-

93 -

36 -

4405 -

66
4634 plików
3,25 GB
FolderyLiście kolorowe szumią pod stopami,
Pierwszy listopada,dzień pełen zadumy,
O tych co odeszli i nie ma ich z nami,
A przy grobach bliskich zbierają się tłumy.
Wiatr we włosy wpina liści barwne kwiaty,
I tańczy z płatkami puszystego śniegu,
Nikt już nie zastąpi najbliższych utraty,
Dziś zwalniamy nieco z codzienności biegu.
I chwila refleksji, za czym tak gonimy?
Czas nieubłaganie pędzi jak szalony,
Zatrzymaj się, czekaj, chwilę pomówimy,
To co było wczoraj , to już dzień miniony,
Żyj zatem od dzisiaj, nie tracąc już czasu,
Tak krótkie i kruche jest to ziemskie życie,
Unikaj przykrości, niepotrzebnych stresów,
Witaj dzień radośnie ze szczęściem o świcie.
W barwnych ogniach zniczy płoną dziś cmentarze,
Przy grobach najbliższych, Ci co pozostali,
U wszystkich, skupione, zamyślone twarze,
Brak nam tych , co tyle radości dawali.
Pamięć o nich żyje zawsze w sercach naszych,
Mówią, że czas goi wszystkie ciężkie rany,
Nie można zapomnieć odejścia chwil strasznych,
Do końca dni naszych o tę pamięć dbamy.
Dzień listopadowy wszystkich zmarłych świętem,
Mogiły dziś zdobią kwiaty i zniczy płomienie,
Cichutko szepczemy, kochani pamiętam,
I wiem, że są przy mnie Wasze dobre cienie.
Dla tych
Którzy odeszli
W nieznany świat,
Płomień na wietrze
Kołysze wiatr.
Dla nich tyle kwiatów
Pod cmentarnym murem
I niebo jesienne
U góry.
Na cmentarzu
Na starych grobach,
gdzie ojcowie moi
Spoczęli, życiem
strudzeni tułacze,
Klękam pod krzyżem,
co nad nimi stoi,
I płaczę...
Boże, Tyś widział,
jak idąc do Ciebie,
Padali nieraz wśród
głogów i cierni,
A przecież z wzrokiem
utkwionym w Twym niebie,
Szli Tobie wierni!
Tyś widział, Boże,
jak zgięci cierpieniem,
Nieśli do śmierci
niedoli swej brzemię,
Jak pod Twym okiem
i z Twoim imieniem
Kładli się w ziemię...
O spełnij, Panie,
ich ciche nadzieje!
O daj, niech jutrznia
zabłyśnie im złota,
Nad polem śmierci
niech jasność zadnieje
Żywota!
Wiem, że dzień przyjdzie,
gdy każdą mogiłę
Odemknie dłoń Twa,
przed którą się korzę...
O zbliż go ku nam!
Daj czekać nań siłę,
O Boże!
~~ Maria Konopnicka
Listopadowy zmierzch
W listopadowym zmierzchu
połyskują szronem
prostokątne pudła grobów
zniczami rozświetlone.
Każdy z ogników inny,
świeci miłością lub pozłotką lichą,
poczuciem obowiązku
lub zawistną pychą.
Każdy z grobów inny.
Nad tym się anioł pochyla,
na innym krzyż stareńki krzywy,
tam napis, że życie to chwila.
Tutaj kule chryzantem
tu wieniec jak młyńskie koło,
tam bukiecik rumianków,
gdzie indziej kopczyk goły.
A zmarli tego nie widzą
lub nie dostrzegają -
dla nich wieczny spokój,
a żywym łzy pozostają.
Migoczą płomyki jak duchy
może chcą coś przekazać?
Nie chcą byś o nich pamiętał
w myśl wskazań kalendarza.
A zmarłym wszystko jedno.
Chcą tylko, by pamiętać
i przynajmniej raz w roku
dla nich zajrzeć na cmentarz.
/Jolanta Miśkiewicz/
- sortuj według:
-

0 -

17 -

0 -

0
17 plików
2,75 MB
Chomikowe rozmowy
Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (21)















Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie




