Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
ottefugl
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Kobieta Ludwika

widziany: 10.10.2026 19:48

  • pliki muzyczne
    54
  • pliki wideo
    11
  • obrazy
    154
  • dokumenty
    309

556 plików
17,61 GB

Ukryj opis
  • 2,7 MB
  • 18 mar 26 9:53
W średniowiecznej Rusi młoda kobieta ma niewielki wybór: małżeństwo albo życie w klasztorze. Wasia wybierze trzecią drogę: magię.

Na dworze Wielkiego Księcia Moskiewskiego trwają walki o władzę i narastają niepokoje. Tymczasem na okoliczne wsie napadają bandyci, którzy podpalają domy i porywają dziewczynki. Wielki Książę i jego wierny druh, brat Aleksander, wyruszają, by pokonać rozbójników. Po drodze spotykają młodzieńca na wspaniałym koniu. Jedynie Sasza, mnich wojownik, rozpoznaje w tym znakomitym jeźdźcu swoją młodszą siostrę, Wasię, w rodzinnej wiosce uznaną za zmarłą oraz za czarownicę. Kiedy jednak dziewczyna sprawdza się w walce, Sasza dochodzi do wniosku, że musi zachować w tajemnicy jej tożsamość – być może jedynie Wasia zdoła ocalić Moskwę przed zagrożeniami zarówno ze strony ludzi, jak i tajemnych mocy…

Piękna zimowa opowieść, pełna magii, potworów i problemów związanych z dorastaniem.
  • 5.0
  • 1,7 MB
  • 17 mar 26 14:08
LITERACKIE OBJAWIENIE – PRAWIE PÓŁ MILIONA SPRZEDANYCH EZGEMPLARZY TRYLOGII W CZECHACH



Ponadczasowa opowieść o polsko-czeskiej historii pogranicza śląskiego



Rok 1894. Śląsk Cieszyński. W karwińskiej kopalni następuje wybuch, w którym ginie 235 mężczyzn. Życie wielu rodzin zmienia się bezpowrotnie, a świat, który znają, znika w jednej chwili. Tylko stary kościół nadal stoi na swoim miejscu, niemy świadek płynącego czasu.

Barbara, Ludwik, Julka, Basia – ich losy splecione są z Karwiną, której kopalnie żywią ich rodziny. Kolejne lata po tragedii to czas, w którym kobiety muszą wziąć los we własne ręce. Walczą o przetrwanie, ale też szukają swojego szczęścia – budują nowe życie pośród gruzów starego porządku.

Sytuacja na Śląsku Cieszyńskim z czasem staje się burzliwa. Polacy i Czesi budzą się w nowym świecie, targanym zmianami i konfliktami. Jak odnajdą się w nim dawni sąsiedzi, pragnący jedynie żyć według zasad, które znali do tej pory? I czy znajdzie się miejsce dla tych, którzy nie godzą się na los zapisany w czarnym kamieniu węgielnym?





Karin Lednická urodziła się w 1969 roku w Karwinie, dorastała w Hawierzowie, a obecnie mieszka w Ostrawie. Można więc powiedzieć, że całe życie spędziła w regionie, którego historii poświęca swoją twórczość literacką. Zadebiutowała w 2020 roku pierwszą częścią trylogii Šikmý kostel (pol. Krzywy kościół), kolejne części ukazały się w latach 2021 i 2024. W 2022 roku opublikowała dramat dokumentalny Životice: obraz (po)zapomenuté tragedie.

Za swoją twórczość otrzymała wiele nagród – kilkukrotnie jej publikacje otrzymały tytuł Książki Roku; w 2021 roku Instytut Badania Reżimów Totalitarnych uhonorował ją Nagrodą za Wolność, Demokrację i Prawa Człowieka; w 2024 roku prezydent Republiki Czeskiej odznaczył ją Medalem za Zasługi Pierwszego Stopnia.
  • 5.0
  • 0,8 MB
  • 17 mar 26 14:06
PRZERAŻAJĄCA, PRZEWROTNA I KOMICZNA POWIEŚĆ DROGI



Addie umiera. Przez uchylone okno dociera do niej zapach świeżego drewna. To jej syn starannie hebluje deski na trumnę. A każdą z desek pokazuje matce.



Niebawem cała rodzina wyruszy na cmentarz w odległym Jefferson. Leżącą w trumnie Addie, jej męża i pięcioro dzieci czeka podróż przez wszystkie żywioły. A nad wozem ciągniętym przez zabiedzone muły kołuje coraz więcej sępów…



W napisanej w ciągu 48 nocy powieści William Faulkner w mistrzowski sposób kreśli portret rodziny, która rozkłada się i gnije od środka. Narracja rozpisana na głosy tworzy gorączkową, porażającą opowieść, po której nie można złapać tchu jeszcze przez długi czas po skończeniu lektury.



NIEWZNAWIANA W POLSCE OD 30 LAT, JEDNA Z NAJWAŻNIEJSZYCH POWIEŚCI XX WIEKU W NOWYM PRZEKŁADZIE JACKA DEHNELA
  • 2,7 MB
  • 17 mar 26 14:04
W Rusi, na skraju pustkowia, zima trwa większą część roku, a podczas długich wieczorów Wasilisa i jej rodzeństwo lubią siadać razem przy piecu i słuchać bajek, które opowiada im niania. Wasia uwielbia zwłaszcza bajkę o Mrozie, błękitnookim demonie zimy. Mądrzy Rosjanie boją się go, gdyż zabiera zbłąkane dusze, szanują także duchy chroniące ich domostw przed złem.

Pewnego dnia owdowiały ojciec Wasi przywozi z Moskwy nową żonę, Annę. Fanatycznie nabożna macocha Wasi zakazuje rodzinie składać ofiary domowym duchom, chociaż Wasia obawia się, co wyniknie z takiej postawy. I rzeczywiście na wioskę zaczynają spadać kolejne nieszczęścia.

Jednak surowość macochy tylko się nasila. Anna z uporem wprowadza w wiosce swoje porządki, a zbuntowaną pasierbicę postanawia albo wydać za mąż, albo wysłać do klasztoru. Gdy wioska staje się coraz bardziej bezbronna, a zło z lasu podkrada się coraz bliżej, Wasilisa musi przywołać swoją, skrywaną dotąd, magiczną moc – by obronić rodzinę przed niebezpieczeństwem rodem z najbardziej przerażających bajek starej niani.

Cudowna wyprawa do średniowiecznej Rusi, gdzie magia jest częścią codziennego życia
  • 5.0
  • 11,3 MB
  • 8 mar 26 12:35
Opowieść o wychodzeniu z cienia
Niezwykłe życie Jadwigi Stańczakowej – pisarki, dla której nie istniało niemożliwe

Żyła na własnych warunkach. Brawurowo, pod prąd, wbrew wszelkim przeciwnościom. Po swojemu.
Żydówka, która wyszła z warszawskiego getta. Reporterka, która straciła wzrok. Widząca innymi zmysłami.

Kochająca i toksyczna córka, żona, matka i babcia. Przyjaciółka poetów – Broniewskiego, a później Białoszewskiego. Joginka.

Ale przede wszystkim – poetka i pisarka. Kiedy czegoś zapragnęła – nic nie mogło jej powstrzymać. A nade wszystko chciała być artystką, tworzyć.

Justyna Sobolewska wczytuje się w autofikcyjną twórczość Stańczakowej i przedziera się przez pełne niespodzianek archiwum pisarki. Odkrywa nie tylko fascynującą postać swojej babki, ale i jej zagmatwaną historię. Tworzy poruszający obraz skomplikowanych więzi rodzinnych i na nowo nawiązuje przerwaną niemal trzydzieści lat wcześniej rozmowę.
  • 5.0
  • 4,4 MB
  • 8 mar 26 12:35
Ośmioro tłumaczy przyjeżdża z różnych stron świata do położonego w Puszczy Białowieskiej domu należącego do słynnej pisarki Ireny Rey. Spotykają się tam, by pod czujnym okiem autorki pracować nad przekładami jej opus magnum pod tytułem „Szara eminencja” od razu na wszystkie języki narodowe reprezentowane przez obecnych na białowieskich warsztatach wybitnych translatorów. Jednak po kilku dniach literackiej współpracy Irena nagle znika bez śladu.

Tłumacze traktujący Rey niemal jak bożyszcze i rywalizujący dotąd o jej uwagę, rozpoczynają poszukiwania, nie przerywając jednak pracy nad wspólnym arcydziełem. Krok po kroku odkrywają kolejne sekrety i mistyfikacje Ireny Rey, na które zdecydowanie nie byli gotowi. Mierzą się z dzielącymi ich różnicami kulturowymi, sympatiami i antypatiami, a z czasem, odizolowani od reszty świata, stopniowo popadają w coraz większą obsesję i paranoję z powodu nieuchwytności swojej mistrzyni, wikłając się w sieć rywalizacji i osobistych interesów, które zagrażają nie tylko ich pracy, ale też losowi uwielbianej autorki.

Przezabawna, skłaniająca do refleksji debiutancka powieść wielokrotnie nagradzanej tłumaczki i pisarki Jennifer Croft to błyskotliwe studium procesu twórczego, jak również tego, czym są kult sławy, świat natury oraz potęga języka. Rozgrywająca się gdzieś w ostatnim dzikim zakątku Europy, niezapomniana i wciągająca przygodowa opowieść, w której występuje niewielka, ale iście międzynarodowa obsada, a jej członkami wstrząsają miłość, destrukcyjne siły i moc tworzenia.
  • 5.0
  • 15,1 MB
  • 8 mar 26 12:35
To one tworzyły Zakopane

Malarki, aktorki, rzeźbiarki, tancerki, literatki. Artystki. Pisały przewodniki turystyczne, przyjeżdżały po literacki temat, odkrywały góralską sztukę, tworzyły teatry i prowadziły szkoły artystyczne. Tańczyły, tkały, pisały i grały. Zdobywały międzynarodowe nagrody. Przyjeżdżały na chwilę albo na zawsze, odpocząć lub pracować, na wakacje lub na leczenie. Zakopianki z urodzenia lub z wyboru. To one współtworzyły legendę stolicy polskich gór. Mimo, że w swoich czasach były tak samo rozpoznawalne, jak ich koledzy, dziś są dużo mniej popularne. Na szczęście w Zakopanem artystek powracają na ulice swojego miasta, by przypomnieć nam o swoim wkładzie w historię tego miejsca.

Jaki ślad po zachwytach Marii Konopnickiej nad Tatrami można znaleźć w O krasnoludkach i sierotce Marysi? Dlaczego Zofia Stryjeńska chodziła po Krupówkach w spódnicy dziurawej w okolicy pośladków ? Jak ze stolicą polskich Tatr związane były Pawlikowska-Jasnorzewska, Stryjeńska czy Nałkowska? Czy pobyt w Zakopanem uśpił czujność Heleny Modrzejewskiej, co doprowadziło do porwania jej syna? Skoro Witkiewicz, Chałubiński czy Eljasz-Radzikowski są nazywani ojcami Zakopanego, to kim są jego matki?

Wielokrotnie nagradzana biografka Natalia Budzyńska, zapraszając nas do barwnego świata artystycznej bohemy sprzed stu lat, kreśli niezwykłe portrety kobiet, bez których Zakopane, jakie znamy dziś, nigdy by nie powstało.
  • 1,4 MB
  • 7 mar 26 10:54
HISTORIA RODZINY, W KTÓREJ WSZYSCY POPEŁNILI ZBRODNIE

„Wszystkie historie są o miłości i śmierci, i ta też będzie właśnie o tym.”

Nina przyjeżdża na studia do Warszawy. Wierzy, że ma szansę na lepsze życie niż jej matka. Jednak sprawy komplikują się, gdy zakochuje się w swoim wykładowcy. Miłosz jest fascynujący i szybko uzależnia od siebie młodą dziewczynę. A potem nagle znika. Nina, starając się go odnaleźć, trafia do starego domu na przedwojennym letnisku. Domu, w którym wydarzyło się wiele złego.

Niezwykle wciągająca, pełna pasji i mroku opowieść o rodzinnych tajemnicach, złych i dobrych wyborach, i o tym, jak wielką władzę mają nad nami czyny wcześniejszych pokoleń.



„To najwspanialsza powieść obyczajowa, jaką miałam szczęście przeczytać i nie ma w tym określeniu krzty przesady. Moim jedynym marzeniem jest, by zawędrowała na listy bestsellerów, bo zasługuje na to jak żadna inna książka. Polecam z całego serca! Mnie zniewoliła”.

@Lady Margot, empik
  • 5.0
  • 1,5 MB
  • 7 mar 26 10:51
Rodzimy realizm magiczny, nostalgiczna podróż do świata, który umarł, a któremu Wit Szostak podarował nieśmiertelność.

Do Rokicin wydarzenia wielkiego świata docierają jedynie cichym echem. Na zapomnianej radomskiej równinie wszystko toczy się odwiecznym rytmem chrzcin, pogrzebów i wesel. A tych ostatnich nie można sobie w ogóle wyobrazić bez wygrywanych na skrzypcach skocznych oberków. Tak było, jest… i już nie będzie.

Było szczęście i nieszczęście, była miłość w życiu Józefa Wichra i braterska zdrada. A przede wszystkim była prawdziwa muzyka, którą zabierze z tego świata ze sobą. Wraz z nim odejdzie w zapomnienie zaczarowany świat wiejskich muzykantów.

Książka napisana piękną frazą, w rytmie oberków, pełna melodii słów. Opowieść o życiu i śmierci, o miłości i o przemijaniu. Proza osadzona mocno w polskiej tradycji, sięgająca korzeni muzyki ludowej i zarazem bardzo nowoczesna, gęsta, transowa.
  • 5.0
  • 1,3 MB
  • 7 mar 26 10:51
Chodźmy poczytać. Zwłaszcza, że coraz łatwiej jest nie czytać. Coraz więcej rzeczy rozprasza i walczy o naszą uwagę. Coraz krótszy jest czas skupienia. Odrywamy się, porzucamy. Okazuje się, że przeczytane książki często układają się w naszej pamięci w rodzaj autobiografii. Pamiętamy o pewnych wydarzeniach, uczuciach, przełomach w związku z lekturami, które czytaliśmy. Wędrowanie śladem fabuł i bohaterów czasem otwiera kolejne szufladki w pamięci. Ta książka może być też zachętą do tego, by tworzyć własny katalog przyjemności i porażek związanych z czytaniem.
  • 1,5 MB
  • 9 sty 26 12:24
W czasach zamętu wielu z nas pyta, gdzie szukać ukojenia. Wojciech Bonowicz, autor nominowany do Nagrody Literackiej Nike, inspiruje, zaprasza do refleksji i poszukiwania źródeł pocieszenia i radości. Przeprowadza nas przez trudy dzisiejszego świata – wieczny brak czasu, kryzysy i epidemię samotności. Z życzliwością i niepodrabialnym humorem pokazuje, jak odnajdować równowagę i pełnię. Radzi, by zaufać nadziei, z której wyrasta każda szansa na lepsze. *** Wojciech Bonowicz pokazuje, jak odnaleźć głębszy sens w codzienności, lekturze, niespiesznej obserwacji świata, uważności na innego. W Dzienniku pocieszenia trochę jest „krzątactwa”, trochę poezji, a trochę ducha Tao Te Ching. Ale przede wszystkim oryginalny głos, spojrzenie i mądrość. W czasach chaosu i niepewności jest to lektura niezbędna (w innych czasach zresztą też). Tomasz Stawiszyński, filozof i eseista, autor Reguł na czas chaosu Kiedy jest nam źle, poczytajmy Bonowicza. Są ludzie, którzy mogą podsycić nasz gasnący ogień. Bonowicz jest jednym z nich. Mówi do nas z miejsca utraty wiary, że zmiana jest możliwa. Pomaga znaleźć źródła pocieszenia, zwłaszcza gdy pisze o poezji i jej życiodajnej sile. Dziennik pocieszenia - tego nam potrzeba, kiedy ogarnia nas zwątpienie i gaśnie nadzieja. Justyna Sobolewska, krytyczka literacka, dziennikarka tygodnika „Polityka”
  • 5.0
  • 1,1 MB
  • 9 sty 26 12:24
Prawdziwe historie ludzi, którzy podczas terapii znaleźli odwagę, aby zmierzyć się ze swoją przeszłością.

Catherine Gildiner odsłania fascynujące kulisy pracy terapeutki i swoich relacji

z pacjentami.

Co sprawia, że odnoszący sukcesy muzyk nie jest w stanie uprawiać seksu?

Czemu rozsądna kobieta nawet nie dopuszcza możliwości bycia szczęśliwą?

Kim staje się dziecko, które matka codziennie wita słowami „Dzień dobry, potworku”?

Gildiner odkrywa przed nami świat ludzkich emocji widziany z perspektywy terapeutki. Jej opowieści o najciekawszych przypadkach ze swojej praktyki nie tylko zaskakują i poruszają, ale przede wszystkim inspirują do walki o samego siebie.

Jak to jest, gdy dostajesz w swoje ręce czyjeś życie, a twoim zadaniem jest je naprawić?

Czy jedno przypadkiem rzucone zdanie może doprowadzić do niepowodzenia całej terapii?

Jak sprawić, żeby ktoś zmierzył się z problemem, który odsuwał od siebie przez całe życie?

„Dzień dobry, potworku daje przywilej ujrzenia w relacji terapeuta–pacjent podstawowej ludzkiej interakcji”.

J.M. Coetzee, laureat Literackiej Nagrody Nobla
  • 5.0
  • 3,6 MB
  • 9 sty 26 12:24
Trzy siostry, jedno miejsce na ziemi. Kojąca opowieść o powrocie do domu.

Mijka właśnie się zaręczyła, ale wciąż kocha innego mężczyznę. Lilka pragnie spędzić na ukraińskiej wsi ostatnie lato przed wyjazdem na drugi koniec świata. Marta niebawem urodzi bliźniaki i nie chce zdradzić, kto jest ojcem. Wszystkie trzy pragną schronić się przed światem. Marzą o tym, by wziąć oddech przed kolejnym skokiem na głęboką wodę życia.

Azyl znajdują w swoim raju z dzieciństwa – u babki Teodory. W jej domu, ukrytym w gąszczu krzewów, wśród śpiewu ptaków i zapachu owocujących drzew, czas na chwilę się zatrzymuje. Kobiety mogą na nowo odkryć siebie i łączące je więzi. Ale życie nie pozwala o sobie zapomnieć i coraz gwałtowniej wdziera się do ich niemal magicznego schronienia. Nie da się przed nim uciec, ale teraz już można stawić mu czoła.

Nim dojrzeją maliny niesie nadzieję wszystkim, którzy marzą o szczęśliwym miejscu na ziemi. To opowieść o tym, że czasem trzeba się zatrzymać, aby odnaleźć w sobie siłę.
  • 5.0
  • 1,6 MB
  • 9 sty 26 12:24
HISTORIA ZŁEGO CZŁOWIEKA, KTÓRY MUSIAŁ URATOWAĆ ŚWIAT
*
Bernard Witten nie lubi ludzi, a zwłaszcza marzycieli. Problem w tym, że w jego warmińskiej wsi żyje ich wielu. Wierzą w dyduki, leczą się u Baby, a o tym, jak żyć, szepcą im duchy. To tutaj Śmierć wyczytuje nazwiska z kartki (i czasem się myli),diabły wpadają z wizytą do księdza i można zaprosić lisa na wesele. Za takie bzdury Bernard najchętniej wybiłby wszystkim zęby.
Kiedy jednak nad Warmię nadciąga wyniszczająca susza, słońce wypala ziemię i ludzi, a magia przestaje działać, mieszkańcy rozpaczliwie szukają ratunku. A tylko Bernard Witten wie, jak ocalić wieś przed katastrofą. Wierzy jednak, że zmieniać coś na Warmii to jakby popełniać grzech. I że dobry gospodarz nie zmienia się nigdy.
Bo jest tylko jedna Warmia i jeden Bernard Witten.
Łukasz Staniszewski w swojej wciągającej warmińsko-magicznej powieści opisał historię mityczną, a zarazem bardzo współczesną, w której czarny humor, ironia i erotyzm wtórują pieśni o końcu i początku świata.
  • 5.0
  • 1,1 MB
  • 9 sty 26 11:09
Wszystko co mamy, to te dni. Może zapamiętamy je jako szczęśliwe.

Jana, etnolożka z Kijowa, przyjeżdża w rodzinne strony, by badać ludowe wróżby. Z dala od YouTube’a i Tindera szybko zostaje wciągnięta w szalone życie wsi. Najbliżsi sąsiedzi stają się dla niej jak rodzina, a tajemniczy Maksym przyciąga Janę z niewytłumaczalną siłą. Czy to wpływ wiary w magiczną moc maku rozsypanego na progu, czy niepewnych czasów?
Wróżby to rzecz zimowa to opowieść o kruchości i sile życia. O niepewności, która sprawia, że stajemy się bardziej prawdziwi. I o tym, że gdy kończy się świat, kochamy najmocniej.

Kuzniecowa pisze pięknie i mądrze. Pełna nadziei, ciepła, nieoczywista, do głębi ludzka powieść o tym, że wróżymy dalej, nawet kiedy wróżby się nie sprawdzają.
Maciej Marcisz
Przeczytałam tę książkę w jeden dzień, a w nocy śnili mi się bohaterowie: poszukująca inspiracji etnograficznych Jana, szalony lekarz Roman, jego syn artysta Maksym i ich bliscy. Siedziałam z nimi przy stole, uczestniczyłam w ich rozmowach i czułam to ciepło, jakie mogą dać tylko inni w ludzie – gdy świat pogrążony jest w mroku i mrozie, generator prądu nie działa, a wojna podchodzi pod okna. Wróżby to rzecz zimowa Eugenii Kuzniecowej to kameralna opowieść o trwaniu, przemijaniu i niepoddawalności, pełna abstrakcyjnego poczucia humoru.
Sabina Jakubowska, autorka Akuszerek

Rodziny, jak i narodu, się nie wybiera, ale poczucie silnej więzi – bez względu na różnice – pomaga udźwignąć każdą sytuację i daje nadzieję na lepszą przyszłość. Nawet jeśli ta nadzieja jest podszyta magicznym myśleniem. Może to sposób Kuzniecowej na przetrwanie. Rozsypać mak wokół domu, jak to robi przesądna Luba, i głośno się śmiać, by zagłuszyć lęki czające się na każdym rogu.
Maria Fredro-Smoleńska, „Vogue Polska”
  • 5.0
  • 1,4 MB
  • 27 gru 25 21:24
Punktem wyjścia książki jest teza o nieprzekładalności literatury – nieprzekładalności, która, paradoksalnie, zostaje uznana za rację bytu przekładu. Jerzy Jarniewicz rozwija koncepcję autorskiego, twórczego charakteru pracy tłumacza, występującego w wielu rolach: pisarza, antologisty, krytyka, popularyzatora. Szkice pisane w przystępnym stylu, skupione na konkretnych przykładach to lektura dla wszystkich zainteresowanych przekładem, literaturą i językiem.
W swojej publikacji Jerzy Jarniewicz stawia nieoczywiste pytania o to, czy tłumacze mogą sobie pozwolić na czułość albo czy wolno im kłamać. Pyta o granicę, za którą przekład staje się plagiatem, o miejsce kobiet w przekładzie literackim i o sens tłumaczenia na współczesną polszczyznę dawnej literatury polskiej. Klamrę książki tworzą dwa bardziej osobiste szkice, w których autor odsłania tajniki własnej pracy i kreśli swój pisarski życiorys, dziękując mistrzom i przywołując nazwiska młodych adeptów translatorskiej sztuki.

„Zwierzając się ze swojej niewiary w możliwość przekładu, myślę tu oczywiście nie o przekładzie w ogóle, ale o przekładzie literackim, bo jest on pojęciem wewnętrznie sprzecznym: chodzi w nim, mówiąc najprościej, o to, by powiedzieć to samo, ale w innym języku, czyli inaczej. To samo, ale inaczej. Tymczasem w literaturze (przede wszystkim w literaturze) to, jak się mówi, jest tym, co się mówi. Kiedy się mówi inaczej, mówi się co innego” – Jerzy Jarniewicz

„Kwestia przekładu jawi się dziś jako jedno z ważniejszych zagadnień humanistyki i zarazem […] życia codziennego. Refleksja nad przenoszeniem pojedynczego tekstu literackiego z jednego języka w drugi stanowi szczególny, najbardziej wyrazisty i konkretny, przykład namysłu nad relacjami międzykulturowymi w ogóle. Im dokładniej i głębiej bada się sprawę znalezienia w języku przekładu odpowiedniego brzmienia dla rymu z wiersza oryginalnego, tym łatwiej i poważniej można przejść do problemów – w tym konfliktów – powodowanych przez zderzające się inności współczesnego świata. Okazuje się, że właśnie translatologia ma o naszym świecie dużo istotnych rzeczy do powiedzenia” – Adam Poprawa

O Autorze:
JERZY JARNIEWICZ (1958) – poeta, tłumacz, krytyk literacki. Wykładowca literatury angielskiej na Uniwersytecie Łódzkim, członek zespołu redakcyjnego „Literatury na Świecie”. Autor 12 książek krytycznoliterackich, m.in.: „Od pieśni do skowytu. Szkice o poetach amerykańskich (2008), „Heaney. Wiersze pod dotyk” (2011), „Gościnność słowa. Szkice o przekładzie literackim” (2012), „Podsłuchy i podglądy” (2015), „All You Need is Love. Sceny z życia kontrkultury” (2016). Opublikował 13 zbiorów wierszy, ostatnio „Puste noce” (2017). Przekładał twórczość takich autorów jak James Joyce, Philip Roth, John Banville, Raymond Carver, Edmund White. Opracował antologie „Sześć poetek irlandzkich” (2012) oraz „Poetki z wysp” (2015, z Magdą Heydel). Mieszka w Łodzi.
  • 5.0
  • 1,0 MB
  • 27 gru 25 21:24
Uchodźca z wojny na Bałkanach w latach 90., pisarz, wnuk, syn i ojciec małego chłopca wraca do przeszłości: dzieciństwa w Jugosławii, ucieczki, przyjazdu do Niemiec, codzienności nastoletniego imigranta, prób odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Zadaje pytanie o to, jaki wpływ na nasze życie i jego kształt ma miejsce, w którym przyszliśmy na świat.

Wraca do przeszłości, poznaje krewnych w dalekiej wiosce w bośniackich górach, przystaje przy grobach przodków.

Bohater towarzyszy cierpiącej na demencje babci Kristinie, która traci pamięć, gubi wspomnienia, kiedy on sam próbuje je odnaleźć.



„Bywają książki, po których lekturze czuje wdzięczność. To zdarzyło się właśnie tu. Gęsta, intensywna, porażająco aktualna proza pozwoliła mi wyobrazić sobie inne możliwości własnego życia. Skąd, to opowiedziana od środka rzecz o wojnie, która wypędza z domu, naznacza i definiuje przyszłość.

Jest też opowieścią o jerzyku, o opowiadaniu historii i jej odzyskiwaniu, a także namnażaniu jej możliwych wariantów. Cenne i konieczne: przypomnieć sobie, że przypadek rządzi w dużej mierze naszym losem. Zobacz – czytelniczko, czytelniku – jakie w udziale przypadnie ci zakończenie!

To lektura, która zostawia ślad.”

Małgorzata Lebda
  • 284 KB
  • 27 gru 25 21:24
Jedna z najsłynniejszych i najbardziej kontrowersyjnych polskich powieści. Zabawna i mądra zarazem.



Problemy poruszane w Konopielce są uniwersalne, ponadczasowe i zawsze aktualne. Bohaterowie są pełnokrwiści, stworzeni z drobiazgowością, to ludzie prości i dumni zarazem. Obraz odciętej od cywilizacji wsi jest bardzo szczegółowy i przekonujący, przyprawiony odrobiną groteski. Serdecznie polecam. [Estera, lubimyczytac.pl]



Przezabawna powieść, pełna uroku i humoru, której lektura każdemu powinna dostarczyć dobrej zabawy. [lokesh, granice.pl]



Rewelacyjna powieść. Stylizacja języka, kiedy się już do niej przyzwyczaić, zwala z nóg i zachwyca niepowtarzalnością. W „Konopielce” doskonale został przedstawiony problem rewolucji kulturowej i niechęci do zmian. Pozycja obowiązkowa. [Goszka, nakanapie.pl]



Mieszkańcy Taplar od pokoleń żyją spokojnie i po bożemu, w ciemnocie, brudzie i zabobonie. Wielki świat z jego diabelskimi wynalazkami, jak radio czy widelec, szczęśliwie omija ich wioskę. Niestety, pewnego dnia władze powiatu postanawiają przeprowadzić elektryfikację i otworzyć we wsi szkołę. Do Taplar przyjeżdża nauczycielka, która – choć jest delikatną miastową panienką – zupełnie burzy dotychczasowy porządek. [tylna strona okładki, Prószyński i S-ka 2008]



Co znaczy słowo „konopielka”? To metaforyczne określenie dziewczyny, panienki. Dosłownie oznacza len, konopie – w słowiańskim folklorze kojarzy się je z płodnością i bogactwem, ale także z uroczystościami pogrzebowymi, kontaktem z siłami nieczystymi. Nasiona konopi były amuletem, który miał zapewnić pannie młodej płodność i bogactwo; wykorzystywano je w miłosnych wróżbach. [Filip Lech, culture.pl]



Przełomowy okres z życia dla mieszkańców Taplar, poznajemy z perspektywy Kaziuka, jednego z gospodarzy, mieszkającego z żoną i dziećmi. Do ich chałupy zostaje zakwaterowana nauczycielka, od tego dnia życie rodziny zostaję podporządkowane pod potrzeby gościa. Główny bohater z jednej strony jest najbardziej sceptyczny co do zmian, z drugiej strony najszybciej wprowadza nowości w swoim gospodarstwie. Kaziuk zafascynowany jest nauczycielką, czuje do niej pociąg erotyczny, co ma niemały wpływ na jego zachowanie i podjęte decyzje. [Rafał Bar, lubimyczytac.pl]
  • 5.0
  • 1,0 MB
  • 27 gru 25 21:24
Debiut Zyty Oryszyn z 1970 roku to napisana z czułością, ale niepozbawiona stylistycznej brawury opowieść o życiu na wsi. Opowieść, w której karty na pozór są już rozdane, a role i tożsamości, także płciowe, raz na zawsze przypisane, lecz mimo to życie tchnie, kędy chce, nie zważając na to, co esencjalne. Po pięćdziesięciu latach od pierwszego wydania Najadę czyta się jako przeciwwagę wobec tworzonego przez mężczyzn kanonu literatury chłopskiej. Myśliwski, Pilot, Redliński? Owszem, ale przede wszystkim Oryszyn.



*



Bohaterki Najady – Amy Topolniakówna, matka Sawki, zmarła pacjentka Ganowskiej, francuska babka Marychny, spędzająca noce z Leonem Wiśka, inne znikające we mgle kobiety – są „pannami z dzieckiem”, umierają przy porodzie lub w wyniku nielegalnej aborcji, być może popełniają samobójstwo z miłości, stając się nimfami – schodząc pod wodę jak w płyn owodniowy, w okryty tajemnicą kobiecy los.

– z posłowia Ingi Iwasiów



*



Proza Zyty Oryszyn rwie jak potok, pryska jak źródlana woda. Ani się obejrzysz, a siedzisz na wozie i plujesz pestkami od wiśni na okoliczne łąki. A potem zaglądasz ludziom przez zazdrostki i słuchasz historii opowiadanych „w te lepsze wieczory”. Jedną z nich jest ta szeptana przez Marychnę, dziewczynę nieco osobną i nie do końca odnajdującą się w rzeczywistości. Powieść sprzed pięćdziesięciu lat jest nadal aktualna, chociaż realia polskiej wsi zmieniły się nie do poznania.

– Sylwia Chutnik



*



Od pierwszej sceny, gdy na wiejskiej zabawie smyczek śmiga po pośladkach młodej dziewczyny, po scenę ostatnią – zaskakującą, mocną pointę pozornie beztroskiej historii – wszystko w tej książce jest namacalne, fizjologiczne i żywe. Oto wyjątkowa powieść wybitnej pisarki.

– Martyna Bunda
  • 0,6 MB
  • 1 gru 25 14:21
Hipnotyzująca, transowa opowieść o poszukiwaniu miłości i tożsamości płciowej, której akcja toczy się w cieniu albańskich Gór Przeklętych.

Bekia zostaje zmuszona do wyjścia za mąż za chłopca, którego nie zna. Kanun – albańskie prawo zwyczajowe – nie dopuszcza niezgody, chyba, że Bekia zostanie zaprzysiężoną dziewicą, a więc kobietą, która przyjmuje rolę mężczyzny. Musi ubierać się jak mężczyzna, pić rakiję i palić papierosy.

Akcja tej sensualnej powieści dzieje się w świecie, gdzie śmierć kroczy za człowiekiem jak cień. Gdzie mężczyzna powinien umrzeć od kuli, a nie ze starości czy choroby. Gdzie kobieta nie ma żadnych praw. Gdzie krwawa zemsta stoi na pierwszym miejscu, a ojcowie bardziej niż swoich bliskich kochają Kanun. Gdzie, walcząc o miłość, córka gotowa jest skazać na śmierć ojca. I wreszcie: gdzie rewersem miłości jest śmierć i nie ma nic pomiędzy.
  • 0,7 MB
  • 28 lis 25 20:18
Mężczyzna i kobieta spotykają się w hotelu, żeby na chwilę zdjąć mundury i zapomnieć wszystko. Dwie kobiety stoją nad grobem mężczyzny, który nie należy już do żadnej z nich. Dziewczyna i chłopak rozmawiają w parku o tym, co mogło być, lecz już się nie zdarzy. Wolontariusze przywożą jedzenie dzieciom, które nauczyły się o nic nie prosić. Nauczyciel pilnuje opuszczonej szkoły i kasuje z pamięci telefonu numery zmarłych przyjaciół. Córka przyjeżdża na parę dni do domu, ale od matki odgradzają ją nie tylko zamknięte drzwi pokoju.

Opowiadania Serhija Żadana zabierają nas poza linię frontu, w miejsca, gdzie wciąż toczy się życie: życie pomiędzy, na chwilę, życie zamiast, życie jak gdyby. Życie w pośpiechu, bo zaraz trzeba wracać tam, gdzie się umiera. I nie wiadomo już, co boli bardziej – czy strach, czy śmierć, czy te krzyczące ptaki i długa, bezkresna wiosna.
  • 1,1 MB
  • 28 lis 25 20:07
To historia uszyta na podszewce ze zła.

W świętokrzyskich lasach, w cieniu Łysej Góry, obok miejsca, gdzie na Czarciej Polanie głaz przygniótł diabła, od lat toczy się zajadła wojna.

Dwa zwaśnione rody pielęgnują nienawiść, której nauczyli ich przodkowie.

W tej wsi są ludzie z kamienia twardszego i ostrzejszego niż te na gołoborzu, a ich oczy płoną gniewem. Wszyscy wiedzą, że wojna między Kończakami a Cebrzynami jest święta, morderstwo – honorowe, a rodzina i obowiązek wobec niej stoją ponad prawem.

Wyrok wymierza się tutaj osobiście.

Najlepiej nożem.

Stefan Cebrzyna nie mógł od tego uciec. Nawet jeśli Jadźka Kończakowa była dla niego od zemsty ważniejsza.

Przysięgi złożone ojcom muszą zostać dotrzymane.

Tutaj honor znaczy więcej niż życie, a zemsta działa nawet zza grobu.

*

Maciej Siembieda w swojej najbardziej osobistej powieści odmienia zemstę przez wszystkie przypadki. Rozlicza się z trudną historią Gór Świętokrzyskich – przywołuje krążące wokół regionu legendy i łączy je z historią Polski od powstania styczniowego aż do lat 90. XX wieku. Tu intryga niczym z Ojca Chrzestnego przeplata się z szekspirowskim dramatem.
  • 1,9 MB
  • 28 lis 25 20:07
Kiedy Will Storr wyrusza do Filadelfii, by na zlecenie magazynu „Loaded” napisać artykuł o łowcy duchów, ma nadzieję trafić na fantastyczną historię amerykańskiego ekscentryka. Nie zdaje sobie sprawy, że właśnie zaczyna się przygoda jego życia, a następne kilka lat spędzi wśród badaczy zjawisk nadprzyrodzonych, duchoholików, demonologów, druidów, szamanów, parapsychologów i świadków opętań, że będzie poszukiwał demonów, widm, poltergeistów i zjaw kryzysowych, odwiedzał cmentarze i nawiedzone domy, a wreszcie – spierał się z watykańskimi egzorcystami, filozofami i psychiatrami.

Nie wie, że przyjdzie mu zakwestionować wszystko, w co do tej pory wierzył, a za każdym razem, kiedy wyda mu się, że odkrył prawdę, znów wydarzy się coś, co przyprawi jego racjonalne „ja” o duchowy zawrót głowy. Nie spodziewa się też, że najbardziej przerażające okaże się pytanie: czy to możliwe, że duch nie istnieje? Że jesteśmy tylko materią?

„Fenomenalna historia, po której naprawdę zakwestionujecie swój sposób postrzegania świata.” „The Guardian”

„Trochę „Scooby Doo”, trochę „Egzorcysta”; ta książka sprawi, że będziecie się bali jak głupi.” „The Independent on Sunday”

„Jakimś cudem Storr potrafi być w jednej chwili bardzo zabawny, a w następnej naprawdę przerażający.” „Bookseller”

„To, co zaczyna się jako beztroskie dokazywanie wśród małomiasteczkowych frajerów, którzy naczytali się Stephena Kinga, szybko przeobraża się w głębsze dociekania […]. Storr jest zabawny, wciąga i naprawdę przeraża, sprawiając, że zaczynacie się zastanawiać, czy te wszystkie horrory, które oglądaliście jako nastolatki, nie miały w sobie jednak ziarna prawdy.” „Arena”

„Przygody Storra zaskoczą nawet najzatwardzialszych agnostyków […]. Czytajcie tę książkę w dobrze oświetlonym pokoju.” „Townsville Bulletin”

„Storr rozmawia ze wszystkimi, od mediów po potworologów, i relacjonuje to w prostym, lecz działającym na wyobraźnię stylu, który sprawia, że trudno jest tę książkę odłożyć, nawet jeśli nie wierzy się w zjawiska nadprzyrodzone.” „Big Issue”
  • 0,9 MB
  • 28 lis 25 20:07
"Wojtek Górecki napisał świetną książkę. Jest ona wynikiem jego fascynacji światem nie tak znów odległym od Polski, ale jakże zupełnie nieznanym nam i obcym. I oto, dzięki autorowi Planety Kaukazu, opisani przez niego Czeczeńcy i Inguszowie, Osetyńcy i Abchazi stają się nam znajomi, bliscy, sąsiedzcy. To wielka zasługa autora przyczynić się swoim pisaniem do poznania innych, a przez poznanie – do zrozumienia i zbliżenia.

Górecki pokonał ogrom trudności, na jakie w tamtych stronach napotyka reporter i dotarł do miejsc najbardziej niedostępnych, gdzie spotkał ludzi niezwykłych, ujmujących nas swoją prostotą i sercem. Pod jego żywym i precyzyjnym piórem nie tylko cały Kaukaz Północny, ale i poszczególne zamieszkujące go społeczności przekształcają się w osobne, małe planety, tak, że w rezultacie otrzymujemy cały bogaty i różnorodny 'Kosmos Kaukaz'. Pasja autora, jego wysiłek, wytrwałość i wiedza dały w sumie książkę stanowiącą jedną z najbardziej wartościowych pozycji w dorobku młodego pokolenia polskich reporterów".

Ryszard Kapuściński (o pierwszym wydaniu książki)

"Abchazowie są narodem górali i żeglarzy, z kolei mieszkający o tysiąc kilometrów na wschód Kałmucy - narodem żeglarzy i pasterzy. Kałmucja, która geograficznie odnosi się do pasa stepów, stanowi drugą bramę regionu, ale otwartą w kierunku Azji, w stronę koczowniczego Turkiestanu. Pomiędzy oboma biegunami - Kałmucją na wschodzie i Abchazją na zachodzie - rozciąga się planeta Kaukaz".

Wojciech Górecki

"Jezu, skąd on nabrał takich eksponatów!? Kałmucki prezydent Kirsan Ilumżynow, który gada z kosmitami, dziwak Lew Wozniak z Machaczkały, tajemniczy znikający Bajramow z miasteczka Kuba, archeolog Łowpacze z Majkopu… A wszyscy na maleńkiej planecie, o powierzchni podobnej do Szwecji".

Jacek Hugo-Bader
  • 1,5 MB
  • 28 lis 25 20:07
To się zdarzyło w wielu krajach: seryjny morderca, który w przewrotny sposób staje się symbolem swojej epoki i demaskuje jej mroczne oblicze. We Włoszech był nim Potwór z Florencji. Jego sława przekroczyła granice Italii, a zabójstwa i prowadzone śledztwo inspirowały Thomasa Harrisa przy pisaniu Hannibala.

Wszystko zaczyna się w 1974 roku: na wzgórzach pod Florencją ktoś brutalnie morduje parę, która uprawia seks w samochodzie. Do 1985 roku w identycznych okolicznościach ginie kolejne dwanaście osób. Rozpoczyna się najdłuższe i najdroższe śledztwo w historii Włoch. O udział w zbrodniach podejrzanych jest prawie sto tysięcy mężczyzn, zatrzymanych zostaje kilkunastu, ale trzeba ich zwolnić, bo w tym samym czasie Potwór atakuje ponownie. Plotki i fałszywe oskarżenia rujnują życie wielu osób, a całe pokolenie florentczyków twierdzi, że zbrodnie odcisnęły piętno na mieście i życiu mieszkańców. Samobójstwa, ekshumacje, domniemane otrucia czy przesyłki zawierające fragmenty zwłok, a także seanse spirytystyczne na cmentarzach, sprawy sądowe, fałszywe dowody i zaciekłe prokuratorskie wendety: z czasem śledztwo samo staje się potworem, pochłaniającym wszystko na swojej drodze.

Książka Douglasa Prestona i Maria Speziego to reportaż wyjątkowy – autorzy nie tylko obnażają słabości włoskiego wymiaru sprawiedliwości i szczegółowo relacjonują przebieg śledztwa, ale sami stają się jego częścią. Potwór z Florencji niczym najlepszy kryminał wciąga, trzyma w napięciu i niepokoi. Zwłaszcza że sprawcy morderstw nigdy nie odnaleziono…

„To jedna z najniezwyklejszych książek true crime, jakie przeczytałem w życiu. I właściwie nie wiadomo, co jest w niej najstraszniejszego – makabryczne zbrodnie czy absurdalny sposób, w jaki było prowadzone śledztwo. Wciąga, zaskakuje, przeraża.” Wojciech Chmielarz
  • 2,0 MB
  • 13 lis 25 8:02
Hipnotyzujące połączenie romansu z horrorem.

Leah pracuje jako biolożka morska i właśnie wróciła z supertajnej misji, która zakończyła się katastrofą. Cokolwiek wydarzyło się podczas ekspedycji, Leah nie chce o tym mówić, a jednocześnie z dnia na dzień jej ciało zmienia się w sposób, za którym umysł nie nadąża. Po sześciu miesiącach spędzonych na dnie oceanu jest zupełnie inną osobą, co szybko zauważa jej żona – Miri. Czy Leah zabrała część podwodnego świata na powierzchnię, zakłócając tym samym panujący tam status quo?

Miri wie, że wspólne życie z Leah bezpowrotnie minęło. I choć ukochana wciąż jest fizycznie obok niej, to czuje, że wymyka się z jej objęć, bo ktoś lub coś się o nią upomina…

To przepiękna historia o miłości, stracie i życiu, które toczy się wszędzie. Nawet na dnie oceanu.
  • 5.0
  • 2,3 MB
  • 13 lis 25 8:02
Powieść łotrzykowska o wiejskiej dziewczynie, która bierze los w swoje ręce

Historia zaczyna się w 1831 roku, pod koniec października, kiedy to Rozalka Balawender, obdarte chłopskie dziecko, z modlitwą na ustach i dobrze zeschniętym krukiem w dłoni poprzysięga zemstę paniczowi. Piętnaście lat później, już w kaszmirowych pantofelkach i sukni z jedwabiu, szykuje się do ślubu z bogatym narzeczonym. Co umożliwiło ten awans społeczny? Jakie wiodły do niego zbrodnie i niecnoty?

Perypetie nietuzinkowej dziewczyny to opowieść o wspinaniu się po szczeblach drabiny klasowej. Opowieść, w której standardowy „pański” język polski miesza się z gwarą wsi lubelskiej, a fikcyjni bohaterowie spotykają postaci znane z kart historii. Ubrany w kostium historyczny głos w dyskusji o nierównościach społecznych i szansach na wyrwanie się z miejsca pochodzenia. To wreszcie opowieść o potędze odmienności i o sile, która pcha człowieka do rozwoju i zmiany.
  • 2,2 MB
  • 13 lis 25 8:02
Trybecz, pasmo górskie na Słowacji. Od dziesięcioleci krążą o nim legendy z powodu tajemniczych zaginięć. Niektóre ofiary zostały znalezione martwe. Niektóre zniknęły bez śladu. A jeszcze inne powróciły – ranne i niezdolne do życia.

Igor zdobył tytuł magistra. Po pięciu latach wreszcie może zacząć karierę jako… robotnik budowlany. Na swojej pierwszej budowie odkrywa tajemniczy sejf. Znajduje w nim płyty gramofonowe sprzed kilkudziesięciu lat. Słyszy na nich głos człowieka, który przez ponad trzy miesiące błąkał się w górach Trybecza.

Legenda, mistyfikacja czy przerażająca rzeczywistość?

Świetna powieść najpopularniejszego słowackiego pisarza. Jozef Karika staje twarzą w twarz z legendą Trybecza.

Szczelina zdobyła najważniejszą słowacką nagrodę literacką ANASOFT LITERA w kategorii Nagroda Czytelników!
  • 5.0
  • 4,6 MB
  • 11 lis 25 19:30
W sercu ormiańskich gór, gdzie czas zdaje się płynąć inaczej, leży malownicza wioska Maran. To właśnie tam Narine Abgarjan zabiera nas w niezwykłą podróż przez stuletnią historię społeczności, która mimo przeciwności losu trwa i kwitnie. "Z nieba spadły trzy jabłka" to opowieść, która oczaruje Was swoim ciepłem, humorem i niezwykłą głębią emocjonalną.

Ta międzynarodowa bestsellerowa powieść łączy w sobie elementy baśni z realistycznym obrazem życia górskiej wioski. Autorka z niezwykłą wrażliwością kreśli portrety mieszkańców Maran, ukazując ich codzienne troski, radości i nadzwyczajne momenty. Każda postać ma swoją własną, fascynującą historię, która splata się z losami innych, tworząc bogaty gobelin życia wspólnoty.

W centrum opowieści znajduje się niecodzienna historia miłosna, która rzuca nowe światło na pojęcie drugiej szansy. Abgarjan udowadnia, że miłość może rozkwitnąć w najbardziej nieoczekiwanych momentach i miejscach, dając nadzieję nawet tym, którzy dawno ją utracili.

Choć w tle pobrzmiewa echo tragicznej historii Ormian w XX wieku, autorka skupia się na uniwersalnych doświadczeniach ludzkich. Radość i smutek, narodziny i śmierć, miłość i strata - wszystko to jest częścią życia w Maran, ukazanego z niezwykłą empatią i zrozumieniem.

"Z nieba spadły trzy jabłka" to również fascynująca podróż w głąb ormiańskiej kultury. Abgarjan z pietyzmem odmalowuje bogactwo folkloru, obyczajów i mentalności górali, pozwalając czytelnikowi zanurzyć się w świecie, który może wydawać się odległy, a jednocześnie dziwnie znajomy.

Jak mówi jedna z mądrości zawartych w książce: Lepiej sto razy pomyśleć, a później jeden raz powiedzieć, niż bezmyślnie nagłaśniać wszelaką bzdurę. Ta sentencja doskonale oddaje ducha powieści - pełnej refleksji, ale i ciepłego humoru.

"Z nieba spadły trzy jabłka" to nie tylko opowieść o miłości i przetrwaniu. To hymn na cześć siły wspólnoty, która potrafi przetrwać najcięższe próby. To przypomnienie, że nawet w najtrudniejszych chwilach można znaleźć pocieszenie i nadzieję w bliskości drugiego człowieka.

Pozwólcie się porwać tej niezwykłej opowieści. Odkryjcie magię Maran, poznajcie jej mieszkańców i dajcie się zaskoczyć tym, jak bardzo ich historie mogą być bliskie Waszym własnym doświadczeniom. "Z nieba spadły trzy jabłka" to książka, która zostanie z Wami na długo po przewróceniu ostatniej strony.
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    181
  • obrazy
    0
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    0

181 plików
505,8 MB




Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności