Windows Media Player(1).jar
-
ACDC -
Action Launcher Pro -
Aplikacje android .apk -
aplikacje i gry jad jar -
Aplikacje i programy na Androida -
Arrow -
Czarnoksiężnik z krainy Oz PL -
Dokumenty -
Galeria -
Gry -
gry jar -
Gry na Smbian Anna, Belle (.sis) -
GRY NA SYMBIAN ANNA-BELLE -
MOTYWY NOKIA -
Muzyka -
narutowe tapety na phon -
NOKIA 500 -
Planit Fusion 12 -
postacie do icy tower -
Robin Hood pdf -
Sezon 21 -
text na jar -
the wonderfull wizard of the oz -
Tower Defense -
Wondrefull Wizard of the Oz EN

Jest to temat a zarazem launcher na androida , zamienia wszystkie ikony i ekran startowy na te znane z iphone.
Testowane na Xperii x8
Androidify
Google udostępniło dzisiaj aplikację - Androidify, która pozwala stworzyć swego awatara bazującego na maskotce systemu, podobnego do naszej realnej postaci (choć niekoniecznie).Naszej maskotce można dopasować między innymi buty, fryzurę, karnację czy ubranie. Po skończonej edycji całość, jak na nowoczesną aplikację przystało, można wysłać do Twittera, Facebooka bądź po prostu ustawić jako tło pulpitu w naszym smartfonie.


Na Androida, przeglądarek jest od groma. Opera mini i mobile, wkrótce firefox, teraz chrome lite. I powstają dalej – z wieloma funkcjami, które mają pomóc nam w nawigacji po stronach www. Więc czym Miren Browser się wyróżnia, pośród takiej konkurencji? Dla mnie osobiście wygląda jak przeglądarka z PC – na górze widzimy zakładki, niżej pasek adresu i wyszukiwarkę. Najbardziej przypomina mi Chrome (ze względu na kolory). Jeżeli jednak cenimy sobie przeglądanie stron bez tych narzędzi, to dostępny jest dla nas mały przycisk, który chowa wyżej wymienione dodatki. Sprytne.
Jest też akcent z Opery – przy pustej karcie, pokazują nam się ulubione strony, historia, opcje.
Z androidowego Chrome Lite, Miren zapożyczył obsługę Flash 10. Niema tutaj o czym pisać – jest i działa.
Podobnie z multitouch, czyli przybliżaniem (ale to już standard).
Z ciekawszych opcji, jest synchronizacja zakładek… Tak jakby… Da się je eksportować i importować a dodatkowo, grupować w foldery.
Inną ciekawą cechą jest przesuwany dock bar, na którym można umieszczać własne ikonki aplikacji. Ikona w prawym dolnym rogu ekranu otwiera menu (pełen ekran, czarne tło, dwa rodzaje animacji do wyboru) i pozostaje niezmienna. Natomiast to co na lewo od niej, może być zmienianie i przewijane. Jednocześnie widać tylko 5 ikon (lub 4, w zależności od rodzaju ikony), ale może być ich więcej, np. 8, 10 lub 12 (wygląda na to, że tu nie ma ograniczeń). Niestety, dokładanie nowych ikon do dock baru nie jest zbyt wygodne, niektórych nie udało mi się osadzić mimo wielu prób.
Ikony, których nie potrzebujemy, usuwa się jak w standardzie – poprzez przesunięcie nad przycisk menu, ale tu znajdziemy pewną ciekawą opcję, która automatycznie uruchamia proces dezinstalacji aplikacji. Po wrzuceniu ikony do kosza pojawia się pytanie, czy wybrany program ma być usunięty z systemu. Domyślnie ta funkcja jest wyłączona, należy ją uaktywnić w menu ustawień.
Zeam Launcher pozwala także na chowanie paska powiadomień oraz ukrywanie podpisów pod ikonami i umożliwia autorotację. Zabrakło tylko obsługi tapet Live Wallpapers, przydałyby się też opcja zdefiniowania przezroczystości dock baru – po ustawieniu niektórych tapet, czarny pasek na dole ekranu wygląda zbyt ciężko.
Szkoda też, że autor za bardzo zmodyfikował standardowe menu, które pojawia się po przyciśnięciu sprzętowego klawisza „menu” – znikł np. szybki dostęp do ustawień systemowych.
Zeam Launcher 1.4.3 nie jest może demonem szybkości, zwłaszcza po ustawieniu 9 ekranów, ale też nie powoduje zniecierpliwiających opóźnień, nie zdarzyły mi się jeszcze żadne zwisy i „wymuś zamknięcia”. Warto obserwować rozwój tej aplikacji, bo to ciekawy zamiennik systemowego pulpitu i coraz poważniejszy konkurent Helixa, Home++ i innych alternatywnych launcherów.
Pobierz
