Bar Na Victorii 360 x 620.mp4
-
a-Polska -
Fotki -
Mój przyjaciel rikszarz -
Podróże Milionerów -
Polowanie na piratów -
Poszukiwacze zaginionych arcydzieł -
Powtórka z życia -
Poza strachem -
Poza zasięgiem wzroku -
Pradawne sekrety -
Prawdziwa cena złota -
Prawdziwe psy -
Przywlaszczone arcydziela -
Pustynne narzeczone -
Raoni - Indiański wódz -
Rasa a inteligencja -
Raul Castro Ten drugi -
Recepta z epoki kamienia łupanego -
Religion in China -
Rok klęsk żywiołowych -
Rosyjscy Oligarchowie -
Rosyjskie Więzienia -
Rozbitkowie ewolucji -
Rozmowy przy stole -
Ród Kennedych -
Rusz Głową 2011-12 -
Rynek Podróbek -
Rynki finansowe - pieniądz nie śpi -
S-21. Mordercza Machina Czerwonych Khmerów -
Salem Zdemaskować Diabła -
Schleyer Historia z Niemiec Rodem -
Scieżka bojowników -
Sekrety supermarketów -
Sekta - Prorok przed sądem -
Sichzofrenia -
Skarbiec nasion - nadzieja biologów -
Skarby Dzikiego Zachodu -
Skarby starożytnego Izraela -
Sołówki Początki Gułagu -
Sowieckie Kino Stalina -
Spółdzielczość w Polsce -
Synowie wyklęci -
Syria - kraj cichej rewolucji -
Syria - kraj represji -
Szalone Siły Natury -
Świat bez granic -
Świat drugiej jakości -
Świat od świtu do zmierzchu -
Święta i Festiwale z Całego Świata -
Święta Wojna
Bar Na Victorii.
Gorąco przyjęty przez krytykę film Leszka Dawida ukazuje problemy, przed którymi od lat staje wielu Polaków. Wyjeżdżają za granicę za chlebem, w poszukiwaniu swojej życiowej szansy, często nie znając języka i kompletnie nie zdając sobie sprawy, co ich czeka w kraju, który miał być ziemią obiecaną. Bohaterami filmu są dwaj niewykształceni młodzi ludzie z niewielkiego miasteczka niedaleko Opola, poszukujący pracy w Londynie. Ich zagraniczna przygoda rozpoczyna się na Victoria Coach Station, słynnym londyńskim dworcu autobusowym, pamiętającym lata 30. ubiegłego wieku, dokąd, zwłaszcza po przystąpieniu naszego kraju do Unii Europejskiej i otwarciu granic, dojeżdżają polskie autokary wypełnione pełnymi nadziei rodakami.Piotr Filip i Marek Zdobylak pochodzą z rodzinnego miasteczka autora dokumentu. Obydwaj snują te same marzenia: mieć pieniądze, mieszkanie, samochód i dobrą rodzinę, może jeszcze jakiś mały własny biznes, żeby już o nic się nie martwić. W Kluczborku, gdzie panuje bezrobocie, bieda aż piszczy, nie widzą przyszłości dla siebie, nie mają żadnych szans na lepsze życie, jakąkolwiek odmianę losu. Dla nich wyjazd to jedyny sposób na rozwiązanie wszystkich problemów. Uwierzyli, że im się uda. Zwłaszcza bardziej przedsiębiorczy i przebojowy Piotr jest pewny swego. Planują wyjazd na zarobek do Londynu. Przez internet i znajomych poszukują kontaktów, adresów pracodawców, dzwonią pod numery podane w ogłoszeniach. Już liczą ile można zarobić: trzy, cztery, pięć funtów na godzinę, ile to da w złotówkach za dzień, miesiąc. Z obliczeń wychodzi fortuna, dniówka za granicą równa się pół miesiąca pracy w Polsce. Zapłacą za wynajęcie mieszkania, jedzenie, część funtów przeznaczą na naukę angielskiego w jednej z licznie oferujących swoje usługi szkół językowych. Podróż autobusem trwa blisko 24 godziny. Przejście w Calais przez urząd imigracyjny odbywa się bez większych przeszkód. Kłopoty zaczynają się później. Przychodzi rozczarowanie, ogarniają wątpliwości, rezygnacja. Wszystkie oferty pracy są nieaktualne, poza tym trzeba mieć pozwolenia na pracę, a starzy znajomi nagle są bardzo zajęci. Mimo beznadziejnej sytuacji Piotrkowi wciąż się jeszcze marzy mały bar na Victorii, gdzie specjalnością będą polskie dania, np. bigosik.
- Wszystko co umieszczam na chomiku jest w celach czysto edukacyjnych ! Nie czerpie z tego żadnych zysków.
Pobierz plik
Oglądaj online
