Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto

Spotkanie w porcie.avi

Download: Spotkanie w porcie.avi

11,69 MB

Czas trwania: 2 min 43 s

0.0 / 5 (0 głosów)
W Amsterdamie statek nasz na wyładunku był.
Człowiek do roboty ni miał nic, więc w porcie pił.
Piję. Po obcemu nie rozumiem, nudzę się.
Kiedy jakiś czarny siada koło mnie.

America !?- mówi do mnie - zrozumiałem.
Rozejrzałem się i mówię - Sowietskij Sajuz.
Soviet Union ! - on się cieszy, ja do pełna mu nalałem.
Jak raz swoich nie było, więc był pełny luz.

Po ichniemu nie rozumiem, on po ludzku też.
Lecz jest wódka, więc jest tłumacz, przy niej mów, co chcesz.
Postawiłem po sto gram, niech Negr widzi, że gest mam,
Jemu przecież, w Ameryce, ciężko jest.

On tymczasem mówi: Stany Zjednoczone,
To największe państwo z wszystkich Świata Państw.
W bankach złoto ma, zasoby niezliczone.
Chcesz z nim zacząć, to już nie masz żadnych szans.

A ja na to: Kreml w niebo śle rakiety!.
Bez wysiłku wielkich rzek zawraca bieg !.
Żal mi ciebie, lecz niestety,
Również trudny kunszt baletu,
Posiadł On najlepiej na planecie tej.

Przyszło potem po gram dwieście, do rozmowy chęć.
Wyjaśniłem mu, że jest ofiarą klasowych spięć.
Lecz Murzyna marynarski umysł wciąż w ciemnościach trwał
I na światły wywód mój, odpowiedź dał:

U nas jest na głowę po dwa samochody.
Zbudowaliśmy najwyższy świata gmach.
Nasza demokracja daje nam swobody,
Których oczekuje cały świat, we łzach.

A ja na to: my w niebo ślem rakiety !.
Bez wysiłku wielkich rzek cofamy bieg !.
Żal mi ciebie, lecz niestety,
Również trudny kunszt baletu,
Najlepiej posiedliśmy na planecie tej.

Szybko nabierała tempa ta wymiana zdań.
Ale nie chciał, Negr, zrozumieć co jest dobre dlań,
Postawiłem po gram trzysta, myślę teraz zgodzi się,
Ale on, choć ledwie mówi, jednak mówi, że:

Ja posiadam wielki kanion, Colorado.
Delfinów język też rozszyfrowałem ja.
U mnie Najagra jest, największy z wodospadów.
I gwiazd pięćdziesiąt moja flaga ma.

A ja na to: ja w niebo ślę rakiety !.
Bez wysiłku wielkich rzek zawracam bieg !.
Żal mi ciebie, lecz niestety,
Również trudny kunszt baletu,
Najlepiej ja posiadłem na planecie tej!.


Jacek Kaczmarski
1975

Komentarze:

Nie ma jeszcze żadnego komentarza. Dodaj go jako pierwszy!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować

10 w skali Beauforta *** 15 chłopa na umrzyka skrzyni *** Baba na pokładzie *** Babski rejs *** Balanga *** Bitwa *** Bristol Town *** Cały świat bosmana znał *** Chłopcy do rej *** Chłopcy z Albatrosa *** Cyklady *** Czarne żagle *** Emeryt *** Fajna ferajna *** Falochron *** Gdzie ta keja *** Gniazdo piratów *** Górol *** Historia o strasznym Dunaju i jego równie strasznych kamratach *** Hiszpańskie dziewczyny *** Ja stawiam *** Kubański szlak *** Magda *** Masz jeszcze noc *** Miła *** Mona *** Morskie opowieści *** Morze, moje morze *** Na Mazury *** O chłopcu, co się morza trochę bał *** Odynie *** Opowieści złotej fali *** Opowieść o Heldze z Hamburga *** Opuszczone porty *** Ostatni żagiel *** Pagaju, pagaju *** Piwo blues *** Port *** Przechyły *** Przemytniczy szlak *** Requiem dla żeglarzy *** Samotna fregata *** Spotkanie w porcie *** Stary album *** Stary bryg *** Stary Johnn'y *** Sztorm *** Tańcowanie *** To my, bracia korsarze *** Tratwa blues *** Wielka biba w Muna Port *** Zemsta *** Złoto dla zuchwałych *** Znów popłynę na morze *** Zocha *** Zostawcie mnie *** Życzenia powrotu ***
Inne pliki do pobrania z tego chomika
Ostatni żagiel _ xvid.avi play
Weszliśmy w kipiący Skagerrak. Kłaniały się fale w pas. ...
Weszliśmy w kipiący Skagerrak. Kłaniały się fale w pas. Jacht leciał jak szalony ptak, Był blady każdy z nas. Pękały nam żagle tu i tam, Gdy rąbał po łajbie grad. I tylko jeden został nam Sztormowy grota płat. Szarpnijcie go chłopcy z całych sił, Szarpnijcie go jeszcze raz!. Niech serca pompują krew do żył, Ostatni to żagiel nasz. Szarpnijcie go chłopcy z całych sił, Szarpnijcie go jeszcze raz!. Niech serca pompują krew do żył, Ostatni to żagiel nasz. Zdzierały nam szoty skórę z rąk, A wicher posiłki słał. Gwizdały wanty szantę swą, Za szkwałem pędził szkwał. I Neptun nie kochał nas w ten czas. Cholernie się wtedy wściekł. Swą mokrą łapą, raz po raz, Uparcie walił w dek. Ten kadłub dziurawy wodę brał, Jak grom spadło na nas to. I koleś mój, przy pompie mdlał, Cucili wszyscy go. A Stary zaryczał: "Żywiej tam!, Musimy wykonać zwrot." Choć wszystkie żagle zdarło nam, To został jeszcze grot. Pozostał za nami Skagerrak. Mordęgi nadchodził kres. Lecz nie zapomnieliśmy jak, Zatańczył z nami bies. Gdy Stary do góry palec wzniósł, To każdy zrozumiał w lot. Nad nami, w naszych oczach rósł, Wydęty dumnie grot. Aż w końcu nadeszła chwila ta, Gdy żagiel do wora wlazł. Na katarynie łajba szła. I port już witał nas. I każdy ten wór poklepać chciał, Nim skrył go bakisty mrok. Bo tyle nam nadziei dał Kochany, dzielny grot.
Czarne żagle.avi play
Pirackich wypraw przeżyłem sto, I dobrze znam swój podł ...
Pirackich wypraw przeżyłem sto, I dobrze znam swój podły fach. Wiele fregat, puściłem na dno, Nim w końcu Hiszpan dopadł nas. Dzisiaj ostatni życia dzień, Na rei stryczek czeka mnie. Już krwawych bitew nadszedł kres. Kat, zaciera ręce swe... Czarne żagle ! Przez życie wiodły mnie, Nosiły ze sobą wróżbę złą. Czarne żagle ! Nim obejrzysz się, Zabiorą Cię na morza dno. Czarne żagle ! Po horyzontu kres, W słońcu i w pogodę złą. Czarne żagle ! Za nimi stoi śmierć, ,Jolly Rogger' Na topie śmieje się. Ludzka chciwość w morze gna. Napełnić trzeba pusty trzos. Znów do ataku werbel gra. Taki jest pirata los. Za złoty dublon kamrat Twój, W najbliższym porcie sprzeda Cię. Nie wierz nikomu, Bracie mój. Wtedy, ocalisz życie swe. Czarne żagle ! Przez życie wiodły mnie, Nosiły ze sobą wróżbę złą. Czarne żagle ! Nim obejrzysz się, Zabiorą Cię na morza dno. Czarne żagle ! Po horyzontu kres, W słońcu i w pogodę złą. Czarne żagle ! Za nimi stoi śmierć, ,Jolly Rogger' Na topie śmieje się. Piratem byłem wiele lat. Dziś nadszedł koniec moich dni. I na cóż skarby, kiedy kat, Na szyję powróz wkłada mi... Już nie zobaczę słodkiej Meg. Zapomni o mnie - taki los !. Werbel ponurą zaczął pieśń... Beczkę spod nogi zabrał ktoś... Czarne żagle ! Przez życie wiodły mnie, Nosiły ze sobą wróżbę złą. Czarne żagle ! Nim obejrzysz się, Zabiorą Cię na morza dno. Czarne żagle ! Po horyzontu kres, W słońcu i w pogodę złą. Czarne żagle ! Otulą w końcu mnie. Dołączę, do kumpli, Gdzieś na dnie ! ...
Masz jeszcze noc.avi play
Szary blues przeszkadza ci Zebrać w sobie siły, By poz ...
Szary blues przeszkadza ci Zebrać w sobie siły, By pozałatwiać, Te swoje tysiąc spraw. Ciągle tylko w głowie gra, Melodyjka smutna ta, Nie dająca ni szmalu, ni braw. Masz jeszcze noc - Odpoczynek... Po bardzo smutnym dniu. Masz jeszcze noc... Co otuli cię jak koc. Masz jeszcze noc - Co cię weźmie, gdzieś tam, Choć jesteś tu. Masz jeszcze noc !. Masz jeszcze noc ... Długo w ścianę gapisz się. Śmiać i płakać ci się chce. Robisz wszystko, By nie robić nic. I nadzieja w tobie trwa, Że doczekasz końca dnia... A na razie, Na jawie tylko śnisz. Masz jeszcze noc Odpoczynek po bardzo smutnym dniu Masz jeszcze noc Co otuli cię jak koc. Masz jeszcze noc Co cię weźmie gdzieś tam Choć jesteś tu. Masz jeszcze noc !. masz jeszcze noc ... Tylko czasem budzi cię Przekonanie o tym, że Jeszcze umiesz !. Jeszcze możesz !. Jeszcze chcesz ... Więc z nadzieją patrzysz W świt... Bo nie powie ci, już nikt, Żeś nic nie wart !, Ty przecież dobrze wiesz !... Masz jeszcze noc - Odpoczynek po bardzo smutnym dniu Masz jeszcze noc - Co otuli cię jak koc. Masz jeszcze noc - Co cię weźmie gdzieś tam choć jesteś tu Masz jeszcze noc masz jeszcze noc wst. muz. Masz jeszcze moc - Co pozwoli Głęboki oddech wziąć. Masz jeszcze moc - Co odmieni twój zły los. Masz jeszcze moc - Siłę, która psią dolę Każe skląć. Masz jeszcze moc ! Masz jeszcze moc !... Masz jeszcze moc ! (...)
Zocha.avi play
Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie, Było to w Giżyc ...
Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie, Było to w Giżycku, a może w Sztynorcie. Dała mi pół stówy i na fanty torbę: "Wracaj przed południem, bo Ci skuję mordę!." Ref.: "Kup pół chleba i pół masła, I pół główki kapusty. Zapamiętaj aby serek, Także był półtłusty." Ja to wszystko, proszę państwa, Połowicznie załatwiłem. O kapuście zapomniałem... I pół litra zakupiłem. Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie. Było to w Giżycku, a może w Sztynorcie. Pod Pułtuskiem Narew płynie od północy, Puste półki ujrzały me piękne oczy. Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie. Było to w Giżycku, a może w Sztynorcie. Siedzę na półdupku, a tu wpół do trzeciej, Pół głowy mi myśli, słońce pięknie świeci. Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie. Było to w Giżycku, a może w Sztynorcie. Wracając spotkałem kumpli, gdzieś w pół drogi. Walniemy po grzdylu, bo nas bolą nogi. Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie. Było to w Giżycku, a może w Sztynorcie. Rozpoznałem Zochę o północy mgliście, Gada coś półgębkiem o bezludnej wyspie.
Stary bryg.avi play
Gdy wypływał z portu stary bryg, (hej!, stary bryg) ...
Gdy wypływał z portu stary bryg, (hej!, stary bryg) Jego dalszych losów nie znał nikt. (nie znał nikt, nie znał nikt, nie znał nikt) Nikt nie wiedział o tym, że Statkiem-widmem stanie się... Stary bryg. Hej, ho!, na "Umrzyka Skrzyni". I butelka rumu. Hej, ho!, resztę czas uczyni... I butelka rumu. Co z załogą zrobił stary bryg, (hej!, stary bryg) Tego też nie zgadnie, chyba nikt !. (chyba nikt, chyba nikt, chyba nikt) Czy zostawił w porcie ją ?, Czy na morza dnie ?... Nikt nie wie gdzie!. Hej, ho!, na "Umrzyka Skrzyni". I butelka rumu. Hej, ho!, resztę czas uczyni. I butelka rumu. Przepowiednia zła jest, że ho ho!. (ej!, że ho ho) Kto go spotka - marny jego los !. (jego los, jego los, jego los) Ale my nie martwmy się. Hej! Nie martwmy się... Rum jeszcze jest !!!. Hej, ho!, na "Umrzyka Skrzyni". I butelka rumu. Hej, ho!, resztę czas uczyni. I butelka rumu.
Mona.avi play
W grudniowy płaszcz okryta śmierć, Spod ciemnych nieba ...
W grudniowy płaszcz okryta śmierć, Spod ciemnych nieba zeszła chmur. Przy brzegu konał smukły bryg... Na pomoc "Mona" poszła mu. Gdy przyszedł sygnał, każdy z nich, Wpół dojedzonej strawy dzban Porzucił, by na przystań biec... By wyruszyć w ten, dziki z morzem tan. Był pięćdziesiąty dziewiąty rok. Pamiętam ten grudniowy dzień. Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm, Gdzieś w oceanu wieczny cień... A fale wściekle biły w brzeg, Szum morza tłumił chłopców krzyk. "Mona" do brygu dzielnie szła... Lecz brygu już nie widział nikt. Na brzegu kobiet niemy szloch, W ramiona ich nie wrócą już, Gdy oceanu twarda pięść... Dosięgnie ratowniczą łódź. Był pięćdziesiąty dziewiąty rok, Pamiętam ten grudniowy dzień. Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm, Gdzieś w oceanu wieczny cień. I tylko krwawy słońca dysk Schyliło już po ciężkim dniu. Mrok okrył morze, niebo, brzeg... Wiecznego całun ścieląc snu. Wiem dobrze, że synowie ich Też w morze pójdą, kiedy znów, Do oczu komuś zajrzy śmierć... I wezwie ratowniczą łódź. Był pięćdziesiąty dziewiąty rok, Pamiętam ten grudniowy dzień. Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm, Gdzieś w oceanu wieczny cień. Był pięćdziesiąty dziewiąty rok...
Życzenia powrotu.avi play
My staliśmy na brzegu, a on odpływał stąd. Przestrzenie ...
My staliśmy na brzegu, a on odpływał stąd. Przestrzenie są dla niego, a nam pozostał ląd. Że tak po prostu musi być, powtarzał razy sto. Wierzyliśmy, że wróci. Wszak nam obiecał to. Płyń, stary, płyń, niech wiatry ci sprzyjają. Od sztormów złych niech chroni dobry Bóg. Nocą, prócz gwiazd, niech szlak twój oświetlają Życzenia, byś powrócił do nas znów. Gdy rok już z górą minął, wiadomość przyszła, że Ten okręt, którym płynął, na morza leży dnie. Lecz nikt z nas w to nie wierzy, honoru słowo dam, Bo on na pewno przeżył. Wszak tak obiecał nam. Płyń, stary, płyń, niech wiatry ci sprzyjają. Od sztormów złych niech chroni dobry Bóg. Nocą, prócz gwiazd, niech szlak twój oświetlają Życzenia, byś powrócił do nas znów. Będziemy stać na kei, choćby i przez lat sto. Nie zbraknie nam nadziei, że znów ujrzymy go. I w tawernianym dymie opowieść będzie snuł, A potem znów wypłynie. My zostaniemy tu. Płyń, stary, płyń, niech wiatry ci sprzyjają. Od sztormów złych niech chroni dobry Bóg. Nocą, prócz gwiazd, niech szlak twój oświetlają Życzenia, byś powrócił do nas znów. wst.muz. Płyń, stary, płyń, niech wiatry ci sprzyjają. Od sztormów złych niech chroni dobry Bóg. Nocą, prócz gwiazd, niech szlak twój oświetlają Życzenia, byś powrócił do nas znów.
Emeryt.avi play
Leżysz wtulona w pościel. Coś cichutko mruczysz przez se ...
Leżysz wtulona w pościel. Coś cichutko mruczysz przez sen. Łóżko szerokie, a pościel świeża. Za oknem prawie dzień. A jeszcze niedawno koja, w niej pachnący rybą koc, Fale bijące o pokład i bosmana zdarty głos... To wszystko było - minęło, zostało tylko wspomnienie. Już nie poczuję wibracji pokładu, gdy kable grają. Już tylko dom i ogródek, i tak... aż do śmierci... A przecież stare żaglowce po morzach jeszcze pływają. Nie gniewaj się kochanie, że trudno ze mną żyć. Że zapomniałem kupić mleko i gary zmyć. Lecz jeszcze niedawno okręt mym drugim domem był. Tam nie stało się w kolejkach, tam nie było miejsca dla złych. To wszystko było - minęło, zostało tylko wspomnienie. Już nie poczuję wibracji pokładu, gdy kable grają. Już tylko dom i ogródek, i tak... aż do śmierci... A przecież stare żaglowce po morzach jeszcze pływają. Upłynie sporo czasu nim przyzwyczaję się... Czterdzieści lat na morzu zamknięte w jeden dzień. Skąd lekarz może wiedzieć, że za morzem tęskno mi, Że duszę się na lądzie, że śni mi się pokład pełen ryb. To wszystko było - minęło, zostało tylko wspomnienie. Już nie poczuję wibracji pokładu, gdy kable grają. Już tylko dom i ogródek, i tak... aż do śmierci... A przecież stare żaglowce po morzach jeszcze pływają. wst.muz. To wszystko było - minęło, zostało tylko wspomnienie. Już nie poczuję wibracji pokładu, gdy kable grają. Już tylko dom i ogródek, i tak... aż do śmierci... A przecież stare żaglowce po morzach jeszcze pływają. Wiem, masz do mnie żal - mieliśmy do przyjaciół iść... Spotkałem kolegę z rejsu, on w morze idzie dziś. Siedziałem potem na kei, ze łzami patrzyłem na port... Jeszcze przyjdzie taki dzień, gdy opuszczę go, a na razie... To wszystko było - minęło, zostało tylko wspomnienie. Już nie poczuję wibracji pokładu, gdy kable grają. Już tylko dom i ogródek, i tak... aż do śmierci... A przecież stare żaglowce po morzach jeszcze pływają. A przecież stare żaglowce po morzach...
więcej plików z tego folderu...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności