Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto

Droga do zatracenia (Lektor PL).avi

smokerdelight / Galeria / kino amerykańskie (123) / Droga do zatracenia (Lektor PL).avi
Download: Droga do zatracenia (Lektor PL).avi

782,48 MB

Długość filmu: 111 min

0,0 / 5 (0 głosów)
Sam Mendes należy do rzadkiego gatunku reżyserów, dla których przeprowadzka do Ameryki nie oznaczała utraty własnego stylu, lecz połączenie tradycji brytyjskiej z przenikliwą obserwacją Nowego Świata. Za każdym razem z tej angielsko-amerykańskiej mieszanki wychodzi niesamowita mikstura. Tak było w "American Beauty", a ostatnio w "Drodze do szczęścia". Pomiędzy nimi powstała "Droga do zatracenia" - dramat niemal szekspirowski, a jednocześnie mocno zakotwiczony w amerykańskiej materii.

Reżyser osadził akcję w "ostatniej mitotwórczej epoce Ameryki" – jak sam to ujął w komentarzu zawartym na płycie – czyli w epoce prohibicji. W samym centrum historii mamy mafijne porachunki, bogatą rodzinę utrzymującą się z nielegalnych źródeł finansowania i zemstę za przelaną krew, w tle – elementy jeszcze bardziej standardowo łączone z kinem gangsterskim, jak Al Capone, brudne pieniądze. Streszczenie fabuły może mylnie sugerować, że film Mendesa to kino gangsterskie, jednak "Droga do zatracenia" to bardziej dramat psychologiczny, perfekcyjnie skonstruowany, zagrany i wyreżyserowany.

Na podstawie komiksu Maxa Allana Collinsa i Richarda Raynera Mendes wykreował mocną opowieść o zmaganiach ze słabościami, sile i zemście. A przede wszystkim – o relacjach ojcowskich. Władza przedstawionej w filmie irlandzkiej rodziny mafijnej opiera się na silnym ojcu, Johnie Rooneyu (Paul Newman). Jego prawdziwy syn jest zbyt dandysowaty (z pięknie, lekko zaznaczoną przez Daniela Craiga nutą histerii), byśmy mogli myśleć o nim jak o następcy swojego ojca. Prawdziwy bohater to Michael Sullivan (Tom Hanks), którego Rooney objął opieką, gdy ten był jeszcze dzieckiem. Dorosłemu Sullivanowi Rooney zleca brudną robotę, co często sprowadza się do porządkowania spraw po czarnej owcy rodu Rooneyów. Toczącą się na ekranie historię oglądamy – przynajmniej częściowo – oczami Sullivana Juniora. Ale nie jest to bynajmniej naiwne spojrzenie na świat dorosłych. Stajemy się świadkami przełomowego momentu w życiu chłopaka: momentu, w którym dorośnie, pozna prawdę o swoim ojcu i zostanie wystawiony na poważną próbę.

Tę rozgrywkę pomiędzy ojcami i synami dopełnia demoniczna postać Harlena Maguire'a granego przez Jude'a Lawa. Nosi melonik, potem zyskuje blizny na twarzy, co tworzy wokół niego subtelną aurę szaleństwa. To fotograf i jednocześnie morderca, któremu powierzono zadanie wyśledzenia i zabicia obu Sullivanów. Od razu staje się jasne, że jest twórcą i niszczycielem w jednym: fotografuje ciało dla gazety tuż po dokonaniu zbrodni. Ze znawstwem komponuje kadr, a w nim zmarłego. Gdy okaże się, że ofiara jeszcze oddycha, nie zawaha się ją udusić... Jest autorem fotografii, która, zachowując chwilę, uśmierca – w tym wypadku ta metafora okazuje się mieć znaczenie jak najbardziej dosłowne.

Komentarze:

Nie ma jeszcze żadnego komentarza. Dodaj go jako pierwszy!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować

Inne pliki do pobrania z tego chomika
Zagubiona autostrada Lektor PL.rmvb play
Film jest pozbawiony chronologii. Widz zamiast prosto op ...
Film jest pozbawiony chronologii. Widz zamiast prosto opowiedzianej historii, znajdzie rozsypane puzzle, które następnie trzeba ułożyć. W samym dziele można też dostrzec gamę różnorakich metafor, będących niekiedy jednym z kluczy do pełnego poznania fabuły. W efekcie reżyser dzieli widzów na tych, co go cenią jako innowacyjnego artystę oraz tych mających go za schizofrenicznego, paranoidalnego erotomana. Zaskakująca może być to, że po obejrzeniu filmu posiedzi się jeszcze kwadrans w konsternacji, nim dojdzie się do jakiejś konkluzji. Są dwie możliwości: albo widz stwierdzi, że film jest koszmarnie głupi i rzuci go w kąt albo zbytnio angażując się w wyzwanie intelektualne, wpadnie w pułapkę. W pierwszym przypadku osoba ta wróci do swej normalnej egzystencji. Inni, którzy jednak wpadli w sidła, będą wciąż analizować fabułę i czynić próby połączenia ze sobą ogniw w celu stworzenia klarownej całości. Czując, że rzucono im wyzwanie, wejdą w ten lynchowski labirynt i... niekoniecznie znajdują wyjście. To czyni film niezwykle interaktywnym. Lynch prowokuje, widz ewentualnie daje się sprowokować i jest zmuszony w pełni zaangażować swoją uwagę. Podczas gdy śledzimy jazdę Freda Madisona po zagubionej autostradzie, w istocie będącej jego chorym umysłem, my również na takowej się pojawiamy, gdyż nasza percepcja stara się pojąć coś, z czym ma jednak poważny problem. Przez to brniemy w coraz to bardziej misternie utkaną sieć zaułków, zakrętów, wiaduktów, a tabliczki wskazującej na trasę wylotową jak nie było, tak dalej nie ma. Kiedyś w dyskusji o filmach tego kontrowersyjnego reżysera usłyszałem pytanie: czy wszyscy jesteśmy idiotami? Wielu, którzy się zapętlili w "Zagubionej autostradzie" mogło sobie je również zadać. Jeszcze inni z uśmiechem na ustach stwierdzili, iż Lynch to satyr, który w szyderczy sposób robi z widzów debili, a już zwłaszcza z tych, którzy usilnie próbują znaleźć logikę w jego filmach. Ja osobiście dołączyłem do grona straceńców. Film pobudził analityczne myślenie, przez co miałem wiele zabawy jeszcze przez następne godziny, starając się poskładać fabułę. Byłbym obrzydliwym kłamcą, gdybym powiedział, że udało mi się tego dokonać w 100%. "Zagubiona autostrada" pomimo swej odmienności jest klasycznym thrillerem o psychodelicznym klimacie. Brawa należą się Angelowi Badalamentiemu za mroczne ambienty doskonale budujące napięcie przez cały seans. Bardzo dobrym posunięciem było również wykorzystanie utworów trzech światowych wykonawców muzycznych: Davida Bowiego, Marilyna Mansona oraz zespołu Rammstein. Warto wspomnieć, że ci ostatni wylansowali się m.in dzięki właśnie wprowadzeniu kilku swoich kawałków do ścieżki dźwiękowej. W równym stopniu na pochwałę zasługują również wszyscy aktorzy, czy to odtwórcy głównych ról, czy też epizodycznych. Film ten jest pozycją obowiązkową dla wszystkich wielbicieli thrillerów. Ci, którzy jeszcze nie znają twórczości Davida Lyncha, tym bardziej powinni sprawdzić i przekonać się, czy zarażą się rozsiewanym przez niego bakcylem, przez którego będą chcieli pochłaniać coraz większą ilość produkcji tego typu.
The Graduate.avi play
obsada: Dustin Hoffman, Anne Bancroft, Katharine Ross ...
obsada: Dustin Hoffman, Anne Bancroft, Katharine Ross reżyseria: Mike Nichols, scenariusz: Calder Willingham, Buck Henry, zdjęcia: Robert Surtees, muzyka: Dave Grusin szczegóły: dramat, USA, 1967, 105 min "Absolwent" to bez wątpienia jeden z klasyków kina. Film, który ogląda się z prawdziwą przyjemnością, który dostarcza świetnej rozrywki z najwyższej półki. To, co Mike Nichols zrobił tym filmem, można bez wątpienia określić jako przełom w manewrowaniu gatunkiem filmowym oraz w kunszcie reżyserskim. Oscar za reżyserię mówi sam za siebie, a nominacje do tej nagrody w kategorii zdjęć czy scenariusza od razu dają filmowi wysoką ocenę na wejście. "Absolwent" mimo wszystko może nie jest filmem wybitnym, jednak bez wątpienia jest filmem ważnym i wartym obejrzenia. Patrząc na historię opowiedzianą w "Absolwencie" pod nieco innym kątem, dochodzimy jednak do wniosku, że i ona niesie ze sobą coś niezwykle ważnego. Jest to historia ukazująca przemiany obyczajowe amerykańskiego społeczeństwa w latach 60., ukazane z perspektywy zwyczajnej rodziny klasy średniej. Być może właśnie to jest najmocniejszą stroną tego filmu. Reżyser patrzy na otaczającą go rzeczywistość z perspektywy pełnej hipokryzji rodziny klasy średniej. Właśnie dlatego "Absolwent" jest filmem tak istotnym zarówno dla amerykańskiego kina, jaki i dla amerykanów, którzy w obrazie rodziny Braddocków, zobaczyli własne problemy i rozterki. Taki właśnie jest "Absolwent". Jednocześnie smutny i zabawny, nostalgiczny i radosny, skłaniający do przemyśleń i zapewniający świetną zabawę. Jeśli chcecie obejrzeć po prostu kawał dobrego, amerykańskiego kina, zdecydowanie polecam "Absolwenta", który nie jest w stanie zawieść chyba nikogo. Niezależnie od tego, czego się od tego filmu oczekuje.
Rozstania i powroty Lektor PL.rmvb play
obsada: Jude Law, Juliette Binoche, Robin Wright reży ...
obsada: Jude Law, Juliette Binoche, Robin Wright reżyseria: Anthony Minghella, scenariusz: Anthony Minghella, zdjęcia: Benoit Delhomme, muzyka: Karl Hyde, Rick Smith, Gabriel Yared szczegóły: dramat, USA, 2006, 120 min Jeżeli uważacie, że świat to padół łez, gdzie pewne są tylko smutek i cierpienie, to macie rację - a przynajmniej poparcie Anthony'ego Minghelli. Jednak reżyser nawet w takiej sytuacji pozostaje optymistą i w tym ponurym świecie widzi szansę na szczęście. Jej zwiastunem ma być los, tak znienawidzony przez wielu przypadek. W "Rozstaniach i powrotach" Minghella pokazuje nam świat jako zbiorowisko samotnych wysp. Każda osoba to wyalienowana jednostka, odgrodzona od świata kokonem tajemnic, depresji, cierpienia. Niczym chorzy na autyzm, bohaterowie filmu są niezdolni do nawiązania komunikacji. Ułomność ta zamyka błędne koło, rodząc jeszcze więcej bólu. Przez mur milczenia i marazmu przebić się może jedynie niezwykle silny, wytrącający z równowagi impuls. W przypadku bohaterów filmu jest nim włamanie i kradzież sprzętu komputerowego z firmy prowadzonej przez Jude'a Law. Z pozoru trudno wyobrazić sobie gorsze zdarzenie. Jednak owa kradzież okazuje się najlepszą rzeczą, jaka spotyka graną przez Lawa postać. Emocjonalny kokon pęka, a konsekwencje tego zdarzenia odczują wszyscy, którzy są w jakikolwiek sposób z nim związani. W zamieszaniu jest szansa na prawdziwe zbliżenie - pierwsze od lat. "Rozstania i powroty" to piękna historia o alienacji i próbie poszukiwania zrozumienia siebie i drugiego człowieka. Niestety, Minghella opowiada ją w sposób boleśnie łopatologiczny. Tematem jest wyobcowanie, więc bohaterami czyni emigrantów. Mowa o niemożności nawiązania komunikacji, zatem pojawia się postać autystycznej córki. Potrzeba odbudowy związków (czy to małżeńskich, czy to rodzicielskich) przekłada się na rewitalizację King Cross, dzielnicy Londynu. Ta do bólu czytelna symbolika zostaje na szczęście złagodzona znakomitymi kreacjami aktorskimi. Minghella po raz trzeci współpracuje z Judem Law i najwyraźniej wie, jak go poprowadzić. Law wraz z Robin Wright Penn tworzą znakomity duet małżeński, perfekcyjnie odgrywając związek w czasach kryzysu, którego źródeł trudno jest dociec. Law jest zgaszonym desperatem tęskniącym za czymś, czego nie jest świadomy, że stracił. Zaś Wright Penn przypomina chłodny blok marmuru - z pozoru nic jej się nie ima, lecz od środka zżera ją czarna dziura depresji. Do tego tandemu dochodzi zjawiskowa Juliette Binoche, która tworzy wyrazistą, emocjonalnie wiarygodną kreację kobiety desperacko próbującej zbudować na obczyźnie dom dla siebie i swego syna. Każda scena z Binoche to diament, który koniecznie trzeba zobaczyć.
American Beauty Lektor PL.rmvb play
obsada: Kevin Spacey, Annette Bening, Thora Birch reż ...
obsada: Kevin Spacey, Annette Bening, Thora Birch reżyseria: Sam Mendes, scenariusz: Alan Ball, zdjęcia: Conrad L. Hall, muzyka: Thomas Newman szczegóły: obyczajowy, czarna komedia, USA, 1999, 121 min "American Beauty" było kinowym debiutem Sama Mendesa. Trzeba przyznać, że rzadko trafia się debiut, który zgarnia tyle niezaprzeczalnie zasłużonych nagród. Debiut wybitny, ważny i jakże trafnie oceniający społeczeństwo XXI wieku. "American Beauty" to nie film o amerykańskim społeczeństwie, to film o nas wszystkich. O tym, jak bezwzględny pościg za sukcesem i dostatkiem w końcu odbiera nam radość życia. Życia, które powoli ograniczamy do kolejnej skórzanej sofy w salonie i mercedesa w garażu. Jaki jest więc sens egzystencji? Gdzie go szukać, jeśli wszystko wokół wydaje się nudne i bezwartościowe? Dlaczego w dzisiejszym świecie nie możemy być sobą i tak jak bohaterowie filmu z czasem stajemy się niewolnikami pozorów. Film Mendesa stawia ważne pytania, ale nie jest przy tym nachalnie moralizatorski. Jest to zasługa słusznie nagrodzonego Oscarem scenariusza Alana Balla. Stworzył on historię zwyczajną, ale nie banalną. Czasami zabawną, czasami refleksyjną. Trochę ironiczną, ale bywającą też bezwzględną wobec widza. Całą opowieść można porównać do róży, która nota bene "gra" w filmie znaczącą rolę. Bywa delikatna i piękna jak płatek, ale również nieznośnie kuje swoimi kolcami. Historia Lestera dotyka bowiem i rzeczy pięknych, takich jak miłość, ale i tych nieprzyjemnych, wytykających m.in. naszą obłudę. Znakomity scenariusz został wybitnie opowiedziany przez Mendesa. Reżyser gra z odbiorcą, od czasu do czasu usypia jego czujność, wprowadzając senny nastrój amerykańskiego przedmieścia; gdy widz myśli, że już nic się nie wydarzy,wtedy dzieje się najwięcej. Brytyjski reżyser stopniuje bowiem napięcie z iście hitchcockowską precyzją, najlepsze zostawiając na koniec. Koniec, który mimo wszystko daje nadzieję. Może warto jednak ściągnąć z twarzy maskę i żyć bez niej? Może Gombrowicz nie miał racji, mówiąc, że od "gęby" nie ma ucieczki? Wszystkie elementy filmu, począwszy od niezapomnianej muzyki, przez świetne zdjęcia, aż po wyborne aktorstwo znakomicie ze sobą współgrają. Tworzą to niesamowite, budzące refleksję widowisko, gdzie śmiech miesza się ze smutkiem, a piękno ma postać plastikowej reklamówki wirującej na wietrze.
Lot nad kukułczym gniazdem Lektor PL.rmvb play
obsada: Jack Nicholson, Louise Fletcher, Danny DeVito, W ...
obsada: Jack Nicholson, Louise Fletcher, Danny DeVito, William Redfield reżyseria: Milos Forman, scenariusz: Lawrence Hauben, Bo Goldman, zdjęcia: Haskell Wexler, Bill Butler, William A. Fraker, muzyka: Jack Nitzsche szczegóły: dramat, psychologiczny, USA, 1975, 125 min Kilkadziesiąt lat temu Michael Foucault napisał studium postaw wobec chorób psychicznych, "Historię szaleństwa w dobie klasycyzmu". Postulował w nim przede wszystkim zmianę poglądów na to, jak leczyć zaburzenia psychiczne. Przeszliśmy długą drogę, od trepanacji czaszek i krępowania łańcuchami - do komfortowych szpitali i leczenia farmakologicznego. Efektem ubocznym tych rozważań było zaś stwierdzenie, że tak naprawdę - to nikt nie jest normalny. Każdy z nas w jakimś stopniu odbiega od "idealnego" wzorca normalności - i można powiedzieć, że jest troszkę szaleńcem... To film o walce. Główny bohater, Randy Patrick McMurphy, zostaje zamknięty w szpitalu psychiatrycznym jako "osoba aspołeczna". Rzeczywiście, jest przestępcą - nie chciał jednak dać się zamknąć w więzieniu, toteż zasymulował chorobę psychiczną. W szpitalu czeka go spotkanie z całą "menażerią" typów zaburzeń - jest wśród nich wielki Indianin, zapewne autystyczny niemowa, jest cała gama zboczeńców i dewiantów. Jest też personel - z sadystyczną siostrą Ratched na czele. I zaczyna się walka - która stopniowo, z dziecinnej, sztubackiej błazenady staje się wojną o najwyższe wartości. McMurphy w naszych oczach "awansuje" do poziomu rzecznika inności, ułomności - i przez to rzecznika wszystkich wartości indywidualistycznych, twórczych, niebanalnych. On jako jedyny traktuje chorych jak normalnych ludzi. Czyli tak naprawdę jest w stanie przyjąć ludzkość taką, jaką jest... Cały ten obraz jest naprawdę wiekopomny - a poszczególne sceny, np. oglądanie wyłączonego meczu, komediowy wyjazd na ryby, gra w koszykówkę, pierwsze słowa Wodza czy wielki finał - każdy znać powinien... I jeszcze ten rozpoznawalny rys reżyserii Formana (zastosowany przez niego także w późniejszym "Amadeuszu" z 1983 roku) - ewolucja klimatu filmu od nieomal komediowego do dramatu, tyczącego się spraw najwyższych. Cóż, sprawdza się "Lot..." z pewnością na każdym z poziomów interpretacji - jako analiza stosunku do chorych psychicznie; apoteoza walki z wszystkimi "systemami"; konflikt potrzeb indywidualizmu z "ucieczką od wolności"; freudowska analiza psychiki ludzkiej (gdzie Nicholson-Id walczy z siostrą Superego-Ratched o Wodza, czyli zagubione Ego). Forman stworzył dzieło wybitne, film "wgryzający" się w duszę i pozostający w niej na zawsze. Czy jesteś więc normalny? Co więcej zaś - czy jeśli tak, to możesz być z tego dumny?
Blue Velvet.avi play
obsada: Isabella Rossellini, Kyle MacLachlan, Dennis Hop ...
obsada: Isabella Rossellini, Kyle MacLachlan, Dennis Hopper, Laura Dern reżyseria: David Lynch, scenariusz: David Lynch, zdjęcia: Frederick Elmes, muzyka: Angelo Badalamenti szczegóły: dramat, USA, 1986, 116 min Ten film jest na razie najlepszym filmem Lyncha, jaki oglądałem (był jednocześnie dopiero czwartym). Jest w nim wszystko, co najbardziej Lynchowe. To kwintesencja groteski i napięcia wywołanego absurdem. Mamy przede wszystkim rewelacyjny scenariusz, zagadkową historię, pełen napięcia dramat kilku ludzi, który starczyłby na napisanie i zekranizowanie paru dobrych kryminałów. Widz jest zaskakiwany każdą prawie sceną. A sceny to nie byle jakie. Jedna sprawa to zdjęcia, a właściwie pojedyncze ujęcia; są fantastyczne i przyciągają wzrok jak widok wombata spacerującego przez Time Square. Zbliżenia na usta, cienie na budynkach czy rewelacyjnie kolorystycznie dobrane pomieszczenia i stroje tworzą wspaniały klimat. Klimat podsycany świetną muzyką. Utwór "Blue Velvet" wspaniale komponuje się ze scenami w których występuje, a przy okazji wpada w ucho. Piosenka o klaunie w cukierkowym ubraniu jest fenomenalna sama w sobie. Druga kwestia to fakt, że sceny są niepowtarzalne, świetnie skonstruowane, absurdalne, ale pomimo tego wymowne jak cholera. O kim jest ten film? Jest o przejaskrawionych stereotypach, o ludziach co najmniej dziwnych, groteskowych, kojarzących mi się z postaciami ze "Sklepów cynamonowych" Schulza. Jeffrey to chłopak, którego można w zależności od zasobu słownictwa i kultury osobistej nazwać albo "gapą" albo "cipusiem". Mieszka on z ciociami i znajduje ucho co go strasznie zatrważa. Jeffrey jest zafascynowany "brudnym", pełnym zagadek życiem, jakiego nie ma, dlatego decyduje się rozpocząć śledztwo. To obraz amerykańskiego średnio rozgarniętego, "porządnego" i schludnego chłopca, który bardzo niespodziewanie wkracza nagle w "prawdziwe życie". Obraz oczywiście z punktu widzenia Lyncha. Dorothy to postać zagadkowa. Właściwie niewiele mamy z nią kłopotu. Porwano jej dziecko, jest zrozpaczona, bita przy stosunkach, co odbija się na jej psychice. W praktyce jest bardziej fragmentem układanki (bardzo istotnym) niż bohaterem. Frank to kwintesencja zepsutego bandyty, najbardziej podkoloryzowana i najmniej przewidywalna postać. Uwielbia piosenkę o klaunie i miał trudne dzieciństwo. Tak Lynch próbuje wyjaśnić jego niewątpliwe problemy z komunikacją. Po latach może się wydawać, że szum, który powitał wejście "Blue Velvet" do kin, był nieco nieadekwatny, ale należy sobie przypomnieć, iż był to rok 1986, a jest to dzieło na wskroś postmodernistyczne, w pewien sposób prekursorskie - nikt wcześniej nie posługiwał się w ten sposób starymi schematami, tworząc całkowicie nowy filmowy język. Poza tym po latach wciąż godne podziwiania są zdjęcia Fredericka Elmesa, muzyka stałego współpracownika reżysera, Angelo Badalamentiego czy aktorstwo niemalże wszystkich odtwórców głównych ról.
Redacted.avi play
rok produkcji: 2007 kraj: Kanada/USA reżyseria: Brian De ...
rok produkcji: 2007 kraj: Kanada/USA reżyseria: Brian De Palma obsada: Izzy Diaz, Rob Devaney, Ty Jones, Anas Wellman czas trwania: 87 minuty Samara, Irak. Przez amerykański posterunek kontrolny nie zatrzymując się przejeżdża samochód. Żołnierze otwierają ogień. W incydencie ginie młoda kobieta w ciąży. Wśród miejscowej społeczności wybucha gniew. Jeden z amerykańskich żołnierzy zostaje zabity w akcie zemsty. Na odpowiedź Amerykanów nie trzeba długo czekać. Odpowiedzialni za ostrzelanie samochodu B.B. Rush (Daniel Stewart Sherman) i Reno Flake (Patrick Carroll) dają upust gniewowi i frustracji po śmierci kolegi. Dopuszczają się gwałtu na 15-letniej Irakijce, następnie mordują ją wraz z rodziną i podpalają dom. Świadek zbrodni, Lawyer McCoy (Rob Devaney) nie zamierza ukrywać prawdy. Za jej wyjawienie Flake i Rush grożą mu śmiercią. BRIAN DE PALMA powraca do tematu, który podjął w 1989 roku w „Ofiarach wojny”, opowiadających o gwałcie, jakiego dopuścili się amerykańscy żołnierze w Wietnamie. W „Na gorąco” reżyser ukazuje analogiczną sytuację z Iraku. Film powstał na bazie autentycznych wydarzeń z 12 marca 2006 roku, kiedy w wiosce Mahmudija grupa amerykańskich żołnierzy zabiła czteroosobową rodzinę, przedtem gwałcąc 14-letnią dziewczynkę. Winnych zbrodni osądzono i skazano na wieloletnie więzienie, jednak sprawa stała się poważnym argumentem przeciwko amerykańskiej obecności na Bliskim Wschodzie. Wśród filmów pokazujących okrucieństwa wojny „Na gorąco” wyróżnia nowatorska forma. Składają się na nią materiały imitujące autentyczne – fragmenty amatorskich, kręconych aparatami cyfrowymi filmików, zamieszczanych przez żołnierzy na serwisie YouTube, materiały z bloga jednego z uczestników wydarzeń, a także nagrania dziennikarskie i dokumentalne. Wrażenie autentyczności potęguje dobór nieopatrzonych aktorów, nie odciągających uwagi widza od fabuły. Jest wśród nich m.in. Izzy Diaz, mający dotychczas na koncie gościnne występy w takich serialach, jak „Hannah Montana”, „Detektyw Monk” czy „Zagubieni”, a także Ty Jones („Upadłe niebo”) i Daniel Stewart Sherman („Prosto w serce”, „Gigantyczny”), którzy zgodnie z zamierzeniem reżysera reprezentują różne grupy etniczne, wchodzące w skład amerykańskiego społeczeństwa. Realizując „Na gorąco” De Palma reprezentuje punkt widzenia tych, którzy znajdują się w centrum wydarzeń. Wywołało to niemało kontrowersji. Jurorzy festiwalu w Wenecji, znanego z upodobania do odważnych politycznych wypowiedzi, dostrzegli w filmie refleksję nad obrazem docierającym do odbiorców za pośrednictwem nieoficjalnych mediów, przyznając De Palmie Srebrnego Lwa za najlepszą reżyserię. Broniące praw człowieka Amnesty International wyróżniło film nagrodą jury młodzieżowego (Youth Jury Award). Z dobrym przyjęciem na Starym Kontynencie nie zawsze szedł w parze równie życzliwy odbiór w Ameryce. Nie brakowało takich, którzy widzieli w „Na gorąco” próbę zniszczenia resztek reputacji wojsk USA w Iraku i nawoływali do wstrzymania się od oglądania filmu godzącego w amerykański patriotyzm.
Coffee and Cigarettes.avi play
obsada: Roberto Benigni, Cate Blanchett, Steve Buscemi, ...
obsada: Roberto Benigni, Cate Blanchett, Steve Buscemi, Iggy Pop, Tom Waits reżyseria: Jim Jarmusch, scenariusz: Jim Jarmusch, zdjęcia: Tom Dicillo, Frederick Elmes, Ellen Kuras, Robby Müller szczegóły: dramat, USA, 2003, 95 min "Kawa i papierosy" to film, który miał swój początek w etiudzie filmowej nakręconej jeszcze w 1986 roku. Z biegiem czasu obraz, składający się w sumie z 11 etiud, przybrał kształt filmu, którego motywem przewodnim są tytułowe kawa i papierosy. Bohaterowie spotykają się nad filiżanką kawy (w niektórych przypadkach herbaty), z papierosem w ręku. Przy okazji tych spotkań Jarmusch bawi się w psychologa, stawia swoich bohaterów czasem w niecodziennych, a czasem w całkiem zwyczajnych sytuacjach, i obnaża ich prawdziwe "ja" z sobie właściwym poczuciem humoru. Te spotkania są pretekstem do rozmów nie tylko o życiu, ale o nałogach, o fakcie bycia palaczem, o wynikających z tego konsekwencjach, o piciu kawy. Każdy, kto był lub jest palaczem, i kto próbował kiedykolwiek wyrwać się ze szponów nałogu, z pewnością będzie się utożsamiać z bohaterami filmu. Przecież tak dobrze wiemy jak doskonale łączą się smak kawy i dym papierosa, że czasem nie sposób odmówić sobie tego odmówić, że żaden papieros tak dobrze nie smakuje jak ten, którego zapalamy ze świadomością, że możemy sobie na niego pozwolić, bo przecież "rzuciliśmy palenie" Ten genialny filmik powstawał przez niemal dwie dekady. Twórca, którego wymienia się jako pierwszego przy pytaniu o kultowych tudzież niezależnych, nakręcił sobie w 1986 etiudę z Roberto Begninim, zapewne tuż po zdjęciach do "Poza prawem". Do pary dobrał mu Stevena Wrighta. Scenariusz napisali we trójkę. Zresztą pewnie wcale go nie pisali... Krótki metraż wygląda na mocno improwizowany, a oparty jest na dialogu, z którego oczywiście zapamiętujemy nie do końca anglojęzyczne kwestie naiwnego Włocha. Trzy lata później powstała etiuda numer dwa ze Stevem Buscemim jako nachalnym kelnerem. Pokazywana u nas przed "Brooklyn Boogie" etiuda numer trzy z Iggym Popem i Tomem Waitsem, którzy dzięki temu, że nie palą, mogą sobie zapalić przyniosła reżyserowi Złotą Palmę w Cannes za Najlepszy Film Krótkometrażowy... Wreszcie przed rokiem Jarmusch uznał, że dzieło jest skończone. Do kin dociera na jednej taśmie 11 odcinków utrzymanych naturalnie w czerni (kawy) i bieli (papierosów) i obsadzonych w znakomitej większości przez znakomitych muzyków oraz aktorów związanych z tym znakomitym reżyserem. "Coffe and Cigarettes" to mega przyjemne kino świetnym dialogiem stojące. Niezobowiązujące rozmowy toczą się w różnych lokacjach (kafejki, domy, hotel itp.) i w różnych konstelacjach, zazwyczaj w duetach lub tercetach. Rozmowy często autotematyczne, z których dowiadujemy się np., że dobrze iść do łóżka po kawie, bo wtedy sny pędzą etc. Niektóre etiudy są bardziej, inne mniej poważne. Streszczanie fabuł nie ma sensu, gdyż pozbawione czaru rzucanego przez martwo-naturowe zdjęcia oraz aktorów tracą połowę uroku. Film dystrybuowany jest w przyzwoitej ilości kopii, więc miejmy nadzieję, że dotrze do każdego z Was. Pozycja obowiązkowa!
Dead Man.avi play
obsada: Johnny Depp, Gary Farmer, Lance Henriksen, Micha ...
obsada: Johnny Depp, Gary Farmer, Lance Henriksen, Michael Wincott reżyseria: Jim Jarmusch, scenariusz: Jim Jarmusch, zdjęcia: Robby Müller, muzyka: Neil Young szczegóły: psychologiczny/western, USA, 1995, 129 min "Truposz" jest historią młodego człowieka, historią duchowo-cielesnej ucieczki przez nieznaną krainę. Jest druga połowa dziewiętnastego wieku. William Blake podąża w kierunku najdalej położonego posterunku na wschodniej granicy. Zagubiony i paskudnie ranny napotyka przedziwnego, wyjętego spod prawa Indianina imieniem Nikt, który ze względu na zbieżność imion jest przekonany, że spotkał jednego z nieżyjących członków Brytyjskiego Stowarzyszenia Umarłych Poetów. Czas płynie, a Blaky z pomocą Indianina przeżywa chwile radości i przemocy. Wbrew własnej naturze, okoliczności zmieniają go w zaszczutego banitę, w mordercę, w człowieka, którego cielesna powłoka powoli przestaje istnieć. Ciśnięty pomiędzy okropieństwa i chaos otaczającej go rzeczywistości, szeroko otwartymi oczami obserwuje kruchość określającą zakres istnienia. To tak jakby po przebiciu się przez taflę szkła wynurzyć się po drugiej stronie i ujrzeć całkiem inny, nieznany, nierealny świat. Wędrówka to motyw często powracający w filmach Jarmuscha, tutaj wydaje się być jeszcze bardziej odrealniona niż zwykle. W trakcie oglądania widz przestawia się na rytm i logikę snu, w efekcie czego wydarzyć się tu może praktycznie wszystko. W końcu czy istotnie ważne jest to, kim jest nieszczęsny William? Choćby nawet był sławetnym poetą, jak utrzymuje jego czerwonoskóry towarzysz. Jak zwykle u twórcy „Mystery Train”, akcja jako taka jest mało istotna - wszystko tkwi w szczegółach: zabarwionych absurdem dialogach, niezwykłych postaciach pierwszego i drugiego planu. Najważniejsza jest jednak niepowtarzalna atmosfera, doskonale współtworzona przez urokliwą muzykę Neila Younga. Warto dać się ponieść niezwykłemu klimatowi tego obrazu, który zresztą w mig rozpoznają wielbiciele twórczości Jarmuscha. Działa on niezwykle kojąco na odbiorcę, czego nie są w stanie zakłócić nawet rzadkie wybuchy gwałtowności.
The Big Lebowski 1997.avi play
obsada: Jeff Bridges, John Goodman, Julianne Moore, Stev ...
obsada: Jeff Bridges, John Goodman, Julianne Moore, Steve Buscemi, John Turturro, reżyseria: Joel Coen, zdjęcia: Roger Deakins, muzyka: Carter Burwell szczegóły: komedia, USA, 1997, 112 min Filmy o hippisach to rzadkość. A już film, w którym hippis odgrywa najważniejszą rolę, to zupełnie niewiarygodna sprawa. Jednak pewne znane w Hollywood rodzeństwo postanowiło bohaterem recenzowanego filmu uczynić właśnie leniwego, mającego wszystko w głębokim poważaniu człowieka, który nadal żyje w latach 80., choć te już dawno się skończyły. Historia opowiedziana w tym obrazie jest historią komediowo-ironiczną, a czarnego humoru naprawdę nie brakuje. Kilka tekstów bez problemu powinno otrzymać miano kultowych, żeby przytoczyć tutaj choćby słynne "Shut a fuck up, Donny!", spływające raz po raz z ust jednego z bohaterów, Waltera Sobchaka. Ale teksty tekstami. Tutaj nie one odgrywają najważniejszą rolę. Ważniejsze od nich są bez wątpienia brawurowe postacie, wykreowane przez genialnych aktorów. Kogo mam na myśli? Choćby grającego główną rolę Jeffa Bridgesa, który bez wątpienia stworzył tutaj jedną z najlepszych kreacji w swojej długiej karierze. Idealnie odgrywa postać Jeffreya Lebowskiego, zwanego przez wszystkich Kolesiem. Aktor gra na całkowitym luzie, nie spina się, jest bardzo charakterystyczny. Można by pomyśleć, iż Bridges naprawdę był kiedyś hippisem, bo żeby aż tak wczuć się w graną przez siebie postać? Ale jest jeszcze jeden aktor, który w tym filmie przykuwa naszą uwagę, może nawet bardziej niż Koleś. Mowa tu oczywiście o odtwarzającym rolę wspomnianego już wyżej Waltera Johnie Goodmanie, który każdą swoją obecnością na ekranie, kradnie pozostałym aktorom widowisko. Po graniu w raczej mało wymagających produkcjach, aktor ten pokazał, na co go naprawdę stać. Podobny przebłysk geniuszu zdarzył mu się kilka lat wcześniej, kiedy grał w "Barton Fink". Ale postać stworzona w tamtym filmie diametralnie różni się od Waltera Sobchaka. Sobchak jest weteranem z Wietnamu i stale o tym przypomina. jest porywczy i żądny wygranych (patrz scena z pistoletem w kręgielni). Jest także najlepszym przyjacielem Kolesia. I to na pewno czyni go wyjątkowym. Kolejnym ewenementem w obsadzie jest z pewnością John Turturro, który, choć pojawia się na ekranie zaledwie na kilka minut, swoją kreacją wzbudza gromki śmiech. W tym filmie mamy wszystko, co powinna mieć komedia absurdu. Trzech szalonych nihilistów, straszących swoich dłużników tchórzofretkami i posługującymi się niemieckim, strasznie okaleczanym przez jednego z nich. Mamy młodą żonę bogatego starca, który tylko czeka na okazję, by zabawić się z kimś młodszym. Znalazło się miejsce dla hiszpańskiego kręglarza, który lubi dzieci i ubiera się, niczym na karnawał. W końcu dostajemy też świetne dialogi, które, mimo iż napakowane przekleństwami, tym bardziej śmieszą. I oczywiście na koniec zostawiam wzmiankę o kilku genialnych scenach, które na długo pozostaję w pamięci. Po obejrzeniu tego filmu będziecie go mogli bez wahania nazwać filmem kultowym. Polecam.
więcej plików z tego folderu...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności