-

5818 -

64035 -

326303 -

11237
420211 plików
19665,9 GB
FolderyNaprawdę nazywał się Alessandro Filipepi.
Około połowy XV, gdy we Florencji ogromne znaczenie zyskał ród Medyceuszy pojawiła się młoda, obiecująca generacja artystów. Na głównych ulicach miasta wznoszone są liczne wielkopańskie rezydencje. To oznaka rosnącej siły mieszczańskiego patrycjatu i otwarcia na twórczość artystyczną oraz rynek sztuki.
W tym to czasie (1445r.) przychodzi na świat Alessandro (zdrobniale Sandro) Filipepi, zwany „Botticello” (Beczułka). Ten przydomek zapewne pochodził od jego starszego brata, z racji jego korpulentnej sylwetki. Inny z braci, starszy od Sandra, Antonio, wprowadził go do warsztatu złotnika, u którego sam pracował, i czuwał nad jego nauką zawodu.
W tamtym czasie warsztat złotniczy pozwalał nie tylko poznać wszelkie techniki wytwarzania kosztowności, ale był zarazem miejscem spotkań artystów różnych dyscyplin, dlatego granica między złotnictwem, malarstwem i rzeźbą była mniej wyraźna. Powstawały liczne pracownie, w których tworzono dzieła z różnych dziedzin sztuki i rzemiosła. Terminatorzy wprawiali się tam w rzeźbie niewielkich rozmiarów, odlewnictwie i precyzyjnej obróbce metali. Do pracowni najbardziej znanych malarzy przybywali liczni praktykanci i uczniowie, którzy w trakcie codziennego terminowania pomagali w realizacji dzieł mistrza. Okres praktykowania i wiek aspirującego do nauki mógł być różny i trwał kilka lat, a mistrz był zobowiązany do zapewnienia terminatorom całkowitego utrzymania i wszechstronnego ich kształcenia w danej dziedzinie. Znajomość rysunku była umiejętnością podstawową i niezbędną do wykonania projektu. Następnie terminator uczył się przygotowywać deskę, ostrzyć rysiki, gruntować podłoże malarskie, gotował klej, ucierał gips, i nakładał podmalówkę. Wreszcie wprawiał się w nakładaniu złotych listków i szykował pigmenty. Poznawszy podstawowe techniki towarzyszył mistrzowi przy pracy i miał zadanie naśladować jego styl.
Mistrzem Botticellego był karmelita Filippo Lippi. Ze względu na wyjątkowo ciekawą biografię wypada i jemu poświęcić kilka zdań. Mimo, że był przecież zakonnikiem tak szalał za kobietami, że Kosma Starszy zwykł zamykać go w ozdabianym przezeń pomieszczeniu. Za którymś razem Luppi ześliznął się z drugiego piętra po prześcieradle. Gdy go schwytano i przyprowadzono Medyceusz machnął ręką : „ Artysta tej miary - rzekł - to istota niebiańska, a nie juczny osioł”. Niestety, artysta wkrótce sfałszował weksel. Gdy rzecz się wydała, uciekł do Prado, gdzie wykradł z klasztoru młodą zakonnicę z bardzo dobrej florenckiej rodziny. Interweniował sam papież. Chciał go zwolnić ze ślubów zakonnych, ale malarz nie chciał nawet o tym słyszeć. Z tego związku przyszedł na świat Filippino Lippi, późniejszy wspólpracownik Botticellego.
Dzięki temu, że rodzinna posiadłość, w której Sandro mieszkał i pracował do końca życia znajdowała się w dobrym sąsiedztwie rodziny Vespuccich, Botticelli mógł się wpisać do grona otaczającego ród Medyceuszy. Jeden z nich, Georgio Atonio Vespucci, był jego przyjacielem i powinowatym i starał się przekonać go do zawarcia związku małżeńskiego. Jednakże ponaglany przezeń Sandro opowiedział mu swój sen, w którym wizja własnego ślubu tak go przeraziła, że aby nie zasnąć i znów nie pogrążyć się w tym koszmarze – wstał, ubrał się i aż do świtu snuł się po mieście.
W parę lat później Lippiego porwali berberyjscy piraci, i w niewoli dosłownie „wymalował sobie” wolność - wzruszony jego sztuką muzułmanin odesłał go do Neapolu, zaś skąpy Piero Podagryk sprowadził go na swój koszt do Florencji. Jednakże kariera artysty nie potrwała już długo. Mając 57 lat został otruty przez braci pewnej ślicznotki, którą próbował uwieść.
Przypominam, że przytoczona opowieść nie dotyczy samego Sandra Botticellego.
Bohaterem jej jest jego mistrz, u którego praktykował i uczył się malarstwa.
Teraz zapraszam do galerii dzieł Botticellego.
- sortuj według:
-

0 -

21 -

0 -

0
21 plików
8,17 MB
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (56)















Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie



















