-

41 -

1120 -

122 -

149
1733 plików
524,49 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
Fabuła ma wiele zalet, z których główną jest na pewno ukazanie tego, jak naprawdę wygląda ścieżka do sławy i że nie zawsze jest ona usłana różami. Pokazany tu zespół będzie musiał przeciwstawić się różnym przeciwnościom losu, od niechętnych im kolegów ze szkoły, aż po szefa jednej z największych amerykańskich wytwórni płytowych. Właśnie temu seria zawdzięcza swoją ogromną popularność – opowiada o zwyczajnym życiu. Muszę jednak wspomnieć, że – mimo że wychwalam tę serię – jej zakończenie jest koszmarne. Zawarte w nim wydarzenia zasługują na minimum kolejne sześć odcinków, a zostały streszczone w dziesięć minut. Odczują to głównie osoby, które zapoznały się z mangą, ale nawet dla nieznających jej widzów będzie to widoczny mankament.
Postaci są bardzo różnorodne – od zwykłych przeciętniaków i urwisów, aż po zboczonych nauczycieli gry na gitarze, czy po prostu ludzi, którzy zrobią wszystko dla pieniędzy. Tytułowy zespół to niesamowita banda. W połowie to niezłe ananasy, jednak są też tacy, którzy zasługują na uwagę. Powodzenie u kobiet na pewno zyska basista Taira, który występuje zawsze z wyeksponowaną seksowną klatą. Zresztą w ogóle spora część postaci potrafi szybko zyskać sympatię widza. Trudno się temu dziwić, bo nie są to żadni superbohaterowie czy wyidealizowane marionetki, a zwykli ludzie – jak każdy z nas. Oglądający to anime widzowie mogą spokojnie utożsamiać się z każdym z bohaterów, choćby był to nawet najbardziej zabójczy raper wokalista, Chiba.
Kreska stoi na dobrym poziomie i można powiedzieć, że Madhouse stanął na wysokości zadania, ukazując nam najlepsze anime o zespole muzycznym w jak najlepszej oprawie. W sumie nie ma czemu się dziwić – trzeba było dopracować poruszanie się palców po strunach, czy odpowiednie zgranie ruchów ust z głosem, aby widz nie czuł się oszukany. Tak naprawdę jedynym minusem są monotonne tłumy ludzi na koncertach, które po prostu falują w jednym rytmie. Wygląda to naprawdę okropnie.
Jako że rynek nie jest zalewany produkcjami opowiadającymi o zespołach muzycznych, Beck wnosi swojego rodzaju powiew świeżości. Ogromna liczba istniejących zespołów j‑rockowych sprawia, że właśnie anime o powstawaniu takiego zespołu może zrobić furorę. Muzyka to na pewno największy atut serii i bez żadnego „ale” mogę soundtrack do Becka uznać za najlepszy, jaki kiedykolwiek słyszałem. Porządna muzyka rockowa ma swój klimat, więc muszę szczerze uprzedzić, że osoby, które omijają tego rodzaju utwory, będą podchodzić do tego anime z dystansem. Nie powinny się jednak z góry zrażać, bo naprawdę muzyka po prostu zachwyca i zagnieżdża się w pamięci na dłuższy czas. Do tej pory nie opuściła mojej głowy i mogę słuchać tej ścieżki dźwiękowej często i w dużych dawkach.
Co do samej nazwy anime: nie należy jej kojarzyć ze znanym z piosenki Loser prawdziwym zespołem Beck, nie ma tutaj bowiem żadnej zbieżności. Jednak muzyka i nie tylko – także fabuła i postaci, które przedstawi nam Beck – po prostu potrafią zauroczyć. Tę produkcję można na pewno uznać za jedną z najlepszych pod względem oprawy dźwiękowej, ale by to docenić, należy to anime po prostu obejrzeć.
Mecenas, 31 grudnia 2005
| BECK 01 | BECK 02 | BECK 03 |
| BECK 04 | BECK 05 | BECK 06 |
| BECK 07 | BECK 08 | BECK 09 |
| BECK 10 | BECK 11 | BECK 12 |
| BECK 13 | BECK 14 | BECK 15 |
| BECK 16 | BECK 17 | BECK 18 |
| BECK 19 | BECK 20 | BECK 21 |
| BECK 22 | BECK 23 | BECK 24 |
| BECK 25 | BECK 26 |
Nie ma plików w tym folderze
-

0 -

0 -

0 -

0
0 plików
0 KB
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (78)














Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie















