„W dzisiejszym świecie dominuje konkurencja pomiędzy sobą, a nie
z samym sobą. W świecie pogoni za pieniędzmi, karierą, rozumianą
tak, aby piąć się wyżej, coraz wyżej w hierarchii służbowej, w pogoni
za realizacją planów sprzedaży, często brakuje czasu, aby zadbać
o siebie, o najbliższych. W biznesie prywatnym i każdym innym dzisiejszym biznesie osiąganie jak najwyższego zysku, walka z konkurencją to priorytet. Takie dążenia, działania i cele sprzyjają odsuwaniu na plan dalszy zarówno potrzeb własnych, jak i potrzeb pracowników, ludzi. Czasem również potrzeb najbliższych. Rożnych potrzeb. Nie tylko finansowych.
(…)
Zastanawiają mnie wypowiedzi wielu ludzi z otoczenia, z którymi
nieraz rozmawiam. Gdy poruszamy tematy dotyczące pasji, marzeń,
okazuje się, że moi partnerzy tak naprawdę, gdyby tylko mogli, robiliby
całkiem coś innego. Praca tu, gdzie są zatrudnieni, w bardzo wielu
przypadkach jest niechcianą koniecznością. Przypadkowym wyborem,
wywołanym okolicznościami. Tak oni sadzą. Jest koniecznością.
Dlaczego koniecznością?
Przecież są pasje. Różnorodne, wyjątkowe. Gdy o tym mówią moi
rozmówcy, iskrzy im się wzrok. Pierś wypina się do przodu. Wykazują
się wielką wiedzą. Opowiadają bez końca, jak korzystają z każdej
okazji, aby w tej właśnie wybranej dziedzinie wiedzieć jak najwięcej.
Aby wyrwać się choćby na moment z tej niechcianej pracy i realizować
to, co jest pasją.
Widziałem wyraźnie, że własne pomysły bardzo często nie zostają
sformułowane w konkretny plan ze względu na brak czasu. Wybór
pracy jest często przypadkowy, wynikający z pewnego zbiegu okoliczności, a nie ze świadomego, przemyślanego przygotowania i planu.”
Fragment ebooka ”Inżynieria umysłu”