DespicableMeTheGame.ISO
-
■ Encyklopedie Multimedialne PL -
Aplikacje i gadżety na telefon -
Assassin's Creed Brotherhood -
Assassin's Creed Brotherhood(1) -
Battle Los Angeles 2011 -
Bitwa na głosy (MP3) -
Call of Duty Black Ops PL -
Czarodzieje z Waverty Place -
Dodatki do need for speed underground 2 -
Energy -
F.E.A.R. 3 -
FIFA 10 FULL PARTY 10 -
Film dokumentalny -
Filmy -
FILMY 2012 -
FILMY 3D -
FILMY HD -
Filmy Mp4 -
Galeria -
Grupa operacyjna -
GRY DLA WĘDKARZY -
gry na pc -
Gry PS1 -
Gry PS2 -
Gry.PC -
GTA 4 dodatki -
Hanah Montana -
Hip hop polski -
Mody do euro truck simulator -
Mody do hard truck haulin -
Mody do Symulator Farmy 2011 -
MP3 Różne -
Muzyka -
Need For Speed Hot Pursuit -
NFS Carbon dodatki -
NFS Most Wanted Trainers -
Nie ma lipy -
Nie ma Lipy!!! -
openFN -
Programy -
Seriale -
Sezon Na Misia 1, 2, 3 Dubbing PL -
Shogun 2 Total War -
SKUTER - KONSERWACJA I OBSŁUGA -
Śmieszne filmiki SHINee -
Tapety HD na pulpit -
Tapety na pulpit -
Test Drive Unlimited 2 -
The Sims Średniowiecze PL -
Verba


Kolejna gra z gatunku określanego mianem celowniczków, w znacznym stopniu wzorowana na kultowej serii House of the Dead. Wcielamy się w postać łowcy polującego na pewnego potężnego wampira.
Vampire Night jest kolejnym tytułem zaliczającym się do niezbyt popularnego gatunku „celowniczków”. Są to gry, w których akcję obserwujemy z perspektywy pierwszej osoby. Czynnikiem odróżniającym te produkcje od standardowych strzelanek FPP jest pozbawienie gracza możliwości bezpośredniego sterowania swoją postacią. Zabawa ogranicza się do likwidowania pojawiających na ekranie potworów. Do ich namierzania wykorzystywany jest wspomniany już wcześniej celownik. Vampire Night początkowo trafił na automaty do gier. Opisywana konwersja ukazała się na PS2 z rocznym opóźnieniem. Za produkcję gry odpowiedzialne jest studio Wow Entertainment, które opracowało również inny tytuł z tego gatunku – The House of the Dead III.
Opisywana strzelanka pod wieloma względami przypomina wspomniany przed chwilą tytuł. Podstawowa różnica polega oczywiście na tym, iż krwiożercze zombiaki zastąpione zostały tytułowymi wampirami. Gracz wciela się w postać Średniowiecznego łowcy, polującego na wyjątkowo niebezpieczną bestię. Aby do niej dotrzeć należy dokładniej zbadać jedną z okolicznych wiosek. Problem w tym, iż została ona opanowana przez wampiry. Jak można się łatwo domyślić, w trakcie właściwej gry wątek fabularny nie odgrywa praktycznie żadnej roli, stanowi jedynie pretekst do eliminacji kolejnych potworów.
Brunswick Pro Bowling to kolejny tytuł z gatunku sportowych, traktujący o grze w kręgle. Powstał on na licencji firmy Brunswick, w związku z czym spodziewać się można wielu gadżetów sygnowanych jej nazwą. Zabawa dostarcza realistycznych doświadczeń, związanych z uprawianiem wspomnianej dyscypliny, dając sposobność do praktycznego zapoznania się z panującymi w niej zasadami.
Wojownik wraz ze swoim smokiem oraz ich krucjata, przeciwko niezliczonym zastępom wrogów.
Wojna wybuchła pomiędzy Imperium a Unia. Imperium za nic ma pokój i w podejrzanie krótkim czasie zdobyło potężne moce. Caim – wojownik Unii i były książę Państwa zniszczonego przez Imperium dowiaduje się o ataku na jego zamek. Udając się na ratunek swojej siedziby oraz siostry, Caim zostaje śmiertelnie ranny. Zawiera pakt z czerwonym smokiem, dzięki któremu może pozostać przy życiu, jednak teraz tworzą jedność – nierozerwalny duet siejący pożogę i zniszczenie.
„Drakengard” jest gra akcji, gdzie przez większość czasu będziemy niszczyć ogromne ilości bojowników Imperium w trzech trybach. W Melee Mode poruszamy się pieszo Caimem i walcząc bronią białą oraz magia pozbywamy się przeciwników. Zasady gry w tym trybie są bardzo podobne do tych z serii „Dynasty Warriors”, czyli ogromna ilość wrogów i prosty, intuicyjny system walki. Caim podczas gry biedzie zdobywał nowe bronie, kombinacje ciosów i czary. Pozostałe dwa tryby w roli głównej obsadzają smoka. Aerial Combat to loty w przestworzach i niszczenie wszystkiego, co się rusza przy pomocy ognistego oddechu. Trzecim i najbardziej dynamicznym trybem jest „strafing”, gdzie unosimy się smokiem tuz nad powierzchnia ziemi niosąc ognista śmierć żołnierzom Imperium; w tym trybie w każdej chwili Caim może zsiąść ze swojego towarzysza i włączyć się do walki pieszo; jest to czasem niezbędne, gdyż niektórzy przeciwnicy są nieczuli na ogień smoka, albo tez trudno jest ich w ten sposób trafić.
Tytuł „Gauntlet” powinien się kojarzyć głównie starym wyjadaczom, bywalcom tzw. salonów gier. Wrzucaliśmy monetę i po dokonaniu wyboru postaci ruszaliśmy do boju siekając hordy wrogów i podnosząc statystyki. Wersja na konsole ukazuje nam całkiem spora moc tych maszynek i od razu padamy u stóp wspaniałego świata fantasy wykreowane go przez grafików, mimo, że zasady gry w „Gauntlet” nie uległy większym zmianom. Do wyboru mamy 8 postaci, a każda o innych umiejętnościach. Mag będzie razić na odległość, barbarzyńca naturalnie lubuje się w walce w bliskim dystansie. Z nowych postaci (względem starszych wersji) mamy krasnoluda, rycerza i czarodziejkę. Do naszej dyspozycji została oddana magia jak i bron białą, przy czym część charakterów potrafi dać sobie rade z jednym jak i drugim, co naturalnie umila zabawę. W porównaniu do poprzedniej części wydanej na PSX autorzy dodali 4 nowe światy do eksploracji, przy czym 4 stare zostały odrestaurowane na potrzeby konsol nowej generacji. W sumie mamy tu 13 leveli, które przejdziemy w dość krótkim czasie , bo w ok. 6,7 godzin. Jednak pamiętajcie, że „Gauntlet” ma do zaoferowania szeroki wachlarz postaci dla gracza i w tym jego siła! Każdym gra się w zasadzie inaczej – część przedmiotów zdobywanych po drodze ulega zmianie, nie wspominając oczywiście o broniach. Druga niezwykle mocna strona tej gry jest tryb multiplayer – bez podzielonego ekranu może szaleć od 2 do 4 osób na raz!
Kolejna odsłona przygód jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci wirtualnej rozrywki, tym razem rozgrywana w pełni trójwymiarowym otoczeniu. Do pokonania mamy kilkanaście zróżnicowanych plansz.
Połączenie gry logicznej oraz tradycyjnej trójwymiarowej zręcznościówki. Jest to zarazem kontynuacja gry, która miała oficjalną premierę w 1999 roku. W trakcie zabawy mamy oczywiście okazję wcielić się w tytułowego Pac-Mana, jednego z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów gier komputerowych. Co ciekawe, Pac-Man World 2 zawiera bardzo liczne odniesienia do klasycznej wersji programu. W dalszym ciągu poruszamy się bowiem w labiryntach, spotykając wrogo nastawione duszki. Opisywana kontynuacja ukazała się na wszystkie trzy konsole tamtego okresu (rok 2002), czyli PlayStation 2, Xbox’a oraz Gamecube’a. Warto także dodać, iż grę wydano również na komputery osobiste. Za jej produkcję odpowiedzialny jest koncern Namco.
Przedstawiona platformówka posiada pewien niezbyt rozbudowany wątek fabularny, który właściwie nie ma większego wpływu na wygląd kolejnych poziomów. Tytułowy bohater pragnie odnaleźć skradzione przez złe duszki artefakty. Są to Złote Owoce. Odzyskanie tych obiektów pozwoli bowiem na zaprowadzenie pokoju w krainie Pac-Mana. W trakcie zabawy do pokonania mamy 20 poziomów oraz 15 labiryntów. Plansze osadzone zostały w sześciu różnych typach środowisk. W trakcie zabawy zajmujemy się w głównej mierze odszukiwaniem dróg prowadzących do kolejnych pomieszczeń. Główny bohater może też jednak zbierać różnorakie obiekty (przeważnie są to owoce), dzięki czemu polepsza się ogólny wynik punktowy. Ponadto przewidziano możliwość odblokowania ukrytych mini-gier, czyli klasycznych wersji gry „Pac-Man”.
Oprócz zbierania przedmiotów należy radzić sobie z pojawiającymi się na ekranie przeciwnikami. Złe duszki można próbować omijać, bądź też przystępować do walki. Ponadto po zakończeniu każdego głównego poziomu należy rozprawić się z bossem. Wizualnie gra prezentuje się bardzo dobrze. Zabawę prowadzimy w trójwymiarowym, ładnie zaprezentowanym otoczeniu. Wszystkie trzy wersje gry wyglądają bardzo podobnie do siebie. Oprócz trybu dla pojedynczego gracza przewidziano także niezbyt złożony multiplayer dla dwóch osób.
LEGO Star Wars II: The Original Trilogy jest kontynuacją jednego z najlepiej wykonanych produktów elektroniczno-rozrywkowych 2005 roku, którego spektakularny sukces był dla wielu dość sporym zaskoczeniem z uwagi chociażby na często wiązaną z grami spod znaku Gwiezdnych Wojen przeciętność. Dziełu studia Traveller’s Tales udało się jednak przełamać niekorzystną rynkową tendencję i zyskać uznanie klientów w każdym wieku. Słynny duński wytwórca plastikowych klocków, zachęcony komercyjnym triumfem LSW, postanowił jeszcze raz udzielić licencji wspomnianej brytyjskiej firmie i właśnie w ten sposób powstała „dwójka”.
Zgodnie z podtytułem tym razem developerzy skupili się na trzech epizodach filmowego cyklu Star Wars, nakręconych przez George’a Lucasa w latach 1977-1983. Mamy zatem okazję zobaczyć w wirtualnej rzeczywistości, zbudowanej oczywiście z charakterystycznie wyglądających elementów LEGO, najbardziej znane sceny z A New Hope (Nowa Nadzieja), The Empire Strikes Back (Imperium kontratakuje) i Return of the Jedi (Powrót Jedi). Rzecz jasna oglądamy również w akcji kilkadziesiąt postaci pokroju Luke’a Skywalkera, Dartha Vadera, Hana Solo, R2D2 etc. Warto zauważyć, iż naszym reprezentantem na ekranie może być także bohater, którego składamy samodzielnie z klocków (ilość kombinacji zaiste przyprawia o zawrót głowy). Dodatkowo posiadacze wybranych platform sprzętowych (np. PS2) otrzymali opcję użycia zapisanego stanu rozgrywki z pierwszej części LEGO Star Wars, co pozwala na włączenie do zabawy ponad pięćdziesięciu bonusowych awanturników (m.in. Mace Windu, Qui-Gon Jinn i Darth Maul).
Wirtualny świat eksplorujemy nie tylko poruszając się piechotą, lecz również przemieszczając się wieloma różnymi maszynami (chociażby kosmiczne myśliwce klasy X-wing), a nawet wykorzystując wierzchowce (wielkie jaszczury rasy Dewback z planety Tatooine i inne niezwykłe zwierzęta). Oczywiście wcale nie musimy samotnie przebywać w uniwersum Gwiezdnych Wojen, ponieważ autorzy przygotowali tryb multiplayer, umożliwiający kooperację. Jeśli chodzi natomiast o dostępną broń, to naturalnie zaoferowano nam przykładowo miotacze energetyczne, detonatory termiczne oraz rzecz jasna Moc (duszenie, rażenie błyskawicami itd.). Trzeba zaznaczyć, że teraz każdy bohater jest w stanie konstruować przydatne przedmioty z klocków, znajdowanych podczas swojej wędrówki.
River King: A Wonderful Journey jest grą, będącą w istocie daleką kuzynką pozycji z serii Harvest Moon. Niniejszy tytuł koncentruje się na jednym z aspektów działalności farmy z HM – rybołówstwie. Grę można określić jako RPG w którym nie prowadzimy wojownika, druida czy maga, tylko wędkarza, a naszym zadaniem nie jest walka ze złem ani ratowanie księżniczki, tylko złowienie River Kinga – legendarnej ryby, od dziesięcioleci drwiącej z najlepszych rybaków.
Na początku wybieramy postać, którą sterujemy, czyli jednego z członków rodziny – ojca, matkę, brata lub siostrę. Każdy z kandydatów posiada silne i słabe strony oraz indywidualne cechy, takie jak: liczba punktów życia, technika połowu, szkoła gotowania. Po podjęciu decyzji możemy wyruszać śladem River Kinga.
Dużo jednak wody upłynie w rzece zanim będziemy na tyle dobrzy, by zmierzyć się z mityczną rybą. Najpierw musimy podnieść nasze umiejętności wędkarskie (coś na zasadzie zwiększania poziomów doświadczenia w tradycyjnych RPG), a robimy to oczywiście łowiąc ryby. Twórcy gry dają nam do dyspozycji ponad sto rodzajów akwenów, różniących się rodzajem zamieszkujących je ryb. Do każdego łowiska i zdobyczy trzeba podchodzić indywidualnie. Nie da się osiągnąć przyzwoitych rezultatów stosując te same sposoby i wędki. Metodą prób i błędów odkrywamy jak skonfigurować sprzęt (wędzisko, oprzyrządowanie, przynętę), by dopasować go do odpowiednich zbiorników wodnych. Wiedza ta przydaje się szczególnie w trakcie zawodów, w których łapiemy ryby na czas.
Turnieje łowieckie są jedną z dodatkowych atrakcji przygotowanych dla graczy. Oprócz sportowego łapania ryb można spróbować swoich sił również w... gotowaniu. Z reguły wygląda to tak, że musimy złapać określony gatunek ryby, następnie zakupić w sklepie przepis na jej przyrządzenie i przystąpić do pichcenia. Na początku efekty mogą nie być satysfakcjonujące, ale nie należy się tym zrażać. Każda próba, nawet nieudana, wpływa na podniesienie naszych umiejętności kucharskich, więc z czasem, i nam się uda wygrać któryś z konkursów.
W trakcie wędrówki powinniśmy się rozglądać za zwierzętami, poukrywanymi w różnych miejscach. Może się zdarzyć tak, że któreś z nich zada nam zagadkę (z reguły niezbyt trudną). Poprawna odpowiedź zostanie nagrodzona, a jeśli nie dopisze nam szczęście, karą będzie utrata ryb z koszyka. Na samym początku gry, poruszamy się w obrębie tylko jednej wioski. W miarę postępów odblokowujemy kolejne regiony, których jest łącznie pięć. Każdy obszar to nowe rodzaje łowisk i ryb, a więc i inne wyzwania.
Pobierz
