-

14 -

195 -

198 -

132
567 plików
41,68 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
-
Co sądzicie o popularnych ostatnio wyjazdach integracyjnych?
Coraz częściej firmy prześcigają się w organizowaniu dla swoich pracowników... -
Polak wynosi z pracy co się da!
Money.pl stworzyła raport na temat kradzieży w pracy. Co kradną zatrudnieni... -
Włodzimierz Smolarek nie żyje!
Włodzimierz Smolarek nie żyje. Jeden z najwybitniejszych polskich piłkarzy....
dużo ebooków o wzajemnej miłośći człowieka i anioła
wszystkie e-booki są z opisami
| ! e-booki o Aniołach! ═════════════ | ! Galeria Aniołów! ═════════════ | 2 Wojna Światowa w kolorze - Apokalipsa |
| Moje opowiadanie | Muzyka relaksacyjna | Nauka angielskiego |
| Nauka niemieckiego | Polecane ebooki | Porady dla Chomika |
| Wszystko o aniołach | Z - Prywatne | zachomikowane |
- sortuj według:
- 34 KB
- 19 lut 12 20:24
Jaką zbrodnię musi popełnić anioł, żeby odebrano mu skrzydła? Czy jest on zdolny do miłości? Co byście zrobili gdyby jeden z nich błagał was na kolanach o wybaczenie? Oto historia mojego anioła...
- Więc mnie zabijesz? – Zapytałam zszokowana.
- Muszę, ale nie potrafię.
- Zrobisz to żeby uchronić ludzkość czy odzyskać skrzydła?
Dan patrzył na mnie wściekłym wzrokiem. Nie ugięłam się pod jego spojrzeniem, jeśli muszę umrzeć to zrobię to z honorem.
- To rozkaz z góry.
- Myślisz, że byłabym w stanie przyłączyć się do nich jak twoja ex? - Zapytałam z niedowierzaniem.
Dan znalazł się przy mnie w ciągu sekundy. Złapał mnie za ramiona i patrzył w oczy. Oprócz gniewu spostrzegłam w nich też smutek.
- Nigdy więcej nie waż się o niej wspominać słyszysz?- Rozkazał patrząc mi w oczy.
- Nie będę miała okazji jeśli mnie teraz zabijesz...
- 116 KB
- 16 sty 12 19:05
Co ona zrobiła? O Boże, co ona zrobiła?
- Do licha, zgarnęła pani całą pulę! - Ktoś chwycił ją w objęcia i zaczął z nią tańczyć. Nie mogła złapać tchu, machała słabo rękami, próbując się wyswobodzić i uciec.
Wszyscy ją popychali, ciągnęli, krzyczeli coś, czego nie rozumiała. Twarze przesuwały się przed nią, ciała nacierały, aż wreszcie została przyparta do automatu.
Ocean huczał jej w głowie, młot kowalski walił w piersi.
Mac przecisnął się przez wiwatujący tłum, odsuwając na bok sympatyków dziewczyny. Zobaczył ją. Była drobna i wyglądała tak młodo, że z trudem przychodziło uwierzyć, że jest na tyle dorosła, by mieć wstęp do kasyna. Miała krótkie jasne włosy, nieporządnie obcięte, grzywka opadała jej na ogromne piwne oczy. Jej trójkątna twarzyczka skrzata była blada jak ściana.
Bawełniana bluzka i spodnie wyglądały tak, jak gdyby przespała się w nich na pustyni, zwinięta w kłębek.
To nie narkotyki, stwierdził, gdy dotknął jej ramienia i poczuł, że dziewczyna cała drży. Jest przerażona.
Darcy skuliła się, podniosła na niego wzrok. Zobaczyła indiańskiego wojownika, silnego, wyzywającego i romantycznego. Albo ją uratuje, pomyślała, albo z nią skończy.
- Ja nie chciałam... ja tylko... Co ja zrobiłam?
Mac przechylił głowę, uśmiechając się lekko. Trochę nierozgarnięta, pomyślał, ale nieszkodliwa.
- Zgarnęła pani całą pulę - powiedział.
- Ach, to świetnie.
I zemdlała.
- 20 KB
- 29 gru 11 18:55
- Byłabym wdzięczna gdybyś w przyszłości trzymał ręce przy sobie - położyła ręce na biodrach i starała się stworzyć jak najbardziej władczą pozę - to bardzo przeszkadza i tego nie lubię.
Odwróciła się i wyszła z jego pokoju. Ledwo co weszła do swojego pokoju, a drzwi otworzyły się, trzaskając o ścinę. Adbiel zamierzał przekonać się czy nie była słaba, głupia.
- Wyjdź - rozkazała.
Zignorował ją i obszedł ją powoli, oglądając jej piżamę.
- Jeśli chcesz, żebym trzymał ręce przy sobie, mała myszko, to radzę nie przychodzić do mojego łóżka nie mając na sobie prawie nic.
Wydała z siebie cichy jęk, zdając sobie sprawę, że on ma rację...
- 0,9 MB
- 29 gru 11 18:07
Tory uniosła uniosła wzrok na jego twarz i surowe piękno, jakie w nich ujrzała sprawiły, że oniemiała. Miał silną twarz,wydatne kości policzkowe i wyrazistą szczękę, w tej chwili zaciśniętą z gniewu. Bladoniebieskie oczy oprawione czarnymi rzęsami i pełne wargi były zmarszczone.
- Więc? - zapytał, wyginając w łuk czarną brew.
-Proszę, Zadkiel, rozpaczliwie potrzebuję twojej pomocy - powiedziała Tory
-Panie broń mnie przed idiotami. Nie jestem Zadkiel ty głąbie.
-O cholera - wyszeptała Ari.
- Co masz na myśli przez "o cholera" - zażądała Tory - w co wasza trójka mnie wpakowała?
- Michael - nadeszła szeptem odpowiedź, a Tory wiedziała, że ma poważne kłopoty...
-

0 -

4 -

0 -

0
4 plików
1,03 MB
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (18)





Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie


























