-

20 -

161 -

41 -

51
294 plików
56,47 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
Polski zespół grający punk rock i hardcore z wpływami innych gatunków (reggae, metal, rock symfoniczny, jazz-rock). Wymieniany jako jeden z czołowych zespołów sceny niezależnej lat 80, a również później określany jako na tej scenie najoryginalniejszy. Ze względu na wolty stylistyczne, jak również odbiegający od typowego dla sceny rockowej i alternatywnej przekaz, wzbudza także kontrowersje. Zespół początkowo związany z Warszawą, następnie z Poznaniem i okolicami. Stworzyli go na przełomie lat 1984/1985 Robert Brylewski, Tomasz Budzyński i Sławomir Gołaszewski. Początkowo zespołem kierowali przede wszystkim dwaj pierwsi artyści, ale stosunkowo szybko rolę lidera przejął Budzyński, co zostało ugruntowane po odejściu Brylewskiego. Ostatecznie jedynie Budzyński jest członkiem zespołu nieprzerwanie od momentu powstania. Jest on również prezesem zarządu związanego z promocją zespołu stowarzyszenia Niewidzialna Armia powstałego w 2009 r. Charakterystyczne dla muzyki zespołu jest wykorzystanie instrumentów
wychodzących poza tradycyjnie stosowane w rocku, zwłaszcza instrumentów dętych, a przede wszystkim waltorni, na której grał Krzysztof Banasik „Banan”, a następnie Jakub Bartoszewski, oraz poetyckie teksty Budzyńskiego. Dla urozmaicenia w niektórych piosenkach zespół stosował dodatkowo instrumenty klawiszowe, a rzadziej też takie jak: okaryna, skrzypce, saksofon, wiolonczela czy flet. Nazwa Armia wpisuje się w stylistykę polskiego punka, gdzie częste są nazwy zawierające jedno dość krótkie dwu- trzysylabowe słowo i częste jest wykorzystanie głoski [r]. Można ją zaliczyć do mocno wykorzystywanej w punkowym nazewnictwie kategorii nazw związanych z agresją, wojskowością i wojną, które przewrotnie łączy się z antymilitarystycznym przekazem (podobnie jak np. Dezerter czy Fort BS). Początkowo Budzyński rozważał dłuższą nazwę Armia Zbawienia, jednak stanęło na krótszej formie preferowanej przez Brylewskiego, za to dodano człon Anti- odwracający wydźwięk. Nazwa z członem negującym była z traktowana jako nazwa dla wtajemniczonych – dla przyjaciół lub dla zmniejszenia kłopotów z cenzurą PRL. Obaj założyciele Armii przyznają się do autorstwa nazwy, Budzyński zaś twierdzi, że jest ona pochodną piosenki Niewidzialna Armia, co ma oznaczać armię duchową, która działa w ukryciu, nie zabijając, lecz czyniąc dobro. Zespół czasem posługuje się logo będącym stylizowanym zapisem nazwy zespołu. Tusz, którym na kliszy Budzyński napisał ARMIA, projektując okładkę singla Aguirre, po wyschnięciu popękał w nieregularny sposób, dając specyficzny efekt graficzny. Zespół założyli Tomasz Budzyński, który właśnie opuścił Siekierę oraz dwaj muzycy Izraela – Robert Brylewski i Sławomir Gołaszewski. Za moment i miejsce powstania przyjmuje się ich spotkanie w klubie „Hybrydy” w listopadzie 1984 roku, podczas gdy pierwsza próba odbyła się w tym miejscu 5 grudnia 1984 roku, choć nazwę „Anti-Armia” wybrano dopiero wiosną 1985 roku. Pierwszym utworem było Nic już nie przeszkodzi skomponowane przez Budzyńskiego i jego znajomego z Puław, Szkapę, który miał zostać basistą nowego zespołu. Początkowo oprócz trzech założycieli skład tworzyli zmieniający się basiści i perkusiści, m.in. Żwirek (bas) i Gruszka (perkusja). Stosunkowo wcześnie stałym basistą został Alik Dziki, a perkusistą Janusz Rołt. Menadżerem był Krzysztof Koziński. Zespół dał pierwszy koncert w Hybrydach w czerwcu 1985 roku. W tym samym roku zagrał na kilku festiwalach: w Chodzieży, Krakowie, FAM-ie, Jarocinie i Róbrege oraz dał kilka koncertów niefestiwalowych. Na festiwalu jarocińskim i Róbrege Armia wystąpiła jeszcze kilkakrotnie w następnych latach. Na FAM-ie doszło do incydentu z milicją, a zespół oskarżono o podburzanie tłumu. Po nagraniu kaset demo i pojawieniu się na bootlegach, Armia pierwsze profesjonalne nagrania wykonała jesienią 1985 roku na wydaną w następnym roku składankę Jak punk to punk. Znalazł się na niej m.in. utwór Jeżeli, który był notowany na liście przebojów Programu III Polskiego Radia, a na liście przebojów Rozgłośni Harcerskiej przez kilka tygodni
zajmował pierwsze miejsce. Następnie wydano singiel Aguirre. Tytułowy utwór z singla zdobył dużą
popularność, również trafiając na listy przebojów Trójki i Rozgłośni Harcerskiej, a zachęcona artystycznym sukcesem grupa nagrała debiutancki album Armia. W międzyczasie Rołt coraz rzadziej grywał z zespołem. Początkowo wynikało to z problemów z narkotykami, dzielił też czas z zespołem Lecha Janerki, a ostatecznie, już po odejściu z zespołu, popełnił samobójstwo. Jego miejsce zajął Gogo Szulc, już wcześniej okazjonalnie występujący z Armią. Nagranie wykonano w kwietniu i maju 1987 roku w rzeszowskim studiu zespołu RSC. Brylewski wówczas w podobnym czasie nagrywał trzy płyty (Armii, Izraela i Deutera) i przy tej okazji rozpoczął swoje doświadczenia z profesjonalnym sprzętem studia nagrywającego. Jednak wydawca Armii popełnił wtedy mnóstwo błędów, co było często krytykowane, a ostatecznie wiele zamieszczonych na niej utworów nagrano ponownie na płytę Czas i byt. Podczas nagrywania Armii ze względu na czasową
nieobecność Gołaszewskiego w niektórych utworach zamiast saksofonu wprowadzono waltornię i do zespołu włączono współpracującego wówczas z Izraelem Banana. W nagraniu wziął udział również flecista Izraela Piotr Subotkiewicz „Samik”. Jako że Budzyński wówczas gościnnie występował w Izraelu, a wśród muzyków grających jednocześnie w obu zespołach byli również basiści i perkusiści, obie te grupy muzyczne w latach 80. i na początku lat 90. tworzyło to samo środowisko muzyków wzajemnie się zastępujących lub współpracujących w razie potrzeby. Przy tym pod koniec lat 80. Gołaszewski, wciąż pozostając w kontakcie z zespołem, przestał z nim występować i waltornia stała się zasadniczo jedynym instrumentem dętym Armii. Armia w tym czasie była jednym z czołowych zespołów polskiej sceny punkowej, co kilkanaście lat później skutkowało jej udziałem w koncertach serii Punk Rock Later. Dopiero następne dzieło grupy, Legenda, która ukazała się w czerwcu 1991 roku, postawiło artystów w czołówce polskich twórców muzyki nie tylko punkowej, ale w ogóle rockowej. Album opowiada w metaforyczny sposób o ludzkich pragnieniach i duchowości. Zarówno poetyckie teksty Tomasza Budzyńskiego, jak i muzyka wzbogacona o grę klarnetu, fletu i trąbki afrykańskiej, stworzyły niepowtarzalny, oniryczno-baśniowy klimat. Ponadto widać tu fascynacje poezją Artura Rimbauda, gnostycyzmem, średniowiecznym rycerstwem europejskim i chrześcijaństwem. Legenda powstawała przez 2 lata w komunie punkowo-hipisowskiej w Stanclewie, gdzie rozwinęło się studio Złota Skała i przez kilka lat mieszkała grupa muzyków związanych m.in. z zespołami Armia i Izrael, w tym Tomasz Budzyński ukrywający się przed poborem do wojska. Sam wokal nagrano już w grudniu 1990 roku po przenosinach studia i muzyków do Warszawy. W okresie stanclewskim Goga na stałe zastąpił Stopa, który wówczas zakończył służbę zastępczą, a Żwirka Maleo. Zespół gospodarstw w Stanclewie został kupiony przez przyjaciela zespołów Marcina Millera, hippisa żyjącego w Wielkiej Brytanii. Oprócz udostępnienia Izraelowi i Armii domów, ufundował im część sprzętu. Mecenat Millera przyczynił się do
ustabilizowania składu zespołu. Jesienią 1989 roku Armia zagrała pierwszy zagraniczny koncert. Było to w Berlinie na festiwalu zespołów bloku wschodniego – oprócz Armii wystąpił Tilt oraz zespoły z NRD i ZSRR. Armia została tam zaproszona przez zespół Die Firma, który w tym czasie coverował Niewidzialną Armię. Kolejne zagraniczne koncerty odbyły się w trakcie trasy po Czechosłowacji w grudniu 1990 roku, kilka miesięcy po występie na ostatnim wydaniu Róbrege. Legenda przyniosła zespołowi dużą popularność, nie tylko w środowisku punkowym, ale także na szerzej rozumianej scenie rockowej. Na koncerty Armii przychodziło też wielu skinheadów, co często kończyło się rozróbą, a nieraz przerwaniem koncertu. Ten typ publiczności, podobnie jak niektóre skłonne do bójki grupy punków, był piętnowany przez zespół, co czasem kończyło się odwetem. Ówczesny menadżer Armii, Chronos, zajmując się również innymi zespołami
odnoszącymi w tym czasie sukces, nie mógł poświęcić jej wystarczająco czasu, przez co nową menadżerką została Katarzyna Kanclerz, a wersja Legendy na płycie kompaktowej, z bonusowymi utworami, stała się pierwszym wydawnictwem świeżo przez nią utworzonego Izabelin Studia. Wyjątkową pozycję Legendy odzwierciedla również poświęcenie jej (zwłaszcza tekstom) kilku artykułów kulturoznawczych wykraczających poza ramy recenzji. Jednym z nich jest artykuł Jerzego Prokopiuka, który rozpatruje tę płytę jako dzieło gnostyckie, zwracając uwagę na różne szczegóły koncepcyjne potwierdzające zasadność takiego podejścia. Z interpretacją tą z kolei polemizował Filip Memches, wskazując na ściśle chrześcijański charakter tekstów,a kolejną interpretację, utrzymaną w duchu romantyzmu i kultury wyrosłej z prawosławia, ale też mitologii słowiańskiej, przedstawił Witold Zimowski. Płyta ta znalazła się również na jubileuszowej liście 100 płyt wszech czasów magazynu Teraz Rock. W tym czasie zmienił się nieco obraz sceniczny i środowisko zespołu. Zespół po raz kolejny wystąpił w Jarocinie i często występował w warszawskim klubie Fugazi, a Złota Skała przeniosła się do klubu „Remont”. Budzyński wraz z współpracownikami namalował w miejsce zagubionej płachty na scenografię koncertową przedstawiającej Indianina nową – tym razem przedstawiającą gotycki witraż w kształcie rozety. W 1992 roku wydano zapis koncertowy Exodus, którego tytuł pochodzi od przeróbki piosenki Exodus Boba Marleya. Utrwalony koncert odbył się w roku poprzedzającym, 23 listopada w poznańskiej Arenie. W tym samym roku zespół zdecydował się na nagranie swoich starszych utworów w lepszej wersji niż na debiutanckiej płycie. Ponadto dodano kilka piosenek premierowych oraz utwór Exodus w wersji studyjnej. Album ten (Czas i byt) zdobył w miarę pozytywne opinie krytyków i sporą popularność wśród słuchaczy. Nagrano go w studiu Złota Skała wówczas mieszczącym się w podziemiach Riviery, obok klubu klubu Remont. Specyficznym wyrazem rozwoju artystycznego zespołu był występ w teatralnej aranżacji w warszawskiej operetce, zespół pojawiał się w telewizji, czego ukoronowaniem było nagranie dla Telewizji Polskiej spektaklu kostiumowego Triodante. Okres ten był z jednej strony ukoronowaniem etapu, w którym w przekazie zespołu dominowała filozofia New Age, a koncerty przybierały charakter mistyczny, z drugiej był początkiem etapu, w którym Budzyński zaczął doświadczać objawień ściśle chrześcijańskich i deklarować to publicznie w czasie koncertów. W tym okresie w zespole miały miejsce zmiany personalne. Maleo skupił się na grze w Houku i zastąpił go basista Dezertera Paweł Piotrowski. Ze względu na coraz trudniejsze porozumienie między członkami zespołu po kilku miesiącach odszedł Robert Brylewski, a nowym gitarzystą
został Michał Grymuza. Uczestniczył on w 1994 roku w nagraniu dobrze ocenionej przez fanów, ale słabo sprzedającej się płyty Triodante, inspirowanej Boską Komedią Dantego. Część muzyki do niej powstała jeszcze w czasie, gdy członkiem zespołu był Brylewski, jednak została ona przearanżowana przez Budzyńskiego, co było jednym z powodów konfliktu. Niektóre utwory zbliżone są do suit rockowych. Na płycie tej wyjątkowo niektóre fragmenty gitarowe grane są przez Banana, co również było krytykowane przez Brylewskiego, który zarzucał tej grze wtórność, podczas gdy spotkało się z poparciem Budzyńskiego. Kontakty utrudniło również coraz silniejsze wiązanie się części muzyków z Kościołem, podczas gdy Brylewski zachowywał dystans. Ostatecznie atmosfera konfliktu narosła do stopnia, przy którym Brylewski opuścił zespół. Wbrew wysuwanym przez niektórych podejrzeniom, sam wzrost religijności Maleo, Budzyńskiego i Stopy nie był bezpośrednią przyczyną odejścia Brylewskiego, które odbyło się w stosunkowo przyjacielskich
warunkach. Odejście charyzmatycznego współlidera i rezygnacja ze stosunkowo prostego punkowego stylu spowodowały krytykę i odpływ części fanów. Wśród fanów pojawił się podział na zwolenników starej i nowejArmii. Grymuza nie utrzymał się w zespole długo, bo rok później jego miejsce zajął Dariusz „Popkorn” Popowicz (znany z Acid Drinkers). Ponadto odszedł Banasik, który brał jeszcze udział w pracy studyjnej nad następnym albumem jako gość. Kolejne dzieło, Duch, mimo lekko thrashmetalowego smaku, jaki nadał muzyce nowy gitarzysta, jest poświęcony idei chrześcijaństwa i zawiera liczne cytaty z Biblii. W odróżnieniu od poprzedniej płyty utwory na niej zebrane mają charakter bardziej przebojowy, choć utrzymany w metalowej stylistyce. Krytycy oceniali ten album zwykle pozytywnie, lecz nie miał on zbyt wielu słuchaczy. Wersja demonstracyjna początkowo nie wzbudzała zainteresowania wydawców z wyjątkiem wytwórni Ars
Mundi. Płyta została nagrana w studiu w Sulejówku. Do Braci Bum nakręcono teledysk. Popkorn za wkład w tę płytę otrzymał nagrodę pisma „Gitara i Bas”, natomiast muzyka On jest tu była skomponowana jeszcze przez Grymuzę. W roku 1998 zespół zagrał koncert w warszawskiej „Stodole”, podczas którego wystąpili muzycy dawnych składów (Brylewski, Banasik) grający utwory z pierwszych płyt i nowego składu, wykonujący nowsze utwory. Wiązało się to z reedycją Legendy. W tym okresie, od połowy lat 90. XX w., popularność zespołu zmalała, w znacznej mierze ze względu na ogólne trendy w kulturze popularnej i przemyśle muzycznym. W 1995 roku Armia wystąpiła jeszcze na festiwalu w Opolu, ale potem, podobnie jak niektórzy inni wykonawcy rockowi popularni na przełomie lat 80. i 90. XX w., zaczęła mieć problemy z zainteresowaniem wydawnictw muzycznych wydawaniem swoich płyt. Zdaniem Budzyńskiego dodatkowy wpływ na to miała niechęć wydawców do jednoznacznie chrześcijańskiego przekazu zespołu. Jednocześnie już od czasu wydania Triodante Armia zaczęła grywać na festiwalach religijnych, co spotyka się z różnymi
reakcjami. We wrześniu 1998 r. Armia i Acid Drinkers dały kilka koncertów dla Polonii w Nowym Jorku, co było pierwszym wyjazdem zespołu do Stanów Zjednoczonych. W tym okresie Stopa coraz więcej czasu poświęcał grze w Voo Voo, przez co zastępowała go Beata Kozak. Wkrótce po powrocie z USA z zespołu odszedł Piotrowski. W związku z tym następną płytę, Drogę nagrał już nowy skład z Beatą Kozak i Krzysztofem Kmiecikiem (grywającym wówczas czasem w 2Tm2,3). Płyta ta była pod względem muzycznym mniej spójna niż poprzednie. Z jednej strony zespół nagrał prawie heavymetalowy utwór Adwent (cover piosenki Dead Can Dance), a z drugiej wiele łagodniejszych piosenek, utrzymanych w sentymentalnym nastroju. Nawiązywały one do wspomnień Budzyńskiego z dzieciństwa. Pewną lekkość płyty podkreśliło to, że zespół ponadto zerwał z tradycją surowych czarno-białej oprawy graficznej wydawnictw, umieszczając na okładce reprodukcję portretu uśmiechniętego pilota z pudełka herbaty na czerwonym tle. Ta zmiana z
tekstów wizyjnych na teksty utrzymane w stylistyce realizmu magicznego była przełomem w stylistyce twórczości Budzyńskiego, jednak spotkała się z chłodnym przyjęciem części fanów. Płytę nagrano w lutym 1999, pod presją czasu. Z wyjątkiem perkusji nagranej w studiu w Łomiankach, miało to miejsce w studiu Jacka Gawłowskiego Q-Sound w Warszawie. W studiu tym użyto nowego sprzętu, m.in. syntezatorów czy siedmiostrunowej gitary (w Adwencie i Domu przy moście), a płytę jako pierwszą w dorobku zespołu nagrano na komputerze. Z kolei Beata Kozak wzbogaciła partie perkusyjne o dodatkowe instrumenty. Autorami muzyki mniej więcej po połowie byli Budzyński i Popowicz, używając również elementów autorstwa Banasika oraz (w Parowozie numer 8) riffu Grymuzy z czasów, gdy jeszcze był on członkiem zespołu. Jednak żaden z tych trzech albumów nie zdobył zbyt dużej popularności wśród zwolenników polskiego rocka. Nie ulegając opiniom publiczności, Budzyński chciał przekazywać treści, które uważał za ważne. W czasie nagrywania Drogi mimo pewnych konfliktów Banan wrócił do składu zespołu, z kolei Popkorn coraz częściej
miał problemy z alkoholem. Do zespołu włączono drugiego gitarzystę – Pawła Klimczaka (wówczas grającego wraz z Kozak w Syndicate), jednak ze względu na jego obowiązki w zespole Lombard, czasem jednego z gitarzystów zastępował grający w 2Tm2,3 i Arce Noego RobertDrężek(Drężmak). Zespół zdecydował się na wysłuchanie odbiorców w roku 1999, przeprowadzając ankietę popularności swoich piosenek. Wyłoniono w ten sposób piosenki, które były powszechnie uznawane za najlepsze. Odegrano je na 3 koncertach i uwieczniono na dwupłytowym albumie Soul Side Story. W roku 2001 i 2002 Budzyński z Banasikiem nagrali neofolkową płytę Taniec szkieletów firmowaną jako album solowego projektu tego pierwszego. W nagraniu brał udział również trzeci członek Armii, Paweł Klimczak, ale ostatecznie nie wykorzystano jego nagrań. Od tego czasu zdarza się, że Budzyński wraz z częścią Armii daje koncerty solowego projektu. Tekstowo jest pewną kontynuacją Drogi, z jeszcze silniejszymi nawiązaniami do biografii Budzyńskiego. W 2003 roku grupa stworzyła album Pocałunek mongolskiego księcia, na którym gitara brzmi melodyjniej niż na poprzednich płytach. Teksty przepełnione są smutkiem i melancholią, przedstawiają m.in. upadek podstawowych wartości na świecie. Nagranie miało miejsce w studiu Wojciecha Czerna OBUH w Rogalowie. Za realizację odpowiedzialny był Jacek Chraplak. Budzyński, nie będąc zadowolony z ostatecznego miksu, próbował jeszcze wykonać nową jego wersję, co przyniosło tylko częściowo oczekiwany skutek. Płytę wydała firma Pomaton EMI, co wiązało się z pewną, niezbyt aktywną, promocją w mediach (zrealizowano teledyski do Zjaw i ludzi oraz Ukrytej miłości). Oba teledyski stworzył animator Szymon Felkel. Pierwszy z nich został nominowany do nagrody Yach Film 2003 w kategorii teledysków animowanych, lecz nagrodzony został w mniej prestiżowych festiwalach. W tym czasie Popkorn był coraz mniej aktywny muzycznie i jego udział w nagraniu płyty był niewielki. Również Banasik więcej czasu poświęcał Kultowi niż Armii. W tej sytuacji na koncertach coraz częściej zastępował go Jakub Bartoszewski, stając się w ten sposób nowym waltornistą zespołu Armia. Z kolei Beata Polak zaszła w ciążę i została zastąpiona przez Macieja Głuchowskiego
(Ślepego). W latach 2003-2006 nastąpił rozkwit wydarzeń związanych z otoczeniem zespołu. Na
Ogólnopolskim Forum Muzycznym założono forum internetowe fanów Armii związane z nieoficjalną witryną internetową zespołu (www.armia.kdm.pl), które pod koniec 2004 usamodzielniło się, przybierając nazwę „Ultima Thule” oraz stając się oficjalnym forum zespołu. Stało się to możliwe po zarejestrowaniu się na nim Budzyńskiego (początkowo incognito, pod nickiem Elrond). W 2003 roku w ramach promocji książki Mikołaja Lizuta „Punk Rock Later” zawierającej wywiady z muzykami punkowymi rozpoczynającymi kariery jeszcze w czasach PRL, w tym z Budzyńskim i Brylewskim, Armia zagrała dwa koncerty. Do książki została dołączona płyta składankowa, na której znalazły się trzy utwory Armii z lat 80. W tym okresie Armia zaczęła wykonywać niektóre utwory Siekiery. W 2004 roku zespół zagrał na Przystanku Woodstock oraz (dzień później) na festiwalu Castle Party, a w grudniu w nowojorskim klubie CBGB oraz kilku innych amerykańskich
klubach. W kwietniu 2004 roku na koncercie w londyńskim klubie The Garage z Armią znowu zagrał
Brylewski. W tym roku Budzyński z muzykami Armii, Ślepym i Popkornem, założył kolejny poboczny zespół Budzy i Trupia Czaszka. W ramach jednego z koncertów WOŚP, w Krotoszynie w 2005 roku Armia wystąpiła w wyjątkowym składzie, gdyż stałych gitarzystów zastąpiło dwóch fanów z forum internetowego – Bartłomiej Zimiński i Gerard Nowak, którzy okazjonalnie występowali z zespołami Budzyńskiego również w późniejszym czasie. Gerard Nowak zastąpił również Budzyńskiego wokalnie
na jednym z koncertów, a następnie wziął udział w nagraniu Podróży na Wschód
| AntiArmia - Koncert Sylwestrowy 1986 z klubu Karuzela Warszawa.rmvb | AntiArmia RóbRege 1985.avi | Jarocin 1991.rmvb |
| Koncert w Narodowym Centrum Polskiej Piosenki - Opole 21.10.2012.rmvb | Legenda - live.rmvb | Live 1986 |
| MALTA - 2005 | Róbrege 1987 - Warszawa - Namiot Intersalto.rmvb |
Nie ma plików w tym folderze
-

0 -

0 -

0 -

0
0 plików
0 KB






1





