spacer.unity3d



STEK KŁAMSTW ALE WARTO znać jej treść tak samo jak warto uczyć się języków obcych a w szczegółności warto znać język wroga.
Dla kapitana Tu-154M PLF 101 kontroler ruchu lotniczego był jedynym ogniwem łączności ze światem, któremu ufał bezgranicznie, i to kontroler był odpowiedzialny za precyzję podawanych informacji. Każda informacja radiowa w lotnictwie jest potwierdzana, piloci mają to we krwi. Protasiuk nie potwierdził. Albo więc nie słyszał, albo nie odpowiedział, ponieważ walczył o życie. Było to cztery minuty przed podanym przez MAK czasem katastrofy. Od tego momentu nie ma żadnych rozmów między wieżą a Tu-154 M 101 oraz Jakiem-40 i tupolewem oprócz „na kursie i ścieżce” i „horyzont 101”. To niemożliwe – ze Sławomirem M. Kozakiem, supervisorem kontroli lotów międzynarodowego lotniska Warszawa Okęcie, instruktorem lotniczym OJT z 20-letnim stażem, egzaminatorem Urzędu Lotnictwa Cywilnego, autorem książki „Ostatni lot PLF 101”, rozmawiają Leszek Misiak i Grzegorz Wierzchołowski.
Dziś wiemy, że jedną z kluczowych spraw w wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej jest moment, gdy samolot był 15 m nad ziemią, 60 m od pierwszego zetknięcia z podłożem. Jak wynika z badań amerykańskich systemu TAWS, podanych także przez MAK (z tą jednak różnicą, że MAK w ogóle nie odniósł się do tych kluczowych informacji), przestał wówczas działać komputer pokładowy FMS, czarne skrzynki, ciśnieniomierze. Co mogło się stać w tym momencie?
Film Marii Dłużewskiej i Joanny Lichockiej, Autorek filmu "Mgła", poświęconego tragedii smoleńskiej. Właścicielem praw do filmu jest GAZETA POLSKA.
Film ten jest w pewnej mierze kontynuacją poprzedniego dokumentu autorek „Mgły". O ile, „Mgła" była pierwszym filmem o katastrofie pod Smoleńskiem, o tyle „Pogarda" jest filmem kolejnym, ale mimo to ekspresyjnym i poruszającym, godnym zapamiętania. Sześciu członków rodzin osób poległych 10 kwietnia 2010 ( 2 mężczyzn i 4 kobiety -- 4 wdowy, wdowiec i brat) mówi nie tyle o samej tragedii, ale o tym, co nastąpiło potem, o tytułowej pogardzie, jaką władze rosyjskie i w III RP potraktowały rodziny „smoleńskie".
Wstrząsające zestawienie słów ministra Millera, który łże jak najęty, że nic mu nie wiadomo o niszczeniu wraku z fragmentem filmu ukazującym właśnie owo systematyczne, zaciekłe cięcie resztek samolotu, rozbijanie ich; z miną nienawistnego człowieka, który mówi, że rodzinom „smoleńskim" chodzi o odszkodowanie finansowe.
Oglądając to wszystko, trudno się dziwić wdowie po ministrze Tomaszu Mercie -- Marcie, iż cytuje ona słowa piosenki śpiewanej przez Jacka Kaczmarskiego, a wcześniej przez Bułata Okudżawę („Każdy twój wyrok przyjmę twardy. Przed mocą Twoją się ukorzę. Ale chroń mnie Panie od pogardy... Od nienawiści strzeż mnie Boże.)
Pobierz
