Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
Globtrotter81
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna Globtrotter

widziany: dzisiaj o 09:44

  • pliki muzyczne
    6881
  • pliki wideo
    3519
  • obrazy
    109
  • dokumenty
    24

10540 plików
433,28 GB

FolderyFoldery
Globtrotter81
Adoracja Najświętszego Sakramentu - online
Archiwum
 
Abp Fulton Sheen
arc. Szczepan Wesoły
Bp Grzegorz Ryś
 
Nabierz Ducha - Znak Paruzji
wersja mp3
bp. Stanisław Wielgus
Ks. Adam Boniecki
ks. Adam Skwarczyński
ks. Andrzej Trojanowski TChr
ks. Andrzej Zwoliński
Ks. Bogusław Jaworowski
 
Homilie
Okultyzm
ks. bp. Ignacy Dec
Ks. Dariusz Oko
Ks. Dawid Pietras
ks. Dominik Chmielewski
 
Ks. dr Grzegorz Bliźniak
Ks. Grzegorz Śniadoch
ks. Jan Kaczkowski
ks. Jan Pęzioł
ks. Jerzy Molewski TChr
ks. Krzysztof Kralka
Ks. Marcin Dobrzyński
ks. Marek Wasąg
ks. Marjan Rajchel - egzorcysta
ks. Michał Olszewski
 
Dekalog
ks. Paweł Murzyński
ks. Piotr Glas
 
ks. Piotr Natanek
 
2014
2016
2018
ks. Piotr Pawlukiewicz
 
Homilie
 
Konferencje
 
2015
2017
Tagi
ks. prof. Aleksander Posacki
Ks. Remigiusz Recław SJ
Ks. Sławomir Kostrzewa
ks. Stanisław Małkowski
 
2014
Warszawa - 04-11-2017
Ks. Tomasz Mantyk OFM
Ks.Henryk Hawryszczak
ks.Nikos Skuras
 
Nikos Skuras nauka dla mężczyzn - Góra Polanowska
Rekolekcje - Parafia Opatrzności Bożej - Kalisz - 4 kwietnia 2016
o. Adam Czuczel
 
Mężczyzna z rodu Maryi
 
mp3
mp4
Żywa Korona Maryi
o. Adam Szustak OP
 
#jeszcze5mi nutek - 2016
 
wersja do przesłuc hania - mp3
Wersja wideo - mp4
[NV#]
 
wersja mp3
wersja mp4
7 grzechów głównych
 
8 Twarzy [#0]
 
mp3
mp4
Ballady i romanse
 
mp3
mp4
Bibili@ - Pismo Święte
 
Nowy Testamen t
 
Ew@ng eli@
Stary Testamen t
Księg a Kapła ńska
Księg a Liczb
Księg a Powtó rzone go Prawa
Księg a Rodza ju
Księg a Wyjśc ia
BookSzpan [#00]
 
mp3
mp4
Chlebak [#00]
 
mp3
mp4
CNN [#00]
 
wersja mp3
CREDO
Czuwania
Do Galilei
 
mp3
mp4
Do UCHA
 
wersja mp3
wersja mp4
Dobranocka
 
mp3
mp4
Dom wariatów
Elementarz
 
mp3
mp4
Ewangelia dla nienormalny ch
GARNEK STRACHU
 
Część 1
Część 2
Część 3
Historie potłuczone [#00]
InstaStory
Jak się MODLIĆ
Jonasz z maturalnej
Karaluchy pod poduchy [#00]
 
mp3
mp4
Kobieta i ksiądz [00]
Koronka do Miłosierdzi a Bożego
Ksiądz gra w grę
 
Kundel przydrożny
 
Sezon I
Sezon II
Sezon III
Miłość w czasach zarazy [#00]
 
mp3
mp4
MIRIAM
 
mp3
mp4
Mocno Stronniczy [#00]
Nabożeństwo Majowe [#00]
 
mp3
mp4
NIESZCZĘŚNI [#00]
 
mp3
mp4
Niezniszcza lni
 
mp3
NOE
Nowenna dominikańsk a we wszelkim utrapieniu
 
Litania dominika ńska
 
mp3
mp4
Nowenna dominika ńska - części
 
mp3
Tajemnic e Różańca Świętego - mp3
O P I U M
 
mp3
Ocalona [#00]
Pachnidła
 
PAŚNIK [#00]
Pies Pański - o. Adam Szustak
Plaster miodu - Psalmy
 
wersja mp3
Podejrzani [#00]
 
mp3
mp4
Post Daniela
 
mp3
mp4
Pragnij! - O rozeznawani u powołania - o. Adam Szustak
Projekt Judyta
Przeszkody
 
mp3
mp4
Pszczoła [#00]
 
mp3
mp4
Szeptaki [#00]
 
mp3
mp4
SzustaRano [#00]
 
mp3
mp4
Targ intencji
Wstawaki [#00]
mp3
mp4
o. Augustyn Pelanowski
 
o. Daniel Galus
 
Kazanie, które każdy musi wyryć w swym sercu na zawsze!!!
wersja mp3
o. Jacek Prusak
o. Jacek Szymczak OP
 
Mistrzowie drugiego planu [#00]
 
mp3
mp4
Znak Jonasza [#00]
mp3
mp4
o. James Manjackal
O. Joachim Badeni OP
o. Joseph Maria Verlinde
o. Józef Witko
O. Pio
 
Perełki Ojca Pio
O. Piotr Idziak SJ
o. Roman Bielecki OP (Via Regia)
o. Tomasz Nowak OP
 
Marnotrawni Bracia
 
mp3
mp4
Na Miarę 2
 
mp3
mp4
Poszukiwani e ojcostwa [#00]
mp3
mp4
o. Tomasz Zamorski OP
 
Ognie Eliasza [#00]
 
mp3
mp4
Pies Tobiasza [#00]
mp3
mp4
o. Wiesław Nazaruk OMI
o. Wiktor Tokarski OFM
 
wersja mp3
Papież Franciszek
prof. Franciszek Marek
s. Bruna od Maryi
s. Michaela Rak
bEZ sLOGANU
 
wersja mp3
do wydruku
F1
Film
 
Film dokumentalny
 
Around the world in 80 Gardens (80 ogrodów dookoła świata )
spisek okultystów
Jestem Drugi®
 
Music
 
Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły
 
Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły - wersja mp3
 
wersja mp3 - rar - pobierz wszystkie na raz
Tajemnice Różańca Świętego - mp3
Nowenna Pompejańska
 
Nowenna Pompejańska II
 
mp3
mp4
Tajemnice Różańca Świętego
Nowenna Pompejańska III
 
audio
wideo
Nowenna Pompejańska IV
 
Nowenna Pompejańska V
 
Pornografii - STOP
Prywatne
 
Rekolekcje
 
Rekolekcje Adwentowe
 
Rekolekcje Wielkopostne
 
Różaniec św - wersja podróżna MP3
Tajemnice Różańca Świętego w int.naszych braci i sióstr z Afryki....d la dobra dusz
Różaniec Święty - tajemnice wędrowne
 
StreetWorkout
Świadectwa
 
inne
Świadectwa duchownych
 
s. Małgorzata Chmielewska
Świadectwa świeckich
Zdjęcia
www
« poprzednia stronanastępna strona »
  • 5,0 MB
  • 4 paź 21 9:48
Moi drodzy, w taki oto sposób kończy się Księga Liczb. Jeszcze jednym powrotem do tej sytuacji córek Selofchada i dziedziczenia. [o. Adam] musi nam się przyznać, że Mojżesz tutaj nie błysnął. W takim sensie oczywiście to co zaproponował to jest jedno wyjście, to jasne, ale było też drugie i to się potem też rozwinęło w historii Izraela, że można było przecież przejść do innego rodu z [pod] jednym prostym warunkiem; razem z tobą nie przechodzi twoja ziemia. Oczywiście wtedy jest pytanie do kogo będzie ta ziemia należeć. Tu pewnie trzeba by kolejnych rozstrzygnięć. Kochani zobaczmy, że od początku świata, ludzie zawsze mieli problem z własnością, dziedziczeniem, z tym co do kogo należy itd. Pan Jezus potem nauczył inaczej. Nauczył nas; niczego nie miejcie za własne. Że jak ktoś wam coś zabiera to mu jeszcze coś więcej dołóżcie. Zobaczmy, taka jest tendencja ludzi, dlatego, że jesteśmy skierowani do siebie, ku sobie, że my strasznie bronimy tego co nasze. Zobaczmy jak się oburzamy, kiedy ktoś coś nam ukradnie itd. Kochani [o. Adam] nie mówi tego aby chwalić złodziejstwo czy niesprawiedliwość społeczną, nie, oczywiście nie o to chodzi [o. Adamowi]. Tylko, że Ewangelia jest w tym gdzieś  ponad tym wszystkim. Ewangelia uczy oderwania od tego. To nie znaczy, że mamy udawać, że nie żyjemy w tym świecie, nie żyjemy w konkretnych własnościach, w konkretnych prawach, w zasadach itd. Ale Jezus mówi, niech to nie będzie waszą niewolą. Niech nie będzie tak, że będziecie nieustannie się po prostu spierać o sprawy tego świata, a mówi znacznie lepiej by było dla was, gdybyście byli od tego wolni. Gdy jak macie to macie, a jak nie macie to nie macie. To jest tak jak potem pisał św. Paweł, że kiedy się radujecie to tak jak byście się nie radowali. Kiedy się smucicie to tak jakbyście się nie smucili. Kiedy posiadacie, tak jakbyście nie posiadali. Chodzi Mu o to żeby być wolnym, żeby nie być związanym jakąkolwiek rzeczywistością tego świata, bo Duch od Boga pochodzący nie może się zmieścić w niczym co jest na tym świecie. Że jest w nim potrzebna sprawiedliwość, równość społeczna, ważne prawa dziedziczenia, jasna sprawa, ale uwaga, bez przesady. Nie bądźmy niewolnikami tych różnych naszych posiadań...
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,7 MB
  • 4 paź 21 9:48
Moi drodzy, ważny rozdział, ważny rozdział o tak zwanych miastach ucieczki, czy też jak tutaj jest mowa, miastach azylu. Zobaczmy wszystko tu się zasadzało na takiej prostej sprawiedliwości, no że jeżeli ktoś kogoś zabił to powinien ponieść tą samą karę. Ale może się okazać, że zabił go nieumyślnie. Czyli nie tak, że miał taką intencję, taką chęć, chciał to zrobić, tylko no tak wyszło w wyniku jakiejś jego nieuwagi, nieostrożności itd. I on [ten rozdział] tu w ogóle pokazuje, że nie wolno osądzać człowieka zanim nie jesteśmy pewni, że zrobił to co zrobił. I nawet jeżeli widzimy jakieś fakty, które się wydarzyły, no to jeżeli nie jesteśmy pewni jakby w jaki sposób się to dokonało, jakie były intencje, no to jakby nie wolno tego człowieka osądzić. Stąd właśnie były te miasta ucieczki, gdzie on mógł jakby schronić się i poprosić o azyl przed wykonaniem takiej niesprawiedliwej sprawiedliwości jeżeli można tak powiedzieć. Kochani to w ogóle jest bardzo ważne dzisiaj dla nas. Zobaczmy, że u nas wystarczy jakiś artykuł w gazecie, gdzie coś o kimś napiszą i my wszyscy już dawno osądzamy ludzi. Zobaczmy jak łatwo w ogóle zniszczyć człowieka. To jest tak, że wystarczy, no właśnie jeden nawet fałszywy jakiś donos, jakiś artykuł w gazecie i już jest po człowieku. I nawet jeżeli potem sprawa zazwyczaj zostanie wyprostowana, to te wszystkie wyroki wydane wcześniej, w sensie wyroki wydane przez ludzi i tak zostają. I jakby często potem tego nie da się już odkręcić. Natomiast tu jest jeszcze jedna bardzo ciekawa rzecz. Zobaczmy, że tu jest takie prawo, które wydaje się być prawem Bożym, że ziemia może przyjąć krew jeżeli dokonano na niej zabójstwa, czyli dopuszczono się jakiejś zbrodni, może przyjąć krew tylko tego kto tej zbrodni się dopuścił. I zobaczmy, Pan Jezus kiedy umarł na Krzyżu i jest napisane, że On wziął na siebie nasze winy. Co to znaczy?, że On stanął jako właśnie ten zabójca. Czyli jako, mimo, że On sam tego nie zrobił to przyjął na siebie bycie zabójcą, bycie mordercą, bycie cudzołożnikiem, bycie kłamcą, bycie złodziejem. Czyli przyjął wszystkie nasze winy i to Jego Krew wsiąkła w ziemię, bo tylko krew tego kto to zrobił mogła jakby odkupić tę krew wcześniej przelaną. Jezus stanął właśnie w takim miejscu. Kochani podziękujmy Mu dzisiaj. Uwielbiajmy dzisiaj Jezusa za to, że On wziął na siebie nasze winy...
Źródło:Langusta na palmie
  • 5,4 MB
  • 4 paź 21 9:48
Moi drodzy mamy dzisiaj taki krótki rozdział, taki w którym trochę nie wiadomo co skomentować. Dlatego, że mamy połówkę rozdziału, która jest po prostu wyznaczeniem granic. Do dzisiaj trochę nie wiadomo gdzie te niektóre miejsca leżały więc trudno powiedzieć tak zupełnie dokładnie jakby jakie granice były tej ziemi obiecanej. A potem mamy oczywiście imiona tych, którzy mają dokonywać podziału tych ziem. Natomiast jest jedna ciekawa rzecz w związku z Kanaanem i może o tym dzisiaj [o. Adama] dwa słowa. Cała ta ziemia ten Kanaan czyli dzisiejsza część Izraela i też część Libanu. W tamtym czasie zanim tam przyszli Izraelici, czyli mniej więcej jakimś tam trzynastym wieku przed Chrystusem była zasiedlona przez wiele plemion wyznających różnego rodzaju religie, takie kulty ziemi, kulty rolnictwa, kulty płodności itd. Izraelici ich traktowali generalnie bardzo z góry, jako ludy też podbite potem, no bo całą tę ziemię podbili traktowali trochę jak swoją własność. Natomiast historycznie patrząc bardzo wielu rzeczy takich z codziennego życia, z rolnictwa itd. oni się nauczyli od tych podbitych ludów. Izrael wcześniej był ludem takim no mocno koczowniczym. Oczywiście był w Egipcie przez długi czas ale był jako niewolnicy. Więc generalnie wykonywali tylko polecenia. Natomiast jakby nie mieli nigdy własnego kraju, żeby go dobrze zorganizować. I historycznie patrząc można się jakby dużo nauczyć z takiego jakby wykorzystania już zastanych zasobów, zastanych umiejętności, zastanych praktyk itd. I oni mocno z tego skorzystali. [o. Adam] myśli, że to w ogóle bardzo ważna myśl, że czasem są takie rzeczywistości, które uważamy za jakieś gorsze, jakieś słabe, jakieś o mniejszej wartości, ale kochani w nich też może też być coś czego się jakby możemy nauczyć. W nich może być coś, co może być błogosławieństwem dla nas tylko. Trzeba mieć otwarte oczy, żeby no właśnie nie skreślać wszystkiego tylko dlatego, że mi się wydaje, że to jest dużo słabsze. I nawet jeżeli takie[jakie] jest, coś jest mnie wartościowe to nie znaczy, że nie ma tam dobra. Piękne oczy Jezusowe to są takie oczy, które wszędzie, nawet w czymś najsłabszym i najmniejszym doszukują się różnych pozytywnych i dobrych rzeczy i biorą je. W sensie uczą się od nich. Kochani uczmy się takiego patrzenia...
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,8 MB
  • 4 paź 21 9:47
Moi drodzy, kolejny rozdział z wyliczanką. Tym razem nie ludzi, nie plemion, nie pokoleń, ale miejscowości. Prowadzili jakiś dziennik Izraelici, kiedy widocznie szli, w sensie Mojżesz prowadził i zapisywali te wszystkie miejsca, gdzie się rozbijali, też niektóre wydarzenia, które tam miały miejsce, jeżeli były jakoś szczególnie ważne. To w ogóle taka ładna rzecz, że jakby Pan Bóg naprawdę śledzi nasze kroki i też chce żebyśmy widzieli jego działania w rożnych miejscach. Ale kochani najważniejsza informacja jest pod koniec tego rozdziału w tych poleceniach, które Pan Bóg daje Izraelitom, kiedy mają wejść do ziemi obiecanej. Znowu traktując to tak duchowo. My bardzo często kiedy uciekamy z jakiegoś miejsca, np z jakiegoś miejsca grzechu albo miejsca nieszczęścia, czyli z takiej sytuacji życiowej, która była zła, niedobra, nieszczęśliwa, niszcząca nas, idziemy do czegoś nowego, to nie zawsze mamy ochotę w tym nowym miejscu jakby zrezygnować z różnych rzeczy, które były w tym starym. I bardzo często zmieniamy miejsce, ale nie zmieniamy serca. [o. Adam] zna bardzo wielu ludzi, którzy uciekli z Polski na emigrację dlatego, że uciekali przed samotnością, przed porzuconym sercem, przed jakąś sytuacją rodzinną itd., myśleli, że kiedy się przeniosą w inne miejsce będzie lepiej. I uwaga; oczywiście może być lepiej, pod jednym warunkiem, że również w twoim sercu będą tam robione porządki. A my bardzo często po prostu zmieniamy miejsce ale nie zmieniamy serca. I dlatego Pan Bóg mówi, że musisz usunąć te wszystkie bożki, te wszystkie posążki, te wszystkie miejsca kultu itd. Czyli nawet jeżeli zmienisz miejsce, będziesz w zupełnie innej sytuacji życiowej, z innymi ludźmi, w innym miejscu, w innych warunkach, ale w twoim sercu będzie to co było to się nic nie zmieni, to ci ta ucieczka nic nie da. Ona jakby nie naprawi twojej sytuacji tylko dlatego, że zmieniłeś miejsce. Kochani warto o tym pamiętać. Bo my mamy takie tendencje, żeby uciekać nic nie zmieniając, a to nic nie daje...
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,5 MB
  • 4 paź 21 9:47
Moi drodzy bardzo ciekawy rozdział, taki rozdział, który pokazuje jednocześnie taką wadliwą cechę ludzi i też sposób jej przezwyciężenia. W ogóle bardzo to jest ważne. Zobaczmy, rody, które się zgłaszają do Mojżesza, które chcą zamieszkać w tej ziemi Jezer i Gilead, czyli Rubenici, Gadyci. Na początku wyglądają jak tacy typowi ludzie, którzy chcą zachować swoje, takie dobre status quo. Jakby nie chcą się narażać na żadne niebezpieczeństwo. Czyli mówią, mam tutaj coś dobrego, wygodnie mi się tutaj żyje, dobrze mi tutaj jest, nie będę się ruszał, nie będę walczył, nigdzie nie pójdę. I mówi bardzo prosto Mojżesz. Że jakby taka postawa jest absolutnie niezgodna z tym co Pan mówi. Jeżeli osiadasz w takim dobrobycie i dobrym samopoczuciu, bo tutaj jest ci fajnie i jest super i nie chcesz się ruszać dalej, no to nic nie osiągniesz w ogóle. To jakby twoje życie zmarnieje. Zobaczysz zginiesz tutaj, będziesz się tu błąkał jakby duchowo po tej pustyni, aż po prostu nic z ciebie nie zostanie. Ale jednocześnie oni potem proponują coś bardzo ciekawego. Bo jednocześnie mówią, dobra, ale my tu naprawdę widzimy jakieś dobro i chcemy je zachować ale jednocześnie jesteśmy gotowi podjąć pewne ryzyko, po to też, żeby pomóc innym i zdobywać jakby inne rzeczy i w dalszej perspektywie. Kochani to jest w ogóle bardzo piękna postawa, bo nie chodzi o to, żeby zanegować całkowicie to co się ma, to co było. Np to, że czujemy się gdzieś dobrze, to nie chodzi o to, żeby sobie mówić to jest złe; nie. Jeżeli się czujemy gdzieś dobrze, jeżeli w jakimś miejscu życia się zagnieździliśmy i tam dzieje się dla nas dużo jakiegoś błogosławieństwa i dobra no to chwała Bogu, i nie chodzi o to, żeby to negować. Chodzi o to, żeby w tym nie osiąść. Żeby jakby mając to nie rezygnować ze wszystkiego innego. [o. Adam] myśli, że z tego rozdziału naprawdę bardzo dużo możemy się nauczyć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,0 MB
  • 4 paź 21 9:47
Moi drodzy mamy dzisiaj taki długi opis walki z Madianitami i potem jeszcze tego całego podziału łupów po walce. Nie sposób oczywiście nie zauważyć całego okrucieństwa i takiego braku litości w tamtej kulturze, w tamtych ludziach i to rzeczywiście jest straszne kiedy się o tym czyta. Ale jednocześnie czytając tak to symbolicznie. Broń Boże [o. Adam] nie neguje historyczności tego tekstu ale symbolicznie to jest tutaj też taka dosyć ważna prawda duchowa, która można powiedzieć w świecie normalnym jest okropna, ale w świecie duchowym jest ważna. Zobaczmy ten moment kiedy mordują te kobiety, które wcześniej zwodziły Izraelitów, i Mojżesz jest w ogóle cały oburzony dlaczego oni je przyprowadzili. [o. Adam] wie, że oczywiście w warstwie historycznej to jest straszne, to jest oburzające. Ale tak duchowo kochani, o co tu chodzi . Tu chodzi o takie coś, że bardzo często kiedy rezygnujemy z grzechów, Madianici są tutaj jakby takim reprezentantem tego co jest grzeszne, tego co nas niszczyło w życiu, tego co nie chciało dać nam błogosławieństwa, nie chciało nas przepuścić dalej, ku ziemi obiecanej. Zobaczmy, że Madianici stali jako przeszkoda na drodze. To my, kiedy się wreszcie z tego wyzwoliliśmy, chcemy pójść dalej, to czasem sobie coś zostawiamy. To zobaczmy, że bardzo często np rezygnujemy z wielu rzeczy, no ale mówimy, to jedno, ten jeden nr telefonu to sobie zostawię. To przecież nic nie szkodzi. Albo jakąś taką jedną furtkę, jakąś taką jedną drobną rzecz, o której mówimy, no przecież to nie jest takie poważne. No właśnie, dlaczego to robimy. To trochę tak jakbyśmy chcieli mieć jakiś minimalny, ale jednak otwartą minimalną drogę do powrotu. Kochani, nie. Jeżeli rezygnujesz ze zła, rezygnujesz z grzechu. To trzeba rezygnować całkowicie do końca, nie zostawiać żadnych ścieżek, żadnych furtek, bo inaczej przez te miejsca zły potem będzie chciał wracać. Jakby w tym sensie tak duchowo ten tekst ma wielką mądrość. Nie zostawiaj tego co kiedyś cię przywodziło do grzechu, bo może se mylisz, no już to pokonałem; Nie. To może znowu podnieść głowę, jeżeli pozwolisz mu dalej istnieć w twoim życiu...
Źródło:Langusta na palmie
  • 6,0 MB
  • 4 paź 21 9:44
Moi drodzy kolejny taki trudny rozdział, dlatego, że rozdział, który pokazuje no totalne pomylenie można powiedzieć w godności ludzi. Aczkolwiek stoi za nim też pewna piękna myśl. Tylko właśnie tamta kultura nie potrafiła chyba tego jeszcze dostrzec w pełni. Kochani oczywiście, że absolutnie jest bulwersujące i nie do przyjęcia takie układanie relacji, że przysięgi, zobowiązania czy śluby, czyli mówiąc krótko jakby wartość słowa mężczyzny jest niepodważalna i nikt nie ma prawa nic z nią zrobić, natomiast wartość słowa przysięgi, wartość jej wypowiedzi, ze jeżeli chodzi o kobietę może być zupełnie podważona przez męża i kiedy on to zrobi to nie ma to w ogóle znaczenia i wartości, w sensie zostaje zdjęte z niej. Kiedy on tego nie potwierdzi no to wtedy zostaje jakby jej wina. Oczywiście kochani w tamtej kulturze, w tamtym myśleniu to prawo było no pro kobiece, w takim sensie, kobiety miały tak bardzo mało praw i były tak pozbawione takiej wszelkiej osobistej możliwości samostanowienia, że to prawo dawało im jakby w ogóle jakąś taką ścieżkę, żeby sobie szukać jakiejś drogi. Zobaczmy np ta końcówka, gdzie było tak, że mąż potem wyraził sprzeciw, mimo, że tego wcześniej nie zrobił, to na niego wtedy to będzie. Czyli jakby jednak jest taka próba [o. Adam] ma wrażenie by złożenia równej odpowiedzialności jakby mężczyzny i kobiety. Ale nie oszukujmy się kochani, jest to świadectwo bardzo niedojrzałego kulturowo jakby podejścia do kobiet i do roli kobiety i mężczyzny. Jakby warto wiedzieć, to już nie pierwszy oczywiście raz kochani, szczególnie w Biblii Starego Testamentu, no, że wiele tych rzeczy z tamtego czasu to nie są rzeczy, które były w pełni dojrzałe, które były akceptowalne, które były dobre, które by świadczyły no właśnie o dobrym myśleniu o kobietach i o mężczyznach. No ale no Biblia jest też świadectwem swoich czasów, dlatego w taki sposób musimy ją czytać. Pamiętajmy, że to polegało, że w tamtym czasie kobiety jakby były zależne majątkowo od mężczyzn. Jakby oni całkowicie jakby dbali albo mieli dbać o utrzymanie rodziny, kobiety nie pracowały w żaden sposób. W związku z tym właśnie dlatego te śluby np poczynione przez kobietę, która nie była utrzymaczką domu, mogły zostać zanegowane, żeby np przez jakieś zobowiązania kobiety nie został stracony majątek tej rodziny. Kochani oczywiście, że u fundamentu tego stoi coś złego, czyli postawienie kobiety w takiej roli, ale w związku, że była w takiej roli, no to próbowano sobie z tym radzić właśnie w ten sposób. Trudne są takie rozdziały. Trudne są te rozdziały, bo one równocześnie próbują jakoś zachowywać jak największe dobro ludzi, ale są ograniczone tamtym czasem i tamtym myśleniem. Na szczęście my mamy Pana Jezusa i mamy już dużo, dużo dalej cywilizacyjnie, że wiemy, że to nie jest dobre, mądre i w ogóle właściwe i słuszne podejście i trzeba z nim absolutnie, kategorycznie walczyć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 8,3 MB
  • 4 paź 21 9:44
Moi drodzy, no kolejny męczący rozdział, taki z mnóstwem tych powtórzeń. Nie wie [o. Adam] czy zauważyliśmy, choć już [o. Adam] o tym mówił, że szczególnie właśnie te najstarsze księgi Starego Testamentu, Pięcioksiąg, są bardzo wypełnione taką, to jest pewnego rodzaju jakby kulturowa tradycja z tamtego czasu, takiego powtarzania, że jakby w pełnej formule powtarza się te same słowa, te same rytuały. Nie wystarczy napisać; zróbcie tak jak poprzednio. Tylko one są wymienione, one są nazwane. Dlatego czasem te rozdziały są dosyć nużące. Ale kochani, chociaż to jest rzeczywiście, i można se zadać pytanie, no ale po co to tak, to to jest pewna właściwość miłości. Zobaczmy, że bardzo często miłość polega na jakby w kółko powtarzanych takich samych często po czasie, często bardzo nużących czynności, obowiązków, słów itd. Przecież jak ktoś się kimś opiekuje, no to bardzo często dzień w dzień wykonuje te same czynności w związku z dziećmi. I kochani większość z nas ma takie doświadczenia, a szczególnie po wielu latach jakiegoś bycia z drugim człowiekiem, no to, że staje się to nużące, to się staje nudne, to się staje takie mozolne. I tutaj trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze warto myśleć o tym co wprowadzać, żeby no to właśnie nie było w kółko to samo. Tylko żeby jednak to nasze życie ciągle jakby ożywiać nowymi rzeczami. Ale jednocześnie, że właśnie w tej powtarzalności, w tym, że czasem wytrwale latami wykonujemy te same czynności, te same jakby posługi względem ludzi, to tu się właśnie okazuje miłość. Na tym właśnie polega taka wytrwałość miłości, która nie rezygnuje nawet jeżeli nie widzi się w tym nic atrakcyjnego czy jakoś tam takiego dającego satysfakcję. Jest to naprawdę w ogóle bardzo, bardzo pięknym wyraz[em] tego co to znaczy kochać. [o. Adam] myśli, że warto się od tych nużących fragmentów tego uczyć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 6,8 MB
  • 4 paź 21 9:43
Moi drodzy kolejny rozdział z przepisami, ofiarami itd. Momentami to już staje się nużące. W kółko i w kółko o tym czytamy, a nie oszukujmy się to jeszcze nie koniec. Ale kochani warto jakby z tego wyciągnąć jedną taką myśl. Zobaczmy za tym wszystkim stoi, oczywiście [o. Adam] ma wrażenie, że trochę w pewnym momencie jakby już wynaturzona, ale stoi bardzo piękna myśl. czyli taka aby ciągle Panu Bogu była oddawana Chwała. Pomija [o. Adam] środki wyrazu, którą Mu tą Chwałę oddawano, pomija to, że rzeczywiście bardzo łatwo przejść od jakby oddawana Chwały Panu Bogu do po prostu wypełniania rytuałów w kółko i w kółko takich samych. Ale idea stoi taka, żeby ciągle i ciągle Bóg był chwalony. Kochani takie proste pytanie do naszego życia. Czy w naszym życiu, czy w każdym naszym dniu Pan Bóg jest chwalony, czy nie tylko raz w ciągu dnia, nie tylko dwa razy w ciągu dnia, rano i wieczorem o ile w ogóle, bo pewnie i tak nie wszyscy to robią. Ale czy co jakiś czas, co chwilę dajemy Bogu Chwałę, uwielbiamy Go. Pokazujemy Mu, że jakby jest najważniejszy. Kochani to nie chodzi o taką chorobliwą chęć Pana Boga żeby być uwielbianym; nie. Tylko On naprawdę jest godny uwielbienia. Jak się kogoś kocha to się go chwali, to się go podziwia, to się widzi jego piękno, a Pan Bóg jest cały godny uwielbienia i cały piękny. W nim nie ma nic co było by niegodne uwielbienia. Kochani warto sobie takie pytanie zadawać. Czy my potrafimy cały dzień, cały tydzień, cały miesiąc, cały rok, całe nasze życie Panu Bogu nieustannie oddawać Chwałę...
Źródło:Langusta na palmie
  • 4,9 MB
  • 3 paź 21 22:12
Mamy tutaj kochani dwie części. Druga już dotyczy Jozuego, ale o tym będziemy sobie jeszcze mówić w następnych rozdziałach, bo tak będzie więcej o Jozuym. Bardzo tu jest ciekawy ten pierwszy segment tego rozdziału, czyli o tych córkach dziedziczących. Coś co było no niespotykane i nie było prawem, żeby kobieta miała prawo do dziedziczenia. Zobaczmy tutaj kilka tych kobiet jakby staje w obronie swojego prawa, w obronie tego, że one też mają mieć z czego żyć. I okazuje się, że Pan Bóg jakby ustanawia z tego prawo. Oczywiście one potem w historii będzie wielokrotnie kwestionowane, ale Pan Bóg je jednak ustanawia, że tak kiedy [ojciec] nie ma synów to córki mają dziedziczyć. Zobaczmy to jest taka stara historia, ale potrzeba jakby jednej jednostki, jakiegoś jednego przypadku po to żeby się zmieniła potem rzeczywistość. Kochani zobaczmy my czasem mówimy; ale co ja sam jeden mogę, co moja jedna osoba, co moje jedno zdanie, co jakieś moje jedno działanie. Zobaczmy, tutaj mamy właśnie jedno zdanie, jedną osobę, w sensie jedną rodzinę, która zmienia rzeczywistość. Kochani nigdy sobie nie mówmy, że nasze działanie, nasze czyny, decyzje, nasze jakieś próby zmiany rzeczywistości nie mają znaczenia, no bo co my możemy. Jak się okazuje, możemy. Kiedy Pan Bóg temu błogosławi, bo oczywiście On musi temu błogosławić, to to się stanie. Jak nie błogosławi to choć by to było nawet i 1000 ludzi zgłaszających takie postulaty to to nic nie da. Ale jeżeli Pan Bóg błogosławi to wystarczy jeden człowiek...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,8 MB
  • 3 paź 21 22:11
Kochani długi rozdział z wielką ilością rożnych imion, rodów itd., itd. Żadnej ciekawej historii w sumie. Kochani zobaczmy Izraelici robią kolejny spis, kiedy doszli już do ziemi obiecanej. Stoją już przed Jerychem, mają za momencik wejść do ziemi obiecanej. Będzie jeszcze oczywiście cała sprawa z Jerychem. To się podliczają znowu. Czyli sprawdzają można powiedzieć jakie mają siły, kto jest do podziału ziemi, itd., itd. Kochani oprócz takiego oczywiście historycznego znaczenia tego momentu, które dosyć zrozumiałe. Spisy powszechne robi się w wielu krajach na świecie. To zobaczmy to jest też taka dobra praktyka duchowa. Że kiedy ma zacząć się coś nowego. Tutaj jakby koniec wędrówki przez pustynię, będzie początek zaraz życia w ziemi obiecanej, to robimy posumowanie tego właśnie; ilu nas jest, jacy jesteśmy, kto do czego itd. Kochani to właśnie dlatego np taka praktyka się przyjęła, że jak ktoś bierze ślub, idzie do kapłaństwa, albo ma jakieś inne wydarzenie życiowe, to robimy takie podsumowanie życia. Stąd się wzięły spowiedzi generalne, czyli taka ogólna forma ogarnięcia dotychczasowego okresu życia. To jest bardzo dobra i święta praktyka. Nie można tego oczywiście robić co dwa dni, ale rzeczywiście w ważnych momentach życia bardzo, bardzo warto taką praktykę stosować. Zobaczyć na czym stoisz, co masz, co jest w twoich zasobach, czego ci brakuje itd., co trzeba naprawić. Warto to praktykować...
Źródło:Langusta na palmie
  • 5,4 MB
  • 3 paź 21 22:10
I tu jest kochani takie dziwne urwanie. Ten rozdział jest bardzo dziwnie podzielony w tym dziewiętnastym wersecie jak się okaże w następnym, będzie dalsza część zdania. Kochani wiemy, że ten podział na wersety, na rozdziały jest umowy. To nie jest jakby zapisane w Piśmie Świętym, w takim sensie, to nie jest wola Boża, tylko tak podzielono ten tekst, żeby można było odszukać jakby wersety. Dlaczego tutaj jest taki dziwny podział, szczerze [o. Adam] nie wie. Trzeba by tego poszukać, czemu nagle w połowie zdania jest rozdział podzielony. Pewnie jest jakieś historyczne wytłumaczenie w związku z rękopisami itd. To tylko tak, żebyśmy wiedzieli, że [o. Adam] nie urwał bo zasnął, tylko tak akurat się dzieje w tym miejscu. Kochani dosyć brutalna historia, taka znowu właśnie jak to mówimy starotestamentalna. Jakimś oszczepem zabita ta kobieta i ten mężczyzna. Natomiast kochani w takim duchowym sensie, jakby pomijając historyczny opis tego. Zobaczmy, że tu jest taki moment, kiedy następuje zabicie tej Madianitki i tego Izraelity zanim oni zdążą się połączyć w takim sensie seksualnym i też jakiegoś związku, bo tu napisane, że Izrael zaczął się dopuszczać nierządu z Moabitami. Ten kapłan, jakby ten człowiek, który potem dostaje to błogosławieństwo od Pana, jakby zabija zanim to się wydarzyło, zanim to się rozwinęło, zanim doszło do rzeczywistego grzechu nierządu. To duchowo jest taka opowieść o tym, jakby zapobiegać grzechowi w postaci walki z jego zarodkami, z jego w ogóle początkami. Czyli jakby jak wiemy, że mamy gdzieś jakąś zdolność tutaj w cudzysłowowy do nierządu, nie chodzi [o. Adamowi] tylko o grzechy seksualne, [o. Adam[] ma nadzieję, że rozumiemy. Tylko nierządu, czyli nie bycia z Panem Bogiem. Jakby zdradzamy Pana Boga z kimś innym. Czyli mamy jakieś grzechy, które są ważniejsze od Boga. To jednym ze sposobów właśnie jednym z najważniejszych jest jakby ucinać to w zarodku. To jest to co potem Pan Jezus powie, zauważmy też takim brutalnym porównaniu, tylko wiemy, że to jest tylko porównanie, gdzie Jezus będzie mówił, że jeżeli twoja ręka jest ci powodem do grzechu, obetnij ją. Jeżeli twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup sobie. To jest dokładnie to. Czyli jak wiesz, że na coś masz zwyczaj patrzeć i to cię prowadzi do grzechu to po prostu naucz się nie patrzeć, a nie walcz już z tym co zobaczysz. I tu jest tak samo, jakby oni zostają zabici zanim wejdą w tą grzeszną relację. Kochani warto o tym pamiętać, to jest bardzo ważna rzecz w duchowej walce. Czyli to jest to co my nazywamy takim prostym językiem, unikaniem okazji. Czyli jakby unikanie sytuacji, które wiemy, że nas doprowadzą do grzechu. Warto popatrzeć na siebie gdzie mamy takie miejsca, takie sytuacje, gdzie powinniśmy tego unikać...
Źródło:Langusta na palmie
  • 5,9 MB
  • 3 paź 21 22:08
Bardzo piękne mamy kochani to zakończenie historii Balaama czyli tego proroka, który błogosławi. Oczywiście te słowa, które się pojawiają na końcu one są bardzo często traktowane w Kościele jako jedną z tak zwanych zapowiedzi mesjańskich. One oczywiście w tej przepowiedni dotyczą wydarzeń historycznych, które się wydarzą, czyli o tym, że powstanie taki władca w Izraelu, który będzie pokonywał te wszystkie narody i jakby podbije różne terytoria. Ale tam, gdzie jest właśnie mowa o tym, który nadchodzi, jeszcze nie teraz ale już się zbliża, Kościół też od samego początku widział zapowiedź Chrystusa, który pokona różnego rodzaju władze szatańskie, które właśnie jeszcze nie wtedy miał nadejść, ale już się zbliżał(y). Natomiast jedna rzecz bardzo piękna. Zobaczmy, w tym pierwszym błogosławieństwie, w sensie pierwszym w tym rozdziale, takim bardzo pięknym o tych pięknych namiotach Izraela, to jest bardzo piękny tekst w ogóle, pokazujące z jaką miłością Bóg patrzy na swój naród. Zobaczmy, że to się mogło dokonać dlatego, że Balaam był na górze tej Peor, na którą go wprowadził Balak. Czyli zobaczmy, że do czegoś bardzo pięknego Pan Bóg wykorzystał to, że człowiek zmagał się z tym jakby złym wpływem króla Balaka i wszedł na jakąś górę, która miała być górą zła, bo miał z tej góry przeklinać, a Pan Bóg obrócił na coś dobrego. To dokładnie pokazuje jak Pan Bóg te wszystkie miejsca, gdzie jesteśmy kuszeni, te miejsca gdzie jesteśmy jakoś tam traktowani źle przez złego, gdzie on nas próbuje sprowadzić do jakiegoś grzechu, do czegoś niedobrego. Ze Pan Bóg może je obrócić na błogosławieństwo. Nagle się okaże, że góra, na którą wlazłeś, która miała być górą jakiegoś grzechu, jakiegoś kuszenia, no czegoś złego, nagle się okazuje górą, która jest górą błogosławieństwa. Warto kochani takie rzeczy widzieć, żeby Pan Bóg naprawdę potrafi w taki sposób potrafi wykorzystywać te wszystkie szatańskie kuszenia. Nie bójmy się ich, Pan Bóg wie co robi...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,7 MB
  • 3 paź 21 22:05
Moi drodzy, tak nam się trochę urywa ten rozdział jak widzimy, jakby zaraz będzie oczywiście dalsza część i będzie jakby kolejne błogosławieństwo Balaama. Tak to jest jakoś podzielona Księga Liczb w taki sposób. Ale spójrzmy na to co się wydarzyło dzisiaj. To jest bardzo piękne w tej postawie Balaama, że on nieustannie chodzi jakby pytać Pana Boga o zdanie. Zobaczmy ten król Balak kusi go na różne sposoby. Zabiera go w różne miejsca, pokazuje mu rożne rzeczy. Jakby składa mu różne obietnice itd. Ale Balaam ciągle chodzi pytać Pana Boga. Kochani ten rozdział jest takim bardzo pięknym pokazaniem, że jakby zły nie odpuszcza, że zły chce osiągnąć swój plan. I kiedy jakby zaatakuje cię jakoś w jakiś tam sposób, i ty się temu oprzesz, zwrócisz się o pomoc do Pana Boga i nie dasz się jakby wziąć na różne oszustwa szatana, to on spróbuje jeszcze z innej strony. Jakby zobaczmy w pewnym momencie ten król, w ogóle to jest bardzo ładne, mówi; skoro nie chcesz go przeklinać, to go chociaż nie błogosław. Czyli jakby zły mówi, ok, skoro nie mogę osiągnąć swojego dzieła, to przynajmniej niech się dobro nie dzieje. Kochani to jest w ogóle ważne, bo zły np, [kiedy] zobaczy, że nie może nas skusić do zła, to będzie nas kusił do tego, żebyśmy dobra jakiegoś nie robili. Wtedy się wydaje, no co to za kuszenie, przecież do zła mnie nikt nie kusi wtedy. Uwaga, ale zaniechanie dobra jest również z korzyścią dla szatana. To pokazuje jakby jak nieustępliwy, wszechstronny, i taki ciągle powtarzający te swoje ataki jest szatan. Jakby musimy się nauczyć takiego jego działania. Kochani dalsza część historii już jutro. [o. Adam] ma nadzieję, że my, podobnie jak [o. Adam] czekamy jak to się dalej rozwinie. A tu jeszcze będzie trochę fajnych opowieści. Więc słyszymy się jutro. A my uważajmy proszę na to działanie złego.
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,1 MB
  • 3 paź 21 22:04
Kochani mamy bardzo piękny rozdział dzisiaj. Początek historii, które będzie miała jeszcze kontynuację. To jest jedna z ulubionych historii [o. Adama] w Księdze Liczb, czyli historia Balaama i jego oślicy i potem też jego błogosławieństwa. Dużo tu jest wydarzeń bardzo ciekawych. Najpierw może takie tylko wyjaśnienie, bo pewnie cześć z nas zadawała sobie takie pytanie. Skoro Pan Bóg wysłał Balaama w końcu po tej drugiej rozmowie, żeby poszedł z tymi dostojnikami Balaka to czemu potem się na niego obraził. Takie to wydaje się trochę dziwne. Kochani tu chodzi oczywiście o coś innego, w sensie to jest sposób wyrażenia się jakby żydowskiego. chodzi o to, że Pan Bóg stawia mu potem opór w postaci tego anioła dlatego, ze chce doprowadzić Balaama do takiego całkowitego, totalnego posłuszeństwa Swojemu Słowu. Więc tutaj nie chodzi o jakąś taką kapryśność Pana Boga. Tutaj jego wysyła, a potem obraża się, że poszedł; nie. Chodzi o to, że Pan Bóg widział, że serce Balaama jednak jest podatne na to, żeby nie koniecznie słuchać Pana Boga do końca. Chociaż on to robi bardzo pięknie. Ale widocznie miał jakąś taką przestrzeń w sercu, która była gotowa na to, żeby jednak przyjąć jakieś podarki Króla, a nie Słowo Pana Boga. Więc jakby Pan Bóg go przez tą trudność, która się zdarza po drodze, która się wydaje wbrew temu jemu wcześniejszemu poleceniu żeby poszedł, jakby umacnia Go. Chociaż żeby jakby on do końca się całkowicie powierzył Panu Bogu. Ale co w ogóle najważniejsze kochani w tym rozdziale. Zobaczmy, że Balaam, który wierzy w Pana Boga i słucha Go w ogóle bardzo wyraźnie, nie jest z narodu wybranego.
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,1 MB
  • 3 paź 21 22:04
Jest jakby zupełnie spoza historii biblijnej. Nagle się tutaj pojawia w tej kolejnej księdze biblijnej po raz pierwszy jakiś taki człowiek, zupełnie spoza kontekstu jakby historii izraelskiej, która jak się okazuje wierzy w Boga i Go słucha. Czyli jakby równocześnie poza historią narodu wybranego, która jest jakby taką najważniejszą historią mówienia Boga do ludzi u początków dziejów świata, nagle się okazuje, że Pan Bóg mówi też w innych miejscach, że Pan Bóg mówi, powiedzieli byśmy dzisiaj tak spoza kościoła, w sensie spoza tego normalnego nurtu. Kochani to jest bardzo ważne, żeby mieć w sobie takie myślenie i też przekonanie, że chociaż Pan Bóg prowadzi nas w Kościele, Pan Bóg nas w Kościele wybrał i jakby przekazuje nam Swoje Słowa i Swoją prawdę, a my się uczymy ich słuchać, to nie znaczy, że tylko u nas jest prawda. To nie znaczy, że poza Kościołem np nie może być ludzi, którzy absolutnie Pan Boga szukają, słuchają, którzy jemu powierzają swoje życie. To jest w ogóle bardzo ważna historia jakby biblijna. Ona będzie miała jeszcze swoją kontynuację w następnym rozdziale. Ale warto o tym myśleć, żeby nie wpaść tylko w takie właśnie takie przekonanie, że albo w Kościele albo nigdzie. I to nie jest oczywiście żadne zniechęcanie do Kościoła, że można sobie spokojnie w Kościele nie być, nie o to chodzi. Tylko chodzi o to, że Pan Bóg naprawdę mówi do ludzi w tym świecie i mówi na wszelkie możliwe sposoby. Warto o tym pamiętać...
Źródło:Langusta na palmie
  • 10,5 MB
  • 3 paź 21 22:01
Kochani mamy taki rozdział kiedy Izrael wędruje od krainy do krainy, spotyka różnych ludzi, prowadzi potyczki, wojny, zajmuje kraje albo omija różne kraje itd. W tym całym rozdziale dla [o. Adama] zawsze najbardziej fascynujący jest ten fragment z jadowitymi wężami. Pewnie o tym wiemy bo [o. Adam] o tym mówił wielokrotnie ale [o. Adam] chce abyśmy na to popatrzyli. Kochani, węże w naszym życiu będą. Czyli coś co nas kąsa, coś co nam nie pozwala iść do przodu, coś co sprawia, że nasze życie jest trudne, że wręcz może być jakby śmiertelnym zagrożeniem. Takie rzeczy będą. Mało tego, one nas pokąsają jak mówi ten fragment. To nie jest tak, że Pan Bóg sprawi, że nigdy nas żaden wąż nie pokąsa ale jeżeli będziemy patrzeć na miedzianego węża, a wiemy, że Pan Jezus się porównywał do tego miedzianego węża, On powiedział, że On będzie kiedyś wywyższony na Krzyżu, tak jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni. Kto będzie patrzył na Pana Jezusa, to nawet jeżeli go wąż ukąsi, nic mu się nie stanie, uratuje swoje życie. Kochani droga z Panem Bogiem to jest dla [o. Adama] jedna z najważniejszych prawd, którą jakby wyczytuje z Pismem Świętym. To nie jest droga, na której da się ominąć cierpienia, trudności i problemy; nie. To jest droga, na której z Bogiem można przez nie przejść tak, że one nas nie krzywdzą. To jest ogromna różnica. Bo my ciągle oczekujemy, że Pan Bóg w końcu sprawi, że nie będzie tych problemów i trudności. One będą i Pan Bóg nie obiecuje, że ich nie będzie. Pan Bóg obiecuje, że będąc z nim, patrząc na Niego damy radę przez nie przejść...
Źródło:Langusta na palmie
  • 10,5 MB
  • 3 paź 21 22:01
Kochani mamy kolejny taki rozdział, gdzie się już dzieje, w sensie ta droga Izraelitów przez pustynię do Ziemi obiecanej, kilka wydarzeń po drodze. Jeżeli chodzi o tych Edomitów to jeszcze wrócimy, bo zobaczmy, że to, że nie przepuścili Izraela, wróci potem jako konsekwencja. To będziemy w innych księgach czytać. Więc zobaczmy, że to co się tutaj stało czyli ten brak zgody króla Edomu. kiedyś się zemści i do tego wydarzenia jeszcze dojdziemy. Natomiast kochani te wody Meriba, to jest bardzo ważny moment, w którym się okazuje, że Aaron i Mojżesz nie wejdą do ziemi obiecanej, w sensie, że Mojżesz doprowadzi, Aaron jak służymy na końcu tego rozdziału już na górze Hor umarł. Mojżesz też nie wejdzie. Umrze na granicy ziemi obiecanej. Dlaczego, co było ich błędem. Zobaczmy, że oni mimo, że proszą Pana Boga o pomoc, mimo, że wydają się być takimi ludźmi, że ciągle przekonują Izraela, że Panu Bogu należy zawierzyć to sami tego tak naprawdę nie robią. To pokazuje, że oni też mieli wątpliwości. Oni też nie chcieli, nie potrafili Panu Bogu zaufać. Zobaczmy, że Mojżesz kiedy mówi do nich, to mówi; nie wiem czy potrafimy wyprowadzić dla was wodę z tej skały. Nie wiem. Mimo, że Pan Bóg mu powiedział, że zrobisz to. Mało tego, on robi coś czego Pan Bóg nie mówił. Pan Bóg powiedział tylko, żeby wypowiedział do tej skały słowa, a Mojżesz bierze laskę i tą laską uderza w tą skałę, jakby chciał podeprzeć to swoją mocą jakby gestem takim. Tyli to jest taki moment kiedy Mojżesz i Aaron po prostu liczą na siebie jakby nie ufają Panu Bogu, że skoro ich wezwał i poprowadził, no to też będzie wymagał po drodze. Jakby dają się trochę zwieść temu szemraniu Izraela. Kochani Panu Bogu, tylko Jemu należy ufać. Nie w ten sposób należy, że taki jest obowiązek, ale komu jak nie Jemu kochani. On Jest jedyny, który jest w stanie nas ocalać, On Jest jedyny, który jest w stanie jakby nas doprowadzić do właściwego końca. Oczywiście to jest też taki fragment, który pokazuje, że nikt nie jest tutaj doskonały. Nawet Mojżesz i Aaron są grzesznikami. Jakby też podlegają słabości. Ufajmy Panu Bogu. Jeżeli Pan Bóg nas do czegoś zaprasza, gdzieś nas prowadzi, [o. Adam] wie, że czasem wydaje się to bardzo trudne bo się dzieje bardzo ciężko w naszym życiu. Ufajmy Panu Bogu. Ufajmy Bogu bo tylko On jest godny zaufania. I on naprawdę, kiedy mówi, że woda wypłynie ze skały, no to wypłynie. Zaufajmy Jego Słowu...
Źródło:Langusta na palmie
  • 5,7 MB
  • 3 paź 21 22:00
Moi drodzy jedna myśl z tego rytuału i takiego myślenia, które oczywiście nie jest nam już właściwe i nie jest dla nas jakoś wyznacznikiem patrzenia na to kim jesteśmy i co robimy. Ale jedna zasada bardzo ważna, która ciągle jest aktualna. Zauważmy, że kiedy się wchodzi w ten stan nieczystości, [o. Adam] wie, że już tego tak nie traktujemy tak, że jak się dotknie czegoś umarłego, kogoś zmarłego to jesteśmy nieczyści. Ale potraktujmy to jako obraz jakiegoś grzechu, jakiegoś takiego skalania się czymś złym. Zobaczmy, że samo z się to z człowieka nie schodzi, że jeżeli się nie dokona tych obrzędów, w tamtym wypadku chodziło o obmycia itd., to jakby nieczystość nadal pozostaje. Czyli jakby jeżeli czegoś nie zrobisz to nie jest tak, że z przedawnienia to zło od ciebie odejdzie. Kochani, jeżeli zrobiliśmy jakieś grzechy, jeżeli robimy jakieś zło, to ono nie oczyszczone, w naszym wypadku chodzi oczywiście o spowiedź, ono nie oddane Panu Bogu, nie naprawione razem z Panem Bogiem po prostu będzie w nas trwało. To nie jest tak, że możemy sobie powiedzieć, no ale to było tak dawno, to się już przedawniło. Jest w prawie państwowym takie coś jak przedawnienie. Ale kochani, zło po prostu nie mija. Zło w nas jest. I oczywiście jakieś tam prawo może już nas nie obowiązywać, ale to zło w naszym sercu nadal będzie i będzie pracować. Dlatego jakby nie warto, nie wolno po prostu zostawić jakiegoś zła, bo ono nie straci swojej mocy, tylko nadal będzie złem. Trzeba je oczyścić z Panem Jezusem. Tylko tak jakby da się od niego uwolnić...
Źródło:Langusta na palmie
  • 12,1 MB
  • 10 wrz 21 7:42
Moi drodzy mamy tutaj bardzo ładny wątek, który się już rzeczywiście pojawia wiele razy, ale mamy tutaj jakby nowy wątek w tym wątku. Chodzi [o. Adamowi] o ten watek z lewitami, którzy nie mają swojego dziedzictwa, nie mają żadnej ziemi, nie mają pracy itd. i otrzymują się z dziesięciny. Czyli z tego co ludzie dają Panu Bogu. To jest w ogóle taka zapowiedź, taki pierwszy początek tego, co potem się będzie działo też u nas jakby w Kościele, gdzie ten ktoś jakoś całkowicie oddaje się na służbę Panu Bogu, czyli poświęca swoje życie żeby Jego głosić, żeby sprawować Jego Sakramenty, być Jego takim specjalnie Jemu poświęconym uczniem. To jest jasne, że każdy chrześcijanin ma być Panu Bogu poświęcony, tylko, że niektórzy mamy też inne rzeczy do roboty, a są ludzie, którzy właśnie ze względu na Królestwo Niebieskie jak to mówi Pan Jezus, zostawiają wszystko po to aby Jemu służyć. I oni się utrzymują nie z pracy rąk własnych, tylko właśnie z tych darów. To już było w Starym Testamencie. Tylko zobaczmy też bardzo ładną rzecz. Z tej dziesięciny, którą oni utrzymują sami mają składać dziesięcinę. Czyli jakby tak jak ludzie, którzy mają swój zarobek i z tego zarobku oddają dziesięć procent na działalność świątyni, to przypada lewitom, tak lewici, którzy mają można powiedzieć swój zarobek w postaci dziesięciny, który dostali, sami mają również złożyć z tego dziesięcinę. czyli jakby nie są zwolnieni z tego samego obowiązku, który mają ludzie. Kochani to jest w ogóle taka ważna rzecz w sensie, nam bardzo często, kiedy dostajemy, kiedy jest coś nam dane szczególnie, to mamy często takie przeświadczenie, no to, że jest to jakoś tak specjalnie nasze co nie. Że jakby jeżeli coś wygramy albo dostaniemy jakiś prezent no to jest takie moje, moje, bo ktoś mi to dał. A Pan Bóg mówi, tym też masz się dzielić, jakby wszystkim co masz, masz się dzielić. Kochani pomyślmy dzisiaj o jakiś takich specjalnych rzeczach, które może traktujecie jako wyjątkowo wasze, wyjątkowo takie tylko nam właściwe; nie ma takich rzeczy. Wszystkie powinniśmy traktować jako coś czym się mamy dzielić. Jakby bez względu na to skąd to pochodzi, jaka jest tego geneza, intencja itd, wszystkim mamy się dzielić jako czymś co ma służyć też innym dla ich dobra. Kochani to jest ważna, ważna prawda. Mieć serce zawsze gotowe do dzielenia i jakby nikt nie jest z takiego prawa zwolniony...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,1 MB
  • 9 wrz 21 10:42
Moi drodzy, no niesamowity jest ten lud, i tak podobny jest do nas. Zobaczmy był bunt, ewidentnie ten bunt doprowadził do śmierci buntowników. Mijają trzy sekundy i lud się znowu buntuje. Potem znów Pan Bóg udowadnia kogo wybrał i oczywiście na końcu tego rozdziału znowu się oczywiście buntują i narzekają. Ale kochani jest w tym jeden bardzo piękny obraz z tą kwitnącą laską Aarona. Z resztą jak [o. Adam] był swego czasu w Damaszku, to było dosyć dawno temu, jeszcze przed wojną w Syrii. To jest tam muzeum, w którym mają laskę Aarona, w sensie tak twierdzą, że to jest laska Aarona która zakwitła. Mają też turban Józefa itd. Ale sam ten obraz jest bardzo piękny. Bo zobaczmy to jest obraz o owocowaniu. To jest obraz, że jeżeli kogoś wybiera Pan Bóg i ten ktoś przyjmuje tą drogę, Pan Bóg dla niego ma, czyli jakby nie zazdrości innym ludziom, ale idzie wg ukształtowania Bożego. czyli pyta Pana Boga jakby ma wyglądać jego życie i razem z Panem Bogiem je kształtują to po prostu zaczyna kwitnąć i owocować. I nawet kiedy jest suchym drewnem, bo tym jest ta laska, to suche drewno może wydać owoce. Kochani wtedy kiedy jesteśmy na właściwym miejscu, wydajemy owoce, a wtedy kiedy nie jesteśmy na właściwym miejscu, tak jak było w poprzednim rozdziale, to po prostu zapadamy się pod ziemię. Te dwa rozdziały się bardzo pięknie uzupełniają, pokazuje co się dzieje z tymi, którzy jakby próbują być kimś innym niż mają być. I co się dzieje z tymi, którzy są tymi, którymi mają być. Jedni wpadają do dołu zagłady, inni owocują. Ci, którzy jakby szukają swojego miejsca, [o. Adam] wie, że to jest czasem poszukiwanie całożyciowe. To nie jest tak, że się raz znajdzie i po robocie. Oczywiście to jest tak, że w pewnym momencie się trochę znajduje, człowiek wie, że tu jest jego miejsce i tędy ma pójść, a to się oczywiście potem rozwija. Więc tu nie chodzi o taki moment takiego w końcu dojścia do takiego przekonania, ok już to mam; nie. To jest ciągłe szukanie. czy ciągle szukamy, czy ciągle jakby postępujemy za Panem Bogiem, bo On nas oczywiście prowadzi dalej. Więc czy ciągle próbujemy na nowo rozeznawać Jego Wolę i jakby szukać tego miejsca, tej ścieżki, której On chce nas prowadzić...
Źródło:Langusta na palmie
  • 10,9 MB
  • 8 wrz 21 9:00
Moi drodzy, dosyć dramatyczna opowieść o buncie, jednym z wielu z resztą, które będą podczas tej drogi do Ziemi Obiecanej z Egiptu. Zobaczmy kochani, że bunt podnoszą lewici, którzy chcą być czymś więcej niż chcą, którym nie wystarcza powołanie i godność, którą Pan Bóg im dał tylko patrzą na innych ludzi, w tym wypadku na Mojżesza i Aarona i po prostu chcą więcej. Kochani to nie jest dobra cecha ludzka, w sensie może być taka cecha, ale akurat nie jest jej przypadek, gdzie człowiek po prostu ambitnie dąży do czegoś dobrego, do czegoś większego, gdzie się chce rozwijać itd.; nie. Tu chodzi o to, że dostaje bardzo konkretne zadanie, bardzo konkretną misję i powołanie od Pana Boga ale zazdrości innym. Zobaczmy takie coś prowadzi człowieka do śmierci, takie jest przesłanie tego opowiadania, że jeżeli próbujesz być kimś kim nie jesteś to doprowadzisz się do zagłady. I nie chodzi o to, że Pan Bóg ziemię rozstąpi, i że wpadniesz do czeluści tylko po prostu sam sobie jakby robisz zagładę życiową, dlatego, że skoro Pan Bóg ci jakieś miejsce wyznaczył, skoro Pan Bóg poprosił Cię idź taką, a nie inną ścieżką, gdzie jakby rozeznałeś z Panem Bogiem, że to może być dla ciebie dobre, a potem myślisz inaczej i jakby patrząc na innych ludzi zazdrościsz, to po prostu nie realizujesz tego kim jesteś, dlatego sam się niszczysz. Kochani [o. Adam] mówił już o tym wielokrotnie, to jest po prostu skaza pewnie ludzkości od początku do końca, gdzie ciągle patrzymy na innych, gdzie ciągle patrzymy na życie innych ludzi i mówimy, jak bym miał takie życie jak oni, gdybym był nimi, och to by było super. Kochani to jest nieprawda. Jakby Pan Bóg dla każdego przygotował najlepszą ścieżkę i chodziło to, żeby ją rozeznawać i nią pójść...Więc pomyślcie już czy czasem nie wchodzicie w nie swoje buty bo to doprowadzi człowieka, doprowadza człowieka niestety do zagłady...
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,9 MB
  • 7 wrz 21 17:48
Moi drodzy kolejny jeszcze rozdział o rożnych przepisach. Można by w ogóle bardzo ciekawie się przyglądać tym rożnym rozdziałom w takim sensie jak one się stały początkiem późniejszego już kościelnego myślenia o rożnych sprawach. Zobaczmy np tutaj kiedy jest mowa o winie, jest mowa o takiej winie nieumyślnej i umyślnej. Że jeżeli ktoś tam przestępuje różnego rodzaju przepisy, dlatego, że zrobił to nieświadomie to to jest coś innego niż wtedy kiedy zrobił to świadomie. Kochani zobaczmy, że to jest taki początek w ogóle myślenia potem Kościoła o tzw grzechach lekkich i ciężkich. Czyli grzechach ciężkich, czyli takich, które są robione ze świadomością bo chce się Boga obrazić i grzechach lekkich, które wcale nie mają takiego zamiaru, są po prostu naszą słabością i je się zupełnie inaczej traktuje. [o. Adam] nie wnika zupełnie w to jakie tutaj były kary za grzechy itd, bo tak jak już nam [o. Adam] mówił wielokrotnie, nie będzie tego powtarzał w kółko, no to jest myślenie tamtego czasu, które Pan Jezus na szczęście nam wszystkim naprostował i pokazał jak daleko idzie Boża Miłość i jak by też Boże Miłosierdzie względem nas. Ale jedna jeszcze taka ciekawostka kochani, bo to jest w ogóle dosyć fajna rzecz. Zobaczmy, że kiedy jest mowa o tych prawach to one dotyczą również cudzoziemców, którzy będą przebywali wśród Izraela. Czyli jakby ten kto jest na ich ziemi, pośród nich dostosowuje się jakby zwyczajami, obowiązkami i prawami do ich praw. Kochani znowu mamy to dzisiaj w Kościele. Zauważmy, że jak jesteśmy katolikami, jesteśmy w różnych częściach świata to Kościół uczy, że powinniśmy się dostosować do przepisów panujących w dawnym Kościele miejscowym. Na przykład. Wiemy, że np post piątkowy, w sensie wstrzemięźliwość od mięsa w piątek nie dotyczy całego Kościoła. Nasz polski episkopat taki zwyczaj przyjął ale nie we wszystkich krajach jest praktykowany post od mięsa w piątek. I kochani, jeżeli jesteśmy na terenie obcego Kościoła to jakby mamy prawo, a czasem wręcz obowiązek dostosować się jakby do panujących tam zwyczajów. Co to znaczy.
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,9 MB
  • 7 wrz 21 16:58
Kiedy np Polak katolik jest na terenie innego kraju to nie musi pościć w piątek. [o. Adam] nie mówi, że nie może, oczywiście, że może ale nie musi. Jakby takie prawo go nie obowiązuje. Ale uwaga, kiedy ktoś z innego kraju przyjeżdża do Polski wtedy powinien dostosować się do naszych zwyczajów. Np kiedy my nie jemy mięsa w piątek to jakby on z szacunku do nas i też właśnie z tego prawa wynikłego z Biblii, praktykuje razem z nami. Kochani nie chodzi tu oczywiście o żaden kolejny zamordyzm, że gdziekolwiek jesteś to musisz robić wszystko to co robią miejscowi ludzie, nie o to chodzi. Tylko zobaczmy, że jakby u podstawy takiego prawa tak naprawdę jest jedno. Jest taka chęć bycia w jedności z ludźmi. Czyli nie pokazywanie jaki ja to jestem inny, jaki jestem wyjątkowy i ja jestem w ogóle z innych rejonów. Nie chodzi oczywiście o to by zapomnieć o swojej tożsamości. Ale staram się po prostu być w jedności z ludźmi, staram się jakby zjednoczyć z nimi w miłości do Pana Boga. Jakby wykorzystuję i biorę ich zwyczaje, biorę ich jakby sposoby oddawania czci, okazywania miłości Panu Bogu. Kochani warto o tym myśleć, bo my zobaczmy bardzo często tak strasznie chcemy na swoim postawić. A ja myślę tak i musi być po mojemu. I oczywiście czasem są takie rzeczy, o które trzeba walczyć bo one są bardzo ważne jakoś tam są fundamentem naszego pojmowania rożnych spraw. Na przykład jeżeli będę w innym kraju, który będzie mi mówił, że nie muszę chodzić do spowiedzi z grzechami ciężkimi, bo oni mają taki zwyczaj, no to sorry. Jakby nie podporządkuję się temu zwyczajowi. Ale kochani jest bardzo wiele zwyczajów, które nie są można powiedzieć ważne. I wtedy jakby taki moment rezygnacji z własnego, a przyjęcie czyjegoś jest bardzo pięknym jakby sposobem jedności. Więc warto sobie takie pytania zadawać, kiedy trzeba z czegoś rezygnować, kiedy nie, kiedy mogę się pod coś dostosować, a kiedy trzeba postawić opór. [o. Adama] wrażenie jest takie, że my znacznie częściej lubimy stawiać opór, bo jesteśmy przekonani, że nasze, moje jest najlepsze. To jest kochani zazwyczaj wymiar po prostu pychy w nas, a nie rzeczywistego jakby dobra i zła, o które walczymy. Warto, warto czasem o tym myśleć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 12,1 MB
  • 6 wrz 21 5:52
Moi drodzy ten rozdział jest niejako kontynuacją tego poprzedniego jak pamiętamy gdzie nastąpił ten dziwny bunt. On się tutaj jakby rozszerza coraz bardzej po tych wieściach takich nieprawdziwych, które składali ci ludzie, ci zwiadowcy o tym, że ten kraj jest za trudny do zdobycia. Ludzie w to uwierzyli no i chcieli zostać w tym co było, wręcz wracać do Egiptu. Kochani to jest taka postawa, którą jest w bardzo wielu z nas, że kiedy się okazuje, że pójść za Panem Bogiem, walka o świętość, walka o miłość, walka o rózne inne dobre rzeczy okazuje się bardzo trudna, to my rezygnujemy. Jakby mówimy sobie, zrobimy sobie życie po swojemu. Tamtego nie jestem w stanie osiągnąć, nie jestem w stanie trwać, to se to zbuduję po swojemu. Czasem wracamy do grzegu, czasem nie koniecznie, ale jakby bez Pana Boga to robimy. Kochani ten obraz tego, że w ten sposób zginiesz na pustyni to naprawdę znowu po raz kolejny nie chodzi o to, że Pan Bóg każe w ten sposób, tylko twoje czyny cię doprowadzają do tego. Że kiedy po prostu godzisz się na maliznę, kiedy mówisz sobie, no dobra nie zdobędę tego bo to jest za trudne więc będę se żył tak jak będę se żył po prostu. Bez Pana Boga, bez Jego zaproszeń ale może przyjamniej nie będzie mi bardzo źle. Może nie będzie bardzo dobre ale nie będzie przyjamniej tragicznie. Kochani taka opcja życiowa byle nie było tragicznie prowadzi do tego, że po prostu umierasz z pragnienia na pustyni. Zobaczmy, no tak się z nimi dzieje. Oni próbują po swojemu, prubują jakby znowu nie będąc posłusznymi Panu Bogu tylko tak jak sie im wydaje no i giną, po prostu giną. To ich dzieci dopiero będą mogły to zrealizować, które Pan Bóg ma nadzieję zaprosić właśnie znowu do tego swojego planu, który On chce zrobić coś niezwykłego dla nich. Kochani warto o tym myśleć. Takie godzenie się na maliznę, godzenie się na za mało, zawsze prowadzi do obumarcia i to nie jest planem ani pragnieniem Pana Boga...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,9 MB
  • 5 wrz 21 13:36
Moi drodzy, bardzo ważny rozdział, bardzo też piękny rozdział o zwiadzie w ziemi obiecanej. Czyli wysyła Mojżesz ludzi, żeby zobaczyli jak wygląda ta ziemia, którą Pan Bóg obiecał. Jak się okazuje obietnice można powiedzieć nie tylko się wypełniają, ale przekraczają w ogóle spodziewania. Kochani najważniejszy obraz tego to można spotkać często w rożnych takich manuskryptach albo w jakiś ilustracjach do Biblii. Te z tych dwóch ludzi, którzy na takim drążku między sobą niosą te winogrona. Pomyślmy, winogrona to są takie małe owoce, jakby jak się bierze kiść nawet gałązkę no to spokojnie można to wsiąść w rękę czy pod rękę czy jakkolwiek inaczej, a oni to niosą na drągu między sobą, i zawsze na tych rycinach się pokazuje winogrona po prostu były tak wielkie jak oni, dlatego musieli nieść na tym drążku między sobą zawieszone bo jakby w pojedynkę nie dali by rady tego podnieść. Czyli jakby we dwóch muszą udźwignąć ten ciężar. To pokazuje jak bardzo obfita jest ta ziemia, którą Pan Bóg chce im dać. Zobaczmy oczywiście okazuje się, że ta obfitość związana jest z pewnym trudem czyli z tym, że ten kraj jest obwarowany, są tam duże miasta, warownie itd. Czyli, żeby te rzeczy zdobywać trzeba się natrudzić kochani. Nie oszukujmy się, tak jest w życiu. Wielkie rzeczy jeżeli chcemy je zdobyć, a Pan Bóg naprawdę nas zaprasza i obiecuje wielkie rzeczy, wymagają trudu. Jeżeli ktokolwiek mówi, że tego trudu nie ma to oszukuje. Ale ten trud nie jest ponad nasze miary. Zobaczmy co potem robią ci ludzie, ten Kaleb ci mężczyźni co z nim wędrowali. Oni zaczynają potem rozpowiadać jakieś takie plotki o tym, że to jest w ogóle nie do pokonania, o jakiś olbrzymach itd. Czyli jakby ten trud wyolbrzymili, ten trud jakby pokazali, że jest niemożliwy do pokonania. Natomiast zdobywanie rzeczy pięknych, rzeczy dobrych, rzeczy wielkich, kochani jest trudne. Ale z Bogiem jest możliwe. Nie jest tak, że nas przekracza, że to są olbrzymie rzeczy, które nas pochłoną i zjedzą tak jak oni mówią, że ci ludzie pożerają swoich mieszkańców. To nie prawda. Jakby trud tak, jest wymagany i na pewno nas spotka, ale on jest możliwy do pokonania, szczególnie z Panem Bogiem jak się kochani okaże w dalszych rozdziałach. Warto sobie o tym myśleć, kiedy zdobywamy różne niezwykłe rzeczy...
Źródło:Langusta na palmie
  • 5,9 MB
  • 4 wrz 21 9:10
Kochani mamy taką tu historię czegoś co można by nazwać po prostu zazdrością. Zobaczmy, że tylko Miriam zostaje ukarana. Większość komentarzy mówi o tym, że chodziło o to, że to ona jakby podjudziła Aarona do tego buntu, bo jej się nie podobała ta Kuszytka. Możliwe, że po prostu czuła, że traci miejsce przy Mojżeszu. Przestała być tak ważna jako jego siostra bo się nagle pojawiła jakaś kobieta, którą on po prostu pokochał. Zobaczmy, Pan Bóg staje w obronie takiego osądzania, takiej zazdrości. Pan Bóg nie pozwala żeby, no właśnie, takie uczucia, takie rzeczy niszczyły tego kogo kochał, tego kogo prowadzi. Kochani jeżeli Pan Bóg kogoś jakoś prowadzi, jeżeli Pan Bóg daje różne dary, różne talenty, nie zazdrośćmy tego. My czasem patrzymy na innych i mówimy, ooo ten to ma wiarę, ten to ma pozycję, ten to ma talenty, ten ma charyzmaty, ten ma funkcję coś tam. Twoja droga do Pana Boga jest ważna. Nie patrz na innych, nie porównuj się do innych, nie zazdrość innym. Nawet jeżeli się to pojawia to niszcz miłością, niszcz cierpliwością te uczucia w sobie. Dlatego, że nie chodzi o to, że nie mają prawa się pojawić, tylko chodzi o to co z nimi robimy. Pan Bóg prowadzi każdego swoją drogą. Jakby prowadzi Mojżesza swoją drogą i prowadzi Miriam swoją drogą i prowadzi Aarona i tą też Kuszytkę prowadzi swoją drogą. Więc pozwólmy Panu Bogu decydować o tym jak kogo będzie chciał prowadzić. Bo nasza ścieżka jest jedyna, wyjątkowa i to jej mamy szukać...
Źródło:Langusta na palmie
  • 11,6 MB
  • 3 wrz 21 5:52
Moi drodzy mamy jedną z pierwszych z opowieści z tej drogi, jak się okaże drogi dosyć trudnej, bo ludzie trudni. [o. Adam] chciał by nasza uwagę zwrócić najbardziej w tym rozdziale na tego Mojżesza, który nosi brzemię całego ludu. Jak [o. Adam] czyta te jego słowa, jest taki pełen pretensji i żalu, że Pan Bóg zrzucił na niego takie wielki ciężary, że on ma tutaj zaprowadzić te sześćset tysięcy ludzi i ich wykarmić po drodze. I on mówi, czy to ja ich zrodziłem, czemu mi to dałeś. Kochani jak to [o. Adam] czyta, to sobie myśli o takiej postawie, która czasem się w nim rodzi. [ o. Adam] widzi ją też w bardzo wielu ludziach, którzy narzekają do Pana Boga i w ogóle na świat jak to jest im ciężko, jakie wielkie ciężary są w życiu. Ale czasem kiedy [o. Adam] na to patrzy, to ma wrażenie, że te ciężary to oni sami sobie nałożyli. Tak kochani, oczywiście są czasem takie ciężary, które wcale sobie nie nałożyliśmy, które rzeczywiście nas przygniatają i je jeakby nosimy, chociaż to nie było naszym wyborem, ale kochani bardzo często tak się zdarza, że to my sobie sami te ciężary narzucamy, w sensie robimy z siebie pępek świata i jesteśmy przekonani, że bez nas to nic się nie uda. I czasem tym światem jest nasza rodzina, nasi znajomi i cokolwiek jeszcze innego. Że my jesteśmy wręcz zbawicielami świata i potem tego nie dźwigamy. Zobaczmy Pan Bóg do Mojżesza mówi bardzo prosto; Mojżesz ale to ja będę ich karmił, a nie ty. Mówi jeżeli odczuwasz to brzemię to ci nic nie poradzę, bo Ja ci tego brzemienia nie dałem. Mówi nie jest twoją troską, żeby się martwic o to, czy będą jedli mięso przez miesiąc czy nie. Ja sobie z tym poradzę. Mówi, moja ręka jest silna?; Jest. Więc Mówi, nie noś ciężaru, którego nie chcę żebyś nosił. Kochani bardzo często różne nasze troski, nasze ciężary, nasze takie właśnie jakieś takie doświadczenia przygniecenia są po prostu naszym wejściem w nie swoją rolę. Są naszym nakładaniem sobie więcej niż jesteśmy w stanie być odpowiedzialni. Czasem tak oczywiście nie jest. [o. Adam] wie, że my jesteśmy przekonani, że to u nas nigdy tak nie jest. Ale kochani pomyślmy bo może są takie ciężary, które po prostu my sobie nakładamy i może trzeba niektóre rzeczy odpuścić. Ale my myślimy, ale jak ja tego nie zrobię no to kto to zrobi. No Pan Bóg może co? Może wcale Pan Bóg nie chce, żebyś to nosił, nosiła. Warto sobie to przemyśleć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 10,2 MB
  • 2 wrz 21 9:26
Moi drodzy mamy ostanie już porządkowe takie ułożenia, tak jakby sprawdza się to jak zostały podzielone te obozy izraelskie jak mieli wyruszać i wyruszają w końcu w drogę. Teraz będziemy trochę czytać w rożnych już w rozdziałach właśnie o ich rożnych perypetiach, które im się wydarzyły po drodze. Jest tu taki jeden jeszcze bardzo ładny szczegół na końcu tego rozdziału właśnie z tym teściem Chobabem. Zobaczmy, że z jednej strony izraelici wyruszają i zatrzymują się tam gdzie Pan Bóg im kazał, tak w poprzednim rozdziale żeśmy to czytali[śmy] to dokładnie, z resztą w tym też jest to powtórzone, że są bardzo posłuszni Panu Bogu. Tam gdzie On się zatrzymuje tam oni zatrzymują się. Ale jednocześnie tam gdzie się zatrzymują korzystają z pomocy ludzkiej tego Chobaba, który świetnie zna pustynię i będzie im mógł wskazywać żeby w tym rejonie gdzie Pan Bóg każe zatrzymać się, żeby znaleźli właściwe miejsce na obóz. Zobaczmy to jest takie bardzo ładne połączenie, że z jednej strony jakby słuchanie Pana Boga jest bardzo ważne ale to wcale nie zwalnia człowieka jakby z kierowaniem własnym życiem. Zobaczmy, że jakby tu jest takie połączenie, Pan Bóg nam wskaże miejsce, a w tym miejscu my poszukamy jeszcze właściwego miejsca w tym rejonie, którym Pan Bóg pokaże gdzie najlepiej się rozbić i to będzie zupełnie ludzkie działanie jakby przez doświadczenie człowieka. I to jest dokładnie to kochani jakby my bardzo często kiedy mówimy, że słuchamy Pana Boga, tak naprawdę zrzucamy na Niego odpowiedzialność. Albo odwrotnie, sami robimy wszystko po swojemu jakby czujemy się odpowiedzialni za wszystko i jakby Pan Bóg jest zbędny tak naprawdę i nie musi w ogóle nam pomagać i w ogóle my nawet nie chcemy, bo my chcemy po swojemu. Właściwe podejście jest takie jak tutaj, jednocześnie oni słuchają Pana Boga i jakby idą i wędrują tam gdzie Pan Bóg chce, ale tez po ludzku to ogarniają swoją wiedzą i swoim doświadczeniem. Warto o takim połączeniu pamiętać...
Źródło:Langusta na palmie
  • 8,9 MB
  • 1 wrz 21 5:51
Moi drodzy bardzo ważny i bardzo piękny rozdział. W tej pierwszej części mamy coś czego można by powiedzieć byśmy się nie spodziewali. Zobaczmy do tej pory te wszystkie prawa izraelskie, takie dosyć surowe, ostre, takie mocno zarysowane, zapisane, także obarczone wieloma jakby groźbami tak, śmiercią, wykluczeniem itd. Nagle się okazuje, że Izraelici wcale nie byli tylko tacy. Że Pan Bóg też ich uczył, że to prawo jest dla człowieka, a nie człowiek dla prawa. I zobaczmy, że te rzeczy o których wcześniej była mowa, że niosą ze sobą śmierć, tutaj kiedy przyszli i poprosili, mimo, że są nieczyści bo dotknęli zwłok ale chcieli by bardzo świętować paschę, Mojżesz mówi muszę zapytać Pana, i Pan mówi, ależ oczywiście mówi. Mówi, co innego gdyby to było z waszego własnego wyboru, w sensie z waszej winy, że naprawdę chcecie olać moją paschę, wtedy tak, wtedy macie grzech. Ale kiedy to nie było waszym celem. To nie jest tak, że przede wszystkim tego chcieliście. No to nie, to mówi, jakby możecie to zrobić. Kochani to jest ważne, że to nie jest dopiero można powiedzieć Nowy Testament takie coś wprowadził, że też potem Kościół takie myślenie [wprowadził]. Już od samego początku Pan Bóg uczył ludzi, że naprawdę prawo ma im służyć, a nie ma ich zabijać. I kiedy się do niego podchodzi dobrze i właściwie, no to ono takie jest. I jeszcze druga część tego rozdziału, też bardzo piękna, że Izraelici robią wszystko w posłuszeństwie Panu Bogu. Idą wtedy kiedy On mówi iść, stoją kiedy każe stać. Zobaczmy, czasem to stanie tak jak tutaj jest napisane trwało rok. czasem trwało jedną dobę, albo tylko noc. Przychodzili wieczorem, rano się już podnosił obłok i musieli pójść dalej. Jakby zaufali całkowicie Panu Bogu, że wiedzą, że ich kocha, wiedzą, że chce dla nich dobra, więc idą tak jak On mówi. Stoją tak jak On mówi. Jakby robią wszystko według Niego. Kochani warto sobie to przemyśliwać. Jakby czy w naszym życiu rzeczywiście jest tak, że my robimy tak jak Pan Bóg chce, czy próbujemy i szukamy ciągle tej Jego woli, żeby ją rozpoznawać i za nią podążać...
Źródło:Langusta na palmie
« poprzednia stronanastępna strona »
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    0
  • obrazy
    0
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    41

41 plików
422,16 MB




Deebra

Deebra napisano 12.10.2021 22:46

zgłoś do usunięcia
🕊
„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5, 1)!

JEZU UFAM TOBIE

Moc Boża zdolna jest stworzyć nadzieję tam,
gdzie nie ma już nadziei,
i wytyczyć drogę przez niemożliwe.

św. Grzegorz z Nyssy
... Dobrej nocki życzę z Panem Bogiem ) ...
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 13.10.2021 10:33

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za pokrzepiające Słowa na czas niepokoju i nadziei...Pokój i Dobro
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 15.10.2021 09:37

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za Słowa czytane duchem Pokój i Dobro
Deebra

Deebra napisano 16.10.2021 16:46

zgłoś do usunięcia
Tylko jeden Bóg
może człowieka stworzyć na nowo
jeszcze za jego życia.

ks. Jan Twardowski
Jezu ufam Tobie

Jak człowiek zwraca sie ku Bogu, odkrywa, że jego życie jest zadaniem
wyznaczonym mu przez Boga.

św. Jan Paweł II - 24 I 1982 r.

Słowa pozdrowień z życzeniami pogody ducha ) ...
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 16.10.2021 23:36

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za piękne, papieskie przesłanie Pokój i Dobro
Deebra

Deebra napisano 17.10.2021 12:47

zgłoś do usunięcia
Hbr 4, 14-16
Jezu ufam Tobie!
Przybliżmy się z ufnością do Chrystusa

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:
Mając arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę w stosownej chwili.

Oto Słowo Boże.
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 17.10.2021 15:49

zgłoś do usunięcia
Miłość i Miłosierdzie Piękno Boskie niedoścignione...Dziękuję Pokój i Dobro
Deebra

Deebra napisano 18.10.2021 12:08

zgłoś do usunięcia
🌤
Każdego dnia postępuj jeden krok do przodu.

Bł. Jakub Alberione
Jezu ufam Tobie

Upadając i podnosząc się, nauczyłam się iść pod górę.

Św. Teresa z Avila

Dobrego, Bożego dnia, pogody ducha ... z pozdrowieniami ) ...
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 18.10.2021 15:13

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za piękne, wędrowno-duchowe przesłanie Pokój i Dobro

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności