Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
slonzok-knipser
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna Bolesław

widziany: 9.03.2020 01:09

  • pliki muzyczne
    14
  • pliki wideo
    44
  • obrazy
    2232
  • dokumenty
    622

2916 plików
0,94 GB

Opis został ukryty. Pokaż opis
Nocą cisza jest jeszcze bardziej cicha, a tajemnica jeszcze bardziej ukryta. Utkana z gwiazd peleryna okrywa nasze dwie strony duszy, które po zmroku są jak kameleon, nieprzewidywalne i groźne. Księżyc niczym sędzia wynurza się zza horyzontu aby patrzeć na nas delektując się władzą
W oddali słychać tylko cichy "śpiew" wiatru, który opowiada swoją historie. Na ulicach można dostrzec jedynie samotników, którzy zagubili gdzieś samych siebie. W poszukiwaniu marzeń ruszyli nocą, aby płachta "niewidzialności" ukryła ich błędy. Gdy mrok otuli nasze ciała "zakładamy maski i idziemy na bal", który odbywa się...nocą...
  • 325 KB
  • 12 lut 12 16:14
Zapachniało chwilą- wiosną


· wczoraj była u mnie cudowna pogoda, prawie wiosna
Dziś zimno, biel wokoło, wielka to wiosny troska


Już była u mnie wczoraj , uśmiechnięta
pukała w okno, witała jak przyjaciela
Objąłem ja wzrokiem jak piękne barwne święta
Otwarłem jej okno - usiadła była wniebowzięta

Mieliśmy już plany gdzie będziemy w niedziele
Miała być wycieczka , na pola na przestrzeń
Planowaliśmy wystawiać twarz do słońca
Do jego złotych promieni, bez końca , bez końca

Mieliśmy marzenia na dziś, na jutrzejszy poranek
Pójdziemy pod rękę , z baranków nieba uwić wianek
Będziemy skakali z radości z życia nowego
Obejmować w radości, cieszyć z poranka cudnego

Nie udało nam się to piękne marzenie
Ty jesteś wiosna , dziś mnie upuszczasz znowu
Za oknem biel, PAN zima wrócił
Ciebie wiosno znowu tronu zrzucił

Patrzę za okno wiem ,ze rano gniewnie pukał napuszony
Pan srogi z bieli stworzony w szron obleczony
Pukał mocno silnie , gniewnie groźnie
Dając jej znać ze wrócił, pannie wiośnie

Siedzę przy oknie wypatruję słońca
A tu śnieg pada, pada bez końca
Zasypało moje miasto, szare ulice, wszystko mokre
Wiem ,ze to ostatnia jego wizyta w moim oknie

Jutro znowu zapuka do mnie ona , barwna wytęskniona
Przyjdzie i znowu powita mnie jak przyjaciela
Otworzę jej okno, prosząc by została długo i kwiaty siała
By za czas jakiś razem ze mną lato powitała

Autor: slonzok - knipser
  • 167 KB
  • 12 lut 12 16:12
Tajemnicza w czerni

Tajemnicza w czerni rozsiewa wokół kochanie
Zachwycać się pięknym nim nowy dzień nastanie
Czy jestem zdolny odkryć w czerni jej tajemnice
Czerń kapelusza, aksamit pleców kryją obietnice

Kto nad twoją czarną tajemnicą piecze sprawuje
Wielką jest rządzą nad piękno ,kto to wyczuję
W tobie tajemnicza prosta, nic obłudności
Ze jesteś najpiękniejsza, nikt nie ma wątpliwości

Odwróć twarz ku słońcu, by ulżyć memu sercu, mej udręce
Zobaczyć tajemnicze oczy, blade lico, delikatne ręce
Przed tobą klęczę, wpatrując się w postać nadobną
Płomień we mnie, te plecy, ramiona w Venus podobną

Bezszelestnie odwracasz swe płomienie miłości
Boże mój ratuj mnie, bo zginę w swej maleńkości
Stoi przede mną stworzenie, kobieta urodziwa
Dalej jestem w klęku, ręce spocone, serce omdlewa

Niechaj mnie odwiodą zmysły od jej pragnienia
Pozostań tajemnicza, mnie już przy tobie nie ma
Roztropność dzierży nad rozumem swoja władzę
Tajemnicza w czerni nie dla mnie, cicho wychodzę

Licz siły na zamiary i na cokolwiek innego
Nie pożądaj większej rzeczy od siebie samego

Autor: knipser –slonzok
Bolesław ZAJA
  • 148 KB
  • 11 lut 12 18:54
List do przyjaciela

Jestem chory

Cudowny przyjacielu witam Ciebie dziś inaczej, słowami z mojego snu,
nie czuje się zdrowy, gorączki mam wiele kresek ,
przyśnił mi się mały konik osesek
Jest coś wyjątkowego- źrebię, to najpiękniejsze na świecie zwierze.
W pogoni za wszystkim co nas w życiu otacza,
trudno jest znaleźć chwilę by spojrzeć w niebo na gołębia
który nad nami krąg zatacza.
To tylko chwil parę, by popatrzeć w niebo lub na frywolność źrebaka,
oczy ukoisz. rzeczywistość wtedy już inna nie byle jaka.
Zamieniam się w ptaka, niosę Tobie w dziobie liścik T
tam przeczytasz , że słowa Twoje jakie do mnie kreślisz
to jak lekarstwo na moja grypową dolegliwość
Tam przeczytacie o moim śnie w gorączce.
Był tam źrebak, był gołąb srebrny wijący się w przestrzeni nieba,
był stół i kawałek chleba
Spotykałem w śnie wielu , było ich wiele,
którzy odrzucali piękno życia nad karierę
Czy warto pruć do przodu i za sobą zostawiać tylko zgliszcza -
tam gdzie się pruje, nigdy nie zazna się szczęścia.
Nie prujmy tam gdzie szczęścia nie ma,
ono jest w zasięgu dłoni, jest uśmiech na co dzień
gest kwiatka w ręce,
czy trzeba nam cokolwiek więcej
Pozdrawiam mile
ciebie i cal twoje rodzinę
mając kwiat w dłoni. dołączam go w moich słowach -
to kwiat czerwonej piwonii.
===========================================
Złapała mnie pani grypa, jest sympatyczna, muszę ją polubić,
skoro objęła mnie swoja miłością, nie będę się z nią czubić.
Dotyka mnie ciągle gorącymi dłońmi,
to jej dla mnie pieszczoty, poddaje się temu –
chociaż na taka miłość nie mam ochoty .
Ale wiem ,że ona ta pani grypa w miłości jest niestała,
pobawi się, poflirtuje ze mną jeszcze chwilkę,
potem bez śladu z niknie.
Tak to już jest z tymi paniami,
przychodzą , kochają, przysięgają i ZAWSZE znikają
Dziś jest pani zima, tez słowa miłości nie dotrzyma.
Na widnokręgi tuz za rogatką, stoi ona cała zielona –
wiosna,
też zniknie , wiadomo jak to ona

Autor:slonzok –knipser Bolesław

  • 141 KB
  • 11 lut 12 18:52
Wzniecić ogień, który serce rozpala


Szczapy czerwieni słuchają naszej rozmowy
na moim ramieniu, delikatność twojej głowy
Spędzamy czarowny wieczór, on jest nasz
twoje ręce w moich, płomień odbija twoją twarz

W płomienie tęskne rzucamy własne marzenia
każdy oddech, jak matczyny kąsek chleba
Szeptem serca rozmowę słyszy ciepło kominka
splecione dłonie, wiecznie nam tęsknic trzeba

Na ustach nosimy ślady czerwonego płomienia
W sercach trwale ślady, twojego i mojego imienia

Wczoraj byłaś

Wczoraj przy kominku
przędliśmy nić miłosnej rozmowy
dziś żar pozostał
podsycę go
ogniu płowy
Śnisz ...

Wzrok zatapiam w złotym płomieniu
Żar ogniska tuli ciepłem powiewem
Zauważyłem w oka mgnieniu
Twarz, sylwetkę całą ciebie

Zamajaczyłaś mi się powiewem
Tęsknie spoglądam ku niebie
Wzrok wytężam w złote w jego wnętrze
Złote iskry kreślą w powietrzu twoje imię

Proszę ogniu zamień swe płomienie w pędzle
Namaluj, namaluj ją caluśką jak najprędzej

Autor:slonzok-knipser


Pamiętam każdą wspólnie spędzoną chwilę. A w każdej było coś wspaniałego.
  • 159 KB
  • 11 lut 12 18:49
Chorowałem –wyzdrowiałem

Dotknęłaś dłońmi, jakie one są ciepłe
dotknęłaś wibracją najczystszych zmysłów
wniosłaś ciepłem w chore ciało moje
swoje powaby, powtarzaj, powtarzaj je znów

Czuję w swej chorobie twoje moce tajemne
serce pulsuję zdrowiem, wypłoszyłaś niemoc
oblewa mnie fala czułości niezmiennie
zasypiam pod twoim rąk dotykiem, już noc

Zasypiam uzdrowiony w ramionach zapachu
kto je do mnie wniósł, pełne kobiecego aromatu
z pod zasypiających przymkniętych mych oczu
dostrzegłem sylwetkę, piękna ona, łza w oku

Autor:slonzok knipser
Bolesław ZAJA
  • 105 KB
  • 11 lut 12 18:47
Ja jestem z stąd

Łuny światła na niebie , to mój Śląsk
czy ty to piękno widzisz
Iluminacja nieba, kołysze spojrzenia
Zachwytem nie krzycz, doznania przycisz

Gdy nad kominem ogień zapali płomieniem
i w niebo uleci
Tam w chodnikach moi kamraci przy węglu staną
To romantyka ciężkiej czarnej pracy i nic więcej
Taka drogę, do szczęścia do nieba. jedynie wybraną

Moja mała ojczyzna droga mi nad wszystkie świata cuda
w modlitwie, w pracy, w miłości, do nieba droga długa
Bolesław

  • 164 KB
  • 8 lut 12 15:44
Wrzosy

Ktoś napisał wiersz;
Jak usnąć tej nocy czarownej
gdy ty tak blisko mnie jesteś
a gwiazdy migają wędrowne,
księżyc złotawy jest jeszcze.

Mój komentarz

Jak zasnąć gdy wzroku od wiersza nie można oderwać ,
jak autorowi pięknym dziękować.
Wrzosy kwiaty maleńkie jak groszki zielone,
ty uwiłeś z nich słów bukiet, w barwy czarowne.
Budzisz miłość dotykiem fioletu,
dajesz pokłon miłości, to cicha piękna gra cudownego fletu.
Zatapiasz słowem wrzosu swoja bajeczną miłość w jej włosach,
mieszają się zapachy, tęczą zapachów wybucha.
Prosisz swa miłość o uśmiech i o ciepło jej dłoni,
otrzymasz nagrodę, jej usta w kolorze czerwonej piwonii.
Kroczę wolno obok twoich słów w wierszu,
dotykam ich laska starca,
wracają mi wspomnienia,
te gdy bzy w maju,
te topione w błękitnym niebieskim ruczaju
Zamykam oczy i przywołuję wspomnienia,
las jesienny, wrzosy długiego cienia.
Otwieram oczy i wracam do słów
utkanych jak barwny kobierzec w
twoich wersach- wrzosach –
oczy wilgotne, zauroczony,
moja skromna postać.
Pozdrowienia - gratulacje = pięknym mnie zbudziłeś
Bolesław
  • 148 KB
  • 8 lut 12 15:29
Chorowałem –wyzdrowiałem

Dotknęłaś dłońmi, jakie one są ciepłe
dotknęłaś wibracją najczystszych zmysłów
wniosłaś ciepłem w chore ciało moje
swoje powaby, powtarzaj, powtarzaj je znów

Czuję w swej chorobie twoje moce tajemne
serce pulsuję zdrowiem, wypłoszyłaś niemoc
oblewa mnie fala czułości niezmiennie
zasypiam pod twoim rąk dotykiem, już noc

Zasypiam uzdrowiony w ramionach zapachu
kto je do mnie wniósł, pełne kobiecego aromatu
z pod zasypiających przymkniętych mych oczu
dostrzegłem sylwetkę, piękna ona, łza w oku

Autor:slonzok knipser
Bolesław ZAJA
  • 144 KB
  • 5 lut 12 8:38
Wczoraj byłaś

Wczoraj przy kominku
przędliśmy nić miłosnej rozmowy
dziś żar pozostał
podsycę go
ogniu płowy
Śnisz ...

Wzrok zatapiam w złotym płomieniu
Żar ogniska tuli ciepłem powiewem
Zauważyłem w oka mgnieniu
Twarz, sylwetkę całą ciebie

Zamajaczyłaś mi się powiewem
Tęsknie spoglądam ku niebie
Wzrok wytężam w złote w jego wnętrze
Złote iskry kreślą w powietrzu twoje imię

Proszę ogniu zamień swe płomienie w pędzle
Namaluj, namaluj ją caluśką jak najprędzej

Bolesław
  • 141 KB
  • 4 lut 12 19:48
Przy ogniu kominka

Jest gdzieś płomień który żyję


Szczapy czerwieni słuchają naszej rozmowy
na moim ramieniu, delikatność twojej głowy
Spędzamy czarowny wieczór, on jest nasz
twoje ręce w moich, płomień odbija twoją twarz

W płomienie tęskne rzucamy własne marzenia
każdy oddech, jak matczyny kąsek chleba
Szeptem serca rozmowę słyszy ciepło kominka
splecione dłonie, wiecznie nam tęsknic trzeba

Na ustach nosimy ślady czerwonego płomienia
W sercach trwale ślady, twojego i mojego imienia

Bolesław

  • 478 KB
  • 4 lut 12 8:41
Zima mnie pięknym dotyka

„W śniegu zostawiam ślady tęsknot i marzeń”

Gdy świt nastaje ubrać swe myśli w tęsknoty w marzenia
Ubrać siebie w biel, zabrać z sobą natchnienia
Iść samemu w poranny spacer w zagajniki w szerokie pola
brnąć w zaspy białego śniegu
Oddech przestrzenią wzrokiem zabrać - taka moja wola
Zatrzymać siebie na chwile , odpocząć w rannym biegu

Iść marzeniami w przestrzeń gdzie piękno jest celem
Podziwiać dzieło twórcy malującego świat w bieli
Przyjmować widoki, przed sobą , być ich przyjacielem
wziąć w posiadanie piękno, tak by nikt ich nie rozdzielił

Iść ku pięknu znajdywać w śniegu ślady – o! kwiat się czerwieni
Na stokach , widać słoneczne cienie kamieni
Na krzewinkach jagody, nie spadłe jesieni
Wiatr rozwiewa biel, piękno się w oczach myli

Spoglądam w dal- tam ślady kopyt saren, skoków zajęcy
Tkają dziwny dywan , w śniegowe wzory
W dali szarością widnokrąg cały przykryty
Zatrzymać myśli, odurzyć serce , przyjąć znak pokory

Widok poranka , jego białe piękno lśni w czystości
Obejmuje to radością w pięknym sercu żywiole
Niech ten poranek, we mnie na stałe zagości
Niech trwa, niech trwa , tego chce , pragnę , tego wolę

Być w śniegu , w śród drzew, lasu , ten widok mnie omami
Rękoma , wzrokiem , sercem nieba dotykam
Chciałbym śpiewać , tańczyć w rytm zachwytami
Słuchać skrzypu śniegu , jak piękna muzyka

Czas wracać z porannego spaceru, radością zmęczony
Wracam swoimi śladami, słychać skrzyp śniegu i lodu
Zegnam las, śniegu biel - już blisko jestem domu
Mam w sobie piękno - z którym dziele się z Tobą


Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja

1 komentarz

  • 213 KB
  • 1 lut 12 20:06
W białe słowa ubrana

Biali kochankowie

W białe słowa jest ubrana
Białą różą przystrojona
Woalem zamieci i śnieżyć
Nocą towarzysz jej księżyc

Idzie po śniegu bez śladów stopy
Idzie nieprzerwanie w śniegu brnie
Obejmuje w swe władanie mnie
Jej wola, moje przeznaczenie

Czy będę kochany twoja potęgą
pytam się na śniegu cienia
Nachylam się nad biała księgą
Nie doczekałem się jej spojrzenia

Jesteś w białe moje słowa ubrana
wyczekiwana w modlitwie pociechą
zagrzmisz niepewnością jak leśne echo
To moja poezja, samotna, śnieżno biała

Autor:slonzok-knipser

Bolesław Zaja
  • 83 KB
  • 30 sty 12 6:50
Nasza cicha jest czułość prawdziwa,
Płynie obłokiem, na ekranie ukryta
Nic jej przed okiem nie skryje.
Słowa, kwiaty słane, ręce troskliwe
Futrem otulam w poranek twoją szyję.
Odpowiesz, gestem przyjaznym westchnieniem
Moje ku tobie nigdy nie syte spojrzenie
Wzdycham do uczuć i przyjaźni istniejącej
W modlitwie żarliwe moje słowa płonące
Bolesław
  • 110 KB
  • 29 sty 12 8:36
Wiem, że się urodziłem.
Wiem, że umrę.
To pomiędzy jest moje.

Wiedza z tych książek literkami pisane
Popatrz jakim ja mądry, mądrala

Jestem szczęśliwy ze jestem -i ty jesteś - ze oboje jesteśmy

Nas dziś nas obowiązuję - to pomiędzy jest nasze
Bolesław
  • 65 KB
  • 27 sty 12 6:26
Ty na krosnach miłość dla mnie tkasz,
ja wykuwam je Tobie jak hartowana stal
Tobie podaje spracowane od młota ręce,
tobie kochające serce

Wykuwam ze stali, tej ze śląskich hut
Słowa najpiękniejsze, słowa cud
Oprawię je szlifem, jak oprawia się diament
Podam tobie w dłoń ze zgiętym kolanem

Moje słowa ze stali wkleję do twojego zeszytu
Włożę razem z nimi kwiat między kartki
To uczynię jako gest tobie, pełen zaszczytu
Uczucie stale stałe, czas mi umyka, zbyt wartki

Nasłuchuje dźwięku młota o kowadło gdzie kuję
dalej słowa dla rannego ciebie powitania
Dźwięk kowadła sprawia, wrażeń we mnie moc
Świt czas by z dźwiękiem ku tobie biec
kończy się tajemnicza noc

Oparty o trzonek młota, obok kowadło dźwięczy
nasłuchuje porannej w mojej kuźni ciszy
Układam na kowadle powitania miłosne słowa
Proszę ciebie, są dla ciebie, w sercu je schowaj

Bolesław
  • 175 KB
  • 23 sty 12 6:56
Dlaczego nas tutaj nie ma

Niebo poranne przybrało barwy westchnienia

szeptu i ciszy,

piękniej było tutaj we dwoje

wtedy dzień by nam nie spowszechniał

nawet gdyby był tak jak dziś szary

byłby pięknym kolorem

Stoję samotny, przed oczyma przestrzenie otwarte

we mnie nastraja uczucia zapisania w sercu warte

Samemu patrzeć na piękno zroszone tęsknotą

uciekać do tęsknot, do myśli przyszłych

Wszystko wokoło piękne w samotnej ciszy

rośnie we mnie tęsknota, miłości jak

oceanu przypływ

Wyciągam ręce w przestrzeń

Słowa na wargach zawisłe

W twoje dłonie wkładam siebie

jak owoc dojrzały

oczyma otwartymi ufnością

Częstuję cię sobą

Ty sięgasz spragniona

po szept pochylony

po szept rozmodlony

po szept



Bolesław
  • 49 KB
  • 19 sty 12 18:48
Oboje w radościach
Oddanie

Oboje stali pod jarzębiną
Do pasa w zielu pokrzyw wrzących
Skowronkiem i pożądaniem
Świergotem wróbla i wzajemnym oddaniem

Już wilga nuciła, mój ty, mój ty miły
rzekł jej –kochanie, oczy mu miłością lśniły
słonecznik swoja twarz w pąsach odchylił
jej bujne piersi straciły rozsądek

I zaczął gwałtownie na niej
rozrywać suknie jak niebieskie niebo
I góry zaczęły w dal odpływać
A świat był już bardzo, bardzo daleko

Rozsądne zostało tylko
To wilgi zielone oko
Wstydziła się patrzeć w pokrzywy
Jej śpiew słychać było bardzo wysoko

Takie sobie moje Bolesława pisanie na klawiaturze
By nie zapomniano, o uczuciach, o zewie naturze
Była ona, był on również a jakże
Pozostali w pokrzywach jak w lagrze

Bolesław
  • 375 KB
  • 18 sty 12 19:10
Żelazne kielichy kwiatów

Dziś nie pójdziemy w ogrodu aleje.
Bo śnieg wysoki, rankiem niejasno
Lekkim śnieżkiem który cicho wieje
W domu ciepło w kominku nie wygasło

Pójdziemy w południe promień ciepło niesie
Rankiem zawierucha niesie białą trwogę
Spójrz najmilsza ptak pod drzewem który gnie się
W nawale wichrów zaścieliły bielą drogę

W ogrodowej bramie lilie rdzewieją żelazne
Sfruwają głodne ptaki na zaśnieżone rabaty
Na stalowych sztachetach małe wróble marzną
Pijąc zmokły śnieg z pustych wazonów na kwiaty.

Nie pójdziemy, zawierucha o szyby chłosta bielą
Zostaniemy przy kominku, tak jak czyni to wielu
Zasypana ścieżka która się latem do mego domu wiła
Przyszłaś nią w koronkach, jesteś obok moja miła

Autor:slonzok-knipser

Bolesław
  • 109 KB
  • 18 sty 12 19:06
Do poezji El-za -LETARG


Gdy dotknie się ośnieżonej gałązki
Deszcz gwiazdek w mgnieniu tumanem opada
Zatrzymać tą chwilę, to piękno spadanie
Zatrzymać w sobie obraz w tym białym stanie

Gwiazdki kryształu lśnią w barwach niebieskich
Jak diamentu szlifowania
Brylantem się stają, w czas ich w słońcu spadania

Poetko przeuroczych skojarzeń
zimowych leśnych pejzaży
Przed oczy przywołujesz drzewa bezlistne
okryte poetycką pierzynką, nagość zakryte

Brniesz po kolanach w śnieżnych zaspach
nasłuchujesz chrzęstu śniegu pod stopami
Szukasz wzrokiem miedzy białymi konarami
wiosny, pąków kwiatów, białymi przebiśniegami

Opiewasz zimowe sople, i czerwone rumieńce
na twarzy, szukasz zieleni, wiosna się tobie marzy
Masz w sobie wszystkie marzenia z pór roku
-zimą serce wiosną ogrzewasz
-wiosną się tulisz do drzewa
-latem otwierasz ramiona łapiąc promienie nieba
-jesienią w tobie miłość dojrzewa

Już czas budzić się z zimowego letargu, czas i pora
zapamiętać widoki lasu,
polan z pełnymi zwierzyny śladów
Czas zapisać w swoim pamiętniku literki jedna za drugą
Oczekiwana zima, jej uroki, śniegi za chmurą.

Oddałaś piękno w majestacie ciszy leśnych odstępów
Zadumałem się nad pięknym, pełen otuchy bez mroźnych lęków
Prowadziłaś mnie wersami w rozwarte ramiona nieba
Zostanę w tym pięknie dziś mi już więcej nie potrzeba

Podziw budzą twoje delikatne, zwięźle subtelne słowa
Pragnie się tak piękne wiersze czytać co dnia od nowa
Pozdrawiam – wysoko oceniam autorkę wiersza
Bolesław

Letarg
Letarg
Drzewa odświętne bielą
inkrustowane kryształem,
w rozwartych ramionach nieba
trwają, zapatrzone w dale.
Wyniosłe, bezlistną nagością
w brylantach skradzionych szadzi,
śnią o wiosennych pąkach,
o ptakach co nich siadają.
Piękne, lecz nieobecne
wczepione w zmarzniętą ziemię,
marzą o ciepłym słońcu,
o deszczu karmiącym korzenie.
Śnią o bujnej zieleni
co daje wytchnienie oczom
i liściach, których odcienie
śnią się artystom po nocach.
Autorka El_za
  • 135 KB
  • 18 sty 12 19:01
Gdzieś poza sferą

Gdzieś poza sferą której nie umiem wymienić
Znalazłem dziewczę nieśmiałą pełną tajemnic
Pierwszy błysk, jak w woalu dalekie wspomnienie
Poznałem ją, ona mnie, z dawnych lat znane spojrzenie

Były w tej nowej krainie inne kwiaty nawet bzy inne
Byliśmy młodzi, uśmiechnięci, zapachy winne
Staliśmy sobie naprzeciw w niemym zachwycie
Zaczęła się nowa miłość, powstawała o świcie

Szybowało niebo, z za chmur wiatr nas podglądał
Do słońca mieliśmy oczy oboje zmrużone
Promień z zazdrości złotem pasmem na nas spoglądał
Witaliśmy nowe życie, nowy dzień, ręce złączone

Trwaliśmy złączeni dłońmi w niemym zachwycie
Czas spotkania galopował nieubłaganie
Zamiera piękno, nieznana sfera niknie w oddali
Czy myśmy się, naprawdę w tym pięknie spotkali

Wielu z nas spotyka swoja miłość tylko raz JEDEN
Jakich użyć czarów, guseł, jak oddać całego siebie
Gdy to nastąpi, modlitwą wypisać hasło na niebie
Jest dla miłości cudowna liczba pisz cyfrę siedem

Autor:slonzok-knipser

Opracowano na podstawie wiersza
„Magia namiętności”
Autorki : Barbara Szu

  • 166 KB
  • 17 sty 12 6:51
Boso między bruzdami oranej ziemi

Gdy lemiesz swoje ostrze wbija w glebę
Ziemia pachnie, pachnie chlebem
Gdy szczyptę ziemi w palcach rozsiewasz
Ziemia swym pięknym milcząco śpiewa ?

Coroczne moje wiosenne podróże
Rwie mnie, rwie ku łonu naturze
Nie chcę stracić tej wiosny ni minuty, godzina
Wiosna się w dłoniach robotą zaczyna

Witajcie zagony na swych czarnych polach
Przyjmijcie mnie jak rok w rok, pracy nastała pora
W moim miejskim bloku wspominam co chwile
By iść za koniem, spoglądać w lemiesz i tyle

Ranek, świst bata, w pole, nad głową słońce moje
Konik wprzęgnięty ze mną, idziemy we dwoje
Bez przerwy mój głos się niesie między bruzdami
Za nami bociany, delektują się smakołykami

Spoglądam za siebie, czarność ziemi niezwykła
Jeszcze chwil parę, i szarość pola znikła
Czas brony zapinać, każda skiba oddzielona
Idę boso bruzdami, jedna czarna pola zasłona

Czas ziemię karmić ziarnem jęczmienia i owsa
Nasłuchuję szmeru siania, to pieśń radosna
Gdy ziarno odda się miłości słonecznych promieni
Rodzi się nowe złote, wypełni spichlerze jesieni

Mój pobyt na wsi nazbyt zawsze bardzo krótki
Zegnam gospodarzy, ona staruszka, on milutki
Kasztanek leciwy już, on, ja, pług i oranie
Smutek w oczach, łzy, to jak z domu wygnanie

Wrócę tu w żniwa, zboże zżynać snopki wiązać
Witam słońce w zenicie, gestem skowronka
Być tam gdzie rodzi się życie, to osobliwość stwarza
Ze moje piękne życie, nie chce znać kalendarza

Autor:slonzok-knipser

http://www.youtube.com/watch?v=IOpdSI8z4L8&feature=channel_video_title

  • 170 KB
  • 13 sty 12 19:41
Nie do uwierzenia i ja byłem młody

I ja miałem włosy krucze jak kruk,
dziś ich nie zmienię
za żadne skarby,
chociaż bym mógł.
Arytmia serca, brak tchu po wysiłku,
nawet krótkim, to nie wada,
ale pozostało dalej we mnie piękne,
że miłością władam.
Nie zmieniło się we mnie nic ani na jotę,
jak kochałem dawniej
tak kocham dziś i pewnie potem.
Przystań do której dobiłem,
stoi mocno na palach,
na kotwicy tratwa, obok
z która popłynę w niebieski obłok.
Dziś we mnie radości
jak za studenckich zdanych egzaminów,
pełno we mnie radosnej miłości ,
będzie tego ze sto tuzinów.
Mimo wieku nie widzę czarnych nad sobą chmur,
ani anioła mnie wołającego ,
widzę niebo radości,
bo we mnie mało jest ludzkiej złości.
Dziewczyna w latach noszą dziś podwiązki,
kiedyś przed laty wzbudzały u panów pragnienia,
przy dotyku omdlenia.
Piszę, piszę słowa cudownie
o tym że każdemu dopisuje się w
kalendarze kropeczkę w boskim darze.
Kalendarze są niezmienne,
pozostają sobą,
my się zmieniamy osobowo.
Każdy swój kalendarz skrycie
układał przez całe życie,
Jedni go maja w oprawie z safianu,
inni go nie maja wcale,
niszczyli swe życie wytrwale

Autor:slonzok-knipser

Bolesław




  • 76 KB
  • 12 sty 12 19:59
Swatka

Kawalerze rzecze statecznie ubrana Dama
Dyskretna szminka, na palcu rubin bez mała
Uśmiech zniewala, nie śmiem stawiać jej oporu
Jej serdeczny uśmiech, chociażby dla pozoru

Uśmiech Damy, delikatnie oddany jest sercem całym
Uśmiechem dotyka mnie całego, nim mnie nęci
Nieznajoma Damo oponuję niczego nie żądałem
Bojąc się by straciła uśmiech, by ją zniechęcić

Daję tobie kawalerze słowo na istnienie Boga
Pragnę w swej dobroci połączyć z sobą dwie istoty
Nie strzelaj oczyma, niech odejdzie niepewność sroga
Pragnę w twoje życie włożyć skarb pięknej prostoty

Tym skarbem dziewczę, poznałam ją i wysoko cenię
Poznam ciebie z nią, wzbudzi w tobie płomienie
Dziś podążasz samotnym krokiem żebraczym
Żadnej w tobie nadziei, wiele samotnej rozpaczy

Nim wolność tobie odbiorę zaczarowanym słowem
Do nowego życia przygotuję i będziesz gotowym
Radość po smutku , oddasz jej swoją cześć
Wichury życia uciszy pokoju wieść

Szanowna Damo, wieszczko, swatko jej serca
Pomyliłaś mnie, pomyliłaś czas i miejsca
Dajesz mi w dłonie inne dziewczęce życie
Nie znam jej, nie pokocham jej należycie

O świcie co dnia ,pukam do mego życia bram
Kocham , swoją miłość zawsze wybieram sam
Nie igraj Damo ze mną swawolnymi słowy
Nie spętasz mnie, nie założysz mi okowy

Spoglądam w jej mądre oczy wypełnione miłością
Lśnią jak tafla niebieskiego jeziora nocą
Damy oczy widza mnie i przez łzy się śmieją
Wiedziałam szepcze, ze nie byłeś moją nadzieją

Milsze w sercu mam dla ciebie wspomnienie
Wspomnę je tobie, jako ostatnie moje tchnienie
Odchodząc w bezbrzeżną zanurzając się w ciszy
Kochasz kawalerze najpiękniej, to ode mnie usłyszysz

Autor:slonzok -knipser



  • 125 KB
  • 12 sty 12 16:55
Niedostępna za mną śląska
dżungla (łatwo poznać )
Pięknych drzew jak źródło
na pustyni

Światło w oceanie, to szaleństwo

W mym wnętrzu
misterium

Nie potrafię otworzyć bramy
śląskiej dżungli

Bolesław
  • 164 KB
  • 8 sty 12 7:12
Wstąpiłem

Wędruje myślami po gościnnym domu
odkrywam w nim wiele tego
co ze mną związane
a to zasuszony bukiet kwiatów
zdjęcia z mojego albumu

Jakie to niecodzienne,
jestem z wizytą niby przypadkiem
a tutaj tyle mojego,
nawet z przed laty

A to przydrożny kamień
wysłany do tego domu
zaniósł go posłaniec,
tylko nie mów od kogo, nikomu

Na ścianie kalendarz z datą niedzisiejszą,
taki sam wisiał u mnie, zabrała po kryjomu
Bo miał tobie przypominać datę naszego poznania
a może zaznaczona data, pierwszego całowania

Wchodzę w czeluść nieznanego
delikatnie na palcach
wchodzę w tunel wyobraźni
Słyszę szelest sukni, myślom nie ma granic

Za zamkniętymi drzwiami muzyki granie
To moja płyta, nagrałem ją dla niej
Zapalam i gaszę światło jak czyni to natura
jest dzień, jest noc czarna jak gradowa chmura

Wychodzę myślami w styczniowe bez śniegowe mrozy
Świt jak wypełniony kielich z nektarem pachnie
Widzę, dotykam, czuję
Czy ja śnię, to jawą, z tym pięknym pewnie dziś zasnę


Autor:slonzok-knipser
  • 107 KB
  • 7 sty 12 8:28
Biedronka

Och robaczki pół czerwone – purpurowe
Co za czar i urok z was tchnie
Wy łagodne w kropki kolorowe
I natchnione i zmysłowe
Od dziecka o was śnię

Fiołek, narcyz frezja, noszą barwne głowy
Rój owadów do nich mknie
Pszczoły pragną nektar pić miodowy
Ty zadowalasz się zjadając mszyce
Wy w bielutkie w kropki tylko inne robaczki
Czemu o was śnie

Była wojna ja maleńki, we mnie pełny głód
Nie zaznałem kromki z masłem, byłby to cud
Latałem za wami Biedroneczkami boso
Gdy złapałem w rączkę małą,
wypuszczałem wolno z prośbą z głodu
Biedroneczko przynieś mi kromeczkę nawet suchą

Wiem dlaczego o was śniłem jako młody
Bo po prostu byłem bardzo, bardzo głodny

Autor:slonzok -knipser
(miałem 2 latka jak wybuchła II wojna światowa)

1 komentarz

  • 105 KB
  • 4 sty 12 20:33
Przyszedł on

Chciałbym tak bez przyczyny przyjść
Usiądź obok parapetu z widokiem
który ty każdego dnia widzisz
-pomilczeć
Zapytać - Czy ty się dalej mnie wstydzisz

Przytaknąć głowa, twoim słowom
Spojrzeć w lustro na ścianie
Kiedyś, słyszałem, mam to w uszach
Słowa –Witaj kochanie

Chuchałaś na szyby okna, malując serce
Chuchałaś , pisałaś ono w rozterce
Pieściłem wzrokiem te pisaniny
Byłem wtedy tobie bardzo miły

Gdybym przyszedł, mówię gdybym
Czy byłbym chociaż trochę miłym

Idę i po omacku szukam klamki
Kiedyś była w tym właśnie miejscu
Ciemno, dotykam drzwi, wierzeje
Pustka, firanka faluje na wietrze
Odeszli oboje, jego pokochałaś nie mnie
A ja jak w letargi kochałem ją całe dnie

Gdzieś na krawędzi mego życia, przyszedł on
Mgnienie- Usłyszałem pożegnania dzwon
Podałem jej siebie jak owoc dojrzały
Na noce otwarte bez powiek, na świty nieznane
Widocznie zbyt mało umiałem –przegrałem
Miłość i uczucia są nieokiełznane

Autor:slonzok-knipser
  • 154 KB
  • 28 gru 11 6:50
Nie da się zadowolić
wszystkich jednocześnie

Piękna prawda

Strasznie prawdziwe...aż drażni

Chcę być cząstką twojego
zadowolenia

Bolesław
  • 142 KB
  • 27 gru 11 17:20
Idę drogą wspomnień by usłyszeć
znajome glosy, zabliźnić serca rysy
Chociaż na chwilę wtulić się w ramiona
tych co idą i przyjdą w wigilijnej ciszy

Jestem szronem na twoim płocie
Czernią niebo zamykam
jestem cichym wieczorem
westchnieniem o rannym wzlocie

Ramiona drżące chłodem otulam
błąkam się jeszcze w mglistych spojrzeniach,
przymykam ci oczy
uśmiech zdziwiony maluję ustom

Zamieram szeptem westchnieniem późną jesienią
jestem pierzastym żaglem rozpiętym wysoko
siankiem pod obrusem twojego stołu
siana zapachem tęskniącym za słońcem

Jestem nad głębią nad stadem
ptaków odlotem
myślą pożółkłą przed obliczem stojącą
Jestem jak ten śnieg iskrzący w poświacie

Mrozem który całuje policzki
jestem przemijaniem na chwil parę
na zawołanie przy tobie stanę
Nie odszedłem ciągle obok ciebie stoję

Bolesław
Slonzok-knipser
  • 224 KB
  • 19 gru 11 16:28
Samotni w deszczową wigilię

Pusta ulica i ty piesku ociekający
W kałużach świąteczne migotanie
Deszcz urwis nad naszym globem
Samotni na ulicy, daleko nim świtanie

Nie widać w deszczu gwiazd, lampa świeci
Ty pod parasolem, na nas ciągle deszcz leci
Cudowne są iluminowane fontanny
Nad nimi piękno tęczy igranie

Czy ktoś ciebie psino imieniem zawołał
Czyś ty piesku kogoś pokochać zdołał
Wiem, że pójdziemy razem z sobą wiernie
Nie będą w łapki kąsały lodowe ciernie

Dla mnie będziesz pieskiem złotym
Ukochanym kundlem pełen miłosnej cnoty
Byłeś sam zmoczony z mordką żałobną
Idziemy w deszczu, idę piesku z tobą

W oknach świątecznych świateł moc,
Lampiony, migające płomyki, palący się wosk
Pocieszmy się psino, pewnie jesteś głodny zaiste
Wigilijna kolacja, nakarmię ciebie, to oczywiste

Autor:slonzok-knipser

  • Odtwórz folderOdtwórz folder
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    618
  • obrazy
    1810
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    7

2435 plików
552,53 MB




Nucha1952

Nucha1952 napisano 1.11.2020 07:37

zgłoś do usunięcia
DZIEŃ DOBRY 🍂 🍂

Wspomnienia pozwalają na chwilę szczęścia,bo myśleć – to znaczy wciąż pamiętać.Pamiętamy

(392x393, 16Kb)

DLA CIEBIE
Nucha1952

Nucha1952 napisano 15.01.2021 05:22

zgłoś do usunięcia

❄ DZIEŃ DOBRY ❄

"Cierpliwości moja Miła/y Toć dopiero jest pół stycznia Wiosna gdzieś na antypodach Teraz Zima u nas śliczna. Zima to jest czas na wiersze Dla krokusów, śpiewu ptaków A marzenia będą pierwsze Gdy zakwitną pąki kwiatów."(NETU) Dnia pięknego, gorącego w uczuciach, radosnego, z uśmiechem

Nucha1952

Nucha1952 napisano 27.02.2021 06:49

zgłoś do usunięcia

✂ Dzień dobry✂

Istnieją rzeczy które , nigdy nie wyjdą z mody to życzliwość szczerość szacunek i dobre maniery Życie jest piękne I pełne nadziei, Obyśmy tylko serce dla siebie zawsze mieli

Milutko Pozdrawiam Hania

Nucha1952

Nucha1952 napisano 23.06.2021 07:11

zgłoś do usunięcia

🍺Dzień dobry 🍺 Gdy serce twe otacza ból i cierpienie, Weź ze sobą dobre wspomnienie, Niech radość tkwi w twej głowie, I miej uśmiech zawsze przy sobie . milutko pozdrawiam

Nucha1952

Nucha1952 napisano 29.03.2022 06:08

zgłoś do usunięcia
🌼Dzień dobry 🌼

Jakże dziś pięknie świeci słońce… Spójrz na cudowny, jasny promień, który powietrze tnie pachnące między drzewami drżąc jak płomień. Niezwykłym blaskiem cień ozłaca, muska swym ciepłem ziemi skrawek po zimie życia chęć przywraca, i światłem karmi młodą trawę. Życzę samych pięknych chwil wypełnionych szczęściem

Nucha1952

Nucha1952 napisano 24.08.2022 07:41

zgłoś do usunięcia
☕ Dzień dobry ☕

Lato to czas na odpoczywanie. Słońce ogrzeje, doda koloru. Deszczyk od świeży, doda wigoru. Gorzej gdy nocą z błyskawicami grzmoty i burze krążą nad nami. Lato jest piękne, niech jeszcze trwa Szkoda zmarnować każdego dnia. Góry czy morze, spacer po lesie zawsze nam radość letnią przyniesie.Pozdrawiam

obrazek
Nucha1952

Nucha1952 napisano 28.09.2022 06:29

zgłoś do usunięcia
🍂 Dzień dobry 🍂

Piję sobie kawę z ranka obok mleczko i śmietanka gdy o świcie wcześnie wstanę to nie tęsknię za śniadaniem Wodę już w czajniku grzeję a za oknem noc widnieje myśląc sobie o pogodzie powolutku kawę słodzę Myślę co mnie dzisiaj spotka może wygram w totolotka miło jest sobie pomarzyć choć to mi się nie przydarzy I z energią dzień zaczynam filiżankę kawy trzymam i radosna moja mina bo tak działa kofeina MILUTKO POZDRAWIAM

Nucha1952

Nucha1952 napisano 10.01.2023 07:40

zgłoś do usunięcia
❄ Dzień dobry ❄

Odrodzone szczęście Moje marzenie Schować cały świat do pudełka Tak, aby Nikt nie przeszkodził szczęściu Naszemu szczęściu Jest ono niczym Feniks Odradza się z popiołów Myśleliśmy, że już zaszło Jak słońce zachodzi na codzień Lecz koniec naszych uczuć Był tylko nocą naszej miłości I nastał dla nas dzień Nowy dzień...(netu)MILUTKO POZDRAWIAM HANIA

Nucha1952

Nucha1952 napisano 26.01.2023 06:14

zgłoś do usunięcia
💞 Witam serdecznie 💞

Śmiech podstawą życia jest, śmiech radości, śmiech ironii, śmiech ot tak, śmiech dla siebie i dla człowieka drugiego.Po co dzień w dzień narzekać skoro można się śmiać. Optymistycznie i bardzo radośnie, a to potrzebne jest. Życzę radości która ogrzeje Twoje serduszko i ozdobi buzię uśmiechem.

KevinPL7705

KevinPL7705 napisano 26.01.2025 02:55

zgłoś do usunięcia
Zapraszam

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności