-

87 -

0 -

28 -

1
171 plików
0,79 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
Osobie i twórczości Marleya przypisuje się ogólnoświatową popularyzację muzyki reggae, ruchu Rastafari oraz idei panafrykanizmu w latach siedemdziesiątych. Wydana przez Island Records pośmiertna kompilacja jego największych przebojów pt. Legend pozostaje do dziś najlepiej sprzedającą się płytą reggae wszech czasów[1] (ponad 25 mln sprzedanych egzemplarzy)[2]. Najpopularniejsze utwory Marleya, niejednokrotnie notowane w czołówkach brytyjskich i amerykańskich list przebojów, to m.in.: "Buffalo Soldier", "Could You Be Loved", "Exodus", "Get Up, Stand Up", "I Shot the Sheriff", "Iron Lion Zion", "Is This Love", "Jamming", "Lively Up Yourself", "Natural Mystic", "No Woman, No Cry", "One Love", Redemption Song", "Roots, Rock, Reggae", "Satisfy My Soul", "So Much Trouble in the World", "Stir It Up", "Three Little Birds", "Waiting in Vain"[3][4].
Biografia
Dzieciństwo i młodość
Pierwszy dom Cedelli i małego Roberta Nesty, jednopokojowa chatka na wzgórzu we wsi Nine Mile (zdjęcie z roku 2005)
Urodził się 6 lutego 1945 roku we wsi Nine Mile w regionie Saint Ann jako Nesta Robert Marley[5]; kolejność imion została zamieniona dopiero przez urzędnika wydającego Marleyowi paszport[6] w marcu 1964 roku[7]. Jego matką była mieszkająca w rodzinnym domu na wsi, 19-letnia wówczas Cedella Marley[5][8], zaś ojcem starszy od niej o ponad 35 lat[9][10] Norval Marley, biały Jamajczyk o brytyjskich korzeniach, okoliczny nadzorca ziemski, były kapitan królewskiej marynarki wojennej[5][10].
Para wzięła ślub, gdy Cedella była w drugim miesiącu ciąży z Bobem[9][11], po czym kapitan Marley oświadczył, że uprawomocnił związek tylko dla dobra dziecka i wyprowadził się na stałe do stolicy kraju, Kingston[8][9]. Jak stwierdził, wolał na starość przyjąć mniej pracochłonną posadę brygadzisty przy budowie mostu[8][9]; jednocześnie przyznał, że nie będzie w stanie utrzymać żony i dziecka po tym, jak został wydziedziczony przez bogatą rodzinę w Anglii (na wieść o jego związku z ubogą wieśniaczką)[8][9]. Obiecał odwiedzać Cedellę co tydzień, lecz przez cały okres jej ciąży pojawił się u niej zaledwie dwa razy; po narodzinach syna przyjechał go zobaczyć, wziąwszy tydzień urlopu[8][9]. Później wymienił jeszcze z żoną kilka listów, lecz następnie przeprowadził się nie pozostawiając nowego adresu i tym samym zerwał wszelkie kontakty z Cedellą[8][9].
„
Nie mam żadnych uprzedzeń co do mojego pochodzenia. Mój ojciec był biały, a matka czarna. Nazywają mnie mieszańcem czy jakoś tak. A ja nie staję po niczyjej stronie. Nie jestem po stronie czarnego człowieka, ani po stronie białego człowieka. Jestem po stronie Boga, Tego, który mnie stworzył i sprawił, że pochodzę od człowieka czarnego i białego.
”
— Bob Marley[12]
Robert Nesta otrzymał pierwsze imię po bracie kapitana Marleya[5][10], drugie zaś, o walijskim pochodzeniu, zostało mu nadane przez ojca bez podania przyczyny[5]; według Cedelli, Nesta oznaczało "posłaniec"[5]. Kilka pierwszych miesięcy życia spędził na farmie swojego dziadka Omeriasza Malcolma, cieszącego się dobrą sławą miejscowego zielarza i myalmana (szamana)[5][13]. Wkrótce matka zamieszkała z kilkumiesięcznym Nestą w położonej nieopodal własnej, jednopokojowej chatce na wzgórzu[14] (obecnie odremontowana, stanowi część Mauzoleum Boba Marleya[15][16]). By móc utrzymać siebie i syna, z pomocą Omeriasza otworzyła także niewielki sklepik spożywczy w Alvie, gdzie sprzedawała produkty uprawiane w rodzinnym gospodarstwie[8][9].
Gdy Nesta skończył 4 lata, namówił matkę, by zapisała go o rok wcześniej do pobliskiej wiejskiej szkoły podstawowej w Stepney[9][17]. We wrześniu 1949 roku Cedella otrzymała od kapitana Marleya list, w którym naciskał on, by Nesta został adoptowany przez jednego z jego bratanków, mieszkającego w Kingston majętnego dyrektora firmy budowlanej[18]. Jako że treść pisma sugerowała, iż matka miałaby już nigdy nie zobaczyć syna, kapitan Marley spotkał się ze zdecydowaną odmową[18]. Gdy jednak Nesta skończył pierwszą klasę szkoły, ojciec nadesłał kolejny list, tym razem proponując, by syn przynajmniej zamieszkał u jego bratanka, zyskując możliwość uczęszczania do lepszej, miejskiej szkoły[18]. Rodzina Malcolmów przystała na tę propozycję, i wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego niespełna sześcioletni Nesta został wysłany autobusem do stolicy kraju[19].
Na miejscu odebrał go ojciec, którego spotkał wówczas po raz pierwszy[20]. Wbrew obietnicy złożonej rodzinie Malcolmów kapitan Marley nie zabrał chłopca w ustalone wcześniej miejsce, lecz oddał go na wychowanie swojej znajomej, mieszkającej przy Heywood Street starszej pani Grey[21]; w zamyśle kapitana, Nesta miał zostać przez nią adoptowany, by po śmierci chorowitej staruszki zostać spadkobiercą jej domu i majątku[21]. Cedella nie miała żadnej informacji o losach syna (poza tą, iż nie dotarł w umówionym dniu do domostwa kuzynów przy Hillcrest Road) aż do sierpnia 1951 roku, kiedy to jedna z jej przyjaciółek oznajmiła, że przypadkiem natknęła się na chłopca na południowych obrzeżach stolicy[22]. Na tę wieść Cedella niezwłocznie wybrała się do Kingston, gdzie przy pomocy mieszkającej tam znajomej odnalazła syna i zabrała go z powrotem na wieś[21][23].
Nesta powrócił do szkoły w Stepney i kilka kolejnych lat życia spędził pomagając w gospodarstwie Omeriasza[24][25]. W międzyczasie Cedella wyjechała w poszukiwania pracy do Kingston, gdzie zamieszkała przy West Street ze swoim przyjacielem, Thaddeusem "Toddym" Livingstonem i jego synem Nevillem "Bunnym"[24][26]. Nesta dołączył do matki gdy miał około 10 lat, przede wszystkim dlatego, że sprawiał kłopoty wychowawcze najpierw swoim dziadkom, a później mieszkającej w pobliskiej wiosce Alderton ciotce Amy, do której został karnie wysłany wraz ze swoim kuzynem Sleggerem[24][25]. Kontynuował naukę w niewielkim gimnazjum Model Private School przy Hanover Street[27]. W maju 1955 roku na zawał serca zmarł kapitan Marley[28]; parę miesięcy wcześniej Nesta miał okazję spotkać ojca po raz drugi (Cedella odszukała męża dowiedziawszy się, iż ten zawarł bigamiczne małżeństwo z inną kobietą, dzięki czemu otrzymała rozwód sądowy)[29].
W roku 1959 do Anglii wyjechał jeden ze starszych braci Cedelli, Solomon Malcolm, pozostawiając siostrze długo obiecywaną kwaterę na osiedlu rządowym przy Second Street 19, w największych slumsach stolicy – Trenchtown[30][31]. Do nowego lokum przeprowadziła się cała czwórka mieszkająca wcześniej u Toddy'ego, tworząca już wówczas nieformalną rodzinę[31]. W wieku 14 lat Nesta porzucił szkołę (po przeprowadzce uczęszczał chwilowo do trzech różnych placówek: St. Aloysius Primary, Ebenezer Primary oraz Wesley Primary School) i za namową matki podjął praktyki jako spawacz w warsztacie przy Hagley Park Road[30][32].
Początki kariery
Mieszkając przy Second Street, Nesta i Bunny po raz pierwszy zetknęli się z zagraniczną muzyką rozrywkową; ich sąsiad, mechanik samochodowy, zawiesił zakupiony w Miami tranzystorowy radioodbiornik Sylvania na sznurze do bielizny na wspólnym podwórzu[33]. Największe wrażenie wywarł na chłopcach amerykański rhythm and blues, robiący wówczas furorę wśród słuchaczy na całej Jamajce[33][34]. Mniej więcej w tym samym czasie powstało na wyspie pierwsze w miarę profesjonalne studio nagraniowe, należące do Kena Khouriego Federal Studio[35]. Szybko zaczęły do niego ściągać tłumy młodych utalentowanych wokalistów z getta, mających świadomość, że kariera w muzycznym showbiznesie może być ich jedyną życiową szansą[35]. Był wśród nich również Nesta, który jesienią 1961 roku napisał trzy własne piosenki[36].
Zachęcony powodzeniem swojego starszego kolegi ze spawalni, Desmonda Dekkera, który przy producenckiej pomocy Counta Boysiego zarejestrował swoje pierwsze nagranie w Federal, na początku 1962 roku Nesta udał się do siedziby studia przy Marcus Garvey Drive[37]. Nie udało mu się wówczas zastać ani Boysiego, ani zwłaszcza najsłynniejszego producenta w mieście, Clementa "Sir Coxsone'a" Dodda, spotkał natomiast innego producenta nazwiskiem Leslie Kong[37]. Po zaprezentowaniu Kongowi swoich umiejętności wokalnych (ocenionych jako "takie sobie"), został przez niego zaproszony do środka na krótką sesję nagraniową[37]. Tam przy akompaniamencie grupy mało znanych muzyków sesyjnych zarejestrowane zostały dwa pierwsze utwory Marleya, "Judge Not" oraz "Do You Still Love Me?"[38]. Za oba nagrania otrzymał on w sumie 20 funtów oraz po jednej kopii swoich piosenek na acetatowych płytach[38].
Obydwa te utwory, wydane przez Konga jako singel nakładem własnego labelu Beverley's Records, utrzymane były w niezwykle popularnej na początku lat sześćdziesiątych na Jamajce konwencji muzyki ska[6]. Mimo iż krążek nie odniósł komercyjnego sukcesu, Marley nagrał dla Konga jeszcze pięć nowych kawałków, z których ukazały się dwa: "One Cup of Coffee" oraz "Terror"[6][39]. Również nie sprzedawały się one najlepiej, mimo wysiłków Konga takich jak np. zmiana nazwiska wykonawcy na płycie na Bobby Martell[6]. W zaistniałej sytuacji Marley zakończył współpracę z producentem, zwłaszcza iż ten odmówił mu zapłaty za ostatnie nagrania[39]. Jednocześnie porzucił także praktyki spawalnicze po wypadku, jakiemu uległ przy pracy (opiłek metalu wbił mu się w prawe oko, wymagając dwukrotnej interwencji chirurgicznej)[40]. Wtedy też oświadczył matce, że zamierza zostać zawodowym muzykiem i wokalistą[40]. W roku 1963 Cedella wyemigrowała do Wilmington w Stanach Zjednoczonych (wraz z kilkumiesięczną córeczką Claudette, owocem romansu z Toddym), tym samym pozostawiając syna na całkowicie własnym utrzymaniu[6][41].
The Wailers (1963-1973)
W marcu 2012 roku wybuchł skandal, po tym jak English Heritage, rządowa agenda ds. ochrony zabytków, zażądała zdjęcia tablicy utrzymując, iż brak jest jednoznacznych dowodów na to, że Marley faktycznie rezydował pod tym adresem[44]
Chcąc wcielić swoje ambitne plany w życie, Marley zaczął uczęszczać na organizowane przez Joego Higgsa darmowe warsztaty muzyczne dla początkujących wokalistów[45][46]. Zabierał na nie także swoich przyjaciół z getta, przede wszystkim Bunny'ego Livingstone'a i Winstona McIntosha, który przyjął sceniczny pseudonim Peter Tosh[45][46]. Cała trójka zyskała uznanie Higgsa, który postanowił roztoczyć poważną opiekę nad ich dalszą karierą[39][45]. Wkrótce Marley zaprosił do grupy jeszcze jednego chłopaka, Juniora Braithwaite'a, by śpiewał razem z nim główne partie, oraz dwie znajome dziewczyny, Beverley Kelso i Cherry Smith, których zadanie miało polegać na udzielaniu się w chórkach (Marley chciał, aby grupa miała brzmienie w klimacie nowoorleańskiego rhythm and bluesa)[39][47]. W ten sposób cała szóstka nastolatków stworzyła do końca 1963 roku zespół, początkowo nazwany The Teenagers, później The Wailing Rudeboys, The Wailing Wailers i ostatecznie – The Wailers[39][48]. Młodzi muzycy ćwiczyli przez kilka tygodni na podwórzu Marleya przy Second Street, opracowując własny zestaw piosenek dla Higgsa[39]. Często spotykali się również na wspólnych próbach w nawie pobliskiego kościoła baptystycznego Ebenezer Church; jedyny akompaniament stanowiła dla nich wypożyczona od pastora stara gitara akustyczna, na której przygrywał Tosh[46].
„
W młodości zaczęliśmy tak samo jak ludzie z Biblii, od wielkiego exodusu, od ucieczki... Nazwaliśmy się The Wailers (lamentujący, zawodzący), bo zrodziła nas rozpacz.
”
— Bob Marley[49]
Wkrótce po odzyskaniu przez Jamajkę niepodległości w sierpniu 1962 roku, Clement "Sir Coxsone" Dodd otworzył swoje własne studio nagraniowe, znane odtąd jako Studio One[48][50]. Dzięki bliskiej znajomości Marleya z grającym dla Sir Coxsone'a perkusistą Alvinem "Seeco" Pattersonem, Wailersom udało się umówić na przesłuchanie u słynnego producenta[48][50]. Odbyło się ono w grudniu 1962 roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, w świeżo wykończonym pomieszczeniu studyjnym przy Brentford Road 13[50][a]. Grupa zaprezentowała Doddowi swój dotychczasowy repertuar, z którego najbardziej przypadł producentowi do gustu utwór "Simmer Down", będący przestrogą dla młodocianych chuliganów z getta (tzw. rudeboys)[48][50]. Sir Coxsone podpisał z zespołem kontrakt, dający mu wyłączne prawa do wydawanie ich płyt i działań w roli menedżera; w zamian młodzi wokaliści mieli otrzymywać 20 funtów za nagranie każdej jednej strony singla[50]. Nazajutrz została zorganizowana pierwsza sesja nagraniowa, w czasie której zarejestrowane zostały, oprócz wspomnianej "Simmer Down", również dwie inne piosenki ska: "I Am Going Home" oraz "Do You Remember"[50]. Podczas nagrań Wailersom akompaniowali najlepsi muzycy sesyjni pracujący wówczas dla Studia One, w większości przyszli założyciele najsłynniejszej supergrupy ska wszech czasów, The Skatalites[50][51].
Na debiutancki singel grupy Sir Coxsone wybrał "Simmer Down", wydając go pod koniec 1963 roku w nakładzie 300 sztuk[50][51]. Utwór szybko zrobił furorę na potańcówkach sound systemów, zaś na przełomie stycznia i lutego 1964 roku znalazł się na szczycie jamajskiej listy przebojów radia JBC[51][52]. Szybki i niespodziewany sukces zaowocował kolejnymi sesjami w Studio One i następnymi singlami dla Sir Coxsone'a, który przyznał młodym wokalistom dodatkową, oprócz tantiem, tygodniową pensję w wysokości 3 funtów na osobę[53]. Wkrótce załatwił także grupie występ na prestiżowym konkursie talentów w teatrze Majestic; po minimalnej porażce w turnieju z zespołem The Uniques, Marley wdał się w zakulisową bijatykę ze zwycięzcami, przysparzając Wailersom opinii niepokornych chuliganów[53].
Z czasem, dzięki sile charakteru, jak również szczególnym względom jakimi darzył go Dodd po sukcesie "Simmer Down", Marley wyrósł na niekwestionowanego lidera formacji[50]. Pod koniec 1965 roku Sir Coxsone nakładem swojego labelu Studio One wydał debiutancką płytę długogrającą zespołu pt. The Wailing Wailers[54], zaś specjalnie dla Marleya wydzielił niewielki pokoik w budynku studia, służący mu odtąd jako miejsce pracy i sypialnia[55]. Urzędując w Studiu One, Marley poznał swoją przyszłą żonę, Alpharitę "Ritę" Anderson (Rita, z zawodu pielęgniarka, była także początkującą wokalistką – wraz z dwójką przyjaciół założyła trio wokalne The Soulettes, które po pierwszej wizycie u Dodda zostało przez niego przydzielone pod muzyczną opiekę Marleya)[55]. Para wzięła ślub 10 lutego 1966 roku, zaś następnego dnia Marley odleciał samolotem do USA, gdzie oczekiwała go matka, która w licznych listach pisanych do syna wyrażała nadzieję, iż ustatkuje się on w Ameryce[56].
Drugą ważną przyczyną wyjazdu Marleya do Stanów Zjednoczonych była chęć uniezależnienia się od Sir Coxsone'a, który narzucał Wailersom swoją wizję twórczości artystycznej, ukierunkowaną na jak największy przychód ze sprzedaży singli[57]. Planem Marleya było otworzenie w Kingston własnej wytwórni muzycznej, potrzebna była do tego jednak spora suma pieniędzy, możliwa do zarobienia jedynie w USA[57]. Zamieszkał w domu Cedelli i jej drugiego męża, Edwarda Bookera, przy 25th Street w Wilmington w stanie Delaware[58]. Pracował kolejno jako kelner, laborant w koncernie chemicznym DuPont, kierowca na nocnej zmianie, jak również robotnik przy taśmie montażowej w fabryce samochodowej Chryslera[58]. Jako że nie miał pozwolenia na pracę, ukrywał się wówczas pod pseudonimem Donald Marley[58]. W październiku 1966 roku otrzymał wezwanie na wojskową komisję poborową i w obliczu prawdopodobnego wysłania na wojnę w Wietnamie, natychmiast powrócił na Jamajkę[59].
W czasie kilkumiesięcznej nieobecności Marleya The Wailers kontynuowali nagrywanie singli dla Dodda[60]. W zespole zaszło kilka zmian personalnych: na pozycję głównego wokalisty chwilowo wysunął się Bunny Wailer, zaś drugi wokal przypadł Toshowi[60]. Odeszły Kelso i Smith, zaś ich rolę w śpiewaniu chórków przejęła Rita i jej kuzyn Constantine "Dream" Walker, występujący wcześniej razem z nią w The Soulettes[60]. Po powrocie do Kingston, Marley ponownie został liderem zespołu; przywiózł także ze sobą dzienniczek z nowymi kompozycjami pisanymi w USA w wolnych chwilach[61]. Materiał ten został zaaranżowany przez Sir Coxsone'a w nowo powstałym, wolniejszym rytmie rocksteady, stopniowo zastępującym ska na miejscu najpopularniejszego na wyspie stylu muzycznego[61].
Z powodu pośpiesznego wyjazdu z USA, Marleyowi nie udało się zebrać wystarczającej ilości pieniędzy do zapewnienia sobie niezależności na rynku muzycznym[61]. Mimo to, wszystkie oszczędności zainwestował w roku 1967 w otwarcie swojego własnego, niewielkiego kiosku płytowego przy Greenwich Park Road 18A, pod nazwą Wail 'N Soul 'M[61] (później sklepik został przeniesiony na Crescent Road 14)[62]. Sprzedawał w nim przeważnie nowe single Wailersów i The Soulettes, produkowane już nie tylko przez Dodda, ale również przez Clancy'ego Ecclesa w Dynamic Sounds Studio[61]. Choć oferowane przez niego krążki spotykały się z przychylnością słuchaczy, brakowało mu gotówki, by zaspokajać popyt, wobec czego interes nie prosperował dobrze[61]. Nie mając praktycznie środków do życia, wiosną 1967 roku Marley ponownie pozostawił zespół i wraz z Ritą, jej dwuipółletnią córeczką Sharon z poprzedniego związku oraz Walkerem wyprowadził się na wieś do domu dziadka[63] (Omeriasz Malcolm zmarł na raka we wrześniu 1964 roku)[64]. Cała czwórka przez nieco ponad pół roku utrzymywała się z uprawy roli, zaś Marley przy wsparciu żony pisał kolejne kompozycje[63].
Jesienią 1967 roku Marley zdecydował się powrócić z rodziną do Kingston, gdzie pomieszkiwali tymczasowo u krewnych i znajomych[63]. Przy producenckim wsparciu Ecclesa (w czasie nieobecności Marleya Tosh i Livingstone zerwali współpracę z Sir Coxsonem po awanturze zakończonej interwencją policji) Wailersi nagrali kilka kolejnych singli[63]. Marley postanowił samemu zająć się dystrybucją płyt, rozwożąc je po sklepach na rowerze, jednak zarzucił ten pomysł po tym jak został potrącony przez autobus w centrum miasta[63]. Fatalne położenie grupy pogorszyło jeszcze wkrótce aresztowanie Livingstone'a, który został zatrzymany pod zarzutem posiadania marihuany i skazany na 14 miesięcy więzienia[65]. Marley, który w międzyczasie również nie uniknął spędzenia 48 godzin w więzieniu za kierowanie samochodem bez prawa jazdy, ponownie powrócił z rodziną na wieś[65]. Kolejny raz udał się do miasta dopiero po wyjściu na wolność Livingstone'a we wrześniu 1968 roku, tym razem pozostawiając Ritę i Sharon w Nine Mile[65].
Zrujnowana reputacja Wailersów sprawiła, że jedynym producentem, jaki chciał podjąć się wydania nowego materiału zespołu, okazał się być Leslie Kong – ten, który swego czasu oszukał początkującego Marleya, odmawiając mu zapłaty za kilka nagrań[65]. W latach 1969-1970 Kong zarejestrował pod szyldem Beverley's serię nowych singli The Wailers z pogranicza rocksteady i wczesnego reggae[65][66]. Krążki te nie przyjęły się na sound systemach, wobec czego Kong wytłoczył większy nakład tylko kilku z nich, uzyskując niewielki dochód i kończąc na tym krótki epizod współpracy z grupą[65]. Jak się okazało, opuszczenie wydawniczego imperium Sir Coxsone'a pozostawiło Wailersów na marginesie rynku muzycznego[67].
Mniej więcej w tym samym czasie Studio One opuścił także pracujący dla Dodda producent i kierownik Coxsonowskiego sound systemu Downbeat, Lee "Scratch" Perry, cieszący się złą sławą nieprzewidywalnego człowieka bez zahamowań i awanturnika (odchodząc, wydał dwa mściwe single pod adresem byłego pracodawcy; oba stały się bestsellerami)[67]. Perry założył własny zespół studyjny pod nazwą The Upsetters, w składzie: Alva Lewis, Glen Adams oraz bracia Aston Barrett i Carlton Barrett. W roku 1969 zostali oni pierwszą jamajską grupą instrumentalną, jaka odbyła trasę koncertową po Wielkiej Brytanii[67]. Po powrocie z tournée, niezadowoleni ze stawek płaconych im przez Perry'ego instrumentaliśc
Nie ma plików w tym folderze
-

0 -

0 -

0 -

0
0 plików
0 KB
Chomikowe rozmowy










Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie

