horizon-setup.exe

Ilość stron: 88 Cena: 25 000,00 zł Nakład: 40 000 Wstępniak: Już starożytni Rzymianie w dzień rozpoczynający czwarty miesiąc roku lubili płatać bliźnim kawały. Tradycja ta, niestety, przetrwała do dzisiaj. Dlaczego niestety? Otóż, chcąc być w zgodzie z tą tradycją, kwietniowy numer Magazynu Amiga potraktowaliśmy z lekkim przymrużeniem oka. Wprawdzie przy tendencjach, na które niestety absolutnie nie mamy wpływu, może się zdarzyć, że otrzymacie ten numer w maju (co będzie dodatkowym, choć niezbyt wyszukanym kawałem primaaprilisowym), jednak dla nas wiążąca jest data na okładce. W związku z tym w numerze oprócz informacji jak najzupełniej prawdziwych - znajdą się też wiadomości i artykuły mniej prawdziwe, a nawet całkiem nieprawdziwe. Wiem, że posypią się na mnie gromy, a to za marnowanie miejsca w Magazynie z jednej stfony, a to za szarganie świętości z drugiej. Niemniej, wzorem Pana Prezydenta, redakcji też należy się nieco higieny psychicznej, a za takie uznaliśmy kilka, niewinnych naszym zdaniem, żartów. A teraz odstępuję pióro temu, który przekonał mnie, że numer kwietniowy ma być właśnie taki, a nie inny Czołem siemacze! W naszym Wydawnictwie panuje niepisana tradycja, że najpierw jest wkładka, a potem rodzi się z niej nowe pismo. Aby tradycji tej stało się zadość, chcieliśmy zaproponować Wam wkładkę do Magazynu AMIGA. Dziękujemy wszystkim, dzięki którym stworzenie zarodka nowego, genialnego pisma nie stało się możliwe (a zwłaszcza niejakiemu Markowi Pampuchowi). Teksty musieliśmy zatem rozpryskać po całej AMIDZE. Skąd wziął się odlotowy pomysł nowego pisma? Komputery, a zwłaszcza ich obrzeża obrastają w wiele ciekawych rzeczy, o których czasem warto byłoby napisać. Cóż z tego, jeśli poważne Wydawnictwo i równie "poważni" redaktorzy nie chcą dopuścić nas do głosu. Ale my choć tępieni - zawsze jakąś ścieżkę znajdziemy. I na zakończenie całkiem serio: Na każdej stronie znajduje się co najmniej jedna wiadomość tak nieprawdopodobna, że aż prawdziwa. Waszym zadaniem będzie wyszukanie takich wiadomości. Ci, którzy znajdą ich najwięcej - wezmą udział w losowaniu cennych nagród. Ponieważ (najprawdopodobniej) kolejny numer naszego pisma pojawi się za rok - rozwiązanie znajdziecie w którymś z kolejnych numerów naszej starszej siostry (czyli w Magazynie AMIGA). Mówcie swoje, a my i tak wiemy : łi ar zebest. Rulez! Baaaaaaaaj. Wasz Redaktor Bezczelny Na koniec znowu ja. Z wypocin mojego szanownego (???) przedmówcy - wszystko jest nieprawdą, z małym wyjątkiem. Rzeczywiście, dla wszystkich oburzonych faktem, że za "taki" numer muszą płacić - w ramach rekompensaty ogłaszamy konkurs. Polega on na wynotowaniu tytułów informacji nieprawdziwych z tego numeru i nadesłaniu ich wraz z kuponem konkursowym pod adresem redakcji. Pomiędzy najważniejszych Czytelników zostaną rozlosowane nagrody. Kupon znajdziecie wewnątrz numeru.

Ilość stron: 84 Cena: 25 000,00 zł Nakład: 43 000 Wstępniak: Wstaję rześki. Leje jak z cebra? Nie szkodzi. Będzie mniej pokus. Ekspres znów się spóźnił (dzisiaj o 40 minut). Zapewne czeka nas wkrótce kolejna podwyżka cen biletów. Już Centralny. Uciekła mi 131 -ka? Nic to. będzie następna. I oto już dziwnie znajomy budynek. Hej mioty do roboty. Zaczyna się. (na korytarzu, skład) "tu jest te parę stron, które trzeba obciąć, bo się nie mieszczą" (nieco dalej, też korytarz, ktoś z reklamy) "Przyjęliśmy dwie strony reklam po terminie (zdolne bestie). Wicie, rozumicie...". Rozumiemy - coś na dwie strony znów spadnie, (już redakcja). Zaczniemy od codziennej porcji listów. Ile dzisiaj - trzydzieści dziewięć? Chwała Bogu - mało. Po rozłożeniu na kupki (giełda, szary worek) zo.staje kilkanaście. No to do roboty: "Po raz ostatni kupuję tego waszego szmatławca...muszę przyznać, że AMIGA jest najlepszą gazetą komputerową w Polsce...Wasz rednacz (o proszę, chyba fani konkurencji) powinien się doszkolić. najlepiej na WUML-u (mocne, na pewno fani konkurencji)...chciałbym podziękować panu Pampuchowi za ilość i jakość materiałów... Dlaczego Amiga jest taka droga...więcej stron, wyższa cena...Kupcie sobie kleju (ten narkoman to chyba nie z tej bajki (...dlaczego tak mało o Scali...po co piszecie o tej Scali, przecież tego i tak nikt sobie nie kupi...wywalić AMIGA Play...dlaczego ciągle zmniejszacie dział dla giercmanów". Żadnej rozsądnej propozycji. Normalka, a zatem "szafa". Niech tam sobie spokojnie czekają na następny numer specjalny. Dobrze, teraz przerzucimy teksty na komputer sieciowy (telefon) "Marek, do szefa". Oj niedobrze! (pędem na dół. u wydawcy) "Panie Marku, nie jest dobrze (mogiła!), -jest bardzo dobrze (uff!). prenumeratorów przyrosło jak mrówków (specnumer), ale trzeba to jeszcze zwiększyć (jak?.Wszyscy co chcieli już zaprenumerzyli), zwiększamy objętość (nareszcie! ciężkie boje zakończone powodzeniem) ale na wakacje zmniejszymy o 16 stron (dobrze że nie z osiemdziesięciu, ale i tak Czytelnicy nas zjedzą!) Dobrze Szefie, ale od września znowu setka. Zobaczymy (jak nie zobaczymy, to mnie tu nie zobaczą) (korytarz, reklama) Ta "ćwiartka" z 18 strony nie zapłacona, spada - wrzućcie tam coś (co ja im wrzucę w ostatnim momencie na ćwierć strony?. Teraz skład) "Szóstka złożona, ale trzeba ciąć" (znowu ja, bo jak dam komuś innemu to znowu wytną co nie trzeba) Redakcja, czytam odbitki próbne. No nie! I tak mi wycięli - słówko "nie" ze zdania. Tak im widać pasowało. Ale mnie nie pasuje - dość mam już listów gdańsko-bydgoskich wykpiwaczy. Jak się jeszcze raz to powtórzy to zastrajkuję. Ale jak? Już mam! Zapełnię cały numer swoimi,tekstami. Nie. tak nie można - na strajki mające bić w "górę", a bijące "w dół" mają monopol panowie Krzaklewski i Wrzodak (telefon) "Podobno w Corhmodore się kotłuje". Trzeba to wyjaśnić. Telefon do Frankfurtu. "Wiem, ale nie powiem" (top. Stumpf). Inne źródło: "Commodore wykupiony najprawdopodobniej przez Hyun...(przerwało połączenie...
Pobierz