Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
rewer1234
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna rewer

widziany: 18.07.2016 10:02

  • pliki muzyczne
    20
  • pliki wideo
    35
  • obrazy
    1270
  • dokumenty
    56

1407 plików
10,44 GB

Nocą cisza jest jeszcze bardziej cicha, a tajemnica jeszcze bardziej ukryta. Utkana z gwiazd peleryna okrywa nasze dwie strony duszy, które po zmroku są jak kameleon, nieprzewidywalne i groźne. Księżyc niczym sędzia wynurza się zza horyzontu aby patrzeć na nas delektując się władzą
W oddali słychać tylko cichy "śpiew" wiatru, który opowiada swoją historie. Na ulicach można dostrzec jedynie samotników, którzy zagubili gdzieś samych siebie. W poszukiwaniu marzeń ruszyli nocą, aby płachta "niewidzialności" ukryła ich błędy. Gdy mrok otuli nasze ciała "zakładamy maski i idziemy na bal", który odbywa się...nocą...
  • 164 KB
  • 24 sie 13 8:27
Piszesz dziewczyno że

Nigdy jego ust
już nie dotkniesz ustami
piersi jego nie
obmyją twoimi łzami
w marzeniach pragniesz zamknął
swój świat

w marzeniach będziesz
kochać kogo chcesz
nikt ciebie nie zgani
serca nie zrani
nie zdradzi
ani wyśmieje
tylko marzeniom
ufać pragniesz
w marzeniach
pokładasz nadzieję

Odpisuję


Nie dotkniesz ust a one rozkosz niosą.
Nie położysz główki na jego piersi, by usłyszeć serca bicie
Oddasz się samotnym marzeniom - cóż to jest za życie ?

Nie zamykaj siebie w sobie i dla innych,
oddawaj się namiętnościom,
do tego powołała ciebie natura,
a ty ją na przekór, złością.

Nikt tobie serca nie zrani,
to również nieprawda - samotność mocno uderza,
i jest bezwzględna – wyjątkowo twarda

Nikt ciebie nie zdradzi,
gdy w samotni będziesz jak w celi klasztoru,
zdradzi ciebie własne sumienie,
zdradzi natury natchnienie.

Nikt ciebie nie wyśmieje,
to również kłam,
wyśmieje ciebie sumienie,
ze sprzedałaś samotności swoje istnienie.

Nie szukaj w samotności nadziei,
jaką ona może przybrać postać,
samotnego stracha na wróble,
czy umierającemu kwiatu na baczność stać.

Wstań z letargu,
szukaj ust do całowania,
układaj główkę na jego piersiach i
słuchaj radosnego bicia serca
.
Powyrzucaj klucze od celi samotności,
idź tam gdzie światła, gwar -idź ku ludzkości
Ładnie skomponowałaś swoja udrękę,
ja pocieszałem jak mogłem,
z pocałowaniem w twoją rękę.

Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 65 KB
  • 24 sie 13 8:27
Październikowy dzień

Coraz rzadziej słyszę głos ptaka co żałośnie śpiewa
Żegna on lato, taka jest natury potrzeba
Spoglądam na akrobatykę spadającego liścia
Słyszę jak przecina strugę jesiennego powietrza

Tak on koniec lata sygnałem obwieszcza

Spoglądam na liść w jego purpurę i złote żyłki
Niedawno zielony tak jak my do życia chętni
Leży i nadal ozdabia swym złotym pięknym naturę
ale wie że nie zmieni życia powtórnie

Podnoszę opadły liść co żegnał lato
Podnoszę w rękach liść ku słońcu
Życie z niego ostatecznie odchodzi
Zbliża się nieprzerwanie ku końcu

Opadłe nasiana skryją się w glebie
powrócą wiosną wyciągną swe raczki
ku słonecznym niebie.
Nadal trzymam miedzy palcami zloty liść jesieni
w moim pięknym życiu, wszystko się powoli zmieni

Doczekam zimy, może wiosen jeszcze parę i
jak ten zloty liść poddam się, koniec marzeń.
Dopóty jeszcze we mnie lato drzemie –
uśmiecham się do słońca i zbieram żołędzie

Wiosną w moim ogrodzie wykwintną drobiny
by wyrosnąć na olbrzymie dęby
Miłość jak wiosną od nas emanuje
jak zasiane żołędzie w glebę

Refleksyjną energią emanuję
Ja senior rodu
pragnę tak jak ty z miłością być blisko siebie
I tryskać miłością jak za młodu

Bolesław

Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 72 KB
  • 24 sie 13 8:27
Zegary życia

Śmierć niczego nam nie wskaże
oczekujmy tego od życia
a najlepiej czytajmy to na życia zegarze

Rankiem, gdy w pełni sił i głową w chmurach –
miłości spontanicznej aż za wiele
szafujemy nią, jak kadzidłem w niedziele

W południe, ciała cieplutkie
ciągle pragnące, już się ukazują słowa wiążące-
zaczyna się miłość od uczuć i słów

Gdy mija południe i
czas na południową drzemkę ,
miłość wyraża się przywiązaniem, szacunkiem

Gdy godziny dotykają nocy,
miłość, szacunek, opieka się w jedno łączy
Zgasły na niebie światełka fajerwerków w rozbryzgu barw ,
życie ukazuje nam treść uczucia, co ono jest wart.

Wieczorne wskazania zegara-
zaczyna się czas refleksji,
życia podsumowania.

Mamy chwile dla siebie,
czy myśmy kochali prawdziwie,
czy nasza miłość była pisana patykiem na niebie

Do siebie mówię i pytam

Nie potrafię tak jak wielu
zdefiniować uczucia miłości,
bo to uczucie smakuje jak chleb,
jak woda pełne zawiłości

Nie przywołuję śmierci
jako tej co cokolwiek w doczesności wskaże,
bo ona właśnie uczucie wymaże

Pozdrawiam - Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 149 KB
  • 24 sie 13 8:27
Los zwodniczy

Rozmarzony –spotkał mnie cios zwodniczy
Dalej żyje w mrzonkach, pełen słodyczy
Gotów jestem stanąć przed samym bogiem
Przyrzekając, ze kocham ciebie, jak żar jak ogień

Jeszcze dziś tuliłaś me piersi obejmowałaś szyję
Szeptałaś słowa ,ze kochasz póki ja w zdrowiu żyję
Będziesz obok zawsze nie będziesz czuć cierpienia
Serce twoje jak ciepły wosk, a nie z zimnego kamienia

Nie prosiłem o wiele, by znaleźć skuteczny sposób
Nie szukałem natchnień w śród wielkich eposów
Wertowałem księgi, albumy starych fotografii
Pragnąłem znaleźć ścieżkę by do veny trafić

Szukałem zrozumienia u ciebie pięknej kobiety
Dla ciebie było ważne każde moje słowo poety
Obsypywałem ciebie słowem jak piękne podarki
Przyjmowałaś słowa pieśni, moją miłość bez skargi

Jaki grzech popełniłem, ze stałaś się jak skała
Czyżby tobie najmilsza woda do głowy uderzyła
Moje słowa poezji wypowiadam oniemiałym ustom
Stoisz obok mnie, smutna, moja kartką z poezją pustą

Stoję nieszczęśliwy obok ty dziewczyno z cudną urodą
Opuszczasz mnie, czy wrócisz zmieszana moją szkodą
Mój niemy płacz, bezsiła w pięknie wyrzeczenia
Odchodzisz veno, moja dziewczyno, me życie się zmienia

Świta poranek w oczach migoczą szmaragdy zielone
Blask pereł, słowami poezji ognie wzniecone
Ten przykry sen, purpurą nowych słów okrywam
Na stole lampka wina, toast –wróciła ukochana vena
=ukochana dziewczyna

Autpr:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 205 KB
  • 24 sie 13 8:27
Przez ciebie to mam piękne życie,
Powiedzieć to już najwyższy czas,
Urocza Moja, zdaj przynajmniej sobie sprawę,
(Posłuchaj mnie choć jeden raz)
Że mi nie dajesz złapać tchu.
Przez ciebie to mam piękne życie,
Jakby mi serce miłością zgniótł.

Ciągle podsycasz w sercu żar,
Nawet w tedy gdyby był tam lód
Urocza Moja! Memu sercu głód doskwiera,
(Posłuchaj mnie choć jeden raz)
Miłości doskwiera głód.
Przez ciebie to mam piękne życie,
Jakby mi serce tęsknotą i miłością zgniótł.

Niedzielny poranek, ja z kwiatami jesieni
U twoich drzwi

z chomika slonzok-knipser

  • 24 KB
  • 24 sie 13 8:27
Piękne kobiece dłonie pachnące konwalią

Na krawędzi nocy, dziś w październikowe rano
Podałem tobie wiązką konwalii wstążeczką związaną
Łowiłaś sercem z białych kwiatuszków szepty
Muzyka dzwoneczków brzmiała delikatnie –piano

Śpiewały tobie one o nocach gorących
Wskazywały niebo na nich gwiazdy lśniące
Dzwoneczki wystukiwały czarowną melodię
Płynęła muzyka za nieboskłonem

Listeczki konwalii na wietrze
Ogniem płonęły w subtelnej dłoni
Uciekała w taktach muzyka w powietrze
Słyszało je marzenia, wspomnienie je goni


Piękne twoje dłonie subtelne w zarysach
Z bukietem kowali tworzysz obraz -rarytas
Te piękne dłonie –twoja ozdoba kobieca
Te szczegół piękna uderza w oczy z daleka

Na krawędzi piękna, o zapachu konwalii
Oddajmy się wspomnieniom, my zakochani
Będę patrzył na twoje ręce w nich dzwoneczki
Czas do domu, wstańmy z naszej ławeczki


Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 135 KB
  • 24 sie 13 8:27
Wyznania słowami zapachów

Ty piękna czerwona i ty biała różo
Obie w rozkwicie w białych wazonach
Zapachem doznań lawin wspomnień
Nadajecie życiu melodie w harmoniach

Chociaż już tyle czasu minęło
Co dzień witam się z wami
Historię cudownych wspomnień
Przywołujecie przed mymi oczami

Ty biała i ty czerwona –tak zostanie
Magiczne symbole cudownej miłości
Wsłuchać się w wasze melodie wyznań
Pięknie, gdyby nie wasze kolce zazdrości

Oblekam wzrokiem piękno, już noc się skrada
Wkładam sercem słowa miedzy płatkami
Za chwile przyjdzie ona, chwila szeptem do ucha
Ustawiam wazony obok niej śpiącej, będzie z wami

Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 123 KB
  • 24 sie 13 8:27
Usiądź- posłuchaj, dla ciebie moja muzyka


Gdy znasz każdy klawisz ten znany wyda ton
Jest to wielka przyjemność, to dźwięku dzwon
Usiądź ma miła zasłuchaj w tonu muzyki
Gdy tylko muskam klawisz słyszę go
głaszczę powierzchnię klawiszy, jest muzyka w ciszy.

Bo nie wystarczy usłyszeć brzmienie w uszach
każdy klawisz wydaje ton jak ludzka dusza.
Ona i serce słyszą cichą muzykę
palce zmysłowo je dotyka,. w nich trwa muzyka

Gdy zaspokoiłem zmysły ciszą poetycznego grania
uderzam w klawisze, słyszę tony, to miłości wyznania.
Ręce przemierzają jakby w kłótni biało czarny blat.
uspokajaną się gdy melodia
swym pięknym wypływa w świat

Jest to uczucie niesłychane
z pod palców słyszysz słowa kochane.
Bo muzyka mówi i przemawia jeżykiem strof poezji
każdy ton to kwiat róży lub pachnącej frezji.

Usiądź obok mnie, dotykaj tych białych klawiszy
delikatnie, by tony słyszane były tylko w głębokiej ciszy
będę tobie wtórował w półtonach, razem usłyszymy
bo gramy uwerturę „Tannhauser”a

Miłe są dla mnie twoje wizyty
cieszę się gdy wodzę twoje imię
Dla Ciebie komponuję muzykę ciszy
oczyma dotykam klawiszy pianina
melodie zapisuje sercem,
powstaje niesłyszalna tu przy Tobie jest jej miejsce

Klucz wiolinowy miłością otulam
w partyturę ozdobną wkładam a za nim
to co moim natchnieniem, cichym brzmieniem
serca taktem

Tobie ofiaruję ozdobnym pachnącym kwiatkiem
Płatki tego kwiatu ku Tobie w ciszy pieśń a capella zanucić
tą którą skomponowały moje oczy zapisało serce by
twoje zmysły pieścić.

Autor:slonzok

z chomika slonzok-knipser

  • 198 KB
  • 24 sie 13 8:27
Chwila , jakże cudowne słowo


Gdy piszę do Ciebie , to trwa zawsze chwilę
A tak pragnę tych chwil więcej
W tej chwili gdy kreślę słowa
Pragnę Twoją twarz na ekran wywołać
- popatrzeć w Twoje przenikliwe oczy o głębi jeziora
- przytulić wzrokiem całą Ciebie co ekran przede mną chowa
- dotknąć palcem ekranu miejsca , gdzie usta
- wyrzec w Twoim kierunku ukochane słowa

Chwilo trwaj w nieskończoność , bym mógł zabrać z sobą
-Twój obraz nieskończenie dla mnie piękny
- Twoje spojrzenie i je zapamiętać w sobie
- Twoje włosy dziś wysoko upięte

Chwilo trwaj bo pragnę podziękować losowi
- że jesteś i będziesz chociaż daleko ale będziesz
- ze spędzam w tych chwilach czas życia najpiękniejszy
- Chwilo trwaj , najjaśniej byś nie stała się w wspomnieniem
- Chwilo bądź z tą dziewczyną wiecznie ,gdyż jest ona moim marzeniem

Boleslaw
slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 110 KB
  • 24 sie 13 8:27
Smutne powroty
Rozrzucone nuty, na nich ślady szminki
Gładki, czernią lśni blat pianina
Wazon i i kwiaty w nim się odbija
Muzyka zanikła – gdzieś w dali ciche dźwięki

Pusty pokój , pianino – zamknięte klawiszy wieko
Zabawki, zabawki , jakby tu było dziecko
To okno otwarte, na przestrzał , fruwająca firana
Widok smutny jak otwarta rana

Nuty , ta szminka ,czarne pianino światłem odbija
Moje na ziemi nuty z zapisem „ Tanga Milonga „
Mam uczucie ,że wchłaniam tajemnice duszy
Czyjej duszy , mojej , co mi spokój burzy

Gdzie śpiew swawoli, co odbity od ściany z obrazem
Cieszył serca, gdy była miłość , gdy byliśmy razem
Przecież tak niedawno stąd wyjechałem będąc młodym
Wróciłem do dzieciństwa , do swoich gdzie zawsze była kromka z miodem

Gdzie wszystko, gdzie to co piękno odeszło
Jest tu duszno mimo otwartego okna z fruwającą firanką
Jest wazon, świeże kwiaty , było małe dziecko
Tylko moje bagaże na brudnej podłodze

Dym bez ognia, jak dom bez ludzi, bez imienia
Popiół w kominku, był kiedyś żarem
Nikt mnie nie wita, z dalekiej podróży, nawet z żalem
Samotność, samotność wszystko w nas zmienia

W tej ciszy która dzwoni w uszach
Z ogrodu dochodzi glos jedwabisty, pisałem go w swych nutach
Podchodzę do okna , z daleka ja widzę ,samotną
Tak samo jak ja już niemłodą

Zostawiam walizy, biegnę ku niej krokiem już nie młodym
Nie poznała mnie gdym jej ręki dotknął, z pocałunkiem miłości
Oczy jej za mgłą schowane, obojętne , beż przyszłości
Życie nam minęło w ciszy w samotności

Cichym głosem ten sam pamiętam go z przed lat, szeptem spowiada
Kwiaty na pianinie ustawiam każdego dnia , zabawki po nim na podłodze zostały
Od chwili gdy mój syn ukochany wyjechał za oceany
Bo bardzo go kochałam, i nigdy nie przestałam.
Czekam na niego, od zmroku do rana..

Autor:Bolesław Zaja
slonzok-knipser




z chomika slonzok-knipser

  • 165 KB
  • 24 sie 13 8:27

Serce co nie nęka

Mężczyzna jest pieśniarzem, gdy pragnie zdobywać
Wyśpiewuję trele, mizdrzy się, co dzień brodę goli
Ubiera krawat, są kwiaty, śliniąc się ciągle słodzi
A gdy mu się uda zdobyć , zaczyna zwodzić

Gdy jest myśliwym, co tylko trofeum pragnie
Liczy i to się sprawdza, w ramiona mu wpadnie

Zaspokoi chuć i odchodzi w glorii strzelca
Ona – wiem, ze krwawi z pękniętego serca
Taki facet, niby to strzelec, śpiew powtarza
Wpada jak śliwka w kompot, klęczy u ołtarza

Nowa, inna w jego ramionach przyszłością żyje
On a może oboje, jakoś tak , byle się żyje

Każdy z nas pragnie tego co zawładnie sercem
Każdy pragnie stabilizacji a nie żyć w rozterce
Chce mieć pewność jutra i nie marzyć o cudzie
Mieć uśmiech w codzienności, nie być w złudzie

Jakże często przewrotność miłość skraca
Jest w piękniej wiośnie, nie doczekuje lata

Nic nie trwa wiecznie, dbać by się nie rozpadło
Świat nie mus się walić, nie musi gasnąć światło
Usuwać bolesne chwile, zapominać złe co nas nęka
Iść razem w miłości przez życie to radość nie męka

Razem patrzeć w piękno życia, co dzień, co chwil parę
Pokonywać przeszkody, miłość dwojga-Bożym darem


Auto:slonzok-knipser

Bolesław Zaja

z chomika slonzok-knipser

  • 181 KB
  • 24 sie 13 8:27
Znajdywanie nowych słów o miłości

Najczęściej swoje wiersze piszę o miłości
od zarania życia we mnie się ono mieści
Czmycha ona od starości do mojej młodości
Zawsze tak samo, ten głos w sercu szeleści

Chciałbym pisać o niewidzialnej miłości
Chciałbym by ona wybuchała jak płomień
By wzruszała, wywoływała radość w oczach
Subtelnie przywoływała uczucie w gorący ogień

Idę przez życie jak wędrowiec w wydeptanym obuwiu
Piękno wywołuje w sobie, echem nawołuję na nowiu
Miłość woła mnie, prosząc bym się pojawił
cichym westchnieniem prosi bym ją przywabił

Cicho tęsknie do słów których jeszcze nie ma
Szukam w miłości zapachu, jakiego nie było
Przemierzam przestrzenie, w których by zawiało
Miłosnym śpiewem, by echo z tęsknoty płakało

Gdy już znajduję, pragnę zapamiętać a to ucieka-
Krzyczę głosem serca, duszy –nieznane poczekaj
Dalej będę pisał o miłości co mi serce dyktuję
Nie wymyśle nowego, zostanę, w tym się najlepiej czuję

Autor:slonzok-knipser
Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 261 KB
  • 24 sie 13 8:27
Zaprowadziłaś mnie tam gdzie kolorowe sukienki na wietrze,
pokazałaś mi złotych liści kiście.
Pozwoliłaś mi skosztować jak smakują jabłka i śliwy,
czyniąc mnie w smaku szczęśliwym
Poprosiłaś bym stąpał po wrzosach,
ty miałaś złoty liść we włosach.
Żegnając mnie uwiłaś mi wianek z ostatnich kwiatów lata,
prosiłaś bym często do ciebie po owoce wracał.
Ciepłym jesiennym wiatrem mnie tulisz,
kasztany trzymasz w dłoniach dodajesz kwiatu róży,
jak cyganka z dłoni mi wróżysz.
Szeptem wymawiasz zaklęcia, tam moje zdrowie, i łut szczęścia.
Dzisiaj żegnasz mnie, dając na drogę cztery kasztany,
wracaj mówisz do mnie, wracaj bo może jesteś przeze mnie lubiany.
Zabieram kasztany jest ich cztero wywróżę sobie radość, takie
mam dziś maniery:
,- kocha
,-lubi
,-szanuje
,-kocha padło na cztery,

Miłych snów

z chomika slonzok-knipser

  • 49 KB
  • 24 sie 13 8:27
Stąpasz wdzięcznie po kobiercu
z liści utkanym ,lekka zwiewna
Przechadzasz się po parku ,pełen uroku
W barwach jesteś zmienna

Słuchasz muzyki pianina, zaklętą
w konarach drzew jesienną
Opłakujesz kwiaty moknące za szybą

Stąpasz płynąc, nie dotykasz ziemi
Tyś bajeczna córka złotej jesieni
Wdzięcznie ocierasz twarz mokrą
od deszczu, czynisz to tak subtelnie
dotykasz ja jakby muślinem zaledwie

Ty płyniesz nad ziemią na niej nie stąpasz
Nawet liśćmi stopami nie poruszasz
Patrzeć i łowić w oczy twoją sylwetkę
Bawić się jakby w dłoni były kwiaty w bukiecie
Przymykać oczy miłosnym z westchnieniem
Pięknie jest żyć z na tym bożym świecie

Bajeczna dziewczyno jesteś córką złotej jesieni
Spoglądam ku tobie mocno stojąc na ziemi
Stąpasz zwiewnie nad kobiercem z liści utkanym
Płynie we mnie radość, jestem w tobie zakochany


Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 303 KB
  • 24 sie 13 8:27
Dojrzałość

Dziadku, co to jest dorosłość a w nim dorzalość
Sam od wielu lat jestem i tym i tym
Zaglądam w siebie pytając o myśl gdzie jasność
Wolno zaczynam swój wywód , a tu ciemność

Dojrzałość? , podpieram brodę z oczyma w sufit
Dorzalość to przekładanie słów. na czyny
Dotrzymanie każdej obietnicy
Dojrzałość to nie tylko podjęcie decyzji
To także umiejętność zakomunikowania tej decyzji
Zwłaszcza, gdy nie dotyczą one nas samych,
ale maja wpływ na życie innych
Czy idziecie moje smyki za moimi myślami
-idziemy , idziemy dziadku, my obdarzenie talentami

Dojrzałość to odwaga
Umiejętność spojrzenie w oczy i wypowiedzenia zdań które sa bardzo trudne
Dojrzałość to odpowiedzialność, za wybory , których w życiu dokonujemy
Dojrzałość to zobaczenie winy również w sobie
A nie obwinianie innych za wszelkie zło
Dojrzałość to nie zbaczanie z krętej drogi
nawet wtedy kiedy korzenie wyrastają nam pod nogi
Dojrzałość to brak wielkich słów, gdy ich nie jesteśmy pewni
To bardzo trudne, gdy się ktoś zacietrzewi
Czy choć cześć tego mojego filozofowania jest zrozumiała,
bo po oczach widzę , ze razem ze mną myślicie

Gubię się już we własnych myślach
Ja nie znam definicji
On ją podobno odnalazł
Mam się śmiać
Rozsądek nakazuję spokój myśli, a serce sobie dalej rdzy
Już tylko sarkazm mnie trochę ratuję
Bo na usta pcha się pytanie
Czy ja jestem dojrzały
Czy mam takich przyjaciół
Czy w ogóle tacy są a my ciągle mali
Idę za dni parę do urny wyborczej
Czy ja jestem dojrzały czy ja jestem dorosły
Czy ci wypisani na kartkach wyborczych są ...

Autor:slonok - knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 120 KB
  • 24 sie 13 8:27
Przyjaźń jest subtelną rozkoszą szlachetnych dusz.

Jak trudno jest zbudować gmach
gdzie korytarze miłości prowadzą
do drzwi radości i przyjaźni .
Oboje idziemy tymi samymi korytarzami,
spotykamy się za drzwiami
naszej poetyckiej przyjaźni, a
gdy zamykamy je za sobą, wtedy,
wtedy to oddajemy się pięknu słowu
Ty i ja boimy się, by ktoś z boku nie zniszczył tego
co od wielu tygodni oboje zbudowaliśmy,
i nadal budujemy, bo wtedy BIEDNYMI zostaniemy.
Zbudowana przyjaźń a ja ją w pięknie odczuwam ,
troszczę się o nią i nad nią jej bezpieczeństwem czuwam
Bolsław

** Wykreślić ze świata przyjaźń...
to jakby zagasić słońce na niebie,
gdyż niczym lepszym ani piękniejszym
nie obdarzyli na bogowie.

z chomika slonzok-knipser

  • 191 KB
  • 24 sie 13 8:27
Za mną w złotym słońcu przyszła do nas jesień

W powietrzu i we mnie melancholia

Poza miastem barwy zlotem płoną

Cisza mgieł tam dookoła

Chłodna zaduma –moje miasto, wiele drzew

Na trawnikach barwy liści

-poprzez śnieg

na nowo

dotrwamy wiosny aliści

Za moimi placami i przede mną jest

jesienny barwny dzionek

Szkoda że nie może tego objawić skowronek

z chomika slonzok-knipser

  • 220 KB
  • 24 sie 13 8:27
Kimże ty jesteś w pięknym przyczajona

Co niebieskie oczy w niebo wciąż ubierasz

W cudowne szaty strojnie przystrojona

Drzwi do miłosnego świata na wskroś otwierasz



Pragniesz mnie owładnąć uczynkiem i słowem

Sama szepczesz moje imię tobie dobrze znane

Z wdziękiem wnosisz swoją piękna głowę

Pięknym świat obdzielasz, ponurość masz za nic



I już twe ciepłe dłonie chcę przeniknąć

Przez życia prawość i uczynki wiary

Niespodziewanie rośniesz w piękność

I Tylko ciepły oddech mnie zniewala



Bolesław



/ fragment mojego wiersza /

z chomika slonzok-knipser

  • 167 KB
  • 24 sie 13 8:27
Tyś nigdy z mego serca nie odeszła
Ty myślisz żeś zniknęła z moich dni
Twe każde słowo we mnie mieszka
Nie słyszę głosu a ono we mnie brzmi

Każdego dnia o bladym świcie
Na firmamencie nieba słowa ślę
Maluję sercem obraz , tyś w błękicie
Moje uczucie przez niebo ku tobie mknie

Z bojaźnią prawie strachem oczy wnoszę
Na ekran monitora, tam słów gąszcz
Sercem i tęsknotą moją proszę
Chociaż jedno słowo, na nie czekam wciąż

Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 63 KB
  • 24 sie 13 8:27
Byliśmy młodzi, zakochani piękni swawolni
Tchnęłaś pięknym łagodnym zauroczeniem
Przywoływałem dla niej najpiękniejsze miłosne słowa
Pragnęliśmy oboje żyć każdym dniem od nowa

Zabrał mi ciebie wiatr i zaniósł na pola jesieni
Błąkasz się w bezkresie i już nic się nie zmieni
Pozostał zapach pudru w szafach stroje barwne
Ty z oczyma ku mnie miłości na obrazie stale

Zabrało mi ciebie z znienacka prawie w biegu
Nie zdarzyłem powiedzieć najważniejszego
Ze we mnie zawsze było uczucie wzniosłe
Więcej aniżeli miłość, jak na ołtarze modły

Młodością tryskałaś, w tańcu bezwolna
Poezja twoje serce i dusza opisywała
Patrzysz na mnie oczyma żywymi, mimo, żeś..
Nie słyszysz słów moich, ulatują obok gdzieś

Siadam przed tobą zachwytem w twoje oczy
One mnie widzą, w uśmiechu figlarnym
Pozostanę tak do moich dni ostatnich
Ty w obrazie w pięknym majestacie

Jestem jak łabędź nierozerwalny z tobą
Pusty, ty na obrazie, samotne lata się wloką
Wzruszony niepewnością serca drżenia
Pokochałem, nadal kocham pełen uniesienia

Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 154 KB
  • 24 sie 13 8:27
To było dawno, wszystko było szare
Podeszłaś z uśmiechem, przywróciłaś wiarę
Spójrz –wskazałaś mi ręka szare niebo
Rozchmurz je uśmiechem ,byłeś daleko

Dziś mi znowu pokazałaś niebo,
a tak długo było smutne, szare.
Ty mi przecież, choć nie bez rozterek,
w to co piękne przywróciłaś wiarę.

Ty nadziei dałaś pięknej tyle,
całe życie warto na tę chwilę
było czekać, na to, co się stało.
Jak to dużo... a jednak tak mało

Zobacz tylko — to dla Ciebie piszę,
słowa w strofy wiersza układając.
I tyś muzą zwiewną, pastelową.
I mam wszystko, niczego nie mając.

A ty wciąż tak ode mnie daleko
Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 88 KB
  • 24 sie 13 8:27
Spoglądam ku tobie i i tylko patrzę


W labiryncie i zakamarkach mego życia

Które oglądam w moich barwnych snach

Widzę ciebie moje dziecię

Bosą, rozbawioną w przykrótkiej sukience



Spoglądam ku tobie i tylko patrzę



Biegasz po szarych jesiennych łąkach

Spoglądasz w niebo gdzie ptaków rój

Zegnasz je to jesienna rozłąka

Gestem czynisz i zatrzymujesz się w pół



Spoglądam ku tobie i tylko patrzę





Biegniesz żegnając ptaki one już daleko

Ścigasz się z wiatrem, ciągle w biegu

Machasz rękoma gestem dziewczęcia

Piękno w tobie, jesteś dzieckiem szczęścia



Spoglądam ku tobie i tylko patrzę



Oddychasz pełną piersią dziecięcego uwielbienia

Widzę z pod niebios, to młodości sens istnienia

Swawolisz, przed tobą otwierają się bramy

To świat czeka na ciebie, to los szczęścia wybrany



Spoglądam ku tobie i tylko patrzę



Zima kroczy, zawiesza sople na drzewach

Nie ma ciebie biegnącej, śniegu pokrywa

Wiosną budzę się w realnym świecie

Widzę nowe piękno, już nie jesteś dziecię



Spoglądam ku tobie i tylko patrzę

Dziś patrzę z zachwytem i tylko marzę

Piękno obok rodziło się i rozkwitło w pełni

Obejmie świat we władanie, życie jej się spełni



Spoglądałem ku tobie i nadal tylko patrzę córeczko



Autor-slonzok-knipser

Boleslaw

z chomika slonzok-knipser

  • 113 KB
  • 24 sie 13 8:27
Ciepły piękny jesienny wieczorze
Spoglądam – niebo pod szarym dachem
Rano w słońcu kwitło tu bujne życie
Szurałem w suchych kasztanowych liściach,
wchłaniałem ich zapachy
Pobliskie memu sercu znane pejzaże
Nadal zachwycają moje niebieskie oczy
Serce na ten widok się ściska z radości
o mało co, jak koń nie wyskoczy
Zmysłami wchłaniam , w siebie nasycam
Wieczór, chłodne powietrze jak nektar
Bez reszty tonę w tej ciszy wieczoru
Słowa o pięknie cisną mi się na usta
Księżyc, nastrój ciszy, nasza ławka pusta

Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 213 KB
  • 24 sie 13 8:27


Początkiem szczęścia są marzenia o niej


Z za jej spojrzeń, zauroczenie, łagodne olśnienie
Ze słonecznego promienia cień natchnienia
Z zadumy nad stanem ducha radość mnie napawa
Wspomnieniom oddaje chwilkę, moja dusza rada

Z barw przyrody wyłuskam śpiew ptaków
Przywołam najpiękniejsze barwy, kolory
Jesienne pejzaże, pajęczyn woalki
Dla piękna, dziewcząt, matron, ręce matki

Wzruszony niepewnością serca drżenia
Przywołam dla nich najpiękniejsze słowa
Pragnę podnieść ich piękno chociaż na chwilę
I Wierzyc w piękno, dobro wciąż od nowa

Bywały i nadal bywają delikatne , urocze
Przez cale życie z nimi i obok w miłości kroczę
Świeże ,zalotne zwiewne, wiatrem niesione
Promieniujące bogactwem, miłości spragnione

Bywają magiczne, dostępne, w pięknie zamknięte
słowa zawierające dobro i miłość do nich dociera
Wdzięcznością ich spojrzenie i serce zamiera

Przed laty z parasolkami w krynolinach uśmiech dawały
Dziś w dopasowanych dżinsach, powab i seks śmiały
Dawnej twarze w woalkach, smukłe dłonie w mufkach
Dziś pełne ekspresji, zmysłowe z laptopem w rękach

W bogactwie zachowań w emocjach wyglądzie
Za kierownicą , w szaleńczym pędzie

Oddać ich subtelność, w powiewie, słońcu i chmurze
Znajdujemy ich piękno w ubiorze , w zgrabnej figurze
Nam panom wyznaczają w swoim życiu podrzędne role
Tłumią naszą ekspresie, zmysły i naszą wole

I tak jak zawsze bywało, w imię kobiecej słuszności
Ulegamy im, bezbarwni w swej marność


Ona obok nas w pięknie sama o sobie stanowi
Stanowcza, ulęgła, bezwzględna czasem nas zaboli
W tym jej urok, tak ją maluję i w pięknie kreuję
Stawiam na piedestał, w sobie najpiękniej miłuję
Nieodgadnione jej myśli, tęsknoty marzenia ukryte
Pragniemy i dążymy by poznać kobiece tajemnice


Na nic się zda nasza przebiegłość i stosowane fortele
Artyzm ich kreacji, mimika, taneczne tańce oczyma i tyle
Niesłychanym darem natury kobiecej piękności
Młoda, matrona matka, w ich wewnętrznej pełności

Są i będą delikatne w swej naturze ozdobą świata
Zwiewność zalotność im naszą miłość zbrata
Zawsze nad nimi czarowne niebo, białe chmury
Kochamy ich dobroć, piękno, to wspaniałość natury

Bolesław

z chomika slonzok-knipser

  • 278 KB
  • 24 sie 13 8:27
Za oknami jesień w babie lato białe

Drzewa ,krzaki bielą kryje

Natura złotym pięknym oczom daje

W złotych szatach czar sny kryje



Moja dusza na rozdrożach

krąży błędnie w bieli jak w śnieżycy

Gdzie ukryta miłość hoża

Ukazuje szlak zwodniczy



Grzęzną stopy wśród listowia

We mnie cale moce pięknych myśli

Piękna wokół, jak księżyca pełnia

Piękne lico pewnie mi się przyśni



Księżyc rozświetla blaskiem drogę

która kto wie gdzie prowadzi

Nie wiem, czy podążać tam gdzie mogę

Nikt memu sercu nie doradzi



Więc dlatego jak głaz w miejscu stoję

Zawahaniem los swój ważę

Serca, dusza wie, że się trwożę

Bo kto wie co mi się ukaże..



Stoję na rozdrożu, wzorkiem dal ogarniam

Pragnę ciebie luba zobaczyć, choć w oddali

Gdy zobaczę, pobiegnę jak ćma do ognia

Wiem, ze moja miłość w ogniu się spali



Bolesław - pozdrawiam słowami wiersza


z chomika slonzok-knipser

  • 114 KB
  • 24 sie 13 8:27
Zapytali mnie dziś moi wnukowie, co dziadku sądzisz o dzisiejszej polityce,
ciągle my mali o nie słyszymy a patrząc na ciebie , gdy się przed ekranem srożysz ,
tym się martwimy
Co sądzisz o tym co wokoło nas przed wyborami się dzieje
Odpowiedziałem
Czuje się tak, jakby w moim sercu toczyły się ciągle walki
w których walczą tylko dwa wilki, mimo, że wilków jest znacznie więcej
Jeden wilk małego wzrostu jest wypchany po brzegi złością i
nienawiścią, pragnący wojny, mali wilkowi z tyłu mu mruczeniem
jak na cmentarzu wtórują
Drugiego wilka , większego od poprzednika, wypełnia miłość, przebaczenie,
znojna praca i co najważniejsze pokój
Który zwycięży chcą wiedzieć chłopcy pytając patrzą mi w oczy
Zwycięży ten którego jak karmię –odrzekłem
Uśmiechnięci nie pytając odeszli

z chomika slonzok-knipser

  • 359 KB
  • 24 sie 13 8:27
Zmarszczki na twarzy

Minął szczęśliwy dzień znaczę go krzyżykiem
Ile radosnych pięknych chwil doznałem wczoraj
Wczoraj tak jak dziś, w kalendarzu wykrzyknikiem
Znaczę chwile szczęścia w nim chce ciebie zawołać

Nie straszne, że nowe zmarszczki na twarzy
Natura rysuję obraz w przestrzeni i czasie
Nadal w sercu zamieć gdy miłość się przydarzy
Szczęśliwych dni, w nim pełno starczych marzeń

Dniu szczęśliwy każdego dnia od nowa wracaj
Zmarszczki na twarzy, to urok że było się młodym
Dniu szczęśliwy przychodź co dnia i drogi nie skracaj
Przywołuję miłość, coraz wyższe dla mnie schody

Prułem fale życia , nie czas mi było na czekanie
Przywoływałem miłość , kwiaty kładłem pod oczy
Nie pora mi, mimo lat na własne smutne skazanie
Wspomina, gdy , tuliłem twarz do jej warkoczy

Każdy dzień, idę marszem w pięknie nowym szlakiem
Mam jak młokos w sobie tęsknoty i marzenia
Nadal stoję przed zagonem zasiany czerwonym makiem
Oczy otwarte, nie ma w nich pustego złudzenia

Jutro znowu nowe zmarszczki na mojej i jej twarzy
Kto by dbał o ta marność rysowaną przez łono natury
Wiem że jutro z wnukami wyruszę w moje góry
Idę nurtem strumyka, boso po kamykach.

Gdzie ci starzy, z zmarszczkami na twarzy

Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • 371 KB
  • 24 sie 13 8:27
Dusze nasze swoją wrażliwość okazują co dnia może inną,
ale ja twoją odbieram, coraz piękniejszą.
Serca tętniące siłą hartu, w otoczce barwnych tęsknot,
marzeń, serca zniewalające bezsilne wobec wieczornych zdarzeń.
Wieczorem piszemy wzajemnie słowa, wyjmujemy je piękne z siebie,
czynimy to w majestacie ciszy, jaka zalega wieczorem na niebie.
Dnie nie maja takiego samego oblicza co za dnia, ale mają je zawsze wieczory
Odmierzam czas zapachem babiego lata, słodkim zapachem migdałów,
rozsypanych w piękno tęczowych barw jesieni, wchłaniam je
Zanurzam się w ostępie zielonej cukrowej trzciny, jestem tobie słowo winien.
Wysyłam tęsknotą w ciszy myśli, na pewno usłyszysz

z chomika slonzok-knipser

  • 169 KB
  • 24 sie 13 8:27
Owiany nicią snów subtelnych
Do słow. porannych otwieram ramiona
Pośród igraszek w snach diabelnych
Moje pragnienia, dusza wciąż nie nasycona

Namiętnie chwytam poranka chwili
Piękne sny już z siebie zrzucam
Pragnę dla ciebie nowy dzień zapylić
Bukietem słów, które pod twoje stopy zrzucam

Muzyką wnętrza zaspakajam pragnienia
Pieszczę dotykiem, słowa dla ciebie maluję
Witam z tobą wtorkowy poranek
Ty w nim i moim życiu dziś królujesz

z chomika slonzok-knipser

  • 200 KB
  • 24 sie 13 8:27
Nokturn

Po salach w milczeniu szuranie po posadzce
Ręka wskazuję cząstki historii tej ziemi
Cienie migoczą światłem, w miejsca jasne
To było ważne, rodzili, ginęli dziś niemi

Schody błyszczą lustrem odbiciem w marmurze
Tutaj ukryte skarby we wnękach schowane murze
Szept tych co z podziwem w słuchaniu
Witraże w poświacie dodają blasku spotkaniu


Ściany wypełnione złotymi sztychami,
na jedwabnej wzorzystej w srebro tapecie
Czernią zbroje wypełniają sale za nami
To w nas wchodzą historią nasi antenaci

Powaga zaległa, rozległ się ton jednego klawisza
Ręka kustosza dotyka wieka klawikordu - cisza
Na tych klawiszach oznajmię, wodząc wzrokiem
Tworzył muzykę, słyszycie, Fryderyk Chopin

Przez sale zamku w Kurniku historii uśmiech
Za oknami gałęzie w takt jego muzyki drgają
Zanika nokturn, akordy poloneza my mali niemi
Tylko muzyka z jego palców pływających w przestrzeni


Miłe wspomnienie z wycieczki
Autor:slonzok-knipser

z chomika slonzok-knipser

  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    35
  • obrazy
    854
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    0

889 plików
176 MB




C-H-O-M-I-K-P-R-Y-W-A-T-N-Y napisano 6.05.2015 10:47

zgłoś do usunięcia
Ⓩ Ⓐ Ⓟ Ⓡ Ⓐ Ⓢ Ⓩ Ⓐ Ⓜ

anya.86 napisano 11.07.2015 10:05

zgłoś do usunięcia
NOWE FILMY 2015 - ZAPRASZAM
marekkaf

marekkaf napisano 4.08.2015 17:02

zgłoś do usunięcia
anya-86

anya-86 napisano 12.09.2015 23:36

zgłoś do usunięcia
SERIALE POLSKIE I ZAGRANICZNE - 2015 FILMY NOWOŚCI 2015 ZAPRASZAM
anya-86-filmy

anya-86-filmy napisano 6.10.2015 14:32

zgłoś do usunięcia
------------------------>SERIALE POLSKIE I ZAGRANICZNE - 2015 , FILMY NOWOŚCI 2015 ZAPRASZAM
wagnerka9595

wagnerka9595 napisano 24.11.2016 19:06

zgłoś do usunięcia
obrazek
DZIACHO1966

DZIACHO1966 napisano 26.06.2018 07:33

zgłoś do usunięcia
Pozdrawiam i zapraszam po mp3, galerie, erotkę i nie tylko
wigef59399

wigef59399 napisano 22.03.2022 18:34

zgłoś do usunięcia
Super chomik
yaselo1888

yaselo1888 napisano 31.01.2023 12:54

zgłoś do usunięcia
Super chomik
LeonxD4270

LeonxD4270 napisano 29.12.2024 00:44

zgłoś do usunięcia
Zapraszam

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności