Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
jeszczeraz
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

widziany: 14.12.2025 12:32

  • pliki muzyczne
    5805
  • pliki wideo
    65
  • obrazy
    47
  • dokumenty
    2191

8142 plików
257,31 GB

FolderyFoldery
jeszczeraz
2016
202 Studio 202
3168 ebooków literatury powszechnej
A.Nowak
Akademia rozrywki - 2002-2003
Akademia rozrywki . powtórka z rozrywki
Andrzej Bobkowski - Szkice Piórkiem
Andrzej Brycht - Dancing w kwaterze Hitlera
Andrzej Poniedzielski - Live 2015 CD
Anna Szalapak - Serca na rowerach
Audiobooki PL
AUDYCJA Fridomia Sławek Muturi
AUDYCJA Jasna Strona Mocy
AUDYCJA Radio Strefa Biznesu
AUDYCJA Rezystor Technologia dla opornych
AUDYCJA Wokół biznesu
AUDYCJA Wolność Finansowa 50 na 50
audycje 2011
Brian Tracy - Zaawansowane strategie wyznaczania i osiągania celów 743 MB
Bulhakow - Mistrz i Malgorzata
Carmelo Zappulla
Charles Dickens - David Copperfield (Richard Armitage) - 2016 (64 kbps)
Chava Alberstein - Yiddish Songs
Complete Blue Note and Roost Recordings Vol. 4
Cooper James - Krzysztof Kolumb
David Allen - Wszystko Pod Kontrolą - Gra w Pracę i Biznes Zwany Życiem
Democracy in America (Disc 1)
Dobronocka
Dobronocka - Grażyna Dobroń - pn. 00.05-02.00
Dokumenty
DOSTOJEWSKI
DUZY ZBIÓR SŁUCHOWISKA MP3
Ehrman B.D., Brier B. - The Joy of Ancient History
Finanse Bardzo Osobiste - Marcin Iwuć
Fizjologia małżeństwa
Fragmenty kabaretu POD EGIDA
From Yao to Mao - 5000 Years of Chinese History
Galeria
Garmin City Navigator Europe NT 2017.20 (odblokowana)
Gawędy historyczne
Gombrowicz - Wspomnienia polskie (Kielce33)
History
How to Get Rich - Felix Dennis
Ideas that Shaped Mankind
Instrukcja obsługi człowieka - Grażyna Dobroń
J. SUAHILI - Kiswahili
Joanna Kołaczkowska - Myślę, więc uważam że
Joe Karbo - Jak Zrobić Pieniądze Będąc Leniwym
Kasia Stoparczyk - Dzieci wiedzą lepiej!
Kocham pana, panie Sułku
Kubuś Fatalista i Jego Pan.Denis Diderot
Kurt Vonnegut - Rzeźnia numer pięć
Laboratorium reportażu
lata 60' 70' 80'polecam
Łątka Jerzy S. - Tajemnice haremów (czyta K.Plewako-Szczerb inski)
Lee Harper - Zabić drozda
Life lessons from the great writers
Marek Balon - Quo vadis bez tajemnic
Michaił Bułhakow - Zapiski młodego lekarza
Michaił Żwanieckij - 100 miniatur (humor rosyjski)
Morcinek Gustaw - Opowiesc o ludziach w pociagu
Musil.Robert-Czlo wiek.bez.wlasciwo sci
Napoleon Hill Prawa_Sukcesu tom 1 i 2
Opowiesci Milarepy
Osho - Rownowaga ciala i umyslu
Osiecka - Zieliński & Miecznikowski - Czarodzieje (2007)
Osiecka o miłości
Pamiętajmy o Osieckiej (2010)
Piosenka włoska
Piosenki to tekstów Agnieszkiej Osieckiej
Piotr Rosik, Wojciech Rudny - Od Zera Do Milionera
plutarch uczta medrcow_6
Popiel Bartłomiej - Zrobię to dzisiaj [czyta H.Chłopicki] 63 MB
Prywatne
Rabelais - Gargantua i Pantagruel 1
Raz. Dwa. Trzy - Czy te oczy moga klamac
Reportaże Trójki
Reportaże Trójki - pn.-czw. - 18.15-18.30
Roger Dawson - Sekrety Negocjacji Dla Biznesmenów
Rozrywka w Trójce
Rozrywka w Trójce(1)
Sarah Vaughan - The Complete Sarah Vaughan On Mercury
Siddhartha
suahili
SWISS JAZZ RADIO - mix utworów. WARTO!
Sztuka wojny - Sun Tzu
Tatarkiewicz.Wlad yslaw-Historia.fi lozofii.T1
Tatarkiewicz.Wlad yslaw-Historia.fi lozofii.T3
Terry Gibbs - Hootenanny My Way (1963)
Terry Gibbs Dream Band-One More Time (live 1959)
TTC - The Art of Storytellin g
Z najwyższej półki - Michał Nogaś - niedziela - 21.05-22.00
zachomikowane
Zbigniew Rek - Jak Zbudowac Zdrowy i Stabilny Biznes
ZCDCP
ZCDCP.krotkie
Zygmunt Kubiak - Dzieje Greków i Rzymian (zck68)
Pokazuj foldery i treści
« poprzednia stronanastępna strona »
  • 155,2 MB
  • 27 lip 19 23:57
Wredota, rzecz nabyta


- Nie mamy tego w genach. Jestem przekonana, że wredota jest cechą nabywaną w procesie socjalizacji - tłumaczy Ewa Opolska, trener komunikacji interpersonalnej.
Słowa, spojrzenia i gesty, a nade wszystko intencje, mogą być budujące i kojące. Sęk w tym, że zbyt często, świadomie bądź nie, są wycelowane by poniżyć, "dowalić", zabrać pewność siebie. Ludzie wiedzą jak uderzyć, jak zranić do żywego z uśmiechem na ustach i rozwijają tę cechę. Kiedyś mówiło się o takich "wredota", dzisiaj - złośliwy, ale piekielnie inteligentny.
- Mówi się, że złośliwość jest przymiotem ludzi inteligentnych, zatem jeśli jesteś złośliwy to znaczy, że z Twoim intelektem wszystko w jest jak należy - zauważyła Ewa Opolska, trener komunikacji interpersonalnej. Na szczęście dziś inteligencja emocjonalna i inteligencja społeczna są znacznie bardziej pożądane niż tak zwana inteligencja wyrażona w punktach IQ.
Zdaniem ekspertki, aby wychować dojrzałego człowieka, trzeba zaczynać bardzo wcześnie. – Pokolenia wyrosły nie będąc uczone współpracy; dom nie zwracał na to uwagi, szkoła nie uczyła zasad funkcjonowania w grupie – przypomniała.
Dziś, choć dzieci mają zajęcia integracyjne, zespołowe, to często sami rodzice, ingerując w ich relacje z rówieśnikami, wywołują złe reakcje, a w końcu przyzwyczajenia. Podpowiadając "zabierz Kasi tę koparkę, przecież jest Twoja", albo "bądź pierwszy, bądź lepszy, przepychaj się" uczą konkretnych zachowań.
- Ważne jest budowanie w dziecku siły i pewności siebie, ale nie oznacza to jednocześnie nauki bycia agresywnym wobec innego człowieka - zaznacza terapeutka.
- Jestem przekonana, że wredota jest cechą nabywaną w procesie socjalizacji, już od etapu przedszkolnego, a nawet jeszcze wcześniej, w momencie kiedy dziecko zaczyna się komunikować – powiedziała.

zachomikowany

  • 157,1 MB
  • 27 lip 19 23:57
Instrukcja obsługi Twojego faceta


- Tę książkę napisaliśmy z miłości do kobiet. To jest - na wesoło - poradnik, jak sobie poradzić z nami, obrzydliwymi facetami – opowiadają Tomasz Curlej i Mirosław Słowikowski, terapeuci i trenerzy rozwoju.
- Chcemy, by panie wiedziały, z kim mają do czynienia. 80 proc. facetów to po prostu matoły – dodają autorzy "Instrukcji obsługi Twojego faceta".
Napisany z humorem poradnik to pomoc dla wszystkich próbujących budować dobre relacje.
Mirosław Słowikowski, psycholog biznesu i trener rozwoju, uważa, że bycie w związku nie jest przymusem, koniecznością. - Coraz częściej spotykam osoby nieszczęśliwe w związkach i trwające w nich z jakichś powodów oraz widzę szczęśliwych ludzi bez partnera - mówi.
Niestety bardzo często, szczególnie kobiety, odczuwają presję wieku, otoczenia, lęk przed samotnością.
Tomasz Curlej podkreśla, że kobiety mają silną potrzebę poznania samych siebie, ale chcą także zrozumieć sposób myślenia i postępowania męskiej części społeczeństwa.
Ze swoich doświadczeń w pracy terapeutycznej trenerzy wyciągają ważny wniosek. - Jeżeli poznamy się lepiej, jeśli kobiety będą miały instrukcję obsługi swojego faceta i odwrotnie, to spadną zasłony udawania, tworzenia sztucznego świata - twierdzą.

Choć w swojej książce zdzierają męskie maski, przestrzegają przed stosowaniem uogólnień.

- Nie można stwierdzić, że kobiety są emocjonalne, a mężczyźni zimni. Potworem w związku może stać się równie dobrze kobieta.

A miłość to jest kochanie i pięknej, i paskudnej strony drugiej osoby.

Co można zaobserwować w męskiej toalecie? Jak czułby się mężczyzna stojąc przed grupą śliniących się na jego widok bab? Co wiemy o zazdrości, zrozumieniu i typach osobowości?

zachomikowany

  • 158,3 MB
  • 27 lip 19 23:57
Zyj z umiarem!


Filozofia umiaru nie jest rezygnacja ze wszystkiego, co posiadamy, ale zrobieniem miejsca na to, co w zyciu naprawde wazne.
Jest takie powiedzenie, ze przyroda nigdy sie nie spieszy, a mimo to zawsze zdazy na czas. Z ludzmi jest inaczej - pragnienie posiadania sprawia, ze zyjemy w nieustannym biegu. Dla dodatkowych rzeczy i nowych przyjemnosci bierzemy kredyty i popadamy w dlugi. Mozna jednak odwrócic te sytuacje. Oddac zbedne rzeczy, mniej zjesc i kupic. Zamiast konsumpcjonizmu postawic na cos zupelnie innego.
- Minimalizm kojarzy sie z brakiem, pozbawieniem czegos. Innym slowem, które mozna w tym przypadku uzyc jest umiarkowanie – mówi Aneta Stynska, psycholog.
Gosc audycji podkresla, ze ludzie bardzo boja sie braku, a gdy ktos mówi o minimalizmie, to od razu z tym go lacza. - Jak zrezygnuje z czegos to bedzie mi czegos brakowalo w tej lub innej dziedzinie. Gdy zrezygnuje z nowej pary spodni, to bedzie mi jej brakowalo w szafie. Musimy miec duzo wszystkiego, zeby poczuc sie pewniej.
Psycholog przypomina, ze rodzimy sie bez wielu potrzeb, a nabywamy je wraz z czasem. Majac wiele rzeczy, wcale nie zauwazamy ich nadmiaru. - Musze posiadac kilkanascie par spodni, zeby czuc satysfakcje. One sie gromadza, leza sobie i tyle. Potem stoje przed swoja szafa i mówie do meza, ze nie mam co na siebie wlozyc – przyznaje Aneta Stynska.
Zeby zachwycic sie pieknem umiaru, trzeba najpierw poczuc przytloczenie nadmiarem. Tak dlugo jak czlowiek nie zapelni sie wszystkim tym, co jest jego zdaniem potrzebne, tak dlugo bedzie odczuwal fikcyjny brak. W momencie nasycenia zaczyna odrózniac to, czego mu potrzeba od rzeczy zbednych.
Zdaniem psycholog, dobrym zobrazowaniem tej sytuacji jest komputerowy pulpit. - Sa osoby, które maja trzy foldery i regularnie z nich korzystaja oraz tacy, co maja kilkadziesiat plików i nie pamietaja ich zawartosci.
Bywa tak, ze potrzebe gromadzenia wynosimy z domu rodzinnego i wtedy trudniej ja zwalczyc. - Pamietam jak moja babcia, gdy w jej kredensie zabraklo kilkudziesieciokilogramowego zapasu cukru i maki mówila, ze jest bieda w gospodarstwie. Moja mama to przejela w bardziej ograniczonej formie: nie wyrzucac, bo sie przyda – opowiada gosc "Dobronocki".

zachomikowany

  • 157,1 MB
  • 27 lip 19 23:57
Zmień nastawienie!



Dziecko przynosi świadectwo, na którym jest kilka piątek, czwórki i jedna dwója. Co robimy? Karcimy za dwóję! Nie widzimy tego, co dobre, choćby było go więcej.
A gdy mąż raz zapomni o urodzinach żony? Skandal i obraza!
A może by tak pochwalić za wszystko, co dobre?
Na początek - eksperyment: Co widzisz?

Szklankę, to oczywiste. Ale do połowy pustą, czy do połowy pełną?
To popularne ćwiczenie, pozwalające nam odróżnić optymistów od pesymistów, dobrze pokazuje, jak sposób postrzegania rzeczywistości może zmienić życie.
Kiedy psycholingwiści zbadali język angielski, okazało się, że liczba słów, które oznaczają coś złego i coś dobrego pozostaje w proporcji 62% do 38%.
Najbardziej zapadają nam w pamięć negatywne doświadczenia, które potem długo rozważamy, po skończonym dniu narzekamy na szefa, korki, tłok w autobusie.
Czy faktycznie jesteśmy zaprogramowani na negatywne aspekty rzeczywistości?

zachomikowany

  • 158,1 MB
  • 27 lip 19 23:57
Tesknota za bratnia dusza


Nasza kultura uczy podejrzliwosci i braku zaufania. Zbyt bliska zazylosc z kims bywa nawet zle widziana. Wolimy szukac osoby, która pomoze w karierze niz przyjaciela. Pragniemy bratniej duszy, ale jednoczesnie nie dajemy sobie na nia szansy.
Na Dalekim Wschodzie wita sie drugiego czlowieka zlozonymi dlonmi i pozdrowieniem "namaste". W prostym pozornie gescie ukryte sa slowa: "oddaje czesc temu miejscu w Tobie, gdzie miesci sie caly wszechswiat. Jezeli jestes w tym miejscu w Tobie i ja jestem w tym miejscu we mnie, jestesmy jednoscia".
W Azji dostatek nie jest wielki, ale potrzeba "byc" jest zaspokojona. Zwyklo sie nawet zartowac, ze od PKB wazniejsze ma tam byc szczescie obywateli. Z drugiej strony widzimy bogate Stany Zjednoczone, gdzie co czwarta osoba cierpi na depresje.
- Dla nas ludzi zachodu jest to duze zaskoczeniu. Podróznik w krajach buddyjskich ma poczucie, ze czekali tam na niego cale zycie. To wynika z obrazu swiata tubylców: nigdy nie wiadomo z kim mamy do czynienia – tlumaczy Joanna Heidtman, psycholog.
Ludzie zachodu spotykaja sie ze swoimi przyjaciólmi najczesciej w wirtualnej przestrzeni, na Facebooku. Nie mamy czasu dla rodziny i sasiadów. Koncentrujemy sie glownie na rzeczach: meblach, mieszkaniu, samochodzie. Pozornie nic nam nie brakuje.
- Czlowiek wciaz pozostaje jednak istota duchowa, mimo wspólczesnego nastawienia na "miec". Chec otoczenia sie gadzetami to próba zapelnienia pustki, ale nieudolna. Nam potrzeba znaczenia, duchowej wiezi – mówi gosc audycji.
Zdaniem Joanny Heidtman, bratnia dusza to osoba, z która od poczatku czujemy chemie. Najpierw jednak musimy rozbic w glowie stereotyp, ze tych lubimy, a tych niekoniecznie. Taka osoba jest naszym dopelnieniem, ale moze byc od nas zupelnie inna. To nie jest pochlebca, który bedzie nas nieustannie chwalic. Ona ma nam pokazac wyzwania.
ratniej duszy nie spotkamy, jesli bedziemy miec problem z wlasna. - Gdy potrafimy sie ze soba dogadac, przestajemy czuc sie samotni i bratnia dusza moze byc kazdy czlowiek – uwaza psycholog.
Wiez z drugim czlowiekiem, który "rozumie nas bez slów", moze wydawac sie chwilami niewygodna. Boimy sie zranienia, dlatego czasami uciekamy. Bratnie dusze rozbijaja uporzadkowane struktury zycia.
Wedlug Joanny Heidtman, pojecie bratnia dusza w Polsce chyba czesciej odnosi sie do osób tej samej plci. Taka relacja istnieje poza namietnoscia i poza pozadaniem. Chodzi o "nadawanie na tych samych falach" i przekonanie, ze ktos potrafi "we mnie czytac".
Ludzie bardzo czesto szukaja tej wiezi w Internecie. Wielu twierdzi, ze z powodzeniem. Kryje sie w tym jednak pewna pulapka. Tam nie widac czlowieka, wiec go sobie wyobrazamy. Tworzymy w glowie wyidealizowany obraz takiej osoby, który doskonale nam pasuje, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistoscia.

zachomikowany

  • 158,3 MB
  • 27 lip 19 23:57
Znalezc swój wewnetrzny GPS


Posród oczekiwan rodziców, rówiesników i spoleczenstwa, ciezko odnalezc wlasna droge, cos, co nam samym bedzie dawalo poczucie spelnienia.
Od dziecinstwa dostajemy sprzeczne sygnaly. Najblizsi mówia do nas: "siedz cicho i sie nie odzywaj", "jestes do niczego", ale takze "uwierz w siebie", "nie daj sie wykorzystywac", "znaj swoja wartosc". Rodzice chca, zebysmy sie nie wyrózniali, nie ryzykowali, a jednoczesnie odniesli sukces. Najlepiej w wybranej przez nich dziedzinie.
Skad wiedziec, co nam tak naprawde sluzy, co zapewni zdrowie, milosc i pieniadze? Olga Chwascinska, gosc Grazyny Dobron opowiadala, jak odnalazla swoja droge. Jej mama miala dla niej przygotowany zyciowy plan: wszechstronnie wyksztalcona córka, ze znajomoscia kilku jezyków i kultur miala zostac dyplomata.
Olga urodzila sie w Polsce, w wieku 5 lat z rodzicami wyjechala do Stanów. Po studiach w USA zaczela pracowac w korporacji. Czula jednak, ze to nie to. Doskwieral jej stres i dziwne napiecie. Postanowila zajac sie czyms innym. Zaczela prace jako edukator seksualny w agencji pozarzadowej, prowadzila wyklady o AIDS dla mlodziezy, zostala certyfikowana masazystka.
Nastepnie wrócila do Polski. Chciala byc blizej babci. Tutaj tlumaczyla ksiazki, uczyla angielskiego. - Musialam przez to przejsc, zeby zrozumiec swój talent, swoje dary, swoja droge - mówila w audycji.
Olga znalazla swoja sciezke - uczy jogi. Jest swiadoma, co sprawia jej radosc, daje poczucie spelnienia. - Jest to praca z cialem i z dusza, z ludzmi, inspirowanie naturalnych procesów uzdrawiania - tlumaczyla.
Olga miala równiez rady dla wciaz poszukujacych wlasnej drogi Sluchaczy:- Sluchac sie serca i akceptowac niepewnosc, jesli sie one pojawia.

zachomikowany

  • 158,8 MB
  • 27 lip 19 23:57
Rozstania złe i gorsze


Dobrze jest, gdy nasze związki z innymi ludźmi - przyjacielskie, miłosne - są trwałe. Ale bywa w życiu, że jednak się rozstajemy. Że do rozstania dochodzi.
A wówczas możliwe są co najmniej dwie rozmaite filozofie rozstania. Jedna: to, że do tego doszło, jest tak okropne, że wszystko jedno, jak rozstanie będzie przebiegać. Może nawet im gorzej, tym lepiej, bo wtedy stanie się jasne, że nie ma czego żałować (a przy okazji można sobie powetować prawdziwe lub urojone krzywdy).
Jednak druga filozofia mówi: rozstanie jest samo w sobie wystarczająco okropne i nie ma powodu dokładać cierpień (dokładać temu/tej, z kim się rozstajemy, ale i sobie). Warto zachować elementarną delikatność, podstawowy szacunek dla siebie i dla kogoś, z kim spędziliśmy ileś lat w przyjaźni i miłości.
Przy czym, od razu dodajmy, nie chodzi w tym drugim przypadku o deklamacje w stylu "bądźmy od dziś przyjaciółmi", czym nieraz porzucający częstują na odchodnym porzucanych, poprawiając własne samopoczucie, ale tego drugiego (tę drugą) doprowadzając na ogół do szału.
...No tak, tylko że takie rozstanie, które nie rani bardziej, niż to konieczne (podkreślmy raz jeszcze, że w tym momencie nie wnikamy w źródła decyzji, po prostu przyjmujemy, że stało się i już), więc takie umiejętne rozstanie wymaga minimalnej współpracy obu stron. A o to niełatwo.
Która z tych filozofii rozstania jest trafniejsza? I czy w ogóle ma się wybór?
O rozstaniu na koniec miłości, ale i przyjaźni, z pedagogiem i psychotereputką, Małgorzatą Liszyk-Kozłowską rozmawiał Jerzy Sosnowski.

zachomikowany

  • 158,0 MB
  • 27 lip 19 23:57
o drzwiach...

prowadzi Dariusz Bugalski

zachomikowany

  • 158,8 MB
  • 27 lip 19 23:57
Czasami warto się zatrzymać


Wszyscy narzekamy na brak czasu,którego nie mamy na rzeczy ważne i te mniej istotne. Niektórzy lubią żyć w biegu i na wysokich obrotach, inni robią to, bo nie mają wyboru.
Jak zauważył Piotr Mosak, psycholog i psychoterapeuta, są osoby bardzo aktywne, dobrze zorganizowane, które nie lubią nudy. One potrafią wszystko dobrze zaplanować i ze wszystkim sobie poradzą. Są też ludzie, którzy robią wiele różnych rzeczy, aby zapomnieć o innych. Biorą na siebie zbyt dużo, aby mieć wytłumaczenie, że nie są w stanie zrobić czegoś innego.
Stwierdził, że kiedy mówimy o tym, iż mamy za mało czasu to zrzucamy z siebie odpowiedzialność za niewykonanie pewnych zadań. Pokazujemy innym, że to nie nasza wina, iż wzięliśmy na siebie za dużo obowiązków, ale czasu, gdyż jest go zbyt mało.
- Zaczynamy personifikować czas, jakby to był zły dziad, który siedzi i chce nam zrobić kuku. A on po prostu jest, on sobie płynie i cokolwiek nie zrobimy będzie płynął z taką samą szybkością - mówił.
Gość "Dobronocki" dodał, że nie należy oszukiwać siebie. Często spędzamy zbyt wiele czasu w pracy z powodu własnych błędów, gdyż jesteśmy źle zorganizowani, za mało wydajni, wzięliśmy na siebie zbyt dużo zadań lub nie potrafimy delegować odpowiedzialności na innych.
Zdaniem Mosaka trzeba tak zarządzać własnym czasem, aby nie zrujnować sobie życia. Radził, aby elastycznie podchodzić do priorytetów i analizować zadania, które mamy do wykonania. Trzeba rozpoznać i oddzielać rzeczy pilne i ważne od mniej istotnych, których wykonanie można odłożyć w czasie.
– Jeśli rozpoznamy te obszary to okaże się, że będzie nam łatwiej żyć i będziemy mieli mniej pracy- stwierdził.
Dodał, że nie należy z ołówkiem w ręku planować całego dnia. – Specjaliści mówią, zaplanuj sobie sześćdziesiąt procent czasu, to nie będziesz miał paniki i histerii, bo zawsze może się coś zdarzyć – stwierdził.
Jego zdaniem często sami zakładamy sobie pętlę na szyję i zaczynamy pędzić, choć nie jest to konieczne. - Ziemia kręci się wokół własnej osi w takim czasie, w jakim ma to zrobić i my nie jesteśmy w stanie ani tego przyśpieszyć, ani spowolnić - mówił. Przypomniał, że musimy znaleźć czas dla siebie - na relaks, przeczytanie książki, zabawę z dzieckiem lub rozmowę z przyjacielem.
Radził, aby raz na jakiś czas zatrzymać się, zastanowić się nad tym gdzie idziemy i nad swoimi celami życiowymi. – Często zdarza się, że osoby po takim zatrzymaniu kompletnie zmieniają swoją wizję świata i życia. Zaczynają nowe studia lub zmieniają pracę –mówił.
Zdaniem Moska powinniśmy być asertywnyi, skupiać się na rzeczach najważniejszych i umieć wybierać. - Nie muszę mieć wszystkiego. Chcę mieć to najważniejsze, szczęście, spokój, rodzinę, bliskich. To są chyba nasze cele – powiedział.

zachomikowany

  • 158,3 MB
  • 27 lip 19 23:57
Biała koszula i elegancja


Nie szata zdobi człowieka, ale to ona może wprowadzić specjalną aurę. To symbol i atrybut świąteczności.
- Każdy z nas ma swój charakter pisma, swoje kroki taneczne więc zapraszam państwa do tańca – powiedział na powitanie Dariusz Bugalski, który w zastępstwie Grażyny Dobroń poprowadził dzisiejsze wydanie „Dobronocki”. Tym razem bez gości w studiu, ale za to z udziałem słuchaczy dyskutowano o świątecznej aurze.
- Czy nadal biała koszula, krawat i elegancja są atrybutem świąteczności. Co dziś znaczy świętować, czym jest elegancja i jak celebrować ważne chwile? – pytał Bugalski.
– Jesteśmy w trudnym czasie, ponieważ wszystkie konwenanse, które mówią, że trzeba założyć białą koszulę, założyć ładniejszą sukienkę mogą się nam wydawać we współczesnym świecie przestarzałe, ale jednak nam towarzyszą – mówiła jedna ze słuchaczek. Dodała, że nasza elegancja i zachowanie mówi nie tylko wiele o nas, ale jest także przejawem szacunku dla innych. - Elegancja jest nieprzemijalna i dobrze, że tak jest – dodała.
- Chcę być elegancki dla kogoś, żeby pokazać, że go szanuję – mówił z kolei inny słuchacz.
Sześćdziesięcioletni słuchacz zauważył, że biała koszula może innych zdeprymować, podobnie jak krawat. Każdy musi wypracować własny wzór elegancji. Ważne, aby docenić towarzystwo, które się odwiedza.
Jak więc świętować? - Święta działają przez kontrast w stosunku do dnia codziennego. Sztuka polega na tym, żeby to było na tyle często, żeby się nie przejadło – radziła inna słuchaczka.
- Najgorsze co może nas spotkać w życiu to bylejakość – dodała inna. - Prawdziwą sztuką jest noszenie białej koszuli na co dzień i żeby była ona skrojona na miarę – stwierdziła inna słuchaczka.

zachomikowany

  • 159,5 MB
  • 27 lip 19 23:57
Panna młoda, która drapie


- Każda kobieta ma w sobie pazur, suknia ślubna z kory brzozy byłaby sygnałem dla mężczyzny, że kobieta jest nie tylko mięciutka i delikatna - Ola z lasu opowiada o kobiecej sile i drodze do siebie samej.
- Zimą życie w mojej chatce nie jest łatwe, wszędzie jest daleko, nie ma na miejscu kina ani teatru, ale ja lubię, gdy czasami jest pod górkę. Chcę poznawać siebie, chcę, żeby życie miało smak i to miejsce na to pozwala - podkreśla w "Dobronocce" Ola, która zamiast podawać swoje nazwisko stwierdza, że jest z lasu.

Ola zauważa, że kobiety zawsze troszczą się o innych, myślą: "jestem matką, jestem żoną, jestem potrzebna" i nie zastanawiają się nad własnymi pragnieniami. Chcą być drapieżne, a są delikatne i podporządkowane. A przecież kobieta też musi myśleć o sobie, musi się odważyć zajrzeć w siebie.
- Kiedyś znajomi zaprosili mnie na grzyby do małej wioseczki, w której mieszkają. Dowiedziałam się, że pod lasem jest niezamieszkana chatka, wsadziłam Miłosza do wózka i poszliśmy - wspomina Ola.
Już w drodze czuła, że chciałaby tam zostać, bo to miejsce pozwalało jej odkrywać siebie. Ola podkreśla, że wybór miejsca, w wymiarze fizycznym nie jest najważniejszy, najpierw trzeba odkryć swoje miejsce we własnym wnętrzu. - Szukając miejsca nie wiedziałam, że to będzie las, to mogłoby być nawet inne miasto, chodzi tylko o to, żeby być sobą, żeby znaleźć szczęście w sobie i czuć to niezależnie od miejsca - tłumaczy.

Ola mieszka w lesie z mężem i trójką dzieci. Każde z nich ma swoją pasję, pomagają sobie wzajemnie je realizować. - Rysiu chce latać, na łące urządza lądowisko i startowisko dla paralotni, ja projektuję ubrania, marzę o tym, by muzycy chcieli u nas w lesie zagrać, a nasi chłopcy cieszą się, gdy mogą własnymi nóżkami deptać kapustę - opowiada. Dla niej ludzie też są jak drzewa; silne, piękne i zdrowe drzewa to ludzie, na których można się oprzeć.
Oczywiście podążanie za własnymi pragnieniami wymaga pewnej rezygnacji. - Poznanie siebie czasem równa się stracie materialnej, bo prowadzi do tego, że przez chwilę jest się uboższym człowiekiem, ale bogatszym wewnętrznie. Ja to zyskałam, dziś wiem, co jest dla mnie ważne, że ja jestem ważna, mam taką pewność siebie i wiarę, że życie jest piękne - podsumowuje.

zachomikowany

  • 159,3 MB
  • 27 lip 19 23:57
Lohas prawdziwy


- Wierzę, że jednostka zmienia rzeczywistość i moja decyzja, co zrobię danego dnia, jak będę żył i patrzył na świat, zmieni go. Co kupię w sklepie, na kogo zagłosuję, to wszystko jest istotne – mówi podróżnik Edi Pyrek, Lohas.
LOHAS (akronim angielskiego Lifestyles of Health and Sustainability) to ruch, który powstał w Stanach Zjednoczonych, gdzie podobno już co czwarta osoba stara się żyć według jego zasad. Ten styl życia stał się popularny także w Europie i w Polsce. Jednak należy zaznaczyć, że wielu Lohasów nawet nie zdaje sobie sprawy, że nimi są.
Definicyjny, prawdziwy Lohas stara się podejmować wszystkie decyzje w sposób świadomy. - Mam jedno życie i myślę nieustannie, co z tym życiem robię. Człowiek świadomy, człowiek szczęśliwi nie doprowadzi do wojny, nie dopuści, żeby obok niego kogoś pobito. Podniesie papierek, który leży na ulicy, chociaż nie on go rzucił – tłumaczy podróżnik i trener Edi Pyrek.
Gość Trójki, aby dobrze przedstawić postawę prawdziwego Lohasa, opowiada o swoim znajomym Australijczyku. Dave prowadził świetnie prosperującą firmę budowlaną, ale spotkał go rozwód. Po tych trudnych wydarzeniach zrezygnował z własnej działalności i wyjechał w podróż dookoła świata, która miała potrwać dekadę. Na taki właśnie okres czasu posiadał fundusze.
Po trzech latach zorientował się jednak, że samo podróżowanie jest bardzo nudne. Postanowił więc zrobić coś, co jest fajniejsze od wakacji. Podzielił rok na cztery części. Teraz przez pierwsze trzy miesiące pracuje dla ONZ, zajmując się pomocą humanitarną. Przez kolejne tygodnie działa w organizacjach pozarządowych, a następne trzy miesiące prowadzi własny biznes i fundację. Ostatnią część roku odpoczywa.
Paweł Modzelewski, założyciel LOHAS Polska uważa jednak, że prawdziwy Lohas może wieść życie bardziej prozaiczne od Dave’a i podkreśla, że nie należy go również mylić z ekologiem-aktywistą.
Edi Pyrek, zgadzając się z tym stwierdzeniem, wymienia postawy charakteryzujące członka tej społeczności w życiu codziennym. – Taka osoba podejmuje decyzje zakupowe rozsądnie. Sprząta i segreguje śmieci. Mówi o edukacji i stara się wykształcić swoje dzieci w kierunku "zielonego" myślenia. Pozwala jednak dzieciom na wolność wyboru. A przede wszystkim zadaje sobie każdego dnia ważne pytania.

zachomikowany

  • 157,5 MB
  • 27 lip 19 23:57
W poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi


Każdy je posiada, ale bywa, że jego odkrycie zajmuje nam wiele czasu. "Miejsce" odnalazła już Sandra Nejranowska-Białka, religioznawca. To jej ukochane Góry Izerskie.
Sandra Nejranowska-Białka wychowywała się u podnóża gór w Szklarskiej Porębie. Pierwsze lata swojego życia spędziła w leśnej chatce. Strony rodzinne zostawiła wyjeżdżając na studia do Krakowa. Choć przyznaje, że to miasto jest niewątpliwie magiczne, wytrzymała w nim tylko sześć lat. Wróciła do miejsca, z którym czuje się związana organicznie i nie wyobraża sobie, że mogłaby je na stałe opuścić. Bez przestrzeni, zapachu skał i mchu nie potrafi żyć.
- Tą ziemię postrzegam jako przedłużenie mnie samej. Skały, które tam istnieją są jak moje kości. Potoki i rzeki tam płynące stanowią jakby moje żyły. Ta woda to moja krew. Trudno to wytłumaczyć, ale ja coś takiego odczuwam, jakbym rozprzestrzeniła się na wszystko co mnie otacza. Ma to prawdopodobnie związek z faktem, że jako dziecko wychowywałam się na Rozdrożu Izerskim, czyli właściwie jedynym domu w środku lasu. To był mój pierwszy kontakt ze światem – tłumaczy gość "Dobronocki".
"Miejsce" można różnie rozumieć. To oswojona przestrzeń, gdzie człowiek czuje się bezpiecznie. Sandra zaznacza, że po Górach Izerskich mogłaby chodzić z zamkniętymi oczami, a i tak wiedziałaby, gdzie się znajduje. Choć jej miejsce na ziemi ma wymiar geograficzny podkreśla, że może nim być także praca, pasja, książki.
"Miejsce" odkrywamy często dzięki innym ludziom. Są także "miejsca mniejsze", które zyskują swoją wartość, bo coś ważnego się w nich wydarzyło.
- Pamiętam wyprawę zimową do Wodospadu Szklarki. Był wtedy całkowicie zamarznięty. Wybrałam się na tą wycieczkę z osobą, którą bardzo kochałam. Mogliśmy dotknąć dłońmi zamarzniętej wody. Dzięki temu jednemu dniu wodospad przestał być zwykłym wodospadem. Teraz łączy się z całym kontekstem – opowiada gość audycji.
Mieszkanka Szklarskiej Poręby przyznaje, że im jest starsza tym staje się bardziej sensualna i mocniej związana z ziemią, z której pochodzi.
Sandra Nejranowska-Białka dodaje również, że człowiek, by osiągnąć stan harmonii wewnętrznej potrzebuje dwubiegunowości. Z jednej strony odczuwamy pokusę bycia outsiderem. Prowadzenia egzystencji z dala od innych. Jednak z drugiej strony chcemy z nimi być, mamy potrzebę uczestnictwa.

zachomikowany

  • 158,7 MB
  • 27 lip 19 23:57
Stół przesłania człowieka, czyli świąteczna gościnność


Okres świąteczny dobiega końca. Czy znowu cała para poszła w jedzenie? Często, tak długo oczekiwane spotkanie przy świątecznym stole, nie ma wymiaru prawdziwego Spotkania. Czas upływa między barszczem, kawą i ciastem ...
Gościnność od wszystkich wymaga wyjścia poza rutynę, poza to, co dzieli. To przyjęcie zaproszenia i umożliwienie innym poznania nas. Niestety zazwyczaj stawiamy na ilość jedzenia, czyste okna, ubranie. - Być gościnnym to znaczy dać komuś uwagę, to rozmowa, w której słuchamy i słyszymy. Sprzątanie do upadłego nie jest gościnnością - powiedziała Agnieszka Staroń, psycholog.
Dla Wojciecha Olchowskiego, podróżnika ważne jest, by jak najszybciej dać gościom możliwość poczucia się jak u siebie. - W momencie, w którym gubi się to poczucie bycia gościem, czuję, że osiągnąłem cel - wyjaśnił.
Spotkania w gronie przyjaciół, swobodne, niewymuszone, są zazwyczaj łatwiejsze niż z rodziną, gdzie panują skomplikowane relacje. - Święta stają się czymś więcej niż fajną zabawą, frajdą, stają się punktem naprawiania relacji. Tak jest przy Wigilii, we Wszystkich Świętych, Wielkanoc - dodał podróżnik.
Powiedzenie "gość w dom, Bóg w dom" znane jest w wielu kulturach na różnych kontynentach. Dla niektórych oznacza ona całkowitą otwartość na przybysza, dla innych sprawa jest względna. - Obawiam się, że nie każdy gość, to dla nas "Bóg w dom". Jak ja sobie tego gościa wybiorę, on jest taki niekłopotliwy, to może ja mu przychylę nieba - zaznaczył Olchowski.
Zdaniem podróżnika potraktowanie gościa jako najważniejszej osoby, niezależnie od jej znaczenia i wymiernej wartości dla nas, jest wyzwaniem. - Musimy odnaleźć w sobie pokłady wyrozumiałości, akceptacji i w ten sposób Bóg przychodzi. Musimy osobie zaoferować to, co mamy w sobie - mówił.
Agnieszka Staroń zwróciła uwagę na jeszcze jedną przeszkodę prawdziwej gościnności. - Zobaczcie, że niezapowiedziany gość to już dziś zupełny przeżytek. Nawet w bliskiej rodzinie, w czasach komórek, przynajmniej telefonujemy, dajemy jakiś sygnał, że będziemy - zastanawiała się w audycji Grażyny Dobroń.

Jak wygląda gościnność w Indiach, Wenezueli, Czechach i innych zakątkach świata - opowiadali tajemniczy goście.

zachomikowany

  • 158,0 MB
  • 27 lip 19 23:57
Jest cudownie!


Dla jednych czymś niezwykłym jest kwitnąca jabłoń, a dla innych Cud nad Wisłą. Czym właściwie w naszym życiu jest to, co piękne i niewytłumaczalne?"Cud to odsłonięcie głębszej rzeczywistości, dające szansę każdemu na wniknięcie w jakąś prawdę o swoim życiu" - przytacza wypowiedź dominikanina i profesora filozofii o. Andrzeja Kłoczowskiego prowadzący "Dobronockę" Dariusz Bugalski.

Dziennikarz słusznie zwrócił uwagę, że ta definicja teologa i profesora filozofii charakteryzuje się niezwykłą pojemnością i możliwością wykorzystania zupełnie pozawyznaniowo.

- Za cud traktować można codzienne zaskoczenia - mówili słuchacze "Dobronocki". Cudem jest słuchanie muzyki, patrzenie na przyrodę lub coś, co zachwyca, przykuwa uwagę i wywołuje uczucie wdzięczności. O to na wiosnę nie trudno.

Dariusz Bugalski czytał na antenie fragmenty wiersza "Jarmark Cudów" Wisławy Szymborskiej. Poetka cud zwyczajny charakteryzuje tak: "Cud zwykły - W ciszy nocnej szczekanie niewidzialnych psów".

zachomikowany

  • 159,7 MB
  • 27 lip 19 23:57
Nie oczekujmy zbyt wiele!


- Nie ma sekundy, kiedy bylibyśmy zadowoleni z tego co jest, z tego kim jesteśmy, z tego z kim jesteśmy, bo może coś można inaczej, lepiej. Nasza kultura u swoich podstaw nas do tego skłania - mówi psycholożka Joanna Heidtman w trójkowej audycji "Dobronocka".

Trudno jest nam zrozumieć, że stan rzeczy zazwyczaj nie jest stałą sprawą, często mówimy "zawsze" i "nigdy". Takie zachowanie generuje zmartwienia i stres.

- Nie możemy sobie uświadomić, że rzeczy w ogóle nie są stałe. Żadna komórka w naszym ciele, żadna rzecz, która się dzieje z nami, nie ma charakteru stałego. Wszystko jest zmienne.

Co więcej, czynienie założeń i oczekiwanie konkretnych wydarzeń może działać jak samospełniająca się przepowiednia. Zaskakująco, tak zwany efekt Pigmaliona może mieć nawet dobre skutki.

- Efekt Pigmaliona wziął się z dawnego eksperymentu zaaranżowanego w amerykańskiej szkole - opowiada Heidtman - Powiedziano nauczycielom, że po pewnych testach okazało się, iż grupa dzieci osiągnęła szczególnie wybitne wyniki. Prawda była taka, że wszystkie dzieci miały taki sam wynik. Jednak nauczyciele zaczęli na tą grupę zwracać więcej uwagi, poświęcać im więcej czasu.

Po roku okazało się, że dzieci, które były w grupie "szczególnie uzdolnionych" i którym poświęcono więcej uwagi, miały lepsze wyniki. W ten sam sposób, jeżeli myślimy negatywnie, wysyłamy do ludzi negatywne sygnały.

- Nasze oczekiwania mogą tworzyć namacalną, mierzalną rzeczywistość, jeżeli oczekujemy, że ktoś będzie dla nas niemiły, niekomunikatywny, no to będziemy wysyłać subtelne sygnały i w efekcie ta osoba będzie się zachowywać, tak jak tego oczekujemy.

zachomikowany

  • 156,9 MB
  • 27 lip 19 23:57
Otwarty czy tradycyjny - nad związkiem pracować trzeba


Poszukując bliskości i siebie ludzie zawsze będą łączyć się w pary. Ale, jakie to będą pary i jaki jest oczekiwany model małżeństwa w najbliższych latach?
Przewidywania są zaskakujące - powszechna poligamia (mam nadzieję, że nie u nas), kohabitacja na szeroką skalę - model związków nieformalnych, cieszący się i u nas popularnością w grupie do 25 lat, model living apart together, czyli uprawiamy seks, ale mieszkamy oddzielnie... Każdy model życia ma swoje dobre i ciemne strony.
- Związki otwarte to w Polsce wciąż nowość, są to relacje odbiegające od tradycyjnych, bo nieformalne - wyjaśnia Małgorzata Chmielowska-Zdunek, socjolog małżeństwa i rodziny. Terapeutka podkreśla, że w relacjach otwartych nie chodzi tylko o seks, ale jest w nich więź emocjonalna. - Dobiera się dwoje ludzi o podobnych potrzebach, którzy wzajemnie spełniają swoje oczekiwania - podkreśla. Czym innym jest model living apart together, gdyż tu nie nawiązują się relacje emocjonalne, trwałe więzi. - To jest przy okazji, liczy się tempo, ci ludzie często przestają zdrowo funkcjonować, to jest bardzo wypalające - wyjaśnia gość Grażyny Dobroń.
Zmienia się także podejście młodych ludzi, którzy dziś chcą spotykać się z wieloma partnerami, ale nie wiązać się. Czasem jest też tak, że związek otwarty jest pewnym etapem na drodze do trwałej relacji.
Małgorzata Chmielowska-Zdunek podkreśla, że rodzaj nawiązywanych relacji jest osobistym wyborem każdego człowieka. Wartości, w jakich wyrośliśmy mogą stanowić przeszkodę lub pomoc, ale nie można ingerować w czyjeś potrzeby. - Niektórzy mają potrzebę eksperymentowania i tego nie zatrzymamy, muszą sami przez to przejść, doświadczyć - podkreśla.
Bardzo często motywem wejścia w związek otwarty jest lęk przed stałością, utratą niezależności.
Jakie znaczenie mają kompromisy? Czym skutkują traumatyczne, trudne doświadczenia? I jakie przesłanie płynie ze stylu życia dzisiejszych par?

zachomikowany

  • 159,4 MB
  • 27 lip 19 23:57
W niewoli przyjemności


- Przyjemność jest czynnikiem stymulującym nas do działania, będącym nagrodą. Gdyby nie ona nie spożywalibyśmy posiłków, nie pracowali, nie byloby następnych pokoleń - twierdzi Robert Rutkowski, psychoterapeuta.
- Człowiek budzi się, wstaje rano i od tego momentu cały dzień jest poświęcony na poszukiwanie i zdobywanie przyjemności - tłumaczy Robert Rutkowski w "Dobronocce". - Człowiek nie uzależnia się od hazardu, seksu, zakupów, alkoholu czy kokainy. Człowiek uzależnia się od przyjemności, jakiej dostarczają te substancje i zachowania - wyjaśnia w rozmowie z Grażyną Dobroń.
Tak było od wieków, dziś po prostu jest więcej możliwości zaspokojenia. - Zabrać komuś medium, które dostarcza pozytywnych emocji, może wywołać zespół abstynencyjny - dodaje.
Kiedyś z nałogiem kojarzyły się papierosy, alkohol, narkotyki, hazard. Teraz do tego zestawu doszło kilkadziesiąt nowych rzeczy, czynności, substancji. A wszystko to z powodu stresu. Dlaczego jednak w nałóg potrafią się przemienić tak banalne czynności jak wysyłanie sms-ów czy troska o własną sylwetkę?
- Jeżeli jesteśmy uporzadkowani wewnętrznie, czyli nasze poczucie własnej wartości jest na odpowiednim poziomie, będziemy także mieli lepsze relacje z innymi ludźmi - wyjaśnia Rutkowski.
Mimo wszystko jednak, zdaniem psychoterapeuty zbyt często dziś używa się słów: nałóg, uzależnienie. - Poddanie się pokusie nie każdego czyni osobą źle funkcjonującą. Pamiętajmy, że między używaniem, a uzależnieniem jest jeszcze etap nadużywania. Samo używanie nie wywołuje uzależnienia - tłumaczy.
Czy można być uzależnionym od drugiej osoby? Jak rozpoznać czy jesteśmy od czegoś/kogoś uzależnieni?

zachomikowany

  • 158,5 MB
  • 27 lip 19 23:57

zachomikowany

  • 156,4 MB
  • 27 lip 19 23:57
Klocki szczęścia


- Znaleźć takie momenty w swoim życiu i sytuacje, w których faktycznie możemy czuć szczęście, to jest wspaniała rzecz. Szczęście jest codzienną rzeczą - mówi Celestyna Osiak.
- W życiu może być przestrzeń na spełnienie finansowe, zawodowe i spełnienie w miłości - uważa Celestyna Osiak, anglistka, trenerka, kaskaderka, od ponad 13 lat prowadząca własny biznes.
Gość "Dobronocki" podkreśla, że nie zawsze myślała o osobistym szczęściu jako stanie. - Dla mnie liczyła się praca, adrenalina, doświadczenia, cele i zamierzenia, ogromna ambicja i sukcesy - wspomina. W przemianie najbardziej pomogli jej spotkani ludzie. - Wcześniej często słyszałam, że szczęście może być tylko tu i teraz, ale zrozumienie, że słońce na twarzy, śpiew ptaków, codzienność mogą dawać szczęście, zajęło mi trochę czasu - opowiada.
Zrozumienie, co czyni nas szczęśliwym, wymaga od każdego głębokiego zastanowienia, odkrycia własnych pragnień i wartości.
A nade wszystko - nie wolno siebie samego oszukiwać. - Kopiujemy od społeczeństwa, rodziny pomysły na szczęście. Ale w momencie, gdy coś osiągamy łatwo poznać, czy to nam daje szczęście - twierdzi trenerka.
Czy to mit? Czy naprawdę można zrealizować własny plan?. Czy w ogóle warto sięgać po to "niedostępne", skoro tak niewielu z nas się to udaje?

zachomikowany

  • 158,2 MB
  • 27 lip 19 23:57
Głos i jego właściciel to jedno


- Odnaleźć swój głos, znaczy odnaleźć siebie, uwolnić całą masę uczuć i spraw, które w sobie zamknęliśmy w dzieciństwie - twierdzi Aneta Łastik, pieśniarka i pedagog.Zdaniem Anety Łastik jako dorośli nie mamy innych niż uczuciowe problemów. - Wszelkie inne trudności są do uregulowania przy użyciu rozumu, natomiast uczucia nie mają inteligencji, jeśli więc w dzieciństwie nie nauczono nas ich wyrażać i rozumieć, to w życiu dorosłym w relacjach zaczynają się problemy - wyjaśnia.
Zazwyczaj ich nie dostrzegamy, przyjmujemy postawy obronne, zasłaniamy, blokujemy. W końcu nasze ciało daje znak, że coś jest nie tak, że wciąż nie jesteśmy sobą. Gość "Dobronocki" uważa, że osoby mające problem z głosem, tak naprawdę mają problem ze sobą. - Ktoś, kto nie lubi swojego głosu, najczęściej nie lubi samego siebie - podkreśla.
Anety Łastik dodaje, że nawet w ćwiczeniach czy rehabilitacji nie chodzi o uzyskanie ładnej barwy głosu, a odnalezienie samego siebie.
Które części ciała najbardziej odzwierciedlają wewnętrzne napięcia? Kiedy działamy jak dzieci, a kiedy jak dorośli? Komu trzeba najpierw przebaczyć i dlaczego zdrabniamy imiona?

zachomikowany

  • 155,8 MB
  • 27 lip 19 23:57
Pigułka nie przywróci ci zdrowia


- Jeśli nasz organizm nie jest odpowiednio nawodniony zalecam spożywanie słodkich, kwaśnych i soczystych produktów. - mówi dr Wiesława Stopińska.
"Zdrowie to nie tylko całkowity brak choroby, ale także stan pełnego, fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu (dobrego samopoczucia)" – taka definicję zdrowia podaje Światowa Organizacja Zdrowia. Dr Wiesława Stopińska, autorka książki "Medycyna między wschodem a zachodem" dodaje do tej definicji określenie "duchowości", powołując się na medycynę chińską.
- Nasze narządy pracują w silnym powiązaniu z emocjami. Jeżeli np. jesteśmy przestraszeni, to będą chorowały nasze nerki, a jeżeli będziemy się złościli, to zaszwankuje nam wątroba – wyjaśnia Dr Wiesława Stopińska. Dodaje, że tego typu zależności opisywane są tylko w medycynie chińskiej.
Gość Grażyny Dobroń zwraca też uwagę na różnice istniejące w medycynie wschodu i zachodu. – Samo walczenie z chorobą zaczyna się w zupełnie innym momencie. Chińczycy udają się do lekarza, zanim pojawią się objawy kliniczne choroby. Niepokojącym sygnałem jest dla nich np. bezsenność, zimne stopy, ręce, czy nogi – dodaje.
Lekarz medycyny chińskiej nie będzie nas też faszerował pacjenta tabletkami, ale zaproponuje metody naturalne.
Medycyna chińska ma np. sprawdzony sposób na bezsenność.
– Medycyna chińska radzi, by kłaść się spać między godziną 21 a 23. Jest to zgodne z zegarem biologicznym naszych narządów. Nasz organizm regeneruje się wtedy i odpoczywa. Jeżeli jednak mamy problemy z zaśnięciem, zalecam bardzo delikatne zioło jakim jest kozłek lekarski. Jego działanie poczujemy już po siedmiu dniach – wyjaśnia gość "Dobronocki".
Dr Wiesława Stopińska radzi także, by w lato zadbać o odpowiednią termikę ciała. W tym celu warto zrezygnować z pożywienia rozgrzewającego nasz organizm, czyli pochodzenia zwierzęcego.
- Smaki także wpływają na nasz organizm. Nawilżanie uzyskamy za pomocą smaku słodkiego, kwaśnego i soczystego. Osuszenie zapewniają pokarmy gorzkie, lekko ostre a nawet trochę słone – wyjaśnia.
- Tradycyjna medycyna chińska ma też sposób na łuszczycę, którą traktuje jako schorzenie wątroby. Chińczycy zaczynają leczenie od jej odtrucia, następnie ochładzają krew specjalnym rodzajem mieszanek, a na koniec stosują akupunkturę - dodaje gość Trójki.

zachomikowany

  • 156,7 MB
  • 27 lip 19 23:57
Tata w roli głównej


- We wszystkich kulturach ojciec reprezentuje tą silną część rodziny. Daje oparcie, bezpieczeństwo i moc – mówi psycholog Marcjanna Przychodzka.
23 czerwca obchodziliśmy Dzień Ojca. Z tej okazji "Dobronocka" poświęcona została bardzo szczególnej w życiu dziecka osobie. Jak przypomina psycholog Marcjanna Przychodzka obraz ojca na przestrzeni wieków ulegał zmianom. - Kiedyś ojcowie, byli odlegli, niedostępni, ale wzbudzali szacunek i stanowili oparcie. Dzisiaj mężczyźni w większym stopniu interesują się swoimi dziećmi i lepiej je znają. Dziecko przestało być dla nich całkowitym abstraktem – tłumaczy gość audycji.
Mimo to, obecność ojca w życiu dziecka wciąż bywa niewystarczająca. Psycholog przywołuje dane, według których polski tata spędza ze swoim potomkiem przeciętnie trzy minuty dziennie. Dla porównania na oglądanie telewizji przeznacza trzy i pół godziny. W Stanach Zjednoczonych statystyki wyglądają nieco lepiej, tam ojcowie poświęcają małym członkom rodziny 7 minut. Jednak warto dodać, że w USA ponad 60 procent dzieci nie mieszka ze swoim biologicznym ojcem.
Dystans, jaki mężczyźni przyjmują w kontaktach z najmłodszymi może wynikać z faktu, że nie potrafią się do nich emocjonalnie zbliżyć. - Często ojcowie opowiadają, że dla nich dziecko jest istotą, z którą ma się dopiero kontakt, gdy zaczyna płynnie mówić – zauważa gość Trójki.
Roli ojca nie da się jednak przecenić. Zdaniem Marcjanny Przychodzkiej to On buduje w naszej świadomości obraz nas samych. On stwarza też pierwsze granice i uczy jak radzić sobie z zewnętrznym, nie zawsze przyjaznym światem.
Matka akceptuje zwykle wszystko. Dziecko jest z nią tak związane, że może mu się wydawać, że świat zawsze odpowie na jego wołanie i domyśli się, czego mu potrzeba. Tata natomiast się nie domyśli. Jest zwykle bardziej stanowczy i jednoznaczny. Z nim należy zbudować inny rodzaj kontaktu. – Ojciec pozwala oderwać się od matki, rozpuścić tą symbiozę - mówi psycholog.

zachomikowany

  • 159,0 MB
  • 27 lip 19 23:57
Jak żyć długo i szczęśliwie (dlaczego z pary uchodzi para)


- Żeby mieć związek idealny, trzeba się po prostu na to zdecydować. Obie strony muszą, ustalić, że poświęcają sobie serdeczność i zrozumienie – twierdzi Aneta Styńska, psycholog.

Zakochanym wydaje się, że wspólne zamieszkanie przed ślubem pozwoli poznać drugą osobę i - jak trzeba - to ją zmienić wg własnych wyobrażeń. Ślub za to przypieczętuje trwałość związku. To tylko pół prawdy. Poza niedojrzałością emocjonalną często gubi nas zaborczość. Mamy tendencje do posiadania, zawłaszczania drugiego człowieka. Najchętniej na wyłączność. Co zrobić, by z pary nie uszła para?
Aneta Styńska, psycholog, radzi, by do związku podchodzić poważnie, jasno określić, co jest dla partnerów ważne, do czego dążą. - Jeżeli partnerzy mają różne oczekiwania względem siebie, związku, życia, to się nie dogadają. Dlatego tak ważne jest określenie, zadecydowanie, co jest dla nas jako pary jest ważne. Musimy też ustalić, na ile inni mogą ingerować nasze życie – mówi.
Zdaniem gościa Trójki, gdy zaczynamy z kimś mieszkać, ale nie mamy wspólnego planu na dalsze życie, to tworzymy bylejakość. - Natomiast gdy od początku planujemy cały swoje życie i wchodzimy w związek świadomie, to trudniej o tę bylejakość. A to właśnie ona odpowiada za to, że później ktoś odchodzi, jest rozczarowany – tłumaczy gość Grażyny Dobroń.
Oprócz posiadania wspólnej wizji na życie ważne jest także, by nie zamykać się na otoczenie. - Kiedy człowiek jest zauroczony drugą osobą, to nie chodzi do ludzi, do rodziny, nie pokazuje się, nie odwiedza znajomych. Nie sprawdza się tej osoby w innych sytuacjach – mówi Grażyna Dobroń.

zachomikowany

  • 156,9 MB
  • 27 lip 19 23:57
Po co i o co gramy w łóżku?


Dobry seks jest źródłem radości dla Niego i dla Niej. Daje siłę do pracy, codziennych obowiązków, przynosi zdrowie, łączy ludzi i tworzy więzy rodzinne. Dlaczego jednak tak często gramy naszą bliskością?

Psychoseksuolog Bianka - Beata Kotoro wyjaśnia, że bardzo często wydaje nam się, że w ten sposób gramy o siebie. Jest to jednak tylko złudzenie, bo za tym wszystkim kryje się fałsz, kłamstwo, których skutki nigdy nie są dobre.
Gość "Dobronocki" dodaje, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety w takim samy stopniu mają tendencje do manipulacji,nagradzania lub karania drugiej strony poprzez sferę seksualną. - Bardzo często jednak na początku znajomości, to mężczyźni manipulują i dają kobietom nadzieję na "coś więcej". Ponieważ u kobiet sfera uczuciowości stoi na piedestale, jest ważna, poddają się temu i oddają fizycznie. Dopiero z czasem okazuje się, że mężczyźnie chodziło tylko o ciało kobiety.
- Żeby seks był udany i piękny, to między dwojgiem ludzi musi być miłość, zauroczenie lub fascynacja - wyjaśnia Bianka - Beata Kotoro. Dodaje, że niezbędna jest też rozmowa, bo ona pozwala zrozumieć nam potrzeby drugiej osoby.
Zdaniem gościa "Dobronocki" współcześni dwudziestolatkowie tylko z pozoru potrafią mówić o seksie. - Rzeczywiście potrafią oni nazwać pozycje czy techniki. Ale uczucia i miłość są przez nich pomijane - dodaje.

zachomikowany

  • 158,0 MB
  • 27 lip 19 23:57
Niespodziewane zmiany nie muszą uwierać


Frustracja i gniew - takie emocje budzą się w nas momentalnie, jeśli w naszym życiu pojawia się jakaś nieoczekiwana zmiana. Tymczasem wystarczy sięgnąć do przeszłości, by przypomnieć sobie, że "życiowe zwroty akcji" często wyszły nam na dobre.
Dr Joanna Heidtman, psycholog, wyjaśnia, że nikt z nas nie lubi zmian. Dlaczego? O tym decyduje typ osobowości.
- Lejtmotywem życia i pracy niektórych osób jest silna potrzeba kontrolowania swojego życia. Jeśli zmiana jest nieoczekiwana, to poczucie kontroli tych osób staje się frontalnie zaatakowane. Inne osoby cenią sobie wolność. Jeżeli coś lub ktoś narzuca takiej osobie zmianę, to przestaje być już tak otwarta na nią, bo jej wolność została zachwiana. Inny typ osobowości to perfekcjoniści, osoby, które lubią wszystko dokładnie planować, układać, porządkować. Jeżeli w życiu tych osób pojawia się jakieś odchylenie, to budzi to w nich frustracje. Kolejny typ osobowości prezentują ci, którzy chcą utrzymać status quo, cenią spokojne życie. Każda niezapowiedziana zmiana wzbudza u nich lęk - mówi ekspert.
Dr Joanna Heidtman radzi jednak każdemu: - Jeżeli w naszym życiu zmienia się coś w wyniku jakieś życiowej sytuacji, to nie warto tracić energii na zastanawianie się, dlaczego się tak dzieje. Trzeba puścić to, co miało się zbudowane i iść za tym, co się wydarza; z pełną energią, skoncentrowaną na rozwiązanie problemu. Dzięki temu wzrasta prawdopodobieństwo, że przez tę niespodziewaną sytuację przejdziemy łatwiej i nie stanie się dla nas traumatycznym przeżyciem.
Gość "Dobronocki" dodaje, że warto też sięgnąć do przeszłości, by przypomnieć sobie jak wiele z pozoru trudnych i zaskakujących sytuacji w rezultacie wyszło nam na dobre.

zachomikowany

  • 150,1 MB
  • 27 lip 19 23:57
Szkodliwe substytuty miłości


- Obserwując dzisiejsze rodziny rzadko widzę dzieci przytulane przez rodziców, najczęściej włączamy im telewizor bądź grę, by je zająć. Bardzo często te dzieci sięgają po słodycze i słodkie napoje - mówiła w Trójce dr Grażyna Pająk, biolog.
Jedzenie dostarcza nam przyjemności. Dopóki nic nam nie dolega i nie mamy nadwagi, nie zastanawiamy się nad jakością spożywanych pokarmów. Dodatkowy problem stanowi fakt, że to, co zdrowe, uważamy za niesmaczne.
Dzieciom najbardziej smakują słodycze, potrawy typu fast food, chipsy. A rodzicom łatwiej jest ustąpić. - W Polsce już dobrze znamy wiele skutków ubocznych takiego żywienia. Jest coraz więcej alergii, otyłości, ADHD. I nie chodzi tylko o nadmiar słodyczy, ale wszystkich przetworzonych węglowodanów - wyjaśniła dr Grażyna Pająk.
Również dorośli nie pozostają obojętni na przetworzone składniki pokarmowe. - Pozornie, nasze ciało przystosowuje się do sztucznych produktów, których spożywamy coraz więcej - powiedziała.
W rzeczywistości natomiast zaczynamy źle się czuć, słabnąć, chorować. - Dopiero zrównoważona dieta, w której dostarczamy organizmowi odpowiednią ilość niezbędnych witamin, minerałów i składników zaczyna on funkcjonować naprawdę dobrze - podkreśliła biolog.
Dr Pająk dodała od razu dodała, że sama żywność nie wystarczy. - Nasza żywność jest tak przetworzona, że często musimy korzystać z suplementów - podsumowała.
Dlaczego ciemny cukier jest lepszy od białego? Jak sklarować masło i który typ metaboliczny spala szybciej? Odpowiedź na to i wiele innych pytań, a także ciekawe przepisy i dietetyczne triki poznasz słuchając całej audycji "Dobronocki".

zachomikowany

  • 133,7 MB
  • 27 lip 19 23:57
Adwokat rodzącej


Doula, to kobieta, która służy drugiej kobiecie. Jest jej opiekunką i powierniczką w czasie ciąży, porodu i później, kiedy uwaga rodziny skupia się na dziecku. Jej wsparcie pomaga przeżyć poród jako moment magiczny.
Katarzyna Wierzbicka i Katarzyna Barszczewska należą do wąskiej wciąż w Polsce grupy doul, kobiet świadczących fachową pomoc rodzącym.
- Doula jest takim adwokatem rodzącej, jej rolą jest przedstawienie kobiecie różnych rozwiązań, możliwości i zachęcić ją do snucia własnych wizji porodu, zastanawiania się nad tym, czego potrzebuje - mówi Katarzyna Barszczewska, prowadząca blog Czereśniowe Pole.
Goście Grażyny Dobroń podkreślają, że okres ciąży i przygotowanie do porodu są niezmiernie ważne zarówno dla matki, jak i dziecka. Emocje, jakich doświadcza kobieta są odczuwane przez dziecko, kształtują jego nastawienie do świata. - Dlatego tak ważna jest oksytocyna i endorfiny, obecność douli pomaga produkować te hormony przyjemności, daje poczucie bezpieczeństwa - wyjaśnia Katarzyna Wierzbicka.
Badania pokazują, że kobiety otoczone opieką douli mają niższy poziom stresu, rzadziej korzystają ze środków przeciwbólowych i częściej rodzą siłami natury.
- Ciąża i poród nie są intelektualnym projektem, to trzeba poczuć w ciele, musimy się powołać na instynkt i intuicję - mówią doule obecne w studiu Trójki. Z ich doświadczeń wynika, że wsparciem należy objąć całą rodzinę. - Zarówno mamy, jak i ojcowie mają momenty słabości, doula powinna dawać siłę, ona może po prostu dotykać, dawać wsparcie - dodaje Kasia Wierzbicka.
Dlaczego goście "Dobronocki" zdecydowały się zostać doulami? Jakich filmów lepiej nie oglądać w trakcie ciąży?

zachomikowany

  • 160,0 MB
  • 27 lip 19 23:57
Zerwij swoją etykietkę!


Mamy taką straszną chęć, żeby nadawać ludziom etykietki. A etykieta jest na stałe, bardzo trudno ją zdjąć. Jesteśmy niewolnikami nazw, wyobrażeń. O przekraczaniu barier w świecie zewnętrznym i w sobie opowiadał Marek Rożalski, dawny jąkała, dziś trener umiejętności i komunikacji.
Chcemy i wierzymy w to, że nasze życie będzie nietuzinkowe. To wewnętrzna potrzeba każdego człowieka. Mimo kłopotów przekraczamy więc nasze ograniczenia. Jak to się robi, jak to się dzieje?
- Mamy tak olbrzymią liczbę problemów, że próbujemy ciągle nazywać innych według tych problemów: "rozwodnik", "wdowa", "kobieciarz", "żartowniś" – wylicza gość Grażyny Dobroń.
Definiujemy świat wokół. To nam daje szansę na opisanie kogoś w 2-3 zdaniach i już wszystko o nim wiemy. Jak przekonuje Marek Rożalski: - Warto ufać ludziom i sobie, wszystko co nam się zdarza jest po coś. Nauczyłem się mówić. To był kłopot jak każdy inny, ludzie mają kłopoty w związku, nie potrafią być sobą, mają problemy w pracy. To, co było najstraszniejsze, to ci ludzie, którzy mi próbują pomóc i trzymają kciuki, żebym się nie zająknął.
Uczy innych przekraczać rozmaite ograniczenia. O jąkaniu mówi, że to choroba nieświadomego umysłu, który reaguje na otoczenie w szczególny sposób. Nie przykłada do tego olbrzymiej wagi. Obserwuje je jako jeden z kłopotów, które sami w sobie generujemy. Ten kłopot ma 400 tys. ludzi w Polsce. Różalski puentuje: - Żyję na "tu i teraz", rzadko cokolwiek planuję. Jąkanie jest tylko metaforą kłopotu, z którym idziemy przez życie. Podobnie jest na przykład z nieśmiałością. Sprawa polega na tym, żeby być między ludźmi i oswajać się z ich życzliwością. Trzeba słuchać ludzi.
Ludzie w kłopotach, niezależnie od ich natury, mają zasadniczo dwa rozwiązania – jedno głosi, że na wszystko jest lekarstwo chemiczne: – Tabletka na: jąkanie, rozwód, zakochanie. Drugi sposób, mniej popularny, bo wymagający wysiłku, to zrobienie czegoś ze swoją głową, trzeba się uczyć jak się uczyć, co robić ze swoimi przyzwyczajeniami. Nieszczęście nie wymaga żadnego wysiłku, szczęście natomiast wymaga pracy, odwagi i silnej woli. Leży w budowaniu dzieła, które jest zgodne z naszym kierunkiem życia i rozwoju - przekonuje Marek Rożalski, dawny jąkałą, trener umiejętności i komunikacji.
Czy jąkanie to choroba duszy? Jak można pokonać rozmaite bariery w sobie? I czy naprawdę z kłopotami jesteśmy pozostawieni samym sobie?

zachomikowany

  • 160,3 MB
  • 27 lip 19 23:57
Wyłącz się! - zrób to dla swojego ciała i umysłu


- Każdy z nas ma inny poziom energii życiowej i inną odporność na stres. Ważne, by złych emocji nie trzymać w sobie - mówiła w Trójce trenerka rozwoju osobistego Dagmara Gmitrzak.
W ciągu jednego dnia można zestresować się nawet kilkanaście razy. Jeśli do tego dochodzą poważniejsze problemy, wieczorem z równowagi wyprowadzi nas nawet tykanie zegara. - Niewyrażanie złości czy gniewu może się odbić na naszym zdrowiu. Żyjąc w napięciu codziennym przestajemy dostrzegać piękno i pozytywne aspekty naszego życia - podkreśla Dagmara Gmitrzak, trenerka rozwoju osobistego.

Autorka książki "Pokonaj stres dzięki technikom relaksacji" podkreśla, że w dzisiejszym świecie człowiek narażony jest na działanie wielu czynników wywołujących napięcie i coraz trudniej zachować spokój, luz. - Jesteśmy przewrażliwieni, wydaje nam się, że ktoś nas atakuje, robi na złość. Jednocześnie nie mamy czasu na moment odprężenia, na zmniejszenie wewnętrznego napięcia - wyjaśnia socjolożka.

Najłatwiejszym, choć zupełnie nieskutecznym sposobem radzenia sobie ze stresem, są używki. - Szukamy łatwych sposobów odreagowania. Tymczasem używki nie tylko nie pomagają, ale często wręcz pogłębiają stres. Na przykład alkohol daje jedynie iluzję rozwiązania problemu, a jednocześnie niszczy komórki mózgowe - podkreśla gość Grażyny Dobroń.

Bóle głowy i kręgosłupa, napięcie mięśni, spadek energii życiowej, irytacja i smutek to tylko niektóre z objawów, które wskazują, że nie jesteśmy w dobrym stanie. Ich nasilenie to znak, że przyszła pora na "wyłączenie się", by móc zyskać dystans do naszych problemów. - Dystans ten pozwala zobaczyć rzeczy, których nie widzimy na co dzień. Ludzie mają różne sposoby na odcięcie się od problemu, poza wspomnianymi juz używkami. Są to zwykle książki, sport, oglądanie telewizji, spacer. Są także głębokie techniki relaksacyjne, ćwiczenia oddechowe, które pomagają także naszemu mózgowi.

Jak sobie radzić ze stresem w związku? Jaki wpływ na dziecko ma stres mamy w trakcie ciąży? Dowiesz się słuchając całej audycji "Dobronocka, 24 października 2011".

zachomikowany

« poprzednia stronanastępna strona »
  • Odtwórz folderOdtwórz folder
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    0
  • obrazy
    0
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    39

39 plików
5,97 GB




Deebra

Deebra napisano 21.07.2021 11:44

zgłoś do usunięcia
Deebra

Deebra napisano 22.07.2021 10:51

zgłoś do usunięcia
Ciało, zmęczenie, fizjologia nie zagaszą naszej duszy,
jeżeli pożera je Boża myśl.

... ks. Jan Twardowski ...
Jezu ufam Tobie

W pracy wewnętrznej wakacji nie ma ...
Zajrzyj w siebie!
W Twoim wnętrzu jest źródło,
które nigdy nie wyschnie ...

... jeśli potrafisz je odszukać.
🕊 ... Słowa pozdrowień ) ...
LeonxD8618

LeonxD8618 napisano 28.01.2025 09:51

zgłoś do usunięcia
Zapraszam

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (26)Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (26)
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności