-

151 -

243 -

11 -

34
550 plików
57,92 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
Mithril staje w obliczu zagrożenia. Ich nowym przeciwnikiem jest tajemnicza organizacja, dorównująca im poziomem technologicznym. Wrogowie dysponują między innymi Venomami – mechami z zainstalowanym lambda driverem, czyli urządzeniem potrafiącym zatrzymać bądź odbić ostrzał, a nawet wytworzyć niszczycielską falę uderzeniową. Co więcej, zdają się mieć swoich ludzi w szeregach Mithrilu. Czy to oznacza, że bohaterską załogę najemników z łodzi podwodnej „Tuatha de Danaan” czeka zagłada?
Ponieważ jestem fanem świetnego Full Metal Panic! i równie dobrego Full Metal Panic? Fumoffu, uradowała mnie wieść o wypuszczeniu na światło dzienne kontynuacji przygód sierżanta Sagary i jego przyjaciół. Spodziewałem się co najmniej takiej porcji śmiechu, jaką otrzymałem w serii poprzedniej. Niestety, twórcy nie poszli za ciosem. Zdecydowano się na zwrot o sto osiemdziesiąt stopni, w wyniku czego po seansie anime mam – delikatnie mówiąc – mieszane uczucia. Seria jest utrzymana w klimacie najpoważniejszych odcinków „jedynki”, które moim zdaniem były słabsze od części komediowej. Gagów – notabene trzymających poziom poprzedniczek – jest niewiele i pojawiają się głównie w pierwszych odcinkach, żeby zniknąć zupełnie w kolejnych oraz powrócić w ostatnim.
Czy to oznacza, że zepsuto sequel? Niezupełnie. Wprawdzie zadano poważny cios temu tytułowi, odsuwając gagi na dalszy plan (być może z tego powodu, iż tego wymaga adaptacja powieści – aczkolwiek to tylko przypuszczenia), jednakże Full Metal Panic! miał jeszcze inną mocną stronę, mianowicie walki mechów. W tej części poprawiono je jeszcze, sprawiając, że doprawdy zapierają dech w piersiach. Zarówno starcia na dystans, jak i bezpośrednie wyglądają efektownie – co jest niewątpliwym plusem serii. Co więcej, będziemy mieli okazję zobaczyć nie tylko walki mech vs. mech, ale także człowiek kontra człowiek – które są równie widowiskowe. I nie, nie mówię tu o okładaniu Sagary przez Chidori. A skoro już jesteśmy przy walkach – w porównaniu do poprzednich części zwiększyła się zdecydowanie ilość krwi (za przykład niech posłuży dość makabryczna scena z podrzynaniem gardła). Co więcej, pechowcy nafaszerowani kulami krwawią efektownie, a nieraz odlatują im i rączki. Nie jest to wprawdzie „ręka, noga, mózg na ścianie” w stylu Elfen Lied, ale i tak nie polecam nadwrażliwym widzom.
Poprawiono natomiast fabułę. O ile w części pierwszej nie należała do najdoskonalszych i zostawiała parę pytań, o tyle w sequelu stoi na przyzwoitym poziomie. Trzyma mocno w napięciu, które jest budowane stopniowo, długo pozostawiając widza w niepewności. Skąd ta organizacja ma taką broń? Jaki jest jej cel? Kim jest tajemniczy sensei? Czy Gaulun był z nimi powiązany? To tylko niektóre pytania, jakie będzie sobie zadawał oglądający. Widzowie łaknący informacji o świecie Full Metal Panic! nie będą zawiedzeni – seria dostarcza o nim wielu informacji. Oczywiście nie ustrzeżono się naiwności – odpowiedź na pytanie, czemu jest tylko jeden Arbalest i czemu tylko Sagara może go pilotować jest… poniżej krytyki. Inną – być może dość subiektywną – wadą jest „rozdmuchanie” fabuły tak, że zdaje się być zakrojona na dwadzieścia sześć odcinków. Oglądając dwunasty odcinek zadawałem sobie pytanie, jakim cudem zakończą te wszystkie wątki… Na szczęście twórcy wyszli z tego obronną ręką.
Postacie są równie sympatyczne i dające się lubić, jak w poprzednich częściach. W tej serii możemy się dowiedzieć o nich paru ciekawych rzeczy. Na szczęście, mimo znacznie ograniczonego komizmu, Sousuke to nadal ten sam stary dobry sierżant, widzący bomby i terrorystów za każdymi drzwiami, w obrazie, w koszu na śmieci, bądź w konserwie. Dla fanów pary Sagara – Chidori mam jedną wiadomość – tak, coś się w ich relacji ruszy. Natomiast trójkąt romantyczny Sagara – Tessa – Chidori zmieni się w czworokąt, ale spokojnie – Full Metal Panic ! nie ulegnie transformacji w haremówkę, gdyż czwartą osobą będzie facet. W porównaniu do poprzednich serii bohaterowie negatywni obrodzili jak grzyby po deszczu. Pojawiają się między innymi Chinki – bliźniaczki, profesjonalne zabójczynie (ich scena kąpielowa jest jednym z niewielu momentów fanserwisowych). Do tego dochodzi dwóch tajemniczych panów oraz Gates (zbieżność nazwisk z twórcą Microsoft Windows zupełnie przypadkowa) – szalony i psychopatyczny dowódca oddziału Venomów.
Grafika stoi na naprawdę dobrym poziomie. Od starć mechów i efektów im towarzyszącym nie byłem w stanie oderwać oczu. Jeśli chodzi o muzykę, to opening jest naprawdę miły dla ucha i zapada w pamięć, ale i ending należy do całkiem niezłych.
- sortuj według:
- 196,2 MB
- 3 lut 12 16:40
- 196,0 MB
- 3 lut 12 16:06
- 197,5 MB
- 3 lut 12 15:33
- 195,8 MB
- 3 lut 12 15:00
- 197,4 MB
- 3 lut 12 14:27
- 195,9 MB
- 3 lut 12 13:54
- 197,4 MB
- 3 lut 12 13:20
- 196,1 MB
- 3 lut 12 12:47
-

0 -

0 -

13 -

0
17 plików
2,93 GB
Chomikowe rozmowy














Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie


FILMY NOWOŚCI 2015
ZAPRASZAM 
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki 