Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
Luca
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Łukasz

widziany: 21.11.2021 17:43

  • pliki muzyczne
    0
  • pliki wideo
    117
  • obrazy
    5947
  • dokumenty
    90

6154 plików
1,22 GB

« poprzednia stronanastępna strona »
  • 68 KB
  • 4 wrz 21 12:41
Daleko te Bieszczady II
Piątek - niedziela 20-22 sierpnia 2021

BabaLuca już w pracy a mi zostały tylko resztki urlopu. Pogoda nie rozpieszcza, bo od początku tygodnia wieje, leje i jest zimno. Wczoraj nareszcie przestało padać i temperatura zaczęła się leniwie podnosić. Nie czekałem aż zrobi się komfortowo i na rozgrzewkę zrobiłem rundkę po górach świętokrzyskich. Fajnie było, ale nakręciłem tylko dwieście kilometrów i mam teraz niedosyt. Gdzieś bym jeszcze pojechał, tylko gdzie? Sprawdzam prognozy pogodowe i wychodzi na to, że najlepsza pogoda ma być na południowym wschodzie. Czyli jakby na to nie patrzeć to będą jeszcze raz Bieszczady. Może w końcu uda się jakąś bieszczadzką pętlę zaliczyć.
W piątkowy poranek zebrałem się w miarę sprawnie i już o 9:55 po wprawieniu sześciocylindrowca w ruch, mogłem wystartować.
  • 109 KB
  • 4 wrz 21 12:40
Tym razem chcę jak najszybciej znaleźć się w Bieszczadach, więc wybieram te najgrubsze drogi i w Dębicy wyskakuję na jeszcze nie płatną, autostradę A4.
  • 69 KB
  • 4 wrz 21 12:40
A może, by tak do Lwowa? Przecież nie wziąłem paszportu, ani szczepienia, ani zielonej karty, ani tak w sumie to prawie nic nie wziąłem.
  • 59 KB
  • 4 wrz 21 12:39
Honda śmiga, jakby się na tej autostradzie urodziła. Boczny wiatr trochę przeszkadza, ale co tam i nawet nie wiem, kiedy licznik zaczął pokazywać 150km/h. Silnik pracuje całkiem lekko, bez objawów zmęczenia. Nic się nie dzieje no to odkręcam manetkę odrobinę bardziej i od razu jest 180km/h. Nie no stara Hondzina idzie jak rakieta, jednak przy tej prędkości i bocznym wietrze zaczyna nieco myszkować. A co tam, zobaczymy, ile jeszcze pociągnie i odkręcam manetkę dalej. No i Honda przestała się już tak żwawo rozpędzać. Licznik leniwie pokazał 190km/h i motocykl przestał przyśpieszać. Silnik nie miał objawów, że ma dosyć, ale przyspieszać już nie chciał. Być może ma jakieś ograniczenie, bo właśnie taką prędkość maksymalną podaje producent. Chyba japońscy konstruktorzy dobrze wiedzą co robią, bo przy tej prędkości Honda przestaje komfortowo płynąć po drodze i sterowanie nią wymaga dużej uwagi i kurczowego ściskania kierownicy.
Nagle coś zrobiło pach i czuję jak mi jakaś rzecz opiera się na nodze. Szybko zwalniam i zjeżdżam na pas awaryjny. Wiatr wypchnął boczną owiewkę, która na szczęście zatrzymała się na mojej nodze. Niewiele brakło i już nie miałbym sporego kawałka Hondy.
Koniec tych wygłupów, teraz będę już jechał bardzo grzecznie. Przy okazji przetestuję w końcu tempomat. Bawię się guzikami i w końcu obczaiłem o co chodzi i już nie muszę trzymać prawej ręki na kierownicy. Klikam sobie szybciej-wolniej a motorek mnie słucha, utrzymując zadaną prędkość. Fajna zabawka i pomyśleć, że Japończycy robili tak zaawansowane motocykle już 30 lat temu w czasach, gdy my cieszyliśmy się jazdą na WSKach i SHLkach. Przypomnę, że silnik zasilany jest dwoma gaźnikami a nie wtryskiem i tempomat nie jest tylko zwykłą blokadą linki gazu. Utrzymuje zadaną prędkość i ma też ograniczenie do 130km/h. Nie da się szybciej jechać na tempomacie. Jak tylko wskazówka wychyli się poza 130 (np. jazda z górki) zaledwie o jej grubość to silnik od razu zaczyna zwalniać.
Zrobienie tego zdjęcia zbyt mądre to nie było i takie łatwe też nie. Włączyłem tempomat i jak tylko zrobiło się luźno na autostradzie to podczas jazdy, cały czas patrząc na drogę, zdjąłem prawą rękawicę, wsadziłem w zęby, potem odsunąłem zamek w kieszeni, wyciągnąłem aparat fotograficzny, włączyłem go, zrobiłem zdjęcie, wyłączyłem aparat, wsadziłem do kieszeni, zasunąłem kieszeń, wyciągnąłem rękawice z zębów, założyłem na prawą rękę i odetchnąłem z ulgą. Zastanawiałem się później czy zdjęcie, aby dobrze wyszło. No i chyba wyszło.
  • 77 KB
  • 4 wrz 21 12:38
Zjechałem z autostrady w stronę Przemyśla i od razu zatankowałem do pełna. Przed wjazdem też tankowałem do pełna i teraz okaże się, ile Pasibrzuch lubi zjeść przy szybszej jeździe. No i czar prysł, już nie było 5L/100km. Teraz silnik wciągnął 6,89L/100km. Prawie 7L, niby tragedii nie ma, no ale przy dzisiejszych cenach benzyny nie jest to już bez znaczenia.
Przemyśl wiele się nie zmienił przez ostatnie 20lat. Nadal szare i brudne kamienice robią przygnębiające wrażenie. Mam nadzieję, że przynajmniej starówkę trochę odnowili.
  • 89 KB
  • 4 wrz 21 12:33
Po tych zimnych dniach w końcu jest przyjemne ciepełko. Cieszę się tym i nawijam kolejne kilometry. Daleko nie przejechałem i zza krzaków wyłonił się całkiem pokaźny zamek. No może nie taki pokaźny, bo tylko na bilbordzie, ale gdzieś tu jest ten prawdziwy.
  • 62 KB
  • 4 wrz 21 12:33
A nie mówiłem jest i ten z kamienia, betonu i tego co w nim zamurowano.
  • 147 KB
  • 4 wrz 21 12:33
Taki plac zabaw to rozumiem, armata do dyspozycji he, he.
  • 107 KB
  • 4 wrz 21 12:33
Do zamku nie wchodzę, bo kilka razy tu bywałem, ale parę fotek nie zaszkodzi. Może kogoś zachęcę. Zamek naprawdę wart jest zobaczenia i ma bardzo ciekawą historię.
  • 92 KB
  • 4 wrz 21 12:31
Zamek był bardzo długo remontowany.
  • 82 KB
  • 4 wrz 21 12:31
Na początku II Wojny Światowej Sowieci ograbili zamek do gołych ścian, zabrali nawet klamki z drzwi.
  • 117 KB
  • 4 wrz 21 12:31
Wystarczy tego zwiedzania, bo później nie zdążę za dnia dojechać do Bieszczad.
Kieruję się teraz wprost na Słonne, czyli na największe serpentyny w Polsce. Zobaczę, jak Pasibrzuch poradzi sobie na ostrych winklach. Po drodze w Rezerwacie Krępak jest kilka niczego sobie serpentynek na których mogę zrobić rozgrzewkę. Do 385 kilogramowej Hondy wystarczy dobrać odpowiednią prędkość i całkiem ładnie wykłada się w zakrętach.
Niestety do Słonnych nie dojechałem, ponieważ w Birczy zobaczyłem kuszącą drogę w bok, prowadzącą do Kalwarii. Nigdy nią nie jechałem to nawet się nie zastanawiam i odpuszczam sobie kolejne serpentyny. Nie przejechałem nawet kilometra i już zapowiada się ciekawie.
  • 82 KB
  • 4 wrz 21 12:31
Droga wąska i kręta prowadzi żwawo na pełną zieleni przełęcz. Pojawiły się górskie widoczki, których nie wiem, dlaczego jakoś nie uwieczniłem na fotce.
  • 75 KB
  • 4 wrz 21 12:31
Za to uwieczniłem namiary na szlaki turystyczne np. na Kopystańkę czy Brylińce.
  • 114 KB
  • 4 wrz 21 12:29
W Łodzińce to jeszcze nie byłem.
  • 123 KB
  • 4 wrz 21 12:29
We wsi są wyraźne ślady po dawnej świetności, kwitnących bieszczadzkich PGR-ów.
  • 146 KB
  • 4 wrz 21 12:29
Teraz patrzę na mapę i widzę, że przegapiłem smakowitą wisienkę na torcie tej drogi. Nieświadomie przejechałem tuż obok arłamowskiego lotniska. No proszę to tu go komuniści ukryli. Taki kawał od Arłamowa. Dygnitarze partyjni mogli sobie spokojnie latać samolotami na odludny wypoczynek. Przypomnę, że Arłamów i okolice były za komuny doszczętnie wysiedlone z prawowitych mieszkańców i żaden zwykły zjadacz chleba nie miał tam wstępu.
  • 97 KB
  • 4 wrz 21 12:27
Do Kalwarii Pacławskiej oczywiście nie dojechałem, bo za Łodzinką skusiła mnie wąska asfaltowa droga, prowadząca w gęsty las. Była strzałka na Arłamów to przecież powinna być przejezdna. Po kilkunastu metrach, przez moment zacząłem się zastanawiać, czy jednak nie zawrócić, bo asfalt zniknął pod grubą warstwą żółtego błota. Na szczęście suchego. Na mokrym nie miałbym szans opanować Hondy, bo wtedy takie błotko jest śliskie jak skórka od banana. W lesie była zrywka drewna i dlatego błoto pokryło asfalt. Po kilkudziesięciu metrach błocko się skończyło i znowu mogłem się cieszyć dobrą przyczepnością. Droga teraz prowadziła wzdłuż jakiejś rzeczki i z każdym kolejnym metrem robiła się coraz bardziej zakrzaczona. Na szczęście z przeciwka nadjechał Matiz i utwierdził mnie w przekonaniu, że jednak śmiało mogę jechać dalej. Zerknąłem tylko, czy aby nie ma zbyt obłoconych opon.
W końcu wyjechałem na otwarty teren i dojechałem do Trójcy.

Dosłownie kilka domków i słynny kurort Trójca w Trójcy. Kurort nie jest tak duży i słynny jak ten w Arłamowie, ale ma równie ciekawą historię a jaką to już sobie w Necie poszukajcie.
  • 85 KB
  • 4 wrz 21 12:27
Jadę i jadę i jadę po nadal wąskim asfalcie o szerokości jednego pasa i średniej nawierzchni. Domów brak, żywych ludzi brak a po bokach tylko rozległe łąki. Jest pięknie i jestem trochę zdezorientowany, bo nie tak do końca wiem, gdzie jestem. Do telefonu ani do mapy nie zaglądam, bo przecież nie byłoby niespodzianki a tak czuję się jak Krzysztof Kolumb, odkrywający nieznane.
  • 93 KB
  • 4 wrz 21 12:25
Zatrzymałem się obok przydrożnej tablicy informacyjnej i już wiem, że właśnie jestem w miejscu wysiedlonej wsi Arłamów, po której zostały tylko te rozległe łąki. Po starych zabudowaniach nie ma nawet śladu.
  • 85 KB
  • 4 wrz 21 12:25
Nawierzchnia się poprawia i droga poszerza, czyli jestem coraz bliżej cywilizacji. Widzę już zarys arłamowskiego hotelu. Tylko, że widzę go zupełnie z innej strony niż dotychczas.
  • 111 KB
  • 4 wrz 21 12:25
Jestem dokładnie po drugiej stronie, gdzie nie ma wjazdu do hotelu. Znaczy się jest tylko taki nieoficjalny, bo prowadzi ukrytą, leśną drogą, której strzeże szlaban i zakaz ruchu.
  • 163 KB
  • 4 wrz 21 12:25
Dojechałem do głównej drogi i nad dalszym przebiegiem trasy już nie muszę się zastanawiać, bo dobrze ją znam. Jeszcze tylko wrzucę mapkę okolicy i jedziemy dalej.
  • 101 KB
  • 4 wrz 21 12:23
Czas jakoś tak szybko zleciał i w brzuchu zaczęło złowieszczo burczeć. Zatrzymałem się na jednym z leśnych parkingów na małe conieco. Jak widać w nadleśnictwie Bircza jest co robić np. można sobie pójść do Źródeł Rzeki Wiar.
  • 91 KB
  • 4 wrz 21 12:21
Dzwonię do Dziadka Zbyszka, który siedzi już w Bieszczadach od kilku dni i ustalamy miejsce spotkania. Dawno się nie widzieliśmy to nie przepuszczę takiej okazji.
  • 111 KB
  • 4 wrz 21 12:21
Do Ustrzyk Dolnych dojechałem całkiem sprawnie. Szybkie uzupełnienie zapasów w Biedronce i ruszam na Dużą Pętlę. W Czarnej oczywiście zajechałem do Bieszczadzkiej Przystani Motocyklowej, w której przywitała mnie rozciągnięta na wjeździe lina z napisem ZAMKNIĘTE.
  • 115 KB
  • 4 wrz 21 12:21
Bieszczadzka Przystań Motocyklowa już w Czarnej nie przyjmuje motocyklistów.
  • 105 KB
  • 4 wrz 21 12:21
Szkoda, bo lubiłem to klimatyczne miejsce. Wprawdzie noc w namiocie bez zatyczek do uszu, bywała tu nie lada wyzwaniem, ale później człowiek już o nich pamiętał i można było się nawet nieco przespać.
Właściciel mnie zobaczył i podszedł się przywitać. Pogadaliśmy chwilę i już wiedziałem dlaczego sprzedał komuś innemu tą posiadłość. W weekendy nie był w stanie pomieścić wszystkich chętnych i teraz Przystań będzie w nowym, obszerniejszym miejscu.
Na koniec zrobiłem jeszcze pamiątkową fotkę i ruszyłem dalej.
  • 125 KB
  • 4 wrz 21 12:21
Teraz już się nigdzie nie zatrzymywałem po drodze. Do Mucznego udało mi się dojechać jeszcze za dnia.
  • 61 KB
  • 4 wrz 21 12:19
Tej wieży widokowej to nie pamiętam, żeby taka tu była. Z resztą byłem tu z 15 lat temu i od tej pory mogło się wiele zmienić. Na przykład asfalt jest super a wtedy była dziura na dziurze.
« poprzednia stronanastępna strona »
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    0
  • obrazy
    193
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    0

193 plików
18,99 MB




wadem-film napisano 17.01.2016 18:47

zgłoś do usunięcia

Video.Box napisano 31.01.2016 19:07

zgłoś do usunięcia
wagnerka9595

wagnerka9595 napisano 2.02.2016 19:33

zgłoś do usunięcia
obrazek
Filmy2017

Filmy2017 napisano 28.08.2017 10:55

zgłoś do usunięcia
P.Kuba-47

P.Kuba-47 napisano 27.11.2017 11:39

zgłoś do usunięcia
FILMY--2017

FILMY--2017 napisano 27.11.2017 12:32

zgłoś do usunięcia
DZIACHO1966

DZIACHO1966 napisano 5.12.2018 09:27

zgłoś do usunięcia
zapraszam do pobierania i chomikowania na pewno znajdziesz cos dla siebie
GrazynaWol

GrazynaWol napisano 30.05.2019 17:22

zgłoś do usunięcia

obrazek

Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego popołudnia i wieczoru...

gacenag360

gacenag360 napisano 22.11.2020 16:03

zgłoś do usunięcia
Swietny chomik
Legalna2RP

Legalna2RP napisano 18.10.2021 21:31

zgłoś do usunięcia
Zapraszam do obejrzenia bardzo ciekawego wideo o życiu pozaziemskim pt. "ODKRYCIE NIE Z TEJ ZIEMI. BURZYWIESTNIK", w którym dr Franc Zalewski wyjaśnia czym jest to coś i co skrywa tajemnica dzisiejszego świata.

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (1)Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (1)
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności