Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
slonzok-knipser
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna Bolesław

widziany: 9.03.2020 01:09

  • pliki muzyczne
    14
  • pliki wideo
    44
  • obrazy
    2232
  • dokumenty
    622

2916 plików
0,94 GB

Opis został ukryty. Pokaż opis
Nocą cisza jest jeszcze bardziej cicha, a tajemnica jeszcze bardziej ukryta. Utkana z gwiazd peleryna okrywa nasze dwie strony duszy, które po zmroku są jak kameleon, nieprzewidywalne i groźne. Księżyc niczym sędzia wynurza się zza horyzontu aby patrzeć na nas delektując się władzą
W oddali słychać tylko cichy "śpiew" wiatru, który opowiada swoją historie. Na ulicach można dostrzec jedynie samotników, którzy zagubili gdzieś samych siebie. W poszukiwaniu marzeń ruszyli nocą, aby płachta "niewidzialności" ukryła ich błędy. Gdy mrok otuli nasze ciała "zakładamy maski i idziemy na bal", który odbywa się...nocą...
  • 297 KB
  • 19 cze 10 20:43
Maluje twój obraz

Zamykam oczy , przywołuję -przywołuję tęskno
To co cenne memu sercu ,wszystkim zmysłom
Przywołuję ciepło ukochane pod swe powieki
Gdy zobaczę w sercu mym obraz się utrwali
A gdy to się stanie , a gdy to się stanie
Zacznie się malowane ,sercem malowanie

Kilka pociągnięć promieniem słonecznym
namaluję z wyobraźni Twój obraz bajeczny
zwiewne barwny Ci na twarz nanoszę
sercem , duszą muskam
tęczą po nosie

Zaokrąglam piękne łuki brwiowe
czernią diamentu je dotykam
gotowe !
Cudowna , piękna ..

nagłymi smagnięciami rozrzucam dwie gwiazdy
już je widzę, to Twoje oczy
dostrzeże je każdy !

Dodaję wody krynicznej
przejrzeć się w niej można
udały mi się
śliczne...dar boga

A teraz parasol rzęs co faluje wachlarzem
za każdym mrugnięciem orzeźwią lasem
makowym płatkiem maluję Twe usta
dodam blasku księżyca.

Szczyptę aromatu dojrzałych czereśni
uśmiechem rozweselam
niech gości
a we włosy wplatam
zapachy wspomnień tamtego lata..
Dodam woń rozpylonych ziół i siana
pachnie łąką włosów kwiatami przybrana
rozrzucę migających gwiazd całe niebo
utrwalę
spryskam deszczem
wspaniale...

Jeszcze delikatnie ożywię kontury
teraz powieszę w pokoju
jeszcze nie wiem w którym...
w sypialni..
aż się zastanowię w sypialni będziesz spała ze mną
spisz czy patrzysz
przed snem Ciebie zobaczę .oczy zatęsknią
w pięknym zasnę
Ujrzeć jako pierwszy po przebudzeniu !
  • 161 KB
  • 18 cze 10 14:10
Kocham smarkatą


Garściami zbieram Tobie barwne tulipany
niezapominajkami przetykane jak osnową
Układam bukiet sercem, wiją się jak kolorowe panny
by niosły sobą radość, każdego dnia moja wieść nową.

Kwiaty będą Tobie błyszczeć jak panny w tańcu
Życzenia w nich bez liku jak paciorków w różańcu
Jesteś szczęśliwa czujesz się jak skrzydła ptaka
Jesteś młodziuśka, zostaniesz w swym pięknie zawsze smarkata

I taką pozostań , bo taka jest prawda oczywista
Poznałem Ciebie jako młoda dziewczyna, jako moją przystań
Do tej przystani codziennie dobijam swym żaglowcem
By witać z Tobą dzień w uśmiechu radosnym

Westchnij chwilą ciszy, tej gdzie tylko serce słyszy
Zamknij powieki, przywołaj z dzieciństwa obrazy
Uśmiechnij się do życia , do miłości, żyj marzeniami
Czekaj co dnia o brzasku na naszej przystani , plaży

Przynoszę co dzień Tobie kwiaty , jak chleba kromka
Zapach najcudowniejszy , to jego skórka
Dotykasz dłonią , policzkiem miąższu chleba
To uczucie sytości, otwiera się Tobie brama nieba

Pragnę smarkulko co dnia dotykać Twoją ciepłą dłoń
Czerpać radość – obejmować z Tobą piękna pieczywa smak
Całować Twoje włosy , tulić ukochaną skroń
Odchodzić tylko na chwilkę by nikt mi Ciebie nie skradł

Nauczę Ciebie opuszkami palców kwiatów dotykać
Nauczę trzymać pióro. by do mnie słowa pięknie pisać
Nauczę ciebie i siebie być szczęśliwym dalekich od troski
Chce i pragnę iść z Tobą przez szmaragdowe kwiatowe łąki

Widzę Ciebie szczęśliwą – podrywasz się do lotu ptaka
Mamy razem już 140 lat, a Ty jesteś dla mnie wciąż smarkata

Autor :knipser
2010 06 18
  • 119 KB
  • 18 cze 10 3:48
zasłuchaj się poranku dnia ..
zasłuchaj sie w muzyce ..
słuchaj szeptu mojej poezji ..

Opiewać ciało kobiety pięknym słowem ,
dotykać wzrokiem,
pieścić i doznawać rozkoszy w duszy,
sercem krzyczeć wzniośle,
oż miłości,
oż miłości pragnę ,
jam samotny...
  • 81 KB
  • 17 cze 10 20:51
Przynoszę piękny bukiet kwiatów
Powiem Tobie słowa mego wiersza
W nim obnażę się ze swoich słabości,
tak byś zobaczyła nagość moich słów,
zaplątanych w kwiatach i w dłoniach moich rąk
Czytaj moje słowa tak byś dotknęła
szkielet moich przenośni, mojej nagości.
Zaświeć świeczkę , w jej chybotliwym blasku
pod mymi słowami zobaczysz moja do ciebie
uśmiechniętą twarz.
nie gaś świecy, nie gaś ...,
  • 240 KB
  • 15 cze 10 9:02
Zapomniana ziemia - samotna

zapomniana płacząca ziemia - to cudowna istota - to piękna kobieta,
gdzie je połacie pól nie obsiane, gdzie jej areały nie obsiane stoją ,
gdzie pasieki bez miodu i słodu.

Myśli błądzą po omacku dotykają czule skarżących się drzew,
ile piękna ma ona w sobie, ile dobra i jeden grzech.
Grzechem , to smutek rozsiewany w koło,
jakby puste ziarno karmione krukom.

To one , te czarne o głosach skrzekliwych niosą tą ciemność
i roznoszą echo, odbite od czerni, nie zamienią się w jasność
Pytasz pewnie szeptem gdzie jesteś duszo, gdzie ?
ja ciebie wołam wypełniona niespełnioną miłością

- ja wołam
- ja jestem ziemią czarną a wewnątrz gorące cierpienie.

Kto Ciebie cudowna ziemia wskrzesi do życia pługiem i broną,
kto da początek , byś była czyjąś żoną.
Kto Ciebie ziemio zapłodni , miłosnym ziarnem,
byś rodziła zdrowe owoce , by nie były jadem.

Uczyni to miłość w promieniach niosących Tobie ziemio - czarnulko
będziesz kochała nasiona, karmiła je , będziesz dla nich matulą

Te cierpienia, krzyki w snach niespełnionych odejdą w dal ,
rozpłyną się w zieleni ,
zostaną w wchłonięte do urodzajne ziemi.
Ziemio kobieto urody krasnej
- uśmiechnij się dożycia, do ludzi do uśmiechniętej twarzy jasnej .

Autor:knipser
2010 06 15
  • 150 KB
  • 12 cze 10 21:25
Namiętność

ONA

Byłam dziś poezją na twych obrazach
pełną kwiatów skarmionych tobą
malowałeś mnie na czystej malachitowej łące
leżałam naga oddechem nieba
kołysała mnie twoja poezja
Namiętność dotknęła mego ciała
a ty patrzyłeś i nic nie mówiłeś
rzeźbiłeś!
uwodziłeś mnie !
błądziłeś wzrokiem po mym nagim ciele
dotykałeś wszystkie ich tajemnice
ja wiłam się i prężyłam całe ciało
poddając się cała
twym dłoniom szukających rozkoszy twego pożądania

Autor : okocim2 – Ewelina

ON

- oczy zachodzą łzami, by później nie płakać , gdy Ty, moja paleta w dłoni. będziemy sami.
Sami pod niebem który oddech przyspiesza , widząc nas na łące, te farby , ciebie nagą i malachitowa deska
Niebo zgarnia chmury pierzaste, przed swe oczy , by zakryć swe pąsy
Widzi ono , jak na desce powstają pierwsze szkice , kreski pięknym malowane , dotykam miejsc na Twym ciele , by oddać obraz wiernie.
Już prawie, cala naga Twoja sylwetka w barwach namalowana
Już niebo zachwytem obejmuje słonce , w kim ma się malarz zakochać w obrazie czy w tej co leży na łące
Obraz całowany namiętnie, nie odda w pełni tego co piękne i cieplutkie na trawie
Malarz paletę odkłada , nachyla się , oboje w trawie i kwiatach giną,
słońce, niebo ---- raduje się cudowna chwilą.
Na nagrzanej ukwieconej słońcem ziemi słychać owadów śpiewanie, co chwilę słychać dwa głosy , do boga wołanie..

Autor : knipser
  • 330 KB
  • 9 cze 10 18:13
Przyszłaś ,do mego ogrodu ubrana jak , jak żadna inna
Żakiet w tali a pod nim żabotu falowanie
Guziczki jakby od niechcenia kolor , barwy zmienia
Stoisz jak wierzba , te buty w nich stopki , już mi serce łapie
Usiądź , z boku ławeczka koloru bieli o ścianę oparta
Zapatrz się piękno, pozostań w nim jesteś tego piękna warta
  • 178 KB
  • 8 cze 10 21:30
nauczę Ciebie gestu dłoni, gdzie jej każda poza
oznacza nowe i nowe goni.
Nigdy nie wolno Tobie zwijać dłoni w kułak grodzic pięścią
bo zawsze ten gest prowadzi ku nieszczęściu
Nauczę Ciebie opuszkami kwiatów dotykać
Nauczę trzymać pióro. by słowa pięknie pisać
Nauczę Ciebie trzymać dłonie z dala od ognia
sparzysz się i dłoń będzie jak płonąca pochodnia
Nauczę Ciebie pieścić nimi, szyje usta- na niebie chmurkę,
tak by Twój dotyk czynił rozkosz jak gęsia skórkę ,
byś swym dotykiem czyniła piękno, gest pełne uroku
powabu na każdym kroku.
Gdy czyjąś twarz w swe dłonie weźmiesz
niech ten ktoś odczuwa miłość , niech go przejdą dreszcze
Twoje dłonie i palce niech będą barwne i subtelne jak ciał motyli
mają rozsiewać wokół piękno, jak w idylli..
  • 172 KB
  • 7 cze 10 19:13
Czerwcowy wieczór


Wsłuchuje się w trzepot skrzydeł , noclegu szukają żurawie
Czas gasić ognisko dnia, do domu spieszyć
Iść trzeba stąpając cicho i słuchać ciekawie
By w domu snuć opowieść przy wieczerzy


W rytmie obrotów wiatraka - on cały z drewna
Przyjmuje wieczór płynący do głębi mej duszy
Wsłuchuję się w wiatr . on w skrzydłach śpiewa
Ten czerwcowy wieczór, jego urok mnie wzrusza


Słońce brata się z nocą, zachodzi tarczą czerwieni
Żegna się - rzuca ostatni snop promieni
Odwracam twarz ku znikającym promieniom dnia lata
Żurawi już nie ma, widzę zarys na niebie wiatraka

Jego ogromne skrzydła wolno snują swoja opowieść młyna
Tak było wczoraj , jest dziś , jak każdego pięknego wieczora

Autor: knipser
2010 06 07
  • 0,5 MB
  • 6 cze 10 17:48
Tworzą piękno klęcząc

Wystarczy iskra , jej drobina by rozpalić umysł tworzenia piękna
Szalony świat czarodziejów z dłutem , pędzlem w dłoni
Tworzą piękno, wystukując je klawiszami , dłutem , na krosnach
Zostawiając za sobą zachwyt jak barwne kwiaty piwonii

Ręce artystów pieszczą kształty, dobierają barwy , tworząc w męce
Dopieszczają swe dzieła , wkładając w nie swą duszę i serce
Dłuta , strugi zostawiają po sobie wióry,
tworząc w bryle cudowne nowe kształtne kontury

Artyzm wymaga ciszy i skupienia w swym trwaniu
Widzą oni swe dzieła w myśli w sercu działaniu
Nie znają czasu, wiszą w przestrzeni piękna i czaru
Marzeniem ich , pozostawić po sobie piękno w kwiatowym zapachu

Klęczą całymi godzinami tworzą piękno barwnymi szlakami
Inkrustowany powstaje obraz , pod ich stopami
Z wielorakich drzew dobierają barwy i ich odcienie w ich dłonie
Z góry patrząc jak na barwne pola, jak wiosny wionie

W śród barwnych detali powstają łąki w przestrzeni
Pieszczą je delikatne dłonie jak ożywione wiosny tchnienie
Połysk rozpościera się po podłodze, jak słońce cieniem
Znojny trud artysty , złota smuga , nagrodą błogosławi

Złote słonce poprzez witraż na inkrust z góry spogląda od razu
Swym ciepłem otula każdą cząsteczkę posadzkowego obrazu
Swoimi promieniami do piękna się uśmiecha
Docenia wielkość stworzone przez człowieka

Stąpamy po obrazach, wzorach w zgrabnych kształtach
Widzimy całość jak barwny dywan tkany w krosnach
Pochyl się nad najmniejszą cząstką , by piękna doznać
Wnieś oczy ku niebu, by artyście za trud dziękować

Praca artysty cicho pobrzmiewa, pracuje w ciszy na uboczu
Oddaje swe myśli, tęsknoty, cały swój frasunek ,sztuki majestat
Tworzy piękno i wnosi swe dzieło na wysoki piedestał
Widzieć piękno, przygarnąć je , niech łzy popłyną z oczu ...

Tworzyć piękno również w poezji, tej w czystości najszczerszej
Piękno ciepłych słów rodzi się w sercu , w piersi
Tworzyć frazy i drżeć o nie w niewierze w trwogach
Każdy artysta pragnie być dotkniętym przez ręce Boga...

PS. Wróciłem z wielodniowej wycieczki ,odwiedzałem pałace, zamki, muzea:
Czerniejewo, Kórnik, Rydzyna, Kościan –Gołuchów ,wszędzie
chodziłem po cudownych posadzkach ...

Autor : knipser
2010 06 06
  • 177 KB
  • 6 cze 10 17:45
Prezent urodzinowy

w strunach wiatr cierpliwie rosę srebrzy


dotknąć ciszy poruszyć wiatr
zachłysnąć modlitwy błaganiem zadumą nad rozpalonym niebem
organy milkną po ziemi rozsypane nuty snują spowiedź duszy

w strunach wiatr cierpliwie rosę srebrzy
układając perły splecione różańca paciorki


serca dotknąć
milczenia pieśni
w modlitwie szept w dłoniach fiołki surowej łąki
roztańczone nuty w galopie echo zgubione
rozpływa się roztaczając bladą smugę

w strunach wiatr cierpliwie rosę srebrzy
układając perły splecione różańca paciorki

dotknąć dróg
tych zapomnianych
bez śladów stóp człowieka słów
odszukać dzień w którym pogubiliśmy cień
ocalić to co powoli umiera w nas
podnieść z ziemi serce schować w dłoniach
i wzbić się na szczyt pod boga krzyż
nakarmić oczy smutne napoić duszę kruchą
chronić przed wichrem i burzą

w strunach wiatr cierpliwie rosę srebrzy
układając perły splecione różańca paciorki


z majem odszedł mojego męża tato moich dzieci dziadzio do dziś łzy lecą oczami patrząc na niebo...
pozdrawiam Bolesławie a ten wiersz to dla Ciebie

Autorka :Ewelina

1 komentarz

  • 333 KB
  • 25 maj 10 18:56
kilofem, pod ziemią - tułaczka przez wieki
Ziemia miłością płonie


Od wielu , wielu lat, widzę to oczyma,
kiedyś były młode , dziś oczy dziadka
ulica dzieciństwa , ulica zabaw, uciech,
ulica miłości zdrady , zapomnienia,
od zarania dnia mojego - moja mała kraina.

Tu bezpiecznie żyję , tu ludzie swoi jak rodzina,
znamy swe imiona, nazwiska , ktoś rodzi się , ktoś umiera.
Moje miasto okolone jest zielenią, w stawach z niebieska wodą
Przybywają białe łabędzie ,ich miłość, tu ich małe się rodzą

Życie całej mojej rodziny związane jest z tym miastem, dzielnicą
Na cmentarzach nasi antenaci , w szkole najmłodsi się uczą
Pozostać wiernym temu skrawku śląskiej czarnej ziemi
To żyć godnie w rodzinie , duchu miłości z wszystkimi innymi

Znam każdy zakątek wszystkiego co tu jest proste i piękne
Znam od szczenięcych lat , pamiętam ile tutaj było biedy i nędzy
Nie ma tu fajerwerków, pomników – wielkich banków z pieniędzmi
Tu jest coś najdroższego, biorę grudkę śląskiej ziemi w dłonie,
ona miłością płonie ...

Autor : knipser
Bolesław Piotr Zaja
2010 05 25
  • 349 KB
  • 24 maj 10 20:12
Bolek 14:26:14
Każdego dnia do ogródka z poezją wrzucamy swoje wiersze jak barwne kamienie
Inni piszą esemesy, wysyłają komórką fotki, a my staroświecki – banał na dzisiejszy czas
Ale w naszych wierszach , są skarby ukryte, słowa mają piękne brzmienie
Szepczemy słowami, słowami poezji, ta nowość to już nie dla nas

W naszych wierszach nie ma słów tych , które wymawia nowoczesne pokolenie
Układamy strofy barwne, kwieciem ozdobione jak nikt jeszcze dotąd
Na ekranie gdzie je publikujemy , moje słowa czarem ozdobione i ich nie zmienię
Twoje , moje słowa w wierszach w wazonach jak kwiaty lśnią, te współczesne po podłodze się plotą

Gdy od venny nasze dusze się wypełnią, słowa wrzucamy ku sobie ja kamyki z procy
By leciały, leciały do ogródka poezji , i spełniły piękną misję swoja potrzebę
By nie zapomniały lecieć wysoko jak ptaki, prosto, nie wolno im zboczyć
A w powietrzu święciły , rozbryzgiem słonecznych promieni ,i pięknie spadały ku ziemi

Tworzymy słowa , które tylko w wierszach są dla nas pisane , by ich nikt nie odkodował
Codziennie ich zbieramy , po lasach , polach , barwnych ogrodach zamykamy na klucz czasu
Piszemy w ciszy, w majestacie barwnych przestrzeni , tak by nie była to tylko , mowa, mowa
Mają Tobie, mnie dać radość, pięknym ozdabiać życie , to nektar, to posiłek z frykasów

Dziś znowu sięgam po kamyczek o barwach szlachetnych , owijam nim zapisany papierek
Delikatnie , ku niebu, w piękną przestrzeń , śle go do ogródka poezji jak marcepanowy cukierek
Schyl się jak czynisz to każdego dnia,
podnieś kamyczek z papierkiem ucałuj, przytul .
Czytaj ,w nim moje wyznanie, moje radości, moje miłości , to całkiem jestem ja ...
  • 284 KB
  • 24 maj 10 5:55
zwiewny piękny rabat bratków, bukiet słów, zapachniało beztroską dzieciństwa i ciepłem uczuć. Kwiaty nośniki nastroju
Słowa porannych pozdrowień splecione w wiosnę
  • 357 KB
  • 23 maj 10 10:38
Potrzeba miłości


Kto z nas w swym życiu nie potrzebuje miłości
Każdego dnia, w każdej minucie jest taka potrzeba
Pragniemy ciepła . dobroci , ucieczki od zła i złości
W marzeniach tęsknimy, tęsknotę kierujemy do nieba

Wiele w nas z dziecka pragnie w pięknie dorosnąć
Zachwycać się gwiezdnym niebem, zachodem słońca
Inni jesteśmy w szarej jesieni, inni wiosną
Tęsknoty układamy w sercach, marzeniami żyjemy bez końca

Szarość dnia w troskach, kłopotów by nie było wcale
Na co dzień nie znajdujemy chwili, by być głową w chmurach
Nie dostrzegamy piękna , od trosk których jest w nawale
Zagonieni, w troskach , zakłopotani w różnych bzdurach

Są jednak chwile , gdy maluje nam się uśmiechem twarz
Zapominamy co było, radość w sercu dla chwil paru
To ucieczka w piękno , w miłość w majowy wiosenny czasz
Zamieniamy szarość , w chodzimy do krainy czarów

To miesiąc maj jest urokliwy, życiu blask nadaje
Wykuwa co dzień w ciszy młotem ciepłe barwy
Pieści nas w swych w dłoniach , bo jest majem
Zatrzymać maj w sobie, to życie byłoby rajem


****
Piękna wiosno oczekiwana , przyszłaś z deszczem skrycie
Pozabierałaś wodą ludziom dobytek –wielu nawet życie
Nie masz pokory, woda butą i pychą cię rozsadza
Zaprzestań kaprysić, nie czyń nam ludziom końca świata.

Autor: knipser
2010 05 23
  • 420 KB
  • 21 maj 10 20:53
Przystojniak z brzuszkiem


„ 1) „jestem zbudowany tak niedbale
jakby wcale
nie na boskie (prawdo)podobieństwo”

Wzrostu niewielkiego tylko tyle ,że do dwóch metrów brakuje mi 10 cali
Jestem wysoki, tam gdy inni są mali
Włosów ma wiele ,czupryna jak na ananasie , czarnych sprzed lat już nigdy nie zobaczę
Całe lata spałem przy wilgotnej szarej ścianie , włosy zmieniały kolor z czarnych na kolor barwy jasnej
Waga ciała , jakoś taka wielka , ciut , zawsze ten brzuch w przód
Nie chodzę zgarbiony trzymam się prosto jak świeca , nie ogarek , krok już nie żołnierski, paradny czasem jakbym w butach miał ciężki mokry piasek
Dziękuje naturze , ze nie mam garbu i nóg pałąkowatych, nie seplenię i na jawie nie chrapie
Mam wzrok jak sokół, wierzyciela dostrzegam z daleka , dzięki temu potrafię chyłkiem uciekać
Słuch – nie narzekam , słyszę masz, weź na oba uszy, proszę daj mijają mnie jak rakiety katiuszy
Nie mam w rękawach piasku, obie ręce zwrotne i robotne , szczególnie tam gdzie roboty za wiele nie ma
Mam sentyment do koni, szczególnie do źrebaka ,przyjaźnie się z kimś kto ma kobyłę obok niej malec lata
Potrafię przebiec 100 metrów bez żadnej przerwy, gdy odległość trochę większa ,
zabieram z sobą trochę jedzenia., pół bochenka chleba
Skakać już nie skaczę , bo nie mam komu , sam byłem szefem i to do mnie skakali, gdzie oni dziś , pewnie dalej mali
Po schodach czasem chodzę po trzy stopnie na raz, czynie to rzadko , bo i po co, skoro można pojedynczo
Na pływalnie nie chodzę , by nie straszyć tych co w wodzie, zobaczą mnie, zanurkuje - i po szkodzie .
Rowerem też przestałem jeździć , mimo, ze w oponach pełne ciśnienie powietrza ,
to i tak jeżdżę jak na samych felgach.
Książek już nie czytam , nie żebym nie umiał - ale teraz takie drukują, ze literek tam nie ma, może i one są ale takie maleńkie ,
nie to co dawniej , każdą można było wziąć w rękę .
W gazetach oglądam tylko obrazki i tak wiem co tam piszą, bo mi to radio które obok mnie gra – podpowiada
Na koncerty muzyki tej gdzie kudły przy gitarach fruwają, nie chodzę – te hałasy mnie zabijają
Telewizje, filmy oglądam do czasu, gdy w filmie ktoś wyciągnie spluwę,
wtedy mam już dojść oglądania obrazu , zamykam i ekran jak w czarnej dziurze
Rozpoczynam dzień od gimnastyki – to mi pozostało z młodych lat, bo uprawiałem sport wyczynowo , pompek przysiadów na pojedynczych nogach wykonam tyle i tyle, dopóty się w liczeniu nie pomylę., zazwyczaj jest tego liczenia , że ho, ho i mała kupka.
Potem toaleta, wywoływanie stron w Internecie – wiadomości jedynki i już po mnie, sami tego doświadczacie ,, stąd wiecie
Jakiś z pisu wali młotem tego z obozu przeciwnego , ręce mi opadają , gdy w TV gadają, gadają.
Mam wiele , wiele wad –
niektóre dla innych pewnie nie do zniesienia , taki ze mnie człowiek ,czart.
Pozytywów może by się i parę znalazło , ale ja ich nie znam,
najbliżsi machają ręką gdy ich o to pytam
Mam dwa wielkie felery i to od dziecinnych lat, uwielbiam samotne spacery przez cały świat, a drugi tez nie błahy feler, kupuje coraz więcej aparatów do robienia zdjęć i to robię,
od niechcenia , tak sobie.
Rankiem o byle porze dnia,
  • 20 KB
  • 20 maj 10 18:14
Dostrzeganie piękna

Z jaką łatwością oczy biegną ku Tobie
Zachwyt wzbudza , piękno Twoje
Chwilą dłonie i oczy ciebie muskają w przelocie
Płatki swe rozwierasz, szept Twój- to piękno moje

Być w pięknie to dotykać subtelnie ciebie
Każde spojrzenie wywołuje ciepły dreszcz
Twój zapach, twój zapach jest subtelny
Urocza w słońcu , i gdy pada na ciebie deszcz

Wzbudzasz pragnienie , pożądanie , dziewczęcego uroku
Zmienną bywasz , zapachem kusisz, kolcem doskwierasz
Tęczowy blask – pięknym onieśmiela
Jest w Tobie smutek, nie masz nektaru, Adonis Ciebie nie odwiedza

Prozaiczność dochodzi do głosu , rzadko się tego słyszy
Nie wszystko jest w pięknie cudne , bywają i krzyki w ciszy
Krzyczeć i wynosić barwne piękno bez przerw ku niebiosom
Tego nawet najbardziej odporni esteci ,nie zniosą

Tonować życie , widzieć ciebie piękna różo i w szarym cieniu
Niuanse życia niosą w sobie cechy piękna nawet w szarym kamieniu.

Autor: knipser
2010 05 20
  • 138 KB
  • 19 maj 10 18:10
Zielony kamyk

W życiu nie zawsze było mi z dobrem po drodze
Szedłem po wybojach, kamieniach , nie widać było wtedy końca
Szukałem ścieżek dobrych , by odejść od niepowodzeń
Lata całe dotykała mnie bieda złowieszczo szumiąca

Szukałem w swoim życiu dobra – odsuwałem złudzenia
Wchodziłem do głębokiej wody , lękałem się chodzą po mieliźnie
Wszystko było na przekór, bieda , wojna , umiem to dziś doceniać
Dzieckiem byłem które głodem przymierało, wojska , wojska wszędzie

O czasie przeżytym w głodzie – pewnie już nigdy nie wrócisz
Nie usłyszę świstu bomb, to jak zamknięta czarna rama
Te dziecinne ucieczki do schronu , to już wspomnienia
Ale przeżyć to samemu, w czas wojny, to był dla mnie dramat

Chodzę po ścieżkach złotego piasku, z kwiatem mi po drodze
Mam w sobie ciepłe piękno, bo wiem co to czerń bez końca
Szukałem i znalazłem szczęście , koniec niepowodzeń
Dziś słoneczne niebo, ciepłem otula , brzoza i wierzba szumiąca

W dzieciństwie moim była piękna zabawa – zwana „grasz w zielone”
Wszystko co było biedą , pozacierałem farbami w odcieniach zieleni
Sięgam do swych przepastnych lata życia kieszeni
Wyciągam zielony kamyk z lat dziecinnych i już nic się nie zmieni.

Wojna a ja w niej to moje dzieciństwo w przedziale 2 – 7 roku życia
  • 224 KB
  • 18 maj 10 7:57
Deszcz ciągle pada - powódź za oknem

Pamiętam jak to ze mną było dawniej
Boso wiosną przechodziłem zimny strumień
O miłości śniłem , nie dane było mi mieć ją na jawie
w miłości chciałem całe szczęście unieść

Pamiętam również to ,że lubiłem deszczu krople
które tak jak dziś w deszczu , mam na sobie
Lubiłem piosenkę, były tam słowa że ja moknę, moknę
To takie przyjemne patrzeć na deszcz i stać w oknie

Gdy deszcz wypłakał się , słońcu zostawił kałuże
Chodnikiem woda zabiera dzieciom kredą malowane statki
Przyjdzie im teraz malować je teraz na murze
Spoglądać będę na nie – piękne one jak w naturze

Pamiętam jak to ze mną było dawniej , czy być może
gawędziłem o pięknie przez długie wieczory
wieczór , deszcz ustal , noc nabiera długi oddech
Do snu , do barwnych lat, by nie uciekły z pod powiek

Zaplątam się w noc , poczekam do poranku
Rankiem może otuli mnie słońce promieniem złotym
Za oknem pewnie, deszcz ucichnie , nie usłyszę już jego taktu
Dzień ułoży się w spokojny oddech , czeka nas wiele , wiele roboty

_ deszcz ciągle pada - wszędzie woda , woda –powodziowa

Autor: knipser
2010 05 17
  • 284 KB
  • 17 maj 10 13:58
Komoda z babcinego pokoju

Po latach ,zobaczyłem ja w „Desie” , oniemiałem z wrażenia
Ona to , czy inna , doskonale podrobiona
Błyszczała, lśniła blaskiem, kształtem babcina uroda
W mych oczach dzieciństwo, ona w pokoju, ona „komoda”

Podchodzę do niej wzrokiem małego chłopca, bo przy mnie ona była
Dla którego , te szuflady, niedosięgłe wnęki, kiedyś skarby kryła
Pamiętam ją z dzieciństwa, szuflad miała pewnie tysiąc , może nawet więcej
Była własnością babci, tam mieściła pościel, porcelanę, w skrytce były pieniądze

Co parę tygodni, babcia ją polerowała naftą , wtedy petronel , na szmatce
Do dziś pamiętam ten zapach , szklany połysk , babcine ręce
Tutaj w „Desie” stanął mi obraz z tamtych pachnących naftą lat
Ta komoda, jej tajemnice , był dla mnie jak zaczarowany świat

Raz w czasie malowania ścian, komoda była od niej odsunięta
Na tylnej ściance przyklejona barwna kartka z napisem długim jak ulica
Sylabami czytałem „manufaktura” z jednej strony była odklejona
Chciałem tą kartkę całą oderwać jako skarb, ta cześć została tylko urwana

Pełen ciekawości obchodzę komodę w przodu, z boku,
niestety stoi tyłem , jak w babcinym przy ścianie pokoju.
Proszę sprzedawcę byśmy komodę wzięli w ręce
-odsunęli , spojrzałem, dostrzegłem – część „ urwana „_ nie powiem nic więcej.


Autor : knipser
2010 05 17
  • 223 KB
  • 16 maj 10 14:48
Oby deszcz ustał

Deszcz ustał , już nie dzwoni kroplami po szybie
Z serc i z dusz uciekł smutek i żal
Bruk lśni w blasku latarń diamentowym strumieniem
Idziemy po nim jak na parkiecie , jak na rozświetlony bal

Przed nami wieczór majowy trudno usiedzieć w fotelu
Potrzeba nam ruchu oddechu wiosny w płuca
Zostawmy telewizję i zabawy w pokoju
Wyruszmy na spacer, tam gdzie ciszy nam nikt nie zakłóca

Wiosnę odbierać sercem , i nie zostawiać jak książkę przeczytana
Wieczorny spacer po deszczu, gdzie dwoje dłoni zwinięte
Poić się kroplami spadających z liści – to jak kawa
W poświacie latarń, roziskrzone oczy, piękno uczuć nie tknięte

Iść i słuchać kroków, niosących się na mokrym bruku
Witać szpaler latań jak barwni żołnierze w szyku
Rankiem wracając z nocnej przygody ,zaświeci nam złote słońce
Usłyszymy wesoło śpiewające ptaki na majowej łące

Piszę te słówka mimo zimnego maja w barwne strofy
Wyglądam z okna, ku rzecze , czy wody więcej naszło
Pragnę ciepłego maja, pragnę by ciepło było przy mnie
By ciepłe majowe słońce przyszło i szybko nie zaszło

*) boimy się podtopów i powodzi
Każda dodatkowa kropla deszczy , to płacz , a nawet rozpacz
  • 0,6 MB
  • 13 maj 10 5:17
Wiśnio - branie

Płachta czerwieni całe zakryła niebo
To moje w sadzie drzewo, czerwonymi wiśniami pokryło
Czas mi na żniwa, na ich z drzewa zbieranie
Czas bym dobra ziemskie nie stracił na zmarnowanie

Ranek wyostrzył promieniami moje wiśniowe drzewo
Zabieram się za wiśni zrywanie, co żywo
Poprzez konary zieleni widzę, że nadchodzi ona – urodziwa
W sukience w koronkach w dłoni mały wiklinowy koszyk trzyma

Podchodzi bliżej w sukience w bieli z krótkim rękawem
Niezgrabnie koszyk w dłoniach przekłada z rąk do rąk
Patrzy na mnie z pod powiek ,cudownym wzrokiem
Czeka na mój gest , na zaproszenie , proszę wstąp

Witaj dziewczyno , witaj z koszykiem do owoców zbiorów
Powiedz skąd przybywasz , z jakiej pięknej krainy
Rzecze ona , jestem Twoją sąsiadką z za płotów
Przyszłam , widzę tutaj roje wiśni, duże na krzakach maliny

Zbierać możesz piękna pannico sąsiadko, skąpo ubrana
Owoce z drzewa ,nie te z parteru lecz z jej korony drzewa
Musisz wejść drabiną miedzy konary , tam owoce dla Ciebie
Mnie przyjdzie trzymać drabinę, byś mogła chodzić po drzewie

Bez ceregieli dziewczyna nogę na szczebel stawia,
Koszyk zabiera z sobą, oburącz szczeble trzyma
Uśmiechem mnie zachęca do trzymania drabiny
Jakoś słodko mi się zrobiło na widok tego uda , zgrabnej dziewczyny

Gdy już nastąpiła na piąty szczebel , zerknąłem nieśmiało ku górze
O Boże, oczy me widzą , różowe , piękne wzgórze
Mgła mi oczy zalewa – widzę to wszystko, już nie ma drzewa
Jest tylko drabina , na niej ona , moja dusza zgubiona, radością śpiewa

Już się nie wstydzę, jestem pod wrażeniem tego różowego wzgórza
Pełno we mnie czegoś , co góry porusza
Idę po szczeblach za tym wzgórzem, głową prawie go dotykam
Pozwala, nie oponuje , czeka, w szumie liści, czeka , czeka

By zapewnić jej bezpieczeństwo , obejmuje jej nogi i trzymam w sobie
Stoimy chwile, wiśnie czerwone, wiśnie nadobne
Koszyk jej z rąk wypada ,opuszczony spada na ziemie
My razem z nim , coraz bardziej ku sobie


Trzymam ją w objęciach , ustach moje na białym rękawku
Twarz moje przy jej twarzy policzkami w dotyku
Ptaki z drzewa zebrały się do lotu , łopocząc skrzydłami
My w ciepłym w objęciu ,– tylko niebo, tylko niebo nad nami

Krzyk , ten najpiękniejszy z wszystkich krzyków rozkoszy
Zagłuszył mój sad , poruszył konary , wiśnie czerwone, same spadały
Nastąpiła cisza, bezdech, wiatru grającego melodię w trawie było słychać
Wróciło słonko , ciepłym nas tuliło, natura w ciszy zaczęła znów oddychać

Dziewczyna wysmyknęła się z moich objęć tkliwych
Otrzepała sukienkę, poprawiła swoje długie włosy
Zwinna jak gazela uciekając przeskoczyła ploty
Pusty koszyk leży, była ona , czy to tylko moje maligny


Autor:knipser
2010 05 12
  • 198 KB
  • 12 maj 10 7:19
Nie będę powtarzał życia od początku
Nie po to oddałem się cały miłości
By nawet pamiętać o głosie rozsądku
co szumi w mej głowie bezmiarem ufności.
Nie pierwsze sekrety ode mnie dostajesz.
A szczerość mi skarbem, jak cnota dziewicy
bo nasze kochanie na zawsze zostaje
tajemne w zbyt ciemnej piwnicy
Nie będę rozprawiał, żyjemy dla siebie
Jednością , nadzieją, marzeniami wsparci
i jesteś potrzebna, jak gwiazdy na niebie,
a miłość … i wiara, musi nam wystarczyć.
Nie będę opowiadał tego co już było
o życiu samotnym, zwątpieniu w człowieka
a chciałbym uwierzyć, że naszą jest siłą
z miłości, na miłość…zwyczajnie poczekać
Wierzę, że radość bycia z sobą…razem
Fascynacja szczęściem i małe ufanie.
Będzie nam kierunkiem, jednym drogowskazem
Do życia we dwoje. Ach moje kochanie
  • 122 KB
  • 11 maj 10 7:57
Smużka dymu
Zadrżała smużka dymu , barwa jej szara
Tańcząc, zgrabne figury w powietrzu tworzyła
To był balet, to maestria, szary zachwyt,
wzrok dotykała.

Raz po raz wyciągała ramiona ku niebu
By za chwile rozpłynąć się ku niemu
Śledzić wzrokiem jej koronkowe ruchy zawiłe
To przywoływać przed oczy tańczące motyle

O! spadł czubek jak iskierka z kadzidła
Huknął w posadzkę, zadrżała ziemia
Tańcząca smużka ,swój taniec przerwała
strwożona, uciec od papierosa chciała

Hałas się rozniósł po podłodze, w ciszę oblekł, jak by zmarł.
Smużka dymu zatrzymana na chwilkę – ucichł czar
Wolno, zaczyna się taniec w miłosnym zaklęcie,
zaczyna się nowe, taneczne poczęcie

Smużka wie, że życie jej krótkie, w powietrzu rozwiane
Czyni wiele by być piękną na tą mała chwilę
Ostanie okruchy z papierosa spadają
Smużka znikła na zawsze – popioły po podłodze się walają

Motto: niesprawiedliwy jest ten świat, pięknie,
dopóty życie zachwyca barwą.
Po nim tylko czerń ,szarość, żałość, pozostawia marną
  • 97 KB
  • 10 maj 10 19:54
Ciszą , bezruchem ubrany w barwy nieba , wieczór swój strój do snu ubiera. Wolno zapina guziki swej ciemnej piżamy,chcąc pozostac jeszcze z nami.
Purpurą niebo owiewa tego pana w piżamie, dzień jak starzec już słaby, bez mocy , nie podoła silnej nocy
Noc zabłyśnie gwiazdami , maleńkie one, obsiane jak majowe łąki,stokrotkami.
Westchnieniem wieczór znika za horyzontem,odrodzi się rankiem ze śpiewnym skowronkiem
  • 173 KB
  • 10 maj 10 7:32
Wczoraj o zmierzchu ktoś za oknem wypowiedział Twoje imię, jakże odczułem ciepło w sercu, wypowiedział je głośno, tak jakby piękny kwiat wpadł mi do rąk przez otwarte okno.
Dziś poranek mnie wita, to maj, co mi dziś życie zapisze, jaką odegram w nim rolę,
wiem ,że będzie cudowny, bo w wazonie jest wczorajsza róża na stole.
Otworzę różą twego imienia do szczęścia drzwi , zaproszę Ciebie ,
wejdź pozostań w nim.
Dla każdego z nas jest miejsce na ziemi i cząstka niebieskiego nieba, dzisiejszy poranek, to spełnienie piękna którego nam potrzeba
Szczęście jest zawsze tam gdzie widzą je nasze oczy,
podaj mi swa dłoń, idziemy razem by ku szczęściu kroczyć .
  • 47 KB
  • 9 maj 10 7:43
W pięknie odeszłaś

Przywołać przed swe oczy , tą twarz ukochaną
Wypuścić swoje myśli i tęsknoty, hen za widnokrąg
Przymknąć powieki , westchnąć ciszy głębią
Wyszeptać tęsknoty ,przywołać tą twarz z znikąd

To była chwila, a wieki mijają bez echa
Razem patrzyliśmy z okna , ta żółta dróżka , ta niebieska rzeka
Dziś bukiet polnych kwiatów mi towarzystwa dotrzymuje
Odeszłaś ,może niepotrzebnie , pewnie tego żałujesz

Jaką miarą oddać boleść rozstania , i w sobie to uwierzyć
Zostać samemu , bez jej ciepła, jak szara jesień
Odpychać wspomnienia , zapominać imienia,
jej uśmiechu, spojrzenia

Nie szukać w sobie usprawiedliwienia , była przyczyna, powód
Może nie jeden , pewnie było ich wiele , wymawiają moje usta
A może była tylko jedno, to najważniejsze, w duszy rozwód
Jej gorące serce oziębło, zrobiła się pustka ...

Ile jest w życiu takich rozstań, gdzie tylko jedno ma w oczach łzy
Druga odchodzi, nie wróci, pozostawia po sobie żal i szare mgły


Autor : knipser
2010 05 09
  • 331 KB
  • 8 maj 10 21:52
Przywołać przed swe oczy , tą twarz ukochaną
Wypuścić swoje myśli i tęsknoty, hen za widnokrąg
Przymknąć powieki , westchnąć ciszy głębią
Wyszeptać tęsknoty ,przywołać tą twarz z znikąd
To była chwila, a wieki mijają bez echa
Razem patrzyliśmy z okna , ta żółta dróżka , ta niebieska rzeka
Dziś bukiet polnych kwiatów mi towarzystwa dotrzymuje
Odeszłaś ,może niepotrzebnie , pewnie tego żałujesz
  • 155 KB
  • 7 maj 10 21:28
KONCERT MAŁEJ DZIEWCZYNKI

W frunęła do pokoju muza – gołąb biały, skrzydłem rzucał cienie
Otoczenie w pastelach obok ona, dziewczynka , siedzi przy pianinie
Spogląda w nuty, muska paluszkami klawisze, buzie ma niewinną
Wnosi w atmosferę barwne ciepło – odgania sobą zimno

Całą maestrię w siebie wtula
Dotyka klawisza , jak szachista króla
Sukienka jej jak falbana z ogonem
Zaczyna grać – wszystko staje się w pastelach zamglone

Muzyka zaczyna płynąć po sali – po sufit w akordach
Wolno podnosi się i opada ,słuchacze w zachwytach
Piękno płynie i osiada na pianinem brzegu
Małe rączki pianistki na klawiszach koloru złotego

Pytam siebie ,czy słyszysz tą muzykę, czy ty ją czujesz
Coraz pięknie płyną melodie , coraz więcej ona obiecuje
Ten pokój nad pianinem muza , zapach dźwięku to muzy dusza
Gołąb skrzydłem wachluje , nuty i firanka się porusza

Oklaski zebranych koneserów, brawo- brawo mała figlarko
W twym życiu przed Tobą estrady czekają
Twoja mała muzyka , nasze nogi do tańca prowadzą
Przy Tobie śpiewać nam, usta same nam każą

Muzo, muzo, czy Ty nie widzisz tego
Ze wyrasta nam cud natura , talent wielkiego
Och widzę , widzę tylko
Jej złote rączki , grację ruchu i minkę niewinną

Te śpiewne akordy , słyszę, to się naprawdę odbyło
Zapamiętam tą piękną chwile , zabiorę ją z sobą siłą
Zapiszę w sobie to piękno czym prędzej
Zapisze wezmę w dłonie w swoje ręce

Było ciepło , urok dziewczęcia , zachwyt , było piękne wszystko
Światło, blask oczu, cudowność była blisko
Zabieram tą chwile muzyki, to pastelowe pianino , kładę na ołtarzu
Zegnam ten pokój, ten nastrój, zapach świec w lichtarzu

Autor:knipser
2010 05 07
  • 209 KB
  • 7 maj 10 6:22
Słonce już wschodzi , czekasz jak blaskiem o szyby gra
Sama przy oknie piękna wypatrujesz w zadumie
Cisza wokoło, kwiaty barwne w wazonie , ranek w ciszy trwa
W kropelkach na szybie gdy spojrzysz z bliska
Zobaczysz w nich znajoma twarz jak diamentowy cudowny blask
Ta twarz, w kropelce na szybie , uśmiechem wita w szczęścia czas......
Mam mokre wlosy z rannego spaceru, szukalem w strugach deszczu wiosny , a w kroplach Twej twarzy...
  • Odtwórz folderOdtwórz folder
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    618
  • obrazy
    1810
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    7

2435 plików
552,53 MB




Nucha1952

Nucha1952 napisano 1.11.2020 07:37

zgłoś do usunięcia
DZIEŃ DOBRY 🍂 🍂

Wspomnienia pozwalają na chwilę szczęścia,bo myśleć – to znaczy wciąż pamiętać.Pamiętamy

(392x393, 16Kb)

DLA CIEBIE
Nucha1952

Nucha1952 napisano 15.01.2021 05:22

zgłoś do usunięcia

❄ DZIEŃ DOBRY ❄

"Cierpliwości moja Miła/y Toć dopiero jest pół stycznia Wiosna gdzieś na antypodach Teraz Zima u nas śliczna. Zima to jest czas na wiersze Dla krokusów, śpiewu ptaków A marzenia będą pierwsze Gdy zakwitną pąki kwiatów."(NETU) Dnia pięknego, gorącego w uczuciach, radosnego, z uśmiechem

Nucha1952

Nucha1952 napisano 27.02.2021 06:49

zgłoś do usunięcia

✂ Dzień dobry✂

Istnieją rzeczy które , nigdy nie wyjdą z mody to życzliwość szczerość szacunek i dobre maniery Życie jest piękne I pełne nadziei, Obyśmy tylko serce dla siebie zawsze mieli

Milutko Pozdrawiam Hania

Nucha1952

Nucha1952 napisano 23.06.2021 07:11

zgłoś do usunięcia

🍺Dzień dobry 🍺 Gdy serce twe otacza ból i cierpienie, Weź ze sobą dobre wspomnienie, Niech radość tkwi w twej głowie, I miej uśmiech zawsze przy sobie . milutko pozdrawiam

Nucha1952

Nucha1952 napisano 29.03.2022 06:08

zgłoś do usunięcia
🌼Dzień dobry 🌼

Jakże dziś pięknie świeci słońce… Spójrz na cudowny, jasny promień, który powietrze tnie pachnące między drzewami drżąc jak płomień. Niezwykłym blaskiem cień ozłaca, muska swym ciepłem ziemi skrawek po zimie życia chęć przywraca, i światłem karmi młodą trawę. Życzę samych pięknych chwil wypełnionych szczęściem

Nucha1952

Nucha1952 napisano 24.08.2022 07:41

zgłoś do usunięcia
☕ Dzień dobry ☕

Lato to czas na odpoczywanie. Słońce ogrzeje, doda koloru. Deszczyk od świeży, doda wigoru. Gorzej gdy nocą z błyskawicami grzmoty i burze krążą nad nami. Lato jest piękne, niech jeszcze trwa Szkoda zmarnować każdego dnia. Góry czy morze, spacer po lesie zawsze nam radość letnią przyniesie.Pozdrawiam

obrazek
Nucha1952

Nucha1952 napisano 28.09.2022 06:29

zgłoś do usunięcia
🍂 Dzień dobry 🍂

Piję sobie kawę z ranka obok mleczko i śmietanka gdy o świcie wcześnie wstanę to nie tęsknię za śniadaniem Wodę już w czajniku grzeję a za oknem noc widnieje myśląc sobie o pogodzie powolutku kawę słodzę Myślę co mnie dzisiaj spotka może wygram w totolotka miło jest sobie pomarzyć choć to mi się nie przydarzy I z energią dzień zaczynam filiżankę kawy trzymam i radosna moja mina bo tak działa kofeina MILUTKO POZDRAWIAM

Nucha1952

Nucha1952 napisano 10.01.2023 07:40

zgłoś do usunięcia
❄ Dzień dobry ❄

Odrodzone szczęście Moje marzenie Schować cały świat do pudełka Tak, aby Nikt nie przeszkodził szczęściu Naszemu szczęściu Jest ono niczym Feniks Odradza się z popiołów Myśleliśmy, że już zaszło Jak słońce zachodzi na codzień Lecz koniec naszych uczuć Był tylko nocą naszej miłości I nastał dla nas dzień Nowy dzień...(netu)MILUTKO POZDRAWIAM HANIA

Nucha1952

Nucha1952 napisano 26.01.2023 06:14

zgłoś do usunięcia
💞 Witam serdecznie 💞

Śmiech podstawą życia jest, śmiech radości, śmiech ironii, śmiech ot tak, śmiech dla siebie i dla człowieka drugiego.Po co dzień w dzień narzekać skoro można się śmiać. Optymistycznie i bardzo radośnie, a to potrzebne jest. Życzę radości która ogrzeje Twoje serduszko i ozdobi buzię uśmiechem.

KevinPL7705

KevinPL7705 napisano 26.01.2025 02:55

zgłoś do usunięcia
Zapraszam

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności