Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb.

Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na ich umieszczanie na Twoim komputerze przez administratora serwisu Chomikuj.pl – Kelo Corporation.

W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce internetowej. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności - http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Jednocześnie informujemy że zmiana ustawień przeglądarki może spowodować ograniczenie korzystania ze strony Chomikuj.pl.

W przypadku braku twojej zgody na akceptację cookies niestety prosimy o opuszczenie serwisu chomikuj.pl.

Wykorzystanie plików cookies przez Zaufanych Partnerów (dostosowanie reklam do Twoich potrzeb, analiza skuteczności działań marketingowych).

Wyrażam sprzeciw na cookies Zaufanych Partnerów
NIE TAK

Wyrażenie sprzeciwu spowoduje, że wyświetlana Ci reklama nie będzie dopasowana do Twoich preferencji, a będzie to reklama wyświetlona przypadkowo.

Istnieje możliwość zmiany ustawień przeglądarki internetowej w sposób uniemożliwiający przechowywanie plików cookies na urządzeniu końcowym. Można również usunąć pliki cookies, dokonując odpowiednich zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Pełną informację na ten temat znajdziesz pod adresem http://chomikuj.pl/PolitykaPrywatnosci.aspx.

Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
Globtrotter81
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Mężczyzna Globtrotter

widziany: dzisiaj o 12:07

  • pliki muzyczne
    6790
  • pliki wideo
    3469
  • obrazy
    102
  • dokumenty
    24

10392 plików
428,52 GB

FolderyFoldery
Globtrotter81
Adoracja Najświętszego Sakramentu - online
Archiwum
 
Abp Fulton Sheen
arc. Szczepan Wesoły
Bp Grzegorz Ryś
 
Nabierz Ducha - Znak Paruzji
wersja mp3
bp. Stanisław Wielgus
Ks. Adam Boniecki
ks. Adam Skwarczyński
ks. Andrzej Trojanowski TChr
ks. Andrzej Zwoliński
Ks. Bogusław Jaworowski
 
Homilie
Okultyzm
ks. bp. Ignacy Dec
Ks. Dariusz Oko
Ks. Dawid Pietras
ks. Dominik Chmielewski
 
Ks. dr Grzegorz Bliźniak
Ks. Grzegorz Śniadoch
ks. Jan Kaczkowski
ks. Jan Pęzioł
ks. Jerzy Molewski TChr
ks. Krzysztof Kralka
Ks. Marcin Dobrzyński
ks. Marek Wasąg
ks. Marjan Rajchel - egzorcysta
ks. Michał Olszewski
 
Dekalog
ks. Paweł Murzyński
ks. Piotr Glas
 
ks. Piotr Natanek
 
2014
2016
2018
ks. Piotr Pawlukiewicz
 
Homilie
 
Konferencje
 
2015
2017
Tagi
ks. prof. Aleksander Posacki
Ks. Remigiusz Recław SJ
Ks. Sławomir Kostrzewa
ks. Stanisław Małkowski
 
2014
Warszawa - 04-11-2017
Ks. Tomasz Mantyk OFM
Ks.Henryk Hawryszczak
ks.Nikos Skuras
 
Nikos Skuras nauka dla mężczyzn - Góra Polanowska
Rekolekcje - Parafia Opatrzności Bożej - Kalisz - 4 kwietnia 2016
o. Adam Czuczel
 
Mężczyzna z rodu Maryi
 
mp3
mp4
Żywa Korona Maryi
o. Adam Szustak OP
 
#jeszcze5mi nutek - 2016
 
wersja do przesłuc hania - mp3
Wersja wideo - mp4
[NV#]
 
wersja mp3
wersja mp4
7 grzechów głównych
 
8 Twarzy [#0]
 
mp3
mp4
Ballady i romanse
 
mp3
mp4
Bibili@ - Pismo Święte
 
Nowy Testamen t
 
Ew@ng eli@
Dz ie je Ap os to ls ki e
Ew an ge li a we ug Św . Łu ka sz a
Ew an ge li a we ug Św . Ma rk a
Ew an ge li a we ug Św te go Ma te us za
Li st y
Stary Testamen t
BookSzpan [#00]
 
mp3
mp4
Chlebak [#00]
 
mp3
mp4
CNN [#00]
 
wersja mp3
CREDO
Czuwania
Do Galilei
 
mp3
mp4
Do UCHA
 
wersja mp3
wersja mp4
Dobranocka
 
mp3
mp4
Dom wariatów
Elementarz
 
mp3
mp4
Ewangelia dla nienormalny ch
GARNEK STRACHU
 
Część 1
Część 2
Część 3
Historie potłuczone [#00]
InstaStory
Jak się MODLIĆ
Jonasz z maturalnej
Karaluchy pod poduchy [#00]
 
mp3
mp4
Kobieta i ksiądz [00]
Koronka do Miłosierdzi a Bożego
Ksiądz gra w grę
 
Kundel przydrożny
 
Sezon I
Sezon II
Sezon III
Miłość w czasach zarazy [#00]
 
mp3
mp4
MIRIAM
 
mp3
mp4
Mocno Stronniczy [#00]
Nabożeństwo Majowe [#00]
 
mp3
mp4
NIESZCZĘŚNI [#00]
 
mp3
mp4
Niezniszcza lni
 
mp3
NOE
Nowenna dominikańsk a we wszelkim utrapieniu
 
Litania dominika ńska
 
mp3
mp4
Nowenna dominika ńska - części
 
mp3
Tajemnic e Różańca Świętego - mp3
O P I U M
 
mp3
Ocalona [#00]
Pachnidła
 
PAŚNIK [#00]
Pies Pański - o. Adam Szustak
Plaster miodu - Psalmy
 
wersja mp3
Podejrzani [#00]
 
mp3
mp4
Post Daniela
 
mp3
mp4
Pragnij! - O rozeznawani u powołania - o. Adam Szustak
Projekt Judyta
Przeszkody
 
mp3
mp4
Pszczoła [#00]
 
mp3
mp4
Szeptaki [#00]
 
mp3
mp4
SzustaRano [#00]
 
mp3
mp4
Targ intencji
Wstawaki [#00]
mp3
mp4
o. Augustyn Pelanowski
 
o. Daniel Galus
 
Kazanie, które każdy musi wyryć w swym sercu na zawsze!!!
wersja mp3
o. Jacek Prusak
o. Jacek Szymczak OP
 
Mistrzowie drugiego planu [#00]
 
mp3
mp4
Znak Jonasza [#00]
mp3
mp4
o. James Manjackal
O. Joachim Badeni OP
o. Joseph Maria Verlinde
o. Józef Witko
O. Pio
 
Perełki Ojca Pio
O. Piotr Idziak SJ
o. Tomasz Nowak OP
 
Marnotrawni Bracia
 
mp3
mp4
Na Miarę 2
 
mp3
mp4
Poszukiwani e ojcostwa [#00]
mp3
mp4
o. Tomasz Zamorski OP
 
Ognie Eliasza [#00]
 
mp3
mp4
Pies Tobiasza [#00]
mp3
mp4
o. Wiesław Nazaruk OMI
o. Wiktor Tokarski OFM
 
wersja mp3
Papież Franciszek
prof. Franciszek Marek
s. Bruna od Maryi
s. Michaela Rak
bEZ sLOGANU
 
wersja mp3
do wydruku
F1
Film
 
Film dokumentalny
 
Around the world in 80 Gardens (80 ogrodów dookoła świata )
spisek okultystów
Jestem Drugi®
 
Music
 
Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły
 
Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły - wersja mp3
 
wersja mp3 - rar - pobierz wszystkie na raz
Tajemnice Różańca Świętego - mp3
Nowenna Pompejańska
 
Nowenna Pompejańska II
 
mp3
mp4
Tajemnice Różańca Świętego
Nowenna Pompejańska III
 
audio
wideo
Nowenna Pompejańska IV
 
Nowenna Pompejańska V
 
Pornografii - STOP
Prywatne
 
Rekolekcje
 
Rekolekcje Adwentowe
 
Rekolekcje Wielkopostne
 
Różaniec św - wersja podróżna MP3
Tajemnice Różańca Świętego w int.naszych braci i sióstr z Afryki....d la dobra dusz
Różaniec Święty - tajemnice wędrowne
 
StreetWorkout
Świadectwa
 
inne
Świadectwa duchownych
 
s. Małgorzata Chmielewska
Świadectwa świeckich
Zdjęcia
www
  • 4,6 MB
  • 27 gru 20 9:08
W ten oto sposób kończymy naszą przygodę z Ewangelią Świętego Mateusza. Ten rozdział się kończy jednym z najpiękniejszych zdań jakie są w Biblii; a oto Ja Jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata. To jest ta obietnica. To naprawdę nie chodzi o to co czujesz, czego nie czujesz. Bo my tak często mówimy; bo ja tego nie czuję. Nie polegajmy na sobie, na swoich odczuciach, na naszych doświadczeniach, na naszych jakiś przekonaniach, tylko przyjmijmy tę Obietnicę. Że skoro Jezus powiedział, a On Jest wiarygodny, to przyjmijmy, że Jest. Dzisiaj tego dnia, tak jak każdego dnia do końca świata, Jezus jest z tobą, ze mną. Jest. Nawet jeśli tego nie odczuwasz, jeżeli tego nie widzisz, jeżeli tego nie doświadczasz, jest ci tego mało; On Jest. Ma twoje życie w rękach i On cię prowadzi. Uwierz w tę Obietnicę...
Źródło:Langusta na palmie
  • 11,5 MB
  • 26 gru 20 10:53
Rozdziały o Śmierci Pana Jezusa w każdej Ewangelii, to są przede wszystkim rozdziały w których trzeba milczeć, trwać po prostu w obrazie przed Krzyżem. Ale tylko jeden taki szczegół o. Adam chce nam podać. Zobaczmy, że tam w pewnym momencie gdzie dokonuje się sąd nad Jezusem, kiedy podburzają ten lud, Piłat w którymś momencie mówi, no że on umywa ręce od tego, on nie jest winien tej Krwi. Wtedy ludzie krzyczą, oczywiście z nienawiścią, z taką satysfakcją " Krew Jego na nas i na dzieci nasze". Tak naprawdę w Tym się spełnia wielka Łaska, oni tego nie wiedzą oczywiście, oni to robią z nienawiści, nie mają żadnych dobrych intencji, to jasne. Ale uwaga, to Jego właśnie Krew nas Zbawiła. Krew Jego spadła na nas i na nasze dzieci, na wszystkie dzieci, w sensie na wszystkie pokolenia w świecie. I oni o to proszą, nawet o tym nie wiedząc. Oni tam krzyczą: Zbaw nas tą Krwią, chociaż nie wiedzą, że to krzyczą. To są takie ukryte, delikatne szczegóły, takie symbole, które Mateusz wplótł w nieświadome wypowiedzi ludzi. On nas Zbawił, to świętujemy. Tak jak wczoraj, podobnie usiądźmy i uwielbiajmy Go za Zbawienie, które nam Dał...
Źródło:Langusta na palmie
  • 13,4 MB
  • 25 gru 20 10:14
Mogło by się wydawać, że tak trochę nie pasuje dzisiejszy rozdział do dzisiejszego dnia, do okresu w którym jesteśmy. Tutaj Narodzenie Pańskie, a my czytamy o Jego Męce. Zauważmy, że na ikonach zawsze pokazuje się Pana Jezusa takiego małego, niemowlę, takiego zawiniętego w prześcieradła leżącego na takim katafalku. To jest od dawna tradycja prawosławna ale tez nasza zachodnia, że Jezusa pokazuje się w żłobie leżącego już w grobie. Czyli On się urodził po to, żeby Umrzeć i Zmartwychwstać. On się urodził po to by wyprowadzić nas wszystkich z grobu. Nie ma chyba lepszego złożenia jak to, że jednocześnie świętujemy dzisiaj Narodzenie i jednocześnie czytamy o Jego Męce. On się Narodził po to abyśmy my mogli żyć. Aby nas wyprowadzić z grobu, ze śmierci, z tego w czym jesteśmy. Dzisiaj mamy zaproszenie do czegoś prostego. Usiądźmy i uwielbiajmy Go. Uwielbiajmy Jego Narodziny czyli początek drogi, która stała się początkiem naszego zbawienia. Bo On się po to Narodził, żebyśmy wyszli z grobów. Podziękujmy Mu dzisiaj za to:)
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,2 MB
  • 24 gru 20 9:29
To już ostatnie takie mowy i przypowieści Pana Jezusa tuż przed Jego Śmiercią. Pan Jezus zostawia tak jakby swoje już najważniejsze lekcje, które chce, żeby jeszcze gdzieś tam zasiały się w sercach uczniów i ludzi. Ta ostatnia szczególnie jest jakby najbardziej poruszająca. Wszystko co czynisz drugiemu człowiekowi, czy to jest ktoś bliski ci bardzo, jak mąż, żona, dzieci, rodzice, rodzeństwo, przyjaciele. Czy też ludziom obcym zupełnie. Wszystko to czynisz Jezusowi. To jest tak zawrotna perspektywa, że to się w głowie nie mieści, że Bóg patrzy na każde odrzucone serce, gdzie nie chciałeś pomagać i mówi mnie nie pomogłeś. Mamy dzisiaj dzień dosyć wyjątkowy, w sensie wieczorem będzie wyjątkowo. Czy potraktujemy wszystkich naszych bliskich, z tych z którymi będziemy, z tych których spotkamy może obcych, na ulicy, gdziekolwiek, w taki sposób. To pewnie będzie dla niektórych z nas trudny wieczór, tak można przypuszczać. Jak będziemy na nich patrzeć. Czy tak jak na Jezusa? Jacykolwiek oni są?. Zobaczmy, że nie ma mowy, że ten głodny był dobry albo zły, że ten nagi był dobry albo zły, grzeszny albo święty; nie. Jezus nie mówi, że to dobrym trzeba było pomagać, a złym nie. Jezus tylko pokazuje potrzebę i mówi, jeżeli była taka potrzeba i jej zaradziłeś, to Mnie pomogłeś. Nie zaradziłeś jej, to Mnie odrzuciłeś. Bardzo, bardzo mocne. Pomyśl o tym...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,6 MB
  • 23 gru 20 14:01
Jedna z takich najbardziej wymownych apokaliptycznych wizji, które nam zostawił Pan Jezus. Ten tekst jest o tyle trudny, że w nim się przeplatają jak gdyby dwa plany, dwa wątki i trudno odróżnić jedno od drugiego. Bo Jezus jednocześnie mówi o czymś co się rzeczywiście wydarzyło kilkadziesiąt lat później po Jego Śmierci i Zmartwychwstaniu, czyli o zburzeniu Jerozolimy, od tego zaczyna się ten fragment, o to pytają, a jednocześnie Jezus jak gdyby wkłada obraz zburzenia Jerozolimy, najazdu, który będzie. Rzeczywiście mnóstwo ludzi wtedy zginie. Jednocześnie wkłada w to obraz końca świata. Jakby trudno rozeznawać, które symbole są tylko o tym czasie z Jerozolimą związanym, które są tylko o końcu świata i które są i o tym i o tym. Natomiast co jest najważniejsze. Najważniejsza jest końcówka. Gdzie Jezus mówi, Ja wam to mówię to wszystko tylko w jednym celu. Nie po to byście się bali, nie po to byście żyli w strachu. Niekiedy ma się takie wrażenie, że część katolików żyje w takim strachu, że co to się dzieje z tym światem, tak strasznie jest na tym świecie; nie. Jezus mówi, was to ma wezwać do czuwania. Czyli do tego, żebyście każdego dnia żyli tak, jak by właśnie dzisiaj miało być, jak by właśnie dzisiaj miał być koniec świata. Mówiąc krótko, jak tylko skończysz tego słuchać, proszę usiądź i powiedz sobie tak: Gdyby dzisiaj miał być ten dzień, kiedy to jest ostatni dzień mojego, twojego życia, kiedy dzisiaj przyjdzie Pan Jezus, to co mógł bym jeszcze zrobić, czym się powinienem, powinnaś zająć, co jest jeszcze zostawione, odłożone, nierozwiązane, jakie grzechy zostawione, jakie dobro zaniedbane, które jak byś miał jeszcze jedną szansę, jeszcze jeden dzień, to co byś nadrobił. Uwaga, tak każdy dzień powinniśmy przeżywać. Czuwajcie mówi Jezus i spodziewajcie się, że to własnie dzisiaj będzie ten dzień. No to siadaj do Modlitwy i pomyśl co by to było, gdyby dzisiaj przyszedł i co powinienem jeszcze dzisiaj zrobić, żeby się przygotować na to Przyjście...
Źródło:Langusta na palmie
  • 8,7 MB
  • 22 gru 20 11:28
Bardzo, bardzo ważny rozdział, trudny nieprzyjemny, chropawy, bolący ale bardzo potrzebny. Niech nasze myśli nie idą do jakiś - onych, do jakiś - ich. Gdzie sobie myślimy, no właśnie, to jest o tych wszystkich obłudnikach, faryzeuszach, biskupach, rożnych księżach albo innych katolikach, świeckich, którzy są obłudnikami...właśnie, to jest o nich; nie. To jest o mnie, to jest o tobie, nie o nich. O nas. To jest o mnie. Usiądźmy dziś na Modlitwie i stańmy w prawdzie względem mojej obłudy, mojego zakłamania, udawania. Gdzie mówię piękne słowa o swojej wierze, o dobroci, a potem robię to co robię. Czy ludzie kiedy patrzą na mnie, na ciebie, to widzą zgodność tego co głosi chrześcijaństwo z moim życiem. Czy widzą zgodność z tym, że chrześcijaństwo jest religią, która głosi sprawiedliwość, miłosierdzie, zbawienie i Miłość Boga. czy widzą to w moim życiu. Czy widzą, kiedy mówimy o nawróceniu z grzechów. Czy to też widać w naszym życiu, że się nawracamy z naszych grzechów. To jest do mnie, do ciebie, nie do innych. To jest do nas. Usiądźmy z tym na Modlitwie dzisiaj...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,1 MB
  • 21 gru 20 6:00
Ten rozdział, można powiedzieć, że jest dyskusyjny. Co rusz przychodzą nowi ludzie i dyskutują z Jezusem. Co rusz przychodzą kolejni i mają pytania. Zauważmy, że to nie są pytania poszukujące prawdy, to nie są pytania płynące z naprawdę otwartego umysłu, szczerego serca. To są pytania podchwytliwe. Często w komentarzach na yt albo jakiś dyskusjach, o. Adam spotyka pytania o wiarę, i rzeczywiście niektóre z nich to są pytania poszukujące, gdzie ktoś chce wiedzieć, zrozumieć, poznać prawdę. Ale bardzo wiele tych pytań to są tak naprawdę oskarżenia, to są tak naprawdę zarzuty, to tak naprawdę są próby pokazania jak absurdalna jest ta wiara jaką mamy. Otóż, zauważmy, że Jezus odpowiada, ale także jak by wiedział, że nie odpowie. To jest trochę kontynuacja tego co było we wcześniejszym rozdziale wczoraj, że nie ze wszystkimi da się rozmawiać. Tutaj oczywiście Jezus pokazuje prawdę, tylko odpowiada tak, że nie daje się pochwycić tych ich różnym zaczepkom. Uwaga; to im nic nie daje. Zauważmy oni się nie nawracają, oni nadal kombinują jak by Go tu zgładzić. Po prostu szukają powodu, szukają zaczepki. Natomiast Pan Jezus po prostu próbuje odpowiadać prawdą, próbuje odpowiadać nie pochlebiając im, nie próbując się im przypodobać itd. Zadajmy sobie pytanie do nas samych. Nie wszystkich nas to dotyczy, ale może tak. Czy czasem nie jest tak, że nic nas nie zadowoli, że jakiekolwiek zadajemy pytania, cokolwiek Bóg by nie powiedział, to jest nam zawsze za mało. Czego nam potrzeba? Zaczęło się wszystko od przypowieści o uczcie weselnej. Bóg szuka naprawdę kogoś kto zechce zasiąść z Nim przy stole, nie szuka dysputanta, nie szuka dyskutanta, nie szuka argumentacji, tylko mówi, choć usiądź przy stole, zjedzmy coś razem. Jesteś moim gościem. Dopóki nie potraktujesz Go jako Przyjaciela, jak Kogoś wartego spędzenia czasu z Nim, tylko będziesz chciał, udowodnij mi, że jesteś, wyargumentuj mi, że to co mówisz, albo to co mówi Kościół ma sens, to się nie spotkacie, to się nie spotkacie; nie. Ubierz się i idź na wesele z Nim. To jest jedyna relacja, że sprawia, że jego odpowiedzi mogą do nas dotrzeć, że możemy je usłyszeć. Pomyślmy o tym...
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,9 MB
  • 20 gru 20 10:17
Jeden temat nasuwa się w związku z dzisiejszymi fragmentami, z tymi przypowieściami, z tym co Pan Jezus mówił też wcześniej. Zobaczmy, Jezus nie zawsze do końca rozmawiał z tymi, którzy nie byli gotowi do rozmowy. To bardzo ciekawe. Jezus był oczywiście bardzo cierpliwy, Jezus był bardzo otwarty na wszelkiego rodzaju grzeszników, ludzi, którzy gdzieś tam pobłądzili. Szukał ich bardzo mocno. Ale kiedy spotykał zatwardziałość serca, czyli nie po prostu jakąś tam grzeszność, tylko zatwardziałość, czyli totalne zamknięcie. Takie coś, że nikt nie chce słuchać w ogóle, nie chce rozmawiać. To nie jest pierwszy raz w Ewangelii. Jezus mówił, nie będę z wami gadał. Nie dlatego, że nie chciał, tylko Sam Jezus mówił, że jeżeli wy nie jesteście w stanie ze mną rozmawiać normalnie, nie chcecie na moje pytania odpowiadać, to ja też nie będę się produkował, bo to jest bez sensu. Nie ma w was gotowości rozmowy. I potem Pan Jezus pokazuje te wszystkie przypowieści, gdzie mówi właśnie o tych, którzy są zamknięci na Boże działanie. Nie chcą przyjąć tego co przyniósł Jan Chrzciciel, tego co przyniósł Jezus. Czasem w życiu tak jest, że mamy ludzi, z którymi po prostu nie da się w danym momencie rozmawiać. To nie znaczy, że Jezus ich skreślił bezpowrotnie, że Jezus im nie będzie dawał kolejnej sztansy. Tylko może być taki okres, taki etap teraz, i on może trwać bardzo długo, czasem wręcz do śmierci. Nie wiemy co potem. Gdzie trzeba po prostu zrezygnować, nie w takim sensie kogoś skreślić, tylko powiedzieć, no nie umiem ci teraz pomóc, nie jesteś otwarty na rozmowę ze mną, nie widzę w tobie żadnej gotowości. Po prostu nie dogadamy się, nie jestem w stanie ci pomóc. Zostawiam cię w Rękach Pana Boga. Jeżeli kiedyś będę mógł i ty będziesz gotowy, to ja bardzo chętnie. To duża umiejętność, to jest duża pokora zgodzić się na to czasem, [że] nie jesteśmy w stanie po prostu nic zrobić i trzeba się tego nauczyć i przyjąć. Chociaż jest to bardzo trudne. Uczmy się od Jezusa.
Źródło:Langusta na palmie
  • 6,7 MB
  • 19 gru 20 9:48
Dziś pytanie odnośnie tej pierwszej przypowieści, bardzo, bardzo wzruszającej, o najmowaniu robotników do winnicy. Bardzo piękna jest końcówka, w której właściciel, jakby obraz Pana Boga mówi, dlaczego nie pozwolisz być mi dobrym, dlaczego nie pozwalasz mi każdemu dawać tak dużo jak ja tylko chcę. Czy dałem ci za mało?; nie. Na tyle się umówiliśmy, dokładnie tyle miałeś dostać, niczego ci nie odebrałem. Patrzysz na innych, patrzysz i porównujesz się. Jesteś zazdrosny. To jest temat na Modlitwę. Dlaczego się z innymi porównujesz, do kogo się porównujesz. Przestań się porównywać. Zobacz dzisiaj, że to co jest ważne, to jesteś ty i Pan Bóg i twoja Relacja z Nim, a nie to jak wygląda relacja kogoś innego z Panem Bogiem, i że ty chciałbyś podobnie. Albo życie kogoś innego, a ty chciał byś być taki jak ten ktoś; nie. Spróbuj dzisiaj posiedzieć na Modlitwie z tym tematem. Żeby to odrzucić, żeby przestać w ten sposób na siebie i Pana Boga i też na innego człowieka w taki niedobry sposób patrzeć.
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,7 MB
  • 18 gru 20 14:06
Ten rozdział w bardzo wielu wątkach, które mogą się wydawać [są] takie odległe od siebie. Tu mamy małżeństwa, tu mamy błogosławienie dzieci, potem mamy o bogactwach, potem mamy o pójściu za Jezusem itd. Mogło by się wydawać bardzo wiele tematów. Wszystkie one tak naprawdę sprowadzają się do jednego w tym co Pan Jezus Mówi. Mianowicie w tym, że On ma być pierwszy. Jezus w tym wszystkim pokazuje, że jeżeli masz Pana Boga jako najwyższą wartość, ale nie tylko w teorii, nie tylko w idei. Tylko Bóg jest twoim staraniem, to wtedy cała ta reszta jest ok. Natomiast jeżeli cokolwiek innego stanie się pierwsze, twoje małżeństwo, twoje dzieci, twoje pieniądze, twoje bogactwo, twoje powołanie nawet, to wtedy jest klapa, wtedy jest lipa. Jest stare przysłowie, zawołanie, jeżeli Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym miejscu. To jest naprawdę nawet jeśli wyświechtane zdanie, to prawdziwe. Jeżeli Bóg jest twoim pierwszym staraniem; co to znaczy. To są bardzo konkretne rzeczy. Czyli jeśli układasz plan na dzisiejszy dzień. Może słuchasz tego po północy, kiedy to zostało opublikowane, i myślisz sobie o jutrzejszym dniu. To jest proste pytanie, czy pierwszą rzeczą o której myślisz, to planujesz, kiedy będziesz się Modlić jutro. I wszystkie swoje zajęcia, wszystkie swoje spotkania, wszystkie inne swoje czynności, ustawiasz pod ten czas kiedy będziesz się Modlić. To jest pierwsze, czyli ustalisz najpierw Modlitwę, a potem zadajesz sobie pytanie, no to co jeszcze innego będę robić. To jest dokładnie to, czy Bóg jest pierwszy, czy Bóg jest pierwszy w twoim, moim myśleniu, czy Bóg jest pierwszy w planowaniu, czy jest pierwszy w podejmowaniu decyzji. O to chodzi w tym rozdziale. Pomyślmy o tym dzisiaj na Modlitwie...
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,8 MB
  • 17 gru 20 10:21
Dwa pytania dzisiaj na Modlitwę. Pierwsze, zobaczmy jak Pan Jezus bardzo mocno, bardzo kategorycznie mówi o tym, jak wielką winą jest doprowadzić kogoś do upadku. Czyli tak postępować, tak z kimś być, tak wyrządzić jakieś czyny, takie mu powiedzieć słowa, które sprawią, że on będzie gorszy. W innym tłumaczeniu jest słowo "zgorszyć" czyli czynić kogoś gorszym. Czyli doprowadzić kogoś do jakiegoś upadku. Jezus mówi, to lepiej wtedy [uwiesić] kamień młyński u szyi i [rzucić się] do wody, do morza. Co to znaczy. Weźmy sobie bardzo mocno do serca Te Słowa. Usiądźmy dziś na Modlitwie i pomyślmy, gdzie kogoś zgorszyliśmy. Czyli doprowadziliśmy kogoś do gorszego stanu niż był. To nie chodzi o to, że ktoś się zgorszył bo my zrobiliśmy coś złego i poczuł zgorszony; nie. Tylko chodzi o to, że przez to ten ktoś zaczął jakieś zło czynić albo stała mu się krzywda. Czyli kogo doprowadziłem do upadku. Zadajmy sobie pytanie na Modlitwie jak to naprawić, jak zacząć to naprawiać. Bo to są jedne z najgorszych grzechów jakie możemy popełniać. A druga sprawa, to oczywiście przebaczenie. Czyli są tacy, którzy ciebie, mnie uczynili kimś gorszym, wyrządzili krzywdę. Jak mówi Pan Jezus przez pół tego rozdziału, przebaczaj, jak Ojciec przebacza. Tak bardzo jak byś chciał, aby twój ojciec ci przebaczył te pierwsze rzeczy, te zgorszenia, którymi ja, ty, jesteśmy powodem. Tak samo ty, ja, przebaczajmy innym, tak jak ja chce, by mi przebaczono. Pomyślmy o tym bardzo poważnie dziś na Modlitwie...
Źródło:Langusta na palmie
  • 6,7 MB
  • 16 gru 20 14:29
W tym rozdziale już po raz drugi pojawia się zapowiedź Męki Pana Jezusa, Jego Śmierci, potem oczywiście Jego Zmartwychwstania. Będzie jeszcze jedna zapowiedź. Były takie trzy formalne jak by można tak było powiedzieć Zapowiedzi, choć Pan Jezus o tym mówił wielokrotnie do Swoich uczniów. Pojawia się wrażenie, że oni w ogóle nigdy nie słyszą, że On Zmartwychwstanie, bo to się pewnie w ich głowach nie mieści. Tylko słyszą, że będzie umęczony i umrze itd.. Zobaczmy, że Jezus nie boi się im tego mówić, Jezus zapowiada, że coś takiego się wydarzy. Nie mówi, że wszystko będzie dobrze. Zobaczmy jak często my oczekujemy, że wszystko będzie dobrze. Tak oczekujemy też od Pana Boga, że też często mówimy sobie nawzajem, słuchaj wierz tylko Panu Bogu, wszystko będzie dobrze. Oczywiście, że finalnie wszystko będzie dobrze, że Pan Jezus Zmartwychwstanie, i że też nasze różne trudności, cierpienia, nasze różne złe sytuacje, one się skończą. Ale to nie znaczy, że nie będzie trudności, tych momentów wielkiej ciemności. Tego też nie ma się co bać. W takim sensie, wiara nie jest takim wmawianiem sobie optymizmu, takim wmawianiem sobie; wszystko się ułoży, nic się nie bój, na pewno nic ci się nie stanie. No stanie się. Różne złe rzeczy nam się przydarzą. Usiądźmy dziś do Modlitwy, takiej nie Modlitwy, Panie Jezu, uchroń mnie przed wszelkim złem. Oczywiście prośmy o to, to jasne, że Panie Jezu, jeżeli tylko możesz i to jest słuszne to chroń mnie przed wszelkimi złymi rzeczami. Ale bardziej się Módlmy, pomóż mi przejść przez rzeczy, które się nieuchronnie wydarzą. Pomóż mi przejść przez te trudności, które pewnie się zdarzą. Chcę ich uniknąć i też Panie Boże pomóż mi ich uniknąć. Ale pomóż mi przede wszystkim przez nie przejść...
Źródło:Langusta na palmie
  • 6,6 MB
  • 15 gru 20 10:58
Dziś w tym rozdziale pada jedno z najważniejszych pytań, kim Jest Jezus i pada też jedna z najpiękniejszych odpowiedzi, jedyna tak naprawdę prawdziwa. Z ust Piotra, któremu jak właśnie mówi Pan Jezus, Sam Bóg Ojciec mu objawił. Dziś na Modlitwie bardzo prosta sprawa, po pierwsze usiądźmy z pytaniem, kim dla ciebie, mnie Jest Jezus. Spróbuj poszukać swojej własnej odpowiedzi. Jak Go nazywasz, Kim dla ciebie Jest, jak Go widzisz. Wyznaj Mu to jak na Niego patrzysz. Posiedź trochę w takiej adoracji, mówiąc Jezusowi o tym kim Jest Jezus. Potem poproś o coś jeszcze. Poproś "Jezu, a teraz pokaż mi też kim Ty Jesteś, w sensie Ty mi pokaż". To nie neguje tego co wcześniej sobie odpowiesz; nie, bo to są twoje ważne odpowiedzi. Ale proś też, objaw mi to. Tak jak tutaj jest napisane; Piotrze to nie twoja własna wyobraźnia, wola, twój rozum ci to objawił, tylko Ojciec ci pokazał kim Jestem. Wiec usiądź też i poproś; Ojcze objaw mi Kim Jesteś, objaw mi Kim Jest Jezus, objaw mi Siebie. Oto dzisiaj poprośmy na Modlitwie...
Źródło:Langusta na palmie
  • 8,4 MB
  • 14 gru 20 10:34
Bardzo dziś jest poruszająca historia z kobietą, poganką, z tą z okolic Tyru i Sydonu, Syrofenicjanką. Dlatego, że ma ona niezwykłe serce, i to jest takie serce, które bardzo potrzebujemy. Zobaczmy, że ona mimo, że dostaje od Pana Jezusa znaki, że On jej nie chce, nie chce z nią rozmawiać, nie chce jej pomóc. W ogóle nie zwraca na nią uwagi. Ona się całkowicie nie poddaje temu doświadczeniu. Nie zraża jej to, że tak się czuje. Niechciana, niekochana, zostawiona. Pan Jezus robi to właśnie po to, żeby jej serce zbadać, obudzić w jej sercu prawdziwe zaufanie i prawdziwe bycie z nim. Czy my tak postępujemy, kiedy tak się czujemy z Bogiem. Zobaczmy, że wielu z nas mówi, Bóg mnie odrzucił, Bóg mnie nie chce, Bóg o mnie zapomniał, Bóg mi nie pomaga. Ja wołam, a On nie odpowiada, ja wołam, a On nie słyszy. Większość z nas wtedy się obraża. Bardzo potrzebujemy serca tej kobiety, dlatego, że Bóg taki nie jest, Jezus taki nie Jest. Jezus tutaj jakby sprawdza tę kobietę, Jezus sprawdza jej serce, co jest w jej sercu. Musimy się nauczyć od niej, że nie ma tam po drugiej stronie Pana Boga, który nas odrzucił, który nas nie chce, który nas nie słucha, który ma gdzieś nasze Modlitwy;nie. Trzeba ufać mimo to, błagać mimo to, wołać mimo to, tak jakby wcale tego nie było. Zobaczmy, ona zachowuje się tak, jakby w ogóle nie widziała tego co robi Jezus, nie słucha tego co mówi. Ona i tak swoje. No właśnie, ona i tak Mu ufa. To jest obraz ufającej duszy, która nie zraża się wszystkim co jej się wydaje o Bogu. Tylko po prostu z Nim jest. Pomyślmy o tym dzisiaj na Modlitwie...
Źródło:Langusta na palmie
  • 6,8 MB
  • 13 gru 20 6:02
Dużo dziś pięknych opowieści, dużo wydarzeń, ta burza na jeziorze w nocy, chodzenie po wodzie, rozmnożenie chleba, dużo bardzo ładnych rzeczy. Ale na jedno warto zwrócić uwagę. Zobaczmy, że cud rozmnożenia chleba, kiedy Pan Jezus z tej znikomej ilości zrobił pokarm prawdopodobnie dla kilkunastu tysięcy ludzi, wziął się z tego, że Jezus uwielbiał, że Jezus odmówił Modlitwę uwielbienia, dziękczynienia. Kiedy uwielbił Boga to dokonał się ten cud. Zobaczmy, że kiedy Jezus doświadcza braku, to nie biadoli, że Mu brakuje, nie mówi, Ojcze, tak Mi strasznie brakuje, Weź Mi tu pomóż, uratuj Mnie; nie. Tylko Jezus uwielbia w tym braku. Weźmy dziś na Modlitwę te miejsca, gdzie doświadczamy braku, biedy, jakiegoś zapotrzebowania, gdzie czegoś nie mamy, ciągle tam do Pana Boga wołamy i krzyczymy oto, aby nam pomógł. I to w ogóle dobrze oczywiście, bo trzeba to robić. Ale usiądźmy dziś proszę i uwielbiajmy w tym naszym braku, w tym czego nie mamy, w tym co jest czasem trudne. Jak mam uwielbiać za coś co jest okropne w moim życiu? Ano spróbuj. Bo jak się okazuje, kiedy się uwielbia, to się otwiera szerokość Bożego działania, że z kilku chlebów i dwóch rybek, można zrobić pokarm dla kilkunastu tysięcy:) Drogą, która to otwiera jest uwielbianie...
Źródło:Langusta na palmie
  • 11,5 MB
  • 12 gru 20 14:13
Mamy w tym rozdziale cały wielki zbiór rożnych przypowieści Pana Jezusa, o większości z nich opowiadał już o. Adam w swych kazaniach, konferencjach. Mamy dziś zaproszenie do wykonania jednej roboty, takiej bardzo indywidualnej. Usiądźmy dziś z tą pierwsza przypowieścią Pana Jezusa o siewcy, i potem z jego wytłumaczeniem, gdzie Pan Jezus Sam wyjaśnia, nie posługuje się nikim innym, tylko Sam wyjaśnia. Przyjrzyjmy się tym rodzajom tej gleby. Popatrzmy, którą jesteśmy, bo nie zawsze oczywiście jesteśmy tylko jedną, czasem jesteśmy trochę taką, trochę taką, trochę taką. Przypatrzmy się sobie. Zróbmy rachunek sumienia. Zobaczmy w jaki sposób, co nam przeszkadza słuchać i wierzyć Panu Jezusowi. Bo kiedy nie będziemy Mu wierzyć, to potem się to kończy jak w tych wszystkich innych przypowieściach. Wrzucenie w ogień, odrzucenie, nie dlatego, że Pan Bóg nie chce, tylko my po prostu, nie chcemy przyjmować Jego Łaski. Więc trzeba się diagnozować nieustannie, żeby sprawdzać jaką jestem glebą. Proszę Cię bardzo, posiedź dzisiaj na Modlitwie i przyjrzyj się jakby przez tą przypowieść, prześledź swoje serce i zobacz gdzie potrzebujesz nawrócenia i zmiany.
Źródło:Langusta na palmie
  • 12,1 MB
  • 11 gru 20 16:06
Znów bardzo długi rozdział i znów bardzo dużo wątków. Lecz na dwa warto zwrócić uwagę. Pierwszy to bardzo mocne Słowa Pana Jezusa do tych faryzeuszów, którzy Go ciągle próbują nad czymś podchwycić. Mówi o ich sercu, że ono wypełnione jest złem, że źli jesteście, macie zło w sercu. Nie chodzi o to, że Pan Bóg niektórych ludzi nie stworzył dobrymi, tacy, którzy są źli; nie. Jezus pokazuje, że wszelkie zło, które się dzieje pochodzi z serca, pochodzi z tego co my w sercu pielęgnujemy. Zobaczmy, że oni mieli takie serca, że nawet kiedy działo się dobro, kiedy Jezus pomagał ludziom, to oni w wyniku tego co zobaczyli, czyli, że pomógł człowiekowi, chcieli go zabić. Zobaczmy jak bardzo ich serca są przeniknięte jakąś nienawiścią, zamknięciem itd. To trudne, i trudno to zrobić tak w jedną sekundę, ale popatrzmy na nasze serca czy tam takie rzeczy się nie lęgną, czy tam takich rzeczy nie pielęgnujemy. Można się tym złem przeżreć do końca. Wręcz tak, że można Bogu przypisywać nawet zło, tak jak oni. Jezus mówi, to jest najgorsze, kiedy już takie masz serce przeżarte złem, że już nawet dobra nie jesteś w stanie dostrzec. To jest oczywiście długa droga. Do takiego serca się nie dochodzi w dwa dni. Im wcześniej zobaczymy, że takie rzeczy się dzieją w naszych sercach i będziemy je wyrzucać z takiego serca, likwidować je, negować je, zamieniać je na dobro, no to tym lepiej, bo inaczej możemy wleźć na drogę, z której później nie zejdziemy. Druga rzecz jeszcze, to jest też bardzo piękne. Pan Jezus opisuje złego ducha, który wychodzi z człowieka i idzie się błąkać na miejsca pustynne, nie znajduje nigdzie zaspokojenia i wraca. Tam jest piękne to wyrażenie, że wraca do domu, który jest wymieciony, czysty ale pusty. Co to znaczy. Można mieć serce, z którego regularnie wyrzuca się zło, można chodzić do spowiedzi regularnie, miesiąc w miesiąc. Miesiąc w miesiąc masz puste, czyściutkie, wyglancowane, ale uwaga; puste serce. Do takiego serca zawsze wróci zło. Tylko kiedy to puste serce, nawet czyste, ale puste, wypełnisz Bożą Obecnością, tylko wtedy tam nie wróci zły. Wracamy do grzechów, wracamy do zła, które robiliśmy wcześniej, dlatego, że nie wypełniamy serca. Myślimy, że kiedy się wyspowiadamy to już jest ok; nie. To było tylko czyszczenie. To było tylko wyrzucenie z domu syfu. Ale teraz pytanie jest, kto tam teraz mieszka. Bo jeżeli nikt tam nie będzie mieszkał, w sensie Pan Bóg tam nie zamieszka naprawdę, nie zbudujesz z Nim relacji bliskiej, do tego mieszkania wróci zły i wróci jeszcze z 7 kolegami, jak mówi ta Ewangelia, stan tego człowieka będzie jeszcze gorszy niż był. Tu nie wystarczy tylko spowiedź. Tu chodzi o to co robimy po spowiedzi, to w jaki sposób wypełniamy serce Panem Bogiem. Pomyślmy o tym dzisiaj na Modlitwie...
Źródło:Langusta na palmie
  • 8,1 MB
  • 10 gru 20 13:36
Bardzo piękny jest dzisiejszy rozdział, poruszający, można odnieść wrażenie osobisty u Pana Jezusa. Zauważmy, że Pan Jezus nie udziela jakiejś ogólnej nauki, tylko patrzy na ludzi. Mówi o takim swoim bólu, co Go boli w podejściu ludzi. Zaczęło się od tego, że Jan ma wątpliwości. Pan Jezus nie ma żadnych pretensji, że Jan ma wątpliwości. Nie jest tak, że Zobaczył jakiś brak wiary, nie. Mówi, idźcie i mu odpowiedzcie, rozumiem jego sytuacje, jest uwieziony, okupacja rzymska trwa, może inaczej się spodziewał. Ale wiem, że on We mnie wierzy. Powiedźcie, że są wszystkie znaki. Ale to wzięło Pana Jezusa do takiego myślenia, że często ludzie mnie nie przyjmują, że chociaż Jan wierzy we mnie, to ludzie mnie odrzucają. Czynię cuda, a tam nic się nie dzieje, nie nawracają się. Mogą doświadczać wielkich dzieł Bożych i to nic nie zmienia. Mówi, jak patrzy na ludzi, na to pokolenie, to ma wrażenie, że nic się nie zmieniło od 2000 lat. To mówi, że jesteście wszyscy jak dzieci, takie, że co by nie zrobić to będzie wam zawsze źle. Jak gramy pieśni żałobne, to wy chcecie inne, nie chcecie żałobnych, jak gramy skoczne, to chcecie inne, żałobne, a nie skoczne. Mówi, jesteście zawsze niezadowoleni, zawsze za mało, zawsze coś nie tak. Pytanie dzisiaj na Modlitwę. To nie jest o tobie? Ciągle masz pretensje do Pana Boga, ciągle coś nie tak, ciągle ci za mało, zawsze nie tak jak trzeba. Jak to mówią, jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Można odnieść wrażenie, że to też o Panu Jezusie, co jest niepojęte, bo On to absolutnie powinien wszystkim dogodzić. Tylko, że my jesteśmy jak te dzieci. Zobaczmy, że Jezus Mówi, wysławiam Cie Ojcze, bo najpiękniejsze są serca takie jak mają małe dzieci, co to znaczy; one nie marudzą, nie mówią; o matko. Dzieci się bawią. Nie o to chodzi, że dzieci nie mają swoich grymasów, nie w tym rzecz. Zobaczmy, Pan Jezus mówi o tych dzieciach, czyli mówi o kimś takim kto nie kalkuluje tak strasznie jak my, co tu tam, z czego będę miał pożytek, z czego nie, gdzie mogę coś uznać, gdzie nie uznam, nie. Dzieci po prostu przyjmują rzeczywistość. Ona się może nawet im nie podobać, ale po prostu nazywają to po imieniu. Natomiast nie są takie pokrętne. Usiądźmy dziś ze swoim sercem i zobacz, czy nie jest ono przypadkiem takie pokrętne. Czy nie jesteś właśnie z tego pokolenia dzieci, którym zawsze wszystko nie pasuje...
Źródło:Langusta na palmie
  • 12,5 MB
  • 9 gru 20 16:54
Bardzo długi rozdział i bardzo dużo wątków. Dlatego tylko dwa pytania na Modlitwę. Zauważmy, kiedy Pan Jezus wysyła Swych uczniów, i mówi, kiedy będą wchodzić do jakiegoś domu, to by ich tam pozdrowili, i że jeżeli ludzie tam będą godni, to niech pokój od Apostołów spocznie na nich, a jak nie to niech ich pokój wróci do nich. Fragment jest zastanawiający. łatwo go traktować, trochę tak magicznie, że ten pokój to jest takie coś co wysyłam, a jeśli ktoś tam się okaże niegodny, to ja go odbieram. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że Pan Jezus pokazuje jak wielką moc mają nasze nastawienia serca do drugiego człowieka. Nie w magiczny sposób, to że kogoś błogosławimy czy przeklinamy w takim sensie, z zaklęciami, nie. Tylko to czy podchodzisz do kogoś jakby z sercem, miłością w sercu. To jest bardzo realna rzecz. Jakby człowiek musi tę realną rzecz jakby przyjąć. I jeżeli nie chce jej przyjąć, to własnie Pan Jezus nazywa to słowami, to wraca to do ciebie. Ale co to znaczy. To znaczy, że to coś bardzo konkretnego, coś bardzo realnego. Często myślimy, a tam mogę sobie o kimś źle myśleć, albo mogę w swej głowie na niego złorzeczyć, nie. Bo to sprawia pewną postawę twego serca, która naprawdę w duchowym sensie ma oddźwięk w tym co się dzieje z drugim człowiekiem. I nie chodzi o to, że jeżeli źle o nim myślisz to to jest jakieś takie voodoo i jemu tam się coś zrobi. Nie o to chodzi. Błogosławieństwo, które przekazujemy drugiemu człowiekowi, w takim sensie, dobre słowa, dobre życzenie, łaskę, pomoc, miłość, wybaczenie, to są realne rzeczy. I też te rzeczy trzeba realnie przyjąć. One też nie zadziałają z automatu. To też jest tak, że aby ktoś mógł przyjąć łaskę błogosławieństwa to musi chcieć, inaczej ona do nas wraca. O co tutaj chodzi. Pomyślmy, że wszystkie nasze kontakty z ludźmi, nasze nastawienie do nich, nasze serca lub brak tego serca, nasza miłość, bądź nienawiść, nasze chęć, bądź niechęć do nich, to jest coś bardzo realnego. Nie bagatelizujmy tego. Pomyślmy, czy gdzieś przypadkiem, naszym nastawieniem nie czynimy komuś dużego zła, bo to jest bardzo realne również. Na szczęście tak samo realne ale znacznie bardziej realne i większe jest dobro. Ale można też komuś realnie zło uczynić. Weźmy na Modlitwę takie pytanie. Czy komuś tym nastawieniem, tym sercem zamkniętym nie wyrządzamy jakiegoś zła.
Źródło:Langusta na palmie
  • 12,5 MB
  • 9 gru 20 9:11
A druga rzecz. Zauważmy, że dużo w tym rozdziale też było o tym, że z powodu Pana Jezusa będzie dużo różnic na świecie. W rodzinach ojcowie będą wydawać synów, matki córki itd. Chodzi o to, że wiara też ludzi poróżni. Zauważmy, że Pan Jezus nigdzie nie zachęcał, byśmy to my byli, którzy przez wiarę mają się z innymi poróżnić, nie. On mówi tylko tyle, że jeżeli będziecie wyznawać moje imię, jeżeli będziecie mi wierni, jeżeli będziecie głosić moją naukę, będziecie próbowali żyć, wg tego co wam mówię to inni przeciwko wam wystąpią. Nie bójcie się tego. Zobaczmy, że On nigdzie nie mówi, to wy wystąpcie przeciwko innym. To wy się z nimi porżnijcie, to wy się od nich oddzielcie. Zauważmy, nie. Pan Jezus tak nie mówi. Mamy chodzić i dawać dobro. Tam gdzie to dobro jest możliwe do przyjęcia to ono niech tam spocznie, to ono niech tam działa. Tam gdzie nie, to po prostu możliwe, że się nie dogadacie, będziesz musiał z stamtąd odejść. Może nawet strzepnąć proch z nóg, bo nie ma możliwości porozumienia. Ale Jezus nie zachęca nigdzie wojujcie z nimi. Nie mówi, wy ich przed sądy prowadźcie. Nie mówi, wy im udowadniajcie, że są źli, nie. Mówi, że macie mnie kochać ponad wszystko. Bardziej niż żonę, męża, dziecko, kogokolwiek innego. I to sprawi, mówi Jezus oczywiście dojdzie do podziałów ale to nie jest tak, że waszym celem są te podziały, i że macie to robić, nie. One się wydarzą. To jest ważne. Czasem chrześcijanie szukają takiej zaczepki, szukają takiego poróżnienia. Jezus mówi, to będzie, ale to będzie skutek waszego bycia ze Mną, i to mamy robić. Być z Nim. Pomyślmy, czy my gdzieś sami nie jesteśmy prowokatorami różnych podziałów, bo je sami inicjujemy. To, że one się muszą zdarzać, bo się nie rozumiemy czasem z ludźmi, to tak jest. Ale nie mamy być prowokatorami tych podziałów.
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,5 MB
  • 8 gru 20 5:58
Mamy w tym rozdziale całą masę uzdrowień i cudów. Tak naprawdę człowiek za człowiekiem, problem za problemem, choroba za chorobą, trudność za trudnością.Jezus wszystko rozwiązuje. Jedna prośba na dziś. Usiądźmy do Modlitwy i pokażmy Jezusowi, gdzie potrzebujemy cudu. Gdzie potrzebujemy działania. Zauważmy, że w tych wszystkich opisach jest ważne jedno. Jezus mógł uzdrawiać, mógł czynić cuda, mógł czynić niezwykłe rzeczy tam gdzie znalazł wiarę. Jeżeli znajdzie wiarę we mnie, w tobie, że wierzysz, że On to może zrobić. Zobaczmy, On tak zapytał niewidomych, czy wierzycie, że mogę to zrobić. To się wtedy stanie kochani. Jezus zna czas, Jezus wie kiedy co i jak komu jest to potrzebne. Nie nam o tym decydować. Ale jeżeli Jezus znajdzie wiarę, to będzie mógł działać jak chce. Więc usiądźmy dziś do Modlitwy i przedstawmy Mu to wszystko gdzie potrzebujemy Jego działania...
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,0 MB
  • 7 gru 20 10:14
Dwa pytania w związku z tym fragmentem. Pierwsze pytanie, które sobie zadajmy. Zauważmy, że jak przychodzi jeden ze sług, który chce pójść za Jezusem i mówi o tym, że on by poszedł ale ma tam jeszcze rodziców, których musi pogrzebać. Jezus mówi, zostaw to i chodź za Mną. Zadaj sobie pytanie, co to jest takiego w tobie, co ci nie pozwala pójść za Jezusem. Poszukaj tego dzisiaj w Modlitwie, w sumieniu. czyli co Cię jeszcze powstrzymuje, co cię ociąga, co sprawa, że mówisz sobie, jeszcze nie, coś jeszcze muszę zrobić. Jezus mówi, zostaw to i choć. Druga rzecz, zauważmy, że na końcu tej opowieści. ludzie poprosili Jezusa, żeby odszedł z ich stron, dlatego, ze stracili jakiś majątek. Stracili 2000 świń. Czyli mówiąc krótko, było coś co woleli od Jezusa. To jest trochę związane z tym pierwszym pytaniem. Czyli może nie chcesz pójść za Jezusem, bo boisz się, że On coś ci zabierze, że coś stracisz. Spróbuj Mu to oddać. Pozwól, aby to On decydował. Nie wyganiaj Go od siebie. Popatrz co to jest u Ciebie. Posiedźmy z tymi pytaniami na Modlitwie.
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,5 MB
  • 6 gru 20 14:10
To już końcówka tzw wielkiego kazania Pana Jezusa, kazania na górze. Znowu bardzo wiele tematów. Przede wszystkim przez te wszystkie wątki, przejawia się jeden temat, czyli temat konkretu, który widać. Zobaczmy ile się spieramy o teorię, spieramy o poglądy, że coś jest bardziej Boże, coś jest mniej Boże, coś jest bardziej katolickie, mniej katolickie. Ci uważają, że tutaj jest większa pobożność, ci, że tam. Ci mówią, że to jest większy szacunek dla Boga, a ci, że tutaj mniejszy, itd. itd. Zobaczmy, że Jezus mówi tylko jedno. Mówi, że jak patrzymy na innych i jak patrzymy na siebie, bo to dotyczy i innych i siebie...o jedno się pytajcie, o owoce. Owoce to jest zawsze konkret, to nie jest samopoczucie. W wyniku tego kto coś mówi, to inni się czują zaniepokojeni. Jaki to owoc?. To nie ma nic wspólnego z owocami. To, że ktoś się czuje zaniepokojony, no to się czuje zaniepokojony. To nie ma żadnego owocu w tym. Owoc to jest konkret. Jeżeli czyjeś działanie prowadzi kogoś innego do grzechu, ale uwaga, prowadzi. Czyli, no ale to może kogoś ściągnąć na złą drogę, nie. Jeżeli mamy, że ludzie słuchając czegoś, ludzie żyjąc jak ktoś naucza, patrząc na ciebie, kiedy im coś mówisz. Jeżeli skutkiem tego jest, że oni mówią, dobra zachęciłeś mnie do grzechu, idę grzeszyć, myślę, że grzeszenie jest dobre, uwaga, to jest zły owoc. A jeżeli ktoś po tym mówi, to ja zerwę z moim grzechem, to ja bardziej zacznę kochać swoich bliskich, to ja wezmę się do roboty. czyli mamy konkretne owoce, konkretne zmiany. To to jest owoc. Owocem nie jest uznanie bądź nie uznanie mas ludzkich. Owocem nie jest samopoczucie, owocem nie są emocje, owocem nie jest poczucie pokoju lub niepokoju. To nie są owoce. Patrząc na siebie, patrząc na swoje poglądy i patrząc na innych, mamy się pytać o owoce. Tak nas Pan Jezus nauczył. Kiedy my się tego wreszcie nauczymy. Posiedźmy z tym proszę na Modlitwie.
Źródło:Langusta na palmie
  • 7,7 MB
  • 5 gru 20 9:13
Można by bardzo wiele myśli wyciągnąć z tych tekstów. Znowu podobnie jak wczoraj w poprzednim rozdziale, posiedźmy z tym fragmentem. Czytajmy go. Sam Pan Jezus wskaże, jak by co jest dla nas ważne. Natomiast jedna myśl. Końcówka jest bardzo poruszająca. Pan Jezus mówi, czy ktoś z nas zamartwiając się, może przedłużyć swoje życie choć o chwilę?. Zobaczmy, czy kiedykolwiek nam się zdarzyło, że bardzo martwiliśmy się o coś. Czy to coś zmieniło; No nie. Czy to zamartwianie się o dzieci, życie, kredyty, o przyszłość, małżeństwo, czy to sprawiło w jakikolwiek możliwy sposób by coś się zmieniło; Nie, to nas tylko zniszczyło. To tylko i wyłącznie, że jesteśmy w gorszym stanie. Zawierzmy Panu Jezusowi. To nie chodzi oczywiście, że ma nam być wszystko obojętne; nie. Tylko nasze zamartwianie donikąd nie prowadzi. Posiedźmy dziś na Modlitwie, nie zamartwiając się Przed Jezusem o to czy o tamto, tylko zwyczajnie oddaj Mu to, zaufaj Mu to, po prostu.
Źródło:Langusta na palmie
  • 9,8 MB
  • 4 gru 20 13:28
Nasuwa się jeden komentarz po przeczytaniu rozdziału. Jest to jeden z najpiękniejszych rozdziałów Mateusza. Jeden komentarz, który brzmi jako jedno zdanie. Nie ma więcej pytań. Można oczywiście się kłócić tu o niektóre wyrażenia, co Pan Jezus miał na myśli. Pewnie wszyscy doskonale wiemy, co Pan Jezus miał na myśli. On tutaj pokazuje taki rodzaj serca człowieka, taki rodzaj bycia Synem Bożym o jakim my tam gdzieś wewnętrznie to doskonale przeczuwamy. Bo to jest wypisane w naszych sercach. Bo my jesteśmy tak stworzeni. Dlatego usiądźmy dziś z tym rozdziałem, i go sobie czytajmy. Cały dzień go czytajmy. Cały dzień go czytajmy. On nam będzie pokazywał gdzie nasze serce jest popsute. Gdzie nasze serce nie jest wierne temu. Gdzie nasze serce kalkuluje, cuduje, po swojemu myśli itd. Niech ten tekst nas nawraca. Przy czytaniu tego tekstu, zawsze za każdym razem tragicznie się można nawracać. W takim sensie, Boże, jestem daleko od tego. Siedźmy z tym tekstem dziś. Ten tekst cię rozetnie mieczem. Niech ci oddzieli to co dobre i prawdziwe od tego co złe i fałszywe...
Źródło:Langusta na palmie
  • 5,5 MB
  • 3 gru 20 10:06
Dziś zaproszenie do dwóch nasłuchów, abyśmy nasłuchiwali dwóch rzeczy na Modlitwie. Usiądźmy z tym fragmentem, rozdziałem Mateusza, i najpierw jedno pytanie. Panie Jezu, z jaką pokusą chcesz abym walczył. Posiedź chwilę i posłuchaj co ci Pan Jezus podpowiada. Twoje serce, twoje sumienie, Bóg, który mieszka w tym sercu podpowie ci, z tym nie walczysz, to odpuściłeś, zawalcz, jestem z tobą. Druga rzecz, posłuchaj do czego cię Jezus powołuje. I to nie musza być od razu wielkie, życiowe sprawy. Może to jakieś zadanie na dzisiaj, może jakieś zadanie na ten tydzień. Coś z czym od dawna zwlekasz. Posiedź dzisiaj trochę w ciszy i takie pytanie, Jezu, do czego chcesz mnie powołać. Usłyszysz...jak tylko posiedzisz to usłyszysz. Więc te dwa pytania. Jaka pokusa, z którą powinieneś walczyć i jakie powołanie, które Jezus chce ci dać...
Źródło:Langusta na palmie
  • 6,1 MB
  • 2 gru 20 5:55
Mt 3 - Dwa pytania, dwie myśli na Modlitwę. Z pierwszej części. Zobaczmy jak Jan ostro mówi do faryzeuszów. Ostro z jednego powodu. Dlatego, że chce ich nakłonić, żeby to co robią, czyli ta próba nawrócenia, której dokonują, żeby się opierało na rzeczywistym owocu. Zobaczmy, jak mówi do nich. Nie przechwalajcie się, że jesteście dziećmi Abrahama. Czyli po naszemu, nie mów, że jesteś katolikiem, nie mów, że od dziada, pradziada wszyscy w twojej rodzinie byli wierzący i ty jesteś wierzący. Jan mówi, że to nie ma żadnego znaczenia. Mówi, że takich to Bóg może sobie z kamienia zrobić. Mówi, nie. Wydajcie prawdziwy owoc nawrócenia. co to jest owoc nawrócenia? To nie jest przekonanie, że jestem wierzący. To nie jest przekonanie, że jestem wierny nauce Kościoła, nie. Owoc nawrócenia, to są konkretne rzeczy, które są jakby działaniem nawrócenia. Czyli, miałeś jakiś grzech i z niego zrezygnowałeś. Czyli grzeszyłeś w czymś i wreszcie przestałeś. Mówisz sobie, nie będę żył w tym grzechu. Nie byłeś z Bogiem na Modlitwie, od tego momentu jesteś z Bogiem na Modlitwie. Nie w tym sensie, że namnożyłeś praktyk religijnych. Tylko masz konkretne dowody sam w sobie na to, że budujesz z Bogiem Relację. Że Go co raz bardziej poznajesz itd. Chodzi o konkrety. O konkretne owoce nawrócenia. Czyli nie o przyjęcie znowu jakiejś tożsamości, katolickiej, narodowej, jakiejkolwiek obyczajowej. Nie o praktyki, ale czy rzeczywiście twoje życie przechodzi od grzechu do świętości. Od nie bycia z Bogiem do prawdziwego bycia z Bogiem. Od nieznajomości Boga do Miłości Boga. Od nienawiści do miłości. Od braku przebaczenia do miłosierdzia, itd., itd. Czyli konkrety. O to prosi dzisiaj Jan. I tak popatrz na swoje nawrócenie. I jeżeli taki owoc wydasz mówi, ok. Ale to jest jedyny owoc, który jest wam potrzebny. Zadaj sobie pytanie, czy to u ciebie widać. A druga część to oczywista, bo to się powtarza w każdej Ewangelii. Usiądź dzisiaj z tym tekstem Boga Ojca do Pana Jezusa. Bo to jest też tekst do ciebie..."to jest Mój Syn, to Jest Moja córka umiłowana". Siedź dzisiaj na Modlitwie i słysz te słowa, które Bóg do ciebie Mówi. W kółko je czytaj, w kółko "To jest moje dziecko umiłowane, Mam w Nim upodobanie". Upodobałem sobie w tobie, to ci dzisiaj Bóg Mówi...
Źródło:Langusta na palmie
  • 6,9 MB
  • 1 gru 20 9:39
Dwie rzeczy, dwa pytania, dwie myśli do Modlitwy. Pierwsza. Zobaczmy, Jezus przychodzi na świat w Betlejem, jak mówi proroctwo, które było cytowane w tym fragmencie. Betlejem może się wydawać najmniejsze ze wszystkich miejscowości. Jak się rzeczywiście do Betlejem pojedzie, wiadomo, to jest dziś centrum pielgrzymkowe ale jak się spojrzy na archeologię tego czasu, to naprawdę było nic nie warte, nie ważne, nikomu nie potrzebne. Właśnie z takiego miejsca wzięło się zbawienie świata. Pomyśl o tych wszystkich momentach swego życia, gdzie sobie mówisz, że twoje życie to jest nic nie warte, świat tego nie widzi, nikt tego nie zauważy. I tak może w ogóle jest. Uwaga, to może właśnie stamtąd może wyjść największa sprawa tego świata. Więc naucz się patrzeć tak jak mówi Ewangelia. A druga rzecz. Zobaczmy, że spełnia się proroctwo o tym, że Jezus będzie Nazarejczykiem nie dlatego, że Jezus tak chciał. Nie dlatego, że Jezus postanowił albo Józef postanowił znając te proroctwa, ok, mówią o Nim, że On będzie z Nazaretu to się przeprowadźmy do Nazaretu. Nie. On tam się przeprowadza oczywiście, że o tym mówił mu Anioł, to raz. Tylko, generalnie mówi, że do Galilei. A dwa, że po prostu trochę nie ma innego wyjścia. Obawia się, że następca Heroda, będzie nadal czyhał na Jego życie. Czyli z sytuacji, która jest po prostu pewnego rodzaju przymusem, dzieje się coś co potem spełnia proroctwa, dzieje się coś jest znakiem firmowym Pana Jezusa, bo On rzeczywiście będzie Nazarejczykiem. Otóż mamy takich sytuacji w życiu mnóstwo, gdzie się dzieją rzeczy bez naszej woli. To są po prostu okoliczności naszego życia, do których jesteśmy zmuszeni. Uwaga, znowu to właśnie one mogą się stać czymś najważniejszym co będzie wyznaczało to kim jesteśmy. Mimo, że mówimy, ze ja tu nie chcę. A ja nie chcę tak, a ja nie chcę w ten sposób. A może tam właśnie czeka na ciebie Boży Plan. No to takie dwie myśli weźmy na Modlitwę...
Źródło:Langusta na palmie
  • 8,4 MB
  • 30 lis 20 13:33
Dwa pytania do pierwszego rozdziału Mateusza. Genealogia wydaje się nudna. Ten jest ojcem tego, a ten tego. jednak przy czytaniu genealogi, wydaje się jak by przed ludźmi stawał Pan Jezus, za Nim by stała cała ta zgraja wszystkich tych przodków, Pan Jezus by mówił. proszę państwa oto Moja rodzina. Dlaczego jest to takie ważne. W tamtej rodzinie nie są święci ludzie. Paru świętych jest, to prawda. Ale bardzo wielu z nich to byli grzesznicy, cudzołożnicy, mordercy. Są tam wymienione cztery kobiety, jeżeli można tak powiedzieć, żadnej normalnej, nie ma tam kobiety z normalnym życiorysem. Każda po jakiś przejściach, każda po trudnościach. To jest taki moment gdzie Pan Jezus się przyznaje do słabości, która jest w Jego rodzinie, do słabości, która jest w rodzinie ludzkiej. Pomyśl dzisiaj w Modlitwie o takich członkach rodziny, których się wstydzisz, bo może rzeczywiście robią jakieś zło, może się od nich odcinasz i posłuchaj dzisiaj Pana Jezusa, może Ci powie coś innego co trzeba zrobić. To nie chodzi o to żeby nie widzieć zła. To nie chodzi o to by nie nazywać jakiś złych uczynków po imieniu, nie. Należy je nazywać po imieniu. Ale Jezus mówi, nadal to jest moja rodzina. To są moi bliscy, kocham ich. Tak, momentami nie mogę na nich patrzeć, takie rzeczy robili, ale kocham ich, to jest moja rodzina, będę o nich mówił dopóki ten świat będzie istnieć. Posiedź dziś ze swoją rodziną na Modlitwie. Druga rzecz. Zobaczmy, Józef dzisiaj, oczywiście to jest jeden z fragmentów tego całego opisu, mimo, że ma pełne prawo oskarżyć Maryję o to co się stało, bo ma dziecko nie z nim. Jemu na pewno ciężko było uwierzyć, że to jest dziecko, które pochodzi od Ducha Świętego. Ale on miał prawo się odegrać. Postanowił oddalić Ją potajemnie, czyli po cichy, aby nie robić jej żadnej krzywdy, żeby nie zyskać jak gdyby żadnego odwetu. Nie dochodził sprawiedliwości. Pomyśl o jakiś twoich sprawach, gdzie coś ci się należy. I rzeczywiście, może bardzo ci się należy, jakaś sprawiedliwość. A może nie trzeba jej dochodzić. Może trzeba to zostawić. Zobaczmy, że kiedy Józef się na to zdecydował w końcu, to Anioł opowiedział mu później niezwykłe rzeczy. Okazało się, że będzie najbardziej niezwykłą rodziną w historii świata. Bo odpuścił, bo postanowił się nie mścić. Bo postanowił nie szukać sprawiedliwej zapłaty. Może masz taką sytuację, może nie. Ale posiedź dziś z tym z Józefem na Modlitwie.
Źródło:Langusta na palmie
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    0
  • obrazy
    0
  • pliki wideo
    0
  • pliki muzyczne
    29

29 plików
249,43 MB




Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 13.09.2021 23:30

zgłoś do usunięcia
Dziękuję Pokój i Dobro
Deebra

Deebra napisano 17.09.2021 16:47

zgłoś do usunięcia
Bóg przez swoją miłość chce być.

Jezu ufam Tobie

Szanując wolność osobistą człowieka,
Bóg stara się go pozyskać nie inaczej, tylko przez miłość.
I nieraz uczciwe, rzetelne wojowanie z Bogiem,
które ma miejsce w niejednej duszy szukającej Go,
kończy się większą jeszcze miłością.
Jest to zjawisko zwykłe.

... Dobrego, błogosławionego dnia, z pozdrowieniami ) ...
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 17.09.2021 23:12

zgłoś do usunięcia
Piękne, a za razem takie (nie)zwykłe Słowa o zwycięstwie Miłości Dziękuję Pokój i Dobro
Deebra

Deebra napisano 18.09.2021 12:12

zgłoś do usunięcia
Żadna prawdziwa cnota nie może istnieć bez miłości.

św. Tomasz z Akwinu
Jezu ufam Tobie

Miłość jest większa od poleceń i przykazań.
Jeśli robię coś bez miłości, to kieruję się etyką obowiązku
i moje działanie jest martwe.

ks. Jan Twardowski

... Sobotnie pozdrowienia zasyłam, życząc pogody ducha ) ...
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 18.09.2021 18:31

zgłoś do usunięcia
Piękne przesłanie na tle szarej codzienności...Lecz okryte płaszczem Miłości, nabierają prawdziwych barw życia Dziękuję Pokój i Dobro
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano 22.09.2021 17:53

zgłoś do usunięcia
Piękne przesłanie na kazdy dzień w Bożej Obecności Dziękuję Pokój i Dobro
Globtrotter81

Globtrotter81 napisano dzisiaj o 12:23

zgłoś do usunięcia
Dziękuję za przepiękne Słowa nieba nadziei Pokój i Dobro

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności