Nie masz jeszcze własnego chomika? Załóż konto
noveyy777
  • Prezent Prezent
  • Ulubiony
    Ulubiony
  • Wiadomość Wiadomość

Bio-Sławek.

widziany: 7.03.2016 00:41

  • pliki muzyczne
    28
  • pliki wideo
    954
  • obrazy
    1642
  • dokumenty
    402

3071 plików
338,17 GB

Ukryj opis
„Kto nie uważa za konieczne szukać wyjaśnienia jedynie wśród nierozumnych czynników sprawczych, łatwo dojdzie do wniosku, że wiele systemów biochemicznych zostało zaprojektowanych—zaprojektowanych nie przez prawa natury, nie przez przypadek i konieczność, lecz zaplanowanych. (…) Życie na ziemi na swym najbardziej podstawowym
poziomie, wszystkie jego najważniejsze elementy, to wynik rozumnej
działalności” Michael Behe(biochemik i propagator Teorii Inteligetnego Projektu).

"Należy przyznać, że przedstawienie tego, w jaki sposób aktualne dane biologii molekularnej sugerują procesy duplikacji genu, tasowania domen i eksonów oraz ewolucji dywergentnej nie wyjaśnia, jak niekompletne systemy zyskują przewagę selekcyjną (...)" Bruce Weber(biochemik przeciwnik Teorii Inteligentnego Projektu).
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
UWAGA: Możesz klikać na ilustracje w celu ich powiększenia. Nie trzeba być zarejestrowanym użytkownikiem (mieć konto na chomiku.pl) , żeby móc korzystać z tej opcji !
  • 63 KB
  • 13 sie 11 17:08
  • 15 KB
  • 13 sie 11 16:57
http://www.pbs.org/race/000_General/000_00-Home.htm

'Podziały rasowe nie mają żadnego uzasadnienia naukowego. Pod względem genetycznym
Polak może się różnić od innego Polaka bardziej niż od Masaja
Ludzie, jak wszystkie żywe istoty, wykazują zmienność. Choć jej ocena jest subiektywna,
zgadzamy się, że ludzie wyglądają rozmaicie: różnią się od siebie kolorem skóry, kształtem i
barwą włosów, cechami twarzy, kształtem głowy czy wielkością ciała. Nie mamy problemów z
odróżnieniem Polaka od Japończyka czy Nigeryjczyka. Większość z nas intuicyjnie wierzy w
istnienie ludzkich ras i dotyczy to także biologów, którzy mianem tym określają odrębne
grupy ludzkie – czasem nazywane podgatunkami – zamieszkujące wspólne terytorium,
różniące się od siebie zestawem cech fizycznych i składem puli genów.
Jeśli jednak spytamy o zdanie antropologa, odpowiedź może być zupełnie inna. Pojęcie rasy
odrzuca dziś 70 proc. amerykańskich antropologów; w Europie, jak wynika z moich
niepublikowanych jeszcze badań, odsetek ten wynosi 50 proc., w Polsce – 25 proc. Dlaczego?
Ponieważ w dobie szeroko zakrojonych badań genetycznych okazuje się, że podziały rasowe są
całkowicie sztuczne i nie mają żadnego naukowego uzasadnienia.'
  • 71 KB
  • 13 sie 11 16:51
  • 245 KB
  • 13 sie 11 16:08
'(...)Neodarwiniści chcąc, by pojęcie homologii odnosiło się jedynie do struktur dziedziczonych po wspólnym przodku zredefiniowali pojęcie ukute przez Darwina. Zaproponowali oni, by mówić o homologii jako o podobieństwie wynikającym ze wspólnego pochodzenia. Wyjaśnienie w tym przypadku staje się definicją. Pojawia się tu poważny problem definicyjny, który postaram się teraz omówić.

Oprzyjmy się na przykładzie struktur kości kończyn przednich. One to skłoniły Darwina do wyciągnięcia wniosku o ich wspólnym pochodzeniu. Traktował je jako dowód. Neodarwiniście zaś, by rozsądzić o tym, czy struktury te są homologiczne, potrzebne jest jakieś inne uzasadnienie świadczące o tym, że pochodzą one od wspólnego przodka. Ale jeżeli traktują je jednocześnie jako dowód wspólnego pochodzenia, to ewidentnie popadają w błędne koło. Wspólne pochodzenie dowodzi homologii, a ta z kolei dowodzi wspólnego pochodzenia. Neodarwiniści sugerują byśmy najpierw poznali pochodzenie, a potem wnioskowali o homologii. A przecież to dzięki niej, w koncepcji Darwina, wyznaczano organizmy, które posiadają wspólnego przodka. „Skąd wiemy, że dwie cechy są homologiczne? Ponieważ pochodzą one od wspólnego przodka. A skąd wiemy, że pochodzą one od wspólnego przodka? Ponieważ są one homologiczne”.
Dla zobrazowania błędu zawartego w tym rozumieniu posłużę się sylogizmami zaczerpniętymi od Michała Ostrowskiego z tekstu „Homologia: gasnąca nadzieja neodarwinizmu”.

Klasyczne (morfologiczne) ujęcie:

Przesłanka 1 (definicja): Narządy homologiczne to te, które posiadają podobne struktury.

Przesłanka 2 (empiryczna obserwacja): Skrzydła nietoperza i płetwy wieloryba posiadają podobne struktury.

Wniosek: Zatem skrzydła nietoperza i płetwy wieloryba są narządami homologicznymi.

Rozszerzenie klasycznej definicji przez Darwina:

Przesłanka 1 (wniosek z ujęcia klasycznego): Skrzydła nietoperza i płetwy wieloryba są narządami homologicznymi.

Przesłanka 2 (proponowane wyjaśnienie): Cechy są homologiczne, ponieważ są one dziedziczone od wspólnego przodka.

Wniosek: Zatem skrzydło nietoperza i płetwa wieloryba są to struktury odziedziczone od wspólnego przodka.

Ujęcie neodarwinowskie (filogenetyczne):



Przesłanka 1 (definicja): Cechy są homologiczne, jeśli są one odziedziczone od wspólnego przodka.

Przesłanka 2 (założenie): Skrzydło nietoperza i płetwa wieloryba są to struktury odziedziczone od wspólnego przodka.

Wniosek: A zatem skrzydło nietoperza i płetwa wieloryba są strukturami homologicznymi.'
  • 146 KB
  • 13 sie 11 16:04
'(...) Neodarwiniści istnienie cech homologicznych tłumaczą jako wynik działalności podobnych genów, które zostały odziedziczone po wspólnym przodku.(...)

Jak się jednak okazuje tak nie jest. Za unaocznienie posłuży mi eksperyment na muszkach owocowych i myszach. Mają homeotyczne geny, ale powodują one powstanie zupełnie innych narządów. Myszy posiadają podobny gen, który zmutowany powoduje przekształcenie się czułki, muszki owocowej w jej odnóże. U myszy nie rozwijają się jednak ani czułki ani odnóża. Kieruje on rozwojem jej móżdżka. Wymienione zwierzęta posiadają również podobny gen odpowiedzialny za sterowanie rozwojem oczu. Niemniej jednak wielofasetkowe oko muszki nie jest podobne do soczewkowatego oka myszy. Jak widać homologiczne geny nie muszą produkować homologicznych struktur. Kolejny przykład dotyczy genów ultrabithorax (Ubx), które u muszek owocowych bierze udział w rozwoju skrzydeł. U ludzi gen ten (homeobox) uczestniczy w procesach regulatorowych komórek. Mutacja powoduje nieprawidłowy rozwój nerek. Ewolucjoniści, by wytłumaczyć te niezgodność sugerują, że te kompleksy genów u wspólnego przodka występowały zanim nastąpił ewolucyjny podział na stawonogi i kręgowce.To jednak nie tłumaczy, gdzie tak podobne geny umiejscowione w tych samym chromosomach zawierają informacje, które powodują rozwój takich różnych i złożonych struktur.

(...)

Podobne ścieżki rozwojowe niejednokrotnie prowadzą do wytworzenia struktur niehomologicznych. Pere Alberch stwierdził, że to raczej „reguła niż wyjątek”. Podział komórek w embrionie ptaków jest taki sam, jak ten, dzięki któremu powstają niektóre gatunki żab. „Nawet na poziomie organizmów morfologicznie nierozróżnialne larwy mogły rozwijać się w kompletnie różne gatunki”.

Z drugiej strony można zaobserwować, że zupełnie odmienne ścieżki rozwojowe prowadzą do utworzenia struktur podobnych. Badania Rudolfa Raffa pokazują,że pewne dwa gatunki jeżowca rozwijające się według różnych procesów rozwojowych generują mimo to, prawie identyczne formy dorosłe.

Zatem i ten mechanizm powodujący rzekomo, że podobne ścieżki rozwojowe powinny tworzyć homologiczne organy nie sprawdza się, nie zostaje potwierdzony. Wydaje się, że i embriologia nie uporała się z odpowiedzią na pytanie: jak to się dzieje, że powstają struktury homologiczne.

Homologia traktowana jako ikona ewolucji nie jest wcale bezproblemowa. Istnieją problemy definicyjne, nie jest znany mechanizm powodujący tworzenie struktur homologicznych. Propozycje neodarwinistów okazały się niezadowalające. Homologia może być równie dobrze tłumaczona poprzez stwarzanie według projektu, jak i jako wynik pochodzenia od wspólnego przodka. Chyba, że ewolucjoniści odnajdą mechanizm stojący za zjawiskiem homologii albo zwolennicy stworzenia podadzą jakieś inne rewelacyjne dowody na rzecz ich punktu widzenia. Wówczas szala ma szanse przechylić się, na którąś ze stron. Tak, więc wydawać by się mogło, że rozwiązania sugerowane przez ewolucjonistów i kreacjonistów maja równorzędny status, a homologia wydaje się nie być tak solidnym dowodem jak by to widzieli zwolennicy teorii ewolucji.'
  • 184 KB
  • 13 sie 11 15:59
  • 54 KB
  • 12 sie 11 23:13
  • 28 KB
  • 12 sie 11 19:11
Zjawisko z punktu widzenia NEOmitomaństwa bardzo zadziwiające. NEOmitomani usiłują takie fakty jakoś odtłumaczać (o czym można poczytać w artykule) i wychodzi im z tego wygłup i obciach. Np. tendencje do zmniejszania się rozmiarów czaszki u H.sapiens usiłują tłumaczyć (choć jestem przekonany ,że sami się z tego "tłumaczenia" śmieją) mniejszymi wyzwaniami środowiska. No tak pułapek na mamuty obmyślać nie musimy. Chować się przed tygrysem szablozębnym też nie. Zapamiętać kilkadziesiąt rodzajów roślin. Nie musimy. Ale za to musimy się nauczyć obsługi pralki automatycznej ,komputera ,pisać ,czytać. Musimy zapamiętać mnóstwo rzeczy :gdzie są zniżki i wyprzedaże, o płaceniu rachunków,dziesiatki nazw ulic i sklepow oraz roznych punktow administracyjnych. Niektórzy muszą głowkować jak naprawić ciągnik. No i jak się zabezpieczyć ,zeby nie paść ofiarą oszustwa lub złodziejstwa (to w miejsce zagrożenia ze strony tygrysa szablozębnego)...Tyle są warte na szybkiego klecone NEOmitomańskie "wyjaśnienia naukowe"--ktore są probą pogodzenia NEOmitomaństwa z wyzwaniami empirii. Które to "wyjaśnienia" polegają na narzucaniu interpretacji tej empirii !
  • 108 KB
  • 12 sie 11 19:11
'Zdaniem naukowców przez ostatnie 20 tys. lat nasze mózgi się skurczyły.Czy oznacza to, że stajemy się coraz głupsi?

Porównując wielkość czaszki i mózgu człowieka współczesnego Homo sapiens sapiens z wszelkimi jego przodkami, dotychczas chełpiliśmy się posiadaniem znacznie większego mózgu, co miało świadczyć o naszej wybitnej ewolucji. Przez 3 miliony lat rozwoju gatunku ludzkiego rzeczywiście nastąpił ogromny wzrost pojemności czaszki – Australopitek ok. 450 cm3, Homo habilis 612 cm3, neandertalczyk 1100cm3, człowiek współczesny ok. 1500-1700cm3 - jednak najnowsze badania wskazują, że człowiekowi nie tylko mózg przestał rosnąć, lecz wręcz zaczął się kurczyć!

Ten niepokojący trend zaobserwowali antropolodzy z Uniwersytetu w Wisconsin. W czasie zaledwie 20 tys. lat pojemność czaszki człowieka, a więc także wielkość mózgu, zmniejszyła się z 1500 do 1350 cm3. Oznacza to, że utraciliśmy cześć mózgu odpowiadającą wielkością piłce tenisowej! (...) W ciągu zaledwie kilku wieków warunki, w których żyje człowiek, niezwykłe tempo rozwoju technologii sprawiło, że zatraciliśmy wiele cech, które były potrzebne naszym przodkom do przeżycia. Rewolucja związana z transportem, komunikacją międzyludzką oraz handlem odbyła się w trakcie życia zaledwie jednego czy dwóch pokoleń. Czy w tak krótkim czasie uda nam się wykształcić nowe przydatne cechy? Z ewolucyjnego punktu widzenia wydaje się to niemożliwe, lecz obserwując stopień przystosowania się i przyzwyczajenia człowieka do technologicznych nowinek, trudno jest nad tym wyrokować. Zbadają to kolejne pokolenia. '
  • 28 KB
  • 12 sie 11 19:02
Kolejny piękny przykład plastyczności morfologicznej H.sapiens. Nasz gatunek w ramach normy reakcji na zapotrzebowanie środowiska potrafi wręcz na zawołanie (biorąc pod uwagę ogromne przedziały czasu ,jakich na takie zmiany potrzebowałaby ewolucja NEOdarwinowska) dostosować się do potrzeb tego środowiska. Zawdzięczamy to plastyczności już od urodzenia wbudowanej w nasze geny. Neodarwiniści są zbici z tropu takimi zjawiskami ,więc na szybkiego klecą na kolanie kolejne NEOmitomańskie bajeczki,aby je dopasować do swoich NEOmitomańskich marzeń.
  • 89 KB
  • 12 sie 11 19:02
'Analiza ponad 250 czaszek, z których najstarsze liczyły sobie 400 lat, wykazała, że na
przestrzeni wieków różnice pomiędzy płciami zaczęły się zacierać - czytamy w piśmie
"Forensic Science International".
Głowy mężczyzn, a więc i ich mózgi, tak samo jak inne części ciała, zawsze były
proporcjonalnie większe w porównaniu z kobiecymi. Najnowsze badania amerykańskich
naukowców dowodzą jednak, że różnice te zaczęły się coraz bardziej zacierać.
Podczas prac archeologicznych, prowadzonych na dawnych cmentarzach położonych w różnych
regionach Półwyspu Iberyjskiego, badacze porównali odkryte szkielety z ciałami osób
pochowanych współcześnie. Stwierdzili, że na przestrzeni 400 lat, między XVI a XX wiekiem,
budowa ciała człowieka uległa zauważalnej zmianie. Najbardziej widoczne zmiany dotknęły
kobiety, a zwłaszcza ich czaszki.
W porównaniu z czasami Habsburgów, części twarzowe kobiecych czaszek stały się bardziej
rozbudowane, co, według antropologów, może być skutkiem lepszego odżywiania oraz innych
czynników środowiskowych, które uległy zmianie wraz z rozwojem cywilizacji.
"Poznanie cech czaszkowo-twarzowych różnych narodowości pomoże nam lepiej analizować
szczątki, a nawet identyfikować na ich podstawie konkretne osoby" - mówi autorka badań dr
Ann Ross, antropolog z North Carolina State University. "Może nam to również pomóc
określić płeć osoby, zwłaszcza wtedy, gdy mamy do czynienia z niekompletnym szkieletem.
Informacje te są przydatne zarówno w przypadku śledztwa, jak i badań akademickich".
Badaczka podkreśla, że wnioski te stanowią dowód na to, że przy analizie starszych szczątków
nie należy kierować się aktualnymi standardami, gdyż cechy czaszkowo-twarzowe kobiet i
mężczyzn na przestrzeni stuleci potrafią ulec znacznym zmianom'
  • 8 KB
  • 12 sie 11 18:07
Kolejny piękny przykład zmienności w ramach normy reakcji na środowisko. Te szybkie zmiany morfologiczne w obrębie gatunku H.sapiens nie mogły być efektem działania NEOdarwinowskich mechanizmów ,ponieważ nie starczyło by na to czasu. H.sapiens (jak i wiele innych organizmów) mamy wpisaną taką plastyczność w geny. Genomy organizmów są zdolne do majsterkowania przy swoich genach ,do naturalnej bioinżynierii. A efekty tej szybkiej i dziedzicznej bioinżynierii są często interpretowane ,jako zmiany NEOdarwinowskie. Być może te obserwacje wyjaśniają dlaczego mózg 'H.ergaster" miał rozmiary mieszczące się w niższym przedziale wiedzy o człowieku. Dlaczego wymarłe populacje ludzkie charakteryzowały się czasami małymi mozgami. Dlaczego u H.sapiens obserwuje się od kilkuset lat tendencję do zmniejszania się obwodu czaszki ? Dlaczego neandertalczyk miał tak wielki mózg?

Wnioski takie pozostają w zgodzie z niektórymi odkryciami ,jakich już dokonano:
http://www.princeton.edu/main/news/archive/S22/60/95O56/index.xml?section=topstories
http://creationism.org.pl/teoria_kontroli
" Zespół naukowców z Princeton University odkrył, że łańcuchy białek znajdowanych w większości żywych organizmów zachowują się jak adaptacyjne maszyny, kontrolujące swoją własną ewolucję. Zaobserwowane rezultaty są dokładnie takie, jak przewidują to równania teorii kontroli, co stanowi kolejny dowód owocności w badaniach biologicznych metodologii bazującej na projekcie.
Jak donosi News at Princeton badacze: Raj Chakrabarti, Herschel Rabitz, Stacey Springs i George McLendon dokonali tego odkrycia analizując łańcuch transportu elektronów, mechanizm konieczny dla metabolizmu, a ściślej procesu zwanego oddychaniem komórkowym. Wyniki ich badań, opublikowane w Physical Review Letters świadczą o tym, że szereg biologicznych struktur jest w stanie sterować procesem własnej ewolucji w kierunku ulepszenia dostosowania. Naukowcy sądzą, że badania te oferują nowe dowody na ukryte mechanizmy, kierujące sposobem, jakim biologiczne organizmy odpowiadają na siły doboru naturalnego. Jak stwierdził Rabitz "Fakty implikują, że my wszyscy wewnątrz mamy tę wspaniałą maszynerię, która optymalnie odpowiada na ewolucyjną presję".
Co więcej, po analizie zachowania białek z matematycznego punktu widzenia, okazało się, że statystycznie jest niemożliwością, aby taki samokorygujący się mechanizm bazował na przypadku. Przeciwnie, badacze zademonstrowali, że zaobserwowane rezultaty są dokładnie takie, jak przewidują to równania teorii kontroli, a ściślej - metoda operowania na ekstremach funkcji, w literaturze przedmiotu zwana "bang-bang extremization". Naukowcy pracują teraz nad sformuowaniem nowej generalnej teorii, bazującej na tych odkryciach, którą roboczo nazwali "kontrolą ewolucyjną". Jak wyjaśnia jeden z odkrywców Chakrabarti: "Teoria kontroli oferuje bezpośrednie wyjaśnienie dla w innym przypadku kłopotliwej obserwacji i prowadzi do wniosku, że ewolucja operuje w zgodzie z zasadami, które zna każdy inżynier".(..)"
  • 101 KB
  • 12 sie 11 18:07
'Im dalej od równika, tym ludzie mają większe oczy i mózgi. Naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego tłumaczą, że ma to związek nie tyle z inteligencją, co z powiększeniem rejonów wzrokowych, które pozwalają sobie poradzić z mniejszą ilością światła w krajach z zachmurzonym niebem i dłuższymi zimami (Biology Letters).
Brytyjczycy mierzyli oczodoły oraz objętość mózgu dla 55 czaszek z kolekcji muzealnych (najstarsze pochodziły z XIX wieku). Czaszki reprezentowały 12 populacji z całego świata: Anglii, Australii, Wysp Kanaryjskich, Chin, Francji, Indii, Kenii, Mikronezji, Skandynawii, Somalii, Ugandy i USA. Później akademicy zestawiali wymiary gałek ocznych i mózgu z szerokością geograficzną centralnego punktu w kraju ich pochodzenia. Okazało się, że i jedno, i drugie bezpośrednio zależało od oddalenia od równika. Największe były mózgoczaszki Skandynawów, a najmniejsze Mikronezyjczyków.
W miarę oddalania od równika zmniejsza się ilość dostępnego światła, dlatego ludzie musieli wytwarzać w toku ewolucji coraz większe oczy. Mózgi również musiały stać się większe, by poradzić sobie z dodatkowymi danymi wzrokowymi. Większy mózg nie oznacza, że ludzie z większych szerokości geograficznych są mądrzejsi. Oznacza to jedynie, że potrzebują większych mózgów, by dobrze widzieć w okolicach, gdzie żyją – tłumaczy antropolog Eiluned Pearce.
Ponieważ ludzie mieszkają na dużych szerokościach geograficznych Europy i Azji od zaledwie kilkudziesięciu tysięcy lat, wydaje się, że ich systemy wzrokowe zaskakująco szybko przystosowały się do zachmurzonego nieba […] i długich zim w tych okolicach – dodaje współautor badań prof. Robin Dunbar.
Ostrość wzroku w warunkach oświetlenia dziennego jest stała na wszystkich szerokościach geograficznych, co zasugerowało naukowcom, że gdy ludzie opanowywali nowe rejony globu, system przetwarzania wzrokowego przystosowywał się do różnych warunków oświetleniowych właśnie w opisany wyżej sposób.
Próbując zrozumieć zaobserwowane zjawiska, akademicy wzięli też pod uwagę wyjaśnienia alternatywne dla kompensacji gorszego oświetlenia wzrostem wielkości oczu i mózgu. Powołali się na efekt filogenetyczny (czyli ewolucyjne powiązania między różnymi liniami rozwojowymi ludzi), fakt, że osoby żyjące na większych szerokościach geograficznych są w ogóle większe, a także na możliwość, że powiększenie objętości oczodołu ma związek z niskimi temperaturami (tłuszcz musi pełnić rolę izolacji dla gałki ocznej).'
  • 28 KB
  • 12 sie 11 17:47
'Na kształt żuchwy różnych grup ludzi wpływa nie tylko genetyka, ale i dieta. Naukowcy z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa uważają, że dzięki ich odkryciom będzie można określić, czym żywiły się prehistoryczne populacje, nawet jeśli w zapisie kopalnym niewiele się zachowało. Są także przekonani, że specjalistom łatwiej będzie ustalić, które skamieniałości są spokrewnione i w jaki sposób (American Journal of Physical Anthropology).

W ramach naszych badań chcieliśmy stwierdzić, na ile kształt żuchwy jest plastyczny i zmienia się pod wpływem czynników środowiskowych, takich jak dieta, a na ile genetyczny. Aby odpowiedzieć na to pytanie, posłużyliśmy się kośćmi znalezionymi przez archeologów w dwóch różnych miejscach. Zanim mogliśmy stwierdzić, co nam mówi kształt kości, np. nt. środowiska, w którym żył dany osobnik, z kim był spokrewniony lub co jadł, musieliśmy zrozumieć, jak w ogóle kształt powstaje – podkreśla Megan Holmes(...).'
  • 35 KB
  • 12 sie 11 2:57
'Wspólny przodek ludzi i szympansów żył o 3 miliony lat wcześniej, niż sądziliśmy. Tak wynika z najnowszego modelu komputerowego

Do niedawna wydawało się jasne, że linie ewolucyjne hominidów i szympansów rozdzieliły się jakieś 5 — 6 mln lat temu. Naukowcom nie udało się w większym przybliżeniu ustalić tej daty, ponieważ dowody kopalne z tego czasu są, delikatnie mówiąc, szczątkowe. Dlatego amerykańscy badacze z Field Museum w Chicago postanowili zmierzyć się z tym problemem za pomocą metod z zakresu nauk bardziej ścisłych niż te, którymi dysponuje archeologia. Wykorzystując statystyczną metodę modelowania komputerowego, obliczyli, że nasze korzenie sięgają 8 milionów lat wstecz. O odkryciu tym donosi pismo „Systematic Biology”.

Wywrotowiec z Czadu

Dowody kopalne były do niedawna jedyną wskazówką na temat okresu, w którym po Ziemi chodził ostatni wspólny przodek człowieka i szympansa. Jednak z tych naprawdę starych skamieniałości, liczących kilka milionów lat, czasami więcej było kłopotu niż pożytku. Przede wszystkim pozostawiły ogromne luki w naszej wiedzy na temat przeszłości. Poza tym, kiedy antropologom z grubsza udało się już ustalić datę pojawienia się naszej gałęzi na drzewie genealogicznym, archeolodzy wykopali na terenie Czadu szczątki prahominida nazwanego Sachelanthropus tchadensis, który żył blisko 7 milionów lat temu. Osobnik ten wykazywał już wiele praludzkich cech, a to kompletnie nie zgadzało się z ogólnie przyjętą hipotezą o 6 milionach naszej samodzielnej ewolucji. Problem pozostał więc otwarty.

Zmienić prehistorię

Aby rozwiązać tę kwestię, dr Robert D. Martin, kurator działu antropologii biologicznej w Field Museum, zebrał matematyków, antropologów i biologów ewolucyjnych, których zadaniem było zintegrowanie informacji kopalnych z rozległymi danymi genetycznymi na temat kolejności oddzielania się poszczególnych gatunków od pnia drzewa genealogicznego ssaków. Wszystko to wrzucił do komputera, który za pomocą technik modelowania statystycznego wygenerował najbardziej prawdopodobną datę rozdzielenia się linii ludzi i innych małp naczelnych. Oszacował ją na na 8 milionów lat wstecz.

Tym sposobem prahominid z Czadu okazał się być jednak naszym przodkiem. To nie pierwsza tego typu rewelacja ogłoszona przez dr. Martina. W 2002 roku naukowiec ten na łamach pisma „Nature” opublikował artykuł, w którym dowodził, iż pierwszy przedstawiciel rzędu naczelnych, a więc nasz najstarszy przodek, pojawił się na Ziemi już 85 mln lat temu, czyli 20 mln lat przed tym, nim wyginęły dinozaury. To nieco osłabiło wcześniejsze przekonanie o tym, że ssaki rozkwitły dopiero po wymarciu tych wielkich gadów. Fakt, iż archeolodzy odnajdują coraz starsze praludzkie skamieniałości, zdaje się potwierdzać wersję dr. Martina. Być może już wkrótce będziemy świadkami odkopania tego wygenerowanego komputerowo najstarszego przodka ludzi i małp.'
  • 169 KB
  • 12 sie 11 0:47
http://shadowness.com/Akela/parahntropus-boisei-male

'Masywne szczęki i wielkie zębiska australopiteków nie służyły do miażdżenia twardych skorup, ale do rozcierania ziół.

Odkryte w 1959 roku szczątki wymarłego hominida – Paranthropus boisei – wzbudziły sensację z powodu szczęk potwornej wielkości. Gatunek ten, o masywnej czaszce i zębach trzykrotnie większych niż trzonowce ludzi, nazwano „Dziadkiem do orzechów". Teraz dzięki nowoczesnej metodzie badania skamieniałych zębów przedstawicieli tego wymarłego gatunku wiemy, że nie jedli nic twardego. Wręcz przeciwnie – odżywali się trochę jak krowy.

– Paśli się na tych samych łąkach co zebry, świnie i hipopotamy – mówi Thure Cerling, geochemik z Uniwersytetu Utah. – Konkurowali z nimi. Jedli z tego samego stołu. Najprawdopodobniej żywili się trawami, a na pewno nie rozgryzali żadnych orzechów.

Paranthropus boisei zamieszkiwał Afrykę ok. 2,3 – 1,2 mln lat temu. Uważa się, że stanowił odrębną gałąź ewolucji, nieprowadzącą do Homo sapiens. Nie są to nasi przodkowie, raczej odlegli kuzyni.

Badania przeprowadzone przez specjalistów z Uniwersytetu Utah pozwalają jednak zerknąć na to, w jaki sposób stworzenia te żyły. Do badań wybrano 24 zęby należące do 22 osobników. Używając specjalnego wiertła, rozdrobniono szkliwo i zbadano poziomy radioizotopów. Naukowcy wykorzystali wiedzę o różnych odmianach fotosyntezy (tzw. C3 i C4) występujących u poszczególnych gatunków roślin. Wzajemny stosunek radioizotopów w zębach Paranthropus boisei sygnalizował, jakiego typu pokarm jadły.

Okazało się, że gustowały przede wszystkim w trawach i ziołach charakterystycznych dla strefy gorącej. Liście, owoce i orzechy (które, jak wcześniej podejrzewali naukowcy, stworzenia te jadły) powinny pozostawić inny „podpis", ślad fotosyntezy C3.

– Tak wysoka proporcja roślinności C4 w diecie Paranthropus boisei czyni z nich stworzenia wyjątkowe – przyznaje Kevin Uno, jeden ze współautorów artykułu w „Proceedings of the National Academy of Sciences". Jedynym stworzeniem o takich preferencjach był wymarły już gatunek pawiana.

Dlaczego dieta kuzynów praludzi jest tak istotna dla naukowców? Po pierwsze, gatunek ten nie musiał konkurować o jedzenie z naszymi przodkami. Po drugie, musiał mieć również zupełnie odmienny od naszego układ pokarmowy.'
  • 27 KB
  • 12 sie 11 0:17
'Eksperymenty Baumanna i obserwacje zwierząt wspierają tezę, że dzieworództwo nie jest wcale ślepym zaułkiem ewolucji. W pewnych warunkach może się ono okazać wręcz lepsze – gdy pożywienia jest pod dostatkiem, a nie jest potrzebne zróżnicowanie genetyczne – czyli w stabilnym i bezpiecznym środowisku.

Spontaniczna natura

Od niedawna naukowcy wiedzą również, że rozmnażać się w ten sposób mogą warany z Komodo, a nawet rekiny. Kilka przypadków takiego rozrodu zaobserwowano w zoo – m.in. u rekina młota w Henry Doorly Zoo w Nebrasce czy w akwarium w Karlsruhe.'
  • 43 KB
  • 12 sie 11 0:17
  • 80 KB
  • 11 sie 11 23:59
'– To nie znaczy, że musimy całą teorię wyrzucić do kosza – mówi naukowiec. – Tempo mutacji jest kwestią indywidualną, a może niektórzy ludzie mają mechanizmy zmniejszające ryzyko takich zmian.

Co to oznacza? Osoba, u której tempo powstawania mutacji jest wysokie, może zostać omyłkowo zdiagnozowana – zmiany w DNA w jednej próbce mogą być nieobecne w innych komórkach jej ciała.

– Generalnie ewolucja przebiega o jedną trzecią wolniej, niż dotąd sądziliśmy – przyznaje Awadalla. A ponieważ to mutacje są siłą napędową ewolucji, badacze będą musieli zrewidować poglądy na temat „odległości" dzielącej nas od zwierzęcych kuzynów. Skoro ewolucja biegnie wolniej, potrzeba więcej pokoleń, aby osiągnąć obserwowaną obecnie odmienność genetyczną.'
  • 27 KB
  • 11 sie 11 23:21
'Charakterystyczny dla człowieka sposób chodu jest dwukrotnie starszy, niż sądziliśmy – dowodzą ślady stóp odkryte w Tanzanii

Odbite w Laetoli odciski stóp należą do gatunku Australopithecus afarensis. Pochodzą sprzed 3,7 mln lat.

Dzięki szczegółowej, wspomaganej symulacjami komputerowymi analizie specjaliści z uniwersytetów Liverpoolu i Manchesteru ustalili, że ślady należały do stworzenia poruszającego się w postawie prawie wyprostowanej w sposób charakterystyczny dla współczesnych ludzi. Dotąd naukowcy uważali, że przedstawiciele tego gatunku (m.in. słynna Lucy, której skamieniałości odkryto w Etiopii) poruszali się w sposób bardziej zbliżony do orangutanów, goryli i szympansów.

Analiza to efekt badania 11 tropów. Zastosowano specjalne programy komputerowe, wykorzystywane też m.in. do skanowania aktywności mózgu w diagnostyce medycznej. Udało się odtworzyć trójwymiarowy model stopy, która zostawiła ślady.

– Wcześniej sądziliśmy, że Australopithecus afarensis poruszał się w postawie pochylonej, na krawędziach stóp, odpychając się od ziemi środkową ich częścią, tak jak obecnie czynią to naczelne – mówi prof. Robin Crompton z Uniwersytetu Liverpoolu. – Ślady z Laetoli pozostawiła istota dwunożna, w pełni wyprostowana, odpychająca się paluchem, tak jak czynią do dziś ludzie. Nasze badania pokazują, że te cechy pojawiły się już prawie 4 mln lat temu u gatunku, który miał prowadzić częściowo nadrzewny tryb życia.

Prof. Crompton zauważył coś jeszcze: – Zdumiewające, że niektórzy ludzie obecnie pozostawiają ślady bardziej zbliżone do małpich niż te z Laetoli.

Dlaczego sposób poruszania się przodków ludzi jest tak istotny? – Kształt stopy to jedna z najistotniejszych różnic dzielących nas od naczelnych – wyjaśnia dr Bill Sellers z Uniwersytetu Manchesteru.

– U człowieka krótki korpus i długie nogi pozwalają na pokonywanie dużych odległości – mówi prof. Crompton. – Australopithecus afarensis miał zupełnie inną budowę ciała – krótkie nogi i długi tułów. Musimy się dowiedzieć, kiedy nasi przodkowie nauczyli się chodzić i biegać, bo to pozwoliło ludziom skolonizować świat.'
  • 1,0 MB
  • 11 sie 11 17:13
  • Pobierz folder
  • Aby móc przechomikować folder musisz być zalogowanyZachomikuj folder
  • dokumenty
    75
  • obrazy
    151
  • pliki wideo
    45
  • pliki muzyczne
    0

271 plików
1,54 GB

beautiful.anya

beautiful.anya napisano 5.11.2014 11:10

zgłoś do usunięcia
Zapraszam
My_word

My_word napisano 7.11.2014 13:30

zgłoś do usunięcia

chuck-y

chuck-y napisano 1.12.2014 11:40

zgłoś do usunięcia
daniel5999

daniel5999 napisano 19.04.2015 23:24

zgłoś do usunięcia
WITAM ,Życzę miłej i spokojnej nocy .Pozdrawiam Daniel

Boleslaw3333 napisano 2.05.2015 10:26

zgłoś do usunięcia
SERIALE FILMY NOWOŚCI 2015 ZAPRASZAM

C-H-O-M-I-K-P-R-Y-W-A-T-N-Y napisano 6.05.2015 09:30

zgłoś do usunięcia
Ⓩ Ⓐ Ⓟ Ⓡ Ⓐ Ⓢ Ⓩ Ⓐ Ⓜ
MaxFILM_2017

MaxFILM_2017 napisano 16.05.2015 21:35

zgłoś do usunięcia
Witaj noveyy777! Zapraszam na mojego nowego chomika, znajdziesz na nim najnowsze filmy, ebooki, muzyke i wiele, wiele innych plików. Pozdrawiam MaxFILM_2015. (hasło do wszystkich folderów to "184")
Aga_Slodka

Aga_Slodka napisano 17.05.2015 18:40

zgłoś do usunięcia

anya.86 napisano 10.07.2015 20:52

zgłoś do usunięcia
NOWE FILMY 2015 - ZAPRASZAM
anya-86-filmy

anya-86-filmy napisano 6.10.2015 19:27

zgłoś do usunięcia
------------------------>SERIALE POLSKIE I ZAGRANICZNE - 2015 , FILMY NOWOŚCI 2015 ZAPRASZAM

Musisz się zalogować by móc dodawać nowe wiadomości do tego Chomika.

Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (4)Zaprzyjaźnione i polecane chomiki (4)
Zgłoś jeśli naruszono regulamin
W ramach Chomikuj.pl stosujemy pliki cookies by umożliwić Ci wygodne korzystanie z serwisu. Jeśli nie zmienisz ustawień dotyczących cookies w Twojej przeglądarce, będą one umieszczane na Twoim komputerze. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia. Dowiedz się więcej w naszej Polityce Prywatności