💥 JESTEM CHORA 💥 💧 BĘDĘ RAZ W TYGODNIU 💧
widziany: 28.06.2020 13:02
-

10158 -

5779 -

36104 -

9582
62308 plików
902,11 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
1. W ciemnościach szatańskich, co ziemię okryły
Idziemy wciąż naprzód, wytrwale.
Nad nami pożary tło nieba skrwawiły
I dymów rozsnuły się fale.
Lecz chociaż wśród zgliszczów zakrzepłą czuć krew,
Już słychać w podziemiach potężny nasz śpiew:
Śmierć zbójom, tyranom!
Niech wie o tym wróg!
Już hejnał zagrano,
Rozsądzi nas Bóg!
Śmierć wrogom, tyranom!
Do broni! kto żyw!
Krwią pola zasiano
Już bliski dzień żniw!
2. Choć drogę nam znaczą szubienic tysiące
Choć dymi niewinnej krwi morze,
My wiemy, że pękną okowy dławiące
I czarcią zerwiemy obrożę.
Przez murów więziennych stęchliznę i pleśń
Niezłomna, mocarna dobywa się pieśń:
Śmierć zbójom, tyranom... itd.
3. W ciemnościach głębokich coś dudni zuchwale,
Zadźwięczą znienacka pancerze.
To kują oręże podziemni kowale,
Tajemni się zbroją żołnierze.
Drżyj wrogu! krwią naszą pisany twój los!
Już huczy nad światem mocarny nasz głos:
Śmierć zbójom, tyranom... itd.
- sortuj według:
- 7,5 MB
- 25 cze 13 20:19
A tętent kopyt rytm wybija.
To pułki armii rozstrzelanej,
To przeszłość, która nie przemija.
Przez mgły pamięci, życia zamęt
Wędruje szwadron za szwadronem.
Błyszczą honorem klingi szabel,
Stygnie koralem krew na skroniach.
W ubeckich piwnicach przestrzelone czaszki,
To śpiący rycerze majora Łupaszki.
Wieczna chwała zmarłym, hańba ich mordercom,
Tętno Polski bije w przestrzelonych sercach.
W dusznych oparach współczesności
Kręcą się mroczne interesy.
Na euro się przelicza kości
A pamięć leczy się ze stresu.
Nad polskim Wilnem zaszło słońce,
Snuje się wieczór niespokojny,
A Ostrobramska Matka wita
Swe dzieci wracające z wojny.
Od wrót Ostrej Bramy do katowni Gdańska -
Tak się zakończyła przygoda ułańska.
Zagrała pobudka, rżą w przestworzach konie,
Odpoczną żołnierze na niebiańskich błoniach.
z chomika WOJENNY62
- 1,7 MB
- 25 cze 13 20:19
Idę zaraz w nocy mrok.
Nie wyglądaj za mną oknem,
W mgle utonie próżno wzrok.
Po cóż ci, kochanie, wiedzieć,
Że do lasu idę spać?
Dłużej tu nie mogę siedzieć,
Na mnie czeka leśna brać
Dłużej tu nie mogę siedzieć,
Na mnie czeka leśna brać
Księżyc zaszedł już za lasem,
We wsi gdzieś szczekają psy.
I nie pomyśl sobie czasem,
Że do innej tęskno mi.
Kiedy wrócę znów do ciebie,
Może w dzień, a może w noc,
Dobrze będzie nam jak w niebie,
Pocałunków dasz mi moc.
Dobrze będzie nam jak w niebie,
Pocałunków dasz mi moc.
Gdy nie wrócę, niechaj wiosną
Rolę moją sieje brat.
Kości moje mchem porosną
I użyźnią ziemi szmat.
W pole wyjdź któregoś ranka,
Na snop żyta ręce złóż,
I ucałuj jak kochanka,
Ja żyć będę w kłosach zbóż.
I ucałuj jak kochanka,
Ja żyć będę w kłosach zbóż.
z chomika WOJENNY62
- 4,4 MB
- 25 cze 13 20:19
Poszły wici po zaściankach, będzie wielka bitwa
Jeden w rękę szable chwyta, drugi bierze topór
Poszły wici po zaściankach stawić zbrojny opór
Wicher powiał wieści rozniósł i dlatego bitwa
Gdy Korona w ogniu staje - podnosi się Litwa
Kiedy Litwa żarem płonie, ostrogami dzwoni
Orzeł skrzydła rozpościera nad znakiem Pogoni
Już w ordynku nad Wiliją stają polskie wojska
A na drugim brzegu rzeki zebrał armie Moskal
Pewnie zaraz zagrzmią działa i zabłysną szable
Jazda polska i litewska zmiecie plemię diable
Poszło wojsko kruszyć mury, burzyć kazamaty
Przeszli rzekę szarpią ciało moskiewskiego kata
Śmierć nad nimi się uwija nie marnuje czasu
Musi zdążyć zanim słońce skryje się za lasem
Zanim słońce zajdzie krwawo nad Polską i Litwą
Poświęcimy naszą młodość – lub wygramy bitwę
A po bitwie wieczność czeka lub rodzinny dom
I pójdziemy bić się znowu gdy uderzy grom
z chomika WOJENNY62
- 5,1 MB
- 25 cze 13 20:19
Bo do nas należą te ziemie
Wznosimy do niema zdrewniałe ramiona
Otchłani sięgamy korzeniem
Stoimy jak wojsko do boju gotowe
Jak szlachta zebrana na wiec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
Lecz w gardłach zdrewniałych
Stężały nam słowa
I nogi za słabe by biec
I tylko nam czasem wiatr wieści przyniesie
Że gdzieś się buntują, gdzieś walczą
I tylko się czasem dowiemy przypadkiem
Że bębny bojowe już warczą
A ona ukryła swą twarz pod kapturem
Bez serca, bez ducha, bez krwi
I dłonią kościstą kierunek wskazuje
Gdzie wojska powstanie dziś szły
Gdzie spojrzy, tam rosną żołnierskie mogiły
Gdzie przejdzie, tam matki zapłaczą
I zniknie jak przyszła
Gdy skończy się bitwa
Gdy kruki i wrony zakraczą
I zniknie jak przyszła
Gdy skończy się bitwa
Gdy kruki i wrony zakraczą
z chomika WOJENNY62
- 3,6 MB
- 25 cze 13 20:19
zachomikowany
- 2,1 MB
- 25 cze 13 20:19
Utwór powstał w średniowieczu, najprawdopodobniej na przełomie XIII i XIV wieku[1]. Pierwszy zapis tekstu jest późny, bo z początku XV wieku, wcześniejsze zapisy mogły zaginąć, ale też tekst mógł krążyć w obiegu ustnym.
z chomika WOJENNY62
- 7,4 MB
- 25 cze 13 20:19
z chomika WOJENNY62
- 1,4 MB
- 25 cze 13 20:19
Gdy ginie naród ze swej woli
Choć ma przed sobą drogi przejrzyste
Wtedy tak serce ogromnie boli
Ratuj nas Chryste
Kiedy nas niemoc bezduszna zżera
Choć nas wzywają prawdy wieczyste
Pomóż Polakom fałsze odpierać
Ratuj nas Chryste
Tym, co zaparli się Twego krzyża
Wskazuj niebo jasne przejrzyste
Niech się do prawdy Twojej przybliżą
Ratuj nas Chryste
Daj udręczonym narodom wojną
Koniec bitewnej drogi ciernistej
Roztocz nad światem ciszę spokojną
Ratuj nas Chryste
z chomika WOJENNY62
- 6,5 MB
- 25 cze 13 20:19
Trudno jest marzyć, gdy marzenia Twoje depczą.
Trudno jest stać gdy chcą Cię rzucić na kolana.
Marzyć o słońcu gdy wokoło strugi deszczu.
Lecz przysięgaliśmy na orła i na krzyż,
na dwa kolory, te najświętsze w Polsce barwy,
na czystą biel i na gorącą czerwień krwi,
na wolność żywym i na wieczną chwałę zmarłych.
Trudno zwyciężać gdy w zwycięstwo Twe nie wierzą.
Trudno jest walczyć, gdy poległo już tak wielu.
Trudno jest ciągle na zamiary siły mierzyć,
ostatnią kulą jak opłatkiem się podzielić.
Lecz przysięgaliśmy na orła i na krzyż,
na dwa kolory, te najświętsze w Polsce barwy,
na czystą biel i na gorącą czerwień krwi,
na wolność żywym i na wieczną chwałę zmarłych.
Trudno się czasem z Twoją wolą zgodzić Panie,
i stać spokojnie gdy ofiarne płoną stosy,
ale swój los przyrzekaliśmy rzucić na nie,
by swoje życie jak przeszkodę móc przeskoczyć.
Bo przysięgaliśmy na orła i na krzyż,
na dwa kolory, te najświętsze w Polsce barwy,
na czystą biel i na gorącą czerwień krwi,
na wolność żywym i na wieczną chwałę zmarłych.
I zwyciężymy, gdy zwycięstwo dasz nam Panie
przyjmiemy klęskę, jeśli taka Twoja wola.
Tylko daj, w godzinie próby nam wytrwanie,
Gdy upadniemy zawsze pozwól powstać z kolan.
Bo przysięgaliśmy na orła i na krzyż,
na dwa kolory, te najświętsze w Polsce barwy,
na czystą biel i na gorącą czerwień krwi,
na wolność żywym i na wieczną chwałę zmarłych.
z chomika WOJENNY62
- 8,3 MB
- 25 cze 13 20:19
Gdy - naście masz lat
Jak trudno
Zaśpiewać piosenkę
Gdy z pąka dopiero
Rozwijasz się w kwiat
Ze śmiercią wędrując
Pod rękę
Jak trudno umierać
Gdy - naście masz lat
Dopiero się zrywasz do życia
A tam za murami
Zieleni się las
A zegar
Tak szybko
Odmierza Ci czas
I tyle jest chwil
Do przeżycia...
Jak trudno jest żyć
Gdy - naście masz lat
A w sercu
Nie goją się blizny
Gdy groby kolegów
Poezja i stal
To szańce ostatnie ojczyzny
Jak trudno jest żyć
Gdy -naście masz lat
I tyle...
Do życia masz pytań
A ktoś zasiekami
Podzielił Twój świat
I drogi do domu
Nie widać zza krat
A serce nabrzmiało goryczą
Ze śmiercią pod rękę
Ostatni już raz...
Przemierzam
Więzienny korytarz...
Bądź zdrowa ojczyzno
Ja muszę już spać...
By wreszcie się zbudzić
Do życia...
z chomika WOJENNY62
- 7,3 MB
- 25 cze 13 20:19
jeśli sztandar zwinąć mam,
na każdego przecież przyjdzie,
kiedyś pora,
srebrny orzeł z mojej czapki,
na urwiskach w sercu Tatr,
znajdzie gniazdo.
Ref.
Ty mnie ukryj moja ziemio podhalańska,
górski lesie kołysz mnie do snu.
Tyle razy mnie chroniła ręka pańska.
Dziś, mnie do raportu wezwał Bóg.
Wilki mają swoje ścieżki,
podążałem szlakiem wilczym,
śmierć ścigała mnie jak pies gończy,
przystanęła nad potokiem,
krótki błysk nad górskim stokiem,
wola Boża, moja walka dziś się kończy.
Ref.
Ty mnie ukryj moja ziemio podhalańska,
górski lesie kołysz mnie do snu.
Tyle razy mnie chroniła ręka pańska.
Dziś, mnie do raportu wezwał Bóg.
Polski Orzeł srebrnopióry
w nasze dusze wbił pazury
i legendę partyzancką,
ponad szczyty wzniósł.
Na Podhalu pod Turbaczem,
partyzancka wierzba płacze,
zgasł już Ogień,
ale pamięć po nim wciąż się tli.
z chomika WOJENNY62
-

0 -

0 -

0 -

23
23 plików
111,3 MB
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (147)






5.0 2 głosy
















