quick.html
-
► Simatic HMI WinCC v7.2 -
● MP3 -
10 -
7 -
Ani Lorak -
Automatyka(1) -
CAD electronics automation GAP -
CAREL -
Codesys 2.3.9 -
codesys 3.5 + patch 1-4 -
codesys 3.5 SP1 + patch 1-4 -
Eaton programy -
Fanuc Roboguide -
Fanuc Roboguide(1) -
FAQ_SIEMENS -
FILMY GRY PROGRAMY MUZYKA -
Intouch -
INTOUCH -
kursy SimaticS7 -
Logo soft Comfort V6.0 -
Logo! Soft comfort V 6.1 (logo) -
Mitsubishi -
Modbus Poll -
Omron ZENsoft -
PROGRAMOWANIE STEROWNIKOW I WIZUALIZACJA -
Robotyka -
Rockwell -
SEW Programy -
Siemens CA01 -
Siemens PLC -
Siemens programy -
Siemens Selection Tool -
Sim_EKB -
Step 7 Professional v13 TIA PORTAL -
Step 7 Safety Advanced v15 -
Step7-5.5 -
STEROWNIKI PLC ,SCADA -
Sterowniki Przemysłowe -
Studio 5000 -
TIA 15.1 -
TIA 16 -
tia v14 -
TwinCat -
TwinCat(1) -
Visual Studio Code -
WinCC 7.0 SP1 -
WinCC Comfort Advanced V13 -
WinCC Professional V13 -
Wonderware -
WSCAD
Niewiele osób w Polsce zdaje sobie sprawę z wydarzeń, jakie miały miejsce w tym kraju, gdy władza decydowała o wszystkim a socrealizm miał być naszą dumą i drogą do potęgi. Na początku lat '50 z ogarniętej wojną "bratniej" Korei Północnej przybywają do Polski sieroty. Na prośbę Kim Ir Sena Polska miała zapewnić im dom, szkołę i opiekę w czasie konfliktu w ich ojczyźnie. Poufna decyzja, koordynowana na najwyższych szczeblach władzy. Olbrzymia grupa ponad 1200 koreańskich dzieci, w wieku przedszkolnym i nieco starszych, zamieszkała w Państwowym Ośrodku Wychowawczym w Płakowicach koło Lwówka Śląskiego. Opiekę nad nimi sprawowali polscy wychowawcy oraz nieliczne osoby z Korei Północnej. Gościnne władze zrobiły wszystko, aby życie w ośrodku było bogate i ciekawe; wspaniała kuchnia, produkty spożywcze -tak trudne do zdobycia w tamtych czasach dla zwykłych obywateli, interesujące wycieczki, spotkania z dziećmi z innych państw socjalistycznych, nauka polskiego, zajęcia sportowe. W takich oto przytulnych warunkach, otoczone opieką i wielką sympatią polskich pedagogów, dzieci koreańskie spędziły w Polsce 8 lat... Nagle władza w Korei upomniała się o swe sieroty, w ciągu kilku dni dzieci zostały odesłane, ku wielkiej rozpaczy przywiązanych do nich opiekunów. Zaś i one same, mimo wszystko wrośnięte w polską kulturę, wracały do domu z wielkim strachem, niepewnością. Do domu, gdzie nie czekali na nich rodzice. Jolanta Krysowata przedstawia dokument, będący współczesną opowieścią o tamtych latach. Jest to dobitne zestawienie mentalności ówczesnej władzy polskiej i koreańskiej z mentalnością zwykłych ludzi, pedagogów, lekarzy, osób, które z wielkim poświeceniem otoczyły sieroty opieką. Film obfituje we wzruszające rozmowy z opiekunami, ich wspomnienia, często pojawiające się na ich twarzach łzy oraz liczne materiały archiwalne Polskiej Kroniki Filmowej ukazujące pobyt koreańskich sierot.
Holenderski reżyser PIETER FLEURY dokonał rzeczy niełatwej. Jako jeden z nielicznych otrzymał zgodę na realizację filmu w Korei Północnej. Wiązało się to jednak z koniecznością akceptacji nakręconego materiału przez władze państwowe. To dlatego dokument jest pozornie obiektywną rejestracją zwykłego dnia jednej z koreańskich rodzin. Ale tylko pozornie, bo choć brak tu narracji, widzowie sami mogą ocenić, jakie absurdy niesie ze sobą niejednokrotnie życie w kraju Kim Dzong Ila. W fabryce odzieży, w której pracuje główna bohaterka, z głośników sączy się patriotyczna muzyka. Córka pani Hong uczy się w przedszkolu, że tak jak kwiatom potrzeba słońca, by rosły, tak dzieciom potrzebna jest miłość Wielkiego Wodza. Syn państwa Hong uczy się w szkole o abstrakcyjnym dla niego internecie. Wszędzie szaleją antyamerykańskie i antykapitalistyczne nastroje. Ludzie winią Zachód za wszelkie zło. Wieczorem cała rodzina rozmawia przy kolacji, opowiadając sobie o minionym dniu. Wydają się nie zdawać sobie sprawy z wszechogarniającej ich propagandy i tego, że żyją w kraju z powieści Orwella.
Pobierz