Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
Skarbnia
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

.

widziany: dzisiaj o 13:14

  • pliki muzyczne
    1259
  • pliki wideo
    37
  • obrazy
    456
  • dokumenty
    76

1914 plików
15,25 GB

Ukryj opis
Strony źródłowe:
laskawa.pl/jaksiespowiadac
adonai.pl/sakramenty/spowiedz/?id=6
spowiedz.katolik.pl/prawda-o-grzechu--szum-z-nieba,300,416,1,a.html

~~

Jak się (nie) spowiadać


Wskazówki ks. Roberta - jak się nie spowiadać, czego na spowiedzi unikać i na co zwrócić szczególną uwagę

Zapraszam do odkrywania bogactwa, piękna i głębi sakramentu pojednania (spowiedzi, pokuty), do przygody stawania w prawdzie, która nas wyzwala i uczy pokory i miłości przebaczającego Boga. Aby maksymalnie otworzyć się na działanie Bożej łaski, włóżmy wysiłek i starajmy się wyeliminować błędy popełniane w związku z przystępowaniem do sakramentu spowiedzi.

- Nie spowiadamy się mając na uwadze w pierwszej kolejności obecność spowiednika. Na początku spowiedzi nie zapominamy postawić się w obecności pierwszej Osoby Boskiej - Boga Ojca. "Ojciec miłosierdzia jest źródłem wszelkiego przebaczenia. Dokonuje On pojednania grzeszników przez Paschę swojego Syna i dar Ducha Świętego, za pośrednictwem modlitwy i posługi Kościoła: Bóg, Ojciec miłosierdzia, który pojednał świat ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów, niech ci udzieli przebaczenia i pokoju przez posługę Kościoła. I ja odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego" (KKK 1449).

- Aby spowiednik mógł lepiej zrozumieć naszą sytuację życiową, na początku spowiedzi przedstawiamy się w jakim jestem wieku, jakiego jestem stanu, np. "mam lat 45 i jestem mężem i ojcem trójki dzieci", "mam lat 23 i jestem studentką 3 roku", "mam 30 lat i jestem osobą żyjącą samotnie", "mam 27 lat, nie pracuję, choruję na schizofrenię" (por. KPK 979).

- Przedstawiamy nasz stan duchowy, tzn. ile tygodni temu byliśmy u spowiedzi, czy odprawiliśmy pokutę, czy przypomniały nam się jakieś grzechy ciężkie, których zapomnieliśmy wyznać na ostatniej spowiedzi. Dobrze jest dodać czy regularnie przyjmujemy Komunię św. i kiedy ostatnio Komunię przyjęliśmy.

- Nie spowiadamy się z żadnych spraw, wydarzeń, stanów i czynów w których nie mieliśmy świadomości i woli, że popełniamy zło. Tak więc:

- Nie spowiadamy się z cierpień i problemów, które przysparzają nam inni, z cudzych grzechów, np. męża, ojca, brata, koleżanki, chyba że się do nich przyczyniliśmy lub chroniliśmy tych, którzy popełnili zło (por. KKK 1868).

- Nie spowiadamy się z niezależnie od nas pojawiających się u każdego pokus, złych i nieczystych myśli, wyobrażeń, wspomnień, uczuć, emocji, a tylko wtedy jeśli im ulegliśmy lub wystawialiśmy się na pokusy.

- Nie spowiadamy się z tego co nam się śniło.

- Nie spowiadamy się z rozproszeń na modlitwie i na mszy św., chyba że się na takie rozproszenia świadomie wystawialiśmy, sami je wywoływaliśmy lub podtrzymywaliśmy. Msza św. i modlitwa to nie gra komputerowa albo teleturniej, gdzie rezultat zależy od stopnia koncentracji.

- Nie spowiadamy się z wątpliwości w wierze, chyba że zaniedbywaliśmy pogłębianie naszej wiary rozumem.

- Nie spowiadamy się z tego, co robimy dobrze i których przykazań przestrzegamy i z tego, że generalnie jesteśmy dobrymi ludźmi.

- Nie spowiadamy się z tego, że nie byliśmy na mszy św. niedzielnej z powodu choroby lub innej przeszkody niezależnej od nas.

- Nie spowiadamy się z bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu, które nigdy nie będzie odpuszczone. Jest to grzech wiecznego odrzucenia Bożej miłości, jaki popełniły upadłe anioły. O tym grzechu mówił Jezus w kontekście królestwa szatana (por. Mt 12,22-32 i Mk 3,22-30). Kościół natomiast otrzymał władzę odpuszczania wszystkich grzechów popełnionych przez człowieka: "Nie ma takiej winy, nawet najcięższej, której nie mógłby odpuścić Kościół święty" (KKK 982).

- Nie spowiadamy się z trudnych sytuacji życiowych szukając pocieszenia i recepty na problemy u spowiednika zamiast u rodziny, najbliższych, przyjaciół, lekarzy, terapeutów i profesjonalnych doradców w konkretnych dziedzinach, którzy lepiej znają nas i naszą sytuację niż spowiednik i są lepiej przygotowani aby pomagać w konkretnych problemach życiowych, zdrowotnych, psychologicznych i psychicznych.

- Nie spowiadamy się z grzechów, które już kiedyś wyznaliśmy na spowiedzi i zostały nam odpuszczone, a które powracają nam w pamięci. Spowiedź to nie wymazywanie negatywnych wspomnień.

- Osoby dorosłe nie spowiadają się z picia alkoholu, chyba że są w nałogu, albo nadużywały picia, albo przyczyniło się to do popełnienia jakiegoś grzechu.

- Bardzo ważne jest oczyszczenie naszej spowiedzi z tych "pseudogrzechów" po to, by nasza uwaga mogła skupić się na lepszym badaniu sumienia - odszukaniu rzeczywistych grzechów i tych głębiej ukrytych - na rzeczywistym stawaniu w prawdzie.

- Unikamy ogólników, np. "zgrzeszyłem przeciw 1, 4 i 9 przykazaniu" albo "spowiadam się z grzechu lenistwa i gniewu" albo "opuszczałem msze święte". Precyzujmy i opisujmy konkretne sytuacje, w których grzech popełniliśmy, w szczególności grzech ciężki, aby spowiednik wiedział dokładnie o co chodzi.

- Nie spowiadamy się zbyt skrupulatnie i unikamy zbyt szerokiego i szczegółowego opisywania sytuacji.

- Nie spowiadamy się "może byłem niecierpliwy, może kogoś skrzywdziłem". Albo byłem niecierpliwy w konkretnej sytuacji którą pamiętam, albo nie wymieniam asekuracyjnie tego grzechu. Spowiadamy się tylko z grzechów, które sumienie jasno nam wyrzuca, a w razie wątpliwości pytamy spowiednika. Bóg chce, abyśmy przed nim stanęli w prawdzie, w postawie "tak lub nie" a nie w postawie "być może".

- Nawet jeśli jeden grzech nam najbardziej zaprząta sumienie to mimo wszystko robimy rachunek z całego życia duchowego nie poprzestając na tym jednym najgorszym grzechu. Przez jeden wielki grzech nie możemy zaniedbać robienia całościowego rachunku sumienia.

- Robiąc rachunek sumienia przed spowiedzią nie posługujemy się w pierwszej kolejności propozycjami rachunku sumienia napisanych przez innych. Najważniejszy jest bowiem osobisty wgląd w głąb sumienia, wsłuchanie się samemu co nam sumienie wyrzuca. Najpierw więc przeprowadzamy osobiste badanie sumienia bez jakichkolwiek sugestii z zewnątrz. Różne propozycje rachunków sumienia pełnią rolę pomocniczą i mogą pomóc zauważyć to, czego nie zauważyliśmy robiąc osobisty rachunek bez podpowiedzi i sugestii.

- W trakcie spowiedzi nie robimy rachunku sumienia, który należy zrobić przed spowiedzią.

- Nie boimy się dopytać spowiednika o pewne kwestie, których nie rozumiemy. Jeśli mamy wątpliwości np. co do grzechu to należy zapytać o to spowiednika a nie bagatelizować sprawę.

- Grzechy ciężkie wymieniamy co do ilości i okoliczności (to są te popełnione dobrowolnie, świadomie i w ważnych sprawach, które zrywają z naszej strony jedność z Bogiem czyli stan łaski uświęcającej).

- Wyznając grzech ciężki warto dostrzec i wypowiedzieć jego przyczyny i skutki, czyli ogrom zła, które czyniąc ten grzech wyrządziliśmy.

- Na spowiedzi nie starajmy się ukryć grzechu, którego najbardziej się wstydzimy poprzez np. jakieś zawiłe określenia, bądź wymienianie go w sposób jak najbardziej nie zwracający uwagi, ale wręcz przeciwnie. Możemy nawet zaznaczyć, że "jest to moja wada główna", albo że "tego grzechu wstydzę się najbardziej".

- Gdy popełniamy tylko grzechy lekkie to spowiedź w konfesjonale nie jest konieczna aby przystępować do Komunii Św. Pamiętajmy tylko, aby Akt Pokuty na początku każdej mszy przeżyć jako spowiedź powszechną, podczas której Bóg odpuszcza nam te grzechy lekkie, byśmy z oczyszczonym sercem mogli w pełni uczestniczyć w dalszej części mszy św. i godnie przystąpić do Komunii Świętej.

- Aby podczas spowiedzi uporządkować wyznawanie grzechów i aby zmniejszyć szanse, że któryś z grzechów zapomnimy wyznać najlepiej wyznawać grzechy według określonego porządku: np. wg dziesięciu przykazań Bożych i pięciu przykazań kościelnych, według siedmiu grzechów głównych, według grzechów popełnionych myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem, według grzechów popełnionych względem Boga, bliźniego i siebie samego.

- Jeśli Bóg daje nam taką łaskę, że podczas rachunku sumienia widzimy, że nie popełniliśmy wyraźnego zła to można wyznać grzechy zaniedbania, czyli dotyczące dobra, którego nie uczyniliśmy: np. wszystkich konkretnych okazji-możliwości do czynienia dobra, których nie stworzyliśmy, nie wykorzystaliśmy lub odrzuciliśmy.

- Na początku spowiedzi i na zakończenie nie opuszczamy standardowych formuł. Formuły: "W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Ostatni raz u spowiedzi byłem .... miesięcy (tygodni) temu. Pokutę odprawiłem i chcę wyznać moje grzechy" i "Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie bardzo żałuję i pragnę poprawy" są integralnymi elementami rytuału spowiedzi, podkreślają ważne warunki spowiedzi i nie powinno się ich omijać lub przeinaczać siląc się na oryginalność wypowiedzi. Nabożne wypowiadanie formuł, których nauczyliśmy się najczęściej w dzieciństwie pozwoli nam przeżyć sakrament spowiedzi również jako wydarzenie liturgiczne (zob. KKK 1480).

- Spowiedzi nie ofiarowujemy w jakiejś intencji (np. za mojego zmarłego tatę). Istotą (intencją) spowiedzi jest moje pojednanie z Bogiem.

- Nie boimy się prosić spowiednika o zmianę pokuty, jeśli uważamy że nie damy rady jej wypełnić.

- Nie boimy się pytać spowiednika, jeśli czegoś nie rozumiemy.

- Nie nadużywamy sakramentu spowiedzi spowiadając się nazbyt często. Pamiętamy, że sakramentem dnia codziennego jest msza św. przeżyta w sposób pełny, a nie spowiedź.

- Chociaż Kodeks Prawa Kanonicznego w Kan. 989 a za nim Katechizm Kościoła Katolickiego punkt 1457 i Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego pytanie 305 stwierdzają iż "Każdy wierny, po osiągnięciu wieku rozeznania, obowiązany jest przynajmniej raz w roku wyznać wiernie wszystkie swoje grzechy ciężkie" (drugie przykazanie kościelne dla Kościoła w Polsce ujmuje to skrótowo: "Przynajmniej raz w roku przystąpić do Sakramentu Pokuty"), to jednak warto z sakramentu spowiedzi korzystać częściej i w miarę regularnie, tak jak regularnie walczymy o utrzymanie zewnętrznego porządku: np. w naszym domu, mieszkaniu, pokoju, czy też na biurku.

- Nie spowiadamy się w niedziele i inne dni świąteczne bo praktyka pokutna nie współgra z charakterem dnia świątecznego i niedzieli tak samo jak praca zarobkowa w te dni. Trzecie przykazanie Boże mówi: "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił" (por. Wj 20,8-11 i Pwt 5,12-15), a nie w tym dniu pokutował. Kościół zachęca by niedziela i dni świąteczne miały charakter świąteczny, a nie pokutny i nakłania by pielęgnować ten charakter świąteczny poprzez wcześniejsze przygotowanie się do świętowania poprzez porządki, zakupy i spowiedź w dni poprzedzające niedzielę lub święto. Jan Paweł II w Liście Apostolskim DIES DOMINI O Świętowaniu Niedzieli nakreślił całościowo charakter niedzieli i wszystkie jej aspekty jako: dnia Pańskiego, dnia Kościoła, dnia eucharystii, świętowania, dziękczynienia, radości, odpoczynku, solidarności, misji i nie znalazła się w nim ani jedna wzmianka o charakterze pokutnym. Jedynie w punkcie 44 papież przypomniał nakaz Chrystusa, aby najpierw przygotować się, by w pełni przeżywać niedzielne zgromadzenie eucharystyczne: "Niedzielne zgromadzenie eucharystyczne jest braterskim spotkaniem [...] pomni na nakaz zawarty w słowach Chrystusa: «Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!» (Mt 5, 23-24)."

- Nie spowiadamy się podczas mszy świętej, w której uczestniczymy, ponieważ Kościół zaleca pełne uczestnictwo we mszy świętej i dbanie o to, by nie uczestniczyć w dwóch czynnościach liturgicznych w tym samym czasie (por. Instrukcja Świętej Kongregacji Obrzędów "Eucharisticum Mysterium" z 25.05.1967 O Kulcie Tajemnicy Eucharystycznej, punkt 17 i 35, AAS 59 (1967) 5 99-637).

- Jak podkreślał to jeden z najsłynniejszych na świecie spowiedników, św. o. Pio z Pietrelciny, nie należy spowiadać się długo. Sam spowiadał w konfesjonale nie dłużej niż 5 minut. Długa spowiedź przeradza się w poradnictwo, pocieszanie czy też kierownictwo duchowe i tym samym rozmywa swoją istotę. Zamiast długich spowiedzi o. Pio odkreślał wagę praktykowania codziennego dwukrotnego osobistego rachunku sumienia (tak jak św. o. Ignacy Loyola). W kierownictwie duchowym o. Pio wskazywał na pięć zasad wzrostu duchowego: cotygodniową spowiedź, codzienne przyjmowanie Komunii Świętej, lectio divina oraz dwa razy dziennie medytację i rachunek sumienia. Święty ks. prałat Josemaría Escrivá de Balaguer podkreślał, że spowiedź powinna być praktykowana według 4K: krótka, klarowna, konkretna i kompletna.

- Jeśli zapomnieliśmy jaka pokuta została nam naznaczona, albo nie jesteśmy pewni czy odmówiliśmy pokutę wyznaczoną na ostatniej spowiedzi to należy samemu wyznaczyć sobie pokutę zastępczą, ją odmówić i powiedzieć o tym spowiednikowi na najbliższej spowiedzi.

- Nie należy się łudzić, że postęp duchowy osiągniemy za pomocą intensyfikacji pobożnych znaków zewnętrznych. Nie jest normalną i naturalną drogą do osiągnięcia świętości zbyt częste przystępowanie do spowiedzi, odbycie spowiedzi generalnej bez uzasadnionej wyjątkowej przyczyny, posiadanie kierownika duchownego, czy poddanie się egzorcyzmom. Normalna droga do świętości wiedzie przez zachowywanie stanu łaski uświęcającej i spożywanie Ciała i Krwi Pańskiej, przez podjęcie osobistej walki duchowej, opieranie się pokusom, wyrzeczenie osobiste i ofiarę składaną z siebie z miłości do innych.

- Polecam zapoznać się również ze wskazówkami:

o. Jerzego Szyrana OFMConv
o. Piotra Kropisza SJ
o. Janusza Pydy OP
Spowiedź - praktyczny poradnik na Deon.pl
i oczywiście Katechizm Kościoła Katolickiego: Sakrament Pojednania i Odpuszczenie Grzechów



...

RACHUNEK SUMIENIA - UWAGI WSTĘPNE

Rachunek sumienia jest modlitwą. Święty Ignacy uważa, że w czasie modlitwy możemy odczuwać wewnętrznie i smakować obecności Bożej. Nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne smakowanie nasyca duszę. Modlenie się bez wglądu w siebie przypomina wiosłowanie albo bieganie na bezdechu (długu tlenowym). Brak wglądu w siebie uniemożliwia rozeznawanie natchnień i pokus. Chodzi o to, aby coraz lepiej czynić to, co robimy i aby oczyszczać intencje. Rachunek sumienia prowadzi nas do życia prawdziwego. Prowadzi do wprowadzenia marzeń w rzeczywistość i do wyjścia ze świata złudzeń. Bóg chce, abyśmy Go kochali całym sercem. Rachunek sumienia jest szkołą uczuć. Jest odkrywaniem pragnienia Boga. Pewne inspiracje są właśnie wołaniem Boga o nawrócenie. Pozwala poznać: przedświadomość, podświadomość.



Błędne ujęcia rachunku sumienia: ograniczanie się do przygotowania do spowiedzi, liczenie grzechów.

Nie można ograniczać rachunku sumienia do badania grzechów, swoich win. Wili Lambert nazywa rachunek sumienia "modlitwą miłującej uwagi". Celem rachunku sumienia jest odkrycie śladów Boga w istniejącej rzeczywistości, wyrobić w sobie postawę znajdowania Go we wszystkich rzeczach. W miarę upływu rozeznawania widzimy Boga coraz więcej i głębiej.


Wielu chrześcijan zaniedbuje rachunek sumienia, ponieważ źle go robią:

-jest to dla wielu kontrolowanie siebie według jakiś norm, podczas gdy trzeba bardziej uwydatnić niepowtarzalność osoby i jej obdarowania. Istotą rachunku sumienia jest to, w jaki sposób ja odpowiedziałem na dary Boże udzielone mi osobiście?
-drugi błąd to koncentracja na sobie, na zachowaniu, zamiast na osobie Boga i na sposobach Jego komunikowania (biały kamyk). Chrystus ma pierwszeństwo we wszystkim: również w rachunku sumienia. Grzech i wina nie stanowią głównego tematu historii zbawienia. One stanowią pretekst do objawienia się miłosierdzia.

Dobra nowina rachunku sumienia polega na tym, że możemy znaleźć Boga. Bóg udziela się nam w wewnętrznych poruszeniach, a odkrycie tego ma charakter oswabadzający.

Poruszenia duszy: motiones animae
są to sposoby, jakimi człowiek reaguje na rzeczywistość. Badając swoje grzechy należy bardzo zwracać uwagę na wewnętrzne motywacje. Jeżeli sumienie jest źle uformowane, wówczas rachunek sumienia jest dręczeniem siebie. Podstawą jest oderwanie się od siebie, aby dostrzec miłosierdzie Ojca. Jest to badanie swojego sumienia z przyjmowanej i dawanej miłości. Warunkiem dobrego rachunku sumienia jest uprzednie doświadczenie miłości Boga do człowieka.

Konieczna jest tutaj:

- bezwarunkowa akceptacja
- dostrzeżenie hojności ujawniającej się w darach.

Przyczyną złego rachunku sumienia jest unikanie bólu i cierpienia. Każdy grzech rani.



RACHUNEK SUMIENIA JAKO BADANIE PORUSZEŃ

Wiatr wieje kędy chce. I tak samo w rachunku sumienia możemy widzieć działanie Boga w ciągle nowych dziedzinach (np. przy zmywaniu naczyń).

Przez pojęcie "poruszenie" św. Ignacy rozumie przepływ myśli:

- sądy na temat Boga
- sądy na swój własny temat
- pogląd na świat
- linie rozumowania
- akty afektywne (miłość, nienawiść, pragnienie, lęk)
- afektywne odczucia (pokój, ciepło, smutek, słodycz, gorycz, zagotowanie i depresja)

Spośród nich najbardziej interesujące są te, które nas otwierają na działanie Ducha Świętego, zaś przeciwstawiają złemu. Istnieją poruszenia, które zawsze same w sobie pomagają nam budować dzieło Chrystusa. Tendencje do przeciwstawiania się Bogu nie muszą od razu pochodzić od złego ducha, mogą pochodzić od upadłej natury oraz od naszych złych nawyków, ze słabości naszego poznania, niewiedzy, niezdolności postrzegania rzeczywistości, niezdolności rozumienia i myślenia logicznego. Najgorsze, co nam się może zdarzyć to poczucie nieomylności. Wielu zostałoby naprawdę świętymi, gdyby nie to, że zbyt szybko uwierzyli, że nimi już są. Św. Ignacy rozróżnił trzy rodzaje myśli: jeden rodzaj to myśli pochodzące od nas samych, dwa rodzaje to myśli zewnętrzne, pochodzące od dobrego i złego ducha. Poruszenia zmierzają do złego lub dobrego, ale muszą być przyjęte, aby wywołać skutek. Zła tendencja, gdy jest odepchnięta, wywołuje dobry, duchowy skutek. Wiele osób oskarża się o złe uczucia, podczas gdy są to po prostu pokusy, których odrzucanie jest zasługą dla nieba.

Do Teresy Rejadell św. Ignacy pisał, że nie będę zbawiony poprzez dobre myśli aniołów, ani potępiony przez pokusy i złe myśli złego ducha.



CELEM RACHUMKU SUMIENIA jest usunięcie przeszkód w nas, przeciwnych wyrażeniu się miłości Bożej, naszego szczerego szukania i znalezienia woli Bożej, co ma nas uzdolnić do wzrostu w czystości serca, do doświadczenia Bożego objawienia się we wszystkich rzeczach i do chrześcijańskiego życia oddanego dziękczynieniu, chwale, jednym słowem, zawsze na większą chwałę Bożą (CD 230).


W sumie możemy mówić o czterech rodzajach poruszeń: od nas samych, od świata, od dobrego ducha, od złego ducha.
Celem reguł jest: zauważyć, zrozumieć, przyjąć lub odrzucić.

Cel jest potrójny:
- spostrzec, dostrzec, nie omijając żadnego z nich.
  • Odtwórz folderOdtwórz folder
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    0
  • obrazy
    0
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    2

2 plików
5,32 MB

Kanagawa napisano 8.12.2011 08:37

zgłoś do usunięcia

Ludzie są jak morze,
czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi.
Przede wszystkim to jednak tylko woda.

- Albert Einstein

obrazek

Udanego dnia

Kanagawa napisano 11.12.2011 10:46

zgłoś do usunięcia

Zima jest piekna
do pewnego stopnia ... Celsjusza !

obrazek

Udanego dnia + dziękuje za dodanie

Kanagawa napisano 20.12.2011 21:25

zgłoś do usunięcia

Jakim sposobem światło dociera do wnętrza domu ?
Przez okna otwarte na oścież ...
A jak dociera do ludzkiej duszy ?
Przez wrota miłości, o ile są otwarte …

obrazek

( ♪ ) nutka ( ♪ )

Załączam buziaczki - rozświetlaczki

dziadek1970

dziadek1970 napisano 4.01.2012 20:41

zgłoś do usunięcia
Dziękuję
dziadek1970

dziadek1970 napisano 24.02.2012 10:38

zgłoś do usunięcia
Dla zapracowanych polecam 360 sekund - blogowe rekolekcje wielkopostne - prowadzone przez ks. Michała Olszewskiego - Dla tych co wytrzymają 6 minut obiecuję że będą zadowoleni - to jest jeden z tych kapłanów których słucha się z otwartymi ustami Polecam http://slowopana.com/category/360sekund/
Arch.Michael

Arch.Michael napisano 18.11.2012 16:19

zgłoś do usunięcia
Szczęść Boże
dziadek1970

dziadek1970 napisano 27.11.2012 20:52

zgłoś do usunięcia
„Jest kilka ataków złego ducha na nasze życie, kilka sposobów którymi pragnie zawładnąć nad nami. Mówi się generalnie o trzech sposobach dochodzenia do naszego życia. Jedno to jest doświadczenie zranieniem, czyli brakiem miłości. Drugie to jest staranie aby człowiek otworzył drzwi okultyzmowi, wszedł w świat okultyzmu, praktyk gdzie działają nie kontrolowane przez człowieka siły. Trzecie to jest staranie złego aby uwiązać grzechem. Brak miłości to jest doświadczenie powszechne , to jest doświadczenie bardzo ważne, bo Bóg jest miłością” -Fragment konferencji egzorcysty ks. Jana Reczka więcej na „Egzorcyści o zagrożeniach”- Gorąco pozdrawiam Władek
dziadek1970

dziadek1970 napisano 27.03.2013 21:37

zgłoś do usunięcia
obrazek
darmowe_fragmenty

darmowe_fragmenty napisano 25.11.2013 17:30

zgłoś do usunięcia

"Posiadanie marzenia to pierwszy krok na drodze ku jego realizacji. Kiedy już uporasz się z przeszłością, zaakceptujesz siebie samego oraz zobowiążesz do samospełnienia, następnym krokiem będzie puszczenie wodzy fantazji. Zaplanuj podróż ku marzeniom. Wyobraź sobie ich realne spełnienie. Kiedy już ośmieliłeś się zamarzyć o czymś, podążanie w kierunku spełnienia tej rzeczy stanie się koniecznością . W przeciwnym razie marzenie zacznie zżerać cię od środka. Nic nie zabija nas tak, jak świadomość tego, że posiadało się marzenie, które nigdy nie doczekało się spełnienia. Uznaj zatem, że podążanie ścieżką marzeń jest koniecznością."

Les Brown

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności