Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto

Karol May, Kapitan Surcouf, Lwów i in. 1920.pdf

xx75x / Dokumenty / Karol May, Kapitan Surcouf, Lwów i in. 1920.pdf
Download: Karol May, Kapitan Surcouf, Lwów i in. 1920.pdf

22,31 MB

0.0 / 5 (0 głosów)

Komentarze:

Nie ma jeszcze żadnego komentarza. Dodaj go jako pierwszy!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować

Inne pliki do pobrania z tego chomika
Kazimierz Odnowiciel, syn Mieszka II, objął władzę w 1034 roku. W ciągu swych kilkunastoletnich rządów podjął próbę wydobycia państwa wczesnopiastowskiego z kryzysu, zaznał goryczy wygnania, by następnie powrócić i przystąpić do odbudowy zniszczonej monarchii. Większość przedsięwziętych przezeń inicjatyw, mimo trudnych okoliczności, w jakich przyszło mu działać, okazała się udana, co świadczy o tym, że był roztropnym politykiem i dobrym wodzem. Jak zdołał to osiągnąć? Ile przeszkód musiał pokonać po drodze?
Czy Rzeczpospolita upadła przez polskie warcholstwo ? Paweł Jasienica o przyczynach rozbiorów i polskim charakterze narodowym. Czy warcholstwo i skłonność do anarchii to część polskiego charakteru narodowego ? W wydanym pośmiertnie zbiorze esejów Paweł Jasienica polemizuje z tym stereotypem, podtrzymywanym między innymi przez powieści Sienkiewicza. Analizując dzieje Rzeczpospolitej od XVI wieku i przyczyny jej upadku, dowodzi, że nieprawdą jest, że Polacy nie umieją korzystać z wolności, prawdą jest natomiast, że wielu Polaków lubi nadużywać władzy. Jego zdaniem warstwą anarchizującą była manipulująca szlachtą magnateria, niższe warstwy natomiast posiadały silnie rozwinięty instynkt państwowy. Wiele miejsca poświęca kontrreformacji, uznając ją za jedną z głównych destrukcyjnych sił, obok egoizmu, prywaty, żądzy władzy i przywilejów. Jego znakomicie napisana, pełna pasji książka to imponujący erudycją obraz ostatnich dwóch wieków Rzeczpospolitej i przyczynek do wciąż aktualnej dyskusji o polskim charakterze narodowym.
Początki państwa polskiego sięgają drugiej połowy IX wieku, kiedy to wybitni słowiańscy wodzowie organizacji plemiennej nazwanej Polanami, założyciele dynastii Piastów, rozpoczęli systematyczną ekspansję polityczną i militarną we wszystkich kierunkach, poczynając od okolic środkowej Warty wokół Giecza, Gniezna i Poznania w Wielkopolsce. Kulminacyjnym punktem tworzenia początków polskiej państwowości była chrystianizacja Polski przeprowadzona w 966 roku, do której doprowadził wybitny piastowski polityk, książę Mieszko I. W ostatnim rozdziale autor zajmie się niektórymi tak ulubionymi zagadkami związanymi z początkami Polski. Istnieje szereg niewiadomych, na które nauka szukała i szuka nadal odpowiedzi, ponieważ nie wszystkie dylematy zostały wyjaśnione, a niektóre pozostaną prawdopodobnie wieczną zagadką. Autor przytacza i porównuje te najbardziej sensowne i rzetelne domysły i interpretacje zawarte w opracowaniach historiograficznych czołowych mediewistów. A wszystko to opisane w kontekście barwnego i pasjonującego tła historycznego tamtych czasów, plastycznie nakreślonych sylwetek postaci historycznych i ich otoczenia.
Jak to się stało, że w czasach zdominowanych przez mężczyzn możni zgodzili się, aby na tronie Piastów zasiadła kobieta? W dodatku kobieta, której władza formalnie nie różniła się od zasięgu władzy królów? Chociaż legendy uczyniły Jadwigę Andegaweńską jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet u władzy, więcej zamieszania na scenie politycznej wywołały niesłusznie pozostające w jej cieniu przodkinie z dynastii Piastów. Święte i tygrysice, bohaterki i intrygantki, waleczne matki i żony, skandalistki i domniemane trucicielki, które nigdy nie otrzymały tytułu przysługującego królom. To ich działania, nawet jeśli nie były one oficjalnymi władczyniami i „tylko” wspierały swoich mężów w walce o władzę lub sprawowały rządy opiekuńcze w imieniu małoletnich synów, wpływały na zmianę mentalności kilku pokoleń mężczyzn i pośrednio utorowały Jadwidze drogę do tytułu króla. Były wśród nich słynne święte – Jadwiga Śląska i Kinga, ale też kobiety pokroju niepopularnej Agafii, żony Konrada Mazowieckiego. Była także matka Konrada i Leszka Białego, Helena Znojemska, o której nieskory do pochwał Wincenty Kadłubek wyrażał się niemal w samych superlatywach. I był cały szereg kobiet zdeterminowanych w walce o władzę.
Młody, artystycznie usposobiony i pełniący rolę tłumacza syn weneckiego kupca Gaetano di Candiano wyrusza z handlową karawaną mandaryna Czang-fu-tse ze stolicy mongolskiego imperium Karakorum na zachód w kierunku Europy. Nieświadomy rzeczywistych, szpiegowskich zamiarów chińskich kupców, ma nadzieję dotrzeć na Śląsk do Trzebnicy, gdzie w tamtejszym klasztorze przebywa jego ukochana Beatrycze Montani, zesłana tam na „koniec świata” z nad błękitnej weneckiej laguny wskutek zabiegów jego własnego ojca. W tym samym czasie z przeciwnego kierunku podąża na Śląsk inny orszak, o wiele liczniejszy i dostojniejszy, na którego czele stoi biskup Mediolanu i zarazem legat papieski Gugliemo del Monte, który ma do wypełnienia misję wyegzekwowania zaległego świętopietrza na dworze we Wrocławiu.
Młody, artystycznie usposobiony i pełniący rolę tłumacza syn weneckiego kupca Gaetano di Candiano wyrusza z handlową karawaną mandaryna Czang-fu-tse ze stolicy mongolskiego imperium Karakorum na zachód w kierunku Europy. Nieświadomy rzeczywistych, szpiegowskich zamiarów chińskich kupców, ma nadzieję dotrzeć na Śląsk do Trzebnicy, gdzie w tamtejszym klasztorze przebywa jego ukochana Beatrycze Montani, zesłana tam na „koniec świata” z nad błękitnej weneckiej laguny wskutek zabiegów jego własnego ojca. W tym samym czasie z przeciwnego kierunku podąża na Śląsk inny orszak, o wiele liczniejszy i dostojniejszy, na którego czele stoi biskup Mediolanu i zarazem legat papieski Gugliemo del Monte, który ma do wypełnienia misję wyegzekwowania zaległego świętopietrza na dworze we Wrocławiu.
Czy człowiek dwukrotnie obłożony klątwą kościelną, zamieszany w skrytobójcze śmierci swoich przeciwników, łamiący wszelkie przysięgi i porozumienia, nieudolny w zarządzaniu krajem i prowadzeniu wojen, kierujący się we wszystkich swoich działaniach emocjami, a nie rozwagą, powinien dojść do najwyższych zaszczytów, z koroną królewską włącznie? Okazuje się, że trzeba było tylko bardzo chcieć, trafić na swój czas i wyznawać zasadę, że zwycięzców się nie sądzi. Takim właśnie człowiekiem był Władysław Łokietek, najbardziej kontrowersyjny z polskich królów. Dla jednych niezłomny, dla innych nikczemny. Próbę przedstawienia pełnego portretu tego władcy, bez upiększeń i koturnów, oraz drogi, która doprowadziła go do korony królewskiej podjął się właśnie Andrzej Zieliński. Jego książka może zirytować, zadziwić, ale nie można przejść wobec niej obojętnie.
W Hodowie, na dalekich kresach Dawnej Rzeczpospolitej, 400 towarzyszy pancernych obwarowanych w małej wiosce, wytrzymało kilkudniowe ataki ponad 40 000 Tatarów. Cała Europa długo pozostawała pod wrażeniem. Współcześni okrzyknęli starcie polskimi Termopilami. W latach „pedagogiki wstydu” wielkie zmagania Polaków z przeważającymi siłami wroga usuwane były z przestrzeni publicznej. Nieoczekiwanie pamięć o polskich Termopilach przywróciła szwedzka grupa Sabaton. Skandynawska formacja w utworze „40:1” opisała obronę Wizny we wrześniu 1939 roku, w której polscy obrońcy wytrzymali napór czterdziestokrotnie większych sił niemieckich. Termopile, miejsce boju Spartan, stały się symbolem męstwa, determinacji oraz wypełnionego do końca żołnierskiego obowiązku. Zmagania nazwane później „polskimi Termopilami”, boje pod Kostiuchnówką, Zadwórzem, Olszynką Grochowską, obrona Grodna czy Lwowa na zawsze wpisały do księgi chwały polskiego oręża. A jeśli nawet walka nie kończyła się zwycięstwem, to – jak pisał Józef Piłsudski – „w najcięższych warunkach żołnierz polski, jeśli nie może wygrać boju, to honoru swego bronić potrafi”.
Rycheza Lotaryńska – żona Mieszka II i matka Kazimierza Odnowiciela, pierwsza polska królowa, przypomina postać ze średniowiecznej miniatury malowaną złotem, purpurą, bielą i czernią. Nielubiana przez polskich kronikarzy, dziejopisów i historyków, niedoceniana i prawie nieznana, była kobietą mądrą, dumną, przenikliwą i wyrastającą ponad czasy, w których żyła. Janina Lesiak po swojemu próbuje zdjąć z obrazu królowej Rychezy patynę minionego tysiąclecia i pokazać kobietę zaskakująco nowoczesną, wykształconą, samodzielną, rozumiejącą potrzebę pokojowego współistnienia w Europie, zjednoczenia narodów poprzez pokojową współpracę, kulturę i wzajemną tolerancję. Los jej nie oszczędzał; przeżyła zdradę, śmierć najbliższych, upokorzenie i lęk o życie swoje i dzieci. Nie poddała się i nie pozwoliła się obrażać ani lekceważyć. Zadbała o przyszłość syna i tak go wychowała, aby potrafił scalić i odbudować upadające państwo. Bez Rychezy byłoby to niemożliwe… Do końca życia tytułowała się Regina Poloniae. Najwyraźniej była z tego dumna.
Chrześcijaństwo – triumf Boga nad poganami czy największe oszustwo w historii ludzkości? IV w. n.e. Peryferia Imperium Rzymskiego. Konstantyn obserwuje sukcesy Maksencjusza, samozwańczego władcy Rzymu. Trzyma się z dala od rozgrywek pomiędzy cesarzami, jednak długa ręka Maksencjusza sięga po niego. Po śmierci ojca Konstantyn zostaje cesarzem Zachodu. W imię przyszłej nieograniczonej władzy rezygnuje z wielu osobistych pragnień. Sprytem i bezwzględnością osiąga kolejne zwycięstwa. Bez skrupułów dąży do skupienia w swoich rękach całkowitej władzy – duchowej i świeckiej.
więcej plików z tego folderu...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności