-

3354 -

2556 -

7563 -

3334
17634 plików
584,86 GB
Foldery
Ostatnio pobierane pliki
| Adams Audra | Adams Richard | Aleksandra Marinina |
| B. A. Paris | Barbara Wood | Beatriz Williams |
| Bonnie Leon | Carlos Ruiz Zafón | Charles Martin |
| Charlotte Link | Clive Cussler | Dahl Arne |
| Danielle Steel | Danuta Noszczyńska | David Baldacci |
| Deborah Harkness | Douglas Drusilla | Douglas Gail |
| Elena Ferrante | Erich von Daniken | Gabriel Garcia Marquez |
| Gaja Grzegorzewska | Guillaume Musso | Hand Cynthia |
| Haruki Murakami | Higgins | Indiana Jones |
| Isabel Alldende | Jakub Małecki | James Clavell |
| James Paterson | John Grisham | Jolanta Maria Kaleta |
| Mroz Remigiusz | Philip Pullman | Rivers Francine |
| Rivers Natalie | Robert Ludlum | Robin Cook |
| Saramago Jose | Siddons Anne Rivers | Temple Peter |
| Virginia Andrews | Welsh Kate | Wronski Marcin |
| Zimmer |
- sortuj według:
- 0,5 MB
- 2 lis 20 22:18
zachomikowany
-

183 -

0 -

0 -

0
188 plików
182,78 MB
Chomikowe rozmowy








Rose Grandee to idealna teksańska żona. Pragnie być inna niż jej matka, która ją kiedyś porzuciła bez najmniejszych skrupułów, dlatego też zaciska zęby i z godnością damy znosi maltretowanie ze strony męża, ukrywając rozliczne sińce pod słodkimi, pastelowymi sweterkami.
Anna nie może się odnaleźć po stracie dziecka. Któregoś dnia dowiaduje się, że dzięki jej szpikowi kostnemu żyje czteroletni Max. To zmienia wszystko. Kobieta zaczyna czuć się coraz bardziej odpowiedzialna za chłopca i poznaje jego ojca. Wkrótce zaczyna prowadzić skomplikowane podwójne życie, połowę tygodnia spędzając z mężem, połowę z Adamem i Maxem. Prawdę zna tylko ona sama...
Zaginioną Sharon Priest odnaleziono dlatego, że stopniał śnieg. Miała na sobie tylko czerwoną wieczorową sukienkę. A do tego jeden but na wysokim obcasie. Podobno dała ogłoszenie do rubryki towarzyskiej i umówiła się na randkę. Miała już troje dzieci i odeszła od kogoś, kto ją maltretował. Ale dalej wierzyła, że kiedyś trafi na księcia z bajki... I taki miał być ten tajemniczy nieznajomy, z którym umówiła się w pubie "Cicha Dama".


„Wszystko, co małe jest piękne” to książka przede wszystkim dla moich najbliższych, przyjaciół i znajomych, również dla mnie abym lepiej zrozumiał siebie i swoje życie, pisząc bowiem muszę definiować to, o czym piszę. Kiedy o czymś mówię jest to mniej precyzyjne i jakoś bardziej ulotne. Zupełnie inaczej odbieram książkę o życiu pisaną przez nieznajomego mi autora, o nieznanych mi ludziach, w nieznanym mieście, a zupełnie pisaną osobiście o tych miejscach i tych ludziach, których znam. Poza tym mam nieprawdopodobnie ulotną pamięć, zatem czego nie zapiszę, w sposób naturalny ulatuje na zawsze i tego zwyczajnie nie ma. Jeżeli nawet wszystko przypomnę sobie w chwili śmierci to i tak nie zdołam tego nikomu opowiedzieć, już nie będzie na to czasu. Poza tym pisanie jak wspomniałem z natury rzeczy zmusza do definiowania swoich poglądów. Inaczej o tym samym się myśli a inaczej o tym pisze. Myślenie jest takie ulotne, wieloznaczne, wielowymiarowe, można je uznać za nadsterowne w każdym pożądanym i niepożądanym kierunku. Pisanie to jednak coś innego. Należy zająć konkretne stanowisko i ono jest czarno na białym, nie można się już wykręcić. Napisanie książki jest w jakimś sensie powinnością każdego. Jest to dokument epoki, miejsca, poglądów, zdarzeń. Można w ten sposób ocalić wiele od zapomnienia. Jakaż to może być przygoda dla kogoś, która przeczyta tę książkę za dwadzieścia pięć lat w 2031 roku?
Zbiorem truskawek na polach w hrabstwie Kent zajmuje się grupka imigrantów z różnych stron świata, pomieszkująca obok miejsca pracy w przyczepach kempingowych. Ile osób, tyle osobowości. Dwie Polki - przekonana o swojej nieomylności. Jola i jej ultrareligijna kuzynka - dzielą lokum z dwiema Chinkami i Ukrainką Iriną. Okazalsza przyczepa została zasiedlona przez kwiat płci męskiej - podkochującego się w Irinie Andrija, melancholijnego Tomasza i Vitalija, początkującego biznesmena. Nasi bohaterowie muszą zmierzyć się z nieuczciwymi pracodawcami, brytyjskim prawem i uzbrojonym po zęby szefem miejscowego gangu. Czy w tych niesprzyjających warunkach można odnaleźć szczęście?

Poruszająca opowieść o tym, jak trudną sztuką jest pogodzenie się z losem, którego czasami nie sposób zmienić.
Teściowa potrafi zajść za skórę. Szczególnie nadopiekuńcza teściowa. Izabela opracowuje zatem chytry plan, jak się swojej teściowej zgrabnie pozbyć. Pomaga jej w tym przyjaciółka, Ama, która jeszcze nie wie, że wkrótce sama wplącze się w niezłe tarapaty. A to wszystko za sprawą ciotki nieboszczki, która przed śmiercią oddała do renowacji zabytkowy stolik, o który nagle dopominają się dziwne typy. Ama pragnie rozwikłać zagadkę, tym bardziej że chodzi przecież o jej rodzinę. Nie bez znaczenia jest też fakt, że śledztwo w sprawie śmierci ciotki i jej tajemniczego stolika prowadzi wielce przystojny prokurator…

Polecam powieść wszystkim, którzy lubią się zatrzymać, powspominać z bliskimi (bo bohaterowie szybko się takimi stają), pokiwać głową nad nieuchronnością dziejów czy ogrzać w cieple domowej atmosfery. Uzmysłowiłam sobie też, że historie wielu współczesnych rodzin nie rozgrywają się ani pod jednym dachem, ani nawet pod jednym niebem. Rozjechaliśmy się wszyscy po świecie, pod różne dachy i nieba. Pewnie stąd moja tęsknota za jednym domowym ogniskiem z krzątającą się w tle babcią Izabelką, która niezauważalnie dba o płomień.
Melania Sartomsky jest stewardesą kiedy poznaje milionera Artura Korna - właściciela sieci domów pogrzebowych. Wkrótce zostaje jego drugą żoną i zamieszkuje w ekskluzywnej dzielnicy Nowego Jorku. Bycie bogatą nie jest jednak takie proste, jak jej się wydawało. Adres przy Park Avenue zobowiązuje do noszenia najmodniejszych strojów, odpowiedniego zachowania oraz uczestniczenia w przyjęciach dobroczynnych. Im bardziej jednak Melanie stara się wkupić w łaski socjety, tym bardziej jest przez nią odrzucana. Zwłaszcza dwie damy - Wendy i Joan - nie szczędzą jej kąśliwych uwag i szukają okazji, by ją upokorzyć. Sytuacji nie polepsza również fakt, że poprzednia żona Artura uchodziła za niedościgniony wzór doskonałej damy towarzystwa. Na dodatek Melania pogrąża się jeszcze bardziej udzielając wywiadu dziennikarzowi. Ostatecznie jednak przekonuje się, że środowisko nowojorskiej socjety jest pełne blichtru i zakłamania.
Żyją na dalekiej północy, regularnie korzystają z sauny, mają miliony telefonów komórkowych, a wokół nich latają miliardy komarów. Ich język nie zna zjawiska rodzaju gramatycznego, ani przyimków, za to rzeczownik odmienia się przez piętnaście przypadków. Nigdy nie mówią „kocham cię”, choć wydają na świat najinteligentniejsze dzieci. Są małomówni i długo każą czekać na odpowiedzi. Uwielbiają kąpiele w lodowatych jeziorach, smutne fińskie tango i rozmowy w saunie. Za to wszystko pokochał ich Wolfram Eilenberger – a szczególnie jedną z nich. Studencka miłość zatrzymała go w Finlandii na dobre. Dziś o rodakach żony mówi, że są przesympatyczni, choć trochę dziwni…
"Motyl na szpilce" to pełen dowcipu i ciepła portret Ewy Bielskiej, młodej kobiety z małego miasteczka, szukającej szczęścia w stolicy. Szereg zabawnych sytuacji, wpadek życiowych i niepowodzeń staje się pretekstem do konfrontacji małomiasteczkowych wyobrażeń o świecie z twardą rzeczywistością metropolii. Zimny prysznic bohaterka przyjmuje z wrodzoną sobie mieszanką tragizmu i pogody ducha. Szczególnie, że w jej życiu zaczynają pojawiać się mężczyźni. Czy któryś z nich okaże się tym jedynym?



Wulkan emocji, cierpienia i marzeń oraz realistyczne i dające się lubić postaci,które odważnie stawiają czoła wydarzeniom zmieniającym bieg ich życia – bestsellerowa irlandzka powieściopisarka w najnowszej odsłonie.


Agata Pilska, lekarka po czterdziestce, marzy o tym by jej życie choć trochę przypominało bajkę. Latem, w dużej jasnej kuchni chciałaby smażyć konfitury, a w zimowe poranki, wspólnie z rodziną, delektować się ich smakiem i zapachem. Niestety los jej nie rozpieszcza. Jest pełna kompleksów, pretensji, a nawet zawiści do świata i ludzi. Kiedy wspomnienia i strach przed kolejnym dniem ściskają jej gardło sięga po środki uspokajające, czasem po alkohol. Pewnego dnia uświadamia sobie, że wszystko jest lepsze od samotności i nielubianej pracy w państwowej przychodni lekarskiej. Czy uda jej się, tym razem dla siebie, wypisać receptę na szczęście?









Pokaż wszystkie
Pokaż ostatnie
