Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
hzr123
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Kobieta 🎀🎀😊Brak mojej aktywności nie wiem jak długo

widziany: 6.06.2026 18:17

  • pliki muzyczne
    1
  • pliki wideo
    180
  • obrazy
    19755
  • dokumenty
    9204

29201 plików
12,23 GB

Ukryj opis Rozwiń
===
1
(500x480)
obrazek
Wszystkie informacje są znalezione w internecie oraz na fb
Wybrane
ciekawostki kulturalne..23.11.20

https://magazyn.travelist.pl
/kultura-ciekawostki/ rownież Chochlik kulturalny fb
obrazekobrazek


---
2.
- co słychać w świecie kultury..wybrane ciekawości zobacz..zapraszam-
CIEKAWI I SŁĄWNI LUDZIE..

==
« poprzednia stronanastępna strona »
  • 52 KB
  • 2 lis 25 16:14
Żegnały go tłumy ,dziś odbył się pogrzeb Profesora #AdamaStrzembosza 🖤.
Na mszy obecny był m.in. #AdamBodnar.
"Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Profesora Adama Strzembosza (...) był dla mnie i dla wielu prawników w Polsce wielkim autorytetem moralnym, wzorem niezależności i odwagi. Całym swoim życiem udowadniał, że praworządność, prawa człowieka i sprawiedliwość nie są pustymi słowami, ale zobowiązaniem wobec wspólnoty i państwa. Profesor Strzembosz należał do pokolenia, które w najtrudniejszych momentach historii potrafiło zachować wierność zasadom. Jako Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego budował autorytet wymiaru sprawiedliwości w wolnej Polsce, a także wspierał młodsze pokolenia prawników w dążeniu do niezależności sądów (...) Miałem zaszczyt wielokrotnie spotykać się z Profesorem, rozmawiać o kondycji państwa prawa i o roli, jaką każdy z nas ma do odegrania w jego obronie. Te rozmowy na zawsze pozostaną dla mnie bezcennym drogowskazem" 🖤🖤🖤
  • 24 KB
  • 7 wrz 25 15:37
Nocne Niebo
ordnSoepstl0h20cg tg p1u153o9 tt7tm40m6tf7u45cu9a1lc3871im:l ·
👩‍🚀Sławosz Uznański-Wiśniewski podbił serca mediów i internautów
Blisko 2 miliardy kontaktów z przekazem w mediach, prawie 5 milionów interakcji w social mediach, a do tego rekordowe zainteresowanie transmisjami startu, pracy na orbicie i powrotu. Tak wygląda medialne podsumowanie misji Sławosza według raportu Instytutu Monitorowania Mediów.
👉 To był historyczny lot, drugi Polak w kosmosie po 47 latach! Ale też wyjątkowy moment dla popularyzacji nauki i astronomii w Polsce. Misja przyciągnęła uwagę nie tylko dużych stacji i portali, ale także twórców internetowych i społeczności popularyzujących naukę.
🌌 Sławosz sam aktywnie relacjonował swój pobyt w kosmosie, a jego profile wygenerowały ponad 2,6 miliona interakcji i 19 milionów wyświetleń!
📻 Co ciekawe, najwięcej informacji o misji trafiło do Polaków przez… radio! To właśnie tam temat był najczęściej poruszany, a dalej telewizja, social media, portale internetowe i na końcu prasa.
💬 Nie zabrakło oczywiście teorii spiskowych i płaskoziemców, ale jak pokazuje raport IMM, Polacy w ogromnej większości kibicowali, wspierali i… chcieli wiedzieć więcej o kosmosie.
To jasny sygnał, autentyczna i merytoryczna komunikacja trafia dziś do milionów ludzi.
Brawo Sławosz! 👏
fot: ESA
https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82awosz_Uzna%C5%84ski-Wi%C5%9Bniewski

  • 30 KB
  • 7 wrz 25 15:28
obrazek
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Sojka
--



  • 40 KB
  • 26 lip 25 19:19
Zmarła Urszula Kozioł 🌹 [*] 1931-2025. Jedna z moich najulubieńszych poetek... R.I.P. URSZULA KOZIOŁ -
Miesięcznik Odra
rdeSnpoots551i6hm121i377olt7 1c0cat1a2ui62a8781ca72:l3p4 30 ·
Z wielkim smutkiem żegnamy Urszulę Kozioł – naszą redakcyjną Przyjaciółkę.
W wywiadzie, który opublikowaliśmy w „Odrze” w jej dziewięćdziesiąte urodziny, na Hölderlinowskie pytanie „Cóż po poecie w czasie marnym?”, odpowiedziała:
„Niewiele, bo nie zmienimy ani świata, ani tego marnego czasu. I wiele, bo możemy spróbować. Użyć słów, które mają moc poruszania sumień. Bo każdy człowiek ma w sobie dobro i zło, może być taki albo inny, pójść w stronę światła, albo ciemności. Tylko nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę. […] Przychodzi chwila, która człowieka sprawdza. Jaki jesteś naprawdę i kiedy jesteś naprawdę? Właśnie wtedy objawia się ta druga strona: człowiek dzielny, odważny, który potrafi myśleć o innych, nie tylko o swoich przyjemnościach, gotów jest pójść do więzienia za coś ważnego. Może trzeba tego w nim poszukać? Nie mówię, że się znajdzie, ale może…”
W swojej poezji posługiwała się słowami, które znamy wszyscy, ale robiła to lepiej niż większość z nas. Pozornie znane, proste i oczywiste słowa pod jej piórem zmieniały się w wiersze o miłości, świecie, pod koniec życia – w bardzo przejmujących utworach – o przemijaniu.
Dlatego teraz ważne będzie, żebyśmy te słowa układające się w wiersze Urszuli Kozioł czytali. Bo nowych nie będzie.

1 komentarz

  • 56 KB
  • 13 maj 25 15:28
Papież Leon XIV/net/
w 1975 podjął szokującą decyzję.
Odrzucił ofertę prestiżowego Harvardu, by służyć najbiedniejszym wioskom Peru.
Dziś jest 267 Papieżem Kościoła katolickiego.
• Mówi starożytnym językiem Inków
• Przemierzał 8 godzin pieszo, by pomagać ubogim
• Pierwszy amerykański Papież
Nieznana historia nowo wybranego Papieża Roberta Prevosta – sięga roku 1975.
Robert Prevost był wtedy u szczytu swoich możliwości.
Nauczyciel matematyki z Chicago. Głęboko wierzący katolik.
Miał wszystko, o czym młody człowiek mógł marzyć. A jednak – podjął decyzję, której nikt się nie spodziewał.
Powiedział „nie” Harvardowi.
„Nie” karierze wartej miliony.
„Nie” sławie.
I „tak” – czemuś, na co niewielu się odważa: życiu całkowitego oddania. Dołączył do grupy misyjnej i wyjechał do Peru.
Nie do miast. Nie w miejsca turystyczne.
Lecz do najbardziej odległych wiosek – tam, gdzie dzieci umierają na uleczalne choroby, a rodziny przemierzają wiele kilometrów, by zdobyć czystą wodę.
Nie było dróg. Ani bieżącej wody. Ani Wi-Fi.
Tylko góry. Cisza. Bieda.
A on przyjął to miejsce jak własny dom.
Robert nie tylko mieszkał wśród ludzi – on stał się jednym z nich.
• Nauczył się keczua – świętego języka Inków
• Nosił żywność pieszo przez wiele dni
• Spał na brudnych podłogach razem z mieszkańcami
• Modlił się pod rozgwieżdżonym niebem
Kiedy nie budował schronień, uczył matematyki bose dzieci pod dziurawym dachem.
Kiedy nie uczył – przewoził chorych na grzbietach osłów w poszukiwaniu pomocy.
Słuchał – naprawdę słuchał – historii, których nikt nie chciał wysłuchać.
Podczas gdy jego rówieśnicy zostawali prawnikami i lekarzami, on stał się kimś zupełnie innym:
Pasterzem.
Bratem.
Cichym wojownikiem wiary.
Jego czyny nie były relacjonowane w mediach. Ale rozbrzmiewały echem przez Andy.
Zauważyli to biskupi.
W końcu – Watykan.
Wezwano go z powrotem, by stanął na czele zakonu augustianów.
Od opieki nad jedną wioską – do kierowania 2800 braćmi w ponad 40 krajach.
A jednak – wciąż nosił te same sandały.
Wciąż kroczył obok ubogich.
Wciąż odrzucał luksus.
Aż nadeszło wezwanie, które odmieniło jego życie:
Rzym chciał mieć go bliżej.
W 2020 roku został mianowany arcybiskupem i powierzono mu nadzór nad biskupami na całym świecie.
To była rzadkość.
Ale Robert nigdy nie szukał kariery.
Nie tylko biegle znał łacinę i prawo kanoniczne.
Biegle władał językiem współczucia.
Pokory.
Obecności.
Watykan nie zobaczył w nim jedynie księdza.
Zobaczył przywódcę z duszą.
30 września 2023 roku Papież Franciszek ogłosił to oficjalnie:
Robert Prevost został mianowany kardynałem –
jeden stopień od papiestwa.
c.d w komentarzu

1 komentarz

  • 58 KB
  • 3 maj 25 18:37
?net?Albert Einstein nie tylko rozszyfrował wszechświat. Nauczył nas także, jak żyć.
Wśród nauki, świadomości i ironii pozostawił słowa, które do dziś przemawiają do nas wszystkich.
Oto kilka z jego najpotężniejszych lekcji.
1. “Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Ale co do wszechświata, mam jeszcze wątpliwości.”
Prawdziwym zagrożeniem nie jest to, co na zewnątrz. Jest nim to, kto odmawia nauki.
2. “Kto nigdy nie popełnił błędu, nigdy nie próbował niczego nowego.”
Popełnianie błędów to nie upadek. To ruch. Próbowanie. Życie.
3. “Umysł jest jak spadochron. Działa tylko wtedy, gdy jest otwarty.”
Nie bój się wątpliwości, konfrontacji, niespodziewanego. Kto się zamyka, zostaje w miejscu.
4. “Nie wszystko, co można policzyć, się liczy, a nie wszystko, co się liczy, można policzyć.”
Wartość nie zawsze mierzy się liczbami. Są rzeczy, które mają swoje znaczenie, mimo że ich nie widać.
5. “Świat jest niebezpiecznym miejscem, nie dla tych, którzy czynią zło, ale dla tych, którzy patrzą, nic nie robiąc.”
Stanie na uboczu to wybór, po której stronie być.
6. “Próbuję postrzegać wszystko jako cud.”
Podziw jest formą inteligencji. Zachwycenie jest formą wdzięczności.
7. “Problemem dzisiejszych czasów nie jest energia atomowa, lecz serce człowieka.”
Nauka nie jest dobra ani zła. To intencje tych, którzy ją kierują, są takie.
8. “Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko było inteligentne, czytaj mu bajki. Jeśli chcesz, aby było bardziej inteligentne, czytaj mu ich więcej.”
Wyobraźnia tworzy fundamenty myślenia. Także tego logicznego.
9. “Logika doprowadzi Cię z punktu A do B. Wyobraźnia zabierze Cię wszędzie.”
Aby zmienić świat, nie wystarczy podążać linią. Trzeba marzyć o nowej.
10. “Życie jest jak jazda na rowerze. Aby zachować równowagę, musisz ciągle się poruszać.”
Idź naprzód. Nawet gdy się boisz. Nawet gdy jesteś zmęczony. Nawet pomału, ale do przodu.
Einstein pozostawił nam znacznie więcej niż wzory.
Pozostawił nam inny sposób bycia na świecie: ciekawy, wolny, ludzki.
I być może to jest jego największa teoria.

  • 31 KB
  • 22 lut 25 13:00

„Nie bądźmy obojętni! Auschwitz nie spadło z nieba” Marian Turski - te slowa zapamiętamy na zawsze🖤

16utym
Zmarł prof. Marian Turski.
Wybitny historyk, publicysta, ocalały z Zagłady. Rzecznik prawdy o Holocauście.
Strażnik Pamięci Ofiar Holocaustu.
Jego życiorys jest przebogaty, a szereg zasług wielki.
Wielki był także Pan profesor.
Czlowiek, o którym można mówić - autorytet.
I takim pozostanie w naszej najlepszej pamięci.
Niech spoczywa w Pokoju.
==
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
dpoSteorns8i5u4e3183mo40utg0tg u1 futfc781 3ht8:h5o3a6lg01lg ·
Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Mariana Turskiego, świadka historii i jednego z ocalałych z Auschwitz. Pan Marian był cenionym nauczycielem i publicystą, który przez całe życie przekazywał prawdę o dramacie Holokaustu, walcząc o pamięć o ofiarach i edukację przyszłych pokoleń. Jego praca i zaangażowanie w przypominanie o tragicznych wydarzeniach XX wieku na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Żegnamy osobowość, która w prostych słowach mówiła o najważniejszych wartościach, którymi powinien kierować się człowiek.
Cześć jego pamięci.
==
W wieku 98 lat odszedł Marian Turski. Wybitny człowiek, który przeżył piekło obozu koncentracyjnego. I później cały czas walczył, by takie piekło już nigdy więcej nikomu się nie przydarzyło.
Niech dziś pójdą za nami jego słowa:
𝙅𝙚𝙙𝙚𝙣𝙖𝙨𝙩𝙚 𝙥𝙧𝙯𝙮𝙠𝙖𝙯𝙖𝙣𝙞𝙚: 𝙣𝙞𝙚 𝙗𝙖̨𝙙𝙯́ 𝙤𝙗𝙤𝙟𝙚̨𝙩𝙣𝙮, 𝙗𝙤 𝙟𝙚𝙯̇𝙚𝙡𝙞 𝙣𝙞𝙚, 𝙩𝙤 𝙨𝙞𝙚̨ 𝙣𝙖𝙬𝙚𝙩 𝙣𝙞𝙚 𝙤𝙗𝙚𝙟𝙧𝙯𝙮𝙘𝙞𝙚 𝙟𝙖𝙠 𝙣𝙖 𝙬𝙖𝙨, 𝙟𝙖𝙠 𝙣𝙖 𝙬𝙖𝙨𝙯𝙮𝙘𝙝 𝙥𝙤𝙩𝙤𝙢𝙠𝙤́𝙬, „𝙟𝙖𝙠𝙞𝙨́ 𝘼𝙪𝙨𝙘𝙝𝙬𝙞𝙩𝙯”, 𝙣𝙖𝙜𝙡𝙚 𝙨𝙥𝙖𝙙𝙣𝙞𝙚 𝙯 𝙣𝙞𝙚𝙗𝙖.
Cześć jego pamięci..
  • 67 KB
  • 9 paź 24 18:14


W poezji jest wszystko.
W poezji jest piękno utkane z najdelikatniejszych nici emocji, migotliwych obrazów i szelstu duszy, tej zagubionej, tej w połowie drogi, wciąż błądzącej i tej, która już wie, że idzie w dobrą stronę.
Jest czystość słów, w których prawda może swobodnie oddychać. To w ich harmonii kryje się siła, która uchyla furtkę możliwości, daje ukojenie i pozwala trwać. Taka czystość, która pachnie jak świeżo wyprana pościel, w której śni się piękne sny.
W poezji jest muzyka. Rytm słów pulsujący w sercu, gdzieś pod skórą, w tych najdelikatniejszych tkankach, których zbyt mocne dotknięcie sprawia ból. Eufonia wibracji, która mówi: poczuj to. Usłysz życie. Usłysz siebie. Otwórz się na ten dźwięk i tańcz, kołysz się, poruszaj dłonią w powietrzu, wiruj w swoim życiu, bądź.
Jest słowo pełne znaczenia. To nie tylko przypadkowe znaki na papierze. To nośniki wspomnień, rytmu życia, symetrii bytu i próby zrozumienia, że każdy oddech jest częścią większej opowieści, która kiedyś się skończy, ale dopóki trwa, niech trwa, niech będzie.
W poezji jest wolność. Nie ma granic, sztywnych reguł. Może być długo, krótko, może być tak, że nikt nie zrozumie, albo zrozumie tylko jedna błękitna kropka. I to wciąż będzie miało sens! Może być odważnie i bardzo osobiście, z lękiem ukrytym gdzieś w środku i pragnieniem niewypowiedzianym na końcu, a może być tak trochę śmiesznie, z lekkim uśmiechem, przymrużeniem oka i rymem, co przyprawia niektórych o mdłości.
W poezji jest wzruszenie. Takie wielkie, które sprawia, że nie można się ruszyć, że trzeba trochę popłakać, żeby pójść dalej i jeszcze takie małe, delikatne, które zatrzymuje cię w biegu i nagle słyszysz swój własny głos "jakie to piękne i jakie prawdziwe".
W poezji jest wspólnota. Bo ja tak miałam, bo ty tak masz, bo ja czuję, przeżywam, dotykam życia tak samo jak ty. Tkam z chwil, które już minęły, splatam w modny wzór swoją podróż. Tworzę unikalną opowieść, w której jest miejsce na każdą nić, nawet tę zbyt mocną, zbyt szorstką, zbyt ciemną i nie do końca wybraną przeze mnie, raczej rzuconą mi przez los.
Jest możliwość dostrzeżenia nieskończoności. Nie tej która jest na ziemi, w niebie czy piekle, po tym życiu, ale tej nieskończoności która jest w nas. Dziś. Teraz. W tej chwili. W Jej słowach.
Laureatką 28. edycji Literackiej Nagrody Nike została Urszula Kozioł za tom wierszy „Raptularz” (wyd. Państwowy Instytut Wydawniczy). Wielkie gratulacje!
Jak pisze sama autorka, nagrodzony zbiór wierszy traktuje "o miłości i śmierci. O starości. O potrzebie rozmowy z samą sobą (...)"
Zanurzmy się dziś w dialogu ze sobą. Wierszem, prozą, może nawet ciszą. Porozmawiajmy o miłości, o przemijanu... Pomilczmy o odchodzeniu, o odpuszczaniu...
"Ona jest kimś, kto potrafi cały czas słuchać siebie, ale w swoim języku stworzyć miejsce gościnne dla nas" - mówił przewodniczący jury Krzysztof Siwczyk.
Znajdźmy sobie miejsce w słowach, których potrzebujemy. Znajdźmy sobie miejsce w Jej słowach. Zanim "ziemia ucieknie nam spod stóp". Zanim zostanie nam "tylko szara bura pamięć
sztywna i goła jak jakiś nieboszczyk."

  • 322 KB
  • 13 wrz 22 17:04
obrazek
FRASZKĄ PO OCZACH, CZYLI JERZY SZTAUDYNGER
52 lata temu w Krakowie zmarł Jan Sztaudynger, poeta, fraszkopisarz. Sztaudynger marzył, aby być poetą lirycznym, tworzyć religijne dramaty, ale najlepiej wychodziły mu drobne satyryczne fraszki. Do czytelnika swoich utworów zwrócił się tymi słowami: "Miły czytelniku, upraszam Cię wielce, Nie pij fraszek haustem - sącz je po kropelce".
Jak wspomina córka poety, Anna Sztaudynger-Kaliszewicz: "Łatwość pisania fraszek i zdolność natychmiastowej rymowanej riposty była dla ojca radością, ale i utrapieniem. We wspomnieniach pisał, że przekorne czy frywolne fraszki przychodziły mu do głowy w sytuacjach całkiem poważnych, kiedy właściwie licowała tylko zaduma czy powaga, a on krztusił się, powstrzymując śmiech".
Opublikował kilkanaście tomików, w tym: Ballady poznańskie (1930), Ludzie (1931), Kantyczki śnieżne (1934), Strofy wrocławskie (1947), Krople liryczne (1959), Kasztanki (1964). Kiedy w latach 50. nie umieszczono Sztaudyngera w antologii satyry, najpierw oburzony chciał napisać protest i wystąpić ze Związku Literatów, ale po chwili roześmiał się i powiedział: "Załatwię ich fraszką". Napisał: "Nie ma mnie w antologii stu trzydziestu trzech/ Ach, jaki to dla niej, a nie dla mnie pech!".
Zmarł na skutek ciężkiej choroby 12 września 1970 roku w Krakowie. Zdążył jeszcze napisać "Testament": "Żyłem z wami, kochałem i cierpiałem z wami, Teraz żyjcie, kochajcie, cierpcie sobie sami".
Na koniec tej krótkiej opowieści przytoczmy równie krótką i celną przestrogę mistrza. a brzmi ona tak:
Po śniadaniu jest obiad, po obiedzie kolacja,
To dla wielu sens życia i jedyna w nim racja.
Czytaj więcej #PAI http://pai.media.pl/pai_wiadomosci.php?id=22847/

  • 87 KB
  • 7 kwi 22 18:33
  • 12 KB
  • 14 mar 22 20:59
Maria Konopnicka
Biografia

Maria Konopnicka (1842-1910), uro­dzi­ła się w Su­wał­kach. Two­rzy­ła no­we­le i po­ezje, w tym po­pu­lar­ne utwo­ry dla dzie­ci. Była rów­nież ak­tyw­na jako re­dak­tor, pu­bli­cy­sta i kry­tyk li­te­rac­ki. Jej naj­bar­dziej zna­ny pseu­do­nim to Jan Sawa.

De­biu­to­wa­ła w pi­śmie Kaliszanin wier­szem Zimowy poranek (1870). Ka­li­szo­wi po­świę­ci­ła jesz­cze trzy utwo­ry (dwa o ty­tu­le Kaliszowi oraz Memu miastu).

Od roku 1877 miesz­ka­ła w War­sza­wie. W sto­li­cy Kró­le­stwa Pol­skie­go zwią­za­ła się z krę­ga­mi in­te­li­gen­cji li­be­ral­nej, m.in. współ­re­da­go­wa­ła pi­smo dla ko­biet Świt. Współ­pra­co­wa­ła rów­nież z ty­go­dni­kiem Bluszcz. Sta­ła się rów­nież ho­no­ro­wym człon­kiem To­wa­rzy­stwa Szko­ły Lu­do­wej. Lata 90. to przede wszyst­kim po­dró­że po kra­jach Eu­ro­py za­chod­niej. W roku 1903 Ko­nop­nic­ka osia­dła w dwor­ku – da­rze od na­ro­du - po­ło­żo­nym w Żar­now­cu w po­bli­żu pod­kar­pac­kie­go Kro­sna. Miesz­ka­ła tam wspól­nie z Ma­rią Du­lę­bian­ką – ma­lar­ką i pi­sar­ką, któ­ra mia­ła w dwor­ku pra­cow­nię.

Ogła­sza­ła rów­nież pra­ce hi­sto­rycz­no- li­te­rac­kie (Mickiewicz, jego życie i duch z r. 1899, Trzy studia z r. 1902). Uka­zy­wa­ły się po­nad­to jej szki­ce kry­tycz­ne i prze­kła­dy. W la­tach 70. XX wie­ku wy­da­no jej li­sty w czte­rech to­mach.

Liryka patriotyczna i spo­łecz­na, wska­zu­ją­ca m.in. na nie­po­wo­dze­nia pro­gra­mu i agi­ta­cji po­zy­ty­wi­stycz­nej (Wolny najmita, W piwnicznej izbie, Jaś nie doczekał), przy­nio­sła jej wiel­ki au­to­ry­tet i po­pu­lar­ność, utrzy­mu­ją­cą się w pew­nej mie­rze do dziś. W la­tach 1881-1896 uka­zy­wa­ły się jej Poezje. Cykl li­ry­ki W górach opu­bli­ko­wał wcze­śniej Tygodnik Ilustrowany. Zna­ne i czę­sto wzna­wia­ne O krasnoludkach i sierotce Marysi uka­za­ło się dru­kiem w roku 1896.

W roku 1890 Ko­nop­nic­ka opu­bli­ko­wa­ła rów­nież waż­ne spo­łecz­nie no­we­le Mendel Gdański, Dym oraz Miłosierdzie gminy, wy­ko­rzy­stu­ją­ce rów­nież per­spek­ty­wę psy­cho­lo­gicz­ną. Tym bar­dziej cen­ny jest brak ten­den­cyj­no­ści wraz z pre­cy­zyj­ną kon­struk­cją fa­bu­ły i wy­po­wie­dzi bo­ha­te­rów. Ko­nop­nic­ką, po­cząt­ko­wo in­spi­ru­ją­cą się Bo­le­sła­wem Pru­sem i Eli­zą Orzesz­ko­wą, za­li­cza się do czo­ło­wych twór­ców pol­skiej no­we­li­sty­ki (zbio­ry Cztery Nowele, Na drodze, Nowele, Ludzie i rzeczy).
obrazekobrazekobrazekobrazekobrazekobrazek

12 komentarzy

  • 0,9 MB
  • 14 mar 22 20:48
Czterdzieści dwa lata temu o godzinie 11:15 na dziewięćset pięćdziesiąt metrów przed pasem startowym lotniska Okęcie rozbił się lecący z Nowego Jorku samolot Polskich Linii Lotniczych LOT Ił-62 „Mikołaj Kopernik”. Zginęło siedemdziesięciu siedmiu pasażerów i dziesięciu członków załogi, w tym m.in. uwielbiana piosenkarka Anna Jantar. Do pasa startowego zabrakło dosłownie kilkunastu sekund...

obrazek

biografia opisana w komentarzach..chmurka ..zobacz

5 komentarzy

  • 37 KB
  • 9 mar 22 17:08
obrazekDokładnie szesnaście lat temu zmarła aktorka Hanka Bielicka. Scena ją kochała, publiczność jeszcze bardziej. nieco mniej szczęścia miała do filmu i telewizji (Śpiewaczka uliczna w "Zakazanych piosenkach", Kwiatkowska w " Irena do domu!", Masażystka Kowalska w "Wojnie domowej", Stolnikowa Makowiecka w "Panu Wołodyjowskim" i in.). Przed kilka dekad była artystką warszawskiego Teatru Syrena, ćwierć wieku jako Dziunia Pietrusińska komentowała naszą rzeczywistość, słynęła z nieprawdopodobnego temperamentu i charyzmy, zamiłowania do kapeluszy i uśmiechu, który opromieniał świat. Numer z nogą robiła na scenie na długo przed Angeliną Jolie. Powiedziała kiedyś, że w Warszawie poza sejmem nie działa już żaden stały kabaret...
fot. ze spektaklu "Maestro" Janusza Minkiewicza i Antoniego Marianowicza w reżyserii Kazimierza Krukowskiego w Teatrze syrena w 1959 r. - Archiwum Fotograficzne Edwarda Hartwiga, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura: 3/42/0/2/324/99

  • 30 KB
  • 7 mar 22 18:03
obrazek
Dokładnie ćwierć wieku temu zmarła Agnieszka Osiecka. Podobno im bardziej była nieszczęśliwa, tym piękniej pisała o miłości i o ludziach. A że pisała pięknie, dobrze wiemy. Była najpierw artystką, później dopiero kobietą - tak mawiali o niej przyjaciele. Żyła kilkoma alternatywnymi wersjami siebie naraz. Zawsze wyglądała przygody, która czaiła się za rogiem. Niekonwencjonalna, niezwykła, miała w sobie smutek, którego nie sposób było przykryć. Bali się jej ludzie, myśląc, że nie sprostają jej intelektowi. Kiedyś, u schyłku życia, siedząc na widowni wielkiego koncertu w Sali Kongresowej, usłyszała, jak Maryla Rodowicz śpiewa "Niech żyje bal". wszyscy wstali, ona też. Wzruszona złapała wówczas za rękę Magdę Czapińską i szepnęła: "Wiesz, to ja napisałam"... Myślę, że prawda o niej kryje się w tekstach, które pisała. Jeszcze wiele mamy do odkrycia... Jeszcze w wielu szufladach kryją się zapiski, które czekają, by ktoś je wyśpiewał. Jej słowa, jej uczucia... Smutno...

  • 38 KB
  • 28 lut 22 18:28
obrazekGdyby żyła, Elizabeth Taylor kończyłaby dziś dziewięćdziesiąt lat. Legenda światowego kina, laureatka dwóch Oscarów: w 1961 r. za rolę Glorii Wondrous w "Butterfield 8" i w 1967 r. za rolę Marthy w Kto się boi Virginii Woolf?. Była uwielbiana i nienawidzona. Zarzucano jej, że w filmach gra samą siebie. Była pierwszą aktorką, która wypuściła na rynek perfumy sygnowane własnym nazwiskiem. Jej życie było przedmiotem nieustannego zainteresowania mediów. Miała ośmiu mężów. bywało, ze jej śluby stawały się częścią akcji promocyjnej filmów. Zyski były oszałamiające... W czasie, gdy grała w "Kotce na gorącym blaszanym dachu" w wypadku lotniczym zginął jej trzeci mąż; jak sama mówiła później, praca pozwoliła jej przeżyć (pomijając już fakt, iż trzeba było spłacić długi męża). Dzięki kontraktowi na tytułową rolę w "Kleopatrze" stała się pierwszą aktorką, która otrzymała za film gażę wynoszącą milion dolarów.
Taylor przez lata była aktywistką na rzecz przeciwdziałania HIV/AIDS (pomogła zebrać około trzysta milionów dolarów na walkę z chorobą). Jej majątek media wyceniały nawet na około miliard dolarów. Kostiumy, które nosiła w filmach, były kopiowane przez cały świat, charakteryzacja do "Kleopatry" przyczyniła się do spopularyzowania eyelinerów na całym świecie. Aktorka posiadała też ogromną kolekcję biżuterii (w tym trzy ogromne diamenty o wadze: 33, 50 i ponad 69 karatów; całość została sprzedana po jej śmierci za ponad sto pięćdziesiąt sześć milionów dolarów, które przekazano na cele charytatywne). Niedługo minie jedenaście lat od jej śmierci./fb/
fot. materiały prasowe MGM z lat pięćdziesiątych XX wieku, Domena publiczna

  • 62 KB
  • 11 lut 22 18:50
obrazek
"Był taki czas, gdy ciągle się spieszyłam. Na przykład jechałam tramwajem i chciałam, żeby on jechał jeszcze szybciej. Miałam ten pośpiech w sobie. I nagle pomyślałam: „Zaraz, dokąd ja się tak śpieszę? Przecież na końcu czeka na mnie trumna” (śmiech). Pozbądź się tego wewnętrznego biegu. Oglądaj świat, obserwuj, co się dookoła ciebie dzieje, bo życie mamy jedno, a przecież we wszystkim można znaleźć tyle piękna. Właściwie samo to, że się żyje, jest już czymś cudownym.
Wiele głupot narobiłam, ale co się będę
przejmować tym, co nieodwracalne?
~ Danuta Szaflarska

  • 26 KB
  • 17 lis 21 12:37
16,11,21

Zmarł Kamil Durczok, jeden z najlepszych polskich Dziennikarzy,

Redaktorze - spoczywaj w pokoju! Rodzinie i Bliskim Zmarłego składam wyrazy głębokiego współczucia🕯
--
Nie był człowiekiem idealnym, ale nie można mu odmówić tego, że był dziennikarskim profesjonalistą. Kamil Durczok (†53 l.) to postać legenda polskich mediów, choć legenda ze skazą./fakty/
**

tak pożegnał go dziennikarz P.Wroński ..słowa zacytowała M.Olejnik..
Na koniec chciałam powiedzieć, że Kamil Durczok zawsze zapowiadał "Kropkę nad i", teraz ja chciałam powiedzieć: żegnaj Kamilu. Tak, jak napisał jeden z dziennikarzy, Paweł Wroński: byłeś Ikarem wśród mediów, ale poleciałeś za wysoko. Dziękuję - powiedziała Monika Olejnik na zakończenie wtorkowego wydania "Kropki nad I" na antenie TVN24.
--
Lot i upadek Ikara stanowią szeroko rozpowszechniony symbol ludzkiego dążenia do realizacji własnych celów wbrew naturalnemu porządkowi świata, a jednocześnie symbol nadmiernej ambicji. Jest on częstym motywem w sztuce, przeważnie realizującej przypisywaną mu treść symboliczną, występującym już w greckim malarstwie wazowym i freskach pompejańskich. Jednym z bardziej znanych późniejszych realizacji jest Upadek Petera Bruegla Starszego (Bruksela, Musées Royaux).
--
historia Ikara
Ikar (gr. Ἴκαρος Íkaros, łac. Icarus) – w mitologii greckiej syn Dedala i Naukrate, niewolnicy władcy Krety – Minosa.

Dedal, ojciec Ikara, był ateńskim kowalem. Mimo że należał do najwybitniejszych rzemieślników i wynalazców, jego uczeń Talos prześcignął go w sztuce – zazdrosny Dedal zabił go więc, po czym uciekł z Aten na rządzoną przez Minosa Kretę. Tam na życzenie króla wybudował Labirynt, budowlę mającą być siedzibą Minotaura, potwora o kształcie pół człowieka, pół byka, spłodzonego przez żonę Minosa Pazyfae i byka – była to kara zesłana na władcę przez Posejdona.

Minos nie chciał wypuścić z wyspy Dedala, gdyż kowal pomógł Pazyfae w odbyciu stosunku z bykiem budując dla niej przebranie krowy. Uwięził go wraz z synem w Labiryncie – Pazyfae pomogła mu jednak w ucieczce. Ponieważ morze i ląd było pilnie strzeżone przez wojska kreteńskie, Dedal postanowił wraz z Ikarem uciec z wyspy, wzbijając się w powietrze za pomocą własnoręcznie skonstruowanych skrzydeł. Skrzydła te zbudowane były z piór spojonych woskiem.

Ojciec przestrzegł syna przed niebezpieczeństwem spowodowanym zbyt wysokim lotem. Ikar jednak wzbił się zbyt wysoko, a wtedy słońce roztopiło wosk, którym były złączone pióra. Chłopiec zginął, spadając do Morza Ikaryjskiego, którego nazwa według mitu pochodzi od jego imienia. Dedal krążył nad tym miejscem, dopóki ciało nie wypłynęło, a następnie pochował je na wyspie zwanej później Ikarią (ob. Nikaria). Według innej wersji mitu ciało przeniósł na wyspę Ikarię Herakles. Nie we wszystkich wersjach mitu o Dedalu i Ikarze występuje lot na spojonych woskiem skrzydłach: według innych Dedal wynalazł nie skrzydła, ale żagle, chcąc w ten sposób wyprzedzić flotę Minosa, a Ikar utonął spadając ze statku przez nieostrożne obchodzenie się ze sterem.
Wikipedia
  • 28 KB
  • 14 lis 21 16:21
obrazek

„O szyby deszcz dzwoni, dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezgodny,
Dżdżu krople spadające i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I szarego blasku sączy się senny. ..
O szyby dzwonią dzwoniące deszczy..."
(L. Staff, fragment wiersza pt. „Deszcz jesienny”)
Dziś, 14 listopada przypada 143. rocznica urodzin Leopolda Staffa – dramatopisarza, tłumacza a nade wszystko poety, którego wielu określa mianem poety trzech epok: Młodej Polski, dwudziestolecia międzywojennego oraz współczesności. Z pewnością jest jednym z najważniejszych przedstawicieli literatury polskiej XX wieku.
Staff z wykształcenia był prawnikiem, romanistą oraz filozofem. Choć zawodowo nie parał się na dobre żadną z tych dziedzin, z pewnością dały mu one solidne ukierunkowanie humanistyczne. Jako poeta debiutował w 1901roku tomem „Sny o potędze". Był to czas rozkwitu poezji i poetyki Młodej Polski. Pierwszą sztuką teatralną Staffa był wydany w 1904 „Skarb", którego przekaz koncentrował się na problemie stosunku ideału do życia, metafizyki do pragmatyzmu.
Leopold Staff był także tłumaczem literatury greckiej, łacińskiej, włoskiej, francuskiej, niemieckiej i orientalnej.
Po 1908 roku w twórczości Staffa wyraźnie zaczęła być widoczna fascynacja filozofią Nietzschego, zwłaszcza wątkami związanymi z pojęciem „woli mocy" i koncepcją nadczłowieka (Staff pojmował ją w swoisty, niesprzeczny z chrześcijańskimi wartościami współczucia i litości sposób), dzięki której przełamywał prymat wynikającego z koncepcji Schopenhauerowskiej modernistycznego pesymizmu oraz postawy dekadenckiej.
Staff zmarł 31 maja 1957 roku.
Instytut De Republica//fb/

  • 33 KB
  • 14 lis 21 15:10
obrazek10 listopada 1884 roku urodziła się Zofia Nałkowska. Pisarka, publicystka, autorka dramatów, diarystka. Większości znana z takich dzieł jak „Medaliony” czy „Granica”.
Debiut poetycki zliczyła w 1898 roku, zaś debiut literacki w 1906 roku, kiedy to opublikowała swoją pierwszą powieść pt. „Kobiety”.
Kobiety, siła kobiecości, kobieca niezależność, emancypacja – te hasła są jej szczególnie bliskie. Zdzisława Kloberówna tak o tym pisała w swojej książce pt. „Zofia Nałkowska: próba charakterystyki dzieł autorki”:
„Pierwiastków kobiecych poetka w sobie nie zwalcza, przeciwnie – kultywuje je. Widoczne to nie tylko z bezpośrednich wynurzeń, ale z całego rodzaju twórczości. Uwielbia siłę męską, unosi się nad pięknością kobiecą. A chociaż alfą i omegą jej światopoglądu jest ideał piękna, to jednak jej dusza uwielbia moc i wolę mocy w mężczyźnie. Nałkowska wcześnie poznała życie, jego radości i cierpienia, i zareagowała na nie w sposób właściwy: dojrzałością duchową, duchowym zrównoważeniem. (…) Patrzy na życie z podziwem, z upodobaniem, z przyjemnością. Odkrywa w nim coraz to nowe zjawiska, które jej przynoszą radość, smutek albo bolesną zadumę. Nie chce w nich niczego zmieniać, o niczym pouczać. Tworzy piękno. Tworzy je świadomie z wybitnym, panującym udziałem intelektu i z silnym poczuciem swej indywidualności. Szczerze wyznaje, że człowiek jest miarą wszystkich rzeczy, że tylko dzięki swojemu „ja” możliwe jest poznanie”.
Studiowała historię, geografię, ekonomię i językoznawstwo na tajnym Uniwersytecie Latającym. Była osobą niezwykle zaangażowaną w sprawy polityczne oraz społeczne. Biografowie podkreślają, że postawa ta szczególnie nasiliła się u Nałkowskiej po zawarciu drugiego małżeństwa w 1922 roku, kiedy to wyszła za mąż za byłego bojownika PPS i dowódcę żandarmerii Legionów – Jana Jura-Gorzechowskiego, późniejszego komendanta Policji Państwowej. Należałoby z tą opinią polemizować, ponieważ według wielu źródeł, ów małżonek był domowym tyranem, niezwykle zazdrosnym o talent i towarzyskie powodzenie żony. Rozstała się z nim zanim na dobre zaangażowała się w wiele organizacji.
Istny rozkwit społecznej aktywności Nałkowskiej nastąpił w 1933 roku. Została wówczas członkinią Polskiej Akademii Literatury, działaczką PEN Clubu i ZZLP, Towarzystwa Opieki nad Więźniami „Patronat”, współzałożycielką i członkinią grupy literackiej „Przedmieście” (do 1937 roku). W latach 1939–1944 współdziałała z podziemiem kulturalnym. W latach 1945–1947 była posłanką do Krajowej Rady Narodowej, w latach 1947–1952 bezpartyjną posłanką do Sejmu Ustawodawczego, działaczką Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce Oddział Łódzki, redaktorką tygodnika „Kuźnica”.
W dorobku literackim Zofii Nałkowskiej można doliczyć się kilkudziesięciu dzieł, na które składają się powieści, nowele, opowiadania, dramaty oraz pamiętniki.
Zmarła 17 grudnia 1954 roku w Warszawie. Po śmierci pisarki, decyzją Międzynarodowej Unii Astronomicznej, jeden z kraterów na Wenus został nazwany jej nazwiskiem.
/Instytut De Republica..fb/
  • 109 KB
  • 7 cze 21 10:27
obrazek



Dziś siedemdziesiąte piąte urodziny obchodzi Jan Miodek. Moc chochlikowych serdeczności! Wiedzieliście Państwo, że językoznawca i popularyzator pięknej polszczyzny doczekał się pięć lat temu wrocławskiego krasnala ze swoją podobizną?
fot. Ewa Dębska i Małgorzata Krzyżanek

  • 39 KB
  • 7 cze 21 10:17

obrazek



Dokładnie sto osiemdziesiąt lat temu urodziła się Eliza Orzeszkowa, jedna z najważniejszych pisarek polskiego pozytywizmu. Na pensji zaprzyjaźniła się z Marią Wasiłowską (później Konopnicką), z którą dzieliła zamiłowania literackie i czytelnicze. Najbardziej znanym dziełem Orzeszkowej jest oczywiście monumentalna powieść "Nad Niemnem", ale wielu z nas pamięta także choćby takie utwory, jak: "Marta", "Meir Ezofowicz", "Niziny", "Dziurdziowie", "Cham" czy "Gloria victis".
Ciekawostka: W 1905 roku wśród kandydatów do Literackiej Nagrody Nobla po raz pierwszy pojawiło się nazwisko Elizy Orzeszkowej. Rywalizowała wtedy z Henrykiem Sienkiewiczem. Przegrała, choć sugerowano, że przyznanie jej nagrody spowoduje zasłużony wzrost popularności. W dokumentach Komitetu Noblowskiego znalazł się między innymi zapis, iż: "O ile w tekstach Sienkiewicza bije szlachetne polskie serce, to w twórczości Elizy Orzeszkowej bije serce człowieka.". Kandydatura Orzeszkowej powróciła w 1909 r., jednak wtedy Szwedzi przeforsowali ostatecznie przyznanie nagrody swojej rodaczce - Selmie Lagerlöf. Rok później było już za późno - Orzeszkowa zmarła...
fot. Jan Mieczkowski, 1899 r., polona.pl, sygnatura: F.10063, Domena publiczna

  • 118 KB
  • 2 cze 21 14:03
Czterdzieści osiem lat temu w Amsterdamie po raz pierwszy można było zwiedzić Muzeum Vincenta van Gogha, w zbiorach którego znajduje się jeden z obrazów ze słynnego cyklu "Słoneczników".
Tutaj właśnie "Martwa natura: wazon z piętnastoma słonecznikami" z 1889 r., Domena publiczna:obrazek

  • 52 KB
  • 1 cze 21 10:05
obrazekDziś sto szósta rocznica urodzin księdza Jana Twardowskiego, którego poezja, w prosty sposób poruszająca najtrudniejsze tematy, jest bliska kolejnym pokoleniom Polaków. To on w wierszu poświęconym Annie Kamieńskiej pisał: "
"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy..."
I potem jeszcze: "(...) kochamy wciąż za mało i stale za późno"...
fot. ze spotkania z czytelnikami podczas Targów Książki w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie w 1992 r. - Archiwum fotograficzne Włodzimierza Barchacza, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura: 3/44/0/-/28/72
fb

  • 79 KB
  • 1 cze 21 9:49
obrazekGdyby żyła, Marilyn Monroe kończyłaby dziś dziewięćdziesiąt pięć lat. Aktorka, modelka, producentka, piosenkarka. Ikona popkultury, symbol seksu, królowa uzależnień... Można by tak długo wymieniać. Więcej w jej życiu było mitów niż faktów, a tragiczną śmierć spowija taka mgła niedomówień, że pewnie nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę. Pozostają filmy, a gdy je wszystkie obejrzeć, okazuje się, że grała nie tylko słodkie blondynki, choć przecież z tego głównie się ją pamięta. Mówiono, że jest uczciwa i ambitna, ale emocje, które w niej siedzą, sprawiają, że jest niczym ranny ptak. Obejrzyjmy dziś któryś z jej filmów. Może nieśmiertelne "Pół żartem, pół serio", niezwykłych "Skłóconych z życiem", "Księcia i aktoreczkę", "Niagarę", "Słomianego wdowca", "Jak poślubić milionera"... Ktoś kiedyś powiedział, że gdyby Marilyn nie umarła, nie byłoby Marilyn... Nie sądzę...
fot. z okładki New York Sunday News w 1952 r., Domena publiczna/fb chochlik/

15 komentarzy

  • 88 KB
  • 25 maj 21 20:04
obrazek

Janusz Korczak zmarł w komorze gazowej Treblinki. Albo w transporcie do niej – prawdopodobnie 5 sierpnia 1942 roku, ewentualnie dzień później; odmawiając Niemcom oferującym mu ocalenie życia. Chciał być do końca z dziećmi – wychowankami Domu Sierot przy ulicy Siennej 16.
O ostatnich godzinach życia słynnego pedagoga przeczytacie w tym artykule 👉👉 https://wielkahistoria.pl/smierc-janusza-korczaka-jak.../ 🟥🟥
Śmierć Janusza Korczaka. Jak naprawdę wyglądały ostatnie godziny życia słynnego pedagoga?
Janusz Korczak zmarł w komorze gazowej Treblinki. Albo w transporcie do niej – prawdopodobnie 5 sierpnia 1942 roku, ewentualnie dzień później; odmawiając Niemcom oferującym mu ocalenie życia. Chciał być do końca z dziećmi – wychowankami Domu Sierot przy ulicy Siennej 16.

To był ostatni adres sierocińca – od zacieśnienia granic getta w październiku 1941 roku, kiedy to wychowanków Korczaka wyrzucono z Chłodnej. Tam przybyli rok wcześniej, tuż po utworzeniu getta, wyrzuceni z kolei z Krochmalnej 92, gdzie Dom Sierot istniał od samego założenia w roku 1912.
Janusz Korczak zmarł w komorze gazowej Treblinki. Albo w transporcie do niej – prawdopodobnie 5 sierpnia 1942 roku, ewentualnie dzień później; odmawiając Niemcom oferującym mu ocalenie życia. Chciał być do końca z dziećmi – wychowankami Domu Sierot przy ulicy Siennej 16.

To był ostatni adres sierocińca – od zacieśnienia granic getta w październiku 1941 roku, kiedy to wychowanków Korczaka wyrzucono z Chłodnej. Tam przybyli rok wcześniej, tuż po utworzeniu getta, wyrzuceni z kolei z Krochmalnej 92, gdzie Dom Sierot istniał od samego założenia w roku 1912.

  • 57 KB
  • 21 maj 21 16:18
obrazek
Sto dwadzieścia sześć lat temu urodził się Nikifor! Wspaniały malarz prymitywista, który przeżył życie samotnie, w biedzie, częściowo doceniony przez środowisko (u schyłku życia), choć zupełnie nie odnajdujący chętnych do zakupu swoich prac. Stworzył ich ponad czterdzieści tysięcy. Malował na kawałkach tektury, skrawkach papieru, okładkach zeszytów, na których uwieczniał autoportrety i krynickie widoki. Większość rozdawał płacąc w ten sposób na przykład za jedzenie... Znajomi z Krynicy mówią, że wiele prac palono, bo nikt nie wiedział, że są cokolwiek warte. Kto upychał je na strychu, po latach zbijał na nich majątek...
Gdy artysta był już mocno po sześćdziesiątce i miał wyjechać na wystawę swoich prac do Bułgarii, okazało się, że nie ma żadnych dokumentów. Wówczas decyzją sądu określono jego tożsamość jako Nikifora Krynickiego. Dopiero trzydzieści pięć lat po śmierci Nikifora inny sąd uznał, że artysta to tak naprawdę Epifaniusz Drowniak...
Z chochlikowego obowiązku przypomnę jeszcze o wspaniałym filmie Krzysztofa Krauze, z Krystyną Feldman, który przypomniał sylwetkę tajemniczego malarza ("Mój Nikifor"). Z kolei zafascynowany techniką malarską Nikifora Edward Dwurnik zmodyfikował poetykę własnego malarstwa.
fot. nieznany, skan z: Andrzej Banach, "Nikifor", WK, Kraków 1957, Domena publiczna/chochlik kult.fb/

  • 30 KB
  • 4 maj 21 13:25
obrazek

Gdyby żyła, Audrey Hepburn kończyłaby dziś dziewięćdziesiąt dwa lata. Niezapomniana aktorka, ikona mody, kobieta, która przez lata wykorzystywała swoją karierę, by zbierać pieniądze na głodujące dzieci. Uczyła się w szkole baletowej, była chórzystką, jej wielka kariera rozpoczęła się po tym, gdy zwróciła na nią uwagę sama Collette. W 1953 r. zagrała w "Rzymskich wakacjach", zdobywając za kreację w tym filmie wszystkie możliwe nagrody, z Oscarem, Złotym Globem i BAFTĄ na czele. W tym samym roku nagrodzono ją także za występy w teatrze. Później było zaś jeszcze lepiej. Była m.in. Sabriną Fairchild w "Sabrinie", Natashą Rostov w "wojnie i pokoju", Jo Stockton w "Zabawnej buzi", Siostrą Łucją w "Historii zakonnicy", Holly Golightly w "Śniadaniu u Tiffany`ego", Karen Wright w "Niewiniątkach", Reginą Lampert w "Szaradzie", Elizą Doolittle w "My Fair Lady" (choć film dostął dwanaście nominacji do Oscara i zdobył osiem statuetek, ją akurat pominięto, co wywołało burzę medialną wysokiej klasy), Nicole Bonnet w "Jak ukraść milion dolarów"...
W początkach kariery sugerowano jej zmianę nazwiska w obawie przed gniewem Katharine Hepburn. Kiedy za udział w "Wojnie i pokoju" zarobiła więcej pieniędzy niż jakakolwiek inna aktorka, poprosiła agentów, by nie rozgłaszali tej informacji. "Nie jestem tyle warta" - powiedziała. Na planie westernu "Nie do przebaczenia" w reżyserii Johna Hustona miała wypadek. Spadła z konia. Była wtedy w ciąży. Poroniła...
Przez lata była muzą projektanta Huberta de Givenchy. To on stworzył perfumy "L'Interdit", których bardzo długo nie mógł używać nikt poza nią. O sukienkach już nawet nie wspominam...
W czasie II wojny światowej Audrey Hepburn była m.in. wolontariuszą w szpitalu. Nie mogła przypuszczać, że jeden z żołnierzy, którym się opiekowała (Terence Young) zostanie w przysżłości wziętym rezyserem, u którego zagra dwadzieścia lat później w filmie "Doczekać zmroku".
Chociaż nie miała wielkiego głosu, tak zaśpiewała "Moon River" na potrzeby "Śniadania u Tiffany`ego", że twórca tego utworu, Henry Mancini, stwierdził, iż nikt później nie rozumiał już tej piosenki tak jak ona.
Ulubionym danie aktorki było spaghetti al pomodoro. Mam dla Państwa jej przepis! Otóż trzeba pokroić małą cebulę i wrzucić na oliwę z doma ząbkami czosnku, dwiema pokrojonymi drobno marchewkami, dwoma startymi selerami. Do tego dodajemy dwie duże puszki pomidorów (albo - jeszcze lepiej - mnóstwo obranych ze skóry świeżych dojrzałych pomidorów) i pół pęczka listków bazylii. Gotujemy to wszystko trzy kwadranse na wolnym ogniu. Później odstawiamy na kwadrans i możemy zalewać sosem makaron. Na koniec dodajemy obowiązkowo sporo starego parmezanu i drugą połowę pęczka bazylii (tym razem już świeżutkiej). Pycha! Jeśli ktoś chciałby, mam też przepis nalekkie kremowe pesto bazyliowo-pietruszkowe...
fot. z filmu "Śniadanie u Tiffany`ego" - Domena publiczna

  • 75 KB
  • 3 mar 21 16:57
obrazek
3.03.21
Dziś mija dziesięć lat, odkąd nie ma z nami Ireny Kwiatkowskiej, niezapomnianej Zofii Jankowskiej z "Wojny domowej"czy Kobiety Pracującej z "Czterdziestolatka"... Wybitna aktorka, mistrzyni - nie bójmy się wielkich słów. Miała sześćdziesiąt sześć lat, gdy jako Makosia w "Hallo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy" zapisała się w historii polskiego kina swoimi roztańczonymi nogami! Państwo pamiętacie?
fot. ze spektaklu "Ranyjulek czyli Szaleństwa Juliana Tuwima" w reżyserii Zygmunta Listkiewicza w Teatrze Nowym w Warszawie w 1974 r. - Archiwum Fotograficzne Edwarda Hartwiga, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura: 3/42/0/2/245/4
fb chochlik kult.
  • 37 KB
  • 5 lut 21 11:55
obrazekGdyby żyła, Kalina Jędrusik obchodziłaby dzis urodziny. Artystka utkana z marzeń - swoich i innych ludzi. Kobieta - mit. Łatwiej wszystkim powiedzieć jaka była, choć większość przecież nie zamieniła z nią jednego słowa, niż wymienić filmy i spektakle, w których zagrała. Była niewolnicą swojego wizerunku? Być może. Anegdoty o jej zachowaniu i przygodach mają tyle wariantów, że już nie wiadomo, co w nich jest prawdą, a co zmyśleniem. Miała za to talent, dzięki któremu nie sposób przejść obojętnie wobec tego, co robiła. Pod tym wszystkim, co w najbarwniejszy sposób "kalinowe", były bowiem: niezwykła wrażliwość i nieprzeciętny warsztat. Aktorka powiedziała kiedyś, że nie potrafiono i nie chciano wykorzystać jej urody i umiejętności. Niezależnie od tego, czy Państwo pamiętacie ją z "Lekarstwa na miłość", "Lalki", "Ziemi obiecanej", teatru (lub teatru telewizji), Kabaretu Starszych Panów, z piosenek czy wystepów estradowych, uśmiechnijcie się dziś na jej wspomnienie. Drugiej takiej Kaliny już nigdy nie będzie.
fot. ze spektaklu "Śniadanie u Tiffany'ego" Trumana Capote w reżyserii Jana Biczyckiego w warszawskim Teatrze Komedia w 1965 r. - Archiwum Fotograficzne Edwarda Hartwiga, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura: 3/42/0/2/168/2/fb choch.kult./

  • 36 KB
  • 1 lut 21 13:26
obrazek
Pamietasz??wybitna aktorka ostatnio czytałam książkę gdzie również opisywane było jej życie..
***


Siedem lat temu zmarła artystka Teatru Polskiego w Warszawie - Nina Andrycz. Miała ponad sto jeden lat. W testamencie przepisała swój majątek na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Kupiono za to wysokiej klasy densytometr (urządzenie do mierzenia gęstości kości) dla Szpitala Klinicznego na Czerniakowskiej w Warszawie. Warto pamiętać. /fb/
fot. Archiwum Fotograficzne Edwarda Hartwiga, Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygnatura: 3/42/0/1/16/7

« poprzednia stronanastępna strona »
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    0
  • obrazy
    45
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    0

45 plików
3,27 MB




Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności