-

1433 -

6724 -

1800 -

5883
24573 plików
8349,26 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
Po likwidacji teatru w Opolu Jerzy Grotowski wraz z zespołem przeniósł się do Wrocławia. Pierwsza premiera Teatru Laboratorium 13 Rzędów w nowym miejscu to IV wariant "Akropolis" według Stanisława Wyspiańskiego (1965) przygotowany jak wszystkie poprzednie przy współpracy z Józefem Szajną. Ostatni, V wariant tego przedstawienia twórcy zrealizowali dwa lata później, w 1967 roku.
Jeszcze w 1965 roku we wrocławskim teatrze, który Grotowski nazwał dodatkowo Instytutem Badania Metody Aktorskiej, odbyły się premiery dwóch kolejnych wariantów "Księcia Niezłomnego" według Calderona - Słowackiego. III wariant tego przedstawienia Grotowski zaprezentował w 1968 roku. W 1967 roku Grotowski wraz z zespołem porzucił rozpoczętą pracę nad przedstawieniem "Ewangelie". Wcześniej jednak odbyła się próba otwarta oraz kilka pokazów zamkniętych. Etiudy obrazujące życie Chrystusa i współczesny wymiar postawy chrześcijańskiej swoją kontynuację znalazły w przełomowym przedstawieniu teatru Grotowskiego "Apocalypsis Cum Figuris", w którym wykorzystano cytaty z Biblii, Fiodora Dostojewskiego, Thomasa S. Eliota i Simone Weil. "Apocalypsis Cum Figuris", które obok "Akropolis" i "Księcia Niezłomnego" zyskało największy światowy rozgłos spośród wszystkich przedstawień Grotowskiego, doczekało się trzech kolejnych wersji: z 1968, 1971 i 1973 roku. Wszystkie zrealizowano w teatrze we Wrocławiu, który jednak od 1971 roku nosił już nową nazwę Instytutu Aktora - Teatru Laboratorium. Grotowski stworzył to przedstawienie przy współpracy ze swoim czołowym aktorem Ryszardem Cieślakiem. W latach 60. i 70. Teatr Laboratorium odbył kilkanaście wielkich tournée zagranicznych, brał udział we wszystkich liczących się festiwalach teatralnych.
W swojej książce "Pusta przestrzeń" Peter Brook pisał: "Istnieje w Polsce niewielki zespół prowadzony przez wizjonera, Jerzego Grotowskiego, którego cele są również sakralne. Teatr, jego zdaniem, nie może być celem samym w sobie; jak taniec i muzyka w pewnych obrządkach derwiszów, teatr jest narzędziem, środkiem autoanalizy, jest szansą zbawienia. Aktor ma tu za przedmiot pracy samego siebie. [...] Z tego punktu widzenia gra jest dziełem życia - aktor krok po kroku rozszerza wiedzę o sobie w wyczerpujących, wciąż zmiennych warunkach prób i w potężnych akcentach przedstawień. Mówiąc językiem Grotowskiego, aktor pozwala, by rola przeniknęła weń; zrazu stawia jej opór całą swą osobowością, dzięki jednak uporczywej pracy zyskuje takie panowanie nad swą psychiką i ciałem, że może sobie pozwolić na rezygnację z wszelkiego oporu. Ta 'autopenetracja' związana jest z obnażeniem psychicznym: aktor nie waha się pokazać takim, jakim rzeczywiście jest, ponieważ zdaje sobie sprawę, że istota roli wymaga odeń otwarcia się i ujawnienia własnych sekretów. A zatem przedstawienie jest aktem ofiary, publicznego poświęcenia tego, co większość ludzi woli ukryć - i jest to ofiara składana widzowi. [...] Grotowski uczynił z ubóstwa ideał; jego aktorzy pozbyli się wszystkiego z wyjątkiem własnych ciał; dysponują instrumentami - organizmami i nieograniczonym czasem - nic dziwnego, że uważają swój teatr za najbogatszy na świecie." (Peter Brook, "Pusta przestrzeń", Warszawa 1977) (...)
Apocalypsis cum Figuris
Apocalypsis cum Figuris jest bezsprzecznie najwybitniejszym dziełem Grotowskiego i jego aktorów. Zrealizowany już po przeprowadzce teatru z Opola do Wrocławia jest to również spektakl najbardziej autorski, nie oparty na żadnym konkretnym tekście lecz stworzony przez cały zespół.
Na początku był pomysł zrealizowania kolejno Samuela Zborowskiego Słowackiego, i przedstawienia na motywach Ewangelii - Nowego Testamentu. Szkicem wyjściowym był brulion tekstu przygotowany przez Grotowskiego, który jednakże rozwinął się z czasem w cykl zbiorowych i indywidualnych etiud nie mających wiele wspólnego z oryginałem. Grotowski część fragmentów inspirował w całości sam, część tylko selekcjonował. W ten sposób powstało 20 godzin materiału na przedstawienie o roboczym tytule Ewangelie. Wkrótce jednak grupa jednogłośnie stwierdziła, że powołana konstrukcja jest zbyt fragmentaryczna i nie tworzy całości. Ponieważ jednak leżała ona zasadniczo w obrębie dotychczasowych dążeń i dokonań 13 Rzędów, zdecydowano koncepcji nie zarzucać. Grotowski rozebrał z powrotem etiudy i, zachowując oryginalne pomysły aktorów i reszty zespołu, złożył je z powrotem w jedną całość dodając teksty z Dostojewskiego, Eliota i Simone Weil. W ten sposób po ponad trzech latach pracy powstało przedstawienie, którego tytuł wywodzi się z Doktora Faustusa Tomasza Manna.
Samą fabułę, punkt odbicia, można streścić w dwóch zdaniach, tak jak to uczynił Józef Klera - kilku skacowanych osobników znalazło sobie pod drzwiami nawiedzonego włóczęgę, i zaczynają się bawić jego kosztem. Ten prosty motyw inicjalny rośnie w naturalnych transformacjach w Księgę Rodzaju. To co czyni jednak Apocalypsis niesamowitym, jest ostateczne osiągnięcie koncepcji Teatru Ubogiego, dotarcie do granicy tego czym teatr w ogóle jest. W przedstawieniu uczestniczy: sześciu aktorów, widzowie, bochen chleba, wiadro z wodą, nóż, ręcznik, świece i dwa reflektory. To i tylko to. Przy czym cała materia nieożywiona pojawia się w rzeczywistości teatralnej wyłącznie w związku, i ze względu na człowieka (aktora). W ostatecznej wersji Apocalypsis zlikwidowano nawet ławy dla widzów (którzy siadali na podłodze) i kostiumy aktorów (grali w swoich zwykłych strojach). W ten sposób Grotowski ostatecznie usunął ze swojego dzieła wszystko to, co teatralne na rzecz tego co rzeczywiste. Mimo tego minimalizmu i (pozornych) ograniczeń okazało się, że z materii przeraźliwie codziennej można wytworzyć zdarzenie w którym zawiera się cały świat - całe życie człowieka. Wykrystalizowała się również w ostatecznej formie rola widza. Apocalypsis nie było skierowane ani dla widza, ani przeciwko niemu, lecz wobec niego.
Powołanie widza - pisze Grotowski - to być obserwatorem, ale i więcej - być świadkiem. Świadek nie jest kimś, kto wszędzie wtyka swój nos, kto usiłuje być najbliżej, czy też wtrącać się w działania innych. Świadek trzyma się nieco na uboczu, nie chce się wtrącać, pragnie być przytomnym, zobaczyć to, co się dzieje od początku do końca i zachować w pamięci... Oto funkcja świadka rzeczywistego; nie wtrącać się ze swą mizerną rolą, z ową natrętną demonstracją «ja też», ale być świadkiem - czyli nie zapomnieć, nie zapomnieć za wszelką cenę". (wywrota)
Tytuł realizacji : Apocalypsis cum figuris
Miejsce premiery : Teatr Laboratorium Wrocław
Data premiery : 1968-07-19
Reżyseria : Jerzy Grotowski, Ryszard Cieślak (współreżyseria)
Scenariusz : Jerzy Grotowski (adaptacja)
Scenografia : Waldemar Krygier
Obsada:
Szymon Piotr - Antoni Jahołkowski
Judasz - Zygmunt Molik
Łazarz - Zbigniew Cynkutis
Maria Magdalena - Rena Mirecka
Maria Magdalena - Elizabeth Albahaca
Jan - Stanisław Ścierski
Ciemny - Ryszard Cieślak
Asystentura - Stanisław Ścierski
UWAGA !!! Bardzo słaba jakość obrazu jednak ze względu na unikalność materiału zdecydowałem się go zaprezentować.
Nie ma plików w tym folderze
-

0 -

0 -

0 -

0
0 plików
0 KB
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (39)










Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie


>













