zapomniałem
Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
BasicBartez
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Kobieta Basia

widziany: 22.09.2014 11:17

  • pliki muzyczne
    465
  • pliki wideo
    145
  • obrazy
    1734
  • dokumenty
    1006

3378 plików
19,92 GB

Ukryj opis Rozwiń

Nie ma plików w tym folderze

  • dokumenty
    0
  • obrazy
    0
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    0

0 plików
0 KB

krystian6641

krystian6641 napisano 12.09.2014 08:52

zgłoś do usunięcia
obrazek................ Refleksja na dziś............... 2014-09-12............... Jeden jest Nauczyciel..............Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Pytanie retoryczne. Nikt rozsądny nie odpowiedziałby na nie twierdząco. A przecież codziennie wskazujemy jeden drugiemu drogę, niekoniecznie nawet poproszeni o pomoc. Dobre rady można usłyszeć zawsze i na każdy temat. Także duchowy. Czy to coś złego? Bynajmniej. Bardzo często – siedząc w samym środku problemów - nie widzimy rozwiązania. Potrzebujemy poradzić się kogoś doświadczonego. Kogoś, kto podobną drogę już przeszedł, zna jej niebezpieczeństwa i potrafi wskazać, jak je ominąć. A jednak – czy to udzielając, czy słuchając rad – to pytanie powinniśmy mieć z tyłu głowy. Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.­ mówi Jezus. Kim jest ten, kogo słucham? W jakim miejscu swojego życia jest w tej chwili? A z drugiej strony: kim jestem ja sam, że udzielam rad? Czy pamiętam o belkach we własnych oczach? Czy pamiętam, że jeden jest Mistrz i Nauczyciel? Jeśli widzę własne belki i to, czego mi nie dostaje, zwracam się do Boga. On może dać mi oczy, które widzą, i mądrość. Jeśli jednak uznaję, że wszystko wiem, że nie muszę się już uczyć, staję się ślepa. Nie widzę już nic. Lepiej, bym wtedy zamilkła..................Życzę miłego i błogosławionego piątku pod opieką P.Jezusa i Maryji.
krystian6641

krystian6641 napisano 12.09.2014 20:00

zgłoś do usunięcia

obrazek...Miłego wieczoru,spokojnej nocy.Dobranoc...

krystian6641

krystian6641 napisano 13.09.2014 08:56

zgłoś do usunięcia
obrazek................... Refleksja na dziś..................2014-09-13.............. Fundament...............Wszechmocny Bóg. Stwórca. Dzieło świadczy o autorze. Człowieka poznaje się po owocach. A Boga? Skoro On jest dobry, czemu świat jest taki, jaki jest? Czemu tak wiele w nim bólu, cierpienia, rozpaczy? Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Z obfitości serca mówią jego usta. Słowa Boga zawsze wskazują na dobro. To, co powstało na Jego słowo jest dobre. Jego słowo jest czynem. Jest spójne. Ale człowiek – współtwórca naszego świata – potrafi słuchać, a nie wypełniać. Potrafi słuchać tylko tego, co mu wygodne. Potrafi w końcu odrzucić Boże słowo.Gdy zdarza się katastrofa obwinia Boga. Jezus mówi: to prawda. Czasem przychodzi powódź, a w dom waszego życia uderzy wezbrany potok. Czasem waszym życiem będą miotały wichry. Ale jeśli będziecie mnie nie tylko słuchać, ale i wypełniać moje słowo, ustoicie pomimo wszelkich przeciwności. Oferuję wam fundament. Możecie go przyjąć lub odrzucić. Wybór należy do was......................Życzę miłej i błogosławionej soboty oraz niedzieli pod opieką P.Jezusa i Maryji. ....................Do zobaczenia w poniedziałek.
krystian6641

krystian6641 napisano 15.09.2014 08:20

zgłoś do usunięcia
obrazek............. Refleksja na dziś................2014-09-15............... Z Matką Bolesną. Nie przeciw Niej..............Niepokojąca ta zapowiedź Symeona dana młodej Matce: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”. Czyli? Będziesz cierpiała, bo Twoje Dziecko wielu się narazi. I to nie byle jak... Ileż dziś podobnego cierpienia. Nie takiego, na które człowiek nie ma wpływu jak katastrofy czy choroby. Tego, które wynika z ludzkich knowań. Tego, które powstaje, bo ktoś musi postawić na swoim; bo ma być jak chce, choćby ktoś inny miał płakać.....Modlitwa...... Wolałbym, by było inaczej, ale wiem, Jezu, że kiedy żyje się na tym świecie, nie da się uniknąć cierpienia. Proszę Cię tylko, byś na tyle otwarł moje oczy i serce, bym sam nie był jego sprawcą................ Życzę miłego i błogosławionego poniedziałku pod opieką PJezusa i Maryji.
krystian6641

krystian6641 napisano 16.09.2014 08:23

zgłoś do usunięcia
obrazek..................Refleksja na dziś..............2014-09-16............. „Nie” dla łez.............Dwa dni temu święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Wczoraj Matki Bożej Bolesnej. Cierpienie, cierpienie, cierpienie. I o tym, że trzeba je przyjąć, bo przecież bywa drogą do zbawienia. Ale dziś ważne dopowiedzenie. Scena z Nain. Jezus wskrzesza jedynego syna wdowy.Tak, wskrzesza. I to nie po prośbach i błaganiach. O tak wielki cud nikt pewnie nawet nie śmiał Go prosić. Jezus wskrzesza chłopaka, bo widzi łzy jego matki. Tyle wystarczyło.... Bóg nie chce cierpienia. Nie chce naszego bólu i śmierci. Zgadza się na nie, bo po grzechu naszych prarodziców stało się ono sposobem na uzmysłowienie nam, że sami nic nie możemy. Ale go nie chce. Nie takiego chciał i nie takiego ciągle chce dla nas losu.Ważne, prawda? W cierpieniu mogę do Niego krzyczeć. Moje łzy na pewno nie są Mu obojętne.........Modlitwa...........Dziękuję Ci Boże, że nie skazujesz mnie na wieczne cierpienie; że chcesz dla mnie radości i życia. Nawet jeśli tu przychodzi mi iść ciemną doliną, gdzieś tam, na jej końcu, jest w końcu nowe, lepsze życie................Życzę miłego i błogosławionego wtorku pod opieką P.Jezusa i Maryji.
krystian6641

krystian6641 napisano 17.09.2014 08:26

zgłoś do usunięcia
obrazek.................... Refleksja na dziś.................2014-09-17............. Wiecznie niezadowolony...............Czytam dzisiejszą Ewangelię i z początku zadowolony z siebie uśmiecham się. Jan był niedobry, bo jadł za mało. Jezus – bo za dużo. Więc ile powinien jeść sługa Boży? Niepotrzebny sarkazm. Przecież jak się zastanowić, wcale nie jestem lepszy. Też wiecznie jestem niezadowolony. Jest zielone? Stanowczo domagam się czerwonego. Czerwone? To ja znów, że ma być zielone... Czemu tak? To przecież jasne. Nie chodzi mi o to, by było czerwone albo by koniecznie zielone. Chodzi o to, że w ogóle coś jest, że ktoś coś robi. A ja siedzę z założonymi rękami i nie robię nic. Krytyką próbuję się wybielić. I udawać ważnego...Nie ma we mnie miłości. Bo przecież ona – jak to przypominam sobie z pierwszego czytania – nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą; wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.......Modlitwa........Proszę Cię Duchu Święty, otwórz moje serce, bym umiał kochać. Bym szczerze umiał się cieszyć z czyjegoś sukcesu. Bym miał odwagę szukać bardziej dobra innych niż swojego. Bym nad ludzkim bólem płakał, a nie zacierał ręce, ze oto ktoś otrzymał sprawiedliwą odpłatę. Po prostu daj mi wielkie serce...................Życzę miłej i błogosławionej środy pod opieką P.Jezusa i Maryji.
krystian6641

krystian6641 napisano 18.09.2014 08:08

zgłoś do usunięcia
obrazek.................. Refleksja na dziś.................2014-09-18..........Co należy do Ojca?..............Trudna ta odpowiedź, jaką jedenastoletni Jezus daje swoim rodzicom: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”. Dobrze Mu było mówić. Gdyby był na miejscu swoich rodziców...Na szczęście dylemat, czy Jezus miał prawo tak postąpić rozstrzygnął On sam. Ewangelista pisze, że wrócił z rodzicami do Nazaretu i był im poddany. Ten wyskok Boga-Jedenastolatka przypomina mi jednak, że Bóg i jego sprawy w życiu każdego człowieka winny być na pierwszym miejscu.; że wobec tych spraw wszystkie inne mają wartość najwyżej drugorzędną. Łatwo powiedzieć. Ale jak to powinno wyglądać w praktyce? Tak konkretnie, mojego życia? No bo co należy do Ojca? Z jednej strony to, z drugiej tamto. Nie jestem pewien, jak powinna brzmieć odpowiedź......Modlitwa.......Co jest Boże Twoją sprawą, a co nią nie jest? Wiem, że Twoje sprawy to nie tylko te, związane z instytucjonalnym Kościołem czy tylko liturgią. To pewnie wychowywanie dzieci, to wsparcie potrzebującego, odwiedzenie chorego przyjaciela, to sumienne wypełnianie swoich obowiązków w pracy... No dobrze, ale ile czasu i serca trzeba dać dziecku, a ile to już wywieranie na nim jakiejś presji? Czy jak biegam, by więcej zarobić naprawdę troszczę się o dobro rodziny? Czy jeśli niezbyt sumiennie przykładam się do prac biurokratycznych, faktycznie zaniedbuję Twoje sprawy? Wiem, wiem, Twoją sprawą jest to, co można nazwać miłością. Tylko nie jestem pewien czy zawsze odróżniam miłość od niezdrowej miłości własnej czyli egoizmu.... Musisz mnie prowadzić, bo się pogubię....................Życzę miłego i błogosławionego czwartku pod opieką P.Jezusa i Maryji.
krystian6641

krystian6641 napisano 19.09.2014 08:39

zgłoś do usunięcia
obrazek................... Refleksja na dziś.................2014-09-19........... Tło.............„Było z Nim dwunastu i kilka kobiet” – pisze Ewangelista Łukasz. Za chwilę, wymieniwszy z imienia niektóre z nich Łukasz doda: „i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia”. Dziwne, prawda? A i mężczyzn musiało być w pewnym momencie więcej niż dwunastu. Przecież swego czasu rozesłał ich aż siedemdziesięciu dwóch. Kim byli? Jakie były ich imiona? Tylko o niektórych, jak o Macieju, dowiemy się z dalszej części Łukaszowego dzieła. A reszta? Tak to już jest, że los/Bóg jednych stawia na świeczniku, a innym zleca rolę uzupełniania tła. I słusznie. Pewnie wtedy chodziło o to, by z Ewangelii Jezusa Chrystusa nie zrobiła się długa lista w różnym stopniu zasłużonych. Dziś podobnie. Nie sposób mówiąc o Jezusie Chrystusie ciągle wymieniać też z imienia wszystkich jego uczniów. Ale Bóg ich wszystkich zna. Wie ile wnieśli do dzieła Jego Syna. I na pewno nie zapomni im żadnego dobra.W sumie bycie tłem dla Jezusa to zadanie niezwykle ważne. Przecież dopiero na odpowiednim tle główna postać obrazu jest dobrze widoczna. I to przez zbyt rzucające się w oczy tła najistotniejsza postać ta bywa niezauważana....... Modlitwa......Rola tła mi wystarczy, Panie. Przecież zawsze chodzi o to, by ludzie dostrzegali Ciebie, nie mnie czy innego człowieka. A przecież bycie tłem dla Ciebie to też zaszczyt. No i gdyby mnie nie było wszyscy by zauważyli, że czegoś brakuje...................Życzę miłego i błogosławionego piątku pod opieką PJezusa i Maryji.
krystian6641

krystian6641 napisano 20.09.2014 09:26

zgłoś do usunięcia
obrazek.................. Refleksja na dziś..............2014-09-20...........Liczą się fakty...............Na drogę, na glebę skalistą, między ciernie i w końcu na ziemie żyzną pada ziarno słowa Bożego. Tak mówi Jezus. I wszystko jasne. Można spokojnie zacząć przyporządkowywanie siebie do którejś z tych czterech grup. Tylko....Tylko pojawia się pewna trudność. Jasne, jeśli piszę te słowa, ziarno Ewangelii nie padło we mnie na twardą drogę. Diabeł nie porwał zasianego przez Boga ziarna. Przynajmniej nie całe. Tak się jednak zastanawiam... No bo jeśli moje serce nie jest ziemią skalistą, w którym ziarno Bożego słowa szybko usycha, albo nie jest ziemią zachwaszczoną, w której nie ma szans wzrosnąć, to gdzie się podział ten plon? Jeszcze nie czas na zbiory? A jeśli jeszcze nie w tym roku, to kiedy?Chyba jednak powinienem czasem zajrzeć na to poletko mojej duszy. Bo jeśli nie ma jeszcze plonu, coś chyba jest nie tak. A wydawać to mi się mogą różne rzeczy. Liczą się fakty........Modlitwa.......Nie wiem, Panie Boże, czy Ci się opłaciło. To znaczy czy plon, który ze mnie zebrałeś jest większy niż to, co we mnie zasiałeś. Ale dziękuję Ci, że próbowałeś. Żyć w Twojej bliskości to niesamowity dar. Nie zamieniłbym tego skarbu na żadne inne skarby świata. Nawet jeśli CIę zawiodłem....................Życzę miłej i błogosławionej soboty oraz niedzieli pod opieką P.Jezusa i Maryji.......................Do zobaczenia w poniedziałek.
krystian6641

krystian6641 napisano 22.09.2014 08:31

zgłoś do usunięcia
obrazek..................... Refleksja na dziś................ 2014-09-22............... Zaświeceni..............Zapal światło, zgaś światło, oszczędzaj światło. Poświeć mi tutaj. Moje światło zapalam, gaszę, przygaszam… Dzięki niemu mnie widać. Moje światło tak świeci przed ludźmi, że mnie widać. A świeci? Czy też wolę w półmroku, mimochodem, nie do końca przejrzyście żyć, działać? Bo tych dobrych czynów też za wiele nie jest, więc lepiej nie przypatrywać się im zbyt uważnie. Dlaczego w ogóle za moje dobre życie chwalić Boga? Bo to On jest moją motywacją, motorem działań, inspiracją? Czy Bóg może być inspirujący? Czy Jego wymagania mogą mnie porywać, nęcić? Co bym zrobiła bez światła? Co by się stało z innymi, gdyby moje światło zgasło? To światło jest moje czy nasze? Mam przecież świecić z innymi, dla innych. Co zrobię, jak ich w tym świetle zobaczę – ich dobre życie, pochwalną modlitwę? Przyłączę się, zainspiruję, odejdę? Nie chcę się przyglądać? Wolę ich nie widzieć? Nie zamierzam ani świecić, ani patrzeć? Bo dokąd by mnie to doprowadziło – do chwalenia Ojca, nawiązania relacji, zmiany życia?...................Życzę miłego i błogosławionego poniesziałku pod opieką PJezusa i Maryji.

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (29)Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (29)
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności