie uznajemy godnych, godniejszych, nadających się, nienadających się itd. Pan Jezus nam pokazał, że to wszystko jest ludzkie myślenie, które nie ma za wiele [wspólnego] z tym jak On patrzy na człowieka. Nie bój się swoich niedoskonałości, swoich ułomności, tego, że jest w tobie mnóstwo rzeczy nieperfekcyjnych. To w żaden sposób Pana Boga od ciebie nie odrzuca, i w żaden sposób nie przeszkadza tobie być z Panem Bogiem...
Źródło:Langusta na palmie
  • 12,0 MB
  • 16 sie 21 13:56
Moi drodzy, bardzo okrutne jest to prawo Księgi Kapłańskiej, kiedy to czytam jest we mnie oczywiście ogromny bunt. I ten bunt jest słuszny bo to jest bunt ukształtowanego serca przez Pana Jezusa, które nauczyło nas inaczej patrzeć na grzech. To nie znaczy go lekceważyć, to nie znaczy go pomijać ale zupełnie inaczej traktować grzech w człowieku. [o. Adam] odnosi wrażenie, że to, bo nie oszukujmy się, to prawo zostało napisane przez Mojżesza. Oczywiście, że jakby jest to pismo natchnione ale jakby ono nie jest wolne od właściwości ludzkich. [o. Adam] odnosi takie wrażenie, że Mojżesz bardzo chcący żeby ludzie byli święci, można powiedzieć próbował pokazać takie maksymalne skutki zła, które się dzieje. On pokazywał, że kiedy robisz grzechy to się zabijasz. I uwaga, on ma w tym rację. Bo rzeczywiście kochani grzech sprowadza na nas śmierć, w sensie grzech nas zabija wewnętrznie, grzech potrafi nasze życie totalnie zniszczyć. Tylko, że nie można tego przekładać na takie ujęcie tego prawem, i to Pan Jezus nam pokazał. Zobaczmy Pan Jezus nie mówił, że te rzeczy, które tutaj są nazywane złymi, że one nie są złe; nie. Jezus wcale tego nie robi. Jezus mówił bardzo wyraźnie, że one są wszystkie złe, ale jednocześnie zobaczmy Jezus potrafił nie potępiać ludzki, którzy to zło robią, nie odbierać im życia, nie spalać ich żywcem itd. Czyli jakby umiał jak to Pan Jezus po prostu zobaczyć różnicę między grzechem, grzesznikiem, tym co się w nim dzieje itd. Kochani do dzisiaj to jest taka pokusa w Kościele, którą bardzo wielu chrześcijan ma. Uwaga, i oni mają dobre intencje, bo intencją jest to, żeby pokazać konsekwencje zła. Tylko, że właśnie, to się potem przeradza w coś takiego. Tylko kochani, Pan Jezus nas nauczył inaczej. To nie jest bagatelizowanie grzechu, to nie jest bagatelizowanie zła, tylko trzeba umieć odróżniać zło i grzech od konkretnego człowieka, który je popełnia, i zobaczyć, że ratunkiem dla tego człowieka jest właśnie miłosierdzie. Jest to, żeby mu pokazywać skutki jego zła i jednocześnie go wydobywać z tych skutków, a nie dobijać go tymi skutkami. Kochani [o. Adam] zna wielu takich chrześcijan, którzy w dobrej wierze oczywiście w czambuł potępiają różnego rodzaju zło. I naprawdę chodzi o coś dobrego, [o. Adam] głęboko wierzy, że to nie jest tak, że oni są złymi ludźmi; nie, nie. Tylko no właśnie, oni się posługują tą metodą, którą Pan Jezus już zmienił. To była metoda Mojżesza. Jakby pokazać im tak katastrofalnie to zło, żeby się go tak strasznie bali, żeby go nie robili. Jak się okazuje, nie bardzo pomagało. Pan Jezus miał inną metodę. Pan Jezus miał metodę pokazać jak bardzo są kochani, jak bardzo Mu na nich zależy. Jak się okazuje to ich wydobywało z grzechu, to ich wyciągało z tej drogi zatracenia. [o. Adam] z tym się absolutnie, w 100%, w miliardzie procentach zgadza...
Źródło:Langusta na palmie
  • 13,7 MB
  • 15 sie 21 15:50
Moi drodzy, to jest dosyć ważny rozdział dlatego, że w tym rozdziale mamy jakby trzy rodzaje różnego rodzaje praw, które wszystkie są zauważmy włożone w jeden rozdział ale są [ich] trzy rodzaje. Są tutaj prawa są dla nas wszystkich oczywiste, że są obowiązujące. Kiedy Pan Bóg tutaj prosi o różne proste sprawy, że będzie wykorzystywał słabości drugiego człowieka, żeby nie być nieuczciwym w sądzie, żeby nie dawać lepszych forów bogatym albo biednym, żeby nie być chciwym itd., itd. No to wszyscy mamy takie poczucie; tak to są prawa, nic się tutaj nie zmieniło, to jest absolutnie słuszne, powinniśmy tego przestrzegać. Są tu też kochani prawa, które zupełnie straciły jakby na znaczeniu, w takim sensie są rzeczywiście wyrazem tamtych czasów. No właśnie chociażby to, żeby nie nosić ubrania z dwóch rodzajów nici. No dzisiaj było by to bardzo trudne. Prawie wszystkie ubrania są robione z dwóch rodzajów nici. Wiemy, że to jest jakby pewnego rodzaju prawo tamtego czasu, w sensie wyprowadzone z różnych rzeczy, które były ich praktykami życia, które też opierały się na pewnym jakby mądrym myśleniu, ale którego jakby już w swoim praktycznym wymiarze nie obowiązują. Z kolei mamy tutaj też takie prawa, które jakby w swojej takiej historycznej formule nie obowiązują już, ale w swojej istocie obowiązują. Jakim jest takim prawem?. Na przykład coś takiego jak nie umieszczanie na ciele znaków tatuażu. Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Co to było. Kochani to były pogańskie zwyczaje, to były zwyczaje przejęte od pogan, gdzie w ten sposób dawało się wyraz różnym praktykom pogańskim, których Izraelici nie mogli stosować.
Źródło:Langusta na palmie
  • 13,7 MB
  • 15 sie 21 10:09
Uwaga; ale nie chodziło o te konkretne praktyki, tylko o to co za nimi stoi. czyli chodziło o to, żeby nie oddawać czci bożkom. A to, że to się wyrażało w bardzo konkretnych rzeczach wtedy, no to te konkretne rzeczy nazwano. Można było po prostu napisać tylko tyle; nie będziesz [oddawał] czci bożkom. I to oczywiście było też na początku, ale potem zostaje to pokazane w konkretnych rzeczach, które Izraelici sobie [mogli] przejąć z sąsiednich narodów. I kochani [o. Adam] wie, że oczywiście od razu znajdą się tacy, którzy będą mówili; ooo to jest takie oczywiście wszystko rozmywanie Prawa Bożego itd. Nie kochani, są trzy rodzaje zasad w Starym Testamencie. Mamy prawa, które są niezmienne i ich również forma jest niezmienna, w takim sensie forma nie ma nic do rzeczy, bo ta forma wyraża istotę. Mamy takie prawa, które były tylko i wyłącznie właściwe danemu czasowi i ich nie stosujemy. I mamy takie, których forma nie ma już znaczenia, a chodzi o istotę. I jakby w tej istocie trzeba się przyglądać. Kochani od tego mamy Kościół jak już o tym nam [o. Adam] mówił wielokrotnie. Od tego mamy rozum, od tego mamy roztropność żeby się uczyć, które są jakie jakby spośród tych praw. I oczywiście kochani człowiek głupi (o. Adam przeprasza za wyrażenie) powie; co napisane to napisane; nie kochani, to jest po prostu prostota i to taka nie dobra; taka tępota można powiedzieć, która domaga się takiej głupiej jasności, która po prostu nie chce używać rozumu; nie. Kościół wie, że mamy te trzy rodzaje jakby zasad i praw, i trzeba się nauczyć, które są które. Trzeba też nieustannie rozeznawać, które są które...
Źródło:Langusta na palmie
  • 8,6 MB
  • 14 sie 21 9:48
Moi drodzy taki rozdział no trudny w takim sensie można by se pomyśleć czy Pan Bóg naprawdę musi mówić, że takich rzeczy nie wolno robić? żeby nie współżyć z własną matką, żeby nie współżyć z córką swojej córki czyli w własną wnuczką itd. Kochani, naprawdę tamte czasy to były czasy strasznego barbarzyństwa. I to co tutaj mówi ten fragment było normą u części Egipcjan, u części ziemi kananejskiej itd. To były zwyczajowe sprawy. I jeżeli niektórzy na to patrzyli, mogli sobie myśleć, no tak, przecież ludzie żyją, przecież to jest całkiem normalne. I Pan Bóg im mówił, nie dajcie się temu zwieść. I nawet jeżeli zobaczymy, że wszystkie ludy wokół nas tak żyją, nie dajmy się temu zwieść. Kochani niewiele się dzisiaj zmieniło. Jak patrzymy na różnego rodzaju ocenę tego świata, co jest dopuszczalne, co nie, co jest dobre, co nie, co jest naturalne, co nie jest naturalne, no to też można sobie powiedzieć, przecież cały świat żyje zupełnie inaczej niż my mówimy, niż mówi nam Pismo Święte, niż mówi nam Pan Bóg, niż uczy Kościół. Znowu kochani trzeba sobie powiedzieć, nie dajmy się temu zwieść. Pan Bóg nas przestrzega; nie żyjcie jak narody wokół was. Znaczy uczmy się oczywiście rozróżniać, że na pewno są rzeczy, które mają dobre, to nie tak, że oczywiście wszystko tam jest złe. Ale pamiętajmy, że to nie jest tak, że w związku z tym, że wszyscy wokół was tak myślą albo tak żyją, to to już jest dobre. Nie kochani, mamy się posługiwać rozeznaniem Pisma Świętego i rozeznaniem Kościoła, który też się uczy tego na przestrzeni wieków. Stoi na straży tego co jest dobre, a tego co dobre nie jest. Więc warto kochani o tym pamiętać...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,8 MB
  • 13 sie 21 17:51
Moi drodzy, to jest taki rozdział, który znowu sprawia pewną trudność dlatego, że są tu dość jasne przepisy, które dzisiaj nie stosujemy, ale które się wzięły tak naprawdę kochani z bardzo ważnej przesłanki. Tylko ona jak to często wśród ludzi, została potem jakby sprowadzona do pewnych takich zewnętrznych rytuałów. Wiemy, że Żydzi do dzisiaj nie spożywają krwi ze zwierząt. Są specjalni Rzeźnicy, którzy upuszczają tą krew. To właśnie dlatego nie wolno było jeść padliny, bo w padlinie krew zostawała, nie była jakby spuszczona z tego zwierzęcia. Kochani skąd się to wzięło, wzięło się z bardzo prostego przekonania. Krew to jest życie. W takim sensie w takim prostym myśleniu, zobaczmy jak człowieka się zabije, jak mu się zrobi jakąś krzywdę, się go postrzeli, przebije mieczem itd., cokolwiek się zrobi raniąc go, no to wypływa z niego krew. I wiemy, że jak tej krwi wypłynie za dużo, no to człowiek umrze. I to jest zwykły medyczny fakt. No jeżeli ktoś się wykrwawi no to umrze. I kochani z tego prostego faktu, że jakby krew była takim uchodzącym życiem z człowieka, Żydzi ją utożsamili, że tam właśnie jest życie. Tylko jakby im tak naprawdę chodziło o szacunek dla życia, w takim sensie, dawcą życia Jest Bóg i chodziło o to, żeby szanować ten Dar życia, który Bóg Dał, a w związku z tym, że to utożsamili to życie z krwią, no to szanowali krew. Kochani my dzisiaj wiemy, że jakby życie w człowieku to nie jest tylko krew, że jakby nie jest tak, że krew jest siedliskiem życia; nie. Oczywiście jej brak, w sensie wykrwawienie się doprowadzi do śmierci, ale to nie znaczy, że w samej krwi jest ukryte życie.
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,8 MB
  • 13 sie 21 5:48
Więc kochani jeżeli chcemy być posłuszni temu prawu, a mamy być posłuszni jakby istocie tego prawa, to musimy być posłuszni w tym, że mamy szanować życie, że mamy szanować jakby Dar Boga, którym jest życie, i wiedzieć też, że nie mamy władzy nad tym Darem, bo to jest Dar Boga, a nie nasz pomysł. Ale jakby nie sprowadzamy tego już do konkretnego materialnego wyrazu, którym miała być krew. Kochani to jest znowu po raz kolejny dokładnie to, co mówi Pan Jezus, że nic się jakby w prawie nie zmieniło, i prawo należy wypełniać, tylko chodzi o to, żeby właśnie dojść do istoty tego prawa, a nie do jego historycznego wyrazu. Kochani na tym polega też cały problem ze wszystkimi innymi historycznymi jakby sformułowaniami danego prawa, gdzie nie chodzi o te sformułowania, ale chodzi o to, co się za nimi kryje. Kochani tutaj [o. Adam] poda taki przykład, który ostatnio jakoś tam był gorący, czyli tzw. Msza Święta Trydencka i Msza Święta Potrydencka czyli jakby po Soborze Watykańskim II. Znowu kochani ktoś, kto się przyczepił do formy tamtej, po prostu przyczepia się do formy, a nie do istoty. Istota jest taka, że w Eucharystii jest żywy Jezus. To w jakiej formie można powiedzieć ta Eucharystia jest sprawowana, to Kościół w czasie zmienia. Eucharystia przedsoborowa nie była Eucharystią od początku chrześcijaństwa. To nie jest tak, że Pan Jezus sprawował Eucharystię w takim rycie. Doskonale wiemy, że nie. Forma się zmienia i kochani możliwe, że za 300 lat, za 200 lat, za 500 lat będzie nowa forma Eucharystii i do tej formy nie wolno nam się jakby jakoś panicznie przyzwyczajać. Że możemy ją szanować to jasne, że ona może nas karmić, to jasne, ale nie wolno tej formy utożsamiać z istotą. Bo wtedy robimy dokładnie to co zrobili Żydzi, czyli utożsamiliśmy życie z krwią. Wiemy, że tak nie jest. Mamy szanować życie, ale nie formę w jakiej to rozumiemy. [o. Adam] ma nadzieję, że łapiemy o co chodzi. Kochani jeżeli ktoś chce być posłuszny temu rozdziałowi, szanuj życie, dziękuj Bogu za życie i broń każdego życia. To jest realizacja tego rozdziału...
Źródło:Langusta na palmie
  • 12,2 MB
  • 12 sie 21 13:13
Moi drodzy to jest jeden z takich dosyć ważnych rozdziałów, który pokazuje jakby co się potem stało jak przyszedł Pan Jezus. Jak czytaliśmy kochani już w Liście do Hebrajczyków jeśli pamiętamy to do tego obrzędu jakby się bardzo odnosi cała teologia jakby Pana Jezusa. Zobaczmy tutaj w Starym Testamencie ludzie mieli takie jakby przeczucie, przekonanie, które jakby pochodziło od Ducha Świętego, że właśnie na kogoś trzeba złożyć te winy, że sami sobie z tym nie poradzimy. Oni to robili w takim symbolicznym geście. Czyli w takim symbolicznym geście składania tych win na jakiegoś kozła, którego wypuszczano na jakieś miejsce pustynne, który tam ginął, czyli jakby nie chcemy tego zła. Ale to się naprawdę dokonało dopiero w Panu Jezusie. To On jest tym tutaj kozłem, na którego jakby barki, zostały złożone wszystkie nasze grzechy. I On zobaczmy poza obozem czyli poza miastem został właśnie ukrzyżowany za te nasze grzechy. Kochani Pan Jezus się zgodził wziąć na Siebie te nasze winy. To się wcześniej dokonywało tylko symbolicznie, to było tylko takie pragnienie ludu, tylko to się nie działo de facto. To był taki akt takiej woli; nie chcemy naszych grzechów. I oczywiście Pan Bóg tę wolę przyjmował u tych ludzi widząc, że oni naprawdę chcą się pozbyć swoich grzechów. Ale dopiero realnie i faktycznie no musiał ktoś to zrobić, a tym Kimś był Pan Jezus. Kochani podziękujmy dzisiaj za to, że Pan Jezus nasze grzechy bierze za siebie nieustannie, że Pan Jezus naprawdę na krzyżu wziął winy wszystkich ludzi, wszystkich pokoleń z każdego czasu, że umarł za te grzechy, że naprawdę to się stało, to nie tylko symbol, ale to się stało, że nasze grzechy zostały od nas zabrane. To nie pozostaje nic innego jak po prostu dziękować...
Źródło:Langusta na palmie
  • 10,3 MB
  • 11 sie 21 10:06
Moi drodzy kolejny rozdział, który dzisiaj dla nas no jest trudny, dziwny i taki wręcz nieludzki trochę. Kochani, nie bójmy się tego, taki jest. To było ich dawne zupełne niezrozumienie tego jak działa ludzkie ciało, tego, że nie potrafili sobie radzić z różnego rodzaju chorobami, że jakby próbowali je wszystkie no trochę traktować jako jakieś zło. Kochani wbrew pozorom my naprawdę nie jesteśmy inni od nich. Zobaczmy, że jeszcze jakiś czas temu, w sensie kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu, a u niektórych ludów to się w ogóle nie zmieniło, np takie rzeczy jak choroby dotyczące psychiki człowieka, które już wiemy, że są po prostu chorobami, kochani większość ludzi również traktuje je jako coś właśnie takiego totalnie nienormalnego, takiego gdzie się stygmatyzuje, takiego gdzie się omija. Takich ludzi traktuje się jako ludzi gorszej kategorii. Kochani my tak naprawdę niewiele się od nich różnimy. Może zmieniają się choroby, uczymy się co raz bardziej ciała ludzkiego, ale ciągle jakby nie umiemy sobie radzić z różnego rodzaju trudnościami, chorobami, odmiennościami itd. Nauką dla nas zawsze jest Pan Jezus. Zawsze kiedy [o. Adam] ten rozdział czyta, to się przypomina oczywiście kobieta, która cierpiała na upływ krwi, pamiętamy od dwunastu lat. Jak się zrozumie te przepisy to się zrozumie na czym polegała jej choroba. Ona kochani dwanaście lat była podległa tym wszystkim przepisom. Zero dotyku, zero kontaktu z ludźmi, ciągle traktowana jako gorsza, nie mogąca się oczyścić, ciągle będąca wyłączona ze społeczności. A Jezus?, a Jezus mówi do niej córko, Jezus ją przytula, Jezus ją bierze, Jezus ją uwalnia, Jezus ją traktuje z całkowitą i ogromną miłością. Od Jezusa kochani, zawsze od Jezusa wszystkiego mamy się uczyć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 16,0 MB
  • 10 sie 21 10:20
Moi drodzy, kolejny rozdział z takimi no zasadami, które mogą nam się wydawać niektóre dziwne, śmieszne może okrutne. Ale kiedy [o. Adam] sobie czytał, szczególnie tą drugą część, kochani, to gdyby to potraktować tak bardziej, można powiedzieć symbolicznie, to to jest bardzo piękna opowieść duchowa o radzeniu sobie z rożnymi złymi rzeczami w naszym życiu. Zobaczmy szczególnie kiedy była mowa o tym domu zagrzybionym. Zobaczmy jaki był sposób postępowania Izraelitów, że Kapłan przychodził po to żeby zobaczyć w jaki sposób ten dom został czymś tam zagrzybiony, czy zatrądzony. Robiono kwarantannę na siedem dni, patrzono, które tam cegły, które miejsca są jakby przeżarte tym czymś. Jeżeli się okazywało, że to ciągle tam jest, no to wyrzucano te poszczególne części, nakładano nowe. Dopiero kiedy się okazywało, że ten trąd jest złośliwy no to się mogło okazać, że cały dom trzeba spalić. Kochani [o. Adam] se tak myśli, że to jest np z niektórymi relacjami dokładnie tak. Jak coś się dzieje źle w relacjach, to nie od razu należy taką relację zamykać, od razu ją kasować, od razu ją całkowicie niszczyć. Czasami jest tak, że trzeba popatrzeć czy są jakieś poszczególne części, elementy tej relacji, które można by wymienić, które można by jakoś naprawić, zwrócić uwagę, słuchaj; w tym i tym miejscu popełniamy błąd w tej relacji, to nas prowadzi do jakiegoś grzechu, i zobaczyć co się z tym dzieje. Dopiero wtedy może się okazać, że rzeczywiście, że nawet mimo, że my to naprawiamy, to to ciągle wraca, to to się ciągle rozłazi i wtedy może trzeba taką relację całkiem zamknąć. Kochani to też może dotyczyć wielu innych rzeczy, gdzie jakby warto się według tego systemu uczyć, że najpierw nie wszystko od razu niszczymy, zamykamy, kończymy, tylko próbujemy naprawić. Jeżeli się da różne poszczególne elementy. I dopiero kiedy się okazuje, że się nie da, to rzeczywiście może przyjść taki moment, kiedy ten dom trzeba po prostu spalić. W sensie trzeba tą relację zamknąć bo z niej nic dobrego po prostu nie wychodzi. Kochani warto sobie to przemyśleć przyglądając się temu rozdziałowi...
Źródło:Langusta na palmie
  • 16,8 MB
  • 9 sie 21 5:50
Moi drodzy, no śmieszny fragment, szczególnie śmieszny dla [o. Adama] fragment o łysinie. Jak [o. Adam] patrzył na swoją łysinę to nie ma żadnych plam czerwonych, ani białych, ani innych, więc jest czysty. Bo jak słyszeliśmy sama łysina nie czyni człowieka nieczystym. Kochani [o. Adam] wie, że może nam to wszystko wydać się dziwne, tylko pamiętajmy moi drodzy, w tamtym czasie nie było czegoś takiego jak Lekarz przynajmniej u Izraelitów nie było ludzi specjalizujących się specjalnie tylko i wyłącznie w leczeniu chorób. Bardzo często to właśnie ludzie jakoś tam nazwijmy to po naszemu wykształceniu, chociaż to oczywiście nie ma nic wspólnego z naszym dzisiejszym wykształceniem, byli jakby autorytetem. Oni się uczyli na podstawie różnych doświadczeń, na podstawie dawnych chorób, jakby jak wygląda choroba, jak się ją rozpoznaje. W ogóle kochani te zasady tutaj jakby się temu jakiś Lekarz poprzyglądał, to są w ogóle bardzo sensowne. Oni zobaczmy robią kwarantannę, oni potrafią oddzielać ubrania zakażone zarazkami itd. Nie nazywają tego i to wszystko wkładają oczywiście w taki właśnie pobożny sos, że to wszystko czyste, nieczyste. Ale zobaczmy, że za tym wszystkim stoi tak naprawdę kochani taka pierwotna medycyna. To oddzielanie na trędowatych od reszty, choć nam się może wydać okrutne. No kochani tak naprawdę jest do dzisiaj stosowane. Jak ktoś jest chory na coś zaraźliwego to się go izoluje. I oczywiście nie wolno go jakoś tak traktować jako gorszego człowieka, ale mamy prawo, by sprawiać żeby choroba się nie rozprzestrzeniała na innych zdrowych członków społeczności. Mało tego. Kochani zobaczmy, że zostało włożone w prawo jako rzecz taka można powiedzieć jako medyczne zasady, bo to nie są kochani duchowe zasady tylko medyczne. Zobaczmy, oni rozpoznają objawy. To są wszystko jakby, to jest medycyna swego czasu, niedoskonała, ale medycyna. Zobaczmy nakazuje Mojżesz jakby ufać medycynie. Czyli nie innym opiniom, nie temu co ty sądzisz, tylko medycynie. Kochani [o. Adam] to mówi zupełnie nie bez przypadku. Zobaczmy jak bardzo często wśród ludzi wierzących się rozpanoszyło i panoszy się dziś cały czas przy naszej epidemii, którą mamy no właśnie takie podejście, że to medycy nic nie wiedzą, że to są tylko korporacje itd. Kochani to, że jest oczywiście mnóstwo szwindli medycznych to jasne, ale to nie jest tak, że medycyna jest przeciwna wierze. Odwrotnie. To właśnie medycyna i słuchanie naukowców. Oczywiście, że sprawdzanie, oczywiście, że weryfikowanie itd. Ale słuchanie medycyny jest z gruntu Bożym, i ten rozdział to pokazuje. Oni wiedzą, że ten świat i jego choroby mają swoje zasady i można się ich nauczyć, rozpoznać i dzięki temu chronić ludzi. Kochani uczmy się od tego rozdziału mądrości i dobrego oczywiście, mądrego zaufania nauce i medycynie.
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,0 MB
  • 8 sie 21 11:33
Moi drodzy bardzo krótki rozdział dwunasty. Rozdział no budzący i powinien budzić ogromny sprzeciw. Kochani mamy tutaj dużo rzeczy, które są absolutnie pokłosiem tamtego czasu tak jak [o. Adam] nam to tłumaczy w wielu rozdziałach Księgi Kapłańskiej. Zobaczmy jaka była dysproporcja, że kobieta kiedy urodziła chłopca była krócej nieczysta niż kiedy urodziła dziewczynkę, tak jakby to oznaczało, że dziewczynka bardziej ją kala. W ogóle sam ten fakt, że kobieta, która rodzi dziecko jest nieczysta, jest właśnie jakaś taka niedotykalna, że trzeba ją zamknąć, schować i nie widzieć. Kochani to jest niestety wina bardzo, bardzo wielu wieków takiej kultury. To nie dotyczyło tylko oczywiście Izraela. Z resztą w Izraelu to było znacznie, znacznie łagodniejsze niż w innych narodach ościennych kochani. Prawdą jest, że niestety jako jeden ze skutków grzechu pierworodnego, kobieta straciła swoje znaczenie i godność. To nie znaczy, że Pan Bóg tak chciał, to nie znaczy, że taka była Wola Boża, tylko tak to się świat popsuł. Kochani trzeba przeciwko temu zawsze i wszędzie walczyć. Jakiekolwiek moi drodzy powoływanie się na Pismo Święte; no ale w Piśmie Świętym jest tak napisane, jest zwyczajnie grzeszne, jest w ogóle nie rozumieniem Pisma Świętego. [o. Adam] nam już mówił wiele razy. [o. Adam] chociaż czyta z nami tą Księgę Kapłańską i czasem tak się zastanawia, Matko, przecież jak oni słuchają tych rozdziałów, to pewnie część z nich zaraz dojdzie do wniosku; ale są głupoty popisane w tym Piśmie Świętym. Kochani właśnie dzięki temu mamy szansę, żeby nauczyć się dojrzałej wiary.
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,0 MB
  • 8 sie 21 9:54
Czyli nauczyć się rozróżniać rzeczy objawione, rzeczy prawdziwe, rzeczy historyczne, rzeczy, które były po prostu skutkiem pewnej ułomności ludzkiej itd. Wbrew pozorom [o. Adam] uważa, że to w ogóle jest bardzo piękne, że również Pismo Święte jako dzieło nie tylko Ducha Świętego ale również dzieło ludzkie, jak to ludzie, jest niedoskonałe. W sensie ta część ludzka jest niedoskonała. To nie znaczy, że jest zła, że jest błędna tylko trzeba ją dobrze czytać. To pokazuje tych ludzi. Kochani ci ludzie tak myśleli, myśleli źle. I teraz zobaczmy potem jak cudownie Pan Jezus to wszystko prostuje. Też dzięki temu możemy zobaczyć jakby jak rewolucyjny jest Pan Jezus. Jak Pan Jezus to wszystko jakby odmienił, odkręcił. Natomiast z tego rozdziału kochani jest dla nas też jedna ważna wiadomość, taka Pana Jezusowa, taka bardzo piękna, która pokazuje, że Maryja i Józef to byli naprawdę tak zwani "anawim Pańscy", anawim to znaczy ubodzy. Zobaczmy, że oni kiedy Pan Jezus się urodził to osiem dni po narodzinach, kiedy składano ofiarę za Niego, to złożyli właśnie dwie synogarlice. Co to znaczy. Tak jak jest zapisane w tym dwunastym rozdziale, to była ofiara ubogich. Józef i Maryja to byli ubodzy ludzie. To nie byli ludzie postawieni. Jezus kiedy przyszedł na świat to wybrał biedną rodzinę, wybrał taką rodzinę, która nie mogła sobie pozwolić na baranka, żeby go złożyć w ofierze; nie. Dwa gołębie złożyli bidoki. To jest bardzo piękne, że Bóg właśnie to sobie umiłował. Kochani, Pan Jezus nam to wszystko potem odkręca. [o. Adam] się cieszy, że to czytamy, bo się nauczymy tej niezwykłości Pana Jezusa...
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,9 MB
  • 7 sie 21 19:02
Moi drodzy dosyć śmieszny można by powiedzieć ten rozdział, przynajmniej momentami, o tych wszystkich podziałach, o tym wszystkim, które to zwierzęta są obrzydliwe, które nie itd. Kochani tak patrząc trochę historycznie to można by powiedzieć, że są dwie jakby podstawy tego prawa, które zostało tu zawarte. Jedna jest taka bardziej, można powiedzieć mądra, a druga trochę nie, druga polegająca na pewnych uprzedzeniach. Zobaczmy, że jeden z podziałów polega na tym, że nieczyste były te zwierzęta, które trochę nie pasowały do normy. Czyli takie, które można powiedzieć były inne niż cała reszta. Czyli np mamy te zwierzęta w wodzie, które powinny mieć łuski jak i płetwy, bo takie powinny być wszystkie zwierzęta wodne, a jeżeli tego nie mają to są jakieś dziwne. To samo z tymi innymi, że jeżeli mają jakieś tam rozdzielne te kopyta itd, czy przeżuwają czy nie przeżuwają, to chodziło o taką odmienność. Czyli człowiek nie umiał bardzo przyjmować tego co inne, tego co różne, tego co odmienne. Kochani do dzisiaj mamy z tym problem. Do dzisiaj se z tym nie radzimy. Druga rzecz, i tutaj by dużo, dużo nam dali rożnego rodzaju naukowcy i już to było badane. Niektóre zasady wzięły się tak naprawę z bardzo higienicznych rzeczy, tylko one zostały właśnie ukute w takie duchowe sprawy. Np to nie jedzenie różnego rodzaju padliny, tam gdzie coś wpadło do wody. [o. Adam] nie wie czy zauważyliśmy jak było rozróżnienie na garnki gliniane i inne, to gliniane należało rozbić, a inne wystarczyło przemyć wodą. Kochani, to wszystko ma wytłumaczenie takie czysto chemiczne. W glinianym te zarazki, które mogły być z tych padlin po prostu wchodziły w tą glinę, więc naczynie stawało się bezużyteczne. A co innego naczynie metalowe, z którego można to zmyć. Więc jakby tam było też trochę mądrości, tylko wszystko było poddane trochę takim, no właśnie duchowym sosem. Natomiast kochani co najważniejsze. Pamiętajmy, że Nowy Testament to wszystko zniósł. Pamiętamy tą scenę ze św. Piotrem na dachu kiedy siedział w Jafie, gdzie mu się ta wizja pokazała, gdzie były zwierzęta czyste i nieczyste i gdzie Pan Bóg kazał Piotrowi bardzo prosto; jedz mówi, jedz, mówi nie czyń czegoś co Pan uczynił czystym nieczystym.
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,9 MB
  • 7 sie 21 8:56
I oczywiście tam chodziło o obraz też pogan, którzy mieli być przyjęci do Kościoła, ale Bóg się właśnie posłużył tym obrazem. Co to znaczy kochani. Kochani to jest kolejny dowód, że są takie rzeczy w Piśmie Świętym, które nie są żadnym objawieniem, które nie są prawdą natchnioną. I kochani nie chodzi oczywiście o to, że każdą prawdę w Piśmie Świętym można podważyć; nie. Właśnie od tego mamy Kościół, od tego mamy nauczanie Kościoła od dwóch tysięcy lat, że uczymy się rozpoznawać, które rzeczy rzeczywiście pochodzą z Woli Bożej, a które pochodzą z pewnego takiego no ludzkiego postanowienia. I kochani to jest bardzo ważne, dlatego, że łatwo wpaść w takie coś, że zobaczmy np ci, którzy się nie zgadzają z jakąś nauką Kościoła na jakiś temat, to zawsze pokazują, że no ale zobaczcie przecież są w Starym Testamencie takie rzeczy, które uznajemy już za nieobowiązujące, więc dlaczego teraz chcecie, żeby one były obowiązujące. I jakby w myśl tej zasady tak naprawdę uznaje się, że wszystko można podważyć. Kochani; nie. Tu potrzeba mądrości, potrzeba wglądu historycznego, potrzeba wiedzy teologicznej, żeby zobaczyć, które rzeczy są ustanowione przez czas i przez historię, a które są rzeczywiście niepodważalne. I zobaczmy kochani też Ewangelia nam tłumaczy, Ewangelia kiedy chce pokazać, albo Nowy Testament, też w Listach Pawła, kiedy chce pokazać, które rzeczy są nieaktualne, to je nazywa. I właśnie tak mamy z tymi zwierzętami. Bardzo jasno jest napisane w Nowym Testamencie, ze to był tylko historyczny moment. To nie było coś co było wolą Pana Boga. Więc kochani z jednej strony nie wolno wszystkiego traktować w Starym Testamencie, czy w ogóle w Piśmie Świętym jako rzeczy objawionej i w ogóle jedynie słusznej; nie. Nie wolno również wszystkich rzeczy podważać, że wszystkie są w takim razie do podważenia. [o. Adam] wie, że taki świat był by prostszy i dlatego my tak chcemy, żeby było tak i tak. Nie kochani, dojrzałość i dorosłość polega na tym, że umiemy rozróżniać, umiemy rozróżniać co jest rzeczywiście objawione, co nie jest objawione, co jest wyrazem czasów, co jest już przeszłe, co Pan Jezus zmienił itd. Trzeba być po prostu mądrym i tego się też uczymy kochani czytając te dosyć czasem momentami i trudne teksty Starego Testamentu...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,5 MB
  • 6 sie 21 13:23
Moi drodzy trudno się czyta te teksty. [o. Adam] nie wie czy my mamy też takie doświadczenie czy nie, ale szczególnie te takie wszystkie teksty Starego Testamentu właśnie, takie te ofiarnicze, te takie prawodawcze one są trudne, dlatego, że one nie mają w sobie takiego ducha Jezusowego, nie mają w sobie tej wolności, tego piękna, które przyniósł Pan Jezus. Ludzie, którzy Pana Boga nie znali, którzy nie zostali o Nim tak dobrze jeszcze pouczeni jak to Pan Jezus nauczył, jakby no właśnie, szukali jakiegoś sposobu do bycia z Nim. Moi drodzy to jest opowieść, która nie polega oczywiście wcale na tym, że Pan Bóg spalił ogniem dwóch synów Aarona, dlatego, że wykorzystali nie tak jak trzeba kadzidło można tak powiedzieć; nie kochani. Chodzi o to, że nastąpił w tej świątyni jakiś wypadek i nastąpił ten wypadek z tym ogniem jakby w połączeniu z tym, że nie wykonali poleceń tak jak to Pan nakazał. I Żydzi to traktują z jednej strony dobrze i nie dobrze. W sensie dobrze bo pokazują sobie, że jeżeli robimy coś co nie jest zgodne z Wolą Pana Boga, czyli żyjemy po swojemu, a nie po takiemu jak mówi Pan Bóg, to po prostu prowadzimy się do śmierci. Tylko jednocześnie przychodzenie od takiego wniosku do wniosku, że w takim razie to wszystko to jest właśnie działanie Pana Boga i kara; nie jest dobre. I kochani to jest ich pojmowanie. Ono w istocie jest słuszne bo każde działanie niezgodne z Wolą Pana Boga, czyli każdy grzech kochani prowadzi do śmierci w sensie grzechy nas zabijają. Jeżeli robimy rzeczy niezgodne z tym co Pan Bóg mówi, że jest dobre albo złe, czyli wybieramy zło, kochani to to zło nas zniszczy. I w ten sposób można powiedzieć, że po prostu w skutek nieposłuszeństwa Panu zostaliśmy uśmierceni. To nie dlatego, że Pan Bóg chce naszej śmierci. Tylko dlatego, że Pan Bóg mówi co zabija, a my tego nie słuchamy. Ale kochani to myślenie Starego Testamentu pokazuje takie bardzo szybkie przechodzenie jakby od słusznych istoty rzeczy do niedobrego potem skrótu myślowego, że w takim razie Pan Bóg coś robi. Więc kochani; tak zostańcie z takim prostym, ważnym myśleniem, jeżeli robisz coś niezgodnego z Wolą Bożą, tak prowadzisz się do śmierci, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Ale to nie znaczy, że Pan Bóg twojej śmierci chce, albo tym bardziej, że On na ciebie ją zsyła. Nie; właśnie On po to mówi co jest dobre, a co złe, żeby nas od tej śmierci uchronić...
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,7 MB
  • 5 sie 21 10:36
Moi drodzy, mamy w tym rozdziale tak zwany początek służby kapłańskiej, czyli jak to się wszystko zaczęło takim oficjalnym, uroczystym wydarzeniem, właśnie składanie tych wszystkich ofiar itd. Ale kochani bardzo ciekawa rzecz jest na końcu i nie chodzi [o. Adamowi] wcale o takie jakieś nadprzyrodzone pochłonięcie przez ogień tych ofiar; nie. Tylko zobaczcie, że to się wszystko stało, rozpoczęło się i zaczęło się dziać tak naprawdę wtedy kiedy weszli, w sensie Mojżesz, Aaron i tam jeszcze inni do namiotu spotkania i tam się potem Modlili i błogosławili lud. Z tej Modlitwy potem się wzięło ukazanie się Chwały Boga. Kochani jeżeli chcemy doznawać Chwały Boga, chcemy Go widzieć, nie chodzi oczywiście [o. Adamowi] o oczy, ale chcemy mieć doświadczenie tego, że Bóg Jest to potrzebujemy namiotu spotkania, czyli potrzebujemy przebywać z Bogiem jak najwięcej. Jeżeli chcemy żeby nasi bliscy doznawali błogosławieństwa z naszej wiary, czyli z tego, że my jesteśmy wierzący, chcemy żeby inni też jakby dostali dobra z tego. Zobaczmy, że to błogosławieństwo bierze się też jakby Jego Moc bierze z tego spotkania z Panem Bogiem. To z Niego się bierze ogień, z Niego się bierze błogosławieństwo, z Niego się bierze Chwała Boża, z Niego się bierze radość i to, że ludzie widzą Boga. Kochani jeżeli chcemy doświadczać Pana Boga to to jest właśnie to. Szukajmy bliskości z Bogiem, szukajmy namiotu spotkania. Nie bez przyczyny w oazie, w tym ruchu oazowym te właśnie wszystkie modlitewne rzeczy nazywają się namiotem spotkania. Każdy człowiek powinien taki namiot spotkania nieustannie robić...
Źródło:Langusta na palmie
  • 13,5 MB
  • 4 sie 21 17:36
Moi drodzy mamy teraz pierwszy rozdział dotyczący Kapłaństwa Aarona i jego synów. Kochani doskonale wiemy jak to wszystko jest już nieaktualne. Jakby stare kapłaństwo Starego Testamentu skończyło się z kapłaństwem Jezusa. Ono było tylko i wyłącznie takim substytutem, takim czymś, że z braku tego, że nie mieliśmy dostępu do Pana Boga, które nam otworzył Pan Jezus trzeba było se jakoś radzić, więc ludzie mieli właśnie taki sposób. Wiemy, że teraz to kapłaństwo no już nie istnieje. Pamiętajmy kochani, że to kapłaństwo, które w tej chwili mamy, czyli kapłanów takich jak o. Adam np, czy biskupów, czy diakonów, to nie jest kochani to samo co w Starym Testamencie. Wszelkie Kapłaństwo dzisiaj w Nowym Testamencie to jest Kapłaństwo Jezusa, to jest Kapłaństwo, które tylko i wyłącznie jest jakby takim kablem łączącym ten świat z Panem Bogiem, ale ono jest cało Jezusowe. Jedynym Kapłanem jest Jezus. On ma pełnię Kapłaństwa. Jezus po prostu udziela tego Kapłaństwa ludziom jako pośrednikom, jako wielu rękom na świecie, które są Rekami Jezusa, ale to jest ciągle On. Żaden Kapłan nie ma w tym jakiejkolwiek własnej mocy. Kochani zobaczmy, że tutaj jest taki fragment, który gdyby go czytać tak źle po dzisiejszemu to można by usprawiedliwić wiele rzeczy z dzisiejszego świata. Mianowicie zobaczmy tu na końcu była mowa o tych siedmiu dniach, kiedy oni mają się nie oddalać od Namiotu Spotkania, czyli trochę taka kwarantanna tygodniowa, gdzie muszą być w jednym miejscu bo ich dłonie się uświęcają. Kochani to stąd się potem wzięły niestety bzdurne w tej chwili myślenia o tym, że niektórzy uważają, że np ręce kapłańskie są jakieś uświęcone i można się jeszcze powoływać na Stary Testament. Kochani to jest nieprawda. Nie ma żadnych uświęconych rąk kapłańskich.
Źródło:Langusta na palmie
  • 13,5 MB
  • 4 sie 21 10:17
To jest wszystko dosyć mocno magiczne myślenie, które niestety w starym testamencie miało też swoje miejsce. Oczywiście oni nie uprawiali żadnej magii, ale oni nie mieli Pana Jezusa, nie mieli Jego Mocy, nie mieli tego co Pan Jezus przyniósł, kiedy przyniósł Sakramenty, kiedy zostawił Eucharystię itd. Kochani, ręce kapłańskie same z siebie nic nie mają i one nawet wyświęcone wcale nie nabierają żadnej nowej mocy kochani; nie. Pamiętajmy wszystko to jest Jezus. Wszystko się dzieje Jezusem; wszystko. Jakby każdy Sakrament, każda Łaska to jest dzieło Jezusowe. Żaden Ksiądz nie dostaje żadnych właściwości. Tak, Jezus go uzdalnia w ten sposób, że się nim posługuje, ale to nie znaczy, że zmienia jakieś właściwości tego kapłana, że właśnie jego ręce będą jakieś bardziej wyświęcone. Kochani nawet tutaj w tym Starym Testamencie oni naprawdę nie wierzyli, że to jest tak, że przez te ręce przez siedem dni to jakby zyskują jakąś specjalną właściwość; nie. To jest też nasza nadinterpretacja, kiedy tak myślimy. chodziło tylko o to, że siedem (wiemy, że siódemka to jest jakby symbol nieskończoności, symbol tego co na zawsze, symbol pełni) w związku z tym oni siedem po prostu jakby nabierali pełni Łaskawości Bożej. Ale to nie znaczy, że ich dłonie stały się jakieś namaszczone. Kochani to są wszystko bardzo złe patrzenia na kapłaństwo. Z tego się bierze naprawdę okropny klerykalizm. Pamiętajmy o jednym tak naprawdę. Wszystko jest z Jezusem, Tylko On się liczy, Tylko Jezus ma pełnię, i tylko od Niego bierzemy, tylko On daje, a daje komu i jak i gdzie Chce, a czy se wybiera niektórych ludzi, żeby się nimi posługiwać; no ma narzędzia jakie ma, lepszych nie znajdzie na tym świecie, więc się posługuje tym czym ma. Ale tu chodzi o Niego, a nie o narzędzia. [o. Adam] prosi aby zawsze o tym pamiętać...
Źródło:Langusta na palmie
  • 10,8 MB
  • 3 sie 21 5:51
Moi drodzy, w ten sposób kończy się taka seria rozdziałów o ofiarach. Dalej będą jeszcze inne przepisy, ale jakby te siedem rozdziałów, to są rozdziały właśnie o różnego rodzaju ofiarach. [o. Adam] wie, że dla nas jest to trochę męczące i nużące. Ale zobaczmy kochani, w tym dzisiejszym rozdziale pojawiło się coś co jeszcze nie było wcześniej. Mamy tu bardzo wiele rodzajów ofiar. Ale zobaczmy, jest też ofiara dobrowolna. Czyli jest coś co po prostu nie jest przepisane prawem, nie tak, że coś tam trzeba. Tylko gdyby ktoś chciał po prostu Panu Bogu coś dać, to może to zrobić i jest napisane jak ma to zrobić, w jaki sposób tę ofiarę złożyć. Oczywiście tak samo jak wszystkie inne. Ale Żydzi jakby wiedzieli, że jest bardzo potrzebna taka rzecz jak dobrowolność. Kochani [o. Adam] wie, że mamy pewne obowiązki chrześcijańskie, mamy pewne rzeczy, które robimy. Czasem mówimy nawet w spowiedzi, nie wypełniłem takiego i takiego obowiązku; Modlitwy, Mszy Świetej itd.. [o. Adam] rozumie, nam to pomaga jakby takie poczucie obowiązkowości i to w ogóle wszystko jest potrzebne i jasne. Natomiast kochani, kiedy ostatnio żeśmy zrobili dla Pana Boga od tak, tak dobrowolnie, nie dlatego, że trzeba było za coś przeprosić. Albo za coś konkretnego podziękować, o coś poprosić. Tylko co Mu dajemy, co Mu ofiarowywujemy, co Mu poświęcamy, co jest z niczym nie związane. Kochani to jest trochę tak jak w małżeństwie. Dobre małżeństwo poznaje się po tym, kiedy małżonkowie nawzajem robią sobie prezenty, albo robią sobie jakieś specjalne momenty bez powodu. Oczywiście ważne są takie dni, jak rocznice itd., imieniny, urodziny i inne okoliczności. Ale jeżeli mąż przychodzi do żony z kwiatami po prostu z okazji wtorku, bo dzisiaj jest wtorek tylko dlatego, to jest dobry znak. Jeżeli żona coś robi dla swojego męża, bo jest dzisiaj środa, tylko dlatego, to jest dobry znak. A co ty dzisiaj, wtedy kiedy słuchasz tego rozdziału dzisiajszego, co dzisiaj zrobisz dla Pana Boga, bo tak, po prostu bez powodu, tylko dlatego, że chcesz Mu coś ofiarować...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,3 MB
  • 2 sie 21 11:04
Moi drodzy, znowu konkretne jakieś następne przepisy. Nie łudźmy się, będzie tak jeszcze przez kawałek drogi w Księdze Kapłańskiej. No takie też są teksty Starego Testamentu. Czytamy wszystkie, ze wszystkich się uczymy. Kochani tutaj jest taka rzecz, która się już pojawiała w wielu wcześniejszych rozdziałach ale w końcu warto ją wspomnieć. Zobaczmy, że cześć z tych ofiar oczywiście oprócz ofiary całopalnej, bo ofiara całopalna jak słyszeliśmy w całości jest dla Pana Boga. Ale jednak w większości tych ofiar, sporą część brali kapłani. Tu nie chodziło kochani oczywiście o żadne tam wywyższanie tego rodu itd. Chodziło o to, że z czegoś ci ludzie musieli się utrzymywać. Oni nie pracowali no bo służyli w świątyni. Oni nie mieli jakiś innych zarobków dlatego, że cały ich dzień, wszystko było poświęcone pracy w tych ofiarach. W związku z tym jakby ciężar ich utrzymania, a to znaczy ciężar jedzenia, po prostu spadał na ludzi, i nie w takim sensie, że coś dodatkowo jeszcze mieli przynieś tym kapłanom i synom tylko właśnie z tej ofiary część jakby Pan Bóg sam oddawał swoim sługom. Kochani to jest w ogóle taki początek tego co do dzisiaj mamy w Kościele, gdzie jakby tak naprawdę cały Kościół utrzymuje też duchownych. Kochani [o. Adam] wie, że to jest ogromne pole do nadużyć, ogromne pole do tego, żeby tak naprawdę żerować na wiernych. [o. Adam] myśli w ogóle, że też trochę z tego powodu w tej Księdze Kapłańskiej, zobaczmy te przepisy były bardzo jasne, jakby co wolno zabrać kapłanom, co nie wolno. Zobaczmy, potem to będzie w jednej z Ksiąg prorockich. Będzie taka scena o synach Hellego, którzy będą z widelcami czekali na palące się ofiary i zanim się jeszcze dogotują to już będą tam widelcami dziabać i Pan Bóg ich bardzo pokaże, bo właśnie, oni będą mieli takie nieopanowanie w tym braniu z tego co Pan Bóg przeznaczył. Więc kochani to, że Księżą, osoby duchowne utrzymują się z darów wiernych, to jest rzecz w ogóle normalna i piękna. Tylko, że właśnie, powinno to wszystko być jawne, regulowane, przejrzyste itd. Kochani, trzeba się bardzo buntować, kiedy takie nie jest. Nie bójmy się tego i o to też bardzo [o. Adam] nas prosi, tam gdzie mamy świętych Kapłanów, gdzie mamy ludzi co nam służą po prostu; tak, wspomagajmy ich, dawajmy im jakby to co jest potrzebne do życia. Natomiast jakby też nie bójmy się tam gdzie jest inaczej, absolutnie w żaden sposób takich miejsc w Kościele nie wspomagać, bo to jest wbrew prawu Bożemu. Jakby ten co służy w świątyni rzeczywiście ma prawo do tego, żeby być przez nią utrzymywany. Natomiast ten kto nie służy, tacy się księża niestety zdarzają, ten nie ma być prawa utrzymywany przez miejsce, które mu powinien służyć. Bardzo warto o tym pamiętać kochani, to jest po prostu biblijna nauka...
Źródło:Langusta na palmie
« poprzednia stronanastępna strona »
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    0
  • obrazy
    0
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    37

37 plików
426,16 MB




Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 11.10.2021 17:04

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za wyjątkowe Słowa spokoju serca Pokój i Dobro
Deebra

Deebra napisano 12.10.2021 22:46

zgłoś do usunięcia
🕊
„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5, 1)!

JEZU UFAM TOBIE

Moc Boża zdolna jest stworzyć nadzieję tam,
gdzie nie ma już nadziei,
i wytyczyć drogę przez niemożliwe.

św. Grzegorz z Nyssy
... Dobrej nocki życzę z Panem Bogiem ) ...
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 13.10.2021 10:33

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za pokrzepiające Słowa na czas niepokoju i nadziei...Pokój i Dobro
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 15.10.2021 09:37

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za Słowa czytane duchem Pokój i Dobro
Deebra

Deebra napisano 16.10.2021 16:46

zgłoś do usunięcia
Tylko jeden Bóg
może człowieka stworzyć na nowo
jeszcze za jego życia.

ks. Jan Twardowski
Jezu ufam Tobie

Jak człowiek zwraca sie ku Bogu, odkrywa, że jego życie jest zadaniem
wyznaczonym mu przez Boga.

św. Jan Paweł II - 24 I 1982 r.

Słowa pozdrowień z życzeniami pogody ducha ) ...
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 16.10.2021 23:36

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za piękne, papieskie przesłanie Pokój i Dobro
Deebra

Deebra napisano dzisiaj o 12:47

zgłoś do usunięcia
Hbr 4, 14-16
Jezu ufam Tobie!
Przybliżmy się z ufnością do Chrystusa

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:
Mając arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę w stosownej chwili.

Oto Słowo Boże.
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano dzisiaj o 15:49

zgłoś do usunięcia
Miłość i Miłosierdzie Piękno Boskie niedoścignione...Dziękuję Pokój i Dobro

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności