Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto

W więziennym szpitalu _ xvid.avi

sdanka77 / SAME CUDEŃKA / W więziennym szpitalu _ xvid.avi
Download: W więziennym szpitalu _ xvid.avi

9,7 MB

Długość filmu:

0.0 / 5 (0 głosów)
W więziennym szpitalu,
Na zgniłym posłaniu,
Nieznany młodzieniec umiera.
Pierś mu się porusza,
Przy wolnym konaniu -
Och matko!, ja syn twój, umieram...

Przy jego, posłaniu,
Siostrzyczka więzienna,
Młodemu więźniowi tłumaczy:
Ty wrócisz do ojca,
Ty wrócisz do matki,
Nim róże zakwitną i bratki...

Gorączka się wzmaga,
To znowu opada,
Wtem klawisz drzwi celi otwiera.
Chce powstać - nie może,
Łzy z oczu się leją,
Ach matko !, ja syn twój, umieram...

O szóstej, nad ranem,
Wynieśli go z celi,
I skuli go w ciemnej mogile,
Więźniowie - jak stali,
Tak wszyscy płakali,
Młodszy kolega nie żyje...

W więziennej kaplicy,
Dwie świece się palą,
A przy nich niewiasta, wyblakła.
Och Boże!, jedyny,
To syn mój, jedyny,
Umiera, zakuty w kajdany...

Komentarze:

Nie ma jeszcze żadnego komentarza. Dodaj go jako pierwszy!

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować

Inne pliki do pobrania z tego chomika
Niedźwiadek Wolność ma.avi play
Jam jest ten, co pośród lodów, Wichrów i mroźnych gór, ...
Jam jest ten, co pośród lodów, Wichrów i mroźnych gór, Panem, władcą, królem, prawem, Czego tu szuka Twoja łódź... Jakie Cię tutaj przywiodły myśli?, Jakie nadzieje kryjesz w serca dnie ?. Kim są ludzie, którzy z Tobą przyszli ?, I czemu wkraczasz na ten brzeg ... Wolność ma - to wiatr północy. Wolność ma - to szczyty gór. Wolność ma - to mgłą osnuta, Mroźna przestrzeń śnieżnych pól... Strzelasz. Znów jesteś wrogiem. Szukasz mnie, oświetlasz noc. Jesteś wciąż na moim tropie, Zrywasz mój tajemny krąg... Jakie Cię tutaj przywiodły myśli?, Jakie nadzieje kryjesz w serca dnie ?. Kim są ludzie, którzy z Tobą przyszli ?, I czemu wkraczasz na ten brzeg ... Wolność ma - to wiatr północy. Wolność ma - to szczyty gór. Wolność ma - to mgłą osnuta, Mroźna przestrzeń śnieżnych pól... Wiem, że teraz odejść muszę. Wtopić się w nocny morok. Czujnie skradać, w śniegu kluczyć, Twoim chartom zmylić trop... Lecz nie myl kroków, Kiedy wiatr zahuczy !, Pilnie nasłuchuj, kiedy ujrzysz cień !. Pośród zamieci długo będę kluczył... Aż pazurami sięgnę Cie... Wolność ma - to wiatr północy. Wolność ma - to szczyty gór. Wolność ma - to mgłą osnuta, Mroźna przestrzeń śnieżnych pól... muz
Róże czerwone są.avi play
W ostatni szkoły dzień, Przyszło się rozstać nam. Pami ...
W ostatni szkoły dzień, Przyszło się rozstać nam. Pamiętnik dałaś mi, Wpisałem tak: Róże czerwone są, A fioletowe bzy. Cukier ma słodki smak - Lecz słodsza jesteś Ty. Minęło parę lat. Słyszałem, męża masz. Gdy list przysłałaś mi, Odrzekłem tak: Róże czerwone są, A fioletowe bzy. Cukier ma słodki smak, Lecz słodsza jesteś Ty. Wiem, że córeczkę masz. Oczy jak Twoje ma. I teraz chłopak Jej, Pisuje tak: Róże czerwone są, A fioletowe bzy. Cukier ma słodki smak, Lecz słodsza jesteś Ty. Róże czerwone są, A fioletowe bzy. Cukier ma słodki smak, Lecz słodsza jesteś Ty.
Piosenka dawnych kochanków.avi play
Rozświetlały burz rozbłyski, Miłość naszą, ileż lat... ...
Rozświetlały burz rozbłyski, Miłość naszą, ileż lat... Raz Ty brałaś swe walizki, To znów Ja ruszałem w świat. Lecz pokój, gdzie kołyski brak, Pamięta echa dawnych burz, I słów namiętnych, do szaleństwa. Więc, choć porażki pierwszej smak Z twych warg uleciał, dawno już... A z mych, pierwszego smak zwycięstwa... Czy ty wiesz, Jedyna, czuła i najmilsza ma, Że ja, od wschodu, aż do zmierzchu dnia, Wciąż bardziej...Cię kocham... Kłótnie, schadzki, przeprowadzki. Znaliśmy się do cna. Wpadaliśmy w swe zasadzki Zastawiane, gdzie się da. Ty miałaś kogoś, dobrze wiem, I jam też nie bez grzechu był... Lecz zawsze żyliśmy nadzieją. Że z pożegnania pierwszym dniem, Oboje dołożymy sił By starzeć się, nie doroślejąc... Czy ty wiesz, Jedyna, czuła i najmilsza ma, Że ja, od wschodu, aż do zmierzchu dnia, Wciąż bardziej...Cię kocham... A czas goni, a czas goni. Straszy, że źle z nami jest. I że zawieszenie broni, To miłości naszej kres. Strudzeni trochę, bądź co bądź. Posłusznie wyruszamy więc Na pole bitwy. Wyruszamy... Żeby, jak co dzień, udział wziąć W potyczce czułej, dwojga serc. W serdecznej wojnie zakochanych. Czy ty wiesz, Jedyna, czuła i najmilsza ma, Że ja, od wschodu, aż do zmierzchu dnia, Wciąż bardziej...Cię kocham...
Spotkanie w porcie.avi play
W Amsterdamie statek nasz na wyładunku był. Człowiek do ...
W Amsterdamie statek nasz na wyładunku był. Człowiek do roboty ni miał nic, więc w porcie pił. Piję. Po obcemu nie rozumiem, nudzę się. Kiedy jakiś czarny siada koło mnie. America !?- mówi do mnie - zrozumiałem. Rozejrzałem się i mówię - Sowietskij Sajuz. Soviet Union ! - on się cieszy, ja do pełna mu nalałem. Jak raz swoich nie było, więc był pełny luz. Po ichniemu nie rozumiem, on po ludzku też. Lecz jest wódka, więc jest tłumacz, przy niej mów, co chcesz. Postawiłem po sto gram, niech Negr widzi, że gest mam, Jemu przecież, w Ameryce, ciężko jest. On tymczasem mówi: Stany Zjednoczone, To największe państwo z wszystkich Świata Państw. W bankach złoto ma, zasoby niezliczone. Chcesz z nim zacząć, to już nie masz żadnych szans. A ja na to: Kreml w niebo śle rakiety!. Bez wysiłku wielkich rzek zawraca bieg !. Żal mi ciebie, lecz niestety, Również trudny kunszt baletu, Posiadł On najlepiej na planecie tej. Przyszło potem po gram dwieście, do rozmowy chęć. Wyjaśniłem mu, że jest ofiarą klasowych spięć. Lecz Murzyna marynarski umysł wciąż w ciemnościach trwał I na światły wywód mój, odpowiedź dał: U nas jest na głowę po dwa samochody. Zbudowaliśmy najwyższy świata gmach. Nasza demokracja daje nam swobody, Których oczekuje cały świat, we łzach. A ja na to: my w niebo ślem rakiety !. Bez wysiłku wielkich rzek cofamy bieg !. Żal mi ciebie, lecz niestety, Również trudny kunszt baletu, Najlepiej posiedliśmy na planecie tej. Szybko nabierała tempa ta wymiana zdań. Ale nie chciał, Negr, zrozumieć co jest dobre dlań, Postawiłem po gram trzysta, myślę teraz zgodzi się, Ale on, choć ledwie mówi, jednak mówi, że: Ja posiadam wielki kanion, Colorado. Delfinów język też rozszyfrowałem ja. U mnie Najagra jest, największy z wodospadów. I gwiazd pięćdziesiąt moja flaga ma. A ja na to: ja w niebo ślę rakiety !. Bez wysiłku wielkich rzek zawracam bieg !. Żal mi ciebie, lecz niestety, Również trudny kunszt baletu, Najlepiej ja posiadłem na planecie tej!. Jacek Kaczmarski 1975
Korespondecja klasowa.avi play
(z uwagi na długość tekstu, tylko część słów...) Tato ...
(z uwagi na długość tekstu, tylko część słów...) Tato!. ... Jeszcze tu nie jestem miesiąc, A już wszystko wyrozumiem. Miasto - owszem, Ale w telewizji ładniej wyglądało. Każą tutaj tylko czytać, No a czytać przecież umiem, Więc mnie niczym nie zastraszy Ten Uniwersytet cały. Klasy, tak jak w szkole zbiorczej, Tylko biedniej urządzone. Tak w ogóle, to pieniądzem Śmierdzi tutaj niespecjalnie. Tylko aula - taka hala - Ale drzewem wyklejona, Jak w remizie, czy kościele. To wygląda trochę fajniej. Tu mnie rektor indeks dawał, A wyglądał jak ksiądz proboszcz. I śpiewali jak w kościele, Tak, że w ogóle nie narzekam. Nie wiem skąd was zna ten Rektor, Ale mówił dużo o was, Żeście niby mnie, tam u was, Wychowali na człowieka. Mieszkam tu, w akademiku, Taki hotel dla studentów. Pokój większy ciut od chlewa, Ale jest nas tylko czterech. Tamtych trzech - zdechlaki jakieś, Forsą więc nie chwalę się tu. Tylko sobie jeść kupuję, Więc doślijcie mi papierek. Zapisałem się do takich, Co tym interesem kręcą. Mówią, że się to opłaca I pomaga w studiowaniu. Muszę składki płacić, Chodzić na zebrania i nic więcej. Za to wezmą pod uwagę mnie Przy każdym typowaniu. Mówią, że jak wytypują, To zbić można szmal, niewąski. I tak samo bez kolejki Można dostać tu mieszkanie. Lepsze to jak trzymać świnie, Bo się nie ubabrzesz w łajnie, Tylko w samym tym, że jesteś, Swoje masz wyrachowanie. Wszyscy tu są trochę głupi, Trudno wyczuć o czym mówią. Po dziesiątej cisza nocna, Ci gadają, jakby w strachu. Ja tam w nocy śpię, w dzień czytam, I wykładów wszystkich słucham. Liczą ze mną się ci ważni. Na nieważnych kładę lachę. Stach!. Pieniądze ci posyłam jakeś chciał. Na dziewuchy nie wydawaj, przyjdą same. Ale sobie nic nie żałuj, będziesz miał. Już się o to postarają tata z mamą. Ty, na świnie nie wyrzekaj - swoje wiem. Tam uważaj, bo studenci są złodzieje. Ucz się. Matka ci posyła miód i dżem. Przyjedź wczesną wiosną do dom, to zasiejem. Ucz się dobrze, często pisz, całujem cię. Tego rektora, co żeś pisał, to nie znamy. Ale żeby człowiek nie obraził się To przez ciebie, gęś na gwiazdkę posyłamy. Nie pisałeś jakie tam kościoły są. Módl się co dzień, nie ma to jak Słowo Boże. Kiedy Bóg odbierze ci opiekę swą, To ci wtedy żaden Rektor nie pomoże. Tato!. Piszesz ty, a nie wiesz już Na jakim świecie żyjesz!. Kto tam dzisiaj trzyma świnie, Albo sieje wczesną wiosną?. Ja tu całą politykę W małym palcu mam i tyle!. Miejsce swoje odnalazłem, I na miejscu siedzę mocno. Na mnie i podobnych do mnie, Przyszłość kraju dziś spoczywa. Czy wy chociaż wiecie na wsi, Co to jest egzekutywa?!. Mnie tu męczą, że mam ojca, Który ziemi źle używa. Weź ty się skolektywizuj. Nie ma to jak w kolektywach. Wiosną chyba nie przyjadę, Bo mam kilka egzaminów. Muszę znowu więc poczytać, Bo ostatnio tylko działam. Wszyscy tutaj mnie szanują, Bo mi w piciu nikt nie strzyma: Szkoła twoja i stryjecznych Bardzo mi się tu przydała.
Żwawa piosenka o Żuczku.avi play
Gdy żre mnie nostalgia I chandra mnie tłucze, I nuda ...
Gdy żre mnie nostalgia I chandra mnie tłucze, I nuda się czai, przy ścianie, Sobacza, sobacza. Pojawia się skądyś, Na stole mym żuczek, I nóżki swe, drobne, Rozkracza, rozkracza, .... Pojawia się skądyś, Na stole mym żuczek, I nóżki swe, drobne, Rozkracza, rozkracza, rozkracza. I chodzi po gładkiej Powierzchni, czarniawy. Tu kropkę zostawi, A tam drobny szlaczek, (-bny szlaczek) I co raz to, w nóżkę, Podrapie się prawą Lub wyrwie, spod paszki, Swej kłaczek, Swej kłaczek, swej ... I co raz to w nóżkę Podrapie się prawą Lub znowu wyrwie, spod paszki, Swej kłaczek, Swej kłaczek, swej kłaczek. Ja biorę go w dłonie, Ostrożnie, lekutko, Boć mały to żuczek, A nie olbrzym gacek. ( -brzym gacek) A potem, za udkiem, Wyrywam mu udko... I kciukiem go miażdżę - Na placek, na placek, .... A potem za udkiem Wyrywam mu udko. I kciukiem go miażdżę - Na placek, na placek, na placek.
Cumgali, gali.avi play
Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cumgali, gali, gali ...
Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cum... Siedział w barze "Pod Starym Lwem", Z czarnych oczu patrzyło źle. Ale śmiał się do mnie i rzekł, Tylko tyle, cicho, cichutko ... Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cum... Na Zielonej, marny miał kąt. Do bulwarów daleko stąd. Lecz gdy śpiewał piosenkę swą, Niepotrzebne były 'salony'... Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cum... I śpiewałam tak, razem z nim, Nawet nocą, wtedy gdy pił. O on coraz piękniejszy był. I gorętsze moje kochanie .... Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cum... Lecz nie wrócił, pewnego dnia, Ludzie mówią, że 'Kogoś' ma. W oku nawet nie lśni mu łza, Kiedy wołam.. za nim, z oddali ... Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cum... Niech mi przyzna dziś, każdy z Was, Że tak w życiu bywa. Nie raz. Tyle szczęścia i nagle... pas !, Bo to było tylko 'cumgali'... Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cum... Pora kończyć. Na mnie już czas. Już za chwilę nie spotkam Was. Zaśpiewajcie więc ze mną wraz, Tę o szczęściu, krótką piosenkę: Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cumgali, gali, gali, cumgali, gali. Cum...
Piosenka dla Rudej.avi play
Kupiłem kwiatek, wódkę i Carmeny. W łazience przesiedzi ...
Kupiłem kwiatek, wódkę i Carmeny. W łazience przesiedziałem cały dzień. Widziałem jak wspaniale się rumienisz, Gdy inne chichotały: ee!, to ten. Adapter w kącie grał, dzwoniły szklanki. Ty w oczy mi patrzyłaś - ufnie zbyt. Czekałem, aż się zmyją koleżanki... Już nie pamiętam, czy mi było wstyd. Dziś kiedy myślę o nas, Ruda, Coś, za gardło, chwyta mnie. Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ? ... Kto to wie. Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ? ... Kto to wie. Nazajutrz, wiedział cały akademik, Że my, to znaczy Ty i ja. No wiesz. Być może, gdybym umiał to docenić, Zrozumiałbym co myślisz szepcąc: bierz. Lecz póki co, cudownie nam się żyło, Gdy nagle, ot tak sobie, dałaś znać Że, chciałabyś mieć papier na tę miłość... To chyba wtedy się zacząłem bać. Dziś kiedy myślę o nas, Ruda, Coś za gardło chwyta mnie. Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ? ... Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ?... Kto to wie. wst muz. Dokładnie, o co poszło, nie pamiętam. Zwyczajnie, jakoś minął nam ten szał. I tak od dawna miałem konkurenta - Cierpliwie czekał. Dostał czego chciał. Ty też masz chyba wszystko czego chciałaś: Futerko z norek, kiecka od Chanel... Podziwiam gościa za to jak się stara, O środki, które zdobią jego cel. I kiedy Cię spotykam, Ruda, To ... wraca jak zły sen: Czy.... mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ... Bo ja wiem ?.. Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ... Hej !... Czy.... mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ... Bo ja wiem ?.. Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ?!, Czy mogło nam się udać ... Hej !...
900 mil do domu.avi play
Tyle już minęło dni, Czas wysuszył z oczu łzy. Żaden l ...
Tyle już minęło dni, Czas wysuszył z oczu łzy. Żaden list nie czekał Na mie.... tu. Gdyby pociąg szybciej biegł, Byłbym w domu, jeszcze dziś. Jeszcze... 900 mil, Gdzie mój dom. Pociąg, który wiezie mnie, Ma wagonów chyba 100. Stukot kól już słychać Na 100 .... mil. Gdyby pociąg szybciej biegł, Byłbym w domu, jeszcze dziś. Jeszcze... 900 mil, Gdzie mój dom. Oddam wszystko, to co mam, Oddam Wam pierścionek swój. I walizkę moją Oddam Wam !... Gdyby pociąg szybciej biegł, Byłbym w domu, jeszcze dziś. Jeszcze... 900 mil, Gdzie mój dom. wst. muz. Gdyby pociąg szybciej biegł, Byłbym w domu, jeszcze dziś. Jeszcze... 900 mil, Gdzie mój dom. Gdy dziewczyna powie: nie !, Nie zostawię więcej Jej !. Nie opuszczę mych Rodzinnych... stron. Gdyby pociąg szybciej biegł, Byłbym w domu, jeszcze dziś. Jeszcze... 900 mil, Gdzie mój dom.
Hosadyna __ 2010.avi play
Hej!, od Krakowa jadę. W dalekie, obce strony. Bo mi n ...
Hej!, od Krakowa jadę. W dalekie, obce strony. Bo mi nie chcieli dać... Hosadyna... Dziewczyny ulubionej. Bo mi nie chcieli dać, Hosadyna, Dziewczyny ulubionej. Oj!, szerokim gościńcem, Oj!, jedzie wóz za wozem. Jak mi Cię nie dadzą... Hosadyna... Popłynę sobie morzem. Jak mi Cię nie dadzą... Hosadyna, Popłynę sobie morzem. Oj!, popłynę se morzem. Oj!, utopię się w Wiśle. Żebyś Ty wiedziała... Hosadyna... Jak ja o Tobie myślę. Żebyś Ty wiedziała... Hosadyna... Jak ja o Tobie myślę. A ja o Tobie myślę, I mysleć nie przestanę. Przy Tobie, dziewczyno... Hosadyna... Na zawsze pozostanę. Przy Tobie, dziewczyno, Hosadyna, Na zawsze pozostanę. A gdy nie dadzą wiana, O wiano ja nie stoję. Jeszcze się pochwalę ... Hosadyna... Żeś Ty, kochanie moje. Jeszcze się pochwalę ... Hosadyna... Żeś Ty, kochanie moje. A gdy Cię już dostanę, To utopię Cię w Wiśle. Żebyś Ty wiedziała... Hosadyna... Jak ja o Tobie myślę. Żebyś Ty wiedziała... Hosadyna... Jak ja o Tobie myślę.
więcej plików z tego folderu...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności