Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto

Księga Liczb __ Rozdział 05 (cz.1).mp3

Download: Księga Liczb __ Rozdział 05 (cz.1).mp3

12,3 MB

0.0 / 5 (0 głosów)
Moi drodzy, to jest bardzo ciekawy rozdział, z jednej strony oczywiście bardzo fatalny i okrutny w pewnym traktowaniu kobiet. Ale z drugiej strony jest też w nim coś bardzo pięknego, tylko trzeba trochę to oderwać od tamtego czasu. Więc kochani jeżeli chodzi oczywiście o taką warstwę taką konkretną czyli tą w jaki sposób traktuje [się] te kobiety posądzane ewentualnie o zdradę. No to jest w ogóle fatal. Zauważmy, że to tylko one mogą być posądzone. Nie może być tak, że żona posądza męża. No kochani niestety to była taka kultura, kultura gdzie kobiety naprawdę nie maiły nic do powiedzenia. I wystarczyło nawet, że mąż, nie to, że miał jakieś podejrzenia tylko odczuwał zazdrość to mógł takie coś zrobić. To jest po prostu okropne to jest kochani absolutnie ohydne jakby w takim myśleniu. Natomiast jakby w całym tym obrzędzie kochani jest coś bardzo ważnego. I to jest pomijając ten kontekst jakby on się pojawia względem kobiet podejrzanych o cudzołóstwo. Ale w samym jakby sposobie jak to się sprawdza. Kochani tu nie chodzi o żadne magiczne sztuczki, to nie chodzi o to, że rzeczywiście jak kobieta wypiła taką wodę i miała winę to biodra jej spuchły i było widać, nie o to chodzi. Tu chodzi o coś takiego. Żydzi mówią, że możesz udawać nieprawdę, możesz udawać, że jest inaczej niż jest. Może być tak właśnie, że zdradziłaś swojego męża ale o tym nie wie i ty mu o tym nie powiesz i masz nadzieję, że nikt się nie dowie i, że jak nikt się nie dowie to znaczy, że tego nie ma. Nie. To jest takie przekonanie, że stajesz przed Bogiem i tak naprawdę w twoim sercu się dokonuje to przekleństwo i błogosławieństwo. Jeżeli jakby jesteś winna to wiesz, że jesteś winna, jakby sama wiesz, że ściągasz na siebie skutki tej winy. Kochani [o. Adam] poda przez taki przykład nam współczesny. Zauważmy, że kapłan może zrobić coś takiego, ma takie prawo, że może nie udzielić komuś rozgrzeszenia. I to jest dosyć tak powiedziane tak za prosto.
Źródło:Langusta na palmie

Komentarze:

Nie ma jeszcze żadnego komentarza. Dodaj go jako pierwszy!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować

Inne pliki do pobrania z tego chomika
Moi drodzy, w taki oto sposób kończy się Księga Liczb. Jeszcze jednym powrotem do tej sytuacji córek Selofchada i dziedziczenia. [o. Adam] musi nam się przyznać, że Mojżesz tutaj nie błysnął. W takim sensie oczywiście to co zaproponował to jest jedno wyjście, to jasne, ale było też drugie i to się potem też rozwinęło w historii Izraela, że można było przecież przejść do innego rodu z [pod] jednym prostym warunkiem; razem z tobą nie przechodzi twoja ziemia. Oczywiście wtedy jest pytanie do kogo będzie ta ziemia należeć. Tu pewnie trzeba by kolejnych rozstrzygnięć. Kochani zobaczmy, że od początku świata, ludzie zawsze mieli problem z własnością, dziedziczeniem, z tym co do kogo należy itd. Pan Jezus potem nauczył inaczej. Nauczył nas; niczego nie miejcie za własne. Że jak ktoś wam coś zabiera to mu jeszcze coś więcej dołóżcie. Zobaczmy, taka jest tendencja ludzi, dlatego, że jesteśmy skierowani do siebie, ku sobie, że my strasznie bronimy tego co nasze. Zobaczmy jak się oburzamy, kiedy ktoś coś nam ukradnie itd. Kochani [o. Adam] nie mówi tego aby chwalić złodziejstwo czy niesprawiedliwość społeczną, nie, oczywiście nie o to chodzi [o. Adamowi]. Tylko, że Ewangelia jest w tym gdzieś  ponad tym wszystkim. Ewangelia uczy oderwania od tego. To nie znaczy, że mamy udawać, że nie żyjemy w tym świecie, nie żyjemy w konkretnych własnościach, w konkretnych prawach, w zasadach itd. Ale Jezus mówi, niech to nie będzie waszą niewolą. Niech nie będzie tak, że będziecie nieustannie się po prostu spierać o sprawy tego świata, a mówi znacznie lepiej by było dla was, gdybyście byli od tego wolni. Gdy jak macie to macie, a jak nie macie to nie macie. To jest tak jak potem pisał św. Paweł, że kiedy się radujecie to tak jak byście się nie radowali. Kiedy się smucicie to tak jakbyście się nie smucili. Kiedy posiadacie, tak jakbyście nie posiadali. Chodzi Mu o to żeby być wolnym, żeby nie być związanym jakąkolwiek rzeczywistością tego świata, bo Duch od Boga pochodzący nie może się zmieścić w niczym co jest na tym świecie. Że jest w nim potrzebna sprawiedliwość, równość społeczna, ważne prawa dziedziczenia, jasna sprawa, ale uwaga, bez przesady. Nie bądźmy niewolnikami tych różnych naszych posiadań... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy, ważny rozdział, ważny rozdział o tak zwanych miastach ucieczki, czy też jak tutaj jest mowa, miastach azylu. Zobaczmy wszystko tu się zasadzało na takiej prostej sprawiedliwości, no że jeżeli ktoś kogoś zabił to powinien ponieść tą samą karę. Ale może się okazać, że zabił go nieumyślnie. Czyli nie tak, że miał taką intencję, taką chęć, chciał to zrobić, tylko no tak wyszło w wyniku jakiejś jego nieuwagi, nieostrożności itd. I on [ten rozdział] tu w ogóle pokazuje, że nie wolno osądzać człowieka zanim nie jesteśmy pewni, że zrobił to co zrobił. I nawet jeżeli widzimy jakieś fakty, które się wydarzyły, no to jeżeli nie jesteśmy pewni jakby w jaki sposób się to dokonało, jakie były intencje, no to jakby nie wolno tego człowieka osądzić. Stąd właśnie były te miasta ucieczki, gdzie on mógł jakby schronić się i poprosić o azyl przed wykonaniem takiej niesprawiedliwej sprawiedliwości jeżeli można tak powiedzieć. Kochani to w ogóle jest bardzo ważne dzisiaj dla nas. Zobaczmy, że u nas wystarczy jakiś artykuł w gazecie, gdzie coś o kimś napiszą i my wszyscy już dawno osądzamy ludzi. Zobaczmy jak łatwo w ogóle zniszczyć człowieka. To jest tak, że wystarczy, no właśnie jeden nawet fałszywy jakiś donos, jakiś artykuł w gazecie i już jest po człowieku. I nawet jeżeli potem sprawa zazwyczaj zostanie wyprostowana, to te wszystkie wyroki wydane wcześniej, w sensie wyroki wydane przez ludzi i tak zostają. I jakby często potem tego nie da się już odkręcić. Natomiast tu jest jeszcze jedna bardzo ciekawa rzecz. Zobaczmy, że tu jest takie prawo, które wydaje się być prawem Bożym, że ziemia może przyjąć krew jeżeli dokonano na niej zabójstwa, czyli dopuszczono się jakiejś zbrodni, może przyjąć krew tylko tego kto tej zbrodni się dopuścił. I zobaczmy, Pan Jezus kiedy umarł na Krzyżu i jest napisane, że On wziął na siebie nasze winy. Co to znaczy?, że On stanął jako właśnie ten zabójca. Czyli jako, mimo, że On sam tego nie zrobił to przyjął na siebie bycie zabójcą, bycie mordercą, bycie cudzołożnikiem, bycie kłamcą, bycie złodziejem. Czyli przyjął wszystkie nasze winy i to Jego Krew wsiąkła w ziemię, bo tylko krew tego kto to zrobił mogła jakby odkupić tę krew wcześniej przelaną. Jezus stanął właśnie w takim miejscu. Kochani podziękujmy Mu dzisiaj. Uwielbiajmy dzisiaj Jezusa za to, że On wziął na siebie nasze winy... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy mamy dzisiaj taki krótki rozdział, taki w którym trochę nie wiadomo co skomentować. Dlatego, że mamy połówkę rozdziału, która jest po prostu wyznaczeniem granic. Do dzisiaj trochę nie wiadomo gdzie te niektóre miejsca leżały więc trudno powiedzieć tak zupełnie dokładnie jakby jakie granice były tej ziemi obiecanej. A potem mamy oczywiście imiona tych, którzy mają dokonywać podziału tych ziem. Natomiast jest jedna ciekawa rzecz w związku z Kanaanem i może o tym dzisiaj [o. Adama] dwa słowa. Cała ta ziemia ten Kanaan czyli dzisiejsza część Izraela i też część Libanu. W tamtym czasie zanim tam przyszli Izraelici, czyli mniej więcej jakimś tam trzynastym wieku przed Chrystusem była zasiedlona przez wiele plemion wyznających różnego rodzaju religie, takie kulty ziemi, kulty rolnictwa, kulty płodności itd. Izraelici ich traktowali generalnie bardzo z góry, jako ludy też podbite potem, no bo całą tę ziemię podbili traktowali trochę jak swoją własność. Natomiast historycznie patrząc bardzo wielu rzeczy takich z codziennego życia, z rolnictwa itd. oni się nauczyli od tych podbitych ludów. Izrael wcześniej był ludem takim no mocno koczowniczym. Oczywiście był w Egipcie przez długi czas ale był jako niewolnicy. Więc generalnie wykonywali tylko polecenia. Natomiast jakby nie mieli nigdy własnego kraju, żeby go dobrze zorganizować. I historycznie patrząc można się jakby dużo nauczyć z takiego jakby wykorzystania już zastanych zasobów, zastanych umiejętności, zastanych praktyk itd. I oni mocno z tego skorzystali. [o. Adam] myśli, że to w ogóle bardzo ważna myśl, że czasem są takie rzeczywistości, które uważamy za jakieś gorsze, jakieś słabe, jakieś o mniejszej wartości, ale kochani w nich też może też być coś czego się jakby możemy nauczyć. W nich może być coś, co może być błogosławieństwem dla nas tylko. Trzeba mieć otwarte oczy, żeby no właśnie nie skreślać wszystkiego tylko dlatego, że mi się wydaje, że to jest dużo słabsze. I nawet jeżeli takie[jakie] jest, coś jest mnie wartościowe to nie znaczy, że nie ma tam dobra. Piękne oczy Jezusowe to są takie oczy, które wszędzie, nawet w czymś najsłabszym i najmniejszym doszukują się różnych pozytywnych i dobrych rzeczy i biorą je. W sensie uczą się od nich. Kochani uczmy się takiego patrzenia... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy, kolejny rozdział z wyliczanką. Tym razem nie ludzi, nie plemion, nie pokoleń, ale miejscowości. Prowadzili jakiś dziennik Izraelici, kiedy widocznie szli, w sensie Mojżesz prowadził i zapisywali te wszystkie miejsca, gdzie się rozbijali, też niektóre wydarzenia, które tam miały miejsce, jeżeli były jakoś szczególnie ważne. To w ogóle taka ładna rzecz, że jakby Pan Bóg naprawdę śledzi nasze kroki i też chce żebyśmy widzieli jego działania w rożnych miejscach. Ale kochani najważniejsza informacja jest pod koniec tego rozdziału w tych poleceniach, które Pan Bóg daje Izraelitom, kiedy mają wejść do ziemi obiecanej. Znowu traktując to tak duchowo. My bardzo często kiedy uciekamy z jakiegoś miejsca, np z jakiegoś miejsca grzechu albo miejsca nieszczęścia, czyli z takiej sytuacji życiowej, która była zła, niedobra, nieszczęśliwa, niszcząca nas, idziemy do czegoś nowego, to nie zawsze mamy ochotę w tym nowym miejscu jakby zrezygnować z różnych rzeczy, które były w tym starym. I bardzo często zmieniamy miejsce, ale nie zmieniamy serca. [o. Adam] zna bardzo wielu ludzi, którzy uciekli z Polski na emigrację dlatego, że uciekali przed samotnością, przed porzuconym sercem, przed jakąś sytuacją rodzinną itd., myśleli, że kiedy się przeniosą w inne miejsce będzie lepiej. I uwaga; oczywiście może być lepiej, pod jednym warunkiem, że również w twoim sercu będą tam robione porządki. A my bardzo często po prostu zmieniamy miejsce ale nie zmieniamy serca. I dlatego Pan Bóg mówi, że musisz usunąć te wszystkie bożki, te wszystkie posążki, te wszystkie miejsca kultu itd. Czyli nawet jeżeli zmienisz miejsce, będziesz w zupełnie innej sytuacji życiowej, z innymi ludźmi, w innym miejscu, w innych warunkach, ale w twoim sercu będzie to co było to się nic nie zmieni, to ci ta ucieczka nic nie da. Ona jakby nie naprawi twojej sytuacji tylko dlatego, że zmieniłeś miejsce. Kochani warto o tym pamiętać. Bo my mamy takie tendencje, żeby uciekać nic nie zmieniając, a to nic nie daje... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy bardzo ciekawy rozdział, taki rozdział, który pokazuje jednocześnie taką wadliwą cechę ludzi i też sposób jej przezwyciężenia. W ogóle bardzo to jest ważne. Zobaczmy, rody, które się zgłaszają do Mojżesza, które chcą zamieszkać w tej ziemi Jezer i Gilead, czyli Rubenici, Gadyci. Na początku wyglądają jak tacy typowi ludzie, którzy chcą zachować swoje, takie dobre status quo. Jakby nie chcą się narażać na żadne niebezpieczeństwo. Czyli mówią, mam tutaj coś dobrego, wygodnie mi się tutaj żyje, dobrze mi tutaj jest, nie będę się ruszał, nie będę walczył, nigdzie nie pójdę. I mówi bardzo prosto Mojżesz. Że jakby taka postawa jest absolutnie niezgodna z tym co Pan mówi. Jeżeli osiadasz w takim dobrobycie i dobrym samopoczuciu, bo tutaj jest ci fajnie i jest super i nie chcesz się ruszać dalej, no to nic nie osiągniesz w ogóle. To jakby twoje życie zmarnieje. Zobaczysz zginiesz tutaj, będziesz się tu błąkał jakby duchowo po tej pustyni, aż po prostu nic z ciebie nie zostanie. Ale jednocześnie oni potem proponują coś bardzo ciekawego. Bo jednocześnie mówią, dobra, ale my tu naprawdę widzimy jakieś dobro i chcemy je zachować ale jednocześnie jesteśmy gotowi podjąć pewne ryzyko, po to też, żeby pomóc innym i zdobywać jakby inne rzeczy i w dalszej perspektywie. Kochani to jest w ogóle bardzo piękna postawa, bo nie chodzi o to, żeby zanegować całkowicie to co się ma, to co było. Np to, że czujemy się gdzieś dobrze, to nie chodzi o to, żeby sobie mówić to jest złe; nie. Jeżeli się czujemy gdzieś dobrze, jeżeli w jakimś miejscu życia się zagnieździliśmy i tam dzieje się dla nas dużo jakiegoś błogosławieństwa i dobra no to chwała Bogu, i nie chodzi o to, żeby to negować. Chodzi o to, żeby w tym nie osiąść. Żeby jakby mając to nie rezygnować ze wszystkiego innego. [o. Adam] myśli, że z tego rozdziału naprawdę bardzo dużo możemy się nauczyć... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy mamy dzisiaj taki długi opis walki z Madianitami i potem jeszcze tego całego podziału łupów po walce. Nie sposób oczywiście nie zauważyć całego okrucieństwa i takiego braku litości w tamtej kulturze, w tamtych ludziach i to rzeczywiście jest straszne kiedy się o tym czyta. Ale jednocześnie czytając tak to symbolicznie. Broń Boże [o. Adam] nie neguje historyczności tego tekstu ale symbolicznie to jest tutaj też taka dosyć ważna prawda duchowa, która można powiedzieć w świecie normalnym jest okropna, ale w świecie duchowym jest ważna. Zobaczmy ten moment kiedy mordują te kobiety, które wcześniej zwodziły Izraelitów, i Mojżesz jest w ogóle cały oburzony dlaczego oni je przyprowadzili. [o. Adam] wie, że oczywiście w warstwie historycznej to jest straszne, to jest oburzające. Ale tak duchowo kochani, o co tu chodzi . Tu chodzi o takie coś, że bardzo często kiedy rezygnujemy z grzechów, Madianici są tutaj jakby takim reprezentantem tego co jest grzeszne, tego co nas niszczyło w życiu, tego co nie chciało dać nam błogosławieństwa, nie chciało nas przepuścić dalej, ku ziemi obiecanej. Zobaczmy, że Madianici stali jako przeszkoda na drodze. To my, kiedy się wreszcie z tego wyzwoliliśmy, chcemy pójść dalej, to czasem sobie coś zostawiamy. To zobaczmy, że bardzo często np rezygnujemy z wielu rzeczy, no ale mówimy, to jedno, ten jeden nr telefonu to sobie zostawię. To przecież nic nie szkodzi. Albo jakąś taką jedną furtkę, jakąś taką jedną drobną rzecz, o której mówimy, no przecież to nie jest takie poważne. No właśnie, dlaczego to robimy. To trochę tak jakbyśmy chcieli mieć jakiś minimalny, ale jednak otwartą minimalną drogę do powrotu. Kochani, nie. Jeżeli rezygnujesz ze zła, rezygnujesz z grzechu. To trzeba rezygnować całkowicie do końca, nie zostawiać żadnych ścieżek, żadnych furtek, bo inaczej przez te miejsca zły potem będzie chciał wracać. Jakby w tym sensie tak duchowo ten tekst ma wielką mądrość. Nie zostawiaj tego co kiedyś cię przywodziło do grzechu, bo może se mylisz, no już to pokonałem; Nie. To może znowu podnieść głowę, jeżeli pozwolisz mu dalej istnieć w twoim życiu... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy kolejny taki trudny rozdział, dlatego, że rozdział, który pokazuje no totalne pomylenie można powiedzieć w godności ludzi. Aczkolwiek stoi za nim też pewna piękna myśl. Tylko właśnie tamta kultura nie potrafiła chyba tego jeszcze dostrzec w pełni. Kochani oczywiście, że absolutnie jest bulwersujące i nie do przyjęcia takie układanie relacji, że przysięgi, zobowiązania czy śluby, czyli mówiąc krótko jakby wartość słowa mężczyzny jest niepodważalna i nikt nie ma prawa nic z nią zrobić, natomiast wartość słowa przysięgi, wartość jej wypowiedzi, ze jeżeli chodzi o kobietę może być zupełnie podważona przez męża i kiedy on to zrobi to nie ma to w ogóle znaczenia i wartości, w sensie zostaje zdjęte z niej. Kiedy on tego nie potwierdzi no to wtedy zostaje jakby jej wina. Oczywiście kochani w tamtej kulturze, w tamtym myśleniu to prawo było no pro kobiece, w takim sensie, kobiety miały tak bardzo mało praw i były tak pozbawione takiej wszelkiej osobistej możliwości samostanowienia, że to prawo dawało im jakby w ogóle jakąś taką ścieżkę, żeby sobie szukać jakiejś drogi. Zobaczmy np ta końcówka, gdzie było tak, że mąż potem wyraził sprzeciw, mimo, że tego wcześniej nie zrobił, to na niego wtedy to będzie. Czyli jakby jednak jest taka próba [o. Adam] ma wrażenie by złożenia równej odpowiedzialności jakby mężczyzny i kobiety. Ale nie oszukujmy się kochani, jest to świadectwo bardzo niedojrzałego kulturowo jakby podejścia do kobiet i do roli kobiety i mężczyzny. Jakby warto wiedzieć, to już nie pierwszy oczywiście raz kochani, szczególnie w Biblii Starego Testamentu, no, że wiele tych rzeczy z tamtego czasu to nie są rzeczy, które były w pełni dojrzałe, które były akceptowalne, które były dobre, które by świadczyły no właśnie o dobrym myśleniu o kobietach i o mężczyznach. No ale no Biblia jest też świadectwem swoich czasów, dlatego w taki sposób musimy ją czytać. Pamiętajmy, że to polegało, że w tamtym czasie kobiety jakby były zależne majątkowo od mężczyzn. Jakby oni całkowicie jakby dbali albo mieli dbać o utrzymanie rodziny, kobiety nie pracowały w żaden sposób. W związku z tym właśnie dlatego te śluby np poczynione przez kobietę, która nie była utrzymaczką domu, mogły zostać zanegowane, żeby np przez jakieś zobowiązania kobiety nie został stracony majątek tej rodziny. Kochani oczywiście, że u fundamentu tego stoi coś złego, czyli postawienie kobiety w takiej roli, ale w związku, że była w takiej roli, no to próbowano sobie z tym radzić właśnie w ten sposób. Trudne są takie rozdziały. Trudne są te rozdziały, bo one równocześnie próbują jakoś zachowywać jak największe dobro ludzi, ale są ograniczone tamtym czasem i tamtym myśleniem. Na szczęście my mamy Pana Jezusa i mamy już dużo, dużo dalej cywilizacyjnie, że wiemy, że to nie jest dobre, mądre i w ogóle właściwe i słuszne podejście i trzeba z nim absolutnie, kategorycznie walczyć... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy, no kolejny męczący rozdział, taki z mnóstwem tych powtórzeń. Nie wie [o. Adam] czy zauważyliśmy, choć już [o. Adam] o tym mówił, że szczególnie właśnie te najstarsze księgi Starego Testamentu, Pięcioksiąg, są bardzo wypełnione taką, to jest pewnego rodzaju jakby kulturowa tradycja z tamtego czasu, takiego powtarzania, że jakby w pełnej formule powtarza się te same słowa, te same rytuały. Nie wystarczy napisać; zróbcie tak jak poprzednio. Tylko one są wymienione, one są nazwane. Dlatego czasem te rozdziały są dosyć nużące. Ale kochani, chociaż to jest rzeczywiście, i można se zadać pytanie, no ale po co to tak, to to jest pewna właściwość miłości. Zobaczmy, że bardzo często miłość polega na jakby w kółko powtarzanych takich samych często po czasie, często bardzo nużących czynności, obowiązków, słów itd. Przecież jak ktoś się kimś opiekuje, no to bardzo często dzień w dzień wykonuje te same czynności w związku z dziećmi. I kochani większość z nas ma takie doświadczenia, a szczególnie po wielu latach jakiegoś bycia z drugim człowiekiem, no to, że staje się to nużące, to się staje nudne, to się staje takie mozolne. I tutaj trzeba pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze warto myśleć o tym co wprowadzać, żeby no to właśnie nie było w kółko to samo. Tylko żeby jednak to nasze życie ciągle jakby ożywiać nowymi rzeczami. Ale jednocześnie, że właśnie w tej powtarzalności, w tym, że czasem wytrwale latami wykonujemy te same czynności, te same jakby posługi względem ludzi, to tu się właśnie okazuje miłość. Na tym właśnie polega taka wytrwałość miłości, która nie rezygnuje nawet jeżeli nie widzi się w tym nic atrakcyjnego czy jakoś tam takiego dającego satysfakcję. Jest to naprawdę w ogóle bardzo, bardzo pięknym wyraz[em] tego co to znaczy kochać. [o. Adam] myśli, że warto się od tych nużących fragmentów tego uczyć... Źródło:Langusta na palmie
Moi drodzy kolejny rozdział z przepisami, ofiarami itd. Momentami to już staje się nużące. W kółko i w kółko o tym czytamy, a nie oszukujmy się to jeszcze nie koniec. Ale kochani warto jakby z tego wyciągnąć jedną taką myśl. Zobaczmy za tym wszystkim stoi, oczywiście [o. Adam] ma wrażenie, że trochę w pewnym momencie jakby już wynaturzona, ale stoi bardzo piękna myśl. czyli taka aby ciągle Panu Bogu była oddawana Chwała. Pomija [o. Adam] środki wyrazu, którą Mu tą Chwałę oddawano, pomija to, że rzeczywiście bardzo łatwo przejść od jakby oddawana Chwały Panu Bogu do po prostu wypełniania rytuałów w kółko i w kółko takich samych. Ale idea stoi taka, żeby ciągle i ciągle Bóg był chwalony. Kochani takie proste pytanie do naszego życia. Czy w naszym życiu, czy w każdym naszym dniu Pan Bóg jest chwalony, czy nie tylko raz w ciągu dnia, nie tylko dwa razy w ciągu dnia, rano i wieczorem o ile w ogóle, bo pewnie i tak nie wszyscy to robią. Ale czy co jakiś czas, co chwilę dajemy Bogu Chwałę, uwielbiamy Go. Pokazujemy Mu, że jakby jest najważniejszy. Kochani to nie chodzi o taką chorobliwą chęć Pana Boga żeby być uwielbianym; nie. Tylko On naprawdę jest godny uwielbienia. Jak się kogoś kocha to się go chwali, to się go podziwia, to się widzi jego piękno, a Pan Bóg jest cały godny uwielbienia i cały piękny. W nim nie ma nic co było by niegodne uwielbienia. Kochani warto sobie takie pytanie zadawać. Czy my potrafimy cały dzień, cały tydzień, cały miesiąc, cały rok, całe nasze życie Panu Bogu nieustannie oddawać Chwałę... Źródło:Langusta na palmie
Mamy tutaj kochani dwie części. Druga już dotyczy Jozuego, ale o tym będziemy sobie jeszcze mówić w następnych rozdziałach, bo tak będzie więcej o Jozuym. Bardzo tu jest ciekawy ten pierwszy segment tego rozdziału, czyli o tych córkach dziedziczących. Coś co było no niespotykane i nie było prawem, żeby kobieta miała prawo do dziedziczenia. Zobaczmy tutaj kilka tych kobiet jakby staje w obronie swojego prawa, w obronie tego, że one też mają mieć z czego żyć. I okazuje się, że Pan Bóg jakby ustanawia z tego prawo. Oczywiście one potem w historii będzie wielokrotnie kwestionowane, ale Pan Bóg je jednak ustanawia, że tak kiedy [ojciec] nie ma synów to córki mają dziedziczyć. Zobaczmy to jest taka stara historia, ale potrzeba jakby jednej jednostki, jakiegoś jednego przypadku po to żeby się zmieniła potem rzeczywistość. Kochani zobaczmy my czasem mówimy; ale co ja sam jeden mogę, co moja jedna osoba, co moje jedno zdanie, co jakieś moje jedno działanie. Zobaczmy, tutaj mamy właśnie jedno zdanie, jedną osobę, w sensie jedną rodzinę, która zmienia rzeczywistość. Kochani nigdy sobie nie mówmy, że nasze działanie, nasze czyny, decyzje, nasze jakieś próby zmiany rzeczywistości nie mają znaczenia, no bo co my możemy. Jak się okazuje, możemy. Kiedy Pan Bóg temu błogosławi, bo oczywiście On musi temu błogosławić, to to się stanie. Jak nie błogosławi to choć by to było nawet i 1000 ludzi zgłaszających takie postulaty to to nic nie da. Ale jeżeli Pan Bóg błogosławi to wystarczy jeden człowiek... Źródło:Langusta na palmie
więcej plików z tego folderu...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności