dodatkowe uprawnienia
-

484 -

20 -

2010 -

472
3045 plików
16,95 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
-
Czy jesteście przesądni?
Wiele osób wierzy w różnego typu rzeczy rzekomo przynoszące pecha: czarne... -
Ministerka Mucha
Co sądzicie o ministerce Musze ? Ta kobieta popełniła już tyle gaf, że to się... -
Życie Singla
Dzisiaj jest dzień Singla. Lepiej być w związku, czy być singlem? Ja jakoś...
| [medycyna] | Background | Biologiczne podstawy zachowania |
| Celtowie | Diagnostyka | Dokumenty |
| Flash | Genetyka kognitywna | Grafika |
| Neuro | Neurofizjologia | Neuronauka I |
| Ochrona własności intelektualnej | Photoshop | PNG |
| Praca empiryczna | Prywatne | Psychologia ewolucyjna |
| Psychologia poznawcza | Statystyka | zachomikowane |
- sortuj według:
- 40 KB
- 7 sty 10 23:06
.
.
.
.
.
.
.
Słysząc to zrozumiałam, kim był. Istotą z legend. Ale legend przerobionych przez ludzi, aby potwierdzić istnienie zła. Bo czym że jest zło? Dualistycznym przeciwieństwem dobra. Jedno bez drugiego nie mogło by istnieć. Ying i yang tak różne, a jednak nieodzowne (nierozłączne). Dwie skrajności, stojące po przeciwnych stronach barykady, walczące o władzę. Której nikt nie może objąć. Rozumiałam to, a jednak miałam wątpliwości, tym większe im więcej dowiadywałam się o moim przyjacielu. Dla ludzi był wcieleniem zła. Religia ochrzciła go przerażającym potworem z otchłani piekieł. Natomiast inni, z jego gatunku, widzieli w nim władcę, mesjasza, który przywróci im dawną potęgę i światłość (siłę). A on? Co on czuł? Kiedy opowiadał historię swojego powstania, tłumaczył kim, albo raczej czym przez miliony lat byli dla niego ludzie i jego pseudo pobratyńcy, zrozumiałam, że on nie rozumie zła czy dobra, nie kieruje się przypisanymi im emocjami. Nie dąży do władzy. On po prostu istnieje, nie zważając na nic, ani na nikogo. Kieruje się ślepym instynktem oderwanym od wszelkich uczyć, czy obaw.
Na podstawie jego opowieści zrozumiałam, że dobro i zło nie istnieje, że zostało wymyślone przez ludzi, aby usprawiedliwić krzywdy wyrządzone z samolubnych pobudek. Powody ranienia, nie mające nic wspólnego z moralnością czy wiarą. Zło było sposobem wytłumaczenia ich postępowania, zrzuceniem na coś odpowiedzialności za ich czyny.
Nie tłumaczył się, bo też w jego mniemaniu nie miał z czego. Dla niego byliśmy jedynie pokarmem, niczym krowy, niezbędnym do przetrwania. Bo czyż my tłumaczymy się jedząc chociażby hamburgery.
Jego sposób pojmowania świata był straszny, ale prawdziwy. Rozumiałam go i wstydziłam się za to. Bo pojmując jego sposób myślenia, będąc jednocześnie człowiekiem, sprzeniewierzałam się własnemu gatunkowi. Stawałam się potworem.
.
.
.
.
.
.
Słysząc to zrozumiałam, kim był. Istotą z legend. Ale legend przerobionych przez ludzi, aby potwierdzić istnienie zła. Bo czym że jest zło? Dualistycznym przeciwieństwem dobra. Jedno bez drugiego nie mogło by istnieć. Ying i yang tak różne, a jednak nieodzowne (nierozłączne). Dwie skrajności, stojące po przeciwnych stronach barykady, walczące o władzę. Której nikt nie może objąć. Rozumiałam to, a jednak miałam wątpliwości, tym większe im więcej dowiadywałam się o moim przyjacielu. Dla ludzi był wcieleniem zła. Religia ochrzciła go przerażającym potworem z otchłani piekieł. Natomiast inni, z jego gatunku, widzieli w nim władcę, mesjasza, który przywróci im dawną potęgę i światłość (siłę). A on? Co on czuł? Kiedy opowiadał historię swojego powstania, tłumaczył kim, albo raczej czym przez miliony lat byli dla niego ludzie i jego pseudo pobratyńcy, zrozumiałam, że on nie rozumie zła czy dobra, nie kieruje się przypisanymi im emocjami. Nie dąży do władzy. On po prostu istnieje, nie zważając na nic, ani na nikogo. Kieruje się ślepym instynktem oderwanym od wszelkich uczyć, czy obaw.
Na podstawie jego opowieści zrozumiałam, że dobro i zło nie istnieje, że zostało wymyślone przez ludzi, aby usprawiedliwić krzywdy wyrządzone z samolubnych pobudek. Powody ranienia, nie mające nic wspólnego z moralnością czy wiarą. Zło było sposobem wytłumaczenia ich postępowania, zrzuceniem na coś odpowiedzialności za ich czyny.
Nie tłumaczył się, bo też w jego mniemaniu nie miał z czego. Dla niego byliśmy jedynie pokarmem, niczym krowy, niezbędnym do przetrwania. Bo czyż my tłumaczymy się jedząc chociażby hamburgery.
Jego sposób pojmowania świata był straszny, ale prawdziwy. Rozumiałam go i wstydziłam się za to. Bo pojmując jego sposób myślenia, będąc jednocześnie człowiekiem, sprzeniewierzałam się własnemu gatunkowi. Stawałam się potworem.
z chomika zibikraw
- 1,0 MB
- 28 paź 09 22:55
Jest to sztuczna inteligencja. Ciekawy programik... Możecie sami z nim rozmawiać bądź ustawić go na Gadu-Gadu czy chat. Sami sprawdźcie :)
z chomika Zderzak
-

0 -

2 -

0 -

0
3 plików
1,12 MB
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (50)





Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie



Znajdziesz tu dużo wiedzy na różne tematy


















