
DATA RELASEDU: 04.04.2009
Rapala Pro Fishing to wirtualna symulacja wędkarska, adresowana zarówno do posiadaczy komputerów osobistych, jak i entuzjastów konsol stacjonarnych oraz przenośnych. Niniejszy produkt powstał we współpracy z fińską firmą Rapala, zajmującą się od lat trzydziestych XX wieku przede wszystkim wytwarzaniem przynęt i innych akcesoriów dla miłośników łowienia ryb.
Dzięki omawianej pozycji można ruszyć nad wodę, aby spróbować pochwycić przedstawicieli szeregu różnych gatunków. Lista tych ostatnich obejmuje m.in. sumy, okonie, łososie, szczupaki i pstrągi. Co ciekawe, każdy rodzaj pływających trofeów został odwzorowany zgodnie z rzeczywistością nie tylko pod względem wizualnym, ale też w materii zachowania.
Developerzy pozwolili nam na uczestniczenie w ponad dwudziestu odmiennych turniejach, zlokalizowanych w rozmaitych zakątkach globu ziemskiego. W każdej z tych konkurencji do wygrania są przede wszystkim wirtualne pieniądze, za które kupuje się coraz lepszy sprzęt wędkarski – oczywiście marki Rapala. Dla początkujących przewidziano rozbudowany samouczek, natomiast na najlepszych czekają liczne ukryte bonusy (np. zarzucanie wędki nad Amazonką).

Pobierz
Po uruchomieniu program wita nas typowym menu (swoją drogą, chyba minęły już czasy, kiedy symulatory witały nas efektownym intro), umożliwiającym natychmiastowy lot wybranym samolotem (w konfiguracji bojowej), trening, pojedyncze misje, kampanie oraz dwa edytory misji (pierwszy, to edytor typowego dogfightu, drugi pozwala szczegółowo opracować misję). Kiedy już przeczekamy te kilkadziesiąt sekund ładowania się gry, oczom naszym ukazuje się jeden z najbardziej plastycznych sposobów przedstawienia terenu, z jakim mieliśmy do czynienia w symulacjach lotniczych. Jako że akcja gry umiejscowiona jest nad Krymem i Kaukazem, zobaczymy zarówno pięknie wymodelowane góry jak i niezwykłą wodę, w której odbijają się promienie słońca. Jest to dokładnie ten sam teren nad którym było nam dane latać we Flankerze, różnica w wykonaniu jest jednak porażająca. Podejrzewam, że podobnie jak ja, większość wirtualnych lotników rozpoczyna swoją przygodę z nowym symulatorem od wyskoczenia z kabiny i obejrzenia maszyny z zewnątrz. Dostępne w grze samoloty prezentują się wprost fantastycznie i nie dotyczy to tylko samolotów którymi możemy latać – pozostałe obiekty dopracowane są z równie zadziwiającą precyzją. Co więcej, od razu zauważamy, że świat wokół nas żyje własnym życiem – na lotnisku jeżdżą pojazdy, startują i lądują samoloty, szkoda tylko, że wszystko to jest zaskryptowane, wygląda zawsze tak samo i nie wynika z zapowiadanej wcześniej dynamicznej kampanii, w której losy walczących sił mogą zmieniać się na różne sposoby.

