|
|
|
 |
1.wav
|
70,9 MB |
18 paź 09 o 20:10 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
szukany z pochodnią w dłoni ponad głową ,ogromnie wypatrując strachu dziecko szło szukając nieobecnych w czerni ,bezkresnej czerni ,obejmując się tuląc bardziej swój strach drugą dłonią ściskając na piersi strach strachów . odrzucone po labiryncie wiedzmy nienawiści podsyconej przez wieki w niewłaściwą stronę pędzonej, klątwy i kłamstw rozumu wciąż okłamywanych z księgi rodzajów podtrzymywany w słońcu klątw rzucanych by pytając to ty. rozpacz ciągle w mym sercu widzieć cię tam dziecino nie wybaczę nikomu ,nikomu. ?to ty zagubiony przyjacielu prawdy... gdzie byli wtedy ? jak w pasach związany powędrował na krzyż przy bić ,zakazany owoc na siłę w usta wetknąć mimo krzyku i lamentu zaciskania zębów by w drzwiach zostawić was po obu stronach pomogli.bo za bita bita i torturowana myśli dla zyskania ,nieuwagi drobiny tej najmilejsza jedynie brakującej w tej chwili by pomyśleć ,choć jej cień dostrzec nie popatrzeć że nie wolno .Wolno wolno odrzekli już miliardowe poparcie sprytem przebiegle naiwności dzieciom zlecane by glejt dostarczyć mocy wykonawczej do tworzenia potworów z najczystszej substancji , otwarcie z Kościelnego tronu ,poparte . tak dochodzi do myśli więc szukaj swe imię. w piaskowej lepiance w swej czarnej postaci ,trzos czarny lecz po dotykany, na czarno ubrana wojowniczka wchodzi z kamratem kup dziecko sprzedane u kogo porwane?zlecone zrobione za dziecię skradzione ,dobrze zapłacone dokąd trafi ?kto zgadnąć potrafi.
szukany z pochodnią w dłoni ponad głową ,ogromnie wypatrując strachu dziecko szło szukając nieobecnych w czerni ,bezkresnej czerni ,obejmując się tuląc bardziej swój strach drugą dłonią ściskając na piersi strach strachów . odrzucone po labiryncie wiedzmy nienawiści podsyconej przez wieki w niewłaściwą stronę pędzonej, klątwy i kłamstw rozumu wciąż okłamywanych z księgi rodzajów podtrzymywany w słońcu klątw rzucanych by pytając to ty. rozpacz ciągle w mym sercu widzieć cię tam dziecino nie wybaczę nikomu ,nikomu. ?to ty zagubiony przyjacielu prawdy... gdzie byli wtedy ? jak w pasach związany powędrował na krzyż przy bić ,zakazany owoc na siłę w usta wetknąć mimo krzyku i lamentu zaciskania zębów by w drzwiach zostawić was po obu stronach pomogli.bo za bita bita i torturowana myśli dla zyskania ,nieuwagi drobiny tej najmilejsza jedynie brakującej w tej chwili by pomyśleć ,choć jej cień dostrzec nie popatrzeć że nie wolno .Wolno wolno odrzekli już miliardowe poparcie sprytem przebiegle naiwności dzieciom zlecane by glejt dostarczyć mocy wykonawczej do tworzenia potworów z najczystszej substancji , otwarcie z Kościelnego tronu ,poparte . tak dochodzi do myśli więc szukaj swe imię. w piaskowej lepiance w swej czarnej postaci ,trzos czarny lecz po dotykany, na czarno ubrana wojowniczka wchodzi z kamratem kup dziecko sprzedane u kogo porwane?zlecone zrobione za dziecię skradzione ,dobrze zapłacone dokąd trafi ?kto zgadnąć potrafi.
|
|
|
|
|
|
Pobierz folder (150 plików)
Odtwórz folder (147 plików)
pokaż wpisy
Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.
|