Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
slonzok-knipser
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna Bolesław

widziany: 9.03.2020 01:09

  • pliki muzyczne
    14
  • pliki wideo
    44
  • obrazy
    2232
  • dokumenty
    622

2916 plików
0,94 GB

Opis został ukryty. Pokaż opis
Nocą cisza jest jeszcze bardziej cicha, a tajemnica jeszcze bardziej ukryta. Utkana z gwiazd peleryna okrywa nasze dwie strony duszy, które po zmroku są jak kameleon, nieprzewidywalne i groźne. Księżyc niczym sędzia wynurza się zza horyzontu aby patrzeć na nas delektując się władzą
W oddali słychać tylko cichy "śpiew" wiatru, który opowiada swoją historie. Na ulicach można dostrzec jedynie samotników, którzy zagubili gdzieś samych siebie. W poszukiwaniu marzeń ruszyli nocą, aby płachta "niewidzialności" ukryła ich błędy. Gdy mrok otuli nasze ciała "zakładamy maski i idziemy na bal", który odbywa się...nocą...
  • 73 KB
  • 10 mar 13 6:38
Gorąca kawa

Marcowy wiosny poranek, jest cudownie
Wesoło gwiżdże czajnik z radości
Jeszcze nie wstawaj, kawę tobie zrobię
i ci napiszę wiersz o miłości

Wiersz o miłości, wiersz tylko dla nas
Zapachem kawy wiruje w głowie
Tak mnie pobudza ta kawa z rana
Gorącą kroplą w gorącym słowie

Do kawy z cukrem wsypie marzenia
i je zamienię w słodycz kochania
Niech w niej pływają nasze pragnienia
Takie gorące jak ona sama

Być może kiedyś ona wystygnie
Ty mnie zostawisz ..ja ciebie zostawię
Z zapachem kawy do ciebie wrócę
wspomnieniem o nas o dzisiejszej kawie

- wiem że nasza kawa nie wystygnie
Będzie zawsze smaczna i gorąca

Autor:slonzok knipser
Bolesław Zaja
  • 125 KB
  • 8 mar 13 6:15
w mojej głowie tworzą się obrazy
których nie można dotknąć
opisać skreślić potępić

Rankiem dotykam ich kształtów
wspomnienia nocy
  • 337 KB
  • 8 mar 13 5:31
Dziś taki dzień jak sztuczny staw na zarybianie
wygłupów panów nie będą miały końca
więc piszę wierszyk "wygłupianie"

Nie oszalałem, proszę panów,
Choć może się Wam tak wydawać.
Pytam: czy kilka tulipanów
Raz w roku mamy paniom dawać?

A może by tak (myślę sobie)
Zacząć traktować nasze panie
Codziennie tak, jak dziś - w Dniu Kobiet?
Nie mówię tu o tulipanie,

Goździku czy o róż bukiecie.
Wystarczy przecież, moim zdaniem,
Po prostu najzwyczajniej w świecie
Dać paniom uśmiech na śniadanie

Takich przykładów można bez końca mnożyć
mnie wystarczy tego sztucznego dnia dożyć
  • 32 KB
  • 7 mar 13 19:59
Mam w sobie myśl radosną

Delikatne muśniecie w środku nocy
Nasłuchuję- głucha cisza
Szeroko otwieram oczy
Majaczę, czyżbym coś usłyszał

Marcowy deszcz brzęczy za oknem
Słyszę swego serca bicie
Kto mnie musnął w środku nocy
Barwny cień przesuwa się po suficie

Barwny szal przesuwa się mgielnie
Deszcz bębni wciąż swoim rytmem
Kto myśli o mnie bo tęsknotą dotknął
Odczytuję, mam w sobie myśl radosną

Strach i radość mają wielkie oczy ponoć
Wiem kto dotknął, jak święty sakrament
Pójdę za nią chociażbym miał spłonąć
Zobaczę wiosny ślad obudzony nad ranem

Autor:slonzok knipser
Bolesław Zaja


* Zima już to wiem, nie potrwa długo
Tyle pod przysięgą mogę wam obiecać
Żywot jej znaczony mroźną smugą
Jak zimny dreszcz przebieg po moich plecach
  • 33 KB
  • 4 mar 13 21:53
Wiem, że mrok rozświetli księżyca poświata

Mój sen – to rokosz która przywołuje i

z która się bratam

Gdy cisza wypełnia mnie całego po czubki

słyszę delikatne szuranie,

to twoje nóżki

Na moich wargach tli się uśmiech bezwolny

ty go dostrzegasz, mówiąc twój sen wolny

Pragniesz, czuję to przez swe ciało

pocałunku by chciało

Całujesz mnie dotykiem rzęs, wioniesz oddechem

przeżywam to pełen czarownej podniety

Poza świadomością, poza wszystkim co moje

grasz czułością , biorę twoje uczucie w dłonie

Nie płoszysz mojego spektaklu w którym gram

zakochanego w tobie chłopca

Otwiera i zamyka się kurtyna po każdym akcie

daleko od uwertury, rozbrzmiewają takty finału

słyszę delikatne szuranie, odchodzisz pomału

Teatr naszego duetu, w naszym starym teatrze

piszemy scenariusze w której miłość jest zawsze

Gramy, to nie gra, to piękna rzeczywistość

darujemy sobie wzajem miłość, darujemy wszystko

Bolesław
  • 0,6 MB
  • 3 mar 13 6:03
Słyszałem słowo jak w ciszy płakało
Słyszałem , jak cisza szeptała do słowa
Słyszałem ciszę rodząca się z szelestu życia
Słyszałem w ciszy dusze mego słowa
Słyszałem piękno, bo się słowem stało
Słyszałem człowieka ,
który mówił blaskiem swojej twarzy
Bolesław
  • 49 KB
  • 2 mar 13 19:41
Noc jest zła
bo daję złudzenie bezpieczeństwa
Noc jest dobra
bo w niej łatwiej dostrzec światło
Pośród ciszy blask
wśród ciemności głos
Szept
co nigdy nie gaśnie
Bolesław
  • 140 KB
  • 2 mar 13 5:52
Moje myśli płomienne, to cztery pory roku
Istnieje tylko to co powołane dotykiem ręki mojej
faluje sześcian ciszy w nim zbawcze sny
promień świtu podważa zmęczone powieki
leże obok siebie ktorego płomieniem stworzyłem
z pustki wyciągam szary popiół płomienia

Bolesław
  • 132 KB
  • 1 mar 13 13:27
Marcowa zima

Biorę cię w dłonie marcowy biały lesie
Skrzętnie wypełniasz bielą
co wiatr nawiewem niesie
Zagubiłem się w białej głuszy na zakrętach
nikogo by o dalszą drogę pytać

Pechowy czas mój i wszystko się może zdarzyć
Chodzę obolały, boję się dziś zimnym sparzyć
Wszystkie moje tajemne i miłosne sekrety
powierzam im , niech głęboko zakopią je krety
Głęboko w czarna śląską glebę pod dół korzeni
tak by nikt nigdy nie powyciągał ich z ziemi

Sekretnie powiem, sekrety są pachnąco tajne
daleko już wszedłem do jesieni życia
widzę mgielne pejzaże i drogi rozstajne
A jak zakwitnie wiosna, zawsze innym się staję

Ten wiersz dedykuje sam sobie, tak mi wolno
Niedawno zwichnąłem nogę i mam szyte czoło
Mówią, ze do trzech razy itd. mądrzy tego świata
A ja jak ten nie powiem, gapa, niezdara na stare lata

Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja
  • 43 KB
  • 1 mar 13 6:07
Rzucony srebrny kluczyk

Znam to uczucie, nie jest mi ono obce
Zawsze występuję w rozterce , w miłosnej trosce
Głośno wołałaś ustami w gniewie precz! wynocha!
a twoje zakochane serce szlocha

Zatrzasnęłaś przed nim ciało
wypuściłaś na wolność serce
bo ono prawdziwej miłości chciało
coraz więcej i więcej

Odwieczność i krańce świata
miłość to szelmowskie uczucie
ono najczęściej się chyłkiem skrada
Do jednych przychodzi i na zawsze zostaję
Innym tylko kamieniste rozstaje

Wyrzuciłaś ku niemu miłości klucz
krzycząc, furiat!
tą scenę na oczy widziałem
wzięłaś rozpęd , klucz jak ptak w powietrzu
srebrem fruwał

Upadł tak szczęśliwie jakby ptaszek fruwał
pod jego nogami się turlał
Wiem, że go z namaszczeniem podniesie,
odwróci się i go tobie odniesie

Życie mnie nauczyło że klucz miłości od niego odbierzesz
a usta twoje zakochana dziewczyno, uśmiechnięte
jak otwarte serce w podzięce, w ofierze

Jak aktorka na scenie, ukazałaś swoja złość na niego
co to da skoro czekasz
i czekać będziesz na tego łotrzyka złego

Za oknem letnia zieleń zakrywa dachy domów
W twoim sercu dziewczyno ciepły maj
Widzę ciebie znów w jego ramionach
Wymarzę z pamięci ten rzut klucza ku niemu
Nie powiem o tym nikomu

Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja

W samotnych spacerach często znajduje srebrne klucze, których nikt nie podniósł
  • 97 KB
  • 1 mar 13 5:44
Pijesz wolno swą kawę jak pszczółka
do ostatniego pyłka. Ogarniam twoją czynność
ciągłym spojrzeniem, jesteś w tym geście piękna
Mówią nasze dłonie, jasno i przeciągle, mówisz
jestem pszczółką, kocham a nie żądlę

Bolesław
  • 117 KB
  • 23 lut 13 13:02
  • 67 KB
  • 22 lut 13 15:48
Kochać ciebie będzie cały świat
Wszystkim nie zawierzaj, by nikt nie zgotował nigdy zdrad
Mierz życie dziecino z usłużną miną , hardo do celu przyj
Daj przytułek podczas burzy, sama się przed nim kryj
Omijaj tych co fałszem stroić będą miny,
znajdź przyjaciół na całe życie, na ostatnie godziny
Nie szukaj mylnych dróg,
niech ciebie prowadzi dobry bóg biedronko
  • 76 KB
  • 22 lut 13 10:17
Jest w moim mieście

Jest w moim mieście tylko jedno takie miejsce
gdzie złość i gniew zamienia się w radość w lepsze
Jest bo chodzę po niej, brukowa z granitu ulica
która w noc pięknieje - miłości przyświeca

Są w nim domy w nich mieszkania
gdzie grymas twarzy w uśmiech się zamienia
Są małe izdebki, gdzie złośliwość
zamienia w życzliwość

Na każdym rogu ulic, restauracyjki, małe cafe bary
gdzie napitki i strawy kucharze tworzą w smaczne czary
Na samym środku miasta, nie ma ulic tylko plac szeroki
gdzie okiem sięgnąć, lirycznie optymistycznie głęboki

W tym mieście samemu w tęsknocie mi bywać
Wołam, wołam ciebie przybądź , raczej chciej przybywać
Razem pójdziemy przez barwne ulice,
po chodnikach, po świecącym w deszczu bruku
trzymając się za ręce, zastygniemy spleceni bez ruchu

Autor:slonzok- knipser
Bolesław Zaja
  • 104 KB
  • 21 lut 13 20:18
Broniłam się nie chciałam, dziś nie wiem czemu
Lata mijały, byłam niepotrzebna nikomu
Zmieniały się rządy, rzeki płynęły i płynąć będą
ja zatwardziała, klątwa cnotliwej nade mną

To była mgła, rozpościerająca nad łąką
To on, oczy dwóch jezior w średnim wieku
Cichy w słowach które nutką grały
jego ciepłe dłonie czule mnie dotykały

Zatraciłam zmysły, gdzie się podziały
zakazy, niezrozumiały przysięgi
Mój Boże dlaczego dopiero dziś po latach
doznaję piękna, we mnie pierwsze w rozkoszy jęki

Zbliżał się i był to wtedy dla mnie świat cały
dwa jeziora, te oczy, szepty słowem kochały
Dopiero on o siwej skroni i męskiej twarzy
Czynił to delikatnie, subtelnie inaczej

Kazał mi smakować pachnącą ziemie
uniesiona zaczynałaś w rozkoszy iść ku niebie
Szłam wolno, jak wolne były zmysłowe szepty
coraz szybciej biegłam ku rozkoszy w te pędy

Omamił mnie pachnącą ciepłą ziemią
która była mięciutka jak wata pode mną
Oddechy przenikały trawy i dalej biegły
najpiękniejszy był świat w rozkoszy rozległy

Zabieram resztki z życia zmarnowanego
doznałam rozkoszy, wybuchałam ogniem
Świadkiem chwili była zielona przyroda,
doznania, radość – cudowna życiowa przygoda

Drzewa chyliły nade mną rozłożyste konary
słońca strumienie przenikały przez szpary
Dotknęła mnie natura swoim palcem
szumiąc słowa, życie pije się jednym haustem

Autor:slonzok knipser
Bolesław Zaja
autor
slonzok
  • 197 KB
  • 21 lut 13 5:32
Pomyśleć-byłam cnotliwa



Broniłam się nie chciałam, dziś nie wiem czemu

Lata mijały, byłam niepotrzebna nikomu

Zmieniały się rządy, rzeki płynęły i płynąć będą

ja zatwardziała, klątwa cnotliwej nade mną



To była mgła, rozpościerająca nad łąką

To on, oczy dwóch jezior w średnim wieku

Cichy w słowach które nutką grały

Jego ciepłe dłonie czule mnie dotykały



Zatraciłam zmysły, gdzie się podziały

zakazy, niezrozumiały przysięgi

Mój Boże dlaczego dopiero dziś po latach

doznaję piękna, we mnie pierwsze w rozkoszy jęki



Zbliżał się i był to wtedy dla mnie świat cały

dwa jeziora, te oczy, szepty słowem kochały

Dopiero on o siwej skroni i męskiej twarzy

Czynił to delikatnie, subtelnie inaczej



Kazał mi smakować pachnącą ziemie

uniesiona zaczynałaś w rozkoszy iść ku niebie

Szłam wolno, jak wolne były zmysłowe szepty

coraz szybciej biegłam ku rozkoszy w te pędy



Omamił mnie pachnącą ciepłą ziemią

która była mięciutka jak wata pode mną

Oddechy przenikały trawy i dalej biegły

najpiękniejszy był świat w rozkoszy rozległy



Zabieram resztki ż życia zmarnowanego

doznałam rozkoszy wybuchałam ogniem

Świadkiem chwili była zielona przyroda,

Doznania, radość – cudowna życiowa przygoda



Drzewa chyliły nade mną rozłożyste konary

słońca strumienie przenikały przez szpary

Dotknęła mnie natura swoim palcem

szumiąc słowa, życie pije się jednym haustem



Autor:slonzok knipser

Bolesław Zaja
  • 261 KB
  • 20 lut 13 19:36
Białą pierzyną schował ziemię czarną

Śnieg zasłonił niebo, nie płonęła pochodnia Diany
W bieli czystości tonie, migotał blask różany
śnieg firaną, pierzyną schował ziemię czarną
Mnie swym pięknym całego ogarnął

Morfeusz to wiaterek łagodnie wiejący
Piękne do wieczornych spotkań budzący
w klepsydrze spoglądam na spadek piasku
ośnieżony, w marzeniach do rannego brzasku

Płynie nadal z nieba cud bieli, miłe dreszcze
Gdybym był dzieckiem wołałbym jeszcze
Ulepiłbym bałwana posadził na śnieżnej tratwie
Snom i marzeniom pod powieką płynąć łatwiej

Autor:slonzok knipser
Bolesław Zaja
  • 181 KB
  • 20 lut 13 3:07
Kamienie

Iść drogą i potykać się o kamienie
które jak w betonie twardo stoją na ziemi ,
to wielkie nieszczęście, pech na drodze życia
takiemu los niczego nie umila

Stoją i zawadzają, szydzą z potknięć o nie,
okazują zadowolenie, nie ruszysz ich z ziemi.
Gdy spojrzysz na nie bliska wszystkie podobne do siebie,
o tych samych nieprzyjemnych licach.

Są szorstkie na swej powierzchni, kształtem nieforemne ,
mimo, ze kamieniami, wydają dźwięki nieprzyjemne.
Zawsze naburmuszone stoją i czekają, jakby tu komuś zaczepić o nogi,
jakby okazać swą wyższość, stać zawsze u drogi.

Żadnego pożytku, z nich nie ma, po prostu są, i wołają o pomstę do nieba.
Spoglądam to na jeden , drugi, dziesiątki szorstkich nieprzyjemnych kamieni,
to jakbym widział ludzkie twarze, w grymasach,
w których nie ma radości, złość i pycha się mieni.

Taki jeden z drugim nawet miłym spojrzeniem się nie podzieli,
od dobra i pomocy innym wszystko go dzieli
Sam sobie jest panem i kłodą życia dla innych,
nie martwi się tym, bo nie wie ,że jest czemukolwiek winny.

Zachowuje się jak pies ogrodnika, sam nigdy nikomu nic nie da.
Garnie ku sobie i chełpi się tym co zdobył najczęściej nieprawidłowa drogą.
Ktoś przed wiekami wymyślił dla nich nazwę, i nazwał ich egoistami.
Ego wiadomo - końcówka - są zawsze w swym życiu sami.

Mój wiersz to ugorowe poletko
nasadziłem na nim same kąkole
jest pokrzywa i perz
Gdzie spojrzysz suche badyle

Pokazałem nas w prawdziwych w kamieniach
I ja tam wśród wielu jestem, tak mniemam


Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja
  • 150 KB
  • 19 lut 13 9:45
Zamiast wiersza obrazek


Umykają godziny zanim je złowię
Po suficie błąka się nocny cień
Pragnę wiersz napisać słowo po słowie
Bezczynna noc a już zbliża się dzień

Pisać pragnę do tej o której nocą lśnię
Dla niej pragnąłem piękna, która we mnie
Słowo poezji w piękno przekładam
Niwecz, żadnych wersy nie posiadam

Noc nie przychylna wena nade mną się nie chyli
Trwoniłem godziny, te spod powiek uciekały
Powiedziałem sobie , w tej właśnie chwili
kiep nie poeta, namaluj jej obraz chociaż mały

Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja
  • 79 KB
  • 18 lut 13 21:19
Widziałem dziś Twój uśmiech,
taki zwykły... a nadzwyczajny
Skradłem go, chłonąc zuchwale,
z nad dymiącej porannej kawy

Zatrzymałem pod powiekami dnia,
karmiąc zmysły jego smakiem,
ma posmak malin z nutką wanilii,
Czuje to do tej chwili

Pachniał lazurem mazurskiego jeziora,
wonią majowych magnolii,
dotknąłem go ustami rzeczywistości,
Będzie ze mną do wieczora

Słyszałem twe westchnienie
rozmarzone wieczorową porą
zamieniam twój uśmiech w marzenie
bym mógł zawsze być z tobą
  • 85 KB
  • 18 lut 13 7:22
Co wieczór monolog do ciebie płynie,
Z oczami tu na suficie,
Choć jedną odpowiedź mi od niej przynieś,
Mocniejszym serca zabiciem,
Czym życie jest bez nagrody,
Przed komputerem samotność
Do ciebie prowadzą alabastrowe schody
Które nie mają poręczy.

Bolesław
  • 135 KB
  • 17 lut 13 18:50
Jakbyśmy byli i nie byli w tańcu

Lepię z białych mgławic śnieżki słodkie
Gdy radość lśni w błękicie, a dusza przeczuwa
Tańczymy, och jakie twoje ciało lekkie wiotkie
Jak tiulowa szarfa z moich objęć się zsuwa

Wierzę ze jesteś, że tańczysz jak wschodzące słońce
Przestworze, niebieskim parkietem z nicości
Za uśmiech, za zwiewność, za usta śpiewające
Za bezkresny taniec, za chwile tańca w miłości

Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja
  • 32 KB
  • 17 lut 13 8:10
Pożądanie, Przemijanie

Jeden płomień tęczy, złote błyskiem chwile
Świat rozdwaja się, pod nogi, ledwo żyje
Wielki jasny płomień, po nim żar najświętszy
Przed oczyma wiotkość, jak cud się piętrzy

Przygląda się temu uroczemu tworzeniu słońce
Natura ją niesie światu na słońca promieniu
Wiotkość w jedwabiach, oczy, życia pragnące
W nich błyski żądlące w ostrym spojrzeniu

Alabaster w bieli pokrywa jej kształtne ciało
Opromienia jej kształty balsam słoneczny
wachlarz błękitu odsłania jej kształtną pierś białą
Jedwabie odsłaniają powaby boskie, wzrok grzeczny

Wyrazistość i przepych na tle wiosennej zieleni
W śród wszystkich kwiatów, rozkwita ona –róża
Stanęła wiotkość posągiem w aureoli promieni
Wielki jasny płomień, nad nią słoneczna burza

Wymyśliłem ciebie wiotką i owinąłem w wieniec
Proszę o cud, ożyj ją w nadziemnym pięknie
Zbliżam się do ciebie wiotka, już nie młodzieniec
Najpiękniejsza miłość niosę, u twych stóp uklęknę

Autor:slonzok – knipser
Bolesław Zaja
  • 1,1 MB
  • 13 lut 13 7:14
Tworze obraz zimowego pejzażu

Tworzę obraz maluję go dłońmi w przestrzeni
Maluje farbami niebotycznymi
Wzgórze czernią znaczony, na warcie wysmukłe drzewo
pod stopami srebrzące w śniegu diamenty

W dłoniach wyczarowuję obraz w mroźnej szarości
Zda się, że nie ma końca promieniuje ku wieczności
Dłonie tworzą piękno, jak kwiaciarka bukiet z białych dali
jednej tylko barwy, a jakże cudowny widząc go z oddali

Niebo nad wzgórzem bluszczy nagą purpurą
Gdzie niegdzie ubarwia go białą chmurą
Tworzyłem obraz na podobieństwo zimowej natury
Przejdzie przechodzień, może spojrzy nich który

Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja
  • 165 KB
  • 12 lut 13 7:39
Pragniemy ciepłych słów

Pragniesz ciepłych słów i ciepłego ciała
pragniesz to co każda niewiasta
by co dzień
co chwilkę chciała

Prosisz by tobie horyzonty oświetlił on,
co w zamian dajesz ty, czy to co on
Nie pisze się o tym
same kłopoty

Powiedz mi dziewczyno
ty i wiele innych
czy uczucia gasną tylko
ze wskazaniem winnych
Wskazywać na niego
na nią jest łatwo
samolubnie
a samemu siebie trudniej

Dopisz do swego pięknego życia
mała treść wiersza
że kochasz i zawsze jesteś i będziesz pierwsza

Dopisz i jemu wybranemu
że nie oczekujesz co dnia kwiatka
chociaż miło by było
ale oczekujesz jego
szarmanckiego
takiego jakiego się wyśniło

Zebrało mi się na filozofowanie
może to lutowy mrozik dzisiejszego ranka
może to już wiosenne serca branie
Wiem, przed oczyma ty, moja wybranka

Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja
  • 135 KB
  • 9 lut 13 18:18
Przyszła

Przyszłaś by zostać ze mną do jutra
wyszeptałaś,
zostanę, noc nie będzie tobie smutna
Rankiem o boże co było spytałaś
bo do niedzieli zostać bym chciała
Zaścielę łoże w zielonej pościeli
posadzę maków czerwieni aksamit

Było nie powiem wprost rozkosznie
czekałem co powie na to
że oczekuję w skrytości i powie
zostanie zemną na lato

Lato minęło pełne uniesień
patrzę a tu, już puka w okna jesień
Co chwil parę złotem się mieni
została jak dobrze do jesieni
Spoglądam biel za oknem to okres zimy
ona obok, oboje się temu dziwimy

Zbieram się na odwagę jak ten w czarnej zbroi
zostań dziewczyno na zawsze jeżeli życia
zemną się nie boisz
Zostałabym kawalerze by spełnić prośbę
Ale coś mi dokucza, coś rodzi się we mnie

Gdy zostanę czy będziesz zawsze taki
szarmancki jak wiosną latem i jesienią
bo gusta mężczyzn się często zmienia
Na dziś mówię do zobaczenia

Może kiedyś przyjdę
zapytam
czy mogę zostać do jutra

Autor:slonzok- knipser
Bolesław Zaja
*zosiak
  • 139 KB
  • 9 lut 13 18:15
Stary człowiek

Stary człowiek nie dzieli się z nikim
swoją rozpaczą i nie skarży się, że
wszystko było dla niego najpierw za wcześnie,
a potem za późno.
Pamięć
starego człowieka jest pamięcią ludzkości.

Choć ból serce ściska i łza w gardle dławi,
nikt ręki nie poda, z troski nie wybawi.
To wprost nie do wiary, że tak bywa w życiu,
że tak stary człowiek, płacze sam w ukryciu.

Jedyny przyjaciel, to psina znajda
Wędrują , czasem wiatr otuli i łzy zabiera
Żaden tekst na świecie, choć w bólu pisany,
nie pokaże prawdy, nie uleczy rany.

Znalezione kwiaty

Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja
  • 30 KB
  • 9 lut 13 18:10
Jesień przepędzimy – za wiosną gonimy

Gdybym posiadł skarb pisania wierszem
z tym pisaniem u ciebie byłbym pierwszy
Gdybym potrafił malować wierszy słowa
przychodziłbym co dnia do ciebie od nowa
Gdybym mieszkał blisko na rzut kamieniem
byłbym pod twym domem i strzegł go wiernie
Ale- właśnie to ale
z pisaniem nie tęgo
z malowanie ta samo
a co do mieszkania to mieszkam ciebie blisko
na odległość głosu w milczeniu
na odległość jak pisana jedna literka
szyba, za nią my -odległość niewielka
Echa grzechów naszej młodości zastygły w przestrzeni
dziś nikomu nic nie jesteśmy winni
Dziś, a własciwue od wczoraj
zaczynaliśmy jak młodzi wszystko od nowa
Ty do mnie przychodzisz w zwiewnej sukience
przez którą widzę twoje dla mnie boskie ciało
Ja elegant z wiązką kwiatów z uśmiechniętą buzią całą
Nie mamy związanych rąk, nikt nam nie zakłada pęta
Każdego ranka, każdej godziny ja o tobie, ty o mnie pamiętasz
Od wschodu zimne wiatry wieją, kłamstwo szelmowskie
Ty wysyłasz do mnie ciepłe słowa miłością pachnące
Od lat znamy ścieżki po których do siebie biegamy
czynimy to co dnia, w biegu słowa wymawiamy
Kochamy. Kochamy

Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja
  • 190 KB
  • 8 lut 13 20:06
Przyszło mi żyć w krainie która z kruszców słynie

My wszyscy tutaj to ludzie ciężkiej roboty

Jak oddać w pełni życie tych co koło mnie

Ludzie jak na kobiercu kwiaty rozsypane

często z otwartych okien radosne śpiewanie

Nadal pod stopami skarby ukryte w ziemi

w hutach lśnią złotem żelaza, płomienie buchają

Bohaterowie dnia skromni, uczciwi, niemi

Pokłony naturze , w podzięce uderzają

Wielu z nas do książek lgnie jak stary mis do miodu

Nadgania się bezmyślnie zgubiony czas za młodu

Tak jest i dziś , kruszców zabrakło, rozszabrowano

Bo ciągłego wydobycia było mało, ciągle mało

Te resztki które pozostały, to ludzie już starzy

Którym już o robocie, tak jak mnie się nie marzy

Oddajemy się pasji w wieloraki sposób jak może

Mnie starego zafascynowała fotografia w kolorze

Pstrykam i patrzę na swoje dzieła, bo wiem że są

Ale ciągle się uczę ni stąd ni zowąd

Na zdjęciu mój przyjaciel od lat, mimo, że chrztu Jan

Wojtkiem go nazywam, bo woli to aniżeli własnego imienia

Przeszło mi żyć w piękny czas, na de mną nieba skrawek

W sam raz na lata ostatek

Bolesław
  • 202 KB
  • 6 lut 13 10:38
Granice mojego istnienia

Pragnę ciszy spadającego śniegu
gdy wiatr łomocze okiennicami
Pragnę gwaru wokół by życiem wrzało
gdy doskwiera samotność, gdy innych mało

Wołam o ciszę gdy zamykam myśli
przywołując poezję do siebie
Drżę wewnętrznie bojaźnią bierną
wobec chamstwa, bezsilny biernie

Przywołuje ciszę jak przyjaciela
gdy smutek duszy doskwiera
Zaciskam splecione dłonie
wobec nie mocy, pomocy innym

Na przemian proszę o głos natury
gdzie wiatr bawi się w locie z ptakami
Zniewolony hałasem buduję szczelne mury
Proszę o ciszę gdy oboje jesteśmy sami

Pragnę słowa i delikatnego natury dotykania
jak wahadło zegara dawania i brania
Ustawiam twarz do wiatru by smagał
rozkapryszone myśli w poezje układał

W obu dłoniach trzymam tu cisza , tam wrzask
zaciskam ciszę w dłoni, drugą otwieram na wiatr
Wszystko jest w moich rękach tak mnie mam
zataczam wokoło barwne granice swego istnienia

Autor:slonzok-knipser
Bolesław Zaja
  • Odtwórz folderOdtwórz folder
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    618
  • obrazy
    1810
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    7

2435 plików
552,53 MB




Nucha1952

Nucha1952 napisano 1.11.2020 07:37

zgłoś do usunięcia
DZIEŃ DOBRY 🍂 🍂

Wspomnienia pozwalają na chwilę szczęścia,bo myśleć – to znaczy wciąż pamiętać.Pamiętamy

(392x393, 16Kb)

DLA CIEBIE
Nucha1952

Nucha1952 napisano 15.01.2021 05:22

zgłoś do usunięcia

❄ DZIEŃ DOBRY ❄

"Cierpliwości moja Miła/y Toć dopiero jest pół stycznia Wiosna gdzieś na antypodach Teraz Zima u nas śliczna. Zima to jest czas na wiersze Dla krokusów, śpiewu ptaków A marzenia będą pierwsze Gdy zakwitną pąki kwiatów."(NETU) Dnia pięknego, gorącego w uczuciach, radosnego, z uśmiechem

Nucha1952

Nucha1952 napisano 27.02.2021 06:49

zgłoś do usunięcia

✂ Dzień dobry✂

Istnieją rzeczy które , nigdy nie wyjdą z mody to życzliwość szczerość szacunek i dobre maniery Życie jest piękne I pełne nadziei, Obyśmy tylko serce dla siebie zawsze mieli

Milutko Pozdrawiam Hania

Nucha1952

Nucha1952 napisano 23.06.2021 07:11

zgłoś do usunięcia

🍺Dzień dobry 🍺 Gdy serce twe otacza ból i cierpienie, Weź ze sobą dobre wspomnienie, Niech radość tkwi w twej głowie, I miej uśmiech zawsze przy sobie . milutko pozdrawiam

Nucha1952

Nucha1952 napisano 29.03.2022 06:08

zgłoś do usunięcia
🌼Dzień dobry 🌼

Jakże dziś pięknie świeci słońce… Spójrz na cudowny, jasny promień, który powietrze tnie pachnące między drzewami drżąc jak płomień. Niezwykłym blaskiem cień ozłaca, muska swym ciepłem ziemi skrawek po zimie życia chęć przywraca, i światłem karmi młodą trawę. Życzę samych pięknych chwil wypełnionych szczęściem

Nucha1952

Nucha1952 napisano 24.08.2022 07:41

zgłoś do usunięcia
☕ Dzień dobry ☕

Lato to czas na odpoczywanie. Słońce ogrzeje, doda koloru. Deszczyk od świeży, doda wigoru. Gorzej gdy nocą z błyskawicami grzmoty i burze krążą nad nami. Lato jest piękne, niech jeszcze trwa Szkoda zmarnować każdego dnia. Góry czy morze, spacer po lesie zawsze nam radość letnią przyniesie.Pozdrawiam

obrazek
Nucha1952

Nucha1952 napisano 28.09.2022 06:29

zgłoś do usunięcia
🍂 Dzień dobry 🍂

Piję sobie kawę z ranka obok mleczko i śmietanka gdy o świcie wcześnie wstanę to nie tęsknię za śniadaniem Wodę już w czajniku grzeję a za oknem noc widnieje myśląc sobie o pogodzie powolutku kawę słodzę Myślę co mnie dzisiaj spotka może wygram w totolotka miło jest sobie pomarzyć choć to mi się nie przydarzy I z energią dzień zaczynam filiżankę kawy trzymam i radosna moja mina bo tak działa kofeina MILUTKO POZDRAWIAM

Nucha1952

Nucha1952 napisano 10.01.2023 07:40

zgłoś do usunięcia
❄ Dzień dobry ❄

Odrodzone szczęście Moje marzenie Schować cały świat do pudełka Tak, aby Nikt nie przeszkodził szczęściu Naszemu szczęściu Jest ono niczym Feniks Odradza się z popiołów Myśleliśmy, że już zaszło Jak słońce zachodzi na codzień Lecz koniec naszych uczuć Był tylko nocą naszej miłości I nastał dla nas dzień Nowy dzień...(netu)MILUTKO POZDRAWIAM HANIA

Nucha1952

Nucha1952 napisano 26.01.2023 06:14

zgłoś do usunięcia
💞 Witam serdecznie 💞

Śmiech podstawą życia jest, śmiech radości, śmiech ironii, śmiech ot tak, śmiech dla siebie i dla człowieka drugiego.Po co dzień w dzień narzekać skoro można się śmiać. Optymistycznie i bardzo radośnie, a to potrzebne jest. Życzę radości która ogrzeje Twoje serduszko i ozdobi buzię uśmiechem.

KevinPL7705

KevinPL7705 napisano 26.01.2025 02:55

zgłoś do usunięcia
Zapraszam

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności