►Pójdźcie do mnie wszyscy,którzy jesteście spracowani i obciążeni a ja wam dam ukojenie.Mat.11,28 ◄
►Jezus własnie swoim uczniom powiedział o przeciwnościach,jakie ich spotkają,gdy pójdą za Nim.Świat,który Go nienawidził,również ich będzie nienawidzieć.Kilku niewiernym miastom zapowiedział sąd z góry i opowiedział im przypowieść o bawiących się dzieciach,wykazując jak śmieszna i żałosna jest niewiara.Przypomniał swoim uczniom opór wobec ewangelii,odrzucenie i wrogość władców,osobistych przyjaciół,członków...NIGDY,nie obiecywał swoim uczniom,że łatwo im przyjdzie GO naśladować.
Jezus rozmawiał z nimi o zasadach uczniostwa,o prostocie wiary i objawieniach Ojca i że mamy iść do Niego.Nie musimy sami rozwiązywać naszych problemów.Martwienie się i robienie jakiejś wrzawy wokół różnych spraw niczego nie zmienia.Nie jesteśmy bowiem powołani do tego,żeby przemienić świat,lecz by ludzi,którzy chcą słuchać,wyprowadzić z tego świata do Królestwa Niebios.Gdy rzeczy się źle mają i trudno znieść nan napór niesprzyjających okoliczności,Jezus mówi:
"Przyjdźcie do mnie!"
Okoliczności nie zmieniły się,na zewnątrz problemy istnieją w dalszym ciągu,ale my zostaliśmy zaproszeni w pewne ukryte miejsce,miejsce bezpieczeństwa.Tam jest wszelki pokój i pociecha,jakie można otrzymać od Jezusa,ponieważ On tam jest i oferuje nam swoje odpocznienie. Jezus staje się dla nas towarzyszem życia,który z nami chce dźwigać nasze ciężary.On sam zaprzęga się do jarzma naszych ciężarów,aby je dzielić razem z nami iść razem z nami krok w krok! ◄