Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
slonzok-knipser
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna Bolesław

widziany: 9.03.2020 01:09

  • pliki muzyczne
    14
  • pliki wideo
    44
  • obrazy
    2232
  • dokumenty
    622

2916 plików
0,94 GB

Opis został ukryty. Pokaż opis
Nocą cisza jest jeszcze bardziej cicha, a tajemnica jeszcze bardziej ukryta. Utkana z gwiazd peleryna okrywa nasze dwie strony duszy, które po zmroku są jak kameleon, nieprzewidywalne i groźne. Księżyc niczym sędzia wynurza się zza horyzontu aby patrzeć na nas delektując się władzą
W oddali słychać tylko cichy "śpiew" wiatru, który opowiada swoją historie. Na ulicach można dostrzec jedynie samotników, którzy zagubili gdzieś samych siebie. W poszukiwaniu marzeń ruszyli nocą, aby płachta "niewidzialności" ukryła ich błędy. Gdy mrok otuli nasze ciała "zakładamy maski i idziemy na bal", który odbywa się...nocą...
  • 142 KB
  • 9 wrz 10 6:10
Namalowałem ozdobny obraz kwiatów, Tobie kształtem znane
Z palety farby układałem ,błądząc po marzeń drogach
Barwy i kształty które widzisz , nie wiem skąd przywiane
W myśli zbierałem je w dłonie , wiatr obok szumiał po rozłogach

Każdy kwiat nałożony na płótno, układałem w otchłani głębi
Odróżniam tysiąc dziwnych kwiatów, co się we mnie kłębi,
Zamyślony , maluję by oddać piękno naturalne , nie pozory
Spójrz na nie , czy są dla Ciebie piękne, sam nie wiem do tej pory

Błądzę po drogach marzeń, zamyślony , myśli me tułacze
Barwami nakrywam obraz , tworzyłem go dla Ciebie radosnym płaczem
Znajduje w sobie radość, jak po najbardziej słodkim winie
Przyjmij obraz , malowane kwiaty, uśmiecham się, wiem że dobro czynię

1 komentarz

  • 163 KB
  • 8 wrz 10 7:28
Moje dwie dłonie



Matka natura dala mi serce do miłowania do kochania
Dała mi dwie dłonie których dotyk rozkosze niesie ,życie umili
Dłonie moje stworzono bym tworzył piękno i je odsłaniał
Matka natura dała mi duszę , która dla innych dobro czyni

Gdy obie tworzą piękno tlą się złotem żarem
Ich zgrabne palce, malują barwy na nieboskłonie
Mieć w sobie piękno, czuć je sercem, jest natury darem
Cokolwiek uczynią, pozostaje i trwa i nigdy nie tonie

Zapalam świeczkę , jest w dłoniach, rozświetla wieczory
Noc taka głęboka, płomień migocze , w nim wielka siła
Kreślę płomieniem wzory, figury z tych ulubionych
Powstaje w przestrzeni obraz ,kwiat, by Ciebie miłością paliła

Róża z płomienia powstała , czerwienią lśni prawie ciemna
Daruje ją Tobie, by w Twoich snach ją oczy szukały
Patrz na nią zachłystuj się pięknym, w niej słodycz jest pełna
Moje dłonie stworzyły to piękno dla Ciebie w nim ja jestem cały

Każdego wieczoru dłonie tworzą piękno, Tobie je wskrzeszę
Pokażę w nich wszystkie cuda jakie sam w życiu widziałem
By w Twoich snach była radość, równa wielkiej uciesze
Wszelkie zło, niedobra, zasłonię przed Tobą swoim ciałem

Autor: knipser
2010 09 08
  • 138 KB
  • 7 wrz 10 6:52
Cudowne wzgórza

Ranek, spacer z pieskiem, nagle we mnie fale wezbrane
Do bólu majestatyczna, ubrana w spodnie dopasowane,
Je piesek, ta smycz trzymała jej kształtna ręka śliczna
Spojrzenie jej , jakby spojrzała z okna odsuwając falbanę

Zwinna ona , przyległe spodnie z długimi nogami
Stoimy obaj , ja i mój piesek , stanął i przechodzień
Widzi nas , schyla się na pieskiem , oczy mgła zachodzi
Rozkosz pewnej części jej ciała , dla oczu słodycz, co mami

Ten widok podniety , dwa wzgórza piękności
Serce zamiera, chwilo trwaj wiecznie , litości
Bądź dziewczyno nad pieskiem schylona
To piękno kobiecej okrągłości ,zachować w wieczności

Za późno, już wstała, z gracją w tych spodniach odchodzi
Idę za nią wpatruje się w nią , w tą część górnych jej spodni
Podniecony żegnam ją wzrokiem, za załomem domu przepadła
Widziałem piękno kobiety, szczególnie to, co pewnie odgadłaś

Tych cudownych miejsc jest wiele w pięknej kobiecie
Dwa wzgórza , to policzki, niżej pod jej szyją , sami wiecie
Patrząc w otchłań jej sylwetki, są jeszcze dwie pary wybrzuszeń
W dotyku , wtedy oczy mgłą zachodzą , doznaje się cudownych wzruszeń

Wzruszenia doznaje się przy każdej kobiecie, nie tylko oceniając jej pagórki
Jej intelekt, wiedzę, zmysłowość, macierzyństwo co wzrusza
Przyjaźń , jej wierność i zdrady w miłości, jej ciuszki
Ale zawsze gdzieś wszystko się kończy na miłosnych wzgórzach ..

Autor :knipser
2010 09 07
  • 116 KB
  • 5 wrz 10 21:25
Bolek 20:43:56
Nie jestem nikim ważnym , zwyczajny - szary
i dobrze jest jak jest, nie jestem od parady
nie jestem skarbnicą wiedzy, wiem mało wiele
i dobrze mi tak, nie patrzę na wrota jak małe ciele

Nie jestem bohaterem, nie wypinam piersi
sam nie wiem dlaczego
Nigdy nie byłem tchórzem
i tym się szczycę, bo w tym jest wiele dobrego

Nie jestem mało przystojny -panie mnie nie widzą
i dobrze mi z tym, może mnie się wstydzą
nie jestem znanym poetą , ba wielkie słowa
i dobrze wam tak, boże uchowaj

Mam tylko co we mnie piękne -godziny zamyśleń
i jest mi lepiej i pławię się w nich
mam tylko i to jest cudowne minuty uniesień
i jest mi wtedy wspaniale, uroczyście

Mam tylko sekundy strzeliste po niebo
i wzlatuje cudownie ku niemu
a potem opadam smutno
i nawet nie wiem kim byłem

Mam chwile małe i wielkie
gdzie radości po pachy
Rzadko mam chwile słabości
Wszystko pcha mnie do zabawy

Uciekam od smutku jak ogień od wody
Pcham się łokciami w kolejce po kwiaty
Sam nie wiem, co we mnie dobre , co wady
Takim pewnie zostanę, spokojny bez z wami w swady..
Autor : knipser
  • 200 KB
  • 4 wrz 10 18:16
Spoglądam na piękno profilu w kapeluszu w sukni z haftami
w słowach poezji nie oddam tego piękna,widząc to oczami
Spoglądam oczyma i sercem w olśnieniu
Ta piękna twarz pod kapeluszem schowana w cieniu
Dziewczyna z koszykiem kwiatów pełna tajemnicy
Zjawisko , to piękno, nikt jej nie zna w okolicy
Zjawiła się na moim obrazie cudownym promieniem
Klękam przed pięknym, miłosnym westchnieniem
  • 170 KB
  • 3 wrz 10 15:39
Subtelne dłonie kobiety

Moja mgła okryta łąka jesienią- liryczna serca mego poezjo
Trawy gdzieniegdzie pożółkłe – zielone odrosną wiosną
Kwiaty o kształtach , jakby obraz nieskończony
Nie ma ich uroczego piękna , zapachów, nie biją konwalii dzwony

Nie ma barw tęczowych w koszulkach w krasie
Rozpierzchły się motyle ,znikły trele muzyki ptasiej
W ogrodzie gdzie było tak nie dawno oszałamiająco
Deszczu krople udają świerszcza, wiatr liście strąca, jest śpiąco

Pozostał kwiat samotnik, w strugach deszczu omywany
Widzi mnie i się raduje, że dla Ciebie dziewczyno zostanie zerwany
Jest szary, jak dnie porannego odchodzącego lata,
Stoi na grządce , jak żołnierz , salutuje mi do dacha

Jest piękny w sobie , ma jeszcze wiele z wiosennej podniety
Jego kształty, są delikatne , subtelne, jak dłonie pięknej kobiety

Nie ma nic piękniejszego, jak ich czuły dotyk,, ciepłe jej ciało
Z surowego piękna wykształci piękno które kiedyś uleciało
Cudowna dłoń kobiety , w miłości wloty, czułość wielka
Przyjmij dziewczyno z moich rąk kwiat , na nim z deszczu jeszcze kropelka.

Autor:knipser
2010 09 03

1 komentarz

  • 221 KB
  • 2 wrz 10 17:31
Latarnia – światło życie

Serce okrętu – miarowy jego stukot silnika, okrętu życie oznacza
Samotne noce , cisza lub wichry, .gwiezdne niebo płaszcz roztacza
Płynie okrętu łupina , kołysze nim jak kwiat na łące obok drogi
Niewidzialna smuga za okrętem, lądu nie ma, w sercach smutek srogi.

Okręt, na nim załoga , ta sama od wielu ,wielu tygodni, w rejsie razem
Jest przyjaźń gdy sztorm i niebezpieczeństwo, pomocy każdy okaże
Gdy nadejdą dni zadumy, niebo błękitne , serca ryczą z tęsknoty
Za lądem, domem, bliskimi, każdy szuka zacisza, na nic nie ma ochoty

Bezkres oceanu, to jak ściana w więziennej celi
Gdzie nie spojrzysz – tam fala, na falę się ścieli
Oczyma tęsknoty spogląda się w niebo, słońce, czy upstrzone gwiazdami
Codzienność ta sama , a tęsknoty bezmiar przed marynarzami

W pieśniach opiewa się piękno marynarskiego żywota
W pieśniach jest męstwo, cudowne krańca światy miłosna przygoda
W pieśniach nie ma nocnych wacht w strugach słonej zimnej wody
W pieśniach nie ma znoju, trudu , na malej przestrzeni - swobody

Gdy okręt w słoneczny dzień obejmie szelest ciszy
W skwarze, utrudzeni każdy na pokładzie ledwo dyszy
Czasem z zakątka kajut słyszy się łkanie męskiego głosu
Tafla bezmiaru wody wyznacza tęsknotę samotnego losu

Nostalgia wgryza się do najpiękniejszych w życiu zdarzeń
Ludzi na okręcie dotykają tęsknoty – choroba ich okrywa
Spod powiek silnych w ramionach mocarzy
Sny koszmarne wydobywa

Życie na okręcie wodzi ich naiwnym spojrzeniem
Kluczą miedzy sobą , tak im czas upływa
Pocieszają się pięknym słowem , to ich ukojenie
Ta przestrzeń , bezmiar wokoło, chwile prawd rozmywa

Jest jak błysk , chwila, cudowne odrętwienie
Gdzieś w dali zamajaczyło światełko latarni – to światło życia
To już nie mężczyźni, to dzieci świata , ich ziemia wita
Radość, zieleń, czarna ziemia całowana , która się nie kołysze

Serce okrętu przestaje bić w porcie u nabrzeża, już w domu
Pracowało tygodniami , wytyczając rytm , jak bicie serc wielu
Kończy się jak w pieśni śpiewanej piękno morza, są już u celu
Ocean samotny był domem okrętu, on nie powie o tym nikomu.
  • 200 KB
  • 31 sie 10 18:06
Nim gwiazdka rankiem z nieba odejdzie blada
Naręcze kwiatów uzbieram Tobie z lazurowych łąk
Zbiorę nasturcje ,bratki w bukiety piękne poskładam
Zanucę ku Tobie, usłyszysz moją pieśń jak chóru krąg

Zwróć swoja buzie ku głosowi , taniec kwiatów zobaczą Twoje oczy
Tańczą kwiaty, wirują barwą pełną śnień
Przed Tobą zawirują tańcem uroczym
Słyszysz mój głos, ja witam jak skowronek nowy dzień


Śnię często o Tobie jak o osobie nieznanej
W tej mroczności snu – wiem ,ze kocham , mnie ona
Ale wole tą , do której pisze, jest realna niezmieniona
Gdy słowa kreślę , to odczuwam tak jakbym goił serca rany

Pamiętam każdy szczegół twojej twarzy słodkiej
Znam uczesanie , wiem że włosy są miękkie wiotkie
Nie znam głosu, mimiki , gestów , łagodnego spojrzenia
Popatrzmy na taniec kwiatów, napisz do mnie słowo, tak od niechcenia
  • 166 KB
  • 31 sie 10 13:04
Słowa bez skazy

Każdą literkę pisaną do Ciebie, pachnącym kwiatkiem znaczę
Każda z nich ma piękną cechę, ma dar ciepłego kochania
Chcę i pragnę by biegły ku Tobie , a Ty je oczyma łapiesz
Przytulone przy Twoim sercu mówiły słowami szeptania

Literki na ekran dla Ciebie układam , by były pisane bez skazy
Zostaną z Tobą po wieczność, jak pożółkłe kartki
Z liter znaczonych kwiatami , układam piękne wyrazy
Płyną do Ciebie po ekranie , jak w locie śmigłe jaskółki

Gdy wszystkie do Ciebie przyfruną , radosnym rozbrykaniem
Usłyszysz z ekranu śpiewną melodie ,między nocą a wschodami
Pragnę by słowa były dla Ciebie piękne i koiły jak oceanu odpływanie
Szczęściem, będzie , zobaczyć Twoje lico, zalane radosnymi łzami

Na srebrnym ekranie ukażą się przepiękne pejzaże, tęczą świetliste
Każdy wyraz okryty barwną smugą , dotknięty muzą śpiewną
Niech zostanie zapisany w twoim sercu , gdzie księgi wieczyste
Gasisz ekran, i wiesz ,że słowa moje pisane były, przyjaźni przysięgą


Autor: knipser
2010 08 31
  • 151 KB
  • 30 sie 10 20:52
est takie miejsce którego jeszcze nikt nie poznał
Znają to miejsce jedynie poeci w swoich doznań
Znają to miejsce , bo tam często w samotni zaglądają
Ale zawsze z tego miejsca wracają.
Wracają otulenie bielą każdego szczegółu i śpiewu białego
Bo ci to tam na stale mieszkają nie maja glosy żadnego
Chodzą w białych szatach z białym kwiatem w dłoni
Są bezgłośni, uśmiechają się gdy Piotr swym dzwoneczkiem dzwoni
Poeci są zachwyceni tym miejscem wiecznej ciszy
Tam tworzą swoje piękno pisząc słowa w chmurach niszy
My biedule , które tam nie chadzają , piszemy słowa nie w bieli
Bo nas nie dotykają z nieba biali anieli.
Jest takie miejsce gdzie czasu nikt nie liczy
Tam zegary nie tykają minut,ich nie słychać w ciszy
Tam wciąż ta sama melodia gra, kto ją kiedyś po raz pierwszy usłyszy,
już nie wraca do domu, do swoich, zostaje za chmurami w ciszy
Muzykę z niebios ja dziś jeszcze nie slyszę,
ale wiem ,ze.....
Jest takie miejsce , którego jeszcze nikt nie poznał, ale pozna !
  • 427 KB
  • 29 sie 10 16:16
Gdy wchodzi się w zapach tam gdzie zawsze „ona”
Wchodzi się przez ukwieconą furtkę , trzymając kwiaty w dłoniach
Wchodzisz w tajemny ogród , gdzie gleba zasiewana kamykami barw tajemnych
Jak kwiaty na tarasach ogrodu , witają Ciebie jej oczy pełne tajemnic wgłębnych

Wita Ciebie jej uśmiech, z natury w pięknie dany,
bo uśmiecha się do Ciebie cała jej piękna twarz jak kwiat podarowany
Wita uśmiechem , gestem zaprasza do swego ogrodu barwnego
Ogrodem tym jest maleńki sklepik, towaru, towaru wszelakiego

Te wszystkie barwy umieszczone z pietyzmem w białych półkach
Zaćmiewa swoim taktem, dyskrecją, urodą o kształtnych dłoniach
Sylwetka jej , jak płocha łania z gracją na leśnej polanie
Gdy słowo wyrzeknie, to pogłos jego niesie piękne przesłanie

Nie zachwala klientom towaru, jedynie wskazuję je swoimi oczyma
A gdy z półki zdejmie towar , on barwą w jej dłoniach w piękno się zamienia
Podaje towar zdjęty z półki , tak delikatnie , jak by był z zrobiony z alabastru
Klient zachwycony , kupuje , wpatrzony w nią , jakby była na pięknym obrazku

Mały sklepik w nim „ona” niebywałej urody, jak ogród w kwiatach i majowej zieleni
Widać ją miedzy półkami , gdzie barwą się mieni jak po burzy tęcza na niebie
Daje swoją urodą , czar sklepikowi , gdzie wszystko się barwach mieni
Gdy jesteś obok niej , w sklepiku czujesz się tak, jak u siebie

Bywam tam co dnia, nic nie kupując, wchłaniam zapach sklepikowego ogrodu
Pełne półki towaru , ja je widzę jak barwne kamyczki , wrzucone przeze mnie
Wodze wzrokiem za pięknym , za jej barwną urodą
Karmie się ta atmosferą, nabieram w sobie moce tajemne

Bywać w tym ogrodzie , dotykać towarów jak kamyczków –być w ciszy niemym
Układać w sobie słowa poezji wychwalając jej urodę , niecodzienną w przyrodzie
To doznawać w sobie czegoś , czego zwykły człowiek nie wypowie
Kocham świat , jego czar i piękno, bo jestem z „nią” pod jednym niebem

Pragnąłbym w słowach mojej poezji oddać „ ją „ i ten sklepik na wyższym poziomie
Lecz jest to niebywale trudne , ścieżka zbyt stroma
Słów pięknych mam pod ręką bez liku i ich nie poskromię
Uwielbienie piękna, , stawiam ją na piedestał, bo „ona” do tego stworzona.

Autor:knipser
2010 08 09
  • 343 KB
  • 27 sie 10 18:21
uśmiechnij sie do mojego nowego wiersza
Trzecia młodość

To było przypadkowe , a może planowane przez te panie
By się do mnie zwrócić o z nimi spotkanie
Zgadzam się i od razu są do mnie pytanie dlaczego mimo starczego wieku
pana twarz nie ma zmarszczek , bruzd , a skóra gładka
jakby delikatna skóra dziecka pośladka.

Podlatuje pan już do 100 lat życia, a zwija się pan jak ucieka złodziej z ukrycia
Dziarsko poczyna pan sobie , jakby szedł nie starzeć a żołnierz
Jakich pan używa, kremów , balsamów , próbują panie tego ode mnie dociec
Jest ich spora gromadka, pytań nie ma końca ,a ja sam , jak tu od nich uciec.

Miłe dziewczyny chcąc ich udobruchać powiem wam prawdę, szczerą, tą od pieluchy
Do setki lat życia , brakuje mi jeszcze sporo, jakieś trzy dekady
A balsamy , kremy , tajne mazidła są mi obce ,są tylko ranne ciała ruchy
I spożywanie specjalnej sałatki, która starości nie zostawia ślady

Rozdziawione gęby wszystkich pań wokoło , w moje słowa zasłuchane
W oczach widzę błaganie, powiedz pan , powiedz co się w tedy stanie
Jaka to sałatka , jakie ma cechy upiększające ciało , jakie ma właściwości,
że jesteś starcze ciągle młody, nie widać u Ciebie starości.

Powiem wam zasłuchane we mnie dziewczyny, że sałatkę tą znam od dzieciństwa
Receptura ta znana u nas od pokoleń, stąd cała nasza rodzina sędziwego wieku dojrzewa
Powiedz pan wreszcie , jaka to mikstura, my tez chcemy mieć twarze młode, bez zmarszczek
Powiem wam powiem , pozwólcie panie że nareszcie zacznę

Trzeba mieć w domu nożyk do krajania sera i tarło o kształcie więzy Eiffela
Na tej to tarce potrzeć zielone ogórki bez zielonego już ubranka ,w talarki
Na drugiej stronie tarła zetrzeć czerwona marchewkę
Oraz tam gdzie otwory z łezką cebulę , tylko nie beczcie

Wszystko to wymieszać dokładnie w misie dwoma rękami , przy tym śpiewając
Przy śpiewie , jest trudno nie pożerając
Do tego wsypać cukru wg recepty, łyżkę soli do smaku ,octu szklankę i oleju
Mieszać dalej rękoma , śpiewać już można , sałatka prawie gotowa , o jeju.

Zostawić ją do dnia następnego , niech się z asymilują te cudności
Włożyć w słoiki, spasteryzować i zacząć żyć bez zmarszczek w młodości
Wykonać zestaw z pięćdziesięciu pięciu słoików , tyle jest tygodni w roku
Co tydzień jeden słoik na śniadanie spożyć, spoglądać w lustro tam lico pełne uroku

Zadowolone buzie mnie opuściły, jak strzały do domu pobiegły
Krzyczałem za nimi , wołałem , tylko ich pięty widziałem – uciekły
Bo miałem dodać do tej rozmowy, by być piękną bez fałd i lico mieć mojej gładkości
Należy tą sałatkę jeść co dzień, nieprzerwanie od wczesnej , młodości


Receptura: 4 kg obranych zielonych ogórków , pół kilograma marchwi, pół kg cebuli ( nie może to być dymka , pół szklanki cukru, połowa szklanki octu oraz połowa szklanki oleju
„Bartek: (takie imię nosi mój wnuczek) słonecznikowego , płaska łyżka soli
  • 251 KB
  • 27 sie 10 7:32
Nasze łaki z kwiatami
- kwiaty polskie , to piękno wokół nas , łąki ukwiecone ,
to ulice barwnym kwieciem ubarwione.
Podziwiam piękno prostoty tych małych stokrotek ,
czynią biały kobierzec wiosny,
urodziwe malwy o barwach nieba upstrzone chmurami ,
i inne niewinne które zawsze co rok są z nami.
Gdy krokusy wybiegną na hale w górach,
nic piękniejszego już nam się widzieć nie uda .
Kwiatów , tych polnych jest w pięknie bez miary,
widzieć ich czar, dostrzec piękno , to dla oczu czary.
Dziewczyno kochająca kwiaty te szlachetne w urodzie ,
widzisz i te które rosną w wodzie .
Tworzą wyspy bawione na niebieskim tle wody,
ile w nich piękna , ile urody.
Są i kwiaty pustyni, szare jak popiół, są i kwiaty nadziei ,
są kwiaty smutku i postu,
Wszystkie one są kwiatami, które trzymane w dłoni związane w bukiety,
stanowią piękno , dla oczu cudownej podniety
I ja wnoszę swój kwiat , który opiewam jako Ciebie i Twoja młodość,
kwiatem zostań zawsze , tym najpiękniejszym, to Twoja radość ..
  • 252 KB
  • 26 sie 10 22:06
Wszystkie Twoje do mnie słowa subtelnie dotykają miłosnej materii ,
pragniesz spełnienia kobiety, kochanki w cudownej scenerii.
Budujesz teatry gdzie rampy zgaszone,
by na scenie miłości, były w ciszy ciała, w ciemności złączone.
Ile w Tobie uczucia, to bezmiar, jego nie można okiełznać słowem,
pozostaje cisza, w oczekiwaniu na wyrocznie która toczy się kołem.
Bo Twoja miłość - Twoje miłowanie, sięga przepastnych ciemnic w kosmosie,
szukasz wszędzie, a może ono obok , rozejrzyj się , proszę..
  • 183 KB
  • 25 sie 10 5:48
Chwila , jakże cudowne słowo


Gdy piszę do Ciebie , to trwa zawsze chwile
A tak pragnę tych chwil więcej
W tej chwili gdy kreślę słowa
Pragnę Twoja twarz na ekran wywołać
- popatrzeć w Twoje przenikliwe oczy o głębi jeziora
- przytulić wzrokiem całą Ciebie co ekran przede mną chowa
- dotknąć palcem ekranu miejsca , gdzie usta
- wyrzec w Twoim kierunku ukochane słowa

Chwilo trwaj w nieskończoność , bym mógł zabrać z sobą
-Twój obraz nieskończenie dla mnie piękny
- Twoje spojrzenie i je zapamiętać w sobie
- Twoje włosy dziś wysoko upięte

Chwilo trwaj bo pragnę podziękować losowi
- że jesteś i będziesz chociaż daleko ale będziesz
- ze spędzam w tych chwilach czas życia najpiękniejszy
- Chwilo trwaj , najjaśniej byś nie stała się w wspomnieniem
- Chwilo bądź z tą dziewczyną wiecznie ,gdyż jest ona moim marzeniem

Autor: knipser
2010 08 25
  • 210 KB
  • 24 sie 10 14:14
Piszę bo piszę , oglądam życie i ono daje mi tematy...
Otchłań cierpienia pozostawiam innym , oni lubią ciężkie słowa ,poematy
W ciągłości jestem w marzeniach, ale w tych które przyoblekam w realność
Wiecznej tęsknoty, one przy mnie zostaną, i jest mi z tym dobrze, to moja radość

Upadki i wzloty, tyle tego w życiu moim było, przytuliło, postraszyło.
Mam chwile wzniosłe rzadko, mi się to zdarza ,mi się,
że ja i słowa to prawie życie z wierszem w symbiozie.

Czy mi się to udaje czy nie, to jedno wiem, że w każdym z nich jest cząstka mnie.
Przebiegam między słowami górnolotnymi jak slalomista między kijkami na stoku, frazeologia mi bliska,
bo sięgam do iskier do ogniska.

Zawsze gdy pali się nać po zbiorze ziemniaków z pola , mgła jest dookoła .
Ty cudowna poetko przybiegasz do mnie poprzez tą mgłę cichutko

Jak wieczorna mgiełka

Wchodzisz do moich wierszyków, cichutko jak po dywanie w pokoju
Ty wzbudzasz płomień ,
TY zapalasz moje ognisko, bo jesteś mała iskierka.
  • 292 KB
  • 22 sie 10 19:54
Źdźbło trawy

Każdy poranek a ja w nim, jest inny i oczekiwany z nadzieją
Nie szukam podniet, uśmiechem przywołuję swoje sercowe czary
A te czary to zawsze niespodzianki , niewiadomym jaśnieją
Otrzymuje i cieszę się z nawiązką z marzeń, tęsknot, bo otrzymuje dary

Dziś o świcie wyruszyłem na bezkrwawe łowy szukając latem wiosny
Dzień , bez słońca, szary, pełen wilgoci , żałosny
Nie ma kwiatów na łąkach , zieleń już szara , jakaś niemrawa
Spoglądam , patrzę i zainteresowała mnie trawa

Łąka, na nich źdźbła jedno obok drugiego, każde w perły obleczone
To właśnie one, te kropliste roje, przytulone do traw jak do matki dzieci
te przeźroczyste diamentowe perły,
mnie dziś urzekły, po źdźbłach łza leci

Delikatnie , jakbym dotykał dziewcząt różowe lice
Odrywam źdźbło, od ziemi, wolno wolniutko nie pesząc
By perły na nim zostały nie spadły jak deszcz na ulice
Podnoszę ku pierwszym promieniu słońcu , się nie spiesząc

Spoglądam w kropel rosy, zamienione w naturze na brylanty lśniące
Widzę w nich błękity, nieba skłon, we mnie piękno i pełno wiary
Rozmiłowany szukam w sobie słów by oddać te widziane barwy jak czary
Kropelki spadają na mą rękę , zamykam je w dłoniach , już nieistniejące

Tyle piękna opiewają poeci w kwiatach w chmurach , tonach nad głębiną
Mnie zafascynowały kropelki, małe przytulone do traw, a to nie kwiecie
Dziś zrobię z nich ogromny bukiet - przyjmiesz je dziewczyno
Nie jesteście trawy najpiękniejsze , ale was jest najwięcej na świecie

Za chwil parę okryje was trawy pierzyną biały puch i schowa skrzętnie
Ja trawy oczekiwać będę wiosny , zieleni, w nich kwiatów namiętnie
Zimna jesień ,smagana deszczem, sroga zima, mrozy, przyroda się męczy
Wiem, ze przyjdzie wiosna ,i znów podniosę źdźbło , z kropelkami tęczy

Autor:knipser
2010 08 22
  • 306 KB
  • 21 sie 10 4:32
Gołębie nie śpiewają

Bezszelestnie otwierają się lśniące bielą drzwi
Łopot skrzydeł ptaków budzi nas ze spania
Witamy dzień z ptakami, ich pióra jak biel lśni
Wyrywają nas ku życiu bez chwili czekania

W tuleni w biały kołder puch wołają nas na łąkę
Nie pozwalają nam na dłuższą rozłąkę
Subtelny trzepot skrzydeł pod i nad nami
Ich i nasza miłość oddzielnie kwitła nocami

Niebem suną białe zwiastuny pokoju pod barwą niebieską
Dech zapiera widząc ich w locie , raz po raz są ponad nami
Zapamiętać ich miłosny śpiew z niebios ciszą anielską
Zapatrzeni w piękno ich tańca, zdobią nas szczęścia łzami

My tak jak gołębie w bieli nasze ciała jak chmury piaszczyste
Uczucia wiążemy jak parka białych gołębi przejrzyste
Gołębie nie śpiewają gruchają sobie swoje sobie znane słowa
Kochają się, urodzą się młode, życie zacznie się dla nas od nowa

Zamykamy białe drzwi lśniące bielą, gołębi już nie ma
Ptaki dziobkami całują się , czyńmy i my to bez namysłu
Wirują po niebie one same, my w pościeli we własnych potrzebach
Zaspakajamy piękno świata , chwilami zatraceni w noc bez zmysłów..

Autor:knipser
2010 08 19
  • 221 KB
  • 20 sie 10 8:59
Gdybym był lwem bardzo odważnym, a nie kotkiem małym
Nie przyglądał bym się Tobie biedronko z uczuciem oszalałym
Zszedłbym z parapetu ku Tobie biedronko z szacunkiem całym
Zaproponował wspólną przechadzkę , po parku przed domem
Może bym wyznał Tobie swoje uczucia z zamaszystym gestem ze skłonem
A tak tylko patrzę z podziwem na Twoja cudowna urodę
Podziwiam piękno w Tobie , z miłością co się zowie
Gdybym był lwem, gdybym , byłabyś moją na zawsze
  • 133 KB
  • 19 sie 10 20:30
Subtelnym słowem witam sąsiadów, a gdy nie powiem im słowem
Mówię im to moim serce,
cichutko naprędce.
By nie być ukarany srogim wzrokiem

Wszystkim się kłaniam, inni w własnej alienacji
Przykre to, czas konsumpcji, życia degradacji
Tyle wokół polityki, tyle wstrętnej propagandy
Czy ja sam zostałam, obcość, jestem bezradny

Byłem pierwszy w szeregach, dziś tej Polski już nie ma
Byliśmy razem , była spontaniczność, pomoc w potrzebach
Nasze marzenia, przyszłość, kładliśmy na stos naszego umysłu
Przekonani zbytnio, że będzie lepiej, dla naszych zmysłów

Lata chude zamienialiśmy na lepsze, inni obok pisali puste słowa
Dziś patrzę na tych biedaków , nie poznaje ich, nie chcą żyć od nowa
Symbol zniszczyli, paląc opony, rzucają śrubami, objęci chorobą nałogu
Są pewni siebie , butni, okrutni, nie uznają dialogu

Mnie już nie ma w śród tych, co o pięknie marzyli, inna u mnie kultura
Nie wywijam sztandarem , nie wołam pustych frazesów nie godnych człowieka
Byle pretekst, byle zacząć knuć , puszczać i rzucać zdechłego szczura
Jestem bezradny, łzy zaciskam w zamkniętych powiekach

Piękną rocznice zdeptali , jak wandale wydmy piaszczyste
Ciągle mają mało, żądania ogromne, w polityce się buntują
Racjonalność, nie dla nich, wszystko szare nie przejrzyste
Karmią się kłamstwami z pewnego radia , z stamtąd prawdę ujmują

Czy jest mi wstyd ,ze byłem w Solidarności , jej aktywnym członkiem
Dziś powiem tak, paru cwaniaczków , nierobów ciągną ja na smyczy
Dla nich nie ma rządu, prezydenta, przestali się z nimi liczyć i tyle
Idą w ramie z pewną partią, dokąd? Wiem, że to kruki a nie motyle

Szeregowi związkowy ci od śrub rzucania i z dymu opon palenia
Bronią nie wiem dlaczego swoich bonzów , by nie zbrakło im słońca i cienia
Drogę „Solidarność” budowano ze słabych materiałów, złej jakości
Ostali tylko ci o miernej wartości ...

Rocznica a ci panowie we własnych pieluchach i tak zostaną ...


Autor: knipser
2010 08 19
  • 146 KB
  • 18 sie 10 20:07
Piszesz że nie jednym słowem zachwycić Ciebie umiem
Może to i prawda , gdy poszperam w swym rozumie
Rękę do pisania mam lekką, również swawolny w mowie
Ale czy one są piękne, gdy je czytasz i je wypowiesz
Chciałbym mądrości się uczyć i wszelka wiedzę z ksiąg łowić
Doświadczać na sobie piękna , przyjmować wiedzę i innym ją wysłowić
Pragnę by słowa moje , były piękno w pięknie i wtedy nam zasłynie
Gdy z głębi serca , mojego ku Tobie prawdą i radością wypłynie
Słowem moim każdego dnia do Twoich drzwi pukam
Moje intencje proste, szczere , to nie wielka jest sztuka
Gdy wkraczam z moim ciepłym słowem do Twojego domu
Czytasz je i chciałbym byś na ten czas nie otwierała nikomu.
  • 157 KB
  • 17 sie 10 19:42
Na widnokręgu samotna brzoza otulona promieniem
Czaruje sylwetka, gracją , listkowym tańcem
Najmniejszy podmuch letniego podmuchu
Listeczki śpiewają,słyszą go artyści o dobrym słuchu
Ta piękna letnia pieśń listowia w konarach
To dar wieczoru niewysłowiony w magii , czarach
Zanurz oczy w złotych taflach nieboskłonu
Przyjdź tutaj, czekam na Ciebie nie sieć samotna w domu
  • 158 KB
  • 16 sie 10 19:49
Krzyż, gdzie przyjaźń spękana


W dłoni bukiet kwiatów , podarunek lata jak kruszce złota
Przynoszę go Tobie, gotowym go granicą przyjaźni przemycać
Jest skromny, dwie róże, gałązki powoju , kiść jarzębiny gorącego lata
Weź go w dłonie , włóż w wazon biały , widzisz , już oczy zachwyca

Widzimy oboje tulące się w wazonie kwiaty, czego więcej pragnąć
Ciepła ostatnich promieni słońca – nocnego cienia księżyca
Zachwycać się dniem który minął, po następny znowu sięgnąć
Bukiet w wazonie na stole, nasze spojrzenia jak tajemnica

Dziś zachwycaliśmy się patrząc z okna na blask tęczy
Wzruszenie goni wzruszenie , w oczach gra kolorami
Ranne kwiaty na stole, tęcza za oknem , to wielkie jedno piękno
Wszystko nam się udaje , niech szczęście panuje nad nami

Nie wszystkim niebo przychylne w bałwanki utkany
Obok nas wielu nie widzi nocnego nieba upstrzonego w gwiazdy
Nie każdemu jest dane by to piękno podziwiać
Mimo, ze niebo i wszystko co tam widać może oglądać każdy

Oglądamy naszych sąsiadów skłóconych o krzyż , gdzie przyjaźń spękana
Widzimy jednych co wołają ku nieznanemu bogu krzykiem rozpaczy
Oni nie mają w sobie dobra, są instrumentami , nie ma w nich miłości
Sklecone dwie deski, jak krzyż , sztuczną ich miłością raczy

Wybuchła bomba dzieląca naród na dwoje , jak spóźniona wiosna
Wszędzie nienawiść , złość , w polityce czarnej bez zieleni
Nie ma za oknem tęczy, nie ma przyjaznych dłoni, jest troska
Bo jeden mały zły człowieczek ,całe swe życia , czernią się mieni

Mam w dłoni nowy bukiet , wonny, skradłem go niebu
Inny mały zły człowieczek, z pomocą drani , co dzień radość nam kradnie
Szukać należy dobra, miłości, zgody , modły składać tam w niebie jemu
Bo ten mały, zły , złe będzie czynił do końca swych dni... oj nieładnie


Autor :knipser
2010 08 16

Gdy dalej będzie podjudzał i gasił Polskie słonce
Ono nas w czerń zamieni, serce Polski bić przestanie
Pomyślmy , ci zdrowi w narodzie
Co przez jednego bardzo maleńkiego, paskudnego , się nam wszystkim stanie ...
  • 368 KB
  • 15 sie 10 20:03
Razem mamy w trojkę dwieście przeszło lat,
Jeszcze przed wojną przywołano nas na ten świat
Od dzieciństwa, ba prawie od kolebki w polskiej mowie
Rośliśmy idąc przez zawieruchy życia, tego w słowach nikt nie wypowie

Był czas wojny , gniewu, głodu, rzadko w ten czas wracam szperać
Było to ,co zapomnieć należy , dziś śmiać się z życia a nie gderać
Dziś stateczni trzej panowie , prężni w słowach, w ciałach giętkich
Wspominamy nasze młode lata, znamy się od kolebki.

Nasze drogi zawsze były zbieżne , witaliśmy co rok , słowami szkoło, szkoło
Nauki lubiliśmy zewsząd czerpać , nowości wyłowić
Książek, powieści , słów miliony przez oczy przeszły, wiersze się kuło
Pozostało to, że ze swadą potrafię się wysłowić

Jest na trzech, żyjemy w przyjaźni bratniej, bo tak naprawdę można
Cieszymy się z naszych spotkań, lubimy się słowem delektować
Mówimy do siebie gwarą , po „ślonsku „, to rodzimy język
Nasze piękne spotkania, częste wizyty , umiemy umiłować

Każdy z nas zdobył zawód, życiową pozycje, nie zapożyczał obcego dialektu
Ważył słowa , poznawał życia wartości , wykorzystywał maksimum swego intelektu
Do każdego z nas z czymkolwiek do drzwi zapukasz , bo serca są zawsze w domu
Nie zamykamy serc , otwieramy je innym, pomocy nie odmawiamy nikomu.

Dziś, jutro, oby ,zawsze razem, nic nie mamy już do stracenia
Dajemy innym, rodzinie wiele z serca, ot tak po prostu z siebie
Pragniemy ciszy, spokoju , życiowych prawd , bo wokół wiele się zmienia
Miłosna przyjaźń starszych panów jest czytelniku nauką dla Ciebie

Jak co tydzień spotkanie w moim domu przy muzyce, bo i to nas łączy
Gramy jak amatorzy, nie szukamy wysokiego kunsztu, lecz prostej prozy
Muzyka rozbrzmiewa w nas samych , tony łagodne jak wzgórza o pięknym widoku
Gdy się zegnamy, patrzymy sobie w oczy, w źrenicach piękno przyjaznego uroku

Gdy obaj najdrożsi moi przyjaciele , już na ulicy machają ku mnie stającego w oknie
To może śmieszne , ale moje oczy, moje oczy staja się wilgotne
W duchu wypowiadam sercem słowa, nigdy nie odchodźcie, zostańcie ze mną
Bo cóż to będzie za świat , samotny, bez nich, gdy uczucia więdną ...

Autor: knipser
2010 08 15
  • 78 KB
  • 15 sie 10 7:50
Ogarniaj wzrokiem kwiaty subtelnej barwy
Poczuj ich piękno dotykając je wzrokiem
Zbliż usta do kwiatów obrzeży
Doznawaj uczucia,bywania pod ich urokiem
Kochaj to co piękne i dostrzegaj tego uroku
Twoje życie upływać będzie w słońcu, nie w mroku
Kochaj życie, kwiaty , wchłaniaj ich niuanse
Ciesz serce, obejmuj dłońmi świat tańcem...
  • 103 KB
  • 14 sie 10 19:50
Wierzę bo widzę, ze na świecie takie piękne miejsce jest
Wiem,że dzięki niemu wiele mogę znieść
To miejsce na wszystkie moje smutki, tęsknoty, żale
Jedno spojrzenie w głąb tego miejsca odwraca życiowe szale
Bo kiedy tutaj jestem , wiem ze mogę biec po niebie
Najpiękniej było by tutaj z Tobą, ale jestem sam bez Ciebie
Oddaje się marzeniom w tej przestworza ciszy
Oczyma, sercem duszą obejmuję i chowam w pięknej niszy
  • 144 KB
  • 11 sie 10 18:25
Subtelna istoto, o pięknym imieniu,
to, Tobie wiele, wiele słów poświęcam,
inspirujesz mnie, w tym jest mi pięknie,
bo pięknym mnie czynisz ,
pięknym się staję.w korony ozdabiasz.
Klawiaturą rysuje Tobie słowa,
barwy wyznacza ekran
- ciepło, te z zapachem miłości,przyjażni chowam dla CIEBIE w garści .
Piąstkę mocno zaciskam w sobie , by długo,
długo, z mymi zapachami pozostać.
Jest jeszcze coś , co nieuchwytne dla Ciebie się staje ,
to moje tęsknoty , marzenia i cudowne myśli
które kiedyś w piękną noc się Tobie wyśnią
  • 431 KB
  • 8 sie 10 17:40
Co lepsze - być aniołem, lub diabła w sobie mieć,
tego nie wiem , jam zwykły kmieć


Ile uroku trzeba w sobie mieć by nadać sobie blask
Ile należy trudu wnieść by wkoło lśnić
Ile w sobie dobra mieć, by kochając sercem grzać
Ile posiąść w sobie piękna , jakich nadać sobie barw

Nie należy w sobie tlić i podgrzewać złość
Zmusić się i wyrzucić z siebie gniew srogi
Jest to trudne , ale można wyrzucić z siebie nienawiść
Czy wtedy człowiek stanie się lepszy w przywary ubogi

Gdy lśni się blaskiem, gdy wokoło dobro się rozsiewa
Jest się aniołem , czy nadal zwykłym zjadaczem chleba
Gdy złości i gniew w człowieku kipi i go rozsierdza
Jest się czarnym typem, nie podchodź, to niezdobyta twierdza

Tak nas natura ukształtowała przez wieki
Ze posiadamy w sobie wiele dobra jak w niebie anieli
Wystarcza chwila by on się odwrócił , a my jak czarty
Wyzwalamy z siebie złość, gniew nie na żarty

Ten kto z nas potrafi poskromić w sobie to co czarne
Ten idzie przez życie w pięknie, ma wszystkie drzwi otwarte
Ten kto otwiera drzwi kopnięciem ,i robi karierę srogą butą
Nie zawsze wygrywa w życiu, w mgle znika kopnięty inną nogą w nienawiść obutą

Moje takie sobie pisanie, nikogo niczego nie nauczy, bo i po co
Skoro każdego dnia jesteśmy trochę inni jak, jak dzień , nocą
Miewamy chwile rozanielone , gdzie tylko nas do serca przyłożyć
Za chwile przez kolano i pasem , rzemieniem dołożyć

Uczymy się na błędach, które ciągle powielamy, powielamy
to taki wytarty slogan , często słyszany od mamy
Błędy, błędami a my ciągle idziemy w błędach zawsze w jedynkę, jedyni
Bo jesteśmy przekorni, nie nauczymy się dopóty nie zostaniemy sparzeni

Jest złoty środek , dlaczego złoty? by to zgadnąć, życia, lata nie starczą
By iść przez życie z podniesionym czołem, lub zwycięsko z tarczą
Należy złość wyładować w kąciku samemu, bez świadków
Wyjść z tego kącika , zostawiając tam złość- z bukietem kwiatków

Ja tak czynię , chociaż przyznam się skromnie
Ze we mnie złości i gniewu nie za wiele
Czy mam w sobie dobroć, uczynność, tego nie wiem
Inni to oceniają, stąd ma grono przyjaciół i wrogów niewiele

Biednemu podam strawę , w dłoń mu wsunę grosik
Nie pragnę w sobie nieść proporce dla swej chwały
Chce i to bardzo, by wokoło rozbrzmiewał dziecięcy głosik
Chcę i idę drogą życia dobra i zła , takim ja jestem Bolesław cały ...

Autor: knipser
2010 08 08
  • 94 KB
  • 8 sie 10 7:06
Pragnąłbym być artysta
tworzącym na płótnach śpiewające obrazy
na których była by błoga chwila i
piękna wieczność
Jestem artystą, jego skrawkiem ,drobiną - częścią
Otwieram kluczem bramę, za którą tylko piękność
Odkrywam kobierce, pod nimi niewinne namiętności
Cicho wzdycham - wyczarowuje wieczność
Zachwytem ogarniam świat
Widzę tylko powab i piękno, zamykam oczy , jestem rad
Syte moje zmysły zasypiają w objęciu kobiecego ciała
Zasypiają, zasypiają....
  • Odtwórz folderOdtwórz folder
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    618
  • obrazy
    1810
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    7

2435 plików
552,53 MB




Nucha1952

Nucha1952 napisano 1.11.2020 07:37

zgłoś do usunięcia
DZIEŃ DOBRY 🍂 🍂

Wspomnienia pozwalają na chwilę szczęścia,bo myśleć – to znaczy wciąż pamiętać.Pamiętamy

(392x393, 16Kb)

DLA CIEBIE
Nucha1952

Nucha1952 napisano 15.01.2021 05:22

zgłoś do usunięcia

❄ DZIEŃ DOBRY ❄

"Cierpliwości moja Miła/y Toć dopiero jest pół stycznia Wiosna gdzieś na antypodach Teraz Zima u nas śliczna. Zima to jest czas na wiersze Dla krokusów, śpiewu ptaków A marzenia będą pierwsze Gdy zakwitną pąki kwiatów."(NETU) Dnia pięknego, gorącego w uczuciach, radosnego, z uśmiechem

Nucha1952

Nucha1952 napisano 27.02.2021 06:49

zgłoś do usunięcia

✂ Dzień dobry✂

Istnieją rzeczy które , nigdy nie wyjdą z mody to życzliwość szczerość szacunek i dobre maniery Życie jest piękne I pełne nadziei, Obyśmy tylko serce dla siebie zawsze mieli

Milutko Pozdrawiam Hania

Nucha1952

Nucha1952 napisano 23.06.2021 07:11

zgłoś do usunięcia

🍺Dzień dobry 🍺 Gdy serce twe otacza ból i cierpienie, Weź ze sobą dobre wspomnienie, Niech radość tkwi w twej głowie, I miej uśmiech zawsze przy sobie . milutko pozdrawiam

Nucha1952

Nucha1952 napisano 29.03.2022 06:08

zgłoś do usunięcia
🌼Dzień dobry 🌼

Jakże dziś pięknie świeci słońce… Spójrz na cudowny, jasny promień, który powietrze tnie pachnące między drzewami drżąc jak płomień. Niezwykłym blaskiem cień ozłaca, muska swym ciepłem ziemi skrawek po zimie życia chęć przywraca, i światłem karmi młodą trawę. Życzę samych pięknych chwil wypełnionych szczęściem

Nucha1952

Nucha1952 napisano 24.08.2022 07:41

zgłoś do usunięcia
☕ Dzień dobry ☕

Lato to czas na odpoczywanie. Słońce ogrzeje, doda koloru. Deszczyk od świeży, doda wigoru. Gorzej gdy nocą z błyskawicami grzmoty i burze krążą nad nami. Lato jest piękne, niech jeszcze trwa Szkoda zmarnować każdego dnia. Góry czy morze, spacer po lesie zawsze nam radość letnią przyniesie.Pozdrawiam

obrazek
Nucha1952

Nucha1952 napisano 28.09.2022 06:29

zgłoś do usunięcia
🍂 Dzień dobry 🍂

Piję sobie kawę z ranka obok mleczko i śmietanka gdy o świcie wcześnie wstanę to nie tęsknię za śniadaniem Wodę już w czajniku grzeję a za oknem noc widnieje myśląc sobie o pogodzie powolutku kawę słodzę Myślę co mnie dzisiaj spotka może wygram w totolotka miło jest sobie pomarzyć choć to mi się nie przydarzy I z energią dzień zaczynam filiżankę kawy trzymam i radosna moja mina bo tak działa kofeina MILUTKO POZDRAWIAM

Nucha1952

Nucha1952 napisano 10.01.2023 07:40

zgłoś do usunięcia
❄ Dzień dobry ❄

Odrodzone szczęście Moje marzenie Schować cały świat do pudełka Tak, aby Nikt nie przeszkodził szczęściu Naszemu szczęściu Jest ono niczym Feniks Odradza się z popiołów Myśleliśmy, że już zaszło Jak słońce zachodzi na codzień Lecz koniec naszych uczuć Był tylko nocą naszej miłości I nastał dla nas dzień Nowy dzień...(netu)MILUTKO POZDRAWIAM HANIA

Nucha1952

Nucha1952 napisano 26.01.2023 06:14

zgłoś do usunięcia
💞 Witam serdecznie 💞

Śmiech podstawą życia jest, śmiech radości, śmiech ironii, śmiech ot tak, śmiech dla siebie i dla człowieka drugiego.Po co dzień w dzień narzekać skoro można się śmiać. Optymistycznie i bardzo radośnie, a to potrzebne jest. Życzę radości która ogrzeje Twoje serduszko i ozdobi buzię uśmiechem.

KevinPL7705

KevinPL7705 napisano 26.01.2025 02:55

zgłoś do usunięcia
Zapraszam

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności