Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
Globtrotter81
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna Globtrotter

widziany: dzisiaj o 16:17

  • pliki muzyczne
    7749
  • pliki wideo
    3982
  • obrazy
    170
  • dokumenty
    24

11932 plików
485,04 GB

FolderyFoldery
Globtrotter81
Adoracja Najświętszego Sakramentu - online
Archiwum
 
Abp Fulton Sheen
arc. Szczepan Wesoły
Bp Grzegorz Ryś
 
Nabierz Ducha - Znak Paruzji
wersja mp3
bp. Stanisław Wielgus
Ks. Adam Boniecki
ks. Adam Skwarczyński
ks. Andrzej Trojanowski TChr
ks. Andrzej Zwoliński
 
Katedra Nauki Społecznej - Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie
Ks. Bogusław Jaworowski
 
Homilie
Okultyzm
ks. bp. Ignacy Dec
Ks. Dariusz Oko
Ks. Dawid Pietras
ks. Dominik Chmielewski
 
Ks. dr Grzegorz Bliźniak
Ks. Grzegorz Śniadoch
ks. Jan Kaczkowski
ks. Jan Pęzioł
ks. Jerzy Molewski TChr
ks. Krzysztof Kralka
Ks. Marcin Dobrzyński
Ks. Marek Bąk
ks. Marek Wasąg
ks. Marjan Rajchel - egzorcysta
ks. Michał Olszewski
 
Dekalog
ks. Nikos Skuras
 
Nikos Skuras nauka dla mężczyzn - Góra Polanowska
Rekolekcje - Parafia Opatrzności Bożej - Kalisz - 4 kwietnia 2016
ks. Paweł Murzyński
ks. Piotr Glas
 
ks. Piotr Natanek
 
2014
2016
2018
ks. Piotr Pawlukiewicz
 
Homilie
 
Konferencje
 
2015
2017
Tagi
ks. prof. Aleksander Posacki
Ks. Remigiusz Recław SJ
Ks. Sławomir Kostrzewa
ks. Stanisław Małkowski
 
2014
Warszawa - 04-11-2017
Ks. Tomasz Mantyk OFM
Ks.Henryk Hawryszczak
o. Adam Czuczel
 
Mężczyzna z rodu Maryi
 
mp3
mp4
Żywa Korona Maryi
o. Adam Szustak OP
 
#jeszcze5mi nutek - 2016
 
wersja do przesłuc hania - mp3
Wersja wideo - mp4
[NV#]
 
wersja mp3
wersja mp4
7 grzechów głównych
 
8 Twarzy [#0]
 
mp3
mp4
Ballady i romanse
 
mp3
mp4
Bibili@ - Pismo Święte
 
Nowy Testamen t
 
Ew@ng eli@
Stary Testamen t
1 Księg a Króle wska
1 Księg a Kroni k
1 Księg a Samue la
2 Księg a Króle wska
2 Księg a Kroni k
2 Księg a Samue la
Księg a Jozue go
Księg a Kapła ńska
Księg a Liczb
Księg a Powtó rzone go Prawa
Księg a Rodza ju
Księg a Rut
Księg a Sędzi ów
Księg a Wyjśc ia
Biblia od kuchni [#00]
BookSzpan [#00]
 
mp3
mp4
Chlebak [#00]
 
mp3
mp4
CNN [#000]
 
wersja mp3
CREDO
Czuwania
Do Galilei
 
mp3
mp4
Do UCHA
 
wersja mp3
wersja mp4
Dobranocka
 
mp3
mp4
Dom wariatów
Elementarz
 
mp3
mp4
Ewangelia dla nienormalny ch
GARNEK STRACHU
 
Część 1
Część 2
Część 3
Historie potłuczone [#00]
InstaStory
Jak się MODLIĆ
Jonasz z maturalnej
Karaluchy pod poduchy [#00]
 
mp3
mp4
Kobieta i ksiądz [00]
Koronka do Miłosierdzi a Bożego
Ksiądz gra w grę
 
Kundel przydrożny
 
Sezon I
Sezon II
Sezon III
Listy z Ukrainy
Miłość w czasach zarazy [#00]
 
mp3
mp4
MIRIAM
 
mp3
mp4
Mocno Stronniczy [#00]
Nabożeństwo Majowe [#00]
 
mp3
mp4
NIESZCZĘŚNI [#00]
 
mp3
mp4
Niezniszcza lni
 
mp3
NOE
Nowenna dominikańsk a we wszelkim utrapieniu
 
Litania dominika ńska
 
mp3
mp4
Nowenna dominika ńska - części
 
mp3
Tajemnic e Różańca Świętego - mp3
O P I U M
 
mp3
Ocalona [#00]
Pachnidła
 
PAŚNIK [#00]
Pies Pański - o. Adam Szustak
Plaster miodu - Psalmy
 
wersja mp3
Podejrzani [#00]
 
mp3
mp4
Post Daniela
 
mp3
mp4
Pragnij! - O rozeznawani u powołania - o. Adam Szustak
Projekt Judyta
Przeszkody
 
mp3
mp4
Pszczoła [#00]
 
mp3
mp4
Szeptaki [#00]
 
mp3
mp4
SzustaRano [#00]
 
mp3
mp4
Targ intencji
Wstawaki [#00]
mp3
mp4
o. Augustyn Pelanowski
 
o. Daniel Galus
 
Kazanie, które każdy musi wyryć w swym sercu na zawsze!!!
wersja mp3
o. Jacek Prusak
o. Jacek Szymczak OP
 
Mistrzowie drugiego planu [#00]
 
mp3
mp4
Znak Jonasza [#00]
mp3
mp4
o. James Manjackal
o. Jan Andrzej Kłoczowski OP
O. Joachim Badeni OP
o. Joseph Maria Verlinde
o. Józef Witko
O. Pio
 
Perełki Ojca Pio
O. Piotr Idziak SJ
o. Roman Bielecki OP (Via Regia)
o. Tomasz Nowak OP
 
Marnotrawni Bracia
 
mp3
mp4
Na Miarę 2
 
mp3
mp4
Poszukiwani e ojcostwa [#00]
mp3
mp4
o. Tomasz Zamorski OP
 
Ognie Eliasza [#00]
 
mp3
mp4
Pies Tobiasza [#00]
mp3
mp4
o. Wiesław Nazaruk OMI
o. Wiktor Tokarski OFM
 
wersja mp3
Papież Franciszek
prof. Franciszek Marek
s. Bruna od Maryi
s. Michaela Rak
bEZ sLOGANU
 
wersja mp3
do wydruku
F1
Film
 
Film dokumentalny
 
Around the world in 80 Gardens (80 ogrodów dookoła świata )
spisek okultystów
Jestem Drugi®
 
Music
 
Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły
 
Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły - wersja mp3
 
wersja mp3 - rar - pobierz wszystkie na raz
Tajemnice Różańca Świętego - mp3
Nowenna Pompejańska
 
Nowenna Pompejańska II
 
mp3
mp4
Tajemnice Różańca Świętego
Nowenna Pompejańska III
 
audio
wideo
Nowenna Pompejańska IV
 
Nowenna Pompejańska V
 
Nowenna Pompejańska VI
 
Tajemnice Różańca Świętego - mp3
Pornografii - STOP
Prywatne
 
Rachunek sumienia - Sakrament pojednania - Sakrament pokuty - Sakrament Miłosierdzia
Rekolekcje
 
Rekolekcje Adwentowe
 
Rekolekcje Wielkopostne
 
Różaniec św - wersja podróżna MP3
Tajemnice Różańca Świętego w int.naszych braci i sióstr z Afryki....d la dobra dusz
Różaniec Święty - tajemnice wędrowne
 
StreetWorkout
Świadectwa
 
inne
Świadectwa duchownych
 
s. Małgorzata Chmielewska
Świadectwa świeckich
Zdjęcia
www
« poprzednia stronanastępna strona »
  • 9,0 MB
  • 20 sty 22 5:41
Tak się moi drodzy, kończy pierwsza Księga Samuela, i tak się też kończy jak słyszymy, historia Saula. No kończy się niezbyt wesoło, kończy się niezbyt pięknie. Tak jak było zapowiedziane, Saul, jego synowie również, ten piękny Jonatan, no umarli, Saul się sam zabił, synowie zostali zabici. Kochani, [o. Adam] tak se myśli, zobaczmy, w tym rozdziale w ogóle nie ma Dawida. [o. Adam] ma jakieś takie wrażenie, że może jest tak, że Dawid rzeczywiście jakoś przekabacił swoje serce, i chyba chciał wystąpić przeciw temu swojemu królowi Saulowi, ale Pan go jakoś uratował przez to, że go właśnie odesłał, przez te szemrania tych książąt filistyńskich. Może to oto chodziło. Może jest tak, że [przed] niektórym złem sami nie jesteśmy się w stanie uchronić, i Pan wkracza, żeby nas uchronić. Kiedyś takie zdanie powiedział święty Augustyn, który mówił, że on jest zdolny do popełnienia absolutnie każdego grzechu, jakie se tylko można wyobrazić, a to, że tego grzechu nie popełnia, to tylko dlatego, że Pan go od tego uratował. Może tak właśnie jest, że trzeba prosić Pana Boga, uratuj mnie od zła, przed którym ja sam nie potrafię się uratować...
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,9 MB
  • 19 sty 22 10:24
Kochani, znowu bardzo ładny rozdział, pokazujący pewną [o. Adam] myśli, bardzo w ogóle piękną cechę króla Dawida. Zobaczmy, że Dawid jakby potrafi zobaczyć, że jego zwycięstwo, łupy, które zdobyli, to nie jest tylko jego zasługa i tych, którzy walczyli. Dawid wie, że to Pan Bóg im dał to zwycięstwo, dlatego jakby rozdziela też te łupy między tych, którzy nie walczyli, którzy musieli wcześniej odpaść, bo nie byli w stanie przejść tego potoku. Kochani, to jest bardzo ładna postawa, taka, że, oczywiście, że ważne jest to kto co robi, jakby na co zasłużył swoim działaniem itd., ale no właśnie, trzeba zobaczyć, że nie wszystko, można powiedzieć z ręki ludzkiej, nie wszystko jest z naszego robienia, tylko bardzo wiele mamy, bo po prostu Pan Bóg nam Dał. I podzielenie się z tymi, którzy może mniej zrobili, a potrzebują równie dużo jak my, a może i czasem więcej, to jest właśnie, można powiedzieć dobroć serca. Uczmy się kochani znowu od Dawida...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,0 MB
  • 18 sty 22 11:02
Kochani, [o. Adam] nie ma pojęcia, czy jesteśmy równie ciekawi jak [o. Adam], bo [o. Adam] nie pamięta tego fragmentu Księgi Samuela, w sensie jak to się wszystko skończy. Czy Dawid rzeczywiście robi jakiś podstęp i po prostu próbuje być blisko tego króla, żeby potem go zgładzić, czy też naprawdę przeszedł na stronę wroga. Zobaczmy, to jest taki moment, kiedy czasem bardzo trudno ocenić co się dzieje, co się dzieje w drugim człowieku. Czasem widzimy jego postępowanie, widzimy to co robi, jak się zachowuje, jakie podejmuje decyzje, i tak naprawdę nie wiemy w ogóle, o co w tym wszystkim chodzi. Moi drodzy, to właśnie dlatego, że czasem nie wiemy, nie rozumiemy; nie wolno nam tak szybko oceniać ludzi. Pozwólmy, żeby czasem trochę czasu minęło, żeby się jakieś rzeczy powyjaśniały, żeby rożne wypadki się wydarzyły, żeby rzeczywiście zobaczyć o co temu człowiekowi chodzi. [o. Adam] na ten moment, musi nam się przyznać, zupełnie nie wie jak się skończy ta historia. Zobaczymy...
Źródło:Langusta na palmie
  • 13,6 MB
  • 17 sty 22 5:41
Kochani, mamy w tym rozdziale taki obraz, smutny obraz, jakby pewnego fałszywego, które jest w sercu Saula. Kochani, wróżbiarstwo, wywoływanie duchów, pytanie zmarłych itd., było wielkim grzechem w Izraelu, i Saul zważmy, wydaje się być na początku człowiekiem, który broni tego prawa, zakazał tego w całym swoim królestwie. Ale potem, kiedy przychodzi co do czego, czyli kiedy on czegoś potrzebuje, to się okazuje, że te prawa nie są ważne, to się okazuje, że jemu nie chodzi o żadne przestrzeganie prawa, to nie jest w jego sercu. Kochani, wielu z nas tak ma, wielu z nas, wtedy kiedy można powiedzieć, to jest do czegoś potrzebne, i kiedy to widać, to potrafimy być wierni, przestrzegać różnych bożych zasad, a kiedy można powiedzieć tylko nam jest wygodnie, to z nich rezygnujemy. Kochani uczmy się na przykładzie Saula, że to prowadzi do czegoś bardzo niedobrego...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,8 MB
  • 16 sty 22 16:55
W ogóle dziwne jest to, że Dawid, mimo, że przez całe swoje życie jakby walczył z Filistynami, teraz mieszka razem z nimi, teraz staje się sługą króla Filistynów. Dziwna w ogóle sytuacja. Tutaj się pokazuje taki moment serca Dawida, takiego dosyć nieszczerego. Jak widzimy, on tam potem udaje, kiedy właśnie nie pozwala, żeby tych jeńców przyprowadzono do króla, żeby przypadkiem nie opowiedzieli jaki on jest naprawdę, czyli buduje taki jakiś swój fałszywy obraz. Kochani, Dawid nie był po prostu człowiekiem kryształowym, nie był święty. Dawid był bardzo pięknym człowiekiem, był bliski Panu Bogu, bardzo wiele pięknych rzeczy zrobił, i był też bardzo błogosławiony, ale miał też swoje wady, miał swoje grzechy. Kochani, my byśmy bardzo chcieli, żeby wszystkie postacie były takie kryształowe, takie jeden do jednego. Jak ktoś zły to zły, jak ktoś dobry to dobry. No nie, w Saulu, który był człowiekiem rzeczywiście złym momentami, nawet bardzo, też były dobre i piękne cechy; jego powołanie, jego wybór, to były bardzo piękne momenty. Kochani, to jest prawda o każdym z nas, my nie jesteśmy zero-jedynkowi, to nie jest tak, że jesteśmy cali dobrzy, albo cali źli- nie. Chodzi właśnie o to, żeby jak najczęściej wygrywało dobro, żebyśmy znając swoje zło, i swoje grzechy, i swoją słabość, jak najwięcej dobra wprowadzali, i które wygra w nas, i będziemy rzeczywiście mieli przeważającą cechę dobra, a nie zła...
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,7 MB
  • 15 sty 22 10:28
Moi drodzy, mamy taką trochę powtórkę z rozrywki, jakby kolejny rozdział, gdzie jest uratowany, ocalony, oszczędzony Saul przez Dawida. Tylko jest w tym rozdziale taki jeden [o. Adam] myśli, dosyć ważny szczegół, troszeczkę inaczej to pokazujący. Zobaczmy, że bardzo mocno wyakcentowane jest w tej historii, to, że Dawid oddaje jakby wszelki osąd, wszelką sprawiedliwość Panu Bogu. Jakby mówi, ja nie jestem od tego, żeby kogoś osądzać, ani od tego, żeby komuś wymierzać sprawiedliwość. Mówi, jeżeli Pan Będzie chciał, to on zginie śmiercią naturalną na wojnie, albo w jakikolwiek inny sposób, ale ja [Dawid] nie jestem od tego, żeby mu wymierzać taką karę, taką sprawiedliwość, mimo, że on [Saul] robi zło. Kochani, to jest wielka postawa, oddaj Panu Bogu sąd, oddaj Panu Bogu wymierzenie sprawiedliwości. Nie ty jesteś od tego, Pan Bóg jest od tego...
Źródło:Langusta na palmie
  • 23,2 MB
  • 14 sty 22 5:46
Moi drodzy, długa historia o Abigail, ale bardzo piękna. Zobaczmy, że gdyby nie ta mądra kobieta, to te chłopy by się oczywiście po prostu pozabijały, jeden lepszy od drugiego. Ten pierwszy, jak sama żona o nim mówiła, głupi miał na imię i głupi był, a Dawid oczywiście jak go tylko obrazili, to już będzie mordował. Na szczęście Abigail, kobieta pełna mądrości, roztropności i łagodności, rozwiązała całą sytuację. Zobaczmy, to jest w ogóle bardzo piękna postać ta Abigail. Ona, trudno powiedzieć oczywiście dlaczego była w takim małżeństwie, skąd to się wzięło, czy to miało sens itd., ale jakby postanowiła nosić ciężar tego męża, i tam gdzie on zawalał, to ona jakby pomagała, to ona jakby chciała odkręcić to zło, które on [Nabal] wyrządzał. Kochani, to jest w ogóle bardzo piękna postawa, zająć się też złem innych ludzi, w sensie pomóc im, żeby ich nie dosięgnęły skutki tego zła. Warto pomyśleć, czy gdzieś wokół siebie nie mamy gdzieś takiej osoby, gdzie może w taki sposób powinniśmy kogoś kochać...
Źródło:Langusta na palmie
  • 12,6 MB
  • 13 sty 22 13:35
Kochani, bardzo piękna scena. Jeden z ulubionych rozdziałów [o. Adama] w historii Dawida i Saula. W ogóle to jest dosyć śmieszne, ten moment, kiedy Król idzie za potrzebą, kuca tam, a Dawid go od tyłu, tam ucina mu ten kawałek płaszcza, mimo, że miał okazję go zabić. Ale pokazuje też wielkie serce Dawida, jakby ten człowiek nie był kimś, kto no właśnie, wykorzystywał okazję, słabość do tego, żeby się odegrać. Jak się okazuje, to trafiło do Saula. Potem oczywiście jego serce jeszcze się odmieni, ale w tym miejscu zobaczmy, że do kogoś, kto wydawało się, że jest tak zaślepiony, że jest tak pozbawiony wszelkiego dobrego patrzenia na świat i na ludzi, nagle coś dotarło, on zobaczył. Zobaczmy, to dobro zwyciężyło. To jest to, co kochani Pan Jezus nas zawsze uczył, że nie odpłacaj złem za zło, bo to donikąd nie prowadzi. Kiedy myślisz, że komuś odpłacisz tak jak on ci zrobił, to będzie sprawiedliwie. No może i będzie, ale to donikąd nie prowadzi. Tylko kiedy dobrem na zło odpłacisz, jest szansa, że ktoś przejrzy na oczy. Tutaj Dawid odpłacił dobrem na zło, jak się okazało, przynajmniej na ten moment Saul rzeczywiście przejrzał na oczy. Uczmy się tego od Dawida...
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,2 MB
  • 12 sty 22 10:04
Moi drodzy, mamy kolejny rozdział z pościgiem Saula za Dawidem, gdzie ciągle są ludzie, którzy chcą go wydać. Ten go tam prawie dopada, są takie w ogóle bardzo fajne sytuacje tutaj, jak na przykład chodzenie tymi zboczami wzgórz, gdzie byli tuż obok siebie, a jednak udało się Dawidowi jakby uniknąć zagrożenia. Kochani, to wszystko [dzieje się] z jednego prostego powodu. Zauważmy, że o Dawidzie ciągle i nieustannie jest powtarzane, że on o wszystko pytał Pana. To nie był człowiek święty, jak zobaczymy dalej też w jego historii popełnił rożne grzechy, ale to co było jakby wielkością Dawida, było to, że on ciągle jakby nie wyrzucał Pana Boga z równania swego życia, ciągle Pana Boga pytał. Czy był w powodzeniu, czy był w porażce, jakby zawsze Pan Bóg był odnośnikiem jego życia. Na tym polegała właśnie jego wyższość nad Saulem, który jakby tylko sam, tylko swoimi bardzo chorymi niestety oczami oceniał rzeczywistość. Dawid jest inny, i od Dawida tego powinniśmy się uczyć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,2 MB
  • 11 sty 22 13:57
Kochani, mamy w tym rozdziale jakąś taką już kumulację, kulminację no zła, które się dzieje w Saulu. Zobaczmy, w opisie tego co się tutaj wydarzyło, mamy taki bardzo piękny przykład takiej osoby, jakby całkowicie oderwanej od rzeczywistości, która tak jest skoncentrowana na jakiś swoich rożnych lękach, obawach, paranojach itd., że jakby próbuje zaimputować wszystkim ludziom dookoła, jakby nieistniejącą rzeczywistość. Mało tego, we wszystkich wzbudza poczucie winy. Kochani, to są osoby toksyczne, to są osoby, które nieustannie jakby żerują na poczuciu winy innych ludzi, i nie na poczuciu winy oczywiście z czegoś realnego, słusznego, tylko z czegoś co oni sobie sami wymyślili. Kochani, z takimi osobami bardzo często nie da się w ogóle rozmawiać, nie da się wchodzić w jakikolwiek dialog, dopóki one nie zechcą jakoś zobaczyć tego co się z nimi dzieje. Od takich osób kochani, czasem trzeba się po prostu odciąć, [o. Adam] nie mówi, że na zawsze, mając nadzieję, że kiedyś ktoś taki, można powiedzieć przejrzy na oczy, ale jakby nie możemy też pozwolić na to, żeby ktoś nas niszczył takim zachowaniem, jakby takim no niszczeniem drugiego człowieka, które jemu się wydaje czymś dobrym dla niego i w ogóle słusznym. Kochani, czasem trzeba się po prostu odseparować, i trzeba uciekać jak uciekł Dawid...
Źródło:Langusta na palmie
  • 13,2 MB
  • 10 sty 22 10:56
Moi drodzy, mamy pierwszą z historii podczas ucieczki Dawida. Tutaj będzie się jeszcze wiele działo w tych wydarzeniach. Natomiast, ta historia jest na tyle ważna, że to jest historia, którą o ile pamiętamy, pojawia się w Ewangelii. Kiedy Pan Jezus mówi o różnych przykazaniach, o szabacie itd., to odwołuje się właśnie do tej historii, kiedy zarzucają Mu, że On łamie różne prawa Starego Testamentu, to Pan Jezus wspomina, - czy nie pamiętacie jak Dawid jadł chleby z miejsca świętego, mimo, że nie było mu wolno. Kochani, to są jakby dwie różne rzeczy; pierwsza to właśnie ta, o której mówi Pan Jezus, czyli człowiek zawsze jest przed prawem, człowiek, i to jakby go prowadzimy, jak chcemy dać mu szczęście, zawsze jest przed prawem. Kochani, to nie znaczy oczywiście, że każde poczucie człowieka, że człowiekowi się wydaje, że coś jest dla niego dobre, daje mu prawo do tego, żeby prawo łamać - oczywiście, że nie. Tylko jeżeli rozpoznajemy rzeczywiste, prawdziwe dobro, takiego, które chce Pan Bóg, to wtedy taki człowiek stoi zawsze ponad prawem. Prawo jest po to, żeby służyć człowiekowi, nie po to, żeby go zamykać. My to oczywiście niestety bardzo często na swoją modłę przerabiamy, czyli jak tylko uważamy, że coś jest dla nas dobre, no to wtedy prawo nas nie obowiązuje, bo ja wiem, że to jest dobre - nie kochani, to nie chodzi o to, że ty wiesz, że coś jest dobre dla ciebie. Chodzi o to, żeby sprawdzić czego naprawdę chce Pan Bóg, co naprawdę w twoim życiu jest dobrym, chcianym przez Pana Boga, i wtedy rzeczywiście prawo ma być sługą, a nigdy nie może być oprawcą. Druga rzecz jeszcze, o której warto, którą warto zobaczyć; kochani zobaczmy jak tu jest bardzo niedobre, no chore zupełnie podejście do seksualności człowieka. Kiedy on ma jeść te chleby, no to pyta ten kapłan, czy przynajmniej nie współżyli z kobietą, czyli czy są czyści. Tak jakby współżycie z kobietami, oczywiście [o. Adam] ma na myśli współżycie z ich żonami itd., miało być czymś niedobrym. Niestety kochani, ludzkość się od początku zmaga jakby ze zdrowym podejściem do seksualności. Oczywiście, że w seksualności może być coś niedobrego, nieczystego i grzesznego, ale ona nie jest taka sama w sobie. I kochani, do dzisiaj w Kościele mamy jakoś tak momentami z tym problem, w sensie z właściwym ustawianiem sobie takiej właściwej perspektywy, żeby nie robić z tej rzeczywistości po prostu samego zła. No warto, warto o tym myśleć w tym kontekście...
Źródło:Langusta na palmie
  • 19,7 MB
  • 9 sty 22 13:44
Moi drodzy, bardzo, bardzo piękna historia. Bardzo piękny rozdział o niezwykłej przyjaźni Jonatana i Dawida. Gdyby szukać kochani w Biblii jakiegoś takiego obrazu, można powiedzieć jak ma wyglądać przyjaźń, to tutaj mamy bardzo piękną w tej historii, jakby obraz właśnie tego. Zobaczmy, Jonatan jest tak wierny Dawidowi, że wręcz się naraża na śmierć, jakby ojciec tak samo chce go przebić włócznią jak kiedyś Dawida. To nie jest tak, że on jak kiedyś zobaczył gniew swojego ojca, to jakoś stchórzył, wycofał się. Kochani, pomyślmy nad swoimi przyjaźniami, czy jesteśmy wierni w tych przyjaźniach, czy jakby stoimy po stronie tych, których kochamy, kiedy im dzieje się jakaś niesprawiedliwość, czy się nie wycofujemy, czy nie rezygnujemy, czy może mówimy - to jest za trudne, za duże dla mnie, nie pociągnę. Kochani, bardzo potrzebujemy takich przyjaźni, potrzebujemy takich relacji. One są jakby fundamentem wszelkiej miłości. Warto, warto o tym pomyśleć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 15,6 MB
  • 8 sty 22 13:28
Moi drodzy, mamy kolejny rozdział, który jak już pewnie się zorientowaliśmy, jest znowu właśnie dowodem jakby kolejnej wersji, w senise tego, że było kilka historii, które złożono w jedną. Tutaj żeśmy te dwie historie już słyszeli. Oczywiście trochę w innym wydaniu, z innymi szczegółami, czyli tą historię o tym rzucaniu włócznią w Dawida, i potem o tym uniesieniu prorockim, gdzie powstało to powiedzenie "Saul między prorokami". Natomiast kochani, [o. Adam] chciałby naszą uwagę zwrócić na coś innego, mianowicie na Jonatana. Zobaczmy, że Jonatan jest jakoś taką bardzo piękną postacią do tej pory. Jakby wszystkie wątki, które z nim były, były bardzo fajne. On był zwycięski, odważny, ludzie go też jakby bardzo szanowali, widzieli jego cechy. Tutaj się pokazuje jako w ogóle bardzo piękny człowiek, jakby próbuje uratować Dawida, którego bardzo kochał, przed swoim ojcem, próbuje go przekonać jakby, że Dawid nie zasługuje na śmierć, wręcz odwrotnie, że jest godny uznania i szacunku. Kochani, to w ogóle pokazuje tak bardzo ładnie, że nawet w jakiejś złej rodzinie, jeżeli w ogóle tak można powiedzieć o jakiejś rodzinie, albo po prostu tam, gdzie są ludzie, którzy nie są dobrzy, którzy nie są święci. To nie tak, że wszyscy muszą tacy być. Zauważmy, że my bardzo często mówimy, ooo, ktoś jest z takiej i takiej rodziny, jego ojciec to był zbrodniarz, to on też musi być zbrodniarzem. To jest ulubiona zagrywka polityczna, pokazać, że jakiś polityk ma ojca, który coś złego zrobił. Tu kochani [o. Adamowi] dokładnie się pokazuje, że Jonatan, mimo, że jego ojciec nie był dobrym człowiekiem, to Jonatan jest bardzo pięknym człowiekiem. Nigdy kochani nie osądzajmy ludzi dlatego, że mają takich, albo innych bliskich, z takiej albo innej rodziny pochodzą. Trzeba patrzeć na człowieka, i na jego czyny, na jego działania. I tylko tak możemy kogoś właściwie, dobrze jakby ocenić, osądzić...
Źródło:Langusta na palmie
  • 5,9 MB
  • 7 sty 22 10:29
Kochani, mamy tu już rozdział, który nam pokazuje, no głębie tego konfliktu, jaki się rodzi, jaki się już zrodził w tym rozdziale, między Dawidem i Saulem. Zobaczmy, że on cały jest oczywiście fundowany no takiej zwykłej, ludzkiej zawiści, takiej zwykłej ludzkiej zazdrości. On tak bardzo jest wyczulony ten Saul na punkcie, no właśnie swojego ego, swojej wartości, tego kim ma być, kim chciałby być w oczach ludzi, że nawet jakieś takie proste piosenki, proste słowa ludzi tam śpiewających, tych kobiet śpiewających, traktuje po prostu jako poczwarz, jako coś co ma mu zagrażać. Na tym zobaczmy, potem na tym jednym zdaniu buduje się no calutka, taka jakaś intryga, o on w to wciąga innych ludzi, chce go po prostu zniszczyć itd. Potem no będzie to robił co raz zacieklej, tak naprawdę będzie próbował nieustannie zamordować Dawida. Kochani, to się właśnie tak zaczyna, może się wydawać, co tam taka zwykła zazdrość, co to, że ja mam do kogoś jakąś tam taką małą niechęć. Ona kochani potem narasta, z niej się robią potem takie wielkie sprawy, które mogą się zakończyć wręcz chęcią mordu. Kochani uważajmy na to, uważajmy na takie rozwijające się złe emocje, złe uczucia w nas. Bo jeżeli nie postawimy im tamy, no to, no właśnie, to one się potem przekształcą w coś tak okropnego. Warto się temu przyglądać...
Źródło:Langusta na palmie
  • 28,3 MB
  • 6 sty 22 10:17
Moi drodzy, bardzo długi dziś rozdział, ale historia myśli [o. Adam] bardzo nam świetnie wszystkim znana, bo to jeden z największych toposów biblijnych, Dawid i Goliat. Jak widzimy, tutaj widząc, że jakby ta Księga również składa się z kilku tak zwanych tradycji, czyli nie pisał tego jeden autor, tylko zostało to złożone z kilku rożnych jakby przekazów. Bo zauważmy w tym rozdziale Saul i Dawid się jeszcze w ogóle nie znają, mimo, że w poprzednim rozdziale, on już tam u niego grał, kiedy on [Saul] miał te swoje jakieś złe duchy, to go kajał muzyką. Tutaj się okazuje, w ogóle o sobie nie wiedzą, w sensie Saul nie wie kto to jest Dawid. To tylko pokazuje, że są rożne podania, które potem złożono w jedną Księgę. Kochani w tej historii jest jedno najważniejsze. [o. Adam] wie, że zawsze się o niej mówi, i tak trochę zwyczajowo, jak jest jakaś wielka potęga, i jest coś małego, to to się mówi o walce Dawida z Goliatem, czyli o kimś kto nie ma szans, nie ma siły, a potem wygrywa. Kochani tą historie już od dawno rozczytano na bardzo jakby taki szczegółowy sposób, że tak naprawdę Dawid miał naprawdę ogromną przewagę nad tym Goliatem. Że wszystkie atuty były po jego stronie. Tamten popełnił tyle błędów i jakby w taki sposób zlekceważył swojego przeciwnika, że tak naprawdę sam się prosił o porażkę. Kochani, kiedy się jest z Bogiem, kiedy się według Jego reguł żyje, tak jak Dawid tutaj w tym momencie, kiedy on wie, że Pan Bóg z nim walczy, w sensie jest razem z nim, to nie ma czegoś takiego jak mocniejszy przeciwnik, to nie ma czegoś takiego jak nierówne siły. Kochani, z Panem Bogiem nierówne siły to może są, ale może w drugą stronę, w sensie to ta druga strona nie ma żadnych szans. Jeżeli byście chcieli kochani więcej na ten temat posłuchać, to [o. Adam] nagrał całego audiobooka, jest też książka, która się nazywa "Z procą na olbrzyma", która właśnie jest rozkminą nad tą walką, i o tym jak się pokonuje przeciwności, które tak naprawdę nie są wcale nas przekraczające, tylko tak nam się pokazują, ale de facto mamy nad nimi ogromną przewagę, bo jesteśmy z Panem Jezusem, i o tym kochani warto zawsze pamiętać. Nie ma dużych problemów, to nasz strach przed nimi jest duży. Jak to się mówiło "kiedy masz duży problem, to nie mów, że masz duży problem, tylko stań obok swojego Boga, i zobacz jak duży jest Pan Bóg, względem tego problemu". Bo to Pan Bóg Jest, znacznie, znacznie większy od tego co nam się przydarza...
Źródło:Langusta na palmie
  • 15,7 MB
  • 5 sty 22 11:20
Moi drodzy, mamy w tym rozdziale początek historii Dawida, jak słyszymy jego wybranie, potem będzie cała historia jak on zostanie królem, aczkolwiek najpierw będzie cały jeszcze taki zatarg między nim a Saulem. Chociaż tu na początku wygląda, że właśnie jakby Saul go bardzo lubił, ale to się okaże dosyć krótkotrwałe. Kochani, o tym wybraniu Dawida [o. Adam] mówił już wielokrotnie. Natomiast [o. Adam] chciałby naszą uwagę zwrócić na ten drugi wątek, czyli tego złego ducha, który opanował Saula. Zobaczmy, oni przypisują tego ducha Panu Bogu oczywiście, kochani tak jak to już nam mówił wielokrotnie [o. Adam], ich przypisywanie czegoś Panu Bogu, nie oznacza, że naprawdę Pan Bóg to zrobił. Warto w ogóle to zobaczyć kochani, bo akurat to co się dzieje tutaj w tym rozdziale jest nam bardzo właściwe. Zobaczmy, my bardzo często przypisujemy Panu Bogu różne rzeczy, że coś nam się dzieje, np prosimy nawet Pana Boga, żeby nas tam z czegoś wydobył, albo z jakiegoś nastroju, jakiegoś samopoczucia, z jakiegoś nieszczęścia, Pan Bóg tego nie robi, wtedy mamy takie myśli, aha, czyli to Pan Bóg na mnie to zesłał, jakby dlaczego Panie Boże Ty mi nie pomagasz, jakby obarczamy Go winą. Kochani, nasze ludzkie obarczanie Pana Boga winą za różne rzeczy, no to jest po prostu majstersztyk jakby takiego naszego samooszukiwania się. Kochani - nie, to my jesteśmy źródłem, prowodyrem i przyczyną większości rzeczy, które się dzieją w naszym życiu, ewentualnie oczywiście ktoś obok też nam może różnego rodzaju rzeczy zrobić, ale to nie Pan Bóg. Kochani, spójrzmy na różne sprawy, gdzie my na Pana Boga coś zrzucamy, a co tak naprawdę nie ma z Nim nic wspólnego. Tu potrzeba dużej takiej przenikliwości i takiej otwartości w patrzeniu na siebie. Bo my bardzo zawsze chcemy gdzieś indziej ulokować to, no właśnie to obciążenie winą kogoś innego. Kochani - nie, to co opanowało Saula, [to] jest jego próżność, to jest jego serce wyniosłe, to jest jego serce nie słuchające Pana Boga, które sprawiało, no właśnie - był w złym nastroju. No pocieszała go na chwile ta muzyka, ale jak się okaże, na długo to nie wystarczy, bo serce człowieka musi się zmienić, musi jakby rzeczywiście zechcieć tego ducha smutku z siebie wyrzucić. Bez tego on sam po prostu nie odejdzie...
Źródło:Langusta na palmie
  • 20,0 MB
  • 4 sty 22 11:30
Moi drodzy, smutna historia, i taka wydaje się dosyć okrutna. Oczywiście jest jakimś takim obrazem ich myślenia o Panu Bogu w tamtym czasie. Tylko kochani, to jest historia, która ma pokazać, jakby konsekwencje naszego nieposłuszeństwa Panu Bogu. Nawet nie chodzi o to tutaj, że Pan Bóg nie chce wybaczyć. Ten obraz Pana Boga tutaj, jakby nie o to tutaj chodzi. Kochani nie jesteśmy w stanie teraz tego zobaczyć, bo ta historia wydarzy się dopiero dużo, dużo później, jak będziemy czytać kolejne Księgi. Ale kochani, okaże się, że tutaj, kiedy ocalono tego króla Agaga, w sensie oczywiście potem Samuel go zabił, ale będzie ten czas między jego pojmaniem, a tą śmiercią, kiedy on kochani wzbudzi potomstwo, w sensie będzie spał z jakąś tam służącą, [o. Adam] nie pamięta już w tej chwili jakie to były konotacje, będzie jakby miał syna z tego czasu, kiedy był wzięty w niewolę. I kochani okaże się potem, że przez tego syna, który się tutaj zrodzi za jakiś czas, na Izrael się jakby stoczy wręcz cała nawałnica nieszczęść. To będzie potem opisane kochani w następnych Księgach, dlatego, gdy do tego dojdziemy, to [o. Adam] nam to przypomni. Jakby okazuje się, że to nieposłuszeństwo, czyli jakby ocalenie tego Agaga, przynajmniej na moment dało furtkę złu, dało furtkę złu do tego, żeby się potem wydarzyło wielkie nieszczęście. I tutaj kochani ten obraz tego Pana Boga, który jakby nie chce przebaczyć, to nie chodzi o samego Pana Boga tutaj. To jest jakby taki obraz tego, że jeżeli jesteśmy nieposłuszni, jeżeli robimy coś wbrew temu co Pan Bóg mówi, że jest dobre, albo, że jest złe, i tego nie powinniśmy robić, np. jak tutaj jeszcze takie to całe ureligijnione ocalenie tych zwierząt, że tak naprawdę nie chodziło o bogactwo, tylko o to, żeby je na ofiarę złożyć; jasne. To pokazuje, że kochani konsekwencje tych czynów potem jakby mogą być po prostu straszne, i jakby Pan Bóg nie jest w stanie ich odwrócić, bo to są nasze wybory, nasze decyzje, i jakby one na nas spadają, bo sami je sprowokowaliśmy. Kochani zobaczymy, to będzie za parę Ksiąg, gdzie wyjdzie ta historia jakby co się stało z tym potomkiem Agaga, który gdyby tam nie przeżył, to tego potomka by nie było. To tylko pokazuje kochani konsekwencje naszych wyborów. Musimy mieć tego świadomość...
Źródło:Langusta na palmie
  • 29,4 MB
  • 3 sty 22 5:39
Moi drodzy, wiele tematów jest tutaj w tym dosyć długim rozdziale. Znowu właśnie [jest] o takiej trochę niewierności Saula, o jego jakiś takich dziwnych przysięgach, które potem w dziwny sposób mają być egzekwowane. Na szczęście uratowali tego jego syna [żołnierze], przynajmniej tutaj. Ale kochani jedna taka rzecz [o. Adam] myśli, że bardzo ważna, pokazująca pewną prawdę duchową. Zobaczmy, jest ten moment, kiedy Saul składa tą taką dziwną przysięgę o tym, że nie wolno im jeść. To się oczywiście wzięło z jakiejś takiej pychy, on po prostu chce, żeby oni walczyli, żeby ich jedzenie nie rozleniwiło, tak można by powiedzieć, bo chce jakby jednego dnia, po prostu zakończyć jakby wszystkie konflikty wojenne, w sensie powybijać tych wszystkich swoich wrogów. I zobaczmy, okazuje się, że za długo oni trzymani w tym głodzie, potem się rzucają na to mięso, jedzą aż z krwią. Kochani, to działa na bardzo wielu płaszczyznach w nas. Na takich bardzo można powiedzieć prozaicznych. No na przykład, jeżeli ktoś z nas był na diecie, to doskonale wiemy, że jemy za mało, czyli se myślimy, to dzisiaj zjem po prostu tylko raz, przyjmę tylko pięćset kalorii, to to się kochani nie skończy tym, że będziemy chudnąć. To się skończy tym, że porostu po jednym, czy dwóch, czy daj Boże trzech dniach, takiego wysiłku, po prostu rzucimy się na jedzenie jak opętani i się najemy czternaście razy więcej, niż byśmy zjedli gdybyśmy zjedli jakąś rozsądną ilość pożywienia. I kochani, tak samo to działa w sferze ducha, że kiedy sobie stawiamy za duże wymagania, takie, które nie są wcale potrzebne, jakby za bardzo idziemy w jakąś ascezę, albo za dużo chcemy się Modlić, mimo, że nie jesteśmy jeszcze gotowi. Jakby zbyt wysoko poprzeczkę sobie wkładamy, to zazwyczaj potem po prostu kończymy znacznie niżej poniżej wszelkich oczekiwań. Kochani to właśnie o to chodzi, dlatego szatan nas bardzo często jakby, kusi nas zbyt wysoką poprzeczką. Nam się wydaje, że to jest coś nawet od Pana Boga, no bo przecież chce, żebyśmy radykalnie poszli, albo jakaś taka nasza ambicja, że przecież mogę dużo - nie. Kochani, trzeba jak to mówi stare przysłowie, mierzyć siły na zamiary, czy też odwrotnie, siły na zamiary tak naprawdę. Czyli wiedzieć ile jesteśmy w stanie na ten moment. Co nam będzie, można powiedzieć, trudne ale możliwe, a co będzie trudne, a już niemożliwe. Dlatego, że kochani jeżeli za dużo se postawimy, to po prostu skończymy zazwyczaj znacznie gorzej niż zaczęliśmy. Z tego rodzaju [o. Adam] myśli ta bardzo piękna prawda płynie...
Źródło:Langusta na palmie
  • 14,6 MB
  • 2 sty 22 10:54
Kochani, trochę tak nam się tak urywa w połowie ta historia tych potyczek. Zaraz tu będą no dalej się działy, z wyprawą właśnie Jonatana syna Saula. Kochani mamy tu początek właśnie, można powiedzieć upadek Saula. Zobaczmy, że zaczyna się od [czegoś] bardzo prostego, on wchodzi w nieswoją rolę i jakby zbytnio wierząc w to co sam może zrobić, a nie jak do tej pory, kiedy słuchał Samuela i uczył się od Samuela bycia z Panem Bogiem, jakby sam próbuje sobie załatwić sprawę. Kochani, to jest taki moment, kiedy król po prostu uwierzył w swoje królowanie, uwierzył w to, że jakby da radę właśnie, jak on mówi; zjednać sobie Boga, czyli jakby czuje, że ma fory, i w związku z tym wypełnia posługę, która do niego nie należała. Tutaj chodzi o to składanie tych ofiar, które tutaj były jakby przynależne kapłanom, w tym wypadku prorokowi Samuelowi. Jakby on po prostu uwierzył w siebie niż w Pana Boga. Kochani, o tego zazwyczaj zaczyna się nasz upadek, że my pokładamy nadzieję w sobie, nie w Panu Bogu, że my w rożnych naszych umiejętnościach, w naszych postawach, naszych sytuacjach życiowych, upatrujemy jakby siłę, a nie w Panu Bogu. Wtedy się rozpoczyna droga do upadku. Warto się jakby nieustannie pytać, warto się przyglądać własnemu sercu, czy gdzieś takie miejsca już nie występują w naszych sercach, w naszym życiu, bo no właśnie, to jest początek czegoś niedobrego. Zobaczmy, tam jest od razu mowa, mówi Samuel, że Pan Bóg szuka kogoś, kto będzie bliski pragnieniom Jego Serca, czyli właśnie, kto nie będzie szukał siebie, nie będzie w sobie upatrywał rożnych rzeczy, tylko będzie nieustannie przy tym Sercu Bożym trwał. Kogoś takiego Pan Bóg szuka, w kimś takim po prostu może działać Swoje Dzieła...
Źródło:Langusta na palmie
  • 15,4 MB
  • 1 sty 22 11:33
Moi drodzy, bardzo ciekawy rozdział pokazujący dosyć fajną złożoną prawdę. Zobaczmy, że z jednej strony Pan Bóg przez Samuela w żaden sposób jakby nie udaje, że nie stało się zło. Czyli, że w związku, że prosili o tego króla, że mimo, że nie chcieli, żeby to Pan Bóg nad nimi królował, tylko jakiś człowiek, i to jak było nazwane w Biblii, jest wielkim grzechem wtedy, to jakby Pan Bóg nie udaje wtedy, że nic się nie stało, czyli mówi - to jest zło, zobaczycie, będziecie mieli różne konsekwencje tego zła. Tutaj tego przykładem jest oczywiście ten deszcz, ta ulewa, to zniszczenie tych zbiorów. Więc jakby nie udaje, że nic się nie stało. Ale jednocześnie zobaczmy, Pan Bóg cały czas mówi - ok, no stało się to co się stało, ale i tak was nie zostawię. Będę z wami, ale tylko bądźcie ze mną jakby sercem, bądźcie blisko tego co wam mówię, tego jak was prowadzę. Nawet jeżeli nam się zmienia sytuacja, i Pan Bóg mówi - chciałbym, żeby ona była inna, bo byłoby lepiej, gdybyście nie mieli króla, niż kiedy go macie, to to nie znaczy, że teraz się obrażę, i powiem - no dobra, no to w takim razie, skoro se tak już tak zrobiliście takiej biedy, no to Ja wam już nic nie pomogę - nie. Pan Bóg mówi - ok, wolałbym, żeby było inaczej, i nie będę udawał, że no właśnie, że jest inaczej, ale to nie znaczy, że się od was odwrócę, i to nie znaczy, że w takim razie przestanę błogosławić. Kochani, bardzo to jest piękne. Bardzo pięknie pokazuje Serce Boże, które nigdy jakby nie rezygnuje z człowieka...
Źródło:Langusta na palmie
  • 10,7 MB
  • 31 gru 21 11:14
Mamy kochani dzisiaj pierwsze zwycięstwo Saula. W ogóle ten początek jest taki dosyć kuriozalny wręcz, kiedy ten Nachasz słyszy prośbę o to by zawarli z nim pokój, to mówi dobrze, ale wam wyłupię oczy. No po prostu genialny pomysł. I też w ogóle ciekawe, że się zgadza na te siedem dni zwłoki, żeby tamci poszukali sprzymierzeńców jakby, tak naprawdę robiąc sobie samemu szkodę. Ale cóż, taka historia. Natomiast kochani, [o. Adam] chciałby żebyśmy zobaczyli jedną cechę Saula, którą tutaj na początku on ma. No potem niestety on tą cechę niestety straci. Ale tutaj na początku był bardzo pięknym człowiekiem. Zobaczmy, miał okazję się zemścić na tych, którzy powątpiewali w niego jako w króla. On słyszał wcześniej te plotki, które o nim mówiono. Tam wcześniej jakby nic nie zrobił z tym co słyszał, a tutaj mimo, że właśnie już się okazuje, że są jawnie nazwani niektórzy, którzy tak robili, to on nie wykorzystuje swojej pozycji, żeby odegrać się, żeby im teraz pokazać; zobaczcie jakim jestem królem. Kochani, to jest bardzo ważna postawa, bardzo piękna postawa, taka jakby nie nosząca w sercu zadry, nie nosząca w sercu jakiejś zazdrości, urazy itd., tylko puszczająca to płazem. Kochani, warto się tego akurat w tym miejscu od króla Saula uczyć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 16,4 MB
  • 30 gru 21 8:10
Mamy kochani ten początek królowania Saula, kiedy zostaje namaszczony, kiedy opanowuje go duch prorocki, kiedy w końcu zostaje wybrany królem jakby za pośrednictwem Samuela. Kochani, jest taki piękny fragment, kiedy na początku Samuel błogosławi go, całuje go, wylewa oliwę na niego i dzięki temu jakby Pan przemienia jego serce. To jest w dziewiątym wersecie, [o. Adam] bardzo lubi te zdanie "Bóg przemienił jego serce wtedy". Kochani, to jest taki moment, kiedy drugiemu człowiekowi błogosławimy, kiedy drugiemu człowiekowi dobrze życzymy, kiedy drugiego człowieka obdarzamy jakby całą taką rzeczywistością, dobrocią, to to może przemienić jego serce. Oczywiście Pan Bóg to serce przemienia, ale posługuje się właśnie tą naszą rzeczywistością i błogosławieństwem. Kochani [o. Adam] mówił nam to już wielokrotnie, jakby bardzo nas prosząc, by błogosławić się wzajemnie. Kochani, błogosławieństwo to nie jest tylko rzecz kapłańska. Oczywiście jest specjalne błogosławieństwo kapłańskie, jakby zastrzeżone, jakby właściwe posłudze kapłańskiej, ale to nie znaczy, że nie możemy się błogosławić, że mamy jakieś gorsze, albo w ogóle żadne błogosławieństwa - nie prawda. Błogosławmy się, rodzice błogosławcie dzieci, dzieci błogosławcie rodzicom. Mąż niech błogosławi żonie i żona mężowi. Poważnie kochani, tak dosłownie. Błogosławcie, czyli stawiajcie sobie znak krzyża na czole, kiedy się rozstajemy do pracy, gdziekolwiek, błogosławmy się. I nie chodzi kochani oczywiście o żadne gesty, nie chodzi o żadne magiczne tam wykonywane gesty, które będą kogoś chronić - nie, tylko po prostu módlmy się wtedy, módlmy się wtedy za siebie nawzajem tym błogosławieństwem, [a] zobaczymy, że Pan Bóg będzie krok po kroku przemieniał serca. Tak się dzieje, kiedy jakiś człowiek w Imię Boże błogosławi, dobrze życzy, dobrze mówi drugiemu człowiekowi...
Źródło:Langusta na palmie
  • 18,8 MB
  • 29 gru 21 12:39
Moi drodzy, w tym dzisiejszym rozdziale rozpoczynamy historię Saula. To będzie dosyć długa historia. Czyli tego, który będzie no królem w Izraelu. Potem też będzie jego cała historia z Dawidem. Kochani [o. Adamowi] nie sposób tych historii czytać znając jej koniec. [o. Adam] wie, że jeżeli może ktoś z nas po raz pierwszy czyta Księgi Samuela, to może nie wie co się dalej wydarzy. Ale [o. Adam] jak tylko myśli o tym, to oczywiście ma w głowie od razu obraz tego, jak to się skończy. No to będzie trochę spojler, [o. Adam] prosi o wybaczenie, ale tutaj nie chodzi tylko o ciąg wydarzeń w Biblii. No Saul skończy niezbyt dobrze. W sensie zobaczmy jaki piękny jego początek, jak Pan Bóg bardzo go cudownie wybiera, posyła specjalnie ludzi. On też ma takie przekonanie, że jest w ogóle beznadziejny i najmniejszy ze wszystkich, i dlaczego miałby ktoś na niego uwagę zwrócić. Tutaj jak zakończyliśmy ten rozdział, to zaraz za moment, tak tylko to jest w połowie przerwane, będzie moment, kiedy Samuel namaści Saula. Czyli jakby Pan Bóg mu daje jakby cały taki pakiet, jakby swojego umiłowania, ulubienia tego, że jest dla Niego kimś ważnym, wyjątkowym itd. Jak się okaże, on przez jakiś czas oczywiście będzie to jakoś tam wykorzystywał, ale potem, no właśnie pójdzie w niezbyt dobrą stronę, wygrają w nim jakieś takie cechy, chciwość, zazdrość szczególnie, i jakby zmarnuje to, co od Pana Boga dostał. Tylko zawsze jakby kiedy [o. Adam] se to czyta i o tym wie, że tak to się skończy, to czy wiemy co [o. Adama] ujmuje?, że Pan Bóg, który też wiedział, że tak to się skończy, zobaczmy, że nie zrezygnował z Saula. To jest tak, że jakby Pan Bóg ciągle wierzył, że może będzie inaczej. To nie jest tak, że Pan Bóg zabierze komuś jakieś dary, zabierze jakieś błogosławieństwo, bo np wie, że ten człowiek je zmarnuje - nie. Pan Bóg zawsze daje, i Pan Bóg nigdy nie odmawia, mając nadzieję, że wolna wola człowieka, inaczej to wykorzysta. Kochani, Pan Bóg nigdy nikogo nie skreśla, Pan Bóg nigdy, nawet w związku z tym, że zna całą historię ludzkości, to nie jest tak, że zabierze komuś coś, bo się spodziewa, że to się źle skończy - nie. Kochani, podobnie jest w naszym życiu. Pan Bóg nam daje wszystko czego potrzebujemy, Pan Bóg nam daje znacznie więcej niż potrzebujemy. Nam się może nawet wydawać, ze jesteśmy za mali itd., żeby to wszystko dostać. On nie zrezygnuje, On jest hojny, On jest obdarowujący. Nigdy nie myślmy, że Pan Bóg nas czegoś pozbawił, bo nigdy, nikogo z nas niczego nie pozbawia...
Źródło:Langusta na palmie
  • 13,7 MB
  • 28 gru 21 10:15
Kochani, zaczyna się era w Izraelu, gdzie będą królowie, Saul, potem Dawid itd. Jak widzimy, początki tego, no właśnie, nie są zbyt miłe Panu Bogu, Panu Bogu się to nie podoba, ale dopuszcza żeby to się stało, żeby oni zobaczyli czego chcą. Kochani, taka jedna myśl się kojarzy, zawsze jak to [o. Adam] czyta. Kochani, ludzie można powiedzieć, nie chcą być wolni, tak to można nazwać. Nie chodzi oczywiście o to, że wszyscy chcemy być niewolnikami, że wszyscy chcemy, żeby ktoś nad nami panował itd. - nie!. Tylko bardzo wielu ludzi kochani, nie chce brać odpowiedzialności za swoje życie, dlaczego? Dlatego, że tak jest wygodniej. Wygodniej jest, żeby to ktoś za nas prowadził nasz kraj, nasze wojny itd., tak jak oni tutaj mówią. Dlatego, że w przeciwnym wypadku, trzeba wziąć to we własne ręce, trzeba to wziąć jako własną odpowiedzialność. I kochani, na pewno to widzieliśmy już we władzy różnego rodzaju, gdzie za różne dobra, pieniądze, za zapomogi itd., ludzie są w stanie jakby wybrać władzę, która będzie ich niewolić, która będzie sprawiała, że będą de facto niewolnikami, ale się będą czuli bezpiecznie. Ktoś się będzie nimi opiekował. Kochani, to nie działa tylko oczywiście na poziomie politycznym, [o. Adam] nie chce mówić o polityce. Kochani to działa też bardzo często między ludźmi. Że np czasem żona w taki sposób poddaje się mężowi, albo mąż poddaje się w taki sposób żonie, gdzie przyjaciele nawzajem nad sobą panują w taki niedobry sposób itd. - nie kochani. Dojrzałość człowiecza polega na tym, że bierzemy pełnię odpowiedzialności za nasze życie, za nasz rozwój, za męczenie się z problemami itd. To nie znaczy, że nie możemy szukać pomocy w różnych instytucjach i jakby innych ważnych miejscach, które mogą pomóc. Ale nie możemy tego spychać na nich. Kochani, bardzo wielu z nas tak woli, bo tak jest łatwiej. I chociaż rzeczywiście jesteśmy nie zadowoleni, bo to nie zawsze wszystko idzie jak trzeba, to przynajmniej sami nie musimy się tym zajmować kochani. To rodzi tylko nieszczęścia potem niestety. Bóg nas przeznaczył do tego, żebyśmy byli wolni i samo odpowiedzialni. Pomyśl, czy u ciebie nie ma jakiś takich miejsc, gdzie właśnie, mówiąc krótko, sprzedajesz się za coś, bo tak ci jest wygodniej. To nie jest postawa dojrzałego człowieka...
Źródło:Langusta na palmie
  • 4,6 MB
  • 27 gru 21 5:42
Moi drodzy, mamy taką końcówkę jakby pierwszego segmentu Księgi Samuela. Potem będą już dalsze losy jakby z kolejnymi Królami. Tu się jakby kończy taki wstęp w tej Księdze. I zobaczmy, podsumowanie jest bardzo proste. Samuel, kiedy jakby staje się już takim urzędującym prorokiem, kimś kto prowadzi Izrael, uczy ich jednego, uczy tego, żeby sercem przylgnęli do Boga. Kiedy mówi o tym, żeby pousuwali te posążki Asztarty i Baala, to nie chodzi tylko oczywiście o same przedmioty. On ich prosi o to właśnie, żeby sercem byli posłuszni Bogu, czyli mówi; - nie ochronią was żadne przedmioty, nie ochroni was Arka Przymierza, którą mamy nawet między sobą, tylko to, czy rzeczywiście będziecie wierni Panu Bogu. To, jakby ta więź was chroni, to wasza bliskość z Bogiem będzie wam dawała taką moc. I zobaczmy, tak się potem dzieje, jakby Filistyni tracą przewagę, i Izraelici zaczynają być bezpieczni, dlatego, że uczy ich Samuel bliskości z Bogiem. To jest oczywiście bardzo skrótowo opisane, ale dokładnie tu jest sedno tego. Jakby musimy nieustannie przychodzić od obrzędów, od rożnych wartości, i od rzeczy, które oczywiście są ważne i piękne, ale jeżeli nie są wypełnione bliskością z Bogiem, to są nieskuteczne, to nie mają w ogóle żadnego znaczenia, są tylko martwymi rytuałami, martwymi przedmiotami itd. Sercem przylgnąć do Boga, takie jest myśli [o. Adam] przesłanie tego dzisiejszego rozdziału...
Źródło:Langusta na palmie
  • 16,3 MB
  • 26 gru 21 10:01
Moi drodzy, to jest kolejny ciekawy rozdział, pokazujący pewną taką chorą religijność. Po pierwsze zobaczmy najpierw w ujęciu tych Filistynów. Mimo, że widzą, że ten Bóg Izraela jest znacznie bardziej potężny od ich boga, przynajmniej oczywiście w ich mniemaniu, że chcą go obłaskawić, wiedząc, że muszą Mu ofiary złożyć, wiedząc, że nie mogą Go tak po po prostu odesłać, w sensie tej Arki, tylko muszą robić te złote przedmioty itd. Zobaczmy, że mimo, że widzą jakby znacznie większą potęgę i zwycięstwo tego Boga, nawet se tam jeszcze mówią co się stało kiedyś w Egipcie, zobaczmy, nie przyjmują wiary w Niego, to jest w ogóle przedziwne, zostają przy swoich obrzędach - co to znaczy?. Kochani, w takiej religijności nie ma w ogóle żadnej więzi z Bogiem, nie ma żadnej relacji z Bogiem; chodzi tylko o obrzędy, chodzi tylko o tradycję. W związku z tym, że ja mam swoją tradycję, no to będę jej wierny. Jak jakaś inna tradycja okazuje się bardziej skuteczna, no to ok, ale ta nie jest moją [już], to ją zostawię. Ale zobaczmy, po stronie Izraela, wcale nie jest dużo lepiej. Oni się tak boją tego Boga, że przypisują w ogóle temu Bogu śmierć tamtym kilkudziesięciu ludzi, i chcą w ogóle odesłać tą Arkę. Czyli znowu, oni nie mają żadnej więzi z Bogiem, oni tylko mają jakieś takie dziwne poczucie czegoś potężnego, co widzą w tych przedmiotach, i jakby interpretują se to na swój sposób, ale jakby nie chcą z Nim tak naprawdę być. Zobaczmy, robią tylko wszystko żeby się Go pozbyć, bo no właśnie, bo coś im szkodzi, czyli jakby mówiąc krótko, nie pomógł im ten Pan Bóg, był jakiś straszny. Kochani, to nie są prawdziwe obrazy Boga. [o. Adam] mówił nam to już wielokrotnie, Stary Testament pokazuje pewien etap tamtych ludzi, który nie jest żadnym etapem docelowym. To było ich pojmowanie Pana Boga i tego kim Pan Bóg Jest. I kochani, chociaż minęło kilka tysięcy lat, [o. Adam] jest przekonany, że wielu z nas ciągle jest w takim obrazie Pana Boga, którego chcemy obłaskawić, bo się Go boimy, bo nam zrobi jakąś krzywdę. [o. Adam] zna wielu takich ludzi, nie mówi, że oczywiście wszyscy wierzący tak mają, ale wielu próbuje można powiedzieć Pana Boga trochę tak właśnie ugrać, żeby nam jakiejś krzywdy nie zrobił, a żeby mi dał coś dobrego, Kochani, to nie ma nic wspólnego z byciem w bliskości z Bogiem, z relacją z Nim, tylko po prostu jest jakimś pustym obrzędem, który donikąd nie prowadzi...
Źródło:Langusta na palmie
  • 13,0 MB
  • 25 gru 21 5:51
Moi drodzy, bardzo ciekawy rozdział. Trudno oczywiście wnikać na ile ta historia jest jakby dokładnie jakimś opisem, czy też pewnego rodzaju przypowieścią, ale pokazuje jedną bardzo ważną prawdę kochani. Taką prawdę, którą my w Kościele też musimy sobie jakby ciągle przypominać, że Pan Bóg można powiedzieć, - może to zabrzmi trochę dziwnie, - naprawdę potrafi sam o siebie zatroszczyć. Zobaczmy, my często oczywiście [o. Adam] wie, że wynika to bardzo często z dobrych intencji, i miłości, i szacunku, i takiej czci dla Pana Boga, [natomiast my] bardzo często próbujemy bronić, kiedy Go ktoś np obraża, kiedy ktoś szydzi z naszych jakiś wartości katolickich itd. [o. Adam] broń Boże nie mówi, że nie mamy tego robić, ale Pan Bóg Sam się obroni. Moi drodzy, to jest taka pokusa, żebyśmy my jako ludzie, bo tak naprawdę, jakby to znacznie bardziej zależy na naszych pewnych jakby poczuciach wartości, i takim byciem kimś ważnym, przydatnym i potrzebnym itd. Że my jako ludzie potrafimy, czujemy się zmuszeni do tego, żeby Panu Bogu w czymś pomóc, tak jakby on Sam nie mógłby sobie poradzić. [o. Adam] pamięta takie zdanie jednego z polityków, nie istotne jakby którego, który kiedyś powiedział coś takiego, co [o. Adama] strasznie jakoś tak dotknęło, w takim sensie, powiedział tak; "Co prawda wiemy jaka jest prawda, i wiemy jak ma być, ale my musimy pomóc tej prawdzie być prawdą, że ta prawda sobie bez nas nie poradzi". Kochani, to nie tak. Oczywiście, że mamy służyć prawdzie, oczywiście, że mamy ją głosić, oczywiście, że mamy ją bronić tam gdzie ktoś atakuje, ale nie w takim myśleniu, że ona sama w sobie nie wystarczy. Kochani, to jest oczywiście cieniutka granica między jakby taką obojętnością, a właśnie taką niedobrą gorliwością, która wchodzi w miejsce Pana Boga, która wchodzi w miejsce kogoś, kto naprawdę potrafi sobie poradzić broniąc można powiedzieć siebie. Kochani, to nie jest tak, że Pana Boga da się jakoś skrzywdzić, obrazić itd. [o. Adam] np. bardzo nie lubi tego takiego państwowego jakiegoś zapisu, który jest u nas w Polsce o tzw. obrazie uczuć religijnych. Chociaż z jednej strony oczywiście [o. Adam] to rozumie, no bo kiedy nam na czymś zależy, kiedy coś kochany, kiedy coś dla nas jest ważne, no to chcemy tego bronić, nie chcemy pozwalać żeby ktoś deptał i niszczył. Ale z drugiej strony [o. Adam] ma wrażenie, że czasem zachowujemy się tak jakby bez nas można powiedzieć się nie obyło, jakby bez nas sobie by nie poradziło. Pan Bóg sobie kochani naprawdę Sam doskonale poradzi, i że nas zaprasza do współpracy, i że my też mamy z Nim współpracować, jasna sprawa, ale żebyśmy nie wchodzili kochani ze swojej roli. Pan Bóg jak potrzeba to "dagona" położy twarzą do ziemi przed sobą i nie potrzebuje do tego swojego ludu, żeby to zrobić. Kochani, dla [o. Adama] jest to bardzo pocieszająca rzecz. Mój Bóg jest naprawdę mocnym Bogiem, i chociaż chce ze mną współpracować, to nie jest tak, że beze mnie Pan Bóg sobie nie poradzi...:)
Źródło:Langusta na palmie
  • 18,1 MB
  • 24 gru 21 9:34
Moi drodzy, to jest bardzo ciekawy rozdział, taki rozdział, który można powiedzieć trochę powinien być takim otrzeźwieniem dla nas. [o. Adam] nie wie, czy mieliśmy podobnie do niego, [o; Adam] pamięta, kiedy to pierwszy raz czytał, a w sumie teraz też, gdyż dawno już tej Księgi nie czytał; kiedy Izraelici ponoszą tą pierwszą klęskę, i potem ma się zjawić Arka Przymierza między nimi, Arka Pana, to [o. Adam] miał takie przekonanie, ze kiedy się pojawi ta Arka Przymierza między nimi, no to po tym pojawieniu się będą silni, będą między sobą mieli Boga, a to znaczy, że będą mogli pokonać swoich przeciwników. Zobaczmy, jak się okazuje, nie tylko ich nie pokonali, ale klęska okazała się straszliwa. Mało tego, potem mamy cały ciąg takich dramatycznych, bardzo smutnych takich wydarzeń. Umiera ten Heli, który łamie sobie kark, ta kobieta, która rodzi, jest konająca itd. Kochani, co to znaczy, jakby w jaki sposób można czytać ten rozdział?. Kochani, Arka Przymierza nie była oczywiście, i Żydzi wcale też tak nie myśleli, żadnym miejscem faktycznego przebywania Boga, była oczywiście czymś świętym, czymś co było dla nich przypomnieniem, znakiem. Niektórzy może nawet w tym się dopatrywali bożej obecności, ale była tylko pewnym zewnętrznym przedmiotem, była pewnym rytuałem, jakby troska wokół niej też była tylko rytuałem religijnym. Kochani co się okazuje, że można Boga mieć w pewnych rytuałach, i to bardzo można powiedzieć, być gorliwym w tych rytuałach, można być bardzo pobożnym, ale to wcale nie oznacza, że jesteśmy z Bogiem. To, że między nimi była ta Arka, to, że pewnie ją otaczali wielką czcią. Zobaczmy, że oni się tak ucieszyli, że aż tam ziemia drżała, czyli pewnie jakieś wielkie uwielbienie było dlatego, że Jest między nimi Arka Pana. To nie w tych przedmiotach, nie w obrzędach, nie w jakimś kulcie, można powiedzieć nie w religii jest siła, tylko w twoim wewnętrznym związaniu z Panem Bogiem. Zobaczmy ci, którzy tą Arkę przynieśli, czyli ci dwaj synowie Helego, to nie byli ludzie, którzy byli z Panem Bogiem w wielkiej bliskości. I jakby tu jest moment tej klęski. Kochani, przed złem możemy się bronić tylko w jeden sposób; nie przez różne rytuały, gesty pobożności, jakieś tam sakramentalia itd. One mają swoją moc, one mają swoją siłę tylko w naszej wierze, tylko w naszym byciu blisko z Panem Bogiem. Natomiast kochani, nawet jeżeli byśmy najpobożniej, najgorliwiej odmawiali różne modlitwy, różne nabożeństwa, różne obrzędy, to one same w sobie nie mają siły przeciwko złu. Jeżeli mimo, że wydaje nam się, że jesteśmy pobożni, że jesteśmy zaangażowani w różne dzieła boże, ale tak naprawdę nie jesteśmy z Bogiem blisko sercem, to nic nam to nie pomoże. Kochani to jest taki bardzo [o. Adam] myśli dobry i bardzo otrzeźwiający rozdział. Oczywiście, ta Arka jeszcze będzie dalej, tu będzie o niej opowieść, zobaczymy, że ona rzeczywiście potrafi bronić; ale właśnie wtedy, kiedy jesteśmy sercem związani z Panem Bogiem. [o. Adam] myśli, że bardzo warto o tym kochani pomyśleć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 11,1 MB
  • 23 gru 21 9:26
Moi drodzy, mamy tutaj początek jakby takiej prorockiej misji Samuela, który właśnie spotyka po praz pierwszy Pana Boga. Ale [o. Adam] chciałby abyśmy swoją uwagę jakby zwrócili na tego Helego starego. Kochani to jest bardzo piękny obraz, takiego doświadczonego, duchowego kierownika. Oczywiście, nie bez wad jest ten człowiek, to jest jasne. Ale zauważmy, ma dwie bardzo ważne cechy. Po pierwsze, potrafi pokierować tym Samuelem, żeby Samuel spotkał Boga. Czyli jakby jest wrażliwy na to, żeby nauczyć tego chłopaka, jak się słucha Pana Boga. Nie sam mu wszystko tłumaczy, nie jest kimś kto próbuje jakby robić za Pana Boga w jego życiu, ale uczy go jak ma się spotkać z Panem Bogiem. A po drugie, zobaczmy, on sam słucha Pana Boga. Nawet kiedy słyszy taką bardzo niekorzystną, nieprzyjemną dla siebie relację z tego co Pan Bóg powiedział Samuelowi, czyli z tego, że te wszystkie kary na jego rodzinę, na jego synów spadną, to on nie wierzga; on mówi - On Jest Panem, skoro tak powiedział, niech postąpi jak Mu się podoba. Kochani w taki sposób szuka się kierownika duchowego. To jest ktoś, kto nie kieruje do siebie, ale ktoś, kto kieruje cię do Pana Boga, a po drugie, sam w swoim życiu stara się żyć słuchając Pana Boga.[o. Adam] myśli, że warto się z tego rozdziału jakby takich kryteriów rozpoznawania duchowych kierowników uczyć...
Źródło:Langusta na palmie
  • 21,3 MB
  • 22 gru 21 10:45
Moi drodzy, w tym drugim rozdziale dużo, dużo różnych historii. Po pierwsze [o. Adam] zwraca naszą uwagę, to tylko takie uzupełnienie tego co [o. Adam] mówił wczoraj. Zobaczmy, Anna nie tylko miała tego jednego syna Samuela, ale Pan jej potem pobłogosławił i urodziło jej się jeszcze wiele dzieci. Kochani tak jak [o. Adam] mówił, nigdy nie patrzmy na to właśnie, co się akurat dzieje, w jakiej ktoś jest sytuacji. To, jak Pan Bóg będzie chciał kogoś poprowadzić, trzeba jakby Panu Bogu zostawić. Pan Bóg wie co komu trzeba dać. Ale kochani druga rzecz, [o. Adam] myśli, że dosyć ważna; Mamy tutaj dwóch synów Helego, o których słyszymy, że zginą. To się jeszcze w tym rozdziale nie wydarzyło, ale ci synowie robią rzeczywiście straszną rzecz. To jest w ogóle taki dosyć komiczny obraz. Zobaczmy, oni stoją przy tych garnkach i różnych innych rondlach, gdzie ludzie składali ofiary, to wszystko powinniśmy już wiedzieć z Tory, którą czytaliśmy z pięcioksięgu, gdzie było przepisane o tych różnych ofiarach. I tam było też dosyć jasno napisane, co kapłan może wziąć z tych darów, które ludzie składali. Jakby bardzo jasno było określone, co miało być spalone, co miało być dla Pana Boga, co miało być właśnie jako utrzymanie dla kapłanów itd. Zobaczmy ci [synowie Helego] tego zupełnie nie szanują, tylko stoją z jakimiś trójzębami przy tych garach i natychmiast po prostu wyjawiają co najlepsze kawałki. Mało tego, nawet kiedy się jeszcze tłuszcz nie wypali, to oni już chcą zabierać nawet surowe mięso, żeby tylko to surowe se potem gdzieś tam upiec i zjeść. Kochani, to jest o dwóch rzeczach. Jedna można powiedzieć [skierowana] do [o. Adama], czyli do duchowieństwa, gdzie można będąc człowiekiem duchownym, który miał służyć ludziom, no tak naprawdę [a nie wykorzystywać i] czerpać z nich. I kochani [o. Adam] myśli, że znamy niestety takich księży. [o. Adam] czyta zawsze takie teksty, jako pewnego rodzaju rachunek sumienia; Adaś, czy ty przypadkiem nie stoisz z takim trójzębem przed ludźmi, przed tym jak oni są z Panem Bogiem. Nie wykorzystujesz ich do swoich własnych celów. Ale to jest też kochani opowieść do nas wszystkich, bo to jest opowieść o pewnej pazerności; O czymś takim, że Pan Bóg wie czego ci potrzeba, i Pan Bóg wyznacza tyle ile trzeba, żeby ci wystarczyło, a my ciągle mówimy - mało, my ciągle mówimy więcej. Trzeba takie pytanie sobie dzisiaj zadać, czy przypadkiem nie wyglądamy jak właśnie ci synowie Helego, z tymi trójzębami stojący przy garze, żeby tylko dostać. Zbadaj dzisiaj swoje serce w temacie takiej pazerności i chciwości...
Źródło:Langusta na palmie
« poprzednia stronanastępna strona »
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    0
  • obrazy
    0
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    31

31 plików
474,02 MB




Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 16.05.2022 08:47

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za radosne przesłanie Pokój i Dobro
Deebra

Deebra napisano 16.05.2022 13:02

zgłoś do usunięcia
* Kto kocha, czeka na ukochanego. Czasem oczekiwanie jest już miłością.

Jezu ufam Tobie
Kochać kogoś, to znaczy widzieć w nim cuda dla innych niedostrzegalne.

... Wiosenne pozdrowienia, pełne słońca przesyłam ) ...
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 16.05.2022 18:22

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za piękne, wiosenne i tajemnicą miłości okryte Słowa Pokój i Dobro
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 17.05.2022 22:31

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za piękne Słowa, nadajace głębię drodze życia Pokój i Dobro
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 21.05.2022 13:12

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za Słowa ukazujące otwartość miłości Pokój i Dobro
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 23.05.2022 12:22

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za słowa o życiu miłości Pokój i Dobro

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności