Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto

Księga Kapłańska __ Rozdział 09.mp3

Download: Księga Kapłańska __ Rozdział 09.mp3

7,73 MB

0.0 / 5 (0 głosów)
Moi drodzy, mamy w tym rozdziale tak zwany początek służby kapłańskiej, czyli jak to się wszystko zaczęło takim oficjalnym, uroczystym wydarzeniem, właśnie składanie tych wszystkich ofiar itd. Ale kochani bardzo ciekawa rzecz jest na końcu i nie chodzi [o. Adamowi] wcale o takie jakieś nadprzyrodzone pochłonięcie przez ogień tych ofiar; nie. Tylko zobaczcie, że to się wszystko stało, rozpoczęło się i zaczęło się dziać tak naprawdę wtedy kiedy weszli, w sensie Mojżesz, Aaron i tam jeszcze inni do namiotu spotkania i tam się potem Modlili i błogosławili lud. Z tej Modlitwy potem się wzięło ukazanie się Chwały Boga. Kochani jeżeli chcemy doznawać Chwały Boga, chcemy Go widzieć, nie chodzi oczywiście [o. Adamowi] o oczy, ale chcemy mieć doświadczenie tego, że Bóg Jest to potrzebujemy namiotu spotkania, czyli potrzebujemy przebywać z Bogiem jak najwięcej. Jeżeli chcemy żeby nasi bliscy doznawali błogosławieństwa z naszej wiary, czyli z tego, że my jesteśmy wierzący, chcemy żeby inni też jakby dostali dobra z tego. Zobaczmy, że to błogosławieństwo bierze się też jakby Jego Moc bierze z tego spotkania z Panem Bogiem. To z Niego się bierze ogień, z Niego się bierze błogosławieństwo, z Niego się bierze Chwała Boża, z Niego się bierze radość i to, że ludzie widzą Boga. Kochani jeżeli chcemy doświadczać Pana Boga to to jest właśnie to. Szukajmy bliskości z Bogiem, szukajmy namiotu spotkania. Nie bez przyczyny w oazie, w tym ruchu oazowym te właśnie wszystkie modlitewne rzeczy nazywają się namiotem spotkania. Każdy człowiek powinien taki namiot spotkania nieustannie robić...
Źródło:Langusta na palmie

Komentarze:

Nie ma jeszcze żadnego komentarza. Dodaj go jako pierwszy!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować

Inne pliki do pobrania z tego chomika
I kochani idea tego prawa jest podwójna i ona jest ciągle aktualna. Pierwsza jest taka, że jak Panu Bogu coś ofiarujesz to jest pytanie czy jesteś gotowy dać Mu wszystko. Czy jak jakby chcesz z Panem Bogiem być w relacji, chcesz Mu dać swoje serce, chcesz Mu oddać swoje życie, ścieżkę twojego życia, twoje powołanie, to chcesz tylko tak trochę? i mówisz trochę se zrobię po swojemu? a trochę Ty Panie Boże mi zrób?. Czy też jesteś gotowy na to, że poddasz się w całości pod wolę Pana Boga. Pan Jezus był kochani ofiarą całopalną i nie chodzi o Jego Mękę na Krzyżu tylko całe Jego życie. Chodzi o to, że wszystko co robił Pan Jezus było poddane Jego Ojcu. Druga rzecz też [o. Adam] myśli, że ważna. To było widać przy tym pierwszym. Zobaczmy, kiedy nakładano na głowę zwierzęcia rękę i to ona miała być ofiarowana zamiast człowieka. Czyli też ludzie mieli taką intuicję, tylko nie wiedzieli jak ją wyrazić, że Pan Bóg nie chce krzywdy żadnego człowieka. To nie jest tak, że Pan Bóg chce komuś coś zabrać, że temu człowiekowi Pan Bóg zniszczy życie, tak jak Mu się oddamy; nie. Było wiadomo, że nie o to chodzi, że Panu Bogu nie chodzi o to żeby nam coś odbierać. Oni to wyrażali w taki sposób jaki wyrażali. Taki mieli umysł, takie mieli emocje, takie mieli pojęcie świata, takie mieli pojęcie Pana Boga. To się zmieniało w trakcie rozwoju historii i to będziemy też oglądać potem w następnych Księgach, szczególnie u proroków, niektóre rzeczy będą już bardzo mocno piętnować jakby nie ideę tylko to w jaki sposób były wyrażane. I kochani to samo de facto zrobił Pan Jezus, kiedy powiedział, że ani kreska, ani jota nie zmienią się tam w prawie. Jemu dokładnie chodzi o to. Czyli idea, która stoi za prawem jest zawsze ta sama tylko nie umiano jej dobrze wyrażać i Pan Jezus nam dał pełnię dobrego wyrażenia tego o co w tym wszystkim chodzi. Ale to nie znaczy, że nie możemy się bardzo dużo kochani z tych właśnie dawnych przepisów nauczyć. Dobrze trzeba je czytać, czyli nie traktować jako obowiązujących nas wszystkich zasad, bo to nie są nasze czasy, ale wyłuskiwać o co tak naprawdę chodzi w sercu tych zasad. I to będziemy sobie w najbliższych rozdziałach rozkminiać... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy rozpoczynamy dzisiaj kolejną biblijną Księgę czyli Księgę Kapłańską, trzecią Księgę tzw pięcioksięgu czyli inaczej tory tzw prawa. Kochani te pierwsze pięć Ksiąg Pisma Świętego, pięcioksiąg dla Żydów Starego Testamentu to był taki wyznacznik jakby całego ich życia. Kochani oczywiście kiedy będziemy tą Księgę czytać, zobaczymy jest tu bardzo wiele rzeczy, które będzie budziło nieadekwatność naszą dzisiaj. Będą różnego rodzaju przepisy, właśnie ofiarnicze, dzisiaj zaczęliśmy, jeszcze będzie parę rozdziałów o tym, potem liturgiczne odnośnie życia, takie rzeczy, które czasami będą wręcz budziły ogromny sprzeciw. I kochani trzeba tu pamiętać dwie rzeczy. Pierwszą rzecz, którą trzeba pamiętać to to, że jest w Biblii oczywiście ogromna warstwa, nie cała taka jest Biblia, ale jest ogromna warstwa rzeczy, które są uwarunkowane historycznie, myśleniem tamtego czasu, myśleniem tamtych ludzi, wartości, które mieli, które się zmieniły. To nie znaczy kochani oczywiście, że wszystko takie było. Są rzeczy w Biblii, które są uniwersalne, są rzeczy, które nie podlegają zmianie nigdy. Natomiast są rzeczy, które rzeczywiście nie są [można tak powiedzieć] na zawsze i na wszystkie czasy. Czy to znaczy, że są nieprawdziwe?; nie. I tu jest druga rzecz. Trzeba się w tych rzeczach również w kulturowo uwarunkowanych jakby doszukiwać, dopatrywać głównej myśli, która stoi za nimi. Ich sposób wyrazu może być bardzo nieadekwatny, może być niepasujący nam zupełnie dzisiaj, wręcz może być można by nawet powiedzieć zły. W takim sensie robiący krzywdę, bo nie widziano krzywdy w czymś co wiemy dzisiaj już, że krzywdą jest. Ale stoi za nim zawsze jakaś bardzo słuszna idea, tylko ludzie się uczyli tą ideę wyrażać we właściwy sposób. Kochani zobaczmy co stoi dzisiaj jako idea za tym pierwszym rozdziałem z Księgi Kapłańskiej, gdzie mamy o ofiarach całopalnych. Czyli o czym co jest Panu Bogu przeznaczane w całości. Zobaczmy, że będą takie ofiary, które jakby cześć będzie należała do Kapłanów, ludzie też będą mogli część sobie zabrać, część będzie składana w ofierze itd, itd. Tutaj jest ofiara całopalna trój jakiego rodzaju. Jak słyszeliśmy może to być ofiara najpierw z baranka, potem z trzody, potem z ptactwa. W każdej z tych ofiar chodzi o to samo. Czyli chodzi, że wszystko jest zupełnie zmarnowane dla Pana. Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy kolejny zestaw przepisów ofiarniczych. Tym razem mamy tzw ofiary pokarmowe. Zawsze [o. Adama] bardzo bawi w tym rozdziale i podobnych prawach takie rozróżnienia na rzeczy, które mają być zrobione na patelni, zrobione na rożnie, zrobione w rondlu itd. Można by se pomyśleć, matko co to w ogóle za jakieś takie przepisy, komu to potrzebne. Kochani za tym znowu się kryje bardzo piękna myśl, czyli taka, że wszystko co jesz, wszystko co masz jako życie, no bo dzięki temu, że jesz to żyjesz. Czyli wszystko co jest siłami do życia, bez względu na to skąd pochodzi, jakie jest, masz to od Pana. I to ofiarowywanie Panu jakby ofiar z tego, składanie Mu tej mąki, oliwy, sypanie tego solą itd., miało być takim prostym wyrazem; Panie wszystko mamy z Twojej Ręki. Kochani czy za wszystko Panu Bogu dziękujemy? czy za rondel, za patelnię, za rożno, za ruszt, za gaz, za jakiekolwiek rodzaje gotowania?. Czy za wszystko dziękujemy Panu, bo to wszystko mamy dzięki Panu. Kochani w ogóle wszystko, wszystko, wszystko, ever, mamy dzięki Panu. Może zróbmy taki dzień dzisiaj, że będziemy co 5 minut, co każdy posiłek, co każde spotkanie, co każdy krok, dziękować Panu Bogu, że mamy to wszystko, że żyjemy. Że [o. Adam] wie, że nam wiele rzeczy brakuje ale dzięki Niemu istniejemy. Dziękuj dzisiaj Panu Bogu za każdą patelnię i za każdy rondel... Źródło:Langusta na palmie
Kochani zobaczmy w jak wielu naszych domach jest już bardzo mało wspólnych posiłków celebrowanych, takich gdzie rodzina się codziennie spotyka po to, żeby wspólnie jeść. [o. Adam] pamięta zawsze kiedy oglądał takie amerykańskie różne filmy tam to trochę jeszcze jest obecne. [o. Adam] odnosi wrażenie że dużo mniej niż u nas, gdzie prawie codziennie wieczorem, kiedy rodzina wraca, rodzice z pracy, dzieci ze szkoły itd., to jest taki wspólny obiad. To jest wręcz taki wspólny obowiązek. Zobaczmy u nas kochani oczywiście są też takie rzeczy, ale główie jednak to jest w niedzielę, ewentualnie jest taka praktyka jeszcze, taki niedzielny obiad taki jeszcze uroczysty. Bo zazwyczaj w tygodniu no to jest tak, co kto co może kiedy tam no to coś zje. Jak jeden ugotuje to, to drugie potem je. Zdarza się oczywiście, że w niektórych domach, że jest celebrowane wspólne jedzenie. Ale kochani. Tutaj wspólne jedzenie jest traktowane wręcz jak spotkanie z Bogiem jakby coś co Mu się ofiarowywało potem się to bierze po to, żeby wspólne to ofiarowywać. Nam to zostało kochani oczywiście w takich rzeczach jak Wigilia jak śniadanie Wielkanocne. Ale kochani, to powinno być codziennie, w każdej prawdziwej rodzinie. [o. Adam] wie jakie są nasze sytuacje, rozumie to i broń Boże nie chce żebyśmy się czuli jakoś tak mówiąc sobie, moja rodzina jest beznadziejna bo czegoś takiego w niej nie ma. [o. Adam] to rozumie, ale jeżeli ty możesz to zaprowadzić, jeżeli ty możesz o to walczyć w swej rodzinie, jeżeli nie w rodzinie to wśród przyjaciół. Walcz o to. Kochani wspólnotowość się dzieje właśnie przy stole i tego się ludzie również w Piśmie Świętym, również u Pana Boga w świątyni bardzo mocno uczyli... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy mamy dzisiaj w tym rozdziale kolejny rodzaj ofiary. Jest to tym razem tzw ofiara wspólnotowa. [o. Adam] chciał by to troszeczkę wytłumaczyć, bo to jest dosyć taka szczególna ofiara. Jak słyszymy to jest z tego ofiara, gdzie nie było całopalenia, czyli nie wszystko zostawało jakby zniszczone przez spalenie dla Pana Boga, tylko było tak, że w zależności od tego oczywiście jakie były zwierzęta itd., część rzeczy się przeznaczało na spalenie, cześć rzeczy tam jest potem szczegółowo wyjaśnione w prawie żydowskim, pobierali ci kapłani, którzy zajmowali się ofiarą. Natomiast ogromna większość wracała z powrotem do rodziny. Dlaczego to się nazywa wspólnotowe. To była taka ofiara, gdzie ludzie, często pielgrzymi przychodzili do Jerozolimy całymi rodzinami, żeby podziękować Bogu za więzi rodzinne, i żeby potem zjeść taki wspólny duży posiłek właśnie z tych rzeczy, które nie zostały złożone na ofiarę. Czyli tak naprawdę głównym celem tej ofiary nie było tyle, żeby coś Panu Bogu ofiarować, chociaż rzeczywiście były takie elementy jak tam słyszeliśmy, te wymienione, które trzeba dać Panu Bogu, tylko jak najwięcej z tego miało potem służyć na taką dużą biesiadę całą rodziną i w tej ofierze jakby proszono Pana Boga o błogosławieństwo o jedność rodziny. Zobaczmy kochani, za tym znowu stoi taka bardzo piękna intuicja, tak naprawdę podwójna intuicja. Po pierwsze jedność rodziny jakby jedność między ludźmi, jedność w relacjach, pokój w relacjach jest niemożliwy bez Pana Boga. Czyli jeżeli Pana Boga nie zaprosimy do naszych relacji to bardzo trudno nam będzie zbudować poprawnie te relacje, a po drugie, ta jedność się bardzo, ale to bardzo się wyraża przy stole. Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy długi i monotonny rozdział, gdzie mamy tak naprawdę w kółko powtarzany ten sam schemat tylko dotyczący różnych ludzi albo społeczności. Mieliśmy ofiarę za grzech najwyższego kapłana, ofiarę za grzech całego ludu, ofiarę za grzech naczelnika rodu, ofiara za grzech pojedynczego człowieka. I w ogóle jakąkolwiek ofiarę przebłagalną na końcu, jak by ktoś chciał złożyć. W kółko się powtarzający ten sam schemat. Kochani tu jest nam potrzebny tak naprawdę jeden komentarz bardzo prosty. Komentarz, którzy żeśmy już słyszeli kiedyś w Liście do Hebrajczyków i w ogóle w Nowym Testamencie. Kochani wszystkie te ofiary przebłagalne czyli to, że trzeba Pana Boga prosić o przebaczenie, że musimy Mu coś ofiarować, że trzeba coś dać. Pan Jezus to wszystko już dawno zniósł. Kochani Jego jedyna ofiara, Jego Ofiara, nie żadne nasze ofiary, tylko Jego ofiara, Jego Śmierć, Jego Miłość do nas, Jego Męka i Zmartwychwstanie jakby zakończyło potrzebę tych wszystkich ofiar. Kochani to nie znaczy, że mamy za nasze grzechy oczywiście nie żałować, to nie znaczy, że Pana Boga, kiedy zrobimy coś złego mamy nie przepraszać to jasne. Tylko pamiętajmy, że nikt z nas nie może zrobić nic co by jakby rzeczywiście wynagrodziło jakieś zło. Tylko to nie ma być po to, żeby się źle poczuć, bo Pan Jezus nam to wszystko dał. Pan Jezus wziął na siebie te wszystkie grzechy, te wszystkie winy i On odpokutował za to. Nie potrzebujemy już żadnych ofiar. Jedynej ofiary, której potrzebujemy to te Jego Ofiary w sensie bycia z Nim bardzo blisko, chociaż by w Eucharystii, gdzie ta Ofiara się wyraża w najpewniejszy sposób. Więc kochani jakby nie chodźmy z takim nieustannym poczuciem winy jeżeli coś zrobiliśmy złego, tylko natychmiast dawajmy to Panu Bogu w Spowiedzi i trwajmy z Nim w Eucharystii. To będzie w nas pracowało uwalniając nas od tego, na to co kiedyś trzeba było składać tyle ofiar. Nie trzeba, bo na szczęście mamy Pana Jezusa, który dla nas to wszystko zrobił... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy, mamy tutaj w tym rozdziale trochę takich już szczegółowych przewinień. [o. Adam] myśli, że wszystkie są bardzo aktualne i wszystkie można sobie spokojnie przenieść na nasze dzisiejsze czasy, bo się takich grzechów dopuszczamy. Ale dwie rzeczy [na które] warto zwrócić uwagę, dwie są bardzo piękne. Zobaczmy to prawo chociaż wydaje się takie w ogóle ściśle przepisane, to za to, to za to, itd. Jednak ono bardzo brało pod uwagę sytuację ludzi. Bardzo się [o. Adamowi] podobało to, że mamy tam jakieś przepisane "ale". Jeżeli ktoś jest naprawdę biedny, no to tylko dwa gołębie, a jeżeli nawet na dwa gołębie było by go nie stać, to wystarczy garść mąki. Zobaczmy, że to nie jest tak, że jakby Pan Bóg ma jakieś takie zasady, które przekazał i mówi, że albo to zrobicie albo się pogniewam. Kochani nie oszukujmy się, garść mąki to jest nic. Pan Bóg mówi, że odpuszcza grzechy za garść mąki, i to nie chodzi o to, że jest coś za coś, tylko on mówi, tak naprawdę za nic. Te grzechy już w Starym Testamencie chciał odpuszczać. Pan Jezus to potem tylko wyraził w pełni. Ale to nie jest tak, że nie było tego od początku. Jakby Żydzi już mieli tą intuicję, że jakby Bóg jest tak miłosierny, że właśnie, wystarczy garść mąki, bo On chce nam przebaczać. A druga rzecz kochani w tym zadośćuczynieniu. Zobaczmy, że kiedy to prawo nakazuje zwracać, to nie karze tylko zwrócić tego co się wzięło, tylko dodać jeszcze jedną piątą. Kochani pomyślmy, może mamy jakieś grzechy gdzieś może w naszej przeszłości, czy idziemy za takim wskazaniem. Bo może warto nie tylko oddać to co się zabrało, nie tylko jakby być sprawiedliwym, no właśnie aby wyrównać szkodę. Tylko Biblia nas uczy, że to nie tylko trzeba wyrównać ale dodać jeszcze więcej. Zobaczmy potem Zacheusz w ogóle wyraził już zupełnie tak pięknie, kiedy on mówi, że poczwórnie zwraca. Czyli on nie tylko podał jedną piątą ale on to cztery razy pomnożył w ogóle. To jest kochani w ogóle prawdziwe zadośćuczynienie, że nie tylko chce wyrównać rachunki ale chce dać znacznie więcej. Pomyśl jak to jest u ciebie... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy, znowu konkretne jakieś następne przepisy. Nie łudźmy się, będzie tak jeszcze przez kawałek drogi w Księdze Kapłańskiej. No takie też są teksty Starego Testamentu. Czytamy wszystkie, ze wszystkich się uczymy. Kochani tutaj jest taka rzecz, która się już pojawiała w wielu wcześniejszych rozdziałach ale w końcu warto ją wspomnieć. Zobaczmy, że cześć z tych ofiar oczywiście oprócz ofiary całopalnej, bo ofiara całopalna jak słyszeliśmy w całości jest dla Pana Boga. Ale jednak w większości tych ofiar, sporą część brali kapłani. Tu nie chodziło kochani oczywiście o żadne tam wywyższanie tego rodu itd. Chodziło o to, że z czegoś ci ludzie musieli się utrzymywać. Oni nie pracowali no bo służyli w świątyni. Oni nie mieli jakiś innych zarobków dlatego, że cały ich dzień, wszystko było poświęcone pracy w tych ofiarach. W związku z tym jakby ciężar ich utrzymania, a to znaczy ciężar jedzenia, po prostu spadał na ludzi, i nie w takim sensie, że coś dodatkowo jeszcze mieli przynieś tym kapłanom i synom tylko właśnie z tej ofiary część jakby Pan Bóg sam oddawał swoim sługom. Kochani to jest w ogóle taki początek tego co do dzisiaj mamy w Kościele, gdzie jakby tak naprawdę cały Kościół utrzymuje też duchownych. Kochani [o. Adam] wie, że to jest ogromne pole do nadużyć, ogromne pole do tego, żeby tak naprawdę żerować na wiernych. [o. Adam] myśli w ogóle, że też trochę z tego powodu w tej Księdze Kapłańskiej, zobaczmy te przepisy były bardzo jasne, jakby co wolno zabrać kapłanom, co nie wolno. Zobaczmy, potem to będzie w jednej z Ksiąg prorockich. Będzie taka scena o synach Hellego, którzy będą z widelcami czekali na palące się ofiary i zanim się jeszcze dogotują to już będą tam widelcami dziabać i Pan Bóg ich bardzo pokaże, bo właśnie, oni będą mieli takie nieopanowanie w tym braniu z tego co Pan Bóg przeznaczył. Więc kochani to, że Księżą, osoby duchowne utrzymują się z darów wiernych, to jest rzecz w ogóle normalna i piękna. Tylko, że właśnie, powinno to wszystko być jawne, regulowane, przejrzyste itd. Kochani, trzeba się bardzo buntować, kiedy takie nie jest. Nie bójmy się tego i o to też bardzo [o. Adam] nas prosi, tam gdzie mamy świętych Kapłanów, gdzie mamy ludzi co nam służą po prostu; tak, wspomagajmy ich, dawajmy im jakby to co jest potrzebne do życia. Natomiast jakby też nie bójmy się tam gdzie jest inaczej, absolutnie w żaden sposób takich miejsc w Kościele nie wspomagać, bo to jest wbrew prawu Bożemu. Jakby ten co służy w świątyni rzeczywiście ma prawo do tego, żeby być przez nią utrzymywany. Natomiast ten kto nie służy, tacy się księża niestety zdarzają, ten nie ma być prawa utrzymywany przez miejsce, które mu powinien służyć. Bardzo warto o tym pamiętać kochani, to jest po prostu biblijna nauka... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy, w ten sposób kończy się taka seria rozdziałów o ofiarach. Dalej będą jeszcze inne przepisy, ale jakby te siedem rozdziałów, to są rozdziały właśnie o różnego rodzaju ofiarach. [o. Adam] wie, że dla nas jest to trochę męczące i nużące. Ale zobaczmy kochani, w tym dzisiejszym rozdziale pojawiło się coś co jeszcze nie było wcześniej. Mamy tu bardzo wiele rodzajów ofiar. Ale zobaczmy, jest też ofiara dobrowolna. Czyli jest coś co po prostu nie jest przepisane prawem, nie tak, że coś tam trzeba. Tylko gdyby ktoś chciał po prostu Panu Bogu coś dać, to może to zrobić i jest napisane jak ma to zrobić, w jaki sposób tę ofiarę złożyć. Oczywiście tak samo jak wszystkie inne. Ale Żydzi jakby wiedzieli, że jest bardzo potrzebna taka rzecz jak dobrowolność. Kochani [o. Adam] wie, że mamy pewne obowiązki chrześcijańskie, mamy pewne rzeczy, które robimy. Czasem mówimy nawet w spowiedzi, nie wypełniłem takiego i takiego obowiązku; Modlitwy, Mszy Świetej itd.. [o. Adam] rozumie, nam to pomaga jakby takie poczucie obowiązkowości i to w ogóle wszystko jest potrzebne i jasne. Natomiast kochani, kiedy ostatnio żeśmy zrobili dla Pana Boga od tak, tak dobrowolnie, nie dlatego, że trzeba było za coś przeprosić. Albo za coś konkretnego podziękować, o coś poprosić. Tylko co Mu dajemy, co Mu ofiarowywujemy, co Mu poświęcamy, co jest z niczym nie związane. Kochani to jest trochę tak jak w małżeństwie. Dobre małżeństwo poznaje się po tym, kiedy małżonkowie nawzajem robią sobie prezenty, albo robią sobie jakieś specjalne momenty bez powodu. Oczywiście ważne są takie dni, jak rocznice itd., imieniny, urodziny i inne okoliczności. Ale jeżeli mąż przychodzi do żony z kwiatami po prostu z okazji wtorku, bo dzisiaj jest wtorek tylko dlatego, to jest dobry znak. Jeżeli żona coś robi dla swojego męża, bo jest dzisiaj środa, tylko dlatego, to jest dobry znak. A co ty dzisiaj, wtedy kiedy słuchasz tego rozdziału dzisiajszego, co dzisiaj zrobisz dla Pana Boga, bo tak, po prostu bez powodu, tylko dlatego, że chcesz Mu coś ofiarować... Źródło:Langusta na palmie
To jest wszystko dosyć mocno magiczne myślenie, które niestety w starym testamencie miało też swoje miejsce. Oczywiście oni nie uprawiali żadnej magii, ale oni nie mieli Pana Jezusa, nie mieli Jego Mocy, nie mieli tego co Pan Jezus przyniósł, kiedy przyniósł Sakramenty, kiedy zostawił Eucharystię itd. Kochani, ręce kapłańskie same z siebie nic nie mają i one nawet wyświęcone wcale nie nabierają żadnej nowej mocy kochani; nie. Pamiętajmy wszystko to jest Jezus. Wszystko się dzieje Jezusem; wszystko. Jakby każdy Sakrament, każda Łaska to jest dzieło Jezusowe. Żaden Ksiądz nie dostaje żadnych właściwości. Tak, Jezus go uzdalnia w ten sposób, że się nim posługuje, ale to nie znaczy, że zmienia jakieś właściwości tego kapłana, że właśnie jego ręce będą jakieś bardziej wyświęcone. Kochani nawet tutaj w tym Starym Testamencie oni naprawdę nie wierzyli, że to jest tak, że przez te ręce przez siedem dni to jakby zyskują jakąś specjalną właściwość; nie. To jest też nasza nadinterpretacja, kiedy tak myślimy. chodziło tylko o to, że siedem (wiemy, że siódemka to jest jakby symbol nieskończoności, symbol tego co na zawsze, symbol pełni) w związku z tym oni siedem po prostu jakby nabierali pełni Łaskawości Bożej. Ale to nie znaczy, że ich dłonie stały się jakieś namaszczone. Kochani to są wszystko bardzo złe patrzenia na kapłaństwo. Z tego się bierze naprawdę okropny klerykalizm. Pamiętajmy o jednym tak naprawdę. Wszystko jest z Jezusem, Tylko On się liczy, Tylko Jezus ma pełnię, i tylko od Niego bierzemy, tylko On daje, a daje komu i jak i gdzie Chce, a czy se wybiera niektórych ludzi, żeby się nimi posługiwać; no ma narzędzia jakie ma, lepszych nie znajdzie na tym świecie, więc się posługuje tym czym ma. Ale tu chodzi o Niego, a nie o narzędzia. [o. Adam] prosi aby zawsze o tym pamiętać... Źródło:Langusta na palmie
więcej plików z tego folderu...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności