-

0 -

33 -

37 -

25
95 plików
18,3 GB
Ostatnio pobierane pliki
Zdobądź nagrody pieniężne i rzeczowe lub dodatkowy transfer Chomikuj.pl
Zgłoś się do badań użytkowników!
Chomikuj.pl
Przypadek?
Aktualizacja: 2010-06-21 10:35 pm
Naprawdę miałam chęć napisania czegoś zabawnego, czegoś co by się nadawało do “Humorów Prawicy”, ale nie mogę. Moje plany zniweczył wpis niejakiego Samuela Pereiry (znanego też jako S. Preria), który w swojej grupie o nazwie “Mediowo” (na Facebooku) zamieścił taki oto zbiór:
“Czy ktoś mi wyjaśni te 5 wypadków samochodowych? (w jednym niedoszła ofiara przeżyła)
1. bp Mieczysław Cieślar † 18.04.2010 r.
– Duchowny zginął w godzinach nocnych w wypadku samochodowym.
Miał być następcą ks.Adama Pilcha – który zginął w Smoleńsku.
Bp Cieslar był przewodniczącym Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB (sprawa Zwierzchnika Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego bp Janusza Jaguckiego)
http://www.kosciol.pl/article.php/20100419123410855
2. dr Dariusz Ratajczak † 28.05.2010 r.
– Zginął w bardzo zagadkowych okolicznościach. Dariusz Ratajczak (48 l.) był doktorem historii, jedynym w Polsce skazanym za „kłamstwo oświęcimskie”.
Znajdujące się w stanie znacznego rozkładu zwłoki znaleziono w ubiegłym tygodniu w samochodzie Renault Kangoo, który prawdopodobnie od 28 maja stał na parkingu pod “Karolinką”.
Gwoli uczciwości trzeba dodać, że był też ofiarą nagonki w “Wyborczej”.
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100619/KRAJSWIAT/566349035
3. Krzysztof Knyż † 02.06.2010 r.
– ‘Operator Faktów nie żyje’, taka informacja pojawiła się w serwisie tvn, bez szczegółów.
Pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał poprawną godzinę katastrofy, co media odkryły po 10 dniach)
Śmierć operatora nieomal przemilczana… ponoć w Polsat News (platforma cyfrowa) była relacja na żywo i pokazano jak TU154 ląduje awaryjnie i nie był to bynajmniej rozbity w drobny mak samolot ale dobrze zachowana maszyna – czy ktoś to oglądał? ma nagranie?
http://www.tvnfakty.pl/?p=357
4. prof. Marek Dulinicz † 06.06.2010 r.
szef “rzekomej” grupy archeo, która miała wyjechać do Smoleńska - nie żyje… zginął w wypadku samochodowym.
http://archeowiesci.wordpress.com/2010/06/08/profesor-marek-dulinicz-nie-zyje/
5. Wojciech Sumliński (przeżył) 08.06.2010 r.
– Dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński uderzył w Białej Podlaskiej samochodem w mur cmentarny. W oponie znaleziono poziomo wbity gwóźdź, który ją przedziurawił. Dziennikarz chce złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Uratował go fakt, że planując wyjechać do Warszawy, chcąc coś załatwić jechał jeszcze po mieście. Dzięki temu prędkość w momencie pęknięcia opony wynosiła 60 km/h.
http://fronda.pl/news/czytaj/samochod_wojciecha_sumlinskiego_uderzyl_w_mur_wypadek
ps. Pod koniec ubiegłego roku też zdarzyła się dziwna historia. Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny Kancelarii Premiera Tuska zmarł nagle 23.12.2009 r. – powiesił się na kablu od odkurzacza.
Nie zostawił listu pożegnalnego. W wieczór poprzedzający tragedię Grzegorz Michniewicz przeprowadził trzy rozmowy telefoniczne w dziwnym, nietypowym nastroju (z żoną, pewnym urzędnikiem i ze swoim przyjacielem) oraz wysłał serię SMS-ów.
Przyjaciel z którym Michniewicz rozmawiał przed śmiercią przez Skype wyznał, że Grzegorz był w fatalnym stanie psychicznym, tak jakby był czymś przerażony, wręcz szlochał.
Michniewicz miał dostęp do wszystkich, nawet najbardziej tajnych dokumentów premiera Tuska. Przez jego ręce przechodziła cała korespondencja do premiera – w tym prywatna.
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/dyrektor-generalny-kancelarii-premiera-nie-zyje--samobojstwo,50715,1
Później dodała jeszcze Dominika G.:
“zapomnieliśmy o jeszcze jednej bardzo istotnej śmierci – szyfranta Zielonki… jego szczątki odnaleziono w kwietniu br. w Wiśle. Czy przypadkiem nie było tak, że był on potrzeby Rosjanom do rozszyfrowania kodów z telefonów satelitarnych… a potem się go po prostu pozbyli?”
To jak to było z tą krwią na rękach…?
Claroklara
www.bibula.com
Aktualizacja: 2010-06-21 10:35 pm
Naprawdę miałam chęć napisania czegoś zabawnego, czegoś co by się nadawało do “Humorów Prawicy”, ale nie mogę. Moje plany zniweczył wpis niejakiego Samuela Pereiry (znanego też jako S. Preria), który w swojej grupie o nazwie “Mediowo” (na Facebooku) zamieścił taki oto zbiór:
“Czy ktoś mi wyjaśni te 5 wypadków samochodowych? (w jednym niedoszła ofiara przeżyła)
1. bp Mieczysław Cieślar † 18.04.2010 r.
– Duchowny zginął w godzinach nocnych w wypadku samochodowym.
Miał być następcą ks.Adama Pilcha – który zginął w Smoleńsku.
Bp Cieslar był przewodniczącym Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB (sprawa Zwierzchnika Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego bp Janusza Jaguckiego)
http://www.kosciol.pl/article.php/20100419123410855
2. dr Dariusz Ratajczak † 28.05.2010 r.
– Zginął w bardzo zagadkowych okolicznościach. Dariusz Ratajczak (48 l.) był doktorem historii, jedynym w Polsce skazanym za „kłamstwo oświęcimskie”.
Znajdujące się w stanie znacznego rozkładu zwłoki znaleziono w ubiegłym tygodniu w samochodzie Renault Kangoo, który prawdopodobnie od 28 maja stał na parkingu pod “Karolinką”.
Gwoli uczciwości trzeba dodać, że był też ofiarą nagonki w “Wyborczej”.
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100619/KRAJSWIAT/566349035
3. Krzysztof Knyż † 02.06.2010 r.
– ‘Operator Faktów nie żyje’, taka informacja pojawiła się w serwisie tvn, bez szczegółów.
Pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał poprawną godzinę katastrofy, co media odkryły po 10 dniach)
Śmierć operatora nieomal przemilczana… ponoć w Polsat News (platforma cyfrowa) była relacja na żywo i pokazano jak TU154 ląduje awaryjnie i nie był to bynajmniej rozbity w drobny mak samolot ale dobrze zachowana maszyna – czy ktoś to oglądał? ma nagranie?
http://www.tvnfakty.pl/?p=357
4. prof. Marek Dulinicz † 06.06.2010 r.
szef “rzekomej” grupy archeo, która miała wyjechać do Smoleńska - nie żyje… zginął w wypadku samochodowym.
http://archeowiesci.wordpress.com/2010/06/08/profesor-marek-dulinicz-nie-zyje/
5. Wojciech Sumliński (przeżył) 08.06.2010 r.
– Dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński uderzył w Białej Podlaskiej samochodem w mur cmentarny. W oponie znaleziono poziomo wbity gwóźdź, który ją przedziurawił. Dziennikarz chce złożyć do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Uratował go fakt, że planując wyjechać do Warszawy, chcąc coś załatwić jechał jeszcze po mieście. Dzięki temu prędkość w momencie pęknięcia opony wynosiła 60 km/h.
http://fronda.pl/news/czytaj/samochod_wojciecha_sumlinskiego_uderzyl_w_mur_wypadek
ps. Pod koniec ubiegłego roku też zdarzyła się dziwna historia. Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny Kancelarii Premiera Tuska zmarł nagle 23.12.2009 r. – powiesił się na kablu od odkurzacza.
Nie zostawił listu pożegnalnego. W wieczór poprzedzający tragedię Grzegorz Michniewicz przeprowadził trzy rozmowy telefoniczne w dziwnym, nietypowym nastroju (z żoną, pewnym urzędnikiem i ze swoim przyjacielem) oraz wysłał serię SMS-ów.
Przyjaciel z którym Michniewicz rozmawiał przed śmiercią przez Skype wyznał, że Grzegorz był w fatalnym stanie psychicznym, tak jakby był czymś przerażony, wręcz szlochał.
Michniewicz miał dostęp do wszystkich, nawet najbardziej tajnych dokumentów premiera Tuska. Przez jego ręce przechodziła cała korespondencja do premiera – w tym prywatna.
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/dyrektor-generalny-kancelarii-premiera-nie-zyje--samobojstwo,50715,1
Później dodała jeszcze Dominika G.:
“zapomnieliśmy o jeszcze jednej bardzo istotnej śmierci – szyfranta Zielonki… jego szczątki odnaleziono w kwietniu br. w Wiśle. Czy przypadkiem nie było tak, że był on potrzeby Rosjanom do rozszyfrowania kodów z telefonów satelitarnych… a potem się go po prostu pozbyli?”
To jak to było z tą krwią na rękach…?
Claroklara
www.bibula.com
- sortuj według:
- 349,2 MB
- 12 wrz 11 8:50
Widowisko zrealizowane na podstawie znalezionych w Katyniu pamiętników polskich oficerów. Zapiski w kalendarzach, notesach, na kartkach wyrwanych z zeszytu, układają się w rodzaj niby-dialogu pięciu jeńców wojennych - splatają się, uzupełniają, kontrapunktują. Notatki różnią się sposobem opisania zdarzeń - od ascetycznych, powściągliwych wypowiedzi Oficera IV, 45-letniego kapitana rezerwy służb medycznych, po bardzo emocjonalne wystąpienia Oficera III, 25-letniego porucznika. Odsłaniają indywidualne losy i zróżnicowane charaktery.
Każdy z bohaterów nosi w sobie inne wspomnienia - pierwszego dnia wojny z Niemcami, pierwszego kontaktu z armią sowiecką, ostatniego spaceru w cywilu, z żoną i córeczką... Z różnych stron, w różnych okolicznościach trafiali do obozu w Kozielsku. "Sam obóz kozielski, położony na wzgórzu, otoczony murem, a dalej piękny las. Jest tu kilka domów murowanych, nawet stylowych, drzewa owocowe, radio z głośnikiem. W obozie tym ludzi jest dużo, samych oficerów tysiące". Na początku tkwiła w nich jeszcze irracjonalna nadzieja, że skoro jest tu tak pięknie, to może nic strasznego się nie wydarzy. Jeszcze byli w stanie dostrzegać humorystyczne strony obozowej rzeczywistości. "Spisują nas: "Kak wasza familia?", "Imię otczestwa?". "Ojciec umarł". Zapisali: "Mikołajczyk Umarłowicz". Wsłuchiwali się w każdą wieść ze świata i w każdą plotkę, co z nimi będzie. "Rzekomo wiadomość o przekazywaniu nas Niemcom sprawdza się, ale tylko do poruczników włącznie. Jeńcy z czarnej listy przekazywani nie będą (...) Ogarnęła wszystkich dziwna atmosfera poniżenia: zdejmowanie dobrowolne dystynkcji, orzełków, porzucanie nawet Krzyża Walecznych po śmieciach, jakby się wstydziło stopni oficerskich". Przez cały czas w obozowych notatkach przewijają się myśli o najbliższych. "Śniłem dziś dużo o Tobie, ale co, to zapomniałem, w każdym razie przyjemnie. Maryś, Maryś, kiedy mnie puszczą do Ciebie. Z czego Ty żyjesz z Bożenką i gdzie, tym się strasznie martwię". Pojawiają się też coraz częściej wzmianki o chorobach, "gorączka wciąż 40 stopni", hiperkinezja, psychozy z zamknięcia. "Powiesił się dzisiaj chorąży. Wczoraj umarł porucznik..." Potęguje się nastrój niepokoju. "Nasze władze spiesznie wykańczają naszą ewidencję. Coś wisi w powietrzu, ale co, tego nikt nie wie, chociaż domysłów moc". W kwietniu 1940 coraz liczniejsze są zapiski o wyjazdach w nieznane. "Dziś wyjechała duża grupa z trzema generałami". "Transporty dalsze idą ciągle". 21 kwietnia 1940. "Stoimy na stacji w Kozielsku. Gdzie jedziemy, jeszcze nie wiem". 22 kwietnia 1940. "My jeszcze w pociągu (...) Z napisów na ścianach przedziałów wiemy, że mamy wyładować się za Smoleńskiem ok. 10 km. Zobaczymy". "Na bocznicy w Kozielsku do wagonów aresztanckich po 14 do przedziału. Patrzyłem na Zachód w stronę Polski..." 23 kwietnia 1940. W terminowym kalendarzyku widnieje już tylko data. [PAT]
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/521285
Każdy z bohaterów nosi w sobie inne wspomnienia - pierwszego dnia wojny z Niemcami, pierwszego kontaktu z armią sowiecką, ostatniego spaceru w cywilu, z żoną i córeczką... Z różnych stron, w różnych okolicznościach trafiali do obozu w Kozielsku. "Sam obóz kozielski, położony na wzgórzu, otoczony murem, a dalej piękny las. Jest tu kilka domów murowanych, nawet stylowych, drzewa owocowe, radio z głośnikiem. W obozie tym ludzi jest dużo, samych oficerów tysiące". Na początku tkwiła w nich jeszcze irracjonalna nadzieja, że skoro jest tu tak pięknie, to może nic strasznego się nie wydarzy. Jeszcze byli w stanie dostrzegać humorystyczne strony obozowej rzeczywistości. "Spisują nas: "Kak wasza familia?", "Imię otczestwa?". "Ojciec umarł". Zapisali: "Mikołajczyk Umarłowicz". Wsłuchiwali się w każdą wieść ze świata i w każdą plotkę, co z nimi będzie. "Rzekomo wiadomość o przekazywaniu nas Niemcom sprawdza się, ale tylko do poruczników włącznie. Jeńcy z czarnej listy przekazywani nie będą (...) Ogarnęła wszystkich dziwna atmosfera poniżenia: zdejmowanie dobrowolne dystynkcji, orzełków, porzucanie nawet Krzyża Walecznych po śmieciach, jakby się wstydziło stopni oficerskich". Przez cały czas w obozowych notatkach przewijają się myśli o najbliższych. "Śniłem dziś dużo o Tobie, ale co, to zapomniałem, w każdym razie przyjemnie. Maryś, Maryś, kiedy mnie puszczą do Ciebie. Z czego Ty żyjesz z Bożenką i gdzie, tym się strasznie martwię". Pojawiają się też coraz częściej wzmianki o chorobach, "gorączka wciąż 40 stopni", hiperkinezja, psychozy z zamknięcia. "Powiesił się dzisiaj chorąży. Wczoraj umarł porucznik..." Potęguje się nastrój niepokoju. "Nasze władze spiesznie wykańczają naszą ewidencję. Coś wisi w powietrzu, ale co, tego nikt nie wie, chociaż domysłów moc". W kwietniu 1940 coraz liczniejsze są zapiski o wyjazdach w nieznane. "Dziś wyjechała duża grupa z trzema generałami". "Transporty dalsze idą ciągle". 21 kwietnia 1940. "Stoimy na stacji w Kozielsku. Gdzie jedziemy, jeszcze nie wiem". 22 kwietnia 1940. "My jeszcze w pociągu (...) Z napisów na ścianach przedziałów wiemy, że mamy wyładować się za Smoleńskiem ok. 10 km. Zobaczymy". "Na bocznicy w Kozielsku do wagonów aresztanckich po 14 do przedziału. Patrzyłem na Zachód w stronę Polski..." 23 kwietnia 1940. W terminowym kalendarzyku widnieje już tylko data. [PAT]
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/521285
- 484,7 MB
- 12 wrz 11 8:37
Dzień Świętego Patryka - ulicami ciągną rozbawione pochody, ludzie tańczą i śpiewają tradycyjne irlandzkie melodie. Odgłosy tych radosnych festynów kontrastują z nastrojem panującym w sali konferencyjnej szpitala pod wezwaniem świętego Patryka. Obraduje tu komisja do spraw przeszczepów, złożona z pracowników kliniki, przedstawiciela opieki społecznej i księdza-prawnika wydelegowanego przez zarząd szpitala. To oni mają zdecydować, który z czekających na transplantację pacjentów jako pierwszy otrzyma nowe serce. W komisji zasiadają kobiety i mężczyźni w różnym wieku, mający rozmaite doświadczenia i hierarchie wartości, budzący sympatię albo wręcz przeciwnie; łączy ich tylko jedno - wszyscy są silnymi osobowościami, o wyraziście zarysowanych charakterach, uparcie forsującymi własne zdanie.
Ludzie ci stają przed niespodziewanym wyzwaniem, nagle bowiem umiera pacjent, któremu miano przeszczepić serce, transportowane właśnie do szpitala wśród ulicznych korków i blokujących ulice tłumów. To serce musi zostać użyte w ciągu najbliższych kilkudziesięciu minut i komisja jak najszybciej ma wskazać kolejnego biorcę. Pacjenci wiedzą już, że loteria, w której jeden z nich wygra szansę na życie, ruszyła znowu. Napięcie nie tylko w sali konferencyjnej, lecz w całym szpitalu narasta, jak w doskonałym thrillerze. Kto zostanie wybrany? Antypatyczny grafoman z wirusem HIV? Starsza pani, która całe życie poświęciła innym, ale ma za sobą próbę samobójczą? Czy może bogaty playboy, którego ojciec obiecał szpitalowi astronomiczną dotację? W dramatycznych rozmowach ścierają się rozmaite racje, nabierają ostrości moralne dylematy, poddawane są pod dyskusję kryteria, którymi powinni kierować się ludzie decydujący o życiu lub śmierci innych ludzi. A członkowie komisji ulegają przecież także swoim prywatnym motywacjom, ambicjom, okazują się nawet zdolni do podstępów i manipulacji.
W tej sztuce, pełnej dramatyzmu, niepozbawionej czarnego humoru najwyższej próby, poruszane są w atrakcyjnej dla widza formie (bez nachalnego dydaktyzmu) fundamentalne dylematy etyczne współczesnego świata.
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/525160
Obsada aktorska:
Janusz Gajos (Dr Jack Klee),
Dominika Ostałowska (Dr Ann Ross),
Katarzyna Gniewkowska (Nella Larkin),
Andrzej Zieliński (Dr Alex Gorman),
Krzysztof Stroiński (Ojciec Dunbar),
Magdalena Schejbal (Dr Kiera Banks),
Paweł Królikowski (Domenic Piero),
Grzegorz Damięcki (głos dr Felkera),
Tomasz Wiszniewski (głos Doyle'a)
Ludzie ci stają przed niespodziewanym wyzwaniem, nagle bowiem umiera pacjent, któremu miano przeszczepić serce, transportowane właśnie do szpitala wśród ulicznych korków i blokujących ulice tłumów. To serce musi zostać użyte w ciągu najbliższych kilkudziesięciu minut i komisja jak najszybciej ma wskazać kolejnego biorcę. Pacjenci wiedzą już, że loteria, w której jeden z nich wygra szansę na życie, ruszyła znowu. Napięcie nie tylko w sali konferencyjnej, lecz w całym szpitalu narasta, jak w doskonałym thrillerze. Kto zostanie wybrany? Antypatyczny grafoman z wirusem HIV? Starsza pani, która całe życie poświęciła innym, ale ma za sobą próbę samobójczą? Czy może bogaty playboy, którego ojciec obiecał szpitalowi astronomiczną dotację? W dramatycznych rozmowach ścierają się rozmaite racje, nabierają ostrości moralne dylematy, poddawane są pod dyskusję kryteria, którymi powinni kierować się ludzie decydujący o życiu lub śmierci innych ludzi. A członkowie komisji ulegają przecież także swoim prywatnym motywacjom, ambicjom, okazują się nawet zdolni do podstępów i manipulacji.
W tej sztuce, pełnej dramatyzmu, niepozbawionej czarnego humoru najwyższej próby, poruszane są w atrakcyjnej dla widza formie (bez nachalnego dydaktyzmu) fundamentalne dylematy etyczne współczesnego świata.
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/525160
Obsada aktorska:
Janusz Gajos (Dr Jack Klee),
Dominika Ostałowska (Dr Ann Ross),
Katarzyna Gniewkowska (Nella Larkin),
Andrzej Zieliński (Dr Alex Gorman),
Krzysztof Stroiński (Ojciec Dunbar),
Magdalena Schejbal (Dr Kiera Banks),
Paweł Królikowski (Domenic Piero),
Grzegorz Damięcki (głos dr Felkera),
Tomasz Wiszniewski (głos Doyle'a)
-

0 -

0 -

2 -

0
2 plików
0,81 GB
-
Ciekawe aplikacje na telefony komórkowe
Wykorzystujecie swoje telefony do głębszych celów? Korzystacie z aplikacji... -
Tajemnicza sprawa Madzi z Sosnowca
Od ponad tygodnia cała Polska zwrócona jest w stronę Sosnowca i tragedii,... -
Wasze ulubione gry
Jamkie są wasze ulubione gry? Bo moje to Harvest moon i simsy :DD
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (39)






Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie


























