Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
rewer1234
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna rewer

widziany: 18.07.2016 10:02

  • pliki muzyczne
    20
  • pliki wideo
    35
  • obrazy
    1270
  • dokumenty
    56

1407 plików
10,44 GB

Nocą cisza jest jeszcze bardziej cicha, a tajemnica jeszcze bardziej ukryta. Utkana z gwiazd peleryna okrywa nasze dwie strony duszy, które po zmroku są jak kameleon, nieprzewidywalne i groźne. Księżyc niczym sędzia wynurza się zza horyzontu aby patrzeć na nas delektując się władzą
W oddali słychać tylko cichy "śpiew" wiatru, który opowiada swoją historie. Na ulicach można dostrzec jedynie samotników, którzy zagubili gdzieś samych siebie. W poszukiwaniu marzeń ruszyli nocą, aby płachta "niewidzialności" ukryła ich błędy. Gdy mrok otuli nasze ciała "zakładamy maski i idziemy na bal", który odbywa się...nocą...
  • 49 KB
  • 24 sie 13 8:27
Oboje w radościach
Oddanie

Oboje stali pod jarzębiną
Do pasa w zielu pokrzyw wrzących
Skowronkiem i pożądaniem
Świergotem wróbla i wzajemnym oddaniem

Już wilga nuciła, mój ty, mój ty miły
rzekł jej –kochanie, oczy mu miłością lśniły
słonecznik swoja twarz w pąsach odchylił
jej bujne piersi straciły rozsądek

I zaczął gwałtownie na niej
rozrywać suknie jak niebieskie niebo
I góry zaczęły w dal odpływać
A świat był już bardzo, bardzo daleko

Rozsądne zostało tylko
To wilgi zielone oko
Wstydziła się patrzeć w pokrzywy
Jej śpiew słychać było bardzo wysoko

Takie sobie moje Bolesława pisanie na klawiaturze
By nie zapomniano, o uczuciach, o zewie naturze
Była ona, był on również a jakże
Pozostali w pokrzywach jak w lagrze

Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 375 KB
  • 24 sie 13 8:27
Żelazne kielichy kwiatów

Dziś nie pójdziemy w ogrodu aleje.
Bo śnieg wysoki, rankiem niejasno
Lekkim śnieżkiem który cicho wieje
W domu ciepło w kominku nie wygasło

Pójdziemy w południe promień ciepło niesie
Rankiem zawierucha niesie białą trwogę
Spójrz najmilsza ptak pod drzewem który gnie się
W nawale wichrów zaścieliły bielą drogę

W ogrodowej bramie lilie rdzewieją żelazne
Sfruwają głodne ptaki na zaśnieżone rabaty
Na stalowych sztachetach małe wróble marzną
Pijąc zmokły śnieg z pustych wazonów na kwiaty.

Nie pójdziemy, zawierucha o szyby chłosta bielą
Zostaniemy przy kominku, tak jak czyni to wielu
Zasypana ścieżka która się latem do mego domu wiła
Przyszłaś nią w koronkach, jesteś obok moja miła

Autor:slonzok-knipser

Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 109 KB
  • 24 sie 13 8:27
Do poezji El-za -LETARG


Gdy dotknie się ośnieżonej gałązki
Deszcz gwiazdek w mgnieniu tumanem opada
Zatrzymać tą chwilę, to piękno spadanie
Zatrzymać w sobie obraz w tym białym stanie

Gwiazdki kryształu lśnią w barwach niebieskich
Jak diamentu szlifowania
Brylantem się stają, w czas ich w słońcu spadania

Poetko przeuroczych skojarzeń
zimowych leśnych pejzaży
Przed oczy przywołujesz drzewa bezlistne
okryte poetycką pierzynką, nagość zakryte

Brniesz po kolanach w śnieżnych zaspach
nasłuchujesz chrzęstu śniegu pod stopami
Szukasz wzrokiem miedzy białymi konarami
wiosny, pąków kwiatów, białymi przebiśniegami

Opiewasz zimowe sople, i czerwone rumieńce
na twarzy, szukasz zieleni, wiosna się tobie marzy
Masz w sobie wszystkie marzenia z pór roku
-zimą serce wiosną ogrzewasz
-wiosną się tulisz do drzewa
-latem otwierasz ramiona łapiąc promienie nieba
-jesienią w tobie miłość dojrzewa

Już czas budzić się z zimowego letargu, czas i pora
zapamiętać widoki lasu,
polan z pełnymi zwierzyny śladów
Czas zapisać w swoim pamiętniku literki jedna za drugą
Oczekiwana zima, jej uroki, śniegi za chmurą.

Oddałaś piękno w majestacie ciszy leśnych odstępów
Zadumałem się nad pięknym, pełen otuchy bez mroźnych lęków
Prowadziłaś mnie wersami w rozwarte ramiona nieba
Zostanę w tym pięknie dziś mi już więcej nie potrzeba

Podziw budzą twoje delikatne, zwięźle subtelne słowa
Pragnie się tak piękne wiersze czytać co dnia od nowa
Pozdrawiam – wysoko oceniam autorkę wiersza
Bolesław

Letarg
Letarg
Drzewa odświętne bielą
inkrustowane kryształem,
w rozwartych ramionach nieba
trwają, zapatrzone w dale.
Wyniosłe, bezlistną nagością
w brylantach skradzionych szadzi,
śnią o wiosennych pąkach,
o ptakach co nich siadają.
Piękne, lecz nieobecne
wczepione w zmarzniętą ziemię,
marzą o ciepłym słońcu,
o deszczu karmiącym korzenie.
Śnią o bujnej zieleni
co daje wytchnienie oczom
i liściach, których odcienie
śnią się artystom po nocach.
Autorka El_za

z chomika slonzok-knipser

  • 135 KB
  • 24 sie 13 8:27
Gdzieś poza sferą

Gdzieś poza sferą której nie umiem wymienić
Znalazłem dziewczę nieśmiałą pełną tajemnic
Pierwszy błysk, jak w woalu dalekie wspomnienie
Poznałem ją, ona mnie, z dawnych lat znane spojrzenie

Były w tej nowej krainie inne kwiaty nawet bzy inne
Byliśmy młodzi, uśmiechnięci, zapachy winne
Staliśmy sobie naprzeciw w niemym zachwycie
Zaczęła się nowa miłość, powstawała o świcie

Szybowało niebo, z za chmur wiatr nas podglądał
Do słońca mieliśmy oczy oboje zmrużone
Promień z zazdrości złotem pasmem na nas spoglądał
Witaliśmy nowe życie, nowy dzień, ręce złączone

Trwaliśmy złączeni dłońmi w niemym zachwycie
Czas spotkania galopował nieubłaganie
Zamiera piękno, nieznana sfera niknie w oddali
Czy myśmy się, naprawdę w tym pięknie spotkali

Wielu z nas spotyka swoja miłość tylko raz JEDEN
Jakich użyć czarów, guseł, jak oddać całego siebie
Gdy to nastąpi, modlitwą wypisać hasło na niebie
Jest dla miłości cudowna liczba pisz cyfrę siedem

Autor:slonzok-knipser

Opracowano na podstawie wiersza
„Magia namiętności”
Autorki : Barbara Szu

z chomika slonzok-knipser

  • 166 KB
  • 24 sie 13 8:27
Boso między bruzdami oranej ziemi

Gdy lemiesz swoje ostrze wbija w glebę
Ziemia pachnie, pachnie chlebem
Gdy szczyptę ziemi w palcach rozsiewasz
Ziemia swym pięknym milcząco śpiewa ?

Coroczne moje wiosenne podróże
Rwie mnie, rwie ku łonu naturze
Nie chcę stracić tej wiosny ni minuty, godzina
Wiosna się w dłoniach robotą zaczyna

Witajcie zagony na swych czarnych polach
Przyjmijcie mnie jak rok w rok, pracy nastała pora
W moim miejskim bloku wspominam co chwile
By iść za koniem, spoglądać w lemiesz i tyle

Ranek, świst bata, w pole, nad głową słońce moje
Konik wprzęgnięty ze mną, idziemy we dwoje
Bez przerwy mój głos się niesie między bruzdami
Za nami bociany, delektują się smakołykami

Spoglądam za siebie, czarność ziemi niezwykła
Jeszcze chwil parę, i szarość pola znikła
Czas brony zapinać, każda skiba oddzielona
Idę boso bruzdami, jedna czarna pola zasłona

Czas ziemię karmić ziarnem jęczmienia i owsa
Nasłuchuję szmeru siania, to pieśń radosna
Gdy ziarno odda się miłości słonecznych promieni
Rodzi się nowe złote, wypełni spichlerze jesieni

Mój pobyt na wsi nazbyt zawsze bardzo krótki
Zegnam gospodarzy, ona staruszka, on milutki
Kasztanek leciwy już, on, ja, pług i oranie
Smutek w oczach, łzy, to jak z domu wygnanie

Wrócę tu w żniwa, zboże zżynać snopki wiązać
Witam słońce w zenicie, gestem skowronka
Być tam gdzie rodzi się życie, to osobliwość stwarza
Ze moje piękne życie, nie chce znać kalendarza

Autor:slonzok-knipser

http://www.youtube.com/watch?v=IOpdSI8z4L8&feature=channel_video_title

z chomika slonzok-knipser

  • 170 KB
  • 24 sie 13 8:27
Nie do uwierzenia i ja byłem młody

I ja miałem włosy krucze jak kruk,
dziś ich nie zmienię
za żadne skarby,
chociaż bym mógł.
Arytmia serca, brak tchu po wysiłku,
nawet krótkim, to nie wada,
ale pozostało dalej we mnie piękne,
że miłością władam.
Nie zmieniło się we mnie nic ani na jotę,
jak kochałem dawniej
tak kocham dziś i pewnie potem.
Przystań do której dobiłem,
stoi mocno na palach,
na kotwicy tratwa, obok
z która popłynę w niebieski obłok.
Dziś we mnie radości
jak za studenckich zdanych egzaminów,
pełno we mnie radosnej miłości ,
będzie tego ze sto tuzinów.
Mimo wieku nie widzę czarnych nad sobą chmur,
ani anioła mnie wołającego ,
widzę niebo radości,
bo we mnie mało jest ludzkiej złości.
Dziewczyna w latach noszą dziś podwiązki,
kiedyś przed laty wzbudzały u panów pragnienia,
przy dotyku omdlenia.
Piszę, piszę słowa cudownie
o tym że każdemu dopisuje się w
kalendarze kropeczkę w boskim darze.
Kalendarze są niezmienne,
pozostają sobą,
my się zmieniamy osobowo.
Każdy swój kalendarz skrycie
układał przez całe życie,
Jedni go maja w oprawie z safianu,
inni go nie maja wcale,
niszczyli swe życie wytrwale

Autor:slonzok-knipser

Bolesław




z chomika slonzok-knipser

  • 76 KB
  • 24 sie 13 8:27
Swatka

Kawalerze rzecze statecznie ubrana Dama
Dyskretna szminka, na palcu rubin bez mała
Uśmiech zniewala, nie śmiem stawiać jej oporu
Jej serdeczny uśmiech, chociażby dla pozoru

Uśmiech Damy, delikatnie oddany jest sercem całym
Uśmiechem dotyka mnie całego, nim mnie nęci
Nieznajoma Damo oponuję niczego nie żądałem
Bojąc się by straciła uśmiech, by ją zniechęcić

Daję tobie kawalerze słowo na istnienie Boga
Pragnę w swej dobroci połączyć z sobą dwie istoty
Nie strzelaj oczyma, niech odejdzie niepewność sroga
Pragnę w twoje życie włożyć skarb pięknej prostoty

Tym skarbem dziewczę, poznałam ją i wysoko cenię
Poznam ciebie z nią, wzbudzi w tobie płomienie
Dziś podążasz samotnym krokiem żebraczym
Żadnej w tobie nadziei, wiele samotnej rozpaczy

Nim wolność tobie odbiorę zaczarowanym słowem
Do nowego życia przygotuję i będziesz gotowym
Radość po smutku , oddasz jej swoją cześć
Wichury życia uciszy pokoju wieść

Szanowna Damo, wieszczko, swatko jej serca
Pomyliłaś mnie, pomyliłaś czas i miejsca
Dajesz mi w dłonie inne dziewczęce życie
Nie znam jej, nie pokocham jej należycie

O świcie co dnia ,pukam do mego życia bram
Kocham , swoją miłość zawsze wybieram sam
Nie igraj Damo ze mną swawolnymi słowy
Nie spętasz mnie, nie założysz mi okowy

Spoglądam w jej mądre oczy wypełnione miłością
Lśnią jak tafla niebieskiego jeziora nocą
Damy oczy widza mnie i przez łzy się śmieją
Wiedziałam szepcze, ze nie byłeś moją nadzieją

Milsze w sercu mam dla ciebie wspomnienie
Wspomnę je tobie, jako ostatnie moje tchnienie
Odchodząc w bezbrzeżną zanurzając się w ciszy
Kochasz kawalerze najpiękniej, to ode mnie usłyszysz

Autor:slonzok -knipser



z chomika slonzok-knipser

  • 125 KB
  • 24 sie 13 8:27
Niedostępna za mną śląska
dżungla (łatwo poznać )
Pięknych drzew jak źródło
na pustyni

Światło w oceanie, to szaleństwo

W mym wnętrzu
misterium

Nie potrafię otworzyć bramy
śląskiej dżungli

Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 164 KB
  • 24 sie 13 8:27
Wstąpiłem

Wędruje myślami po gościnnym domu
odkrywam w nim wiele tego
co ze mną związane
a to zasuszony bukiet kwiatów
zdjęcia z mojego albumu

Jakie to niecodzienne,
jestem z wizytą niby przypadkiem
a tutaj tyle mojego,
nawet z przed laty

A to przydrożny kamień
wysłany do tego domu
zaniósł go posłaniec,
tylko nie mów od kogo, nikomu

Na ścianie kalendarz z datą niedzisiejszą,
taki sam wisiał u mnie, zabrała po kryjomu
Bo miał tobie przypominać datę naszego poznania
a może zaznaczona data, pierwszego całowania

Wchodzę w czeluść nieznanego
delikatnie na palcach
wchodzę w tunel wyobraźni
Słyszę szelest sukni, myślom nie ma granic

Za zamkniętymi drzwiami muzyki granie
To moja płyta, nagrałem ją dla niej
Zapalam i gaszę światło jak czyni to natura
jest dzień, jest noc czarna jak gradowa chmura

Wychodzę myślami w styczniowe bez śniegowe mrozy
Świt jak wypełniony kielich z nektarem pachnie
Widzę, dotykam, czuję
Czy ja śnię, to jawą, z tym pięknym pewnie dziś zasnę


Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 107 KB
  • 24 sie 13 8:27
Biedronka

Och robaczki pół czerwone – purpurowe
Co za czar i urok z was tchnie
Wy łagodne w kropki kolorowe
I natchnione i zmysłowe
Od dziecka o was śnię

Fiołek, narcyz frezja, noszą barwne głowy
Rój owadów do nich mknie
Pszczoły pragną nektar pić miodowy
Ty zadowalasz się zjadając mszyce
Wy w bielutkie w kropki tylko inne robaczki
Czemu o was śnie

Była wojna ja maleńki, we mnie pełny głód
Nie zaznałem kromki z masłem, byłby to cud
Latałem za wami Biedroneczkami boso
Gdy złapałem w rączkę małą,
wypuszczałem wolno z prośbą z głodu
Biedroneczko przynieś mi kromeczkę nawet suchą

Wiem dlaczego o was śniłem jako młody
Bo po prostu byłem bardzo, bardzo głodny

Autor:slonzok -knipser
(miałem 2 latka jak wybuchła II wojna światowa)

z chomika slonzok-knipser

  • 105 KB
  • 24 sie 13 8:27
Przyszedł on

Chciałbym tak bez przyczyny przyjść
Usiądź obok parapetu z widokiem
który ty każdego dnia widzisz
-pomilczeć
Zapytać - Czy ty się dalej mnie wstydzisz

Przytaknąć głowa, twoim słowom
Spojrzeć w lustro na ścianie
Kiedyś, słyszałem, mam to w uszach
Słowa –Witaj kochanie

Chuchałaś na szyby okna, malując serce
Chuchałaś , pisałaś ono w rozterce
Pieściłem wzrokiem te pisaniny
Byłem wtedy tobie bardzo miły

Gdybym przyszedł, mówię gdybym
Czy byłbym chociaż trochę miłym

Idę i po omacku szukam klamki
Kiedyś była w tym właśnie miejscu
Ciemno, dotykam drzwi, wierzeje
Pustka, firanka faluje na wietrze
Odeszli oboje, jego pokochałaś nie mnie
A ja jak w letargi kochałem ją całe dnie

Gdzieś na krawędzi mego życia, przyszedł on
Mgnienie- Usłyszałem pożegnania dzwon
Podałem jej siebie jak owoc dojrzały
Na noce otwarte bez powiek, na świty nieznane
Widocznie zbyt mało umiałem –przegrałem
Miłość i uczucia są nieokiełznane

Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 154 KB
  • 24 sie 13 8:27
Nie da się zadowolić
wszystkich jednocześnie

Piękna prawda

Strasznie prawdziwe...aż drażni

Chcę być cząstką twojego
zadowolenia

Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 142 KB
  • 24 sie 13 8:27
Idę drogą wspomnień by usłyszeć
znajome glosy, zabliźnić serca rysy
Chociaż na chwilę wtulić się w ramiona
tych co idą i przyjdą w wigilijnej ciszy

Jestem szronem na twoim płocie
Czernią niebo zamykam
jestem cichym wieczorem
westchnieniem o rannym wzlocie

Ramiona drżące chłodem otulam
błąkam się jeszcze w mglistych spojrzeniach,
przymykam ci oczy
uśmiech zdziwiony maluję ustom

Zamieram szeptem westchnieniem późną jesienią
jestem pierzastym żaglem rozpiętym wysoko
siankiem pod obrusem twojego stołu
siana zapachem tęskniącym za słońcem

Jestem nad głębią nad stadem
ptaków odlotem
myślą pożółkłą przed obliczem stojącą
Jestem jak ten śnieg iskrzący w poświacie

Mrozem który całuje policzki
jestem przemijaniem na chwil parę
na zawołanie przy tobie stanę
Nie odszedłem ciągle obok ciebie stoję

Bolesław
Slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 224 KB
  • 24 sie 13 8:27
Samotni w deszczową wigilię

Pusta ulica i ty piesku ociekający
W kałużach świąteczne migotanie
Deszcz urwis nad naszym globem
Samotni na ulicy, daleko nim świtanie

Nie widać w deszczu gwiazd, lampa świeci
Ty pod parasolem, na nas ciągle deszcz leci
Cudowne są iluminowane fontanny
Nad nimi piękno tęczy igranie

Czy ktoś ciebie psino imieniem zawołał
Czyś ty piesku kogoś pokochać zdołał
Wiem, że pójdziemy razem z sobą wiernie
Nie będą w łapki kąsały lodowe ciernie

Dla mnie będziesz pieskiem złotym
Ukochanym kundlem pełen miłosnej cnoty
Byłeś sam zmoczony z mordką żałobną
Idziemy w deszczu, idę piesku z tobą

W oknach świątecznych świateł moc,
Lampiony, migające płomyki, palący się wosk
Pocieszmy się psino, pewnie jesteś głodny zaiste
Wigilijna kolacja, nakarmię ciebie, to oczywiste

Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 298 KB
  • 24 sie 13 8:27
Nadzieje wyśnione
wyciągam z zakamarków
tęsknoty
Wymazuję niezniszczalne
wspomnienia
by ufnie przytulic się
do rzeczywistości
Niedojrzała miłość mówi
"Kocham ciebie ponieważ ciebie potrzebuję
Dojrzała miłość mówi
"Potrzebuję ciebie, ponieważ ciebie kocham"

z chomika slonzok-knipser

  • 128 KB
  • 24 sie 13 8:27
Wizyta

Przyszła z znienacka
mogę ? spytała nieśmiało
wstałem wzruszony , zakłopotany , zakochany
dawno mnie nikt nie odwiedzał wyszeptałem
szczególnie ty
a może nie Ty

Kim jesteś za różowego woalu ?
uśmiechnęła się tajemniczo uśmiechem który poznaję
usiadła w moim ulubionym fotelu
naprzeciw zwierciadła
swe piękne dłonie położyła na kolanach
Te dłonie, te piękne dłonie … poznaję

Jestem z pod strzelca , cierpliwa
łaskawa
nie unoszę się gniewem
nie pamiętam złego – głos tak subtelny
Patrzyły na mnie wyczekująco ?
ta z fotela i ta ze zwierciadła
onieśmielony jej wizytą
szeptałem bezgłośnie słowa mej do niej miłości

Ciemno tu u ciebie
chłodno bez ze mnie
przyniosłam Tobie
płomień

Autor:knipser-slonzok

z chomika slonzok-knipser

  • 422 KB
  • 24 sie 13 8:27
Pogoda w grudniu 2011 roku

Dziś w telewizorze pokazali mapę pogodową
Wiem bo już w tym wieku się tego nauczyłem
Tam gdzie jest spód na mapie widocznej na ekranie
Tam mój dom, tam ja i moje mieszkanie

Dziś widziałem na oczy, inni dobitne na własne
Ze na dole śnieg prószy, i wiatry wieją halne
Ubrałem się w czapę ze skóry z włosem z Jaków
Kilka swetrów i przed zimą nie mam strachu

Wychodzę przed dom, i jakbym obuchem dostał
Słońce włazi w te kydly z Jaka i promieniem chłosta
Zdejmuje z siebie swetrów cebulkę i tą czapę z kudłami
Wsiadam w samochód szukać śniegu, by rzucać śnieżkami

Przyjeżdżam na polanę, brązowego śniegu prawie po kostki
Szuram nogami, nie chrzęści on, lecz wydaje szelest słodki
Brnę w zaspy brązowe, to zwały liści z rożnych drzew
W telewizji mówili śnieg, nie ma go, podnoszę ze dziwienia brew

W moim wieku dla mnie za późno na nauki wszelakie,
Poproszę wnuków by w telewizorze patrzyli na mapę
Maja dobry wzrok, uczą się w wszystkiego szkole,
Niech dziadkowi podpowiedzą o pogodzie moje małe pachole

Bolesław

Autor:slonzok-knispser

z chomika slonzok-knipser

  • 74 KB
  • 24 sie 13 8:27
Wiem, że odejdziesz

Przyjechałaś, piękna do mnie przed laty
Na tobie uroda wschodnia w ornamenty
Nie byłaś w tali i w biodrach smukła
Wręcz przeciwnie, nie chciałem byś schudła

Ilekroć ciebie po latach wspominam,
Dotyk materii, łagodne barwy, widzę to oczyma
Gdy siadałem a było to często, łagodniałem
Gdy się kładłem na tobie, prawie mdlałem

Na tobie zaspokajałem swoje senne potrzeby
W objęciu z tobą , szum morza, latające mewy
Potrafiłaś się do mnie przytulić, ciałem pocieszyć
Milczałaś, gdy samotnie próbowałem zgrzeszyć

Przyjmowałaś mnie i tą białą z aksamitu
Pozwalałaś trwać na sobie do bladego świtu
Nie marzyłem o innej, nie znajdowałem podobnej
Ty byłaś pierwszą w okrągłościach swojej zasobnej

Zawsze najgorsze było z tobą w pościeli rozstanie
Dotykałaś mnie czule, tuliłaś moje ramiona, plecy
Zawsze na tobie pozostawiłem, jeszcze ciepłe posłanie
Dziś to wspomnienia, odeszliśmy, jesteśmy sobie dalecy

Przyjechał pod nasz dom samochód „Meblowóz”
Odjedziesz na zawsze, ,raz wóz, raz przewóz
Przywieźli nową, mijać się będziesz z nowa koleżanką
Ona tak jak ty, jest nową cudowną , w ornamenty leżanką

Autor:slonzok-knipser
2011 12 12





z chomika slonzok-knipser

  • 95 KB
  • 24 sie 13 8:27

Wszedłem do niej specjalnie przypadkiem

Jestem u ciebie może specjalnie, przypadkiem
Zapukałem, otworzyłaś, wszedłem ukradkiem
Ty do snu przygotowałaś pościel w atłasie
Jestem gościem nieproszonym o spóźnionym czasie

Jestem tu, bo deszcz śmiga, jak ostrze klingi po twarzy
Jest tutaj ciepło, ty w piżamie, we mnie się warzy
Uśmiecham się niepewnie jakbym pozował do kamery
Cisza zaległa –słychać tylko jedwabne szmery

Jak że ucieszy się z deszczu łan falujący
Jakże łapczywie chłonąć będą zielone trawy
Tysiące diamentów zawiśnie na nich przez chwilę
Delikatnie drzwi do twojej alkowy odchylę

To wszystko niby przypadkiem, prawie niechcący
Zapraszasz, zdejmij mokre ubranie, i obuwie także
Zawieszone zostaną na moich sznurach w łazience
Zdejmij i mokrą koszulę, na inną tobie zamienię

W oczekiwaniu, a wiem ze będę zbożem falującym
Przyjdzie mi trzymać się mocno konarów gałęzi
Gdy w aksamity wejdę , będę w pięknej uwięzi
I pomyśleć ,ze znalazłem się tutaj, niechcący

Dalej się uśmiecham jak bym pozował do kamery
Mina moja inna , powiem bez fałszywej kozery
Uśmiech jej, zamglone oczy, rozrzucone włosy
Cicho przytulona do ucha- byłeś wyjątkowo dobry

A wszedłem tu tylko, celowo niby przypadkiem,
na sznurze w jej łazience moje mokre gadki
A gdy do atłasowej pościeli podała suflet na tacy
Zostaje tu na zawsze, bo nie może być inaczej

Czując jedwabie na sobie i ten suflet kruchy
Czułem w sobie, że pokochałem dziewuchę
Mówię do siebie, chłopcze po takim suflecie
Leżąc w atlasach oświadczam się kobiecie

A wszedłem tu przypadkiem

Autor:slonzok-knipser






z chomika slonzok-knipser

  • 86 KB
  • 24 sie 13 8:27
Z moich skrzydeł

Z moich skrzydeł sypią się wiersze
i spadają na delikatne twoje ramiona
Otulają ciebie jak welon z moich piór
Otulają ze słów i milczenia zasłona


Moje skrzydła chowają się w ciszy
Ty przyjmujesz naręcza wierszy
Słyszysz jak milkną kartki z poezją
Na moich skrzydłach schowane w ciszy


Moje oczy spowiadają się wierszem
nic nie mówisz — tylko patrzysz z oddali
w takiej ciszy na granicy światów
całą wieczność będziemy tak stali

z moich skrzydeł sypią się wiersze
i wtulają się w twoje ramiona
Ty w ciszy pochylone nad mym czołem
kim ja jestem? może jestem twoim aniołem?

Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 119 KB
  • 24 sie 13 8:27
Scena jednego aktora

Uderz w klawisze, wywołaj nastrój wieczora
Prowadź mnie muzyką, scena słowa jest głodna
Zaprzestań grania, pogłos za scenę się chowa
Przestrzeń teatru, wypełniają moje ciche słowa

Latarnie, ciemność wypełnia światłem bladym
Reflektor na mnie, na twarzy oparł światło jaskrawe
W ciszy teatru moje słowa poezji płyną szeptu śladem
Ze sceny słychać poezję pajęczyną złotą tkane

Zaczyna się spektakl , już u jego progu
Majaczy w ciemności miłość która czeka
Dla miłosnej poezji, zawsze kręta droga
W poezji najpiękniejszych słów , jak rzeka

Słowa wymawiam delektuję się nimi, taka potrzeba
Nie wymieniam kwiatów, księżyca, schowane słońce
Teatr wypełniają słowa jak noc gwiezdna
W przenośniach je najpiękniej, spajam i łączę

Uderzaj w klawisze, subtelnie, bez końca
Wypowiem słowa, jakbym wychylił kieliszek do dna
Poezją wypełnię oczy widzów, ich łez tysiąca
Karmię słuchaczy, która słów poezji jest głodna

Muzyka zanika, reflektor zgasł
Tylko echo muzyki i latarni poblask

Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 120 KB
  • 24 sie 13 8:27
Naprzeciw mnie wiszący obraz w płótnie malowany ,
na nim postać pięknej sylwetki kobiety
do której słowem w ciszy wypowiadam myśli
.....................................
Nie trzeba ni wymowy, ni dźwięku języka,
Kto o skrytych instynktach w cud przenika.
Westchnienie, wzrok, zmieszanie, rumieniec na twarzy,
Milczenie nawet wyda, co się w sercu marzy.

To oszałamia, to natury muzyka
Przestrzeni na przestrzał, po szczyty mi potrzeba
To zesłanie jest najpiękniejszym darem nieba
Wchłaniam kibić, obraz który czyni w sercu burze
Podążam śladem piękna w naturze się durzę

Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 129 KB
  • 24 sie 13 8:27
Głęboka jeszcze noc

Głęboka jeszcze noc
Cisza, miasto w głębokim śnie
Zapalam w lichtarzy świece
Na ścianach pokoju ruchome cienie

Wzrok zatapiam w złotym świecy płomieniu
Żar płomyka tuli ciepłem powiewem
Zauważyłem na ekranie w oka mgnieniu
Twarz, sylwetkę całą ciebie

Zamajaczyłaś mi się powiewem
Tęsknie spoglądam przed niebie
Wzrok wytężam w złote płomyka wnętrze
Złote iskry kreślą w powietrzu twoje imię

Proszę ogniu zamień swój płomień w pędzel
Namaluj, namaluj ją caluśką jak najprędzej
Przymykam oczy, od ekranu światło biję
Wyraźne kontury, całą ciebie w pięknie widzę

Głęboka jeszcze noc, z ekranu barwy tajemne
Rozkoszuję się obrazem jaki jest we mnie

Autor:slonok-knipser

Bezgłośne pozdrowienia

z chomika slonzok-knipser

  • 258 KB
  • 24 sie 13 8:27
Zostałaś przyniesiona przez wiatr

Zostałaś do mnie przyniesiona przez wiatr
Między konarami światło żółte świeci
Te małe co wniosłaś w posagu to świetliki
Otwierasz odstępy leśne, to będzie nasz świat

Tyle rzeczy się wokoło chłodem niesie
Przyszłaś w muślinach do ostatnich liści w lesie
We mnie w tej scenerii radości po brzegi
Cieszmy się jesienią, bo już nadchodzą śniegi

Jesteś dla mnie ziarnem co wypadło z kłosu
Cisza zaległa las, na dźwięk twojego głosu
Niebo, gałąź natchnienie pobliskiego drzewa.
Wietrze dziękuje, już więcej mi nie potrzeba
Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 147 KB
  • 24 sie 13 8:27
Z kwiatami w tle

Deszcz zbawczo ustał, czas wyjść do miasta,
Bez kaloszy i parasola
Zobaczyć czy w cukierni są nowe ciasta
Kupię makowca cząstkę taka moja wola

Wstąpię do kwiaciarni, tam uśmiech dla mnie
Pytają kwiaciarki obie czy frezje jak zawsze
Dziś podobają mi się te kwiaty pokazując na róże
One dziś malowane srebrem ze za poetą powtórzę

Wszystkie kwiaty dosłownie wszystkie posiadają
Moc czarowną, przywiezione są z raju
Frezji zazwyczaj kupuje pan ich 5 zdawkowo do mnie
Czy róż tą samą ilość, czy może dołożyć jeszcze parę skromnie

Mile panie dziś wykosztowałem się w ciastkarni
Kupiłem kawał tu kłamie im w oczy kawał marcypana
Zdarli ze mnie kawał grosza jak z wielkiego pana
Tych miedziaków co mi się gubią w kieszeni
Starczy zaledwie na 3 róże i trochę zieleni

Proszę mi ten bukiecik w celofan nie pakować
Pójdę przez miasto z nimi w pięknie w dłoni
Zazdrośnicy, zobaczą niech ich wzrok kwiaty goni

W domu ustawie je w wazonie obok ekranu
Niech emanują pięknym ku tym co moje słowa dostają
Na dowód tego ze w twoim domu zapachniało kwiatami
Spójrz w ekran , tam moja twarz , z pięknymi w tle różami
Wierszyk ułożyłem wracając ze spaceru pól radośnie
Kwiaty zabrałem, ciasto zostało w kwiaciarni
Zadzwoniłem -niech zjedzą na moje zdrowie


Bolesław
Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 151 KB
  • 24 sie 13 8:27
Czasami przyjaźń przechodzi tak blisko
Dotkniesz jej ręką ,zaglądnie ci w oczy
Czasami ,niecąco w ciszy i coś powie
Można ja z oczu stracić, zapomnieć w głowie
Może powróci po wielkiej tęsknocie
By znów pobyć tylko chwilę i
odjeść na zawsze, czoła nie schylę
Zostawi tobie imię które ciągle nęci
Nie sposób ją wymazać z pamięci
Czasami przyjaźń przechodzi bliziutko
chociaż idzie inną drogą
Nawet po tych samych schodach
Wyciągnij do niej rękę
to szczęście ci poda
Wystarczy dotknać struny skrzypieć
By w tęsknocie miłość wywołać

z chomika slonzok-knipser

  • 170 KB
  • 24 sie 13 8:27
Obraz

Dwie postacie na obrazie złączone i tylko tyle
Nie ma w nich życia , schowane serca i dusze
Zaczyna się taniec, mnie w niego nie zabiorą
Na widnokręgi nie widoczne góry i niebieskie morze

Spoglądam w obraz w ich twarzach myśli natłok
Wzajemne spojrzenia, w oczach pełno łez
W postaciach w tańcu miłość się przewija
Nieruchoma w ramie również jest możliwa

Spleceni w tańcu z sobą ciałami się bawią
W ich gestach zatrzymał się na zawsze czas
Sploty dłoni, w przestrzeni widać parę nagą
Subtelny widok kochanków, pozostaje w nas

Namalowany obraz wyraża miłość i smutek
Związani miłości pozostaną po bezmiaru kres
Miłość w obrazie gorąca, widok przedstawia martwy chłód
Poezją ich ożywię, powołam do życia i stanie się cud

Stoję przed obrazem w ramie szkarłatnej
Urzeczony tańczącą w tańczącym bezruchu
Upiększę obraz słowem i tłem brunatnym
Może mi się uda dokonać dla nich cudu

Autor:slonzok-knipser
2011 12 03

z chomika slonzok-knipser

  • 182 KB
  • 24 sie 13 8:27
Czułość

Jakże mi smutno, smutno samej
Tęsknota dusi mnie i trwam w męce
Nachodzą do mnie myśli te znane
Moje udręczone serce dziewczęce

Życie biegnie na matowym szkle niewyraźnie
Z tobą tak mi było dobrze ładnie
Dotykałeś mojej szyj przy pożegnaniu
Mijają lata, ona moja szyja dalej w trwaniu

Jestem krucha, nie dziewczyna z żelaza
W modlitwie pragnę miłości, jej nie obrażam
Czyżby już wszystko to uczucie przepadło
Spraw by powróciło to, co jeszcze nie zgasło

Ten pocałunek w szyję dreszczem ciągle biegnie
A ja dziewczyna ciągle czekam ciebie
Jakże mi smutno, smutno samej
Nachodzą do mnie myśli te znane

Autor:slonzok-knipser

Każdy z nas zna uczucie pocałunku
Ja znam- ten smak i zapach

z chomika slonzok-knipser

  • 173 KB
  • 24 sie 13 8:27
Trzymająca w dłoni świece

Dawno, temu na twoja miłość opuszczono zasłony
Każdego wieczoru ze świecą w dłoni wypatrujesz ją
Stajesz w otwartym oknie z licem pobladłym
Oczekujesz miłości by zbudziła się dla ciebie ze snu

Rozkoszujesz się nocnym widokiem
Puste pole milczące. płomyk świecy błyska u rąk
Tęsknisz za tym co odeszło, wiaro trwożliwa
Czekasz co dnia od chwili gdy nadchodzi mrok

Słuchasz nocnej ciszy szeptów, nic się nie dzieje
Twoje ręce łowiły pieszczoty nie jeden raz
W modlitwie do ciszy wypraszasz nadzieje
Słyszy ciebie tylko niebo i miliony gwiazd

Paląca się świeca oświetla twoje piękne dłonie
Wymawiasz słowa miłości , upokorzony twój głos
Gdzie się podziała ta miłość, ty innowierco
Pora zamknąć okno, taki twój dziewczyno los

Podejdź do okna gdy słońce stanie w oknie
Uczyń z siebie piękno u progu każdego dnia
Zgaś płomień świecy, który oświetlał nocą twoja twarz
Otwórz się na nowe życie, mimo, że miłość w tobie trwa

Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 232 KB
  • 24 sie 13 8:27
Kamienie

W czasie gdy księżyc i słońce
Zmieniają położenie na niebie
Siadam na kamieniu gdzie ich tysiące
Układam z nich słówka, tylko dla ciebie

Gwiazdami mi świecą niebieskie oczy
Z kamieni słowa ukrywam w obłoki
Próbuję się z kamieniami droczyć
Słowa dla ciebie w kwiatach utopić

Chciałbym piękno w westchnieniach roztapiać
Cudowność, bukiety zmieniać na ciepłe słowa
Poranną rosę zamieniać w niebieskie brylanty
Chcę do ciebie co dnia z pięknym wędrować

Policzmy jagody winogron, zabawmy się w wróżbę
Liczymy i wolno zjadamy-kochamy, tęsknimy ciągle

Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    35
  • obrazy
    854
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    0

889 plików
176 MB




C-H-O-M-I-K-P-R-Y-W-A-T-N-Y napisano 6.05.2015 10:47

zgłoś do usunięcia
Ⓩ Ⓐ Ⓟ Ⓡ Ⓐ Ⓢ Ⓩ Ⓐ Ⓜ

anya.86 napisano 11.07.2015 10:05

zgłoś do usunięcia
NOWE FILMY 2015 - ZAPRASZAM
marekkaf

marekkaf napisano 4.08.2015 17:02

zgłoś do usunięcia
anya-86

anya-86 napisano 12.09.2015 23:36

zgłoś do usunięcia
SERIALE POLSKIE I ZAGRANICZNE - 2015 FILMY NOWOŚCI 2015 ZAPRASZAM
anya-86-filmy

anya-86-filmy napisano 6.10.2015 14:32

zgłoś do usunięcia
------------------------>SERIALE POLSKIE I ZAGRANICZNE - 2015 , FILMY NOWOŚCI 2015 ZAPRASZAM
wagnerka9595

wagnerka9595 napisano 24.11.2016 19:06

zgłoś do usunięcia
obrazek
DZIACHO1966

DZIACHO1966 napisano 26.06.2018 07:33

zgłoś do usunięcia
Pozdrawiam i zapraszam po mp3, galerie, erotkę i nie tylko
wigef59399

wigef59399 napisano 22.03.2022 18:34

zgłoś do usunięcia
Super chomik
yaselo1888

yaselo1888 napisano 31.01.2023 12:54

zgłoś do usunięcia
Super chomik
LeonxD4270

LeonxD4270 napisano 29.12.2024 00:44

zgłoś do usunięcia
Zapraszam

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności