Trzecia (i ostatnia) część przygód komisarza Halskiego, głównego bohatera najpopularniejszego polskiego serialu lat dziewięćdziesiątych. W części pierwszej dzielny policjant wojował z narkotykowymi gangami i szukał szlaku przerzutowego białego proszku ze Wschodu. W drugiej nadstawiał karku w potyczkach z mafią rosyjską i łotewską. Wpadł także na trop wielkich afer finansowych, rozgrywających się na szczytach władzy, za co omal nie zapłacił całkowitą ruiną osobistego szczęścia i utratą życia. Część trzecia nawiązuje do konwencji political fiction, której mistrzem jest angielski pisarz Frederick Forsyth. Scenarzystą "Ekstradycji 3" jest Cezary Harasimowicz, od czasu Nagrody Hartley - Merill za "Bandytę" uznawany za jednego z najlepszych w tym fachu w Polsce. Jego pomysły wniosły do cyklu sporo nieoczekiwanych rozwiązań i intrygujących postaci. "To była bardzo przyjemna robota. Samo wejście w konwencję kryminału, używanie postaci, które wymyślił ktoś inny, możliwość nawiązywania do kryminalnej klasyki. No a poza tym szansa napisania dialogów trochę w Chandlerowskim stylu. Któż o takich nie marzy?" - mówił w wywiadzie Harasimowicz. Zarówno on, jak i reżyser Wojciech Wójcik hołdują przekonaniu, że stylistyka kryminału może stanowić całkiem przydatne narzędzie do opisu współczesnego świata. O tym, jak przydatne, najlepiej świadczą poprzednie części serialu. W intencji jego twórców, "Ekstradycja" od początku miała łączyć dynamiczną, sensacyjną fabułę z przenikliwymi obserwacjami polskiej rzeczywistości lat dziewięćdziesiątych. Wojciech Wójcik i jego ekipa starali się też robić wszystko, by unikać stereotypów narzucanych przez konwencję. Identyczne starania widać w części trzeciej. Halski, choć wciąż jest "najszlachetniejszym człowiekiem trzeciej Rzeczypospolitej", ma jednak momenty głębokiego załamania. Nie zgrywa umięśnionego, wygimnastykowanego młodzieniaszka, który bez trudu rozprawia się z tuzinem napastników. Nie mami widza iluzją macho, który może mieć tyle kobiet, ile zechce w dowolnym miejscu i czasie. Jego życiowe i uczuciowe wybory są adekwatne do kondycji dojrzałego mężczyzny z lekkim brzuszkiem. Dzielny komisarz nie jest też, jak to często bywa w produkcjach tego typu, jedynym sprawiedliwym. Może, jak zwykle, liczyć na pomoc niezawodnego Sawki. Podobnie jak w poprzednich częściach, tak i w "Ekstradycji 3" występuje plejada rodzimych aktorskich gwiazd. Markowi Kondratowi w głównej roli partnerują m.in. Janusz Gajos jako typ spod ciemnej gwiazdy nazwiskiem Tuwara, Adam Ferency - równie niesympatyczny Fiduk, Danuta Stenka - klasyczna femme fatale, Edward Żentara - zawodowy morderca Sumar, Jolanta Fraszyńska - geniuszka komputerowa o pseudonimie Ćma, Renata Dancewicz - jako Beata, Witold Dębicki - jako Sawka, Paweł Wilczak - w roli zimnego i bezwzględnego Jurija oraz Jan Englert, odtwarzający postać przebiegłego aferzysty, mającego na każdego "haka"
Nie ma plików w tym folderze