Steam Marines v0.7.0a Installer.exe
-
= The New Adventures Of He-Man -
2012 -
2013 -
2014 -
2015 -
37_Foster_The_People_Torches_2011 -
9.14 -
9.15 -
ACDC -
ACDC - The Very Best (2001) -
Aerosmith - Big Ones (1994)-SUDDEN -
Alesana -
Babbe Music - Fragments of Gensokyo -
Daydream Anatomy - Daydream Anatomy -
Eldo-Nie Pytaj O Nia -
Foster The People - Torches -
Game Dev Tycoon -
Gry GBA -
Gry PSP -
HE-MAN -
He-Man And The Masters Of The Universe [2002] -
King Arthur And The Knights Of Justice -
Lionheart -
MA☆SPARK! RECORDS - 電子祝祭 -Electro Festival -
Men In Black The Series -
On Frail Wings of Vanity and Wax -
Round Soundy -
Series -
Sezon 1 -
Sezon 2 -
Sezon 3 -
Sezon 4 -
Silverhawks -
Star Wars The Clone Wars -
Supernatural The Animation -
The Fantastic Mr. Fox -
Thundercats -
Trance, House -
Transformers -
Transformers - The Movie -
Transformers Prime -
TRON - Uprising -
TURTLES Forever -
Ultramarines -
VA-Dream_Dance_Vol.62-2CD-2012-VOiCE -
Wacky Races -
Where Myth Fades to Legend -
Worldshift-RELOADED -
WoT -
WtW
To the Moon to niezależna gra przygodowa, koncentrująca się na możliwości wejścia we wspomnienia człowieka. Tytuł został stworzony przez studio Freebird Games mające na koncie już kilka podobnych projektów.
Freebird Games jest niezależnym studiem założonym przez Kana „Reivesa” Gao. Oprócz niego przy projektach pracuje ponad 10 osób w tym kompozytor James Q. Zhang. Oprócz To the Moon firma ma w swoim koncie trzy inne pozycje: Do You Remember My Lullaby?, Quintessence: The Blighted Venom oraz The Mirror Lied.
W grze wcielamy się w dwójkę doktorów: Eve Rosalene oraz Neila Wattsa, pracujących dla firmy Sigmund Corp. Korporacja ta oferuje umierającym ludziom możliwość przeniesienia się do własnych wspomnieс i na nowo pokierowania życiem w taki sposób, aby przeżyć swoje największe, niespełnione marzenia. Tym razem dwójka bohaterów trafia do schorowanego staruszka o imieniu Johnny Wyles, który zawsze pragnął dostać się na księżyc.
W rozgrywce cały czas przeplatają się elementy świata rzeczywistego oraz wspomnieс umierającego Wylesa. Sterowani przez nas doktorzy cofają się do coraz odleglejszych wspomnieс Johnny’ego próbując znaleźć punkt, w którym można odmienić jego życie. Jednocześnie odkrywają coraz więcej przejmujących szczegółów z jego przeszłości.
Celem gracza jest dokładna eksploracja odwiedzanych lokacji (w tym m.in. latarni morskiej czy domu Wylesa) i gromadzenie specjalnych kul symbolizujących kluczowe wspomnienia. W tym celu należy m.in. rozmawiać z napotkanymi ludźmi i zbierać różnego rodzaju przedmioty, które pozwolą nam przenosić się do coraz młodszych lat życia Johnny’ego. Od czasu do czasu czekają na gracza niezbyt skomplikowane minigry.
To the Moon łączy w sobie sporą dawkę humoru z dramatem. Autorzy sparodiowali w specjalnych scenkach oraz żartobliwych dialogach między innymi gry wideo w tym gatunek jRPG oraz postacie z bijatyk. Z drugiej strony nie brakuje momentów tragicznych i wzruszających związanych głównie z życiem Wylesa.
Wymagania:
Pentium 4 1.8 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce 6600 GT lub lepsza), 1 GB HDD, Windows XP/Vista SP1/7
Gatunek: TOWER DEFENSE
Twoja przygoda zaczyna się, gdy zielona horda goblinów przyjeżdża do spokojnego Królestwa Mężczyzn. Niedługo potem walczyć będziesz poza królestwem: w wiosce, zapomnianej krasnoludzkiej kopalni czy nawet na pustkowiu... Zmierzysz się z wieloma różnymi wrogami, od najmniejszych goblinów po silnych orków i inne stworzenia.
Wymagania:
OS: Windows XP/Windows Vista/Windows 7/Windows 8 / CPU: 1.0 GHz / RAM: 512 MB / DirectX: 9.0/
jRPG, hack'and'slash



przygodowe, survival horror, horror
Slender to darmowy pierwszoosobowy horror opracowany przez studio Parsec Productions. Deweloper gry stworzył ją w ramach uczenia się silnika Unity. Prosty w swoich założeniach oraz wykonaniu projekt szybko zdobył sympatię graczy i stał się prawdziwym hitem.
W grze wcielamy się w bohatera, który błądzi po lesie i próbuje odszukać 8 stron manuskryptu na temat tytułowej paranormalnej istoty – Slender Man. Według legend, przypomina ona wyjątkowo chudego mężczyznę w garniturze i posiada zdolność hipnotyzowania swoich ofiar oraz rozciągania ciała na nieludzkie długości. Z niewiadomych przyczyn Slender Man śledzi i morduje ludzi. Każde spotkanie z nim jest więc wielkim zagrożeniem dla życia.
Podczas samej rozgrywki przemierzamy wyjątkowo mroczny las oraz znajdujące się w nim budynki. Zadanie wydaje się proste – znaleźć wszystkie strony manuskryptu. Tak naprawdę wykonanie go wymaga mocnych nerwów, bo autorzy Slender postarali się o to, aby gra była przerażająca. Bohater nie dysponuje żadną bronią i może jedynie biegać z latarką. Bardzo szybko pojawia się tytułowy Slender Man, który stopniowo zmniejsza dystans do gracza. Już samo patrzenie w kierunku potwora wpływa negatywnie na stan psychiczny postaci.
Slender jest grą bardzo prostą od strony technicznej, więc nie zachwyca grafiką, czy animacjami. Mimo tego, produkcja jest sugestywna, bo w dobry sposób operuje oświetleniem oraz dźwiękami. Z tego względu, można polecić ją tylko osobom, które lubią się bać.
Każdy kto kiedykolwiek grał w Diablo, bez trudu odnajdzie się w Torchlight. W rece gracza autorzy oddają 3 klasy postaci: Niszczyciela, Zwycięzcę i Alchemika. Zadaniem gracza będzie znalezienie przyczyny problemów, jakie nękają mieszkańców górniczego miasteczka Torchlight. Odkrywając kolejne wątki fabularne, gracz przemierzy 35 losowo generowanych poziomów w zróżnicowanych krainach. Przez cały czas postaci gracza towarzyszy wybrane zwierze: pies lub kot, które nakarmione złowionymi przez gracza rybami, może transformować się w różne stwory. Kiedy tajemnica skrywana pod Torchlight zostanie rozwiązana, gracza czeka rozgrywka w nieskończonych podziemiach.
Minimalne wymagania sprzętowe:
Procesor: 800MHz procesor kompatybilny z x86
Pamięć RAM: 512MB
Karta graficzna: zgodna z DirectX 3D z 64MB pamięci (np ATI Radeon 7200, NVIDIA GeForce 2 lub Intel GMA 950)
gra posiada specjalny tryb dla netbooków
Diablo to słowo klucz, budzące w jednej chwili szereg skojarzeń. Nie chodzi tylko o sentymenty czy wciąż żywą legendę, ale rewelacyjną formułę na dłuuugą zabawę. Pozornie prosta gra polegająca na pokonywaniu kolejnych poziomów lochów i rozgramianiu setek najdziwniejszych potworów do dziś cieszy się ogromną popularnością. Zresztą ekipa Blizzarda doskonale zdaje sobie z tego faktu sprawę, powoli przygotowując trzecią odsłonę flagowej serii. Chociaż na przestrzeni lat konkurencji wśród hack'n'slash nie brakowało z Diablo II konfrontacji nikt nie wygrał. Rękawicę rzucało Dungeon Siege, Loki, Sacred czy Mythos - bezskutecznie. Zawsze czegoś brakowało, tej boskiej ikry lub urzekającego klimatu. Dopiero ex członkowie studia odpowiedzialnego za min.: Diablo II (tadam!) pokazali klasę. Trudno się dziwić, bowiem któż jak nie oni byłby zdolni dorównać najlepszym? Torchlight to po prostu diabeł w nowej skórze, wzbogacony o dziesiątki pomysłów zaczerpniętych wprost z MMO. Runic Games bez skrupułów wykorzystuje znane wzorce, które przecież częściowo sami tworzyli, aczkolwiek przygotowali także wiele niespodzianek. Zatwardziałych fanatyków piekielnego rogacza powinny przekonać już pierwsze minuty obcowania z grą. Entuzjazm podsyca kilka dźwięków, roztaczających niewidzialny urok nad małym miasteczkiem... Jak w mordę strzelił motyw przypomina ten z Tristram! Plagiat? Absolutnie, muzykę przygotował osobiście Matt Uelmen, autor soundtracku do poprzednich diablików oraz World of Warcraft: The Burning Crusade. Chłopaki trafili w sedno, zyskują ogromnego plusa na starcie. Jednak podobieństwa na tym się nie kończą...
W archiwum obraz płyty. Wystarczy wypakować zainstalować i grać!
Pobierz