Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto

7z.exe

Download: 7z.exe

116 KB

0.0 / 5 (0 głosów)

Komentarze:

Nie ma jeszcze żadnego komentarza. Dodaj go jako pierwszy!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować

Inne foldery z plikami do pobrania
Inne pliki do pobrania z tego chomika
 Ania Soo l -Sool W Twoim Oku 2002 - Ania Sool - Sool w Twoim oku 2002.jpeg
Debiutancki album Ani był pierwszym pełnowymiarowym kobi ...
Debiutancki album Ani był pierwszym pełnowymiarowym kobiecym produktem na gliwickim rap rynku. Można było go spotkać w skateshopie "Grafitti" gdy jeszcze działał i trzeba przyznać, że różowa okładka potrafiłą przyciągnąć uwagę... Jednak każdy normalny człowiek nie zwraca uwagi na takie sprawy i nie wystawia oceny po samym wyglądzie płyty - kto słuchał to przekonał się, że jest to dobra produkcja. Już wtedy Ania potrafiła dobrze technicznie złożyć wersy, choć bardzo mocno widać było wpływ Majkela, albo to tylko moje subiektywne odczucie. Pewny flow i dobry głos, do tego niebanalne teksty złożyły się na ciekawy album, który warto sprawdzić. "Sool w Twoim oku" z racji swego trzyletniego stażu jest raczej rzadko spotykana; ale dla chcącego nic trudnego jak mówi mądre przysłowie...
Brahu - Chaos 2011 - Brachu - Chaos 2011.jpg
Już na wejściu witają nas mocne trąby, bujające pianina ...
Już na wejściu witają nas mocne trąby, bujające pianina i pulsujące bity. Kalifornijski vibe najlepszego sortu, choć nie tylko słoneczny, bo trafiają się też brudniejsze i cięższe, bardziej mroczne produkcje (takie jak singlowe "Szybkie Życie"). "Jedno Niebo" czy "Dobre Życie" przynoszą lekkość i pozytywny nastrój, "Mimo Wszystko" nasuwa skojarzenia z najlepszymi produkcjami Doctora Dre a "Drugi Dom" to przykład, że i z crunkowymi klimatami Brahu Brat jest za pan... brat. Zmieniając nastroje potrafi zarazem utrzymać spójność i klimat oraz ustrzec się słabszych momentów, bo słabego bitu tu nie uświadczymy. Natomiast brzmienie, rozbudowanie, przestrzenność i masa smaczków tylko potwierdzają, że to czołowy polski producent. Brahu na bitach to mocniejsza marka niż Brahu na mikrofonie, ale nieprawdą byłoby stwierdzenie, że poza bitami nic tu ciekawego nie ma. Przede wszystkim - tak jak nowy nabytek Prosto doskonale czuje kalifornijski vibe jako beatmaker, tak samo czuje go jako raper. Wyczucie, naturalność i to, że takie bity siedzą mu po prostu najlepiej słychać od początku do końca. Leniwe, trochę zmanierowane flow, pełne przeciągnięć i luźnej, ale pewnej siebie nawijki (w której słychać inspiracje Tupakiem) oraz umiejętnie podśpiewywanych fragmentów to coś, co do takich soczystych westside'owych produkcji pasuje idealnie. Mimo nietypowego jak na Polskę brzmienia tematyka jest już dość przyziemna, miejska, momentami uliczna. Szarości życia, wszechobecne problemy, kace, ból, ludzka zawiść. A na drugim biegunie melanże, parcie po swoje, luz, dobre życie. Tekściarzem Brahu jest po prostu niezłym, nie odkrywa Ameryki, nie powala rozkminami, a raczej trzyma się dobrze znanych tematów i prostym życiowym zasadom, ale dzięki nietypowemu flow i bitom słucha się go naprawdę dobrze. Natomiast umiejętnie i z głową dobrani goście ubarwiają całość i dodają jej smaczku, ale trzeba przyznać, że gospodarz nie daje się zdominować i to raczej inni dopasowują się do stylistyki albumu (poza PTP i crunkowym "Drugim Domu"). Chada jedzie ostro i po bandzie, Peja doradza a ZIP-y (na szczęście bez Jędkera) fajnie wpasowują się w rozkminkowo-wspominkową konwencję numeru, którego vibe najbardziej kojarzy się z "Moim Rapem" z debiutu. Dochodzimy w końcu do najważniejszego pytania. Czy "Chaos" to lepszy materiał niż "Wchodzę Do Gry". Tu jednak - przynajmniej na świeżo - nie jestem pewien i mam duże wątpliwości. Z jednej strony wydaje mi się trochę słabszy przez brak takich kozaków jak "Mój Rap", "Dom" czy "Lamusy Się Prują" (całość jest równa, jednak nic nie powala aż tak jak 3 powyższe tracki), ale z drugiej plejada pierwszoligowych gości to coś, czego na debiucie nie było. Tak czy tak - jeśli jaraliście się "Wchodzę Do Gry" to zajaracie się pewnie i "Chaosem" a jeśli nie czuliście płyty z 2007 to bardzo możliwe, że nie poczujecie i tej. Na pewno jest to płyta jakich w Polsce mało, świetnie wyprodukowana, fajnie zarapowana i klimatyczna. Ode mnie mocna czwórka z małym plusikiem, ale jeśli jaracie się kalifornijskim vibe'em i czujecie niedosyt takich produkcji na rodzimym rynku to możecie podnieść ją do piątki z minusem.
Shellerini - PDG Gawrosz 2011 - Shellerini - PDG Gawrosz 2011.jpg
Przede wszystkim, od początku do końca albumu widać, że ...
Przede wszystkim, od początku do końca albumu widać, że Shellerini jest kumatym gościem. Korzystając z usług różnych producentów dobiera bity wg własnego klucza, dbając o spójność i utrzymanie jednej linii. Wie, jakie brzmienie chce osiągnąć na debiutanckim legalu i trzyma się tego, w czym czuje się najlepiej i do czego najlepiej nawiązuje - brudnego, klasycznego rapu, którego autorzy pojawiają się tu wielokrotnie - czy to w porównaniach, czy w cutach. Płyta brzmi więc jak dojrzała całość a nie zbiór singli, podciągniętych pod najświeższe trendy i za to na wstępie duży plus. Sheller wie też, jak klimat utrzymać i dobrze wykorzystać. Na dobranych bitach siedzi dobrze, nawija po swojemu, wyrobionym i solidnym stylem, nie stroniąc od lokalnej poznańskiej gwary i od klimatu starych produkcji z WLKP. Podkręcają to jeszcze dobrze dobrani goście, wśród których znajdziemy przede wszystkim Poznaniaków (oraz Onara i Piha), nadających na podobnych falach co Sheller. To wszystko sprawia, że jeśli puścicie krążek w tle to na pewno nie będzie wybijał was z rytmu a raczej pomoże zbudować nastrój. Stawianie na klimat i spójność kosztem rozchwiania stylistycznego, napakowania na siłę punchy, gości, chwytliwych refrenów czy innych "efektów specjalnych" spotykamy dziś coraz rzadziej i na tym tle "PDG Gawrosz" bardzo zyskuje. Jest jednak coś, co nie wychodzi Shellmie jeszcze idealnie - umiejętność dokładnego zebrania myśli tak, by można łatwo je odczytać. Zdarza mu się wiele dygresji, odejść od tematu lub zawiłych linijek, w których gubimy gdzieś główną myśl. Wiele numerów pokrywa się treścią między sobą, a mało jest takich, przy których na szybko w paru słowach możemy powiedzieć o czym są. Niektóre tematy ujęte są zbyt powierzchownie i chciałoby się usłyszeć mocniejsze zagłębienie się w nie. Ale może po prostu przy tak równym poziomie trochę za dużo numerów? Myślę, że skrócenie do jakichś 13-14 numerów wyszłoby płycie raczej na dobre. Najlepiej tę płytę podsumował sam Sheller. To "całkiem niezły solo debiut". Bez błysków i rewolucji, ale i bez wpadek i słabszych momentów. Równo, solidnie, z dobrym widokiem na przyszłość. Czwórka z minusem.
52 Dębiec - T.R.I.P. 2009 - 52 Dębiec - T.R.I.P. 2009.jpg
"TRIP" to najnowszy projekt poznańskiej formacji Pięć Dw ...
"TRIP" to najnowszy projekt poznańskiej formacji Pięć Dwa. W swych utworach muzycy robią krok w kierunku trip-hopu, zahaczają o elektroniczne brzmienia, kłaniają się muzyce filmowej, próbują romansować z jazzem i swingiem a także uśmiechają się do chilloutu. Warstwa tekstowa również nie należy do tych prostych, przez co całość wymaga od odbiorcy większego zaangażowania - uważnego słuchania, głębszego zastanowienia i interpretacji. "Płyta T.R.I.P. to coś pomiędzy" – pojawiające się na niej żywe instrumenty, kwartet jazzowy, kobiece i męskie wokale nie pozwalają jednoznacznie jej określić, ani tym bardziej zaszufladkować. Album jest propozycją dla tych wszystkich, którzy nie zamykają się na muzykę i cały czas gotowi są szukać czegoś więcej, właśnie "czegoś po między". 1.t.r.i.p. 2.Spadłem 3.odBLOKuj 4.S.N.K. (Siła Nocnych Koszmarów) 5.Grawitacja 6.Gdzie ty jesteś? 7.Zbyt dużo 8.Bellissimo 9.Uciekamy 10.To miasto 11.Bezsenność 12.Papieros cz. 2
Grubson - O.R.S. 2009 - Grubson - O.R.S 2009.jpg
Z radością prezentujemy długo wyczekiwany debiutancki al ...
Z radością prezentujemy długo wyczekiwany debiutancki album GrubSona p.t. "O.R.S.". Płyta zawiera 18 kawałków, które ciężko sprowadzić do wspólnego mianownika. Jedyne słowo, które pcha się na usta to energia! Na płycie gościnnie pojawiają się m.in.: Emilia i Majkel (Bzzzt), Bu i Metrowy (3oda Kru), donGURALesko, Junior Stress, Cheeba i Grizzlee (EWR), Skorup i inni.
więcej plików z tego folderu...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności