Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
witekm2
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

widziany: 2.01.2026 19:51

  • pliki muzyczne
    292
  • pliki wideo
    1
  • obrazy
    61
  • dokumenty
    4

369 plików
17,15 GB

  • 48,0 MB
  • 4 lis 16 19:29
Do czego rock był potrzebny PZPR?
18.03.2012
- Na ile ta muzyka była wygryzionym kawałkiem wolności, a na ile efektem manipualcji władzy? - pyta Jerzy Sosnowski w "Trójkowym Wehikule Czasu". Odpowiada Anna Idzikowska-Czubaj, autorka książki "Rock w PRL. O paradoksach współistnienia".Często mówi się o rocku lat 80., że dla komunistycznych władz stanowił on wentyl bezpieczństwa, sposób na skanalizowanie rewolucyjnej energii społecznej. Anna Idzikowska-Czubaj dowodzi, że tego typu symbioza rozpoczęła się już w epoce big bitu i trwała przez dobre trzy dekady. - Polski rock lat 60. oraz związane z nim przemiany obyczajowe były spóźnione w stosunku do Ameryki niemal o dekadę. Gdy na Zachodzie rozkwitała już faktyczna młodzieżowa kontrkultura, u nas pojawiła się dopiero rozrywkowa kultura nastolatków, przywodząca na myśl rock and roll lat pięćdziesiątych. - mówi historyk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Trzeba pamiętać, że przemiany w USA wiązały się z wyżem demograficznym oraz prosperity. Tamtejsi nastolatkowie chcieli mieć inne fryzury, ubrania i samochody niż ich rodzice. U nas prawie nikt nie dostawał jeszcze kieszonkowego... Przywołane przez Jerzego Sosnowksiego fragmenty archiwalnych audycji ilustrują proces prowadzący od nieśmiałego artykułowania przez młodych ludzi nowego systemu wartości do prób odgórnego zaspokajania ich potrzeb. Z kolei gość "Trójkowego Wehikułu Czasu" opowiada, jak władze reagowały na zmiany w modzie. Z jednej strony mamy restrykcyjny kodeks ucznia (dziewczętom pozwolono przychodzić do szkoły w spodniach dopiero w latach 70.) i niechęć do przygotowanych domowymi metodami spódniczek mini. Ale, gdy powoli zaczyna ja zastępować "długa i obwisła" moda spod znaku flower-power, należy intereweniować ze względu na... niedobory materiałowe. A, jeśli chodzi o samą muzykę... W latach sześćdziesiątych promowane były zespoły nawiązujące do rodzimej muzyki ludowej. Z jednej strony pozwoliło to nadać zachodnim wpływom pozory "swojskości". Z drugiej strony ułatwiło neutralizowanie - właśnie poprzez cepelię - autentycznego, korzennego folkloru, w którym również dopatrywano się zagrożenia. Z kolei w latach siedemdziesiątych władze odwróciły się od - bardziej już dojrzałego - rocka (SBB, Romuald i Roman, Test, itp.) i zaczęła wspierać bezpretensjonalną muzykę dyskotekową. Lokale taneczne zakładały - przy aprobacie samego towarzysza Gierka - Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe. Rozwój muzyki rockowej w PRL napędzany był więc przez dziwną grę pomiędzy kolejnymi pokoleniami poszukującymi dla siebie przestrzeni wolności, a władzami usiłującymi nadać tym aspiracjom "odpowiedni" kierunek.
Zachęcamy do wysłuchania całego "Trójkowego Wehikułu Czasu". W środku audycji - niespodzianka, czyli archiwalny (1978) wywiad z Julio Cortázarem.

zachomikowany

  • 47,2 MB
  • 4 lis 16 19:29
Lekcje historii Polski Ludowej
09.03.2012
Wracamy do tematyki szkolnej, żeby przyjrzeć się, jak wyglądało nauczanie historii w latach 60. i 70.Nie kwestionując istnienia wielu szlachetnych i skłonnych do ryzyka nauczycieli, wiemy, że ten przedmiot dawał wielkie możliwości kształtowania ideologicznego młodych obywateli Polski Ludowej. Które momenty dziejów poddawano szczególnie głębokim manipulacjom? I czym różniło się to od nauczania historii w wolnym, demokratycznym kraju, w którym wszakże historia pozostaje (jak chcieli Rzymianie) "nauczycielką życia", a to znaczy, że służy również szerzeniu określonego sposobu myślenia? O tym właśnie będziemy rozmawiać z zastępcą redaktora naczelnego "Wiadomości historycznych", obecnie nauczycielem historii, a w latach 70. – uczniem, Ireneuszem Wywiałem. Towarzyszyć zaś nam będą m.in. – zupełnie dziś chyba zapomniany MEGAprzebój z roku 1970, ukraińska (a przez to rozumiało się wówczas w Polsce: radziecka) piosenka, spopularyzowana najpierw na Zachodzie, a potem także u nas, oraz kolejne już w "Wehikule" nagranie zespołu Ricercar 64.

zachomikowany

  • 47,3 MB
  • 4 lis 16 19:29
Józef Skrzek: Bob Marley śpiewał dla mnie "Happy Birthday"
04.03.2012
SBB to jeden z nielicznych polskich zespołów, które zrobiły europejską karierę. Koncert tria ze słynnego Festiwalu w Roskilde z 1978 roku ukazał się na płycie, a lider SBB był gościem Jerzego Sosnowskiego w "Trójkowym wehikule czasu"."Zespół absolutnych wirtuozów, jeden z najwybitniejszych w historii polskiego rocka i najwybitniejszy w dziejach rodzimej muzyki progresywnej, symbol muzyki lat 70." - tak zaczyna się poświęcone SBB hasło w "Encyklopedii polskiego rocka" Leszka Gnoińskiego i Jana Skaradzińskiego. Muzyka to nie sport, nie chodzi w niej o bicie rekordów, ale trzeba przyznać, że tak międzynarodowej rzeszy fanów jak - koncertujące regularnie w Niemczech Zachodnich, Holandii, Danii, Czechosłowacji i na Węgrzech - SBB nie miał chyba nigdy wcześniej, ani nigdy potem, żaden polski zespół rockowy. Dziś rzadko pamięta się jednak, że trio po wodzą multiinstrumentalisty Józefa Skrzeka było pierwotnie zespołem bluesowym (skrót to pozostałość pierwszej nazwy: Silesian Blues Band), a jego lider miał zostać wirtuozem klasycznego fortepianu. - Najpierw doznałem kontuzji, a potem przyszła tragiczna wiadomość o śmierci mojego ojca, ratownika górniczego. Jako najstarsze dziecko w rodzinie musiałem zacząć zarabiać pieniądze - wyznaje lider SBB. - Po czwartym semestrze w akademii muzycznej dostałem propozycję od Tadeusza Nalepy by grać w Breakoucie. Wziąłem więc urlop dziekański, ale na studia nigdy już nie wróciłem... Z kolei, grając już z gitarzystą Apostolisem Anthimosem oraz perkusistą Gaborem Nemethem, Józef Skrzek dostał propozycję współpracy z Czesławem Niemenem przy jego anglojęzycznym albumie "Strange Is This World". Szybko przekonał też mistrza do talentu swoich dwóch kolegów. I tak SBB "terminowało" przez dwa lata u boku samego Niemena, by w 1974 roku zadebiutować fonograficznie legendarną już płytą koncertową. Wkrótce o polskim zespole zrobiło się głośno w całej Europie; SBB porównywano do Pink Floyd, Yes i Genesis i zapraszano na najważniejsze festiwale. W 1978 roku trio zagrało na przykład - u boku Boba Marleya i na sprzęcie Stonesów - w samym Roskilde. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze kilka late temu ten sam zespół odbywał próby w niewielkiej śląskiej piwnicy, w której oprócz dwóch gitar i zestawu perkusyjnego musiał się zmieścić piec oraz zapas węgla.
M.in. o tym, jak W PRL można było zrobić międzynarodową karierę, opowiedział Józef Skrzek Jerzemu Sosnowskiemu. W "Trójkowym Wehikule Czasu" nie zabrakło też, jak zwykle, audycji archiwalnych ilustrujących zamieszanie, jakie w latach 70. SBB zrobiło na rodzimym rynku muzycznym.

zachomikowany

  • 50,1 MB
  • 4 lis 16 19:29
Prasówka "Trójkowego Wehikułu Czasu"
24.02.2012
W najbliższą sobotę o rynku prasy w latach 60. i 70. rozmawiać będziemy z prof. Rafałem Habielskim, historykiem mediów."Paliliśmy papierosy i kłamliwe gazety, / paliliśmy papierosy, choć zatruwały nasze ciała, / paliliśmy gazety, bo zatruwały nasze umysły" – tak w wierszu "I naprawdę nie wiedzieliśmy" pisał o Marcu ’68 Ryszard Krynicki. Ale jakie właściwie gazety palono, a wcześniej i później – czytano? Przecież żaden z tytułów, które dziś kupujemy w kiosku, wtedy jeszcze nie istniał (przynajmniej, jeśli mówimy o gazetach o zasięgu ogólnopolskim). Wśród gazet w latach 60. i 70. wybór był spory (inna kwestia, czy tak bardzo się od siebie różniły… choć trochę na pewno). Jeszcze większy wybór był wśród tygodników. Ulubiony tytuł nie zawsze zresztą dawał się "upolować", skąd wzięła się instytucja "teczek": zaprzyjaźniony kioskarz zakładał klientowi papierową teczkę i odkładał do niej nowe numery wybranych czasopism, a klient raz w tygodniu szedł i kupował wszystko. O rynku prasy będziemy rozmawiać w najbliższą sobotę z historykiem mediów, prof. Rafałem Habielskim. A w programie muzycznym: m.in. kolejna piosenka Grupy Stress (tej od "Ciężką drogą"); prawdopodobnie pierwszy polski utwór wykonywany wyłącznie na syntezatorach; wreszcie mocna pieśń (z bardzo ciekawą aranżacją!) z roku 1969, upamiętniająca zatonięcie statku pasażerskiego "Andrea Doria" trzynaście lat wcześniej.

zachomikowany

  • 48,6 MB
  • 4 lis 16 19:29
"Wehikuł" i graficiarze
17.02.2012
Na ścianach zrujnowanych od wojny kamienic na warszawskiej Woli pojawił się z początkiem lat 70. dziwny zestaw postaci: białych konturów, wymalowanych pospiesznie farbą.Prowadzący audycję pamięta dobrze z dzieciństwa jedno z tych miejsc, na wysokości przystanku autobusowego przy ulicy Grzybowskiej.
Krążyła legenda, że to dzieło ocaleńca z getta, który zostawił w ten sposób ślad po swoich bliskich. Tymczasem naprawdę malowidła są dziełem osiemnastoletniego wówczas Włodzimierza Fruczka, który stworzył jedno z najciekawszych grafitti z okresu PRL. Pojęcie "grafitti" kojarzy się na ogół z latami osiemdziesiątymi, lub z dekadami następnymi; ale autorzy albumu "Grafitti w Polsce. 1940-2010", Tomasz Sikorski i Marcin Rutkiewicz pokazują, że w tej dziedzinie, jeśli traktować ją odpowiednio szeroko, ciekawe rzeczy działy się też wcześniej. Z pierwszym z nich spotkamy się w najbliższym "Wehikule", by porozmawiać o tym, co można było zobaczyć na murach polskich miast w latach 1959-1979. A towarzyszyć nam będą m.in. po raz pierwszy w naszej audycji zespoły: Dwa Plus Jeden oraz Wiślanie 69 (ci grali całkiem po kalifornijsku!), oraz dawno niesłyszane Dżamble.

zachomikowany

  • 47,5 MB
  • 4 lis 16 19:29
Nie tylko "Dziewczyna o perłowych włosach"
13.02.2012
- W latach siedemdziesiątych przed Węgierskim Instytutem Kultury w Warszawie ustawiały się kolejki po nowe płyty Omegi czy Lokomotiv GT - wspomina w "Trójkowym wehikule czasu" Wojciech Maziarski.Pejzaż dźwiękowy PRL-u lat 70. byłby niekompletny, gdyby nie wspomnieć o ówczesnej miłości Polaków do węgierskiego rocka. W 1974 roku podczas polskiej trasy koncertowej dwóch grup: węgierskiej Omegi oraz naszego SBB, polski zespół, okrzyknięty wtedy rewelacją sezonu, występował PRZED Omegą (czyli to Omega zajmowała pozycję gwiazdy; co prawda na Węgrzech byłoby odwrotnie). Tamtejsi wykonawcy mieli tutaj rzeszę fanów, którzy cenili ich prawie na równi (a w paru przypadkach rzeczywiście na równi) z zespołami z Zachodu. Dlaczego? - To było okno na zachodnie trendy kulturowe reprezentowane w obrębie bloku wschodniego - wyjaśnia hungarysta i redaktor naczelny tygodnika "Newsweek Polska" Wojciech Maziarski. - U nas po 1968. roku panował zamordyzm, nie było polskiego rocka ani dostępu do muzyki anglosaskiej. Na Węgrzech wręcz przeciwnie: epoka Kadarowska oparta była na zasadzie "kto nie jest przeciw nam, ten jest z nami". Nowoczesny hard rock bez zaangażowanych politycznie tekstów był więc akceptowany. I pod postacią koncertów oraz płyty importowany do PRL. Wojciech Maziarski oraz, prowadzący audycję, Jerzy Sosnowski wspominają podział polskiej młodzieży na fanów Lokomotiv GT oraz Omegi, a także legendarne wydanie czwartego albumu omegi w metalowym opakowaniu (po latach okazało się, że po prostu... zabrakło papierowych kopert). W "Trójkowym wehikule czasu" zabrzmiały utwory o tak egzotycznych tytułach, jak "Szólj rám ha hangasan énekelek", "Varázslatos, fehér kő", czy "Gyöngyhajú lány", a także obszerny fragment kultowego musicalu "Zmyślony raport z amerykańksiego festiwalu muzyki pop". Rzecz z muzyką Omegi oparta został na powieści Tibora Déry - słynnego węgierskiego prozaika i opozycjonisty. Pod płaszczykiem tragicznej intrygi miłosnej musical (i powieść) nawiązywały do losow narodu węgierskiego po 1956 roku. Nic dziwnego, że w kraju o niespełna dziesięciomilionowej populacji spektakl ten obejrzało... dziesięć milionów osób.
Audycję wzbogaciły archiwalne nagrania radiowe dokumentujące oficjalną przyjaźń polsko-węgierską oraz wizytę zespołu Omega w Warszawie w 1975 roku.

zachomikowany

  • 50,5 MB
  • 4 lis 16 19:29
''Trójkowy wehikuł czasu'' ocenzurowany
03.02.2012
"…i Związek Radziecki po roku 1944”; "…przez bolszewików w latach 1919-1920…”; "…barbarzyństwa Moskali”; "…Jak zwykle, Rosja…” – wiedzą Państwo, co to jest?
To niektóre fragmenty (fragmenciki właściwie) I tomu "Bożego igrzyska", książki Normana Daviesa o historii Polski, usunięte z polskiego wydania przez cenzurę w roku 1988. Ale ponieważ II tom tej samej książki ukazał się już po zlikwidowaniu urzędu cenzury (w 1991), wydawca umieścił w jego aneksie to, co kazano mu z I tomu – trzy lata wcześniej – wykreślić. Ów trzystronicowy (!) aneks jest być może najśmieszniejszym nagrobkiem GUKPPiW (taki oficjalny skrót miał urząd cenzury w PRL), jaki można było sobie wymarzyć. Jednakże urząd cenzury w PRL, póki istniał, nie był wcale instytucją śmieszną, choć, jak to w tamtej epoce bywało, niósł ze sobą wiele sytuacji groteskowych (proszę sobie wyobrazić cenzora pochylonego nad pismem "Miś. Tygodnik dla najmłodszych"...). Właśnie o cenzurze będziemy w najbliższą sobotę rozmawiać z historykiem, prof. Zbigniewem Romkiem. A towarzyszyć nam będą m.in. nagrania zespołów Ricercar 64 (debiut w "Wehikule"!) oraz Romuald i Roman, blues w wykonaniu Macieja Kossowskiego (z bardzo dziwnym obyczajowo tekstem) oraz rewelacja: fragment koncertowego nagrania Skaldów, grających w Leningradzie utwór Hendrixa (!

zachomikowany

  • 48,8 MB
  • 4 lis 16 19:29
Muzycy Budki Suflera w Trójce!
28.01.2012
Gośćmi "Trójkowego Wehikułu Czasu" będzie dziś 3/4 składu dawnej Budki Suflera - Krzysztof Cugowski, Romuald Lipko i Tomasz Zeliszewski. Opowiedzą o reedycji "Cienia wielkiej góry".W 1975 roku ukazał się w sklepach album o białej okładce z szaro-srebrnym kwadratem w centrum... To był debiutancki "Cień wielkiej góry" Budki Suflera, jedna z najciekawszych polskich płyt rockowych lat 70. i jedna z najważniejszych w dyskografii zespołu.
Dwa miesiące temu ukazała się luksusowa reedycja tej płyty, w wersji winylowej i na CD, wzbogacona o (również winylową i kompaktową) wersję nagraną powtórnie w roku 2011 - promujący ją koncert odbył się w naszym Muzycznym Studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiejw listopadzie.
I oto w najbliższym "Wehikule" będziemy gościć 3/4 składu tamtej Budki - Krzysztofa Cugowskiego, Romualda Lipkę i Tomasza Zeliszewskiego, którzy opowiedzą o powstawaniu "Cienia.." - a wśród nagrań z epoki znajdzie się także SENSACYJNY, zaskakujący nawet dla muzyków, nigdy (zdawało się) nie zarejestrowany utwór, odnaleziony w radiowych archiwach - nie posiadający tytułu (!) LIVE z roku 1975...

zachomikowany

  • 49,2 MB
  • 4 lis 16 19:29
Klan: Dla pieniędzy graliśmy także swing w amerykańskiej ambasadzie...
24.01.2012
- Tyle razy słuchaliśmy muzyki Klanu w kinie, nawet o tym nie wiedząc - komentuje Jerzy Sosnowski płytę "Senne Wędrówki" z nagraniami pionierów polskiego prog rocka dla Polskiej Kroniki Filmowej. - Takiego "uproszczonego jazzu" dużo grywaliśmy na wieczorkach tanecznych w warszawskim Klubie Medyków - wyjaśnia obecność na "Sennych Wędrówkach" swingujących rytmów gość "Trójkowego wehikułu czasu", perkusista Klanu Andrzej Poniatowski. - Raz zdarzało nam się nawet wystąpić na "garden party" w ambasadzie amerykańskiej.
"Chałturą" były także nagrania dokonane przez zespół w 1970 roku dla Polskich Kronik Filmowych. - Dostaliśmy dwa dni w studiu i mogliśmy nagrać, co tylko przyszło nam do głowy - wspomina Poniatowski - Na dodatek dostaliśmy za to całkiem sensowne pieniądze, a byliśmy wtedy naprawdę biednym zespołem. Okazuje się, że czołowi awangardziści polskiego rocka przełomu lat 60. i 70. żyli w znacznym stopniu za pieniądze rodziców. Dochody z koncertów przeznaczali głównie na wypożyczenie i utrzymanie solidnego sprzętu nagłośnieniowego. - Jakość brzmienia była dla nas bardzo istotna - wyjaśnia perkusista Klanu, a potem ceniony reżyser dźwięku, odpowiedzialny między innymi za realizację pierwszej płyty Maanamu. - Cztery dobre głośniki udało nam się wyprosić od amerykańskiej firmy Jensen, a organy kupiliśmy na raty. Aż trudno uwierzyć, że z takimi problemami zmagała się grupa, która rok później stworzyła kamień milowy ambitnego polskiego rocka, czyli ilustrację do spektaklu baletowego (oraz płytę długogrającą) "Mrowisko". Opus magnum Klanu prezentowane było z sukcesami około 20 razy, m.in. w warszawskiej Sali Kongresowej oraz na Festiwalach w Opolu i Sopocie. Zdaniem wielu ta muzyka miała szansę zrobić karierę na Zachodzie. Niestety, pomimo wielokrotnych obietnic, zespół nigdy nie otrzymał szansy by wystąpić poza granicami kraju.
W ten sposób zespół na miarę Breakoutu, grup Niemena, czy SBB po kilku latach działalności zakończył bardzo obiecującą karierę.
W "Trójkowym wehikule czasu" Jerzy Sosnowski rozmawiał z perkusistą Klanu, Andrzejem Poniatowskim. Ponadto wysłuchaliśmy fragmentów archiwalnej (1970) audycji Tadeusza Romer z udziałem członków zespołu.

zachomikowany

  • 48,4 MB
  • 4 lis 16 19:29
Mechanizm kryzysu w PRL
14.01.2012
To, że gospodarka w PRL kulała i że to przede wszystkim z powodu swojej niewydolności ekonomicznej rozsypał się "przodujący ustrój" – to wiadomo mniej więcej wszystkim.Ale jaki był dokładnie mechanizm kryzysu, który rozpoczął się, najpóźniej licząc, w drugiej połowie lat 60.?
Przecież w okresie powojennej odbudowy kraj (przy koszmarnym ograniczeniu wolności, właściwym dla stalinizmu) rozwijał się dość dynamicznie. Co więc stało się za Gomułki, a co za Gierka?
O tym będziemy rozmawiać z historykiem gospodarki, prof. Jackiem Kochanowiczem, a posłuchamy m.in. piosenki Krystyny Prońko, która to piosenka (nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, bo piękna) zabrzmiała ze sceny festiwalu opolskiego, toczącego się RÓWNOCZEŚNIE z rozruchami w Radomiu w 1976 roku, oraz utworu instrumentalnego pt. "Molly-O" w wykonaniu debiutującej w "Wehikule" grupy Big Beat Sextet (wkrótce przekształciła się ona w zespół Tajfuny).

zachomikowany

  • 49,7 MB
  • 4 lis 16 19:29
"Wehikułem" od balu do balu
06.01.2012
W sobotę studniówka urodzin Trójki – więc my w "TWC" też o studniówkach, a ponadto balach maturalnych i maturach… O tym wszystkim będziemy rozmawiać z prof. Grażyną Szelągowską, historykiem.
A ponadto posłuchamy zarejestrowanego przez reportera Polskiego Radia materiału z balu maturalnego w Szczecinie, gdy ze szkołą żegnał się zespół wokalny Filipinki. Zabrzmią także fragmenty audycji z Trójki z roku 1974 o ówczesnej nowej maturze, no i naturalnie piosenkarze z epoki, wśród których znajdzie się jeden gość z zagranicy, a mianowicie dyżurny kowboj w westernach z NRD, dziwaczny (i tajemniczo zmarły w 1986 roku) amerykański entuzjasta "przodującego ustroju", Dean Reed.
Zapraszamy - Agnieszka Obszańska i Jerzy Sosnowski

zachomikowany

  • 49,2 MB
  • 4 lis 16 19:29
Prywatka w "Trójkowym wehikule czasu"
31.12.2011
31 grudnia w specjalnym wydaniu naszej audycji sprawdziliśmy, co tańczyło się, gdy grał adapter Bambino lub magnetofon szpulowy, na przykład supernowoczesny, czterościeżkowy ZK-140…W audycji zabrzmałoi kilkanaście piosenek do tańca z lat 60. i 70. (polskich, ale też z tzw. krajów zaprzyjaźnionych), obsypanych niczym confetti fragmentami dawnych audycji radiowych. To, co tańczyło się, gdy grał adapter Bambino lub magnetofon szpulowy, na przykład supernowoczesny, czterościeżkowy ZK-140… Twist, jive, rockandroll... A także znalezione w archiwach Polskiego Radia: wyjaśnienia, jak nadmuchać balonik i jak zrobić przepyszne i wytworne parówki – obydwu długo nie zapomnicie. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! AO & JS
A na prywatce w TWC przygrywały nam następujące piosenki (z gwiazdką – wehikułowe "debiuty”):
1. *Czerwono-Czarni: Pistachio Heaven (1962) 2’05”
2. Karin Stanek: Tato kup mi dżinsy (*LIVE 1964) 2’13”
3. *Czerwone Gitary: Śledztwo zakochanego (1966) 2’45”
4. *Orlando: Itsy Bitsy (1962) 2’20”
5. Michaj Burano: Lucille (1962) 2’35”
6. *Kawalerowie: Kochaj mnie (1966) 3’12”
7. *Karel Gott: Lady carneval (1968) 2’57”
8. *Helena Vondrackova: Archimedes (1973) 2’38”
9. *Lokomotiv GT: Ringasd el magad No.2 (1973) 3’51”
10. *Violetta Villas: Dla ciebie miły (1961) 3’31”
11. Karin Stanek: Jestem ciągle sama (1966) 3’03”
12. *Ada Rusowicz & Wojciech Korda: Niedziela będzie dla nas (1961) 2’54”
13. *Andrzej i Eliza: Rzuciła mnie dziewczyna (1978) 2’45”
14. Bemibem: Podaruj mi trochę słońca (1974) 4’16”
15. *Smokie: I’ll meet you at midnight (1976) 3’16”

zachomikowany

  • 48,3 MB
  • 4 lis 16 19:29
The Rolling Stones w Warszawie!
17.12.2011
- Zmusiłam nauczycielkę do napisania zaświadczenia, że dobrze się uczę i, niejako w nagrodę, uzyskałam od taty zgodę na pójście na ten koncert - wspomina uczestniczka pamiętnego koncertu, który odbył się 34 lata temu w Sali Kongresowej.17 grudnia na antenie Trójki był dniem z The Rolling Stones – dlatego "Trójkowy Wehikuł Czasu" wyruszył z celem precyzyjnie wyznaczonym ... 13 kwietnia 1967 roku. Tego dnia o godzinach 17:00 oraz 19:00 odbyły się dwa sensacyjne koncerty Rolling Stonesów, których za każdym razem poprzedzał suport w postaci Czerwono-Czarnych.
- Była wielka różnica wizualna w tych dwóch występach. Nasi byli tacy przystrzyżeni, wyglansowane buty, garnitury, białe koszule, a Stonesi ... feria kolorów, męskie spodnie w kwiaty - wpomina podekscytowana Aleksandra Fafius, wówczas Ola Nowak.
Gość Jerzego Sosnowskiego wspomina, że polska młodzież czekała właśnie na to, żeby zespół zobaczyć. - My ich piosenki znaliśmy, ale koniecznie chcieliśmy ich zobaczyć. Po kilku minutach zaczęliśmy się ruszać, popiskiwać. Nie mówię, że to była jakaś rewolucja obyczajowa, ale trochę nam w głowach pomieszali - opowiada.

Pani Aleksandra, dzięki pewnym kwiatkom, stała się ważną częścią legendy tego koncertu. - U mnie w rodzinie była taka tradycja, że gdy chodziliśmy na koncerty tato wysyłał artyście bukiet kwiatów z listem wizytowym, więc to nie był mój wymysł - podkreśla.
W pewnym momencie, gdy Jagger śpiewał "Lady Jane", rzucił na scenę goździki. - Spodziewałam się, że powącha, schowa w butonierkę, że to będzie coś takiego namaszczonego, a tu figa z makiem - podniósł jeden, pogryzł i wypluł - opowiada z uśmiechem.

zachomikowany

  • 47,8 MB
  • 4 lis 16 19:29
Kiedy Szarikami zostawały nawet chomiki
10.12.2011
Przed nami druga część opowieści o tym, co dzieci oglądały w telewizji w latach PRL. Otóż poza "Ekranem z Bratkiem", "Zwierzyńcem" itd. – oglądały "Czterech pancernych", ekranizację powieści Janusza Przymanowskiego.Wiele mówi się o propagandowym charakterze tego serialu – i słusznie. Ale z drugiej strony pokolenie, wychowywane na przygodach załogi "Rudego", kiedy zaczęło dorastać, wsparło Solidarność, założyło NZS, działało w konspirze… – więc ideowo-moralne skutki oglądania filmu okazały się dość zaskakujące!
A zarazem z emisją pierwszego odcinka - 45 lat temu - zaczął się sezon cudów. Pacyfiści marzyli o czołgu. Rusofobi kochali się w radzieckiej sanitariuszce. Kiedy w ramach akcji "Klub Pancernych" rzucono hasło, by dzieci tworzyły załogi w składzie cztery osoby + zwierzę (niekoniecznie pies), Szarikami zostawały nawet chomiki albo żółwie. Pod kościołami sprzedawano plastikowe figurki przedstawiające (jakoby) bohaterów. Jak to podobno ujął Melchior Wańkowicz: "Czy pan rozumie, co znaczy, że bohaterowie książki trafiają na odpust? Możesz pan nie czytać wszystkich innych recenzji". Wraz z pasjonatem tematu, autorem świetnej książki o serialu, Markiem Łazarzem, cofniemy się zatem do czasów, gdy "nie trzeba było mieć podkoszulka Bossa i BMW, żeby powiedzieć dziewczynie, że się ją kocha. W telewizji byli Czterej pancerni i wszystko było proste" (to kwestia Cezarego Pazury z filmu "Show").
A muzycznie mamy dla państwa szereg perełek, doprawdy od dawna nieemitowanych w radiu...
- EDMUND FETTING śpiewa pełna wersja ballady "Deszcze niespokojne" z filmu "Czterej pancerni i pies"
- Reporterski wywiad z ostatniej sesji serialu o załodze czołgu RUDY (wrzesień 1969)
- Piosenka Marusi (chyba dubbing) z filmu
- ...

zachomikowany

  • 49,9 MB
  • 4 lis 16 19:29
Telewizja dla dzieci i młodzieży w PRL
3.12.2011
Gość: Maciej Ziemiński - Redaktor naczelny 'Telewizji dziewcząt i chłopców' 1967
Pierwsza część opowieści o tym, co dzieci oglądały w telewizji w latach PRL.

zachomikowany

  • 48,4 MB
  • 4 lis 16 19:29
Jak wyglądało lotnictwo w czasach PRL?
25.11.2011
Jakie samoloty woziły pasażerów? Jakie wydarzenia w dziejach linii cywilnych omawiało w swoich programach Polskie Radio? Odpowiedzi na te pytania już w sobotę w "Trójkowym Wehikule Czasu".
Jaki zachodnioeuropejski samolot, wprowadzony w tamtych latach do eksploatacji, zyskał uznanie mimo swojego "niesłusznego" pochodzenia? O tym wszystkim (i jeszcze o paru innych kwestiach) Jerzy Sosnowski będzie rozmawiać z redaktorem naczelnym miesięcznika "Skrzydlata Polska" Grzegorzem Sobczakiem. Rozmowie towarzyszyć będą, jak zwykle, piosenki z epoki; w tym m.in. dawno niesłyszany zespół "Kawalerowie", a także Jolanta Borusiewicz, której przebój dał tytuł audycji, emitowanej przez kilka sezonów na antenie Polskiego Radia.

zachomikowany

  • 48,5 MB
  • 4 lis 16 19:29
Wehikuł z Adą i Anią

zachomikowany

  • Odtwórz folderOdtwórz folder
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    0
  • obrazy
    0
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    68

68 plików
3,57 GB




Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności