-

0 -

0 -

12 -

0
12 plików
1,04 MB
Foldery| Kasia-Nati | |||||
|
Moja kochana Córeczko, Synku 💗
Ty byłeś pierwszym. Pierwszym, którego tuliłam w ramionach z niepewnością, ale też z miłością, jakiej nigdy wcześniej nie znałam. Byłeś tym, z którym dorastałam — nie tylko jako mama, ale jako człowiek.Uczyłam się wszystkiego przy Tobie: jak kochać bez granic, jak się nie poddawać, jak wstawać po każdej porażce. Widziałeś mnie w chwilach słabości, kiedy nie wiedziałam, czy robię wszystko dobrze. Czasem to Ty byłeś moim oparciem — maleńkim ramieniem, które nieświadomie dźwigało moje zmęczenie i wątpliwości. Wszystko, czego się uczyłam, uczyłam się z Tobą i dla Ciebie. To nie zawsze było idealne. Czasem pewnie bolało. Czasem popełniałam błędy. Ale zawsze dawałam z siebie wszystko, co potrafiłam — i całą siebie Tobie. To Ty nauczyłeś mnie, czym jest prawdziwa miłość. Bezwarunkowa. Cicha. Głęboka. Dziś patrzę na Ciebie z dumą i wzruszeniem. I mam nadzieję, że gdy spojrzysz wstecz na te nasze wspólne początki, zobaczysz nie tylko chaos i potknięcia, ale też kobietę, która Cię kochała od pierwszego oddechu i nigdy nie przestała. Jestem nieskończenie dumna z tego, że mogę być Twoją mamą. I mam nadzieję, że Ty też jesteś dumny/dumna, że jesteś moim dzieckiem.
Z miłością Mama 💗

Zabierz mnie
do krainy wiecznych marzeń
gdzie sny bawią się kolorami…..
Tęcza oddaje swój uśmiech……
Szczęście
składa delikatne pocałunki
na białych stokrotkach
błyszczących kroplami rosy……
Miłość
owinęła się obłoczkami
patrząc
błękitnymi oczami,
w których odbija się czułość
a tęsknota maluje obraz-
Twoim sercem…
Zadziwiające ile złego może pomieścić człowiek. Ile czarnych dziur, spalonych mostów, kiepskich dróg i ślepych uliczek. Zadziwiające ile razy można się potknąć, upaść. Ile razy tarzać w kałuży własnych słabości, obietnic bez pokrycia, rozczarowań. Zadziwiające ile łez można wypłakać i nocy nie przespać. Ile razy można oberwać po tyłku, po duszy, po sercu. Ile razy można zrobić z siebie ślepca albo błazna. Zadziwiające ile razy można stać nad przepaścią złudzeń. Ile przetrwać burz, końców świata i przykrych słów. Zadziwiające ile razy można się pomylić, źle skręcić, wybrać nie te drzwi. Ile szans przegapić, przemilczeć, przeczekać. Ile ponieść strat. W ludziach. Zadziwiające, że tak dużo złego można w sobie zmieścić a mimo to nadal się uśmiechać. Nocami marzyć a za dnia próbować sklejać poniszczone skrzydła, by kiedyś dotrzeć w miejsce, do którego ciągle wyrywało się głupie serce.
Jesteś blisko chociaż nie dostrzegają Cię moje oczy a uszy nie słyszą!
Jesteś z bezgłośnych, najgłośniejszą ciszą, której akordy na pięciolinii mego bycia wiszą……
Z najodleglejszych kroków najbliższą obecnością pośród mego bycia mroków…..
Z najciemniejszych przestrzeni najjaśniejszym światłem wśród mego bycia cieni…..
Jesteś blisko, w każdej myśli,w każdym oddechu PRZYJACIELU!

Zatrzymaj się na chwilę…
Nie uciekaj teraz. Nie przewijaj dalej. Bo to, co czujesz w środku to nie jest zmęczenie dniem. To coś głębszego. Jest w Tobie miejsce, które od dawna milczy. Miejsce, którego nie potrafisz już nazwać. Niby wszystko jest w porządku, żyjesz, pracujesz, rozmawiasz, uśmiechasz się. A jednak kiedy zostajesz sam – czujesz, że czegoś brakuje. Jakby coś w Tobie było puste. Jakbyś nosił/a w sercu cichy ciężar, którego nikt nie widzi. Są takie chwile, kiedy próbujesz to zagłuszyć. Telefonem. Ludźmi. Rozrywką. Pracą. A czasem nawet hałasem własnych myśli. Byle tylko nie usłyszeć tej ciszy. Bo ta cisza boli. To jest pustka, która woła. Ale nie woła o więcej rzeczy. Nie woła o więcej pieniędzy, sukcesów ani ludzi wokół. Ona woła o coś, czego świat nie potrafi dać. I może boisz się to nazwać. Może boisz się przyznać, że mimo wszystkiego Twoje serce jest spragnione Boga. Prawda jest taka, że można mieć wszystko i wciąż być wewnętrznie pustym. Można być wśród ludzi i czuć się samotnym. Można się śmiać a w środku powoli gasnąć. Bo człowiek nie został stworzony tylko do życia na powierzchni. Nie został stworzony do biegania od jednego dnia do drugiego, bez sensu i bez głębi. Twoje serce zostało stworzone dla czegoś więcej. Dla Kogoś więcej. I dlatego ta pustka nie znika. Bo ona nie jest przypadkiem. Ona jest wołaniem. „Niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie.” To nie jest słabość. To jest prawda o Tobie. Może uciekasz od Boga, bo myślisz, że On będzie Cię osądzał. Może odkładasz Go na później, bo czujesz, że nie jesteś gotowa/y. Może boisz się spojrzeć w głąb siebie, bo wiesz, ile tam jest chaosu, grzechu, niedokończonych spraw. Ale Bóg nie czeka, aż będziesz idealna/y. On czeka, aż będziesz prawdziwa/y. „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” (Mt 11,28) Nie musisz niczego udawać. Nie musisz się naprawić, żeby do Niego wrócić. Wystarczy, że przestaniesz uciekać. Ta pustka w Tobie nie jest Twoim końcem. Ona jest początkiem. Miejscem, w którym Bóg chce wejść jeśli Mu pozwolisz. Może dzisiaj nie potrzebujesz kolejnego planu, kolejnego celu, kolejnej zmiany na zewnątrz. Może potrzebujesz tylko jednego zatrzymać się i powiedzieć: „Boże, jeśli jesteś przyjdź.” I to wystarczy na początek. Naprawdę. Bo Bóg nie szuka ludzi doskonałych. On szuka tych, którzy w końcu przestali uciekać. Nie czekaj na „lepszy moment”. Nie czekaj, aż wszystko się ułoży. Nie czekaj, aż przestaniesz się bać. Zrób ten jeden krok teraz. W ciszy. W prawdzie. Bez maski. On już tam jest. W tej pustce, której tak bardzo się boisz.
MODLITWA
Boże nie umiem już udawać, że wszystko jest dobrze. Widzę pustkę w moim sercu i wiem, że sam/a jej nie wypełnię. Jeśli naprawdę jesteś – przyjdź. Dotknij tego, co we mnie jest martwe. Naucz mnie wracać do Ciebie. Daj mi odwagę, by przestać uciekać. I pokój, którego nie daje świat.
Amen.
Nie ma plików w tym folderze
-

0 -

0 -

0 -

0
0 plików
0 KB
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (71)











Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie




















